Artykuły

Tłumaczenie z ostatecznej anglojęzycznej wersji teorii której poniższa strona jest jedynym oficjalnym źródłem:
Teoria twórców filmu "Pioruny Bogów - Teoria Elektrycznego Wszechświata"
Materiał opublikowano zgodą ekipy http://saturndeathcult.com/ dla http://davidicke.pl/
Ostateczna wersja teorii pochodząca ze strony, zastrzeżona wraz ze spolszczonymi ilustracjami:

Obrazek

Kult Śmierci Saturna – Część 3
Od Purpurowej Mgły do Złotych Dni


Obrazek


Gwałtowny rozbłysk Saturna w polarne słońce wprowadził ludzkość w jej bajkowy Złoty Wiek. Prześwitująca drabina wyciągała się teraz przez całe niebo, zwężający się ku górze słup światła który był Osią Świata dla Ziemi, jej Axis Mundi - a wraz z nim nadeszła śmierć i zniszczenie.

(kontynuacja od Bezczasowego Wieku w Purpurowej Mgle)

Aktywność ekstremalnych trzęsień ziemi i zmian klimatycznych przyniesiona przez nagłe zwiększenie energii wypromieniowywanej przez Saturna. Rezultatem większej emisji energii byłaby intensyfikacja niewidzialnych prądów napięcia plazmy obejmująca dystans pomiędzy dwoma ciałami (prądy te nazywamy dzisiaj prądami Birkelanda i są one w dużej mierze odpowiedzialne za zorzę polarną). W rezultacie nastąpiłaby nagła manifestacja aktywności zórz na biegunach Ziemi, niewidzianych przed rozbłyskiem Saturna, za nimi nastąpił pokaz tworzenia się łuku elektrycznego sięgającego w przestrzeń ku nowemu polarnemu słońcu.

Obrazek

Wizja efektów elektrycznych na system Saturna gdy jego osłona plazmowa weszła w kontakt z heliosferą Słońca. Intensyfikacja wyładowań elektrycznych spowodowałaby powstanie gigantycznego międzyplanetarnego wyładowania z gwałtownym wydaleniem z masy Saturna ciała które ostatecznie stało się znane jako Wenus. Prądy Birkelanda wytworzyłyby wokół Ziemi zintensyfikowaną aktywność zórz i rozciągnęły aż do Marsa i Saturna tworząc efekt podobny do widzianego z powierzchni Ziemi słupa. Poprzednio jajowata powłoka plazmowa Saturna zaczęłaby się zrównywać z heliosferą Słońca stając się przezroczystą. Słońce można było teraz zobaczyć jako stłumioną gwiazdę zbliżającą się od Wschodu. (obraz nie jest w skali)


Dzięki polarnej pozycji Saturna na niebie i dzięki jego efektowi grawitacyjnemu (podobnemu efektowi pływów wywoływanych przez Księżyc ale w stacjonarny sposób) na biegunie północnym uformowana była góra wody. Nagły rozbłysk Saturna rozproszyłby ten ciąg grawitacyjny i uwolnił tę górę wody która w niszczycielski sposób rozlałaby się po całej półkuli północnej.

Obrazek
Bąbel wodny utrzymywany w miejscu przez ciąg grawitacyjny Saturna zostałby uwolniony gdyby ciąg grawitacyjny został rozproszony przez rozbłysk Saturna. Woda rozprzestrzeniła by się wtedy po całej półkuli północnej w katastrofalnej powodzi.

ObrazekMamuty w ciepłej tropikalnej Syberii złapane przez powódź spowodowaną załamaniem się bąbla wodnego utrzymywanego poprzednio na biegunie północnym przez ciąg grawitacyjny Saturna. Pośród zwiększonej aktywności zórz można zobaczyć intensywny prąd Birkelanda. Rozciąga się on aż do rozbłyskującego Saturna podczas gdy nocny świat mamutów zmierza ku swemu jasno rozświetlonemu końcowi


(Możliwe, że prąd Birkelanda doprowadził do zniszczenia baldachimu wodnego opisywanego w wielu starożytnych mitach z którego być może powstał wodny bąbel na biegunie północnym. Jak słusznie zauważył to Zillmer mieliśmy do czynienia z całą serią katastrof trwających tysiące lat i, że uznanie, że miały one miejsce całkiem niedawno jest ważniejsze od dokładnego przebiegu ciągu tych kataklizmów – przypis tłumacza)

Wyginięcie mamutów: Charles Genenthal

W wyniku wirującej natury prądu Birkelanda łączącego Ziemię z jej polarnym słońcem na biegunie północnym miałoby miejsce gigantyczne, podobne huraganowi wydarzenie. Zastępując poprzednią górę polarnej wody ta wirująca masa plazmy wyssałaby ogromne ilości wody do atmosfery wysyłając ją potem z powrotem na Ziemię z miażdżącą siłą powtarzając to wraz z każdym przyszłym zaburzeniem elektrycznego połączenia pomiędzy Ziemią i Saturnem. Powstałe w wyniku tego powodzie nękałyby gatunki żyjące na wyższych wysokościach na półkuli północnej.

