Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 lis 2020, 7:57

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 15:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
rekrul,
Jestem o lata świetlne od Twojego sposobu odbierania tego świata.
Zatem chyba dyskusja nie bardzo ma sens.

Cytuj:
No patrze że zaczynasz rozumieć
:lol:

Cytuj:
Ja tam biorę ile wlezie tej miłości szczególnie tej fizycznej, ba nawet jak nie ma darmowej to sobie kupuje takową póki można

Co Ty sobie kupujesz człowieku, miłość??? Bezwarunkową? Przekonany jesteś o tym o czym piszesz?
Zatem niech tak będzie.

Miłość bezwarunkowa jest niedualistyczna, dlatego jest jakby naturalnie wynikająca z chwili teraźniejszej.
Rozwody i rozstania dwojga kiedyś "zakochanych" ludzi nie są dla mnie żadnym dowodem na to, że nie istnieje miłość bezwarunkowa. Co ma piernik do wiatraka?
Czasem lepiej się rozstać, ale czy to jest jednoznaczne ze znienawidzeniem tego człowieka?
Można kochać bezwarunkowo swojego byłego kochanka, patrzeć jak się żeni, jak rodzą im się dzieci i czuć się szczęśliwą widząc szczęście tego człowieka.
Ogólnie niby zgadzam się z przytoczoną historią od DeMello, ale dla mnie nie do przyjęcia jest stwierdzenie "mieć kogoś". Co to w ogóle jest? Wiem, że tak jest skonstruowany nasz język, że mówi się- mam mężą, mam dziecko, mam dziewczynę. Ale samo to pokazuje wypaczony stosunek do relacji. Nie da się mieć człowieka. Jeśli ktoś tak myśli, to na starcie jest skazany na rozczarowanie.

Cytuj:
Wolę być szczęśliwy, niż mieć ciebie.

Dla mnie ten wybór w ogóle nie ma miejsca.
Wolę być szczęśliwa. I tyle.
A czy ktoś jest u mego boku czy nie, to kolejny mój wybór. To nie jest dla mnie wybór pomiędzy tymi dwoma stanami.


Nazwa_użytkownika,
Nie rozumiem
Cytuj:
Przepływ tylko do męża i dzieci?



Jeśli patrzy się na życie tylko z poziomu dualistycznego postrzegania, to nie ma najmniejszych szans na zrozumienie bezwarunkowej miłości. Dopiero postrzeganie mechanizmów rządzących naszymi zachowaniami i relacjami pozwala odkryć w partnerze prawdziwą istotę kochającą nas bezgranicznie i to samo dostrzec w sobie.

Cytuj:
Mogę przyjąć ale nic w zamian dać nie zamierzam


Miłość jest przepływem, zatem, nie zajdzie przepływ tam, gdzie go zablokujesz.
A jakie myśli towarzyszą Twojemu "przyjmowaniu miłości"?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: "Związki"
: 20 sty 2012, 15:56 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 16:31 
Anetka pisze:
Co Ty sobie kupujesz człowieku, miłość??? Bezwarunkową? Przekonany jesteś o tym o czym piszesz?
Zatem niech tak będzie.


Tak płacę za bezwarunkową miłość fizyczną :hejka: człowieczko, przeczytałaś to co napisałem ? czy jeszcze nie dowierzasz ? :?

Anetka czy przypadkiem nie chodzi Ci o miłość bezwarunkową czyli po prostu pomoc ? coś w rodzaju ktoś ma wypadek to podejmujemy działania zapewniające mu pomoc z naszej strony kosztem np naszego zdrowia itp ? w sumie nadal widzę tutaj jakiś warunek. Co do uczuć i tej prawdziwości dwojga ludzi wychowanej w tej samej kulturze miłości to ciężko mi uwierzyć bo nie potrafię tego zmierzyć i wątpię że jest to jakoś odczuwalne inaczej poza chwilową ekscytacją lub uświadomieniem się tego bytu że np. urodziło/stworzyło to się ze mnie lub dzięki mnie.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 16:36 
rekrul pisze:

La_Mandragora grunt to nie rozbijać rodziny za to ode mnie + :spoko: ale i tak najgorsze jest to że wiem/y jak jest :wacko:


O... dzieki za + :D

A propos rozbijania rodziny... czasem trzeba cos niecos rozbic. Czasem bywa tak, ze zwiazek nie egzystuje na plaszczyznie partnerskiej (z jakichkolwiek by to wzgledow nie bylo)... Czasem nie da sie uratowac czegos tam, ale jak sa dzieci to warto ratowac chociazby ich szacunek do rodzicow jako do rodzicow. I czasem, aby uratowac ten szacunek nie da sie zyc dalej... bo np. awantury czy inne sprawy.

