Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 06 cze 2020, 4:51

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 15 gru 2010, 19:35 
Kieruję się z apelem do wszystkich, ale w szczególności do tych którzy zrezygnowali już z jedzenia mięsa lub zmierzają w tym kierunku; aby przy okazji robienia codziennych zakupów i kupna prezentów – aby zrezygnowali z zakupu kosmetyków.

Dlaczego?
1/ kosmetyki testowane są na zwierzętach,
2/ tak naprawdę są bardzo uczuleniowe i szkodliwe
3/ są drogie

Dodam
Wszyscy robiący okresowe posty zauważyli, iż w takich momentach mamy cuchnący oddech, i mało przyjemny zapach ma nasze ciało.
Okazuje się też, że gdy już oczyściliśmy w wystarczającym stopniu nasz organizm i zdrowo się odżywiamy wszystkie 'sztuczne pachnidła' są zbędne bo nasz zapach jest wystarczająco przyjemny i świeży.

Nawet jeśli w tym momencie myjąc się, czy kąpiąc zrezygnujemy z użycia nawet mydła czy szamponu - okazuje się, iż nasza skóra staje się bardziej zdrowa, elastyczna i w naturalny sposób nawilżona. (ale rezygnacja z mydła to tylko propozycja dla tych, którzy już naprawdę oczyścili swój organizm z toksyn).

Warto to przemyśleć

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 15 gru 2010, 19:35 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 15 gru 2010, 19:49 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
Pasta do zebow,mydlo,szampon,dezydorant - to wlasciwie caly zestaw kosmetykow jakich uzywam.
Dzieki za kopa w tylek,chetnie z nich zrezygnuje ale z racji tego ze nie chcialbym nie milo pachniec moglbys wyslac pw albo odpisac tutaj jak "naprawde oczyscic organizm z toksyn". Miesa nie jem juz 2 rok,wlasnie odstawiam nabial. Poszperam w tym temacie w poszukiwaniu jakis alternatyw dla kosmetykow i wkleje co znajde :)

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 gru 2010, 20:05 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2010, 10:58
Posty: 37
Ja tez jestem wegetarianka i kosmetykow nie uzywam oprocz oleju z oliwek-jako kremu do twarzy i ciala,soli do mycia zebow,mydla ale szarego,moze pachnie nie tak jak pachnace mydelka ale jest bardzo ok.Nie stosuje zadnych farb do farbowania wlosow.Piore w platkach mydlanych zrobionych samodzielnie z szarego mydla.Do czyszczenia urzadzen sanitarnych tez staram sie uzywac naturalnych srodkow a nie tego co sprzedaja w sklepach.I jest OK!!!

Wystarczy troche poglowkowac i gotowe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 gru 2010, 20:43 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
@Witaj Zbyszek
Popieram Twoj apel w 100%, sama podjęłam już decyzję o zaprzestaniu korzystania z kosmetyków i w chwili obecnej cokolwiek mi się kończy to.. się kończy i ja się bardzo cieszę że o jeden problem mniej z łazienki mam :).
Wszystkie kolorowe kosmetyki tzn podkłady itd mają mnóstwo chemii, parabenów, to samo "odmładzające" kremu nafaszerowane konserwantami aby ich termin wazności był długi.
Popieram więc w 100%

@Gretko napisz mi proszę jak wrażenia po dłuższym stosowaniu soli zamiast pasty do zębów?
Ja stosowałam jakiś czas sodę oczyszczoną zamiast pasty i też było OK.

Pozdrawiam Was serdecznie!
Im mniej tym lepiej :)

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 gru 2010, 21:08 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 06 wrz 2010, 0:55
Posty: 3
Tak,to prawda. Kosmetyki są szkodliwe. Niestety, ja się jeszcze nie przestawiłam, choć wegetarianką jestem od wielu lat. Podoba mi się pomysł z szarym mydłem. Jest najbezpieczniejsze. Dopiero niedawno usłyszałam o składniku wszystkich mydeł, płynów do mycia naczyń, szamponów, odżywek. Jest to sodium laurenth sulfate. Sprawdzałam w sklepach. Jest w wielu produktach. Podobno wnika nawet do naszego DNA. Jeśli już musimy coś kupić,to szukajmy produktu, w którym ten składnik nie będzie na początku wymieniony, a dalej. Pozycja na liście składników świadczy o stopniu stężenia tego paskudztwa.
Dokładnie i konkretnie czym nas trują poprzez kosmetyki i inne artykuły z tzw. chemii gospodarczej, możecie się dowiedzieć klikając w ten link.
http://www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
Jest to strona profesora Różańskiego, który zajmował się tą tematyką w celach badawczych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 gru 2010, 22:27 
Zbyszek chcesz doprowadzić do rozwodów. :cooo?: i pozbawić ludzi sensu i celu życia. Moja nauczycielka miała kosmetykami wypełnioną całą torebkę, dekonspiracja miała miejsce gdy zwyczajnie zawartość torebki wysypała jej się na podłogę. :język:



Na górę
   
 
 
Post: 15 gru 2010, 23:12 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Ale wy panikujecie. Byl juz temat o kosmetykach i sa w nim podane sprawdzone przez nas samych rozne firmy produkujace ekologiczne kosmetyki bez zadnych gowien typu konserwanty, detergenty, barwniki, perfumy, parabeny i inne rakotworcze swinstwa.

Kosmetyki BIO maja krotki okres gwarancji, bo sa bio. Maja naturalne wyciagi z roslin, wszystko z plonow nie nawozonych, nie pryskanych chemia.

