Artykuły

Tłumaczenie z ostatecznej anglojęzycznej wersji teorii której poniższa strona jest jedynym oficjalnym źródłem:
Teoria twórców filmu "Pioruny Bogów - Teoria Elektrycznego Wszechświata"
Materiał opublikowano zgodą ekipy http://saturndeathcult.com/ dla http://davidicke.pl/
Ostateczna wersja teorii pochodząca ze strony, zastrzeżona wraz ze spolszczonymi ilustracjami:

http://saturndeathcult.com/the-sturn-death-cult-part-1/doomsday/

Obrazek

Kult Śmierci Saturna – Część 5
Dzień Zagłady !

Obrazek

Wielki kataklizm zwany Potopem zakończył jak nam powiedziano błogość Złotego Wieku. Saturn stracił swą pozycję na niebiańskiej północy Ziemi a Wenus i Mars kontynuowały swe kosmologiczne dzieło zniszczenia.

(kontynuacja od Złotego Wieku)

Podczas początkowego rozbłysku Saturna w wyniku jego pierwszego kontaktu z heliosferą Słońca częścią następującego chaosu który ogarnął Saturna był widok dwóch ‘włókien’ wyrzuconego przez niego materiału uciekającego w przestrzeń jedynie po to by dać się pojmać Słońcu. Tam, przez nieokreślony okres czasu orbitowały one wokół swej nowej gwiazdy dopóki nie nadszedł czas w którym sam Saturn został w końcu pojmany przez Słońce.

Te ‘włókna’ były złożone głównie z cząsteczek wody wyrzuconych przez Saturna podczas jego erupcji, ich pozostałości zostały utrzymane przez Saturna formując charakterystyczne pierścienie planety. W tym co spowodowało koniec Złotego wieku jedno z tych kosmicznych ‘włókien’ zmrożonej wody zderzyło się z Ziemią w czasie gdy Saturnijski sznur planet był ostatecznie przejmowany przez Słońce. Spowodowało to potop wody z kosmosu (oraz miejscami opad olbrzymiego gradu – przypis tłumacza) który trwał tygodnie.

Atlantyda zatonęła pod falami; wielki kontynent Mu przepadł. Trzęsienia ziemi o niewyobrażalnej sile wstrząsały Ziemią podczas gdy gigantyczne wichry pustoszyły jej powierzchnię.
 

Obrazek


Obraz rosyjskiego artysty Leona Samojłowicza Baksta zatytułowany 'Terror Antiquus' (1908). Na tej przerażającej wizji starożytnego nieszczęścia widzimy żywioły Potopu który zniszczył Atlantydę. (zdjęcie PD)


Obrazek


Kolejne przedstawienie starożytnego i katastrofalnego potopu pędzla Francisa Danby. 'Potop' (ok. 1840) jest tak naprawdę wyobrażeniem biblijnej powodzi Noego ale służy do zilustrowania niezmiernych efektów jakie ten archetyp starożytnego zniszczenia wywarł na naszą kolektywną gatunkową psychikę. (zdjęcie PD)
 
Ziemska Axis Mundi, baśniowa drabina do nieba została nieodwracalnie uszkodzona przez tą kolizję a zdecydowanie chory, plamisty i słabnący Saturn zaczął wyraźnie dryfować oddalając się od swego byłego systemu planet. Odcięte od swych elektrycznych, podobnych ogniwom łańcucha połączeń ze swym oryginalnym słońcem planety Wenus i Mars wpadły w amok. Ludzie na Ziemi patrzyli w przerażeniu jak Wenus nabierając cech komety zamienia się w Meduzę grożącą Ziemi swymi ogromnymi międzyplanetarnymi pokazami błyskawic, przechodząc obok niej w czasie szukania drogi ku swej nowej orbicie.


Obrazek


Rozpad Saturnijskiego systemu: Wenus transformuje się z pięknej Gwiazdy Porannej w złą Meduzę z wężowatymi włosami, archetyp szalejącej planety Wenus celebrowany w sztuce poprzez wieki. Ziemia jest przytłoczona przez efekty kapryśnego zachowania Wenus podczas gdy Mars walczy z Meduzowatą Wenus. (collage wykonany przez autora z wykorzystaniem dzieł Duvala, Bocklina, Martyna i Caravaggia.)

Planetarny Chaos

Mars nie był lepszy i wciąż zagrażał kołysząc się kapryśnie w bliskich Ziemi odległościach jednocześnie miotając przed sobą kamienie i pioruny. Niektóre z tych marsjańskich meteorytów znaleziono tak daleko jak na Antarktydzie (patrz część czwarta „Złoty Wiek” – przypis tłumacza).


Obrazek
Fragment meteorytu szergotytowego (bazalt) dzięki uprzejmości Marsa. (zdjęcie: NASA)


Następująca potem seria bitew w tej fazie ‘wolnej amerykanki dla wszystkich’ Wenus i Mars zajmowały wielką cześć nieba dając inspirację dla dużej części największych mitologicznych historii. Jakby tego było mało powoli powracający Saturn, a przynajmniej jego pozycja na niebie ponad Ziemią była teraz nękana przez kolejnego gracza w tym wielkim kosmicznym dramacie - Jowisza.
 