Dlatego ja akurat ekspertem w temacie nierozbijania rodziny nie jestem... Mruga

Anetka pisze:
rekrul,

Czasem lepiej się rozstać, ale czy to jest jednoznaczne ze znienawidzeniem tego człowieka?
Można kochać bezwarunkowo swojego byłego kochanka, patrzeć jak się żeni, jak rodzą im się dzieci i czuć się szczęśliwą widząc szczęście tego człowieka.


Zgadzam sie w 100%, chociaz wydaje mi sie, ze faceci jakos miewaja chyba z tym problem, zeby puscic wolno bez jakis debilnych zazdrosci itd. Chociaz moze teraz uogolniam.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 16:43 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
rekrul,
Nie, nie chodzi mi o pomoc.

Chodzi mi o miłość, która nie posiada nikogo na własność, daje drugiemu człowiekowi wolność, istnieje beż jakichkolwiek warunków, niezależnie od tego jak się ten człowiek zachowuje i co nam "daje" albo też czego nam "nie daje". Absolutnie nie jest to tożsame ze zgadzaniem się na złe traktowanie w związku, mimo rozstania taka miłość może istnieć nadal.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 17:58 
Anetka pisze:
A jakie myśli towarzyszą Twojemu "przyjmowaniu miłości"?

Żadne. Miłość to dla mnie abstrakcyjne pojęcie które dla różnych ludzi oznacza różne rzeczy w różnym czasie.
Stąd moje pytanie czy jest to tylko przepływ do najbliższych czy raczej do wszystkich.

Cytując z deMello miałem raczej na myśli poczucie winy. A nie rozbijanie związków.

Anetka pisze:
Ogólnie niby zgadzam się z przytoczoną historią od DeMello, ale dla mnie nie do przyjęcia jest stwierdzenie "mieć kogoś". Co to w ogóle jest? Wiem, że tak jest skonstruowany nasz język, że mówi się- mam mężą, mam dziecko, mam dziewczynę. Ale samo to pokazuje wypaczony stosunek do relacji. Nie da się mieć człowieka. Jeśli ktoś tak myśli, to na starcie jest skazany na rozczarowanie.


A tu się zgadzam w 100% :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 18:28 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Cholipcia,podczytuje ten watek i takie mam wnioski.
Rekul ,ewidentnie sie nabija, bo chyba nie trudno odroznic milosc od pozadania Mruga
Seks, jest co prawda narzedziem wyrazajacym miedzy innymi milosc ale spokojnie moze wystepowac sam.
Milosc, tez sie nie zgodze na okreslenie bezwarunkowa,bo to jakis belkot.
Milosc albo jest, albo jej nie ma i nie mozna sie do niej zmusic, nie mozna jej zatrzymac..przychodzi pstyk i ona jest,przychodzi nastepny i znika.
Oddaje tobie wolnosc, bo wiem, ze nie moge cie zatrzymac a szarpac sie nie mam zamiaru.
Milosc bezwarunkowa, jeszcze raz,moze jest mozliwa dla osob oswieconych Mruga ale nie oklamujmy sie do diaska..nie kocha sie sasiada ktory nam zlosliwie zajmuje miejsce parkingowe,nie kocha sie pani Jarskiej tylko dlatego ze ktos poprosil zeby jej wysylac milosc :cooo?: bo nie jestesmy sie wstanie zmusic do tego..to tak jak nie da sie wyslac rozowej chmurki milosci gdy jej nie ma, mozemy tylko wyslac mysl w miare pozytywna.