Gdybym ja miala zamiast kremu uzywac oliwy z oliwek, to wygladala bym jakby mnie ktos w twarz ze srutu postrzelil, bo mam tlusta cere i wszystko co zawiera olejki, wywoluje u mnie tradzik i tyczy sie to tez kosmetykow bio.

Szare mydlo kiedys wyprobowalam. Czulam sie potem jak mumia - tak mi wysuszylo skore.

I chciala bym wiedziec co stosujecie zamiast dezodorantu czy antyperspirantu, bo nie wierze ze sie nie pocicie, nawet po usunieciu toksyn, pocenie sie to naturalny proces i zapachu potu sie nie pozbedziecie za pomoca diety. Mozna go zmienic, ale nie calkowicie usunac. Tak jest u wiekszosc ssakow i bez wzgledu na ich diete, pot bynajmniej nie pachnie fiolkami.

Lubie uzywac kosmetykow. Lubie sie malowac. I nie jest to cos, co szkodzi, jesli uzywa sie odpowiednich produktow.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 8:43 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2010, 10:58
Posty: 37
Witaj alijaa,
powiem Ci,ze na poczatku wszystko co zaczynamy zmieniac jest jak gdyby przeciwko nam,ale jak sie to robi zawsze to zaczyna sie ten proces zmianiac i po prostu normalnieje.Ja myje zeby sola i soda,swietnie wybiela,ale zauwazylam,ze np.nie choruje na zadne choroby typu zapalenie gardla czy angina,czy kaszel itp.Tak wiec moze to ma tez wplyw,jak najbardziej dodatni,na nasze zdrowie.
Sama zmiana zywienia ma kolosalne znaczenie dla naszego zdrowia,a jak jeszcze to poglebimy "normalnoscia",ze tak powiem chemiczna,czyli tymi wszystkimi normalnymi kosmetylami,to efekt sie jeszcze bardziej poglebia.
Jezeli chodzi o stosowanie oliwy z oliwek,to jak najbardziej polecam dla cery tlustej,bo ta oliwa ma wlasciwosci lecznicze i po krotkim czasie wszystko sie wyrownuje w naszej skorze.Na poczatku jak zwykle jest efekt jakby choroby,bo skora musi sie oczyscic z tego zlego co ma,ale pozniej jest ok.
Zamiast dezodorantu stosuje AU-100 czyli zamawiam sobie w laboratorium w Kielcacj ,ze tak powiem zlota wode,jest to koloidalne zloto.Jedna buteleczka kosztoje 30zl.a wiec nie jest to jakas wygorowana cena,i jest to jak najbardziej zdrowe,termin przydatnosci do uzytku 3 miesiace.Nie dosc,ze zwalcza niemily zapach to jeszcze leczy.Bo nie wiem,czy wiecie ,ale zloto jest super,na nie tylko rozne choroby,czy to wewnetrzne,czy zewnetrzne,ale jest swietnym kosmetykiem.Dla niedowiarkow polecam przeczytac sobie w necie o nim.
Tak wiec,jak to sie mowi,im dalej w las tym wiecej drzew,ale polecam i namawiem wszystkich do przestawienia sie na zdrowe jedzenie i zdrowe kosmetyki,poszperanie w zielnikach i starych przepisach babuni,a wszystko stanie sie jasne.
Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam i zycze ZDROWEGO ZYCIA.!!!!!!!!!!!!!!!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 9:45 
Cytuj:
1/ kosmetyki testowane są na zwierzętach,
2/ tak naprawdę są bardzo uczuleniowe i szkodliwe
3/ są drogie

1 Gdy by były testowane na ludziach to byś kupił? Wtedy testy były by miarodajne. Te na zwierzętach nie są. Są zbędne. Nawet jak maja znaczek, że producent nie testuje na animalsach, to pewnie z prawdą ma niewiele wspólnego.
2 Kupuj te, na które Twoje ciało nie reaguje alergicznie.
3 Tanie są równie dobre, jak nie lepsze. Z mniejsza ilością syfu. Prosty przykład, krem do twarzy za 40 zł jest z wysokim spf, które samo w sobie jest rakotwórcze po mimo, że jakoby ma rakowi zapobiegać hyhy. Krem za 8 zł nie ma tego, cera po nim wygala świeżo i nie wykasują kratery.

Kochani, zdrowe życie z kosmetykami czy bez mamy we własnej głowie. Nic nie jest nam w stanie zaszkodzić, jeśli mentalnie do tego nie dopuścimy.
Trucizny są w wodzie i powietrzu. Oznacza to, ze mamy również nie pić i nie oddychać? W zasadzie obecnie wszytko jest be. Materiały do produkcji konfekcji zawierają metale ciężkie, w związku z tym mamy chodzić na golasa? Co niektórym by się to pewnie spodobało, co niektórych doprowadziło do wymiotów Mruga
Żyjąc w tym szalonym miejscy należało by nabrać mimo wszystko dystansu. Wypośrodkować. Wystarczy, że latem środki komunikacji miejskiej wręcz kipią od "miłośników naturalnych woni".