Gdy Ziemia cierpiała pod natarciem Potopu z niebios a Axis Mundi całkowicie zniknęła Saturn zaczął schodzić poniżej horyzontu. W tym czasie widziano jak kolejna jasna gwiazda wyłania się na horyzoncie tego co było południowym niebem Ziemi. To co się pojawiło również miało pierścienie i, w wyniku zwiększonej aktywności elektrycznej w regionie również posiadało swój własny prąd Birkelanda wysyłając własne łuki elektryczne w otaczającą przestrzeń co obserwatorom na Ziemi dawało iluzję wyglądającą tak jakby ta nowa gwiazda tańczyła na linie. Zwana przez Greków Zeusem a przez późniejszych Rzymian Jupiterem (Jowiszem) ta, poprzednio ukryta gwiazda zdawała się na krótko wypełnić rolę umierającego Saturna jako dominującej siły w niebiosach.


Obrazek


Jowisz, Jupiter lub Zeus był jedną z planet Słońca. Orbitując w kierunku elektrycznego kontaktu z systemem Saturna mógł być widoczny na południowym niebie Ziemi gdzie zdawał się on tańczyć na końcu swego własnego prądu Birkelanda. Wokół niego można było dostrzec wyblakłe pierścienie dając mu reputację Jupitera, tego który skradł pierścienie Saturna. W mitologii Jowisz był synem Saturna który skończył mordując i zastępując swego ojca.
 
Jak powiedziano Jowisz próbował ukraść pierścienie Saturna, jest to oczywiste odniesienie do mitologicznego morderstwa swego kosmicznego ojca przez Jowisza. To, że Jowisz był częścią oryginalnego systemu solarnego Słońca i działał on jako partner w podwójnym układzie gwiezdnym jest jednym z możliwych powiązań. Ten system mógł zostać w równej mierze zaburzony przez przybycia Saturna jak system Saturn zdewastowany przez kontakt ze Słońcem. Z Jowiszem umieszczonym na orbicie wokół Słońca tak jak dzisiaj ale z innym promieniem orbity można spekulować, że dołączył on w końcu do walki huśtając się stopniowo przez południowe niebo Ziemi będąc na swej regularnej orbicie aż w końcu zdawał się on pojawiać z tyłu i poniżej widzianego z Ziemi Saturna.


Inna teoria mówi, że Jowisz (i inne gazowe olbrzymy uran i Neptun) zawsze były częścią system Saturnijskiego ale były ukryte przed Ziemią po drugiej stronie Saturna. (Podobny skład oraz właściwości Jowisza i Saturna każą przypuszczać, że Jowisz również był swego czasu brązowym karłem który wygasł i stracił swój łańcuch planet po pochwyceniu go przez Słońce, choć dowodów na to brak jest to siłą rzeczy logiczne i warte rozważenia przypuszczenie. Jeśli jest prawdziwe oznacza, że żyjemy w układzie gwiazdy potrójnej – przypis tłumacza.)
 
Tak czy inaczej mitologia wskazuje, że na jakiś czas Jowisz przejął miejsce i status Saturna w niebiosach chociaż Saturn dokonał w końcu chorowitego powrotu jako rządzący ‘Władca Pierścieni’ gdy Ziemia ustaliła się już po wstrząsających jej osią wydarzeniach z Wielkiego Potopu. Jednakże stary bóg był umierający, zdawał się być dotknięty trądem (rezultat wzmożonej aktywności atmosferycznej na tej byłej gazowej gwieździe), i zmierzał teraz na trwałą banicję na zewnętrznych krawędziach układu planetarnego Słońca gdzie pozostaje do dziś – odległy punkcik światła pozostający obecnie w jakiś sposób w przeciwności do swej reputacji jako jeden z największych bogów mitologii.
Wraz z Saturnem dryfującym teraz na zewnętrzne krawędzie układu wraz ze swymi siedmioma pierścieniami i dziewięcioma towarzyszami, katastrofalnie zszokowana Ziemia znalazła się teraz w mocnym uścisku swej nowej gwiazdy - Słońca. Kapryśne i niebezpieczne orbity Mars i Wenus wciąż zagrażały Ziemi ponieważ one także poszukiwały elektrycznej i orbitalnej równowagi w królestwie tego nowego słońca. Pośród mieszkańców Ziemi wyrosły całe nowe społeczeństwa oddane śledzeniu tych gwałtownych planetarnych bytów, rozbitkowie i uchodźcy z Wielkiego Potopu walczyli by odbudować swą zniszczoną ojczystą planet – narodziło się Kapłaństwo a wraz z nim świat wszedł w Wiek Srebrny.

(kontynuuj do Srebrnego Wieku i Świtu Błękitnokrwistych)

Dodatkowe informacje