Pozdrawiam :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 21:53 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
generalnie - czy jest tu w ogóle ktoś, kto wierzy jeszcze (lub doświadcza tego), że można pozostawać szczęśliwym, będąc w relacji z drugim człowiekiem i pewnej formie "życiowego powiązania"?

Bo ja w to przestałam wierzyć dawno temu chyba.... i właśnie to sobie uświadomiłam.
A jeśli w to nie wierzę - to takie coś nigdy nie zaistnieje w moim zyciu.

i najgorsze jest to, że można to spokojnie nazwać aktem kreacji - myślę, wierzę - mam.

beznadzieja :(

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 22:17 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Jest mozliwe i nie wolno tracic nadziei :pocieszacz:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 22:26 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
ale jak przekonać podświadomość, żeby nie traciła nadziei, skoro obiektywnie - nigdy tego nie doświadcza?
To tak, jakbym starała się uwierzyć, że ogień nie parzy, kiedy wsadzić do niego palec - no jak można w to uwierzyć, skoro ciągle parzy?

Nie mam sil...
starałam się być ponad te wszystkie skopane relacje dookoła i wmawiałam sobie, że wszystko jest możliwe.
Ale dopiero teraz przejrzałam na oczy - jeśli nawet moja świadomość chce w to wierzyć, to w podświadomości stoi czarno na białym: UNIKAJ RELACJI.

I uwierz mi - niejedna afirmacja już był i niejeden rok pracy z takim kodem.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 22:37 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Nie jestem w stanie Cie przekonac Mruga ..jezeli zrobilas wszystko, to odpusc.
Zajmij sie zupelnie innymi rzeczami,wszystko ma swoj wlasciwy czas,mam wrazenie, ze to jak z tym mentalista Mruga pojawia sie czerwony balonik czyli jakis kod, jakies konkretne lekcje przerobione itd....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 22:38 
Jak? Dac sobie czas? Nic nie zakladac? Ze cos bedzie tak czy tak? :)
Teoretyzuje teraz, bo kto jak kto, ale ja jestem mistrzynia zlych wyborow... :D
Z drugiej strony jedno czego sie nauczylam... to wszystko, co do tej pory doswiadczylam (a bylo tego jak cholera, mysle sobie, ze spokojnie moge pod tym wzgledem powiedziec, ze mam 100 lat... albo i wiecej) zawsze czegos mnie uczylo...
Kiedys myslalam, ze bede miala jakies leki czy jak po tym wszystkim... ale zycie toczy sie dalej... i wszystko mija... rowniez leki odchodza... a moze nie?
W kazdym razie mysle tak jak @Barbelo... :) Lub... staram sie tak myslec. Najwazniejsze to w niczym nie tracic nadziei. I jak nie dzis to jutro uda Ci sie do tego przekonac. Nic na sile. Czasem potrzeba czasu... :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 22:46 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
No wlasnie @La Mandragora,czasami mamy w planie doswiadczyc,jedni wiecej, drudzy mniej.. by zrozumiec Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 23:01 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
kocha bo kocha, czy kocha bo potrzebuje?
@Indi - ten brak wiary w związki to może być ciekawy kierunek doświadczenia

problemy pochodzą od ego, które przegląda sie w lustrze, czyli w partnerze, mężu, żonie itd...
widzie rzeczy nie zawsze zgodne z wyobrażeniami na swój temat

gdyby mieć tego świadomość w wieku chociaż 25 lat...
no cóż, jakaś przyczyna tej ciemnoty była i zostają skutki na dzisiaj ale czy "na wieki"?
warto chociaż zatroszczyć sie by skutki te nie stały się przyczyną dalszych problemów
taśma "stop"

samo pytanie o sens związku jest problematyczne , co to jest ten sens?
każdy sam to sobie może tłumaczyć, najczęsciej ten sens polega na bolesnym poznawaniu siebie poprzez relację z drugim człowiekiem - to ma "sens" choć nie zawsze przyjemnie jest

itd.itd.itd....

może warto po prostu czuć, zwyczajnie bez konceptualizmu?
:buja:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 23:04 
La_Mandragora pisze:
Nic na sile. Czasem potrzeba czasu...