Na górę
   
 
 
Post: 16 gru 2010, 10:29 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
Najzdrowszy jest umiar a nie przegięcie w jedną czy drugą stronę. Mogę zrezygnować z perfum (na razie używam głównie tych bez alkoholu, na samym olejku) ale nie zrezygnuje z antyperspirantu, chyba, że mi koleżanka wytłumaczy, o co chodzi z tą "złotą wodą" kupowaną w Kielcach :uśmiech:
Nie jestem tez przekonana, czy kupowana w sklepie oliwa z oliwek jest w 100 % naturalna i nie dodają tam czegoś, żeby za szybko nie jełczała.
Po kremach jakie stosuję moja skóra wygląda zdrowo, bez kremu jak pumeks :tak:
Znane mi preparaty kupowane w sklepach do oczyszczania organizmu zawierają jod, którego ja nie mogę dodatkowo pobierać ze względów zdrowotnych, więc chętnie poczytam, jesli ktoś ma sprawdzony sposób na "domowe" / naturalne oczyszczenie organizmu. Z góry dzieki :)

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 11:07 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2010, 10:58
Posty: 37
Sluchaj,
ludzie zyja tysiace lat i nie stosowali z dostepnej mi wiedzy,takiej ilosci chemii jak my obecnie.Jakos dawali sobie rade stosujac naturalne kremy,perfumy czy pudry i inne.Ja jestem dopiero na etapie poszukiwan w tym temacie.Staram sie wybrac to,co po jakims czasie stosowania jest dla mnie ok.Obserwuje siebie jak reaguje na to czy tamto jedzenie albo powiedzmy to,kosmetyk,i jest to dla mnie wskazowka,ze robie dobrze.
Jezeli masz watpliwosci,co do oliwy z oliwek np.to staraj sie szukac w necie,czy tezw dobrych sklepach BIO,produktow czy kosmetykow,ktore sa naturalne.Mozesz zafundowac sobie np.olej kokosowy BIO,albo olej lniany,lub maslo kakaowe,lub kosmetyki na bazie miodu Manuka itd.twoja inwencja w tym temacie.
Jezeli chodzi o zloto,ktore zamawiam,ma ono wlasciwosci antybakteryjne,dziala wiec jako dezodorant,mozna je rowniez pic,na rozne schorzenia,bo trzeba ci wiedziec,ze wlasnie ze zlota zbudowana jest nasza spirala DNA
i spozywajac je,odbudowujemy ja.Naszemu organizmowi potrzebne sa nie tylko witaminy,ale i mineraly,tak jestesmy zbudowani.
Nie kaze ci np.myc zebow sola czy soda,mozesz sobie kupic np.wspaniala paste do zebow na bazie miodu Manuka,ktora nie ma fluoru i jest wg.mnie bezpieczna.
Zawsze jezeli chce cos kupic,to po prostu patrze na sklad.Jezeli widze duza ilosc skladnikow,to po prostu rezygnuje z zakupu,ale jezeli cos ma tylko naturalne skladniki,to to kupuje.Wolna wola.
Podsumowujac,nie zniechecaj sie,ani nie badz negatywnie nastawiona na produkty naturalne.Nie mow,ze nie masz czasu,czy ochoty,Czas dla Ciebie jest zawsze,tylko troche zwolnij,zacznij sie przygladac swojemu postepowaniu,a odkryjesz swoje prawdziwe piekno.Nie zwazaj na to,co ludzie powiedza.To Ty jestes dla siebie i nikt inny niczego za Ciebie nie zalatwi.Polegaj na sobie i swojej intuicji.
Zawsze jest czas na zwolnienie i ocene swojego postepowania.
Zycze sukcesow,i glowa do gory,uwierz w siebie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 12:21 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
[quote="greta"]Sluchaj,
bo trzeba ci wiedziec,ze wlasnie ze zlota zbudowana jest nasza spirala DNA
i spozywajac je,odbudowujemy ja.


Trochę uprościłaś sprawę, ale mniej więcej jest tak jak piszesz, złoto działa dobroczynnie to fakt nie wszystkim znany, ale ''Graalowcom'', tak jak ja, jak najbardziej :tak:

Zawsze jezeli chce cos kupic,to po prostu patrze na sklad.Jezeli widze duza ilosc skladnikow,to po prostu rezygnuje z zakupu,ale jezeli cos ma tylko naturalne skladniki,to to kupuje.Wolna wola.

Ja takze tak robie, uwierz mi :tak:

Podsumowujac,nie zniechecaj sie,ani nie badz negatywnie nastawiona na produkty naturalne.Nie mow,ze nie masz czasu,czy ochoty,Czas dla Ciebie jest zawsze,tylko troche zwolnij,zacznij sie przygladac swojemu postepowaniu,a odkryjesz swoje prawdziwe piekno. Nie zwazaj na to,co ludzie powiedza.To Ty jestes dla siebie i nikt inny niczego za Ciebie nie zalatwi.Polegaj na sobie i swojej intuicji.

Dzieki za zachete Mruga , tyle ze ja zawsze postepuje w ten sposob. Czesc rzeczy uzywam naturalnych, a czesc z normalnych sklepow. Tak dla mnie osobiscie jest najlepiej.