Obrazek
Zawirowany i zintensyfikowany prąd Birkelanda łączący Ziemię z Saturnem wytworzyłby wir polarny wspierając jednocześnie gęstą aktywność zórz wokół kręgu arktycznego. Nachodzące ze Słońca światło dodałoby zieleńszego widma do światła docierającego do powierzchni Ziemi rozpoczynając proces zmian w ziemskiej wegetacji do barwy głównie zielonej. Po raz pierwszy ludzie na Ziemi doświadczyliby również po raz pierwszy zjawiska dnia i nocy.


Dodając do tego nagłe i cięższe zmiany w grawitacji Ziemi w wyniku zmian elektrycznych w rozbłyskującym brązowym karle mamy sytuację która doprowadziłaby do pierwszej serii głównych wyginięć zwierząt dla większych, i teraz znacznie cięższych gatunków zwierząt. Te z nich które nie były zdolne da zaadaptowania się do nowych dziennych warunków również znalazłyby się pod presją przeżycia. W tym samym czasie podobna zorzy aktywność plazmy Birkelanda na biegunie północnym Ziemi zaczęłaby się manifestować jako wirtualne schody światła widziane jako zwężający się promień półprzezroczystego światła sięgającego całą drogę aż do rozbłyskującego Saturna.

Obrazek
Formacja Axis Mundi (Osi Świata) wkrótce po rozbłysku Saturna i przed kreacją jego pierścieni. Rozciągnięty wygląd Axis Mundi prowadził do iluzji drabiny prowadzącej do ciała niebieskiego Saturna.


Przybierając różnorodne kształty gdy z czasem zaczęło ulegać fluktuacjom, to prześwitujące połączenie pomiędzy Ziemią i jej niebiańskim bogiem-gwiazdą zostało w końcu zapamiętane w różnych kulturach jako między innymi Drabina Św. Jakuba, Schody do Nieba, i kabalistyczne Drzewo Życia (a także jako skandynawski Dąb Świata Ygdrassil, grecki Pępek Świata – Omfalos – przypis tłumacza). I rzeczywiście, masy i masy przykładów sztuki naskalnej z całego świata pokazują wiele manifestacji tego słupa światła, często w kształcie kucającej patykowej figurki z trzymanymi w górze rękoma (więcej o tym w następnej sekcji). Wzory spiralnych drabin i rozbłysków ośmioramiennych gwiazd również występowały w starożytnych petroglifach. Oś Świata - Axis Mundi ustaliła się teraz jako dominująca postać na starożytnym niebie.

Pojawienie się pierścieni Saturna

Obrazek


Gdy sczerniałe szczątki które formowały czarne spirale Potwora Chaosu uległy rozproszeniu (patrz poprzednia strona) halo wyrzuconej z Saturna wody było teraz widoczne jak okrążało kulę Saturna formując w końcu serię pierścieni. Pierścienie te przybrały wygląd koncentrycznych obręczy liczących ostatecznie siedem sztuk. Dały one posłuch mitowi ‘Siedmiu Dni Stworzenia’.

(Ważne pytanie: Czy starożytni znali pierścienie Saturna przed wynalezieniem teleskopu? [url="Badania odniesień do pierścieni Saturna w świecie starożytnym tutaj. Zwróćcie uwagę na winorośla oplatające boga na widocznym p[o lewej wizerunku Saturna autorstwa Caravaggia.

Obrazek
Artystyczna wizja skupisk zamrożonej wody która tworzy słynny system pierścieni Saturna. (zdjęcie NASA)


Gdzieś w tym czasie niegdyś nieprzenikalna osłona plazmowa Saturna rozproszyła się gdy zrównała się z heliosferą Słońca. Pozwoliło to teraz najjaśniejszym gwiazdom w galaktyce uwidocznić się mieszkańcom Ziemi. Jak dotąd najjaśniejszą z nich było Słońce, w tym czasie wciąż odległe ale rosnące światło które wschodziło na Wschodzie i zachodziło na Zachodzie. Choć Saturn wciąż lśnił własnym światłem jako słońce to przybycie Słońca wraz z jego możliwością świecenia poprzez osłonę plazmową Saturna oznaczało, że Ziemia zaczęła doświadczać fenomenu dnia i nocy. Można było teraz zobaczyć do dziewięciu ciał niebieskich orbitujących wokół Saturna podczas gdy nowe pierścienie planet były teraz oświetlane z boków przez o wiele potężniejsze światło Słońca. Sprawiało to, że podczas ich obserwacji z Ziemi w różnych porach wyglądały one jak półksiężyce obracające się cyklicznie wokół obwodu Saturna. W wyniku tego życie na Ziemi już nigdy nie miało być takie samo.

Człowiek mógł teraz obliczać czas.

Obrazek
Oświetlone przez zbliżające się Słońce jako półksiężyc, nowo uformowane pierścienie Saturna mogły zostać teraz użyte by określić porę dnia. Od lewej do prawej: Poranek; Południe; Wieczór; Północ.

"Saturnijski system" został teraz ustanowiony. W starożytnym świecie niebiosami rządził teraz Kronos.

Nadszedł Złoty Wiek.

Dodatkowe informacje