Bardzo możliwe, Ja czasami mam tak że siedząc sobie, leżąc na łóżku słuchając muzyki czy też nie i wpatrując się w ścianę czy cokolwiek zaczynam rozumieć, dziwnie to może zabrzmieć ale tak jakby umysł zaczął akceptować lub realizować/planować bez mojej wiedzy ? przyszłość, coś jak asekuracja, taki anioł duch który czuwa :mrgreen:

Może faktycznie jeszcze nie rozumiemy pojęcia "czasu" - coś jak przeznaczenie, coś się wydarza w naszym życiu a odpowiedz/rozwiązanie dochodzi z opóźnieniem ale też nie zawsze :lol: to coś jakbyśmy się nudzili i powoli obumierali tylko jeszcze nie wiemy czy już teraz czy za chwilę :język1:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 23:33 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
barbelo pisze:
Nie jestem w stanie Cie przekonac Mruga ..jezeli zrobilas wszystko, to odpusc.
Zajmij sie zupelnie innymi rzeczami,wszystko ma swoj wlasciwy czas,mam wrazenie, ze to jak z tym mentalista Mruga pojawia sie czerwony balonik czyli jakis kod, jakies konkretne lekcje przerobione itd....

Nawet nie wiesz, że to co napisałaś jest po prostu genialne...
Czerwony balonik ... nawet nie wiesz, że tymi dwoma słowami dałaś mi nadzieję... coś mi kliknęło w środku.
jeszcze nie wiem co to jest, ale tak jakby... jakaś mądrzejsza część mnie coś zrozumiała.

człowiek jest bardzo skomplikowaną istotą...

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 23:44 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
:spoko: :pocieszacz:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 23:48 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Indi odważyła się podzielić problemem. :spoko:
Nie Ty jedna się nad tym głowisz, wiedz to. :hi hi:
Zauważyłem jak wielu z Was tego nie robi :hi hi:
Choć... - nikt za nas samych nie przerobi pewnych "spraw", to jako jedność w nieskończonej konsystencji Wszechświata - i tak rozwiązujemy to razem, za pomocą wcieleń i ich "możliwościami" jakimi zostały wyposażone.

Pozdrawiam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 20 sty 2012, 23:49 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
:)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 21 sty 2012, 0:52 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Dodam, iż kiedy bywają w Was nie wiadomo skąd nagle - pokłady pozytywnej energii - to ukierunkujcie ją świadomie, Wszechświat odpowie, nastąpi rekonfiguracja TERAZ.
Uważam za niezwykle ważne nabyć taką umiejętność. Jest to w pewnym sensie ćwiczenie.
Lecz wszystko to jest nic, w porównaniu do potęgi obserwacji wszystkich emocji, wydarzeń i wielu innych.

Każdy się uczy, lecz nie każdy wyciąga wnioski.

Czasem poprzez podzielenie się problemem, jesteśmy nagle odblokowani przez jedno czyjeś zdanie. I nagle - buuumm ! Miewałem to nie raz, zupełnie przypadkowo. Nic nie jest przypadkiem. Umiejętność kierowania energii to zatracona przez dzisiejszych ludzi zdolność, lecz nie da się zmienić natury tego, czym jesteś.

Czym jesteś ?

Największa zagadka wszechistnienia.
Odwagi, siły, spostrzegawczości, świadomości i wytrwałości życzę :)
"Los" też potrafi "podać rękę".

Pozdrawiam.

:hi hi:

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 21 sty 2012, 1:10 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
dokładnie The Lantin - dobrze napisane :)

U mnie jest jeszcze jeden "wspomagacz" - sny.
Mam tak wiele informacji z tej przestrzeni, że ogromnie żałuję iż moje życie nie pozwala na zapisywanie i rozważanie tego co śnie - brak czasu...
Ale jeśli ktokolwiek ma taki dar - to polecam półroczne zapisywanie snów - niesamowita autoanaliza i dosłownie - rozmowa z własną duszą..