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 12:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Bardzo bym chciała zrezygnować z kosmetyków.
Ale nie z mydła!
Polecam bardzo, bardzo mydło marsylskie i mydło laurowe.
Ja używam ich zamiennie, są to mydła naturalne wspaniale nawilżają skórę, nie potrzebuję żadnych balsamów, a od czasu do czasu robię sobie kąpiel z dodatkiem oleju z pestek winogron, wtedy ciałko robi się naprawdę mięciutkie. Olejem, z tego co mnie wiadomo, nie powinno się nacierać suchego ciała, tylko wilgotne albo stosować w kąpieli.
Do mycia rąk mam na stałe szare mydło, mycie w nim rąk wyleczyło mnie z alergii dłoni.
A poza tym jest niesamowita różnica w ilości brudu, który zmywa z rąk szare mydło w stosunku do pieknie pachnących substytutów. Oczywiście na korzyść szarego.
Jako, że uwielbiam pachnieć, potrzebowałam czegoś do mycia ciała, żebym czuła się komfortowo.
Mydło marsylskie ( to typ szarego mydła tylko z oliwy z oliwek) z olejkiem z lawendy zaspokoiło moją potrzebę.
Pachnę czystością po takim prysznicu i bardzo mi się to podoba. Kwestia gustu, ale ja uwielbiam zapach lawendy.
Minusem jest oczywiście osad z mydła na ściankach wanny czy prysznica, ale zaprzyjaźniłam się już z czyszczeniem tego.
Mydło laurowe natomiast jest do cery z problemami. Lecz po umyciu skórę twarzy trzeba przetrzeć "tonikiem", może to być napar z ziółka przyjaznego naszej skórze: rumianku, szałwii, itd. albo zwykłą zakwaszoną cytryną wodą. Ja akurat stosuję krem do twarzy, może kiedyś znajdę coś innego, póki co odkryłam jakiś krem za 5 zł, który wspaniale nawilża.
Czasem używam dezodorantu, czasem nie, to zależy od mojego stanu psychofizycznego, gdy jestem w równowadze nie mam problemów z poceniem i zapachem nieprzyjemnym, wystarcza mi umycie się rano i wieczorem mydełkiem lawendowym. Jak wypadam z równowagi, pojawia się "zapach" potu, wtedy dla komfortu używam dezodorantu, zainspirowaliście mnie do poszukiwań i poszukam czegoś naturalnego, może "złotą wodę"(?)
Do mycia włosów od niedawna używam mydła w kostce, specjalnego do mycia włosów, z wyciągami z ziół.
Po takim myciu nakładałam jakąś odżywkę, bo były skołtunione, ale skóra głowy i tak była mi wdzięczna za lepsze traktowanie. Jednak ostatnie dwa razy zamiast odżywki zrobiłam sobie odwar z kory dębu, dodałam do tego soku z cytryny i włoski powiem szczerze są świetne, połyskują sobie w słoneczku pięknie. Farbuję tylko naturalną farbą, wiem, że i ona ma jakieś nienaturalne dodatki ale na pewno mniej niż sztuczne farby.

Generalnie jestem za ograniczaniem kosmetyków. Nie rzucam wszystkiego od razu, dojrzewam do pewnych decyzji, obserwuję co mi służy a co nie i jakoś tak same niektóre rzeczy odpadają. Jak już jestem gotowa.

Najtrudniej jest mi zrezygnować z preparatów do sprzątania, bo sprzatać niespecjalnie lubię, więc szukam jak najłatwiejszych sposobów. Może macie swoje metody np. czym czyścicie łazienki czy kuchenki w sposób naturalny?

No i uwielbiam perfumy, jakoś nie dopuszczam w ogóle myśli, żeby miały mi szkodzić, ale przecież już w starożytności istniały perfumy oparte na naturalnych produktach, więc chętnie dowiem się czegoś na ten temat.
Znacie jakieś naturalne perfumy?

Wracajmy do natury! Ona nas woła! :bużki:

Bonadea,
Domowych sposobów jest mnóstwo.
Nie będę się rozpisywać, podam Ci ciekawy link
[url]http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/medalt/oczyszczanie.htm
[/url]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 12:49 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Anetka pisze:
Najtrudniej jest mi zrezygnować z preparatów do sprzątania, bo sprzątać niespecjalnie lubię, więc szukam jak najłatwiejszych sposobów. Może macie swoje metody np. czym czyścicie łazienki czy kuchenki w sposób naturalny?



Używaj wiec oczyszczacza parowego (wpisz w Google). Nie ma tam żadnych środków chemicznych stosowanych. Wlewa się wodę i wytwarza się tam para wodna. Wszytko błyskawicznie się czyści.

http://pan.fotovista.com/dev/0/2/03835220/l_03835220.jpg



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 13:11 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2010, 10:58
Posty: 37
Napisalam przed chwila ,ale jakos sie nie dodalo do nowych postow,wiec jeszcze raz:
do sprzatania kuchenki i innych urzadzen ceramicznych uzywam sodki oczyszczonej.Czyszcze po przyrzadzeniu potraw,i jest to bardzo szybko.Umywalke i armatury tez idzie raz,dwa.Podlogi tak jak napisala poprzedniczka,najlepsze urzadzenie to czyszczenie para.
Jezeli chodzi o perfumy,to mozna sobie zrobic samemu,zalewajac ulubione zapachy spirytusem.Wiecej wkladu roslinnego mniej spirytusu i zapach jest intensywniejszy.Zalac i odstawic na ok.2 tygodnie.
Mydelka,o ktorych piszesz tez uzywam sa ekstra.
Polecam natomiast do picia i stosowania na cialo wywarow z pokrzywy.Do picia herbatka ale nie expresowa tylko suchone pokrzywy zalane goraca woda.Zaparzamy i gotowe.Pijemy cala zime i nie tylko.Mozna caly rok.W aptece takie ziolka kosztuja ok.2zl za opakowanie.Blogoslawienstwem jest mycie,zwlaszcza cery tlustej,w takim roztworze.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 13:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Dzięki, dziewczyny!
Ten parowy oczyszczacz "chodzi za mną" już z pół roku, ale chciałabym opinii kogoś, kto naprawdę go używa, nie ufam reklamom. Prawie nie mam firanek, okna czesto myję, bo na odsłoniętych wszystko widać i o tym parowym myślałam właśnie w kontekście okien przede wszystkim, no i podłóg, ale on przecież "do wszystkiego"(!)
Ayerys,
Ty używasz tego parowacza?

greta,
Czyścisz po prostu proszkiem sodowym, czy rozpuszczną w wodzie sodą?

A co można zalewać tym spirytusem? Płatki róż, lawendę, jakie macie pomysły, co jeszcze? I to chyba niezbyt trwały zapach?

Z ta pokrzywa to przyznaję rację, w ogóle zioła są super. Mnie co prawda szybko się nudzą, więc zmieniam, ale piję różności, pokrzywę, szałwię, miętę, rumianek, skrzyp, dziurawiec i okresowo mieszanka na nerki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 14:04 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2010, 10:58
Posty: 37
Anetka,
mokra sciereczke mocze w sodce i czyszcze.Schodzi wszystko.
Co do perfum,mozna zalewac wszystko,nagietek,bez,lilie,hiacynty jak sobie wybierzesz,jaki zapach lubisz.
Oczywiscie,ze nie sa takie trwale te zapachy,ale mozna sobie wlewac do rozpylacza i nisic ze soba.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 14:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
greta,
Dzięki za szczegóły, zatęskniłam za latem i zapachami... :kwiatek: :roza:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 14:52 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Anetka pisze:
Ayerys,
Ty używasz tego parowacza?


Tak, używam.
Od kilku lat już tego używam - nie dokładnie tego modelu co podałam ale używam bardzo podobnie wyglądającego i działającego na tej samej zasadzie. Jestem bardzo zadowolona - jest to błyskawiczny sposób czyszczenia i co najważniejsze bez żadnych detergentów - sama woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2010, 15:08 
Zacznę od kilku cytatów:
str.11 z książki Anastazja – Władimir Megre cz1.
„Starszy człowiek powiedział, że ten cedr ma nadzwyczajne właściwości i jego kawałek należy nosić na piersiach. (...)
Złoto to puch w porównaniu z jednym kawałkiem takiego cedru. (...)
Od ciała właściciela będzie się rozchodził błogi aromat, nieporównywalny do aromatu komponowanych przez człowieka perfum. Od starców rzeczywiście dochodziła przyjemna woń, poczułem to, pomimo że palę, i jak przypuszczam, mój węch jest nieco przytępiony.”

str.33
„Każdy jej ranek charakteryzuje spontaniczna, gwałtowna radość ze wschodzącego słońca, ...
Później podbiega do niewielkich drzew, uderza je po młodych pniach. Z drżącej korony sypie się coś przypominającego rosę albo pyłki. Potem kładzie się na trawie i przez pięć minut z wielką błogością przeciąga się i wije. Całe jej ciało jest jakby pokryte wilgotnym kremem. Rozpędzając się, skacze do wody niewielkiego jeziorka, pluszcze się i nurkuje.”

str.47
„Poczułem, że aromat jej ciała zwyciężał każdą woń, był jeszcze przyjemniejszy od najbardziej wyszukanych perfum, jakie kiedykolwiek czułem, zbliżając się do kobiety.”

str.63
„Rano o wschodzie słońca należy boso wyjść do ogrodu, podejść do roślin, na których nam w danym momencie najbardziej zależy. ...
Powinno się to robić przed umyciem, wtedy rośliny będą odczuwały zapach składników wydzielających się w czasie snu przez pory skóry. ...
Najczęściej zatkane są te pory, które wydalają toksyny, wynoszące na powierzchnię skóry wszystkie choroby, żeby człowiek mógł je zmyć. Jeżeli w ogrodzie jest jakieś oczko wodne, należy się w nim zanurzyć, a jeżeli nie ma – oblać siebie wodą. ...
Po oblaniu wodą nie należy się od razu wycierać. Kropelki wody strząsnąć z dłoni na otaczające rośliny. Kropelki z innych części ciała należy, też rękoma, ściągnąć wzdłuż ciała i otrzepać. ...
Wieczorem przed snem trzeba obowiązkowo umyć nogi wykorzystując wodę z małą ilością (kilku kropelek) soku z lebiody albo pokrzywy. Można dodać do wody obydwa , nie stosując przy tym mydła czy szamponu. Wodę, w której myłeś nogi wylej na grządki. Później jeśli jest taka potrzeba, można umyć nogi porządnie mydłem. Ta wieczorna procedura jest konieczna z dwóch powodów. Przez pocenie się nóg wydalane są toksyny, wynoszące z organizmu jego wewnętrzne choroby, i należy je zmyć w celu wyczyszczenia porów skóry. Sok z lebiody i pokrzywy dobrze temu procesowi sprzyja.
Wylewając wodę na grządki, dajecie mikroorganizmom i roślinom dodatkową informację o dzisiejszym stanie zdrowia. To też jest ważne. Otrzymując tę informację, widzialny i niewidzialny otaczający nas świat ma możliwość wyprodukowania wszystkiego, co jest nam niezbędne dla właściwego funkcjonowania organizmu.”