Dobranoc :)
I oby kolejny dzień był... mądrzejszy :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 21 sty 2012, 1:30 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Sny to wielka zagadka, kiedy w nich nie ma tej kontroli lub świadomości w zasadzie. Kiedy jest - to nie muszę opisywać jakie to uczucie, każdy choć z raz doświadczył tego na pewno.
Dobranoc :hi hi:
Jutrzejszy dzień to zagadka :) w większości procent. I jeszcze nie istnieje :)
Są różne sposoby "przeżywania TERAZ" czyli jutrzejszego dnia. Wykorzystać to jak najlepiej - to jest recepta :P

Pozdrawiam. :spoko:

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 21 sty 2012, 9:15 
Tak jak jest w moim podpisie... Mruga "Das Gestern ist Geschichte, das Morgen nur Gerüchte, doch das Heute ist die Gegenwart und die zu erleben ist ein Geschenk!" czyli w tlumaczeniu na nasze...
"Wczoraj to historia, jutro to plotki, jednak dzisiaj to terazniejszosc i te przezywac jest darem!"

Nie warto nic planowac... trzeba zyc tu i teraz. Zyjac tu i teraz rozkoszowac sie kazda chwila zycia, tym, co od niego najpiekniejszego dostajemy. Nic nie planowac zbytnio. Jak przyjdzie sluszny czas - przyjdzie to, co dla nas jest przeznaczone (wierze, ze w zyciu przypadkow nie ma). Ale nic na sile, nic nie przyspieszac. Nie rozmyslac nad tym, czego sie niby nie ma. Mruga W zyciu kazda piekna chwila jest darem, w zyciu kazda zla chwila jest darem, cale zycie jest darem... :) To, co po drodze zbieramy to doswiadczenie i to ono robi nas tymi ludzmi, ktorymi w koncu jestesmy.

Ja czasem zagladam w karty tarota, ale i tego nie traktuje jako wykladnika przyszlosci, chociaz pewne rzeczy widze (jak rowniez w swoich snach)... :) wazniejsze jest dla mnie to, co mowia o mnie. A czasem mowia... zmien to i tamto. Bo czlowiek bywa slepawy... i widzi sie rozowiej niz jest.

Nieudany zwiazek to rowniez lekcja dla nas... co ja zrobilem/am nie tak? Nie ma tak naprawde nigdy tak, aby to tylko jedna strona byla winna. Zawsze... jak do tanga... potrzeba dwojga...

I czas... dobry jest, aby chociaz wyciagnac wnioski... na przyszlosc. :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 21 sty 2012, 15:44 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Indi, To o co pytasz, jest możliwe wtedy, kiedy przestaniesz patrzeć na partnera poprzez własne oczekiwania a zaczniesz dostrzegać w nim człowieka. Człowieka, który tak jak ty popełnia błędy, ma inną płeć a więc dość odmienne postrzeganie życia oraz pochodzi z innej rodziny czyli posiada inne zwyczaje, nawyki i systemy wartości. W takim układzie, darząc szacunkiem własne wartości i jego, można przechodzić kryzysy bez myśli o odejściu - realizujesz własny plan życia i partner pomaga tobie w tym i vice versa. Czasami tak bardzo pomaga że ma się ochotę zrobić mu krzywdę - ale świadomość tego że jednak pomaga - zawsze przychodzi, kiedy człowiek uważnie obserwuje swoje życie.Z czasem takie partnerstwo tworzy silną więź pomiędzy małżonkami. Mało w tym miłości w potocznym rozumieniu tego słowa, ale miłość w potocznym rozumieniu to chyba najbliżej ma do zakochania, które jak wiadomo naturę ma ulotną i nietrwałą -czyli - pogoń za miłością w związku to pogoń za mirażem - pogoń odbierająca smak życia zresztą bo napełnia nasze serca przekonaniem o braku i odrzuceniu. A nie można by tak być miłością? - akceptować i zachwycać się wszystkim - promieniować akceptacją, cieszyć się życiem i tym co nas otacza - bez rozróżniania na miłość związkową i społeczną.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 21 sty 2012, 18:52 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Kruk - niegłupio piszesz.
Ale teraz weź taką sytuację:
- jesteś na dobrej drodze: realizujesz się dla siebie i świata w piękny sposób, po prostu kwitniesz i trochę świecisz. Pracowałeś na to wiele lat i w końcu - pstryk - jesteś chodzącym światełkiem dla innych. Jesteś sam, bo tak wybrałeś, oddajesz swoją miłość wszystkim dookoła, każdemu coś się dostaje.
I chcąc nie chcąc - przyciągasz.....
Ale dalej odcinasz się od powiązań, bo wiesz, czujesz to, że nie tędy droga...
a jednak... wchodzisz w układ, przekonany, że już jesteś czysty ze starych programów i decydujesz się dać to światło komuś bardziej, oczywiście - licząc też na to, że właśnie przybyło wsparcie w walce o uzdrawianie świata....
ale program w Tobie działa jednak dalej, w tle, pod skórą: partner wysysa z Ciebie to światło (nie jest to jego wina, sam przyciągnąłeś tę sytuację).
Zapętliłeś się, światło w Tobie prawie zgasło...
co teraz?
Przecież to też człowiek, jemu tez się należy..
ale jednak....

to tylko taki przykładzik...

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 21 sty 2012, 18:57 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Mruga
Tak mi sie skojarzylo @Indi.
http://duchowa.pl/mb/artt5.php
http://www.atmajoga.pl/medytacja-wymiany-r/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 21 sty 2012, 20:05 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
dziękuję :)
Przecierasz mi chyba drogę do czerwonego balonika.... :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 22 sty 2012, 15:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Indi, to nie tak.

Dlaczego ja miałbym siebie odcinać od powiązań? Powiązania jeżeli są, wynikają z niezałatwionych spraw we mnie. Odcinanie się od nich to ucieczka, która niczego nie załatwia. Albo powiązania, które nagle powstają - dlaczego się odcinać? Widzisz, ja mam zaufanie do zdarzeń, które dzieją się niewiadomo dlaczego - staram się nie uciekać, bo po pewnym czasie okazuje się że takie zdarzenia miały sens - tak samo jak spontanicznie pojawiające się uczucie. Jeżeli nie ma we mnie woli działania - nie pociąga mnie kobieta (np) - nic się nie dzieje.

Inna sprawa - to świecenie. Mam pewne przekonanie co do istoty takiego świecenia - że jest zaraźliwe. Ktoś, kto świeci miłością otwiera serca tym, którzy poczuli ją na sobie. Tak jak przedtem szukali miłości partnerskiej z lęku przed samotnością, tak teraz lęk opada - nie ma potrzeby iść za światłem, przylegać do niego jak najściślej aby jak najwięcej miłości na mnie spłynęło, bo sam powoli czuję jak moje serce zaczyna świecić tym samym blaskiem. Jednocześnie życie dotychczas bezbarwne i monotonne nabiera kolorów, a kontakt z innymi ludźmi staje się niezwykle żywy i fascynujący - jak zwykle kiedy idzie się przez życie bez lęków. - powoli sam staję się zaraźliwym światłem dla innych.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 22 sty 2012, 19:56 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Kruk - nadal podoba mi się to co piszesz :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 22 sty 2012, 23:23 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 29 sie 2010, 22:46
Posty: 343
Kruk ...masz rację :)

dlaczego ? .... bo scenariusz naszego życia sami napisaliśmy przed urodzeniem . Zaplanowaliśmy co mamy przeżyć i czego doświadczyć ... i to wszystko musi nastąpić.
co zrobić jak zdarzenia są bolesne ? ... przyjąć postawę obserwatora i czekać na dalsze sceny własnego scenariusza i uświadomić to wszystko sobie

:) :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: "Związki"
Post: 23 sty 2012, 10:28 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Brahman, dopisałbym jedno do twojej rady na bolesne doświadczenia. Dla mnie bolesność jest o wiele łatwiejsza do przeżycia, kiedy wiem, kiedy mam przeświadczenie (a po kilku latach obserwacji mam takie przeświadczenie), że ból i cierpienie jest wyrazem oporu jaki stawiam na otwarcie się na różnorodność świata. Podobnie, kiedy próbuję otwierać stare zardzewiałe wrota - one też stawiają opór i skrzypią - tak samo jest z cierpieniem. Ja wiem, że trudno przyjąć taką radę, kiedy partner w związku jawi się nam jako główna przeszkoda do osobistego szczęścia, ale jest akurat odwrotnie - nasz partner w związku jest bramą do szczęścia. Kto szuka ten znajdzie :)

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group