Z książki KIM JESTEŚMY – Władimir Megre cz.5
str148
„Kiedy mnie powąchała i zapytała o perfumy, to sprezentowałam jej drewnianą fiolkę z eterycznym cedrowym olejem i nauczyła, jak z niego korzystać. Ona natychmiast poperfumowała swoje koleżanki, a mi sprezentowała pomadkę i konturówkę.”

W/w książki z serii Dzwoniące Cedry Rosji wcisnął mi kiedyś dosłownie znajomy i przyznaję, że po przeczytaniu pierwszej, natychmiast wróciłem i zakupiłem wszystkie pozostałe. Polecam je odtąd wszystkim znajomym (lecz stwierdzam, iż nie wszyscy „dorośli” do tej wiedzy lub mają jakieś blokady (bardzo możliwe, że w przestrzeni podprogowo jest rozprzestrzeniana taka blokada przez tych dla których ta wiedza jest zagrożeniem) – to takie moje domysły, bo trudno mi zrozumieć niechęć wielu do tych NAPRAWDĘ ZAWIERAJĄCYCH REWELACYJNĄ WIEDZĘ KSIĄŻEK.

Oczywiście to co wyżej jest napisane to dla wielu tak po prostu dla informacji, bo kto mieszka w mieście raczej ma mało wspomnianych możliwości.
W internecie jest sporo krótkich wspaniałych filmików na wspomniany temat (może później trochę ich umieszczę na stronie).

A teraz po kolei odpowiem na wcześniejsze wpisy.
Pasta do zębów – moim zdaniem to kit.
Z własnego doświadczenia wiem, iż jeśli jemy mięso (które następnie jak wiadomo gnije) to mamy stany zapalne dziąseł. Jedząc roślinki (które fermentują) – to dziąsła są OK.

Jeśli jemy dużo słodyczy czy rafinowanego cukru (którego jest do oporu praktycznie we wszystkim) to też żadna pasta do zębów nam nie pomoże.
Jeśli to tylko chwilowo, i jest to w wielu przypadkach pozbycie się tylko objawów - z wiekiem nie skuteczne (dowodem może być stan uzębienia Polaków, którzy przekroczyli czterdzieści lat życia)
Wielokrotnie też szorując sobie szczoteczkami zęby uszkadzamy szkliwo, itd.

Natomiast jeśli zmienimy swoją dietę (zlikwidujemy przyczyny) i dodatkowo zadbamy o to; aby płukać jamę ustną wodą z solą czy np. szałwią to okazuje się, iż wszystkie pasty i szczoteczki do zębów świata są zbyteczne.

Od jakiegoś czasu gdy obserwowałem swój organizm i przeprowadzałem krótsze czy dłuższe posty (początkowo zapach ciała był okropny – i możecie mi wierzyć czy nie, żadne pachnidła tu nie pomogą) po prostu trzeba wywalić z siebie wszystkie brudy jakie wprowadziliśmy do swojego ciała przez lata, a następnie zadbać aby śmiecie i trucizny zostały wykluczone z naszego pożywienia.

Mam spory zapas naprawdę drogich kosmetyków – ale od kilku lat raczej zajmują tylko miejsce) – natomiast gdy przechodzę obok perfumerii to mam taką myśl – LUDZIE UŻYWAJCIE LEPIEJ WIĘCEJ czystej WODY.

To tak jak kiedyś: potrzebowałem kupić coś bardzo wydajnego do czyszczenia podłogi – i trafiłem do bardzo specjalistycznego sklepu.
Właściciel gdy zacząłem z nim rozmawiać powiedział coś takiego: najważniejsza jest ilość czystej wody, a wszystkie dodatki to tylko dodatki.

Zapamiętałem to do dzisiaj, i dla przykładu wolę naczynia w kuchni myć zawsze pod bieżącą wodą bez dodatku płynów i zawsze tak robię.
Efekt: naczynia są umyte, ręce mam ładne, pieniądze zostają w kieszeni, ekologia jest OK.
Dodatkowo zawsze gdy zmywam (z mojej energetyki wszystkie brudy znikają) i dzieje się to już automatem.
Dokładnie wiem jak to jest ze zmywarkami naczyń i nawet sobie nie wyobrażacie jaki w środku jest SYF, bo rzadko się zdarza, iż używa się je tak jak powinno.

Jedziemy dalej: obserwuję u siebie w domu w łazience i nie tylko olbrzymie ilości kosmetyków, mydeł, kremów, perfum etc.
Ja natomiast używałem ostatnio tylko mydła, a teraz zacząłem i z niego rezygnować (zimą jest to proste – pod warunkiem, że się już wcześniej oczyściło swój organizm z toksyn).
I nawet gdy odśnieżam chodnik czy jezdnię ( a jest tego sporo) i spocę się tak że dosłownie płynę – ubranie do pralki, sam wskakuję pod gorący prysznic i po po sprawie.

Nikt mi juz nie wciśnie swojego kitu, bo ja już wiem: Dezodoranty potrzebne są dla tych którzy boją się wody i jedli przez całe życie śmieci.

Jeszcze dodam: każdy kto oczyścił już swój organizm (lub ma cały czas czysty) ma bardzo dobry węch i smak.
Ja dla przykładu gdy wkładam jakieś 'świństwo' do ust to natychmiast to czuję, i tak samo z zapachami: powietrza, mydeł, szamponów (wyczuwam już świństwo po zapachu bez sprawdzania opisu na opakowaniu.
Oczywiście wysusza się bardzo skóra i niszczy do tych wszystkich mydeł, szamponów, etc. i dlatego kolejny kit wymyślono czyli balsamy itd.

Alternatywa dla kosmetyków to tylko te naturalne.
Jako ciekawostkę przypomnę; iż gdy kopano w Egipcie, archeolodzy znaleźli krem jakiego używały w tamtych czasach damy – a który jeszcze dzisiaj po otwarciu okazał się doskonały.
Lecz ja uważam, że to już ekstrawagancja, i tak jak z modą, która zmienia się co chwila tylko po to aby wyciągnąć z nas kasę.

Co do sensu życia to faktycznie i ja tu miałem kłopot.
Bo gdy ktokolwiek przez swoje całe życie coś robił i tu nagle, chce to zmienić – to raczej trzeba to robić stopniowo (z różnych przyczyn).
Jednak warto przeprowadzać zmiany (w końcu na świecie jedno jest tylko pewne - właśnie zmiany) obserwując swoje i innych odczucia.
Kto ma wyrozumiałą rodzinę, lub jest aktualnie singlem – jest mu łatwiej.

Też mam swoje ulubione zapachy perfum – ale jest pytanie czy zapach kochanego ciała bez perfum nie jest przyjemniejszy.

Napisałem o testowaniu kosmetyków na zwierzętach – lecz wyjaśniam iż mi chodzi nie o wynik testu lecz o to, iż uważam, że to powinno być zabronione.
Gdy natomiast słyszę o testowaniu czegokolwiek na ludziach to natychmiast mam skojarzenie z obozem koncentracyjnym.

Co jest w wodzie też nie każdy wie, dopiero po oczyszczeniu ciała zaobserwowałem, że ogólnie dostępnej wody mój organizm nie chce ( a o tym jak to dokładnie jest z żywą wodą dowiedziałem się właśnie z książek o Anastazji) .
Obecnie staram się (mieszkam w Warszawie) zjadać jak najwięcej soczystych owoców i pić jak naj mniej płynów – bo i kranówa jest marna, oligoceńska jeszcze gorsza, a butelkowana to po prostu martwa woda.

Gdy wyniosę się na dobre z miasta (co mam zamiar zrobić na dobre) wykopię sobie studnię i tak to zrobię aby mieć codziennie własną żywą wodę.
Co do powietrza – to abyśmy oddychali czystym; konieczne jest najpierw powstrzymanie wariatów, którzy chcą nas wytruć – ale to jest przysłowiowy 'pikuś' gdy wielu zmieni świadomość.

A co do ubrania to zupełnie inny temat, chociaż to co na sobie codziennie nosimy ma kolosalny wpływ i na nasze samopoczucie i na to czy się pocimy, czy mamy alergie. etc.
Nie namawiam wszystkich do noszenia jedwabi – lecz coś w tym jest.

A przy okazji: tu tniesz koszty, tam tniesz koszty i okazuje się, iż ta forsa za którą wszyscy się uganiają - przestaje być taka niezbędna do życia.
Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 16 gru 2010, 22:01 
ZBW - zgadzam się z przedstawioną przez ciebie refleksją jeśli chodzi o mnóstwo kwestii, które z własnej obserwacji mogę potwierdzić. Po przejściu na wegetarianizm z przewagą weganizmu pierwsze co zauważyłem spadek ilości "zachciewajek" na pożywienie, znacznie lepszy stan skóry i przede wszystkim zapach. Zmienia się znacząco skład potu jak i jego kompozycja "aromatyczna". O dalszych i najważniejszych skutkach nie wspomnę.

Od dawna biorę kąpiele w samej wodzie a mydło i szampon to używane przez lata produkty LUSH, które są owszem produkowane przez znaną w UK sieć ale oparte są na czysto roślinnych składnikach ( znaczna większość ) i zawierają bardzo mało syntetyków i aromatów ( wybrane linie są ich pozbawione w całości i takie wyłącznie używam ). Używam ich sporadycznie gdyż dawno zaobserwowałem, że kąpiel w samej wodzie pozwala najlepiej utrzymywać równowagę biologiczną skóry i paradoksalnie nie sprawia to, że wydzielam więcej "zapachów". Natomiast szampon, którego używam przychodzi w formie twardej kostki wielkości krążka hokejowego i spokojnie starcza na 3-4 lata ( w skład wchodzi mieszanina pyłu wulkanicznego, glinki i saponiny roślinne ). Mydło podobnie - do mycia części potliwych i intymnych oparte jest na naturalnych saponinach, które znajdziemy choćby w rosnącej dziko w Polsce Mydlnicy pospolitej ( świetne źródło "detergentów" pochodzenia czysto naturalnego ) oraz na właściwych mydle, którego kwasy tłuszczowe są pochodzenia roślinnego i nie jest to olej palmowy.

Swoją drogą w pogoni za estetycznymi doznaniami zaniżamy sobie tolerancję na naturalne i ludzkie zjawiska jak choćby zapach. Sami przecież wielokrotnie doświadczacie zjawiska przyzwyczajania się do początkowo nieprzyjemnego zapachu choćby w stajni. Z czasem jednak ten zapach można pokochać i wydaje się naturalny. Owszem perfumy, olejki znane są od tysiącleci, lecz czasem warto się zastanowić czy tworzenie kolejnej fikcji pachnącego świata i życie wśród tylko pięknych aromatów nie oddziela nas od naszej natury. Wiem, czasem można to posunąć do granic zboczenia ( Napoleon Bonaparte ), ale jak zwykle właściwe jest znalezienie złotego środka. Dlatego nie używam aftershave, dezodorantów, kremów do skóry, mydeł kąpielowych, maści i innych cudownych specyfików. Do kąpieli stosuję wodę, czasem sól morską, bardzo ograniczoną ilość szamponu i mydło vegan, głównie do rąk po pracach działkowo/ogrodowo/majsterkowniczych.

Będąc na wypadach zdarzało mi się nie myć przez wiele dni, poza okazją do przemycia twarzy czy stóp. Celowo doświadczałem własnego brudu podczas letnich pełnych potu i kurzu wędrówek. Doświadczenie ciekawe - rzuca nową perspektywę na pojęcie higieny osobistej. Słowem dodania - nie doświadczałem wtedy żadnych nieprzyjemności, infekcji czy infestacji, może poza swędzeniem... wiecie gdzie... :język:

Jest tyle naturalnych metod utrzymywania higieny, tylko często zapominamy o nich. Ja postulowałbym rezygnację z syntetycznych kosmetyków lub ich poważne ograniczenie. Oczywiście do granic tolerancji otoczenia... Ale to już indywidualna kwestia.

Wybaczcie, wielokrotnie to już wielu z was widziało, ale końcówka dotycząca higieny może i podana w formie żartu, ale jakże prawdziwa.


phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2011, 14:08 
Ten wpis kieruję do wszystkich tych mających jeszcze mniejsze lub większe wątpliwości

Proponujęmianowicie przeprowadzić takie doświadczenie:

Po okresie odżywiania się raczej tzw. zdrową żywnością, wyszorujcie swoje ciało a następnie najedzcie się (mała ilość w zupełności już wystarcza) mięsa, lub jakiegoś pożywienia ogólnie dostępnego w każdym supermakecie.

Przekonany jestem w 100% iż każdy natychmiast odczuje różnicę, a w szczególności przykry zapach pod pachami i pocenie się stóp.

Bezpośrednie doświadczenie jest tym co wielu właściwie TERAZ natychmiast powinno zrobić aby na własnej skórze przekonać się jak to jest i aby pozbyć się ew. wątpliwości.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2011, 18:04 
Zgadzam się z tobą ZBW choćby dlatego, że takie sytuacje miały miejsce w moim przypadku. Bywało, że spożywałem będąc w gościnie potrawy niewegańskie ( mięso, jajka, nabiał ), wywoływały one we mnie bardzo zauważalne reakcje w postaci wyraźnych odczuć typu ciężkość, potliwość, rozkojarzenie, ściskający skurcz i trwające kilka dni zaparcia. Nie wspomnę o tak niesmacznym szczególe jak... konsystencja i zapach kupki ( wybaczcie, ale chyba mało kto jest w stanie uniknąć takich obserwacji i doznań ). Oczywiście biorę pod uwagę możliwość mojej podświadomej reakcji na fakt spożywania potraw, które nie są moim wyborem, lecz zapach okazywał się od tej sugestii silniejszy.

Z kosmetykami sytuacja ma się identycznie. Dopóki nie trafiłem na ręcznie robione produkty LUSH z asortymentu typowo wegańskiego, obserwowałem obecność "niezbędnej" baterii antyperspirantu, żelów pod prysznic, dezodorantów, pianek do golenia, after-shave'ów i balsamów po goleniu. Ileż to lat ekplorowałem świat szamponów przeciwłupieżowych i różnych mleczno-miodowo-aloesowych produktów firm jak Palmolive, Nivea itp. by pozbyć się łupieżu, łuszczącego się naskórka, nie wspomnę o zapachu kiełbasiano-czosnkowo-amoniakalno-mocznikowym w okolicach zarówno intymnych jak i w innnych zakamarkach ciała. Teraz moje kosmetyki to zestaw minimalistyczny - czysto interwencyjny. Zadziwia mnie neutralność zapachu jaki towarzyszy mi nawet w trakcie intensywnego wysiłku. Zwykły prysznic z wodą i sporadyczne wykorzystanie bezzapachowego mydła na bazie roślinnych saponinów - rewelacja i brak stresu dla skóry.

Jako miłośnik aktywności fizycznej ( kolarstwo terenowo-górskie, survival, wędrówki i taniec ) czas gdy pozostawałem wierny weganizmowi i wegetarianizmowi ( i pozostaję w znacznej większości nie licząc rzadkich sytuacji przypadkowych i kompromisowych ) daje mi ewidentne potwierdzenie w każdym względzie zdrowotnym i estetycznym. Nigdy nie miałem okazji przekonać się o odwrotności tego przekonania - nawet wobec argumentu jakim jest bilans energetyczny w przypadku uprawiania intensywnych sportów. Ten ostatni jest godny szerszego omówienia.

Nie kłócę się, nie krytykuję i nie oceniam mięsożerców i chemiofilów. Jedynie ze swojej strony mogę śmiało polecić "naturalność" jako panaceum na 95% wszystkich problemów zdrowotnych i estetycznych. Oczywiście nie tylko w apsekcie czysto cielesnym. Odpowiednia świadomość swojego ciała i postawa duchowa stanowią nierozerwalny element całości z fizycznością. Obserwacje własnych reakcji i celowe eksperymenty - świetny pomysł Zbyszku !



Na górę
   
 
 
Post: 21 sty 2011, 20:17 
Sam używam mydła ,szamponu i dezodorantu.
Jak się okazuje tych dwóch pierwszych nie potrzebnie :)

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 21 sty 2011, 20:35 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 sty 2011, 22:46
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bialystok
Ja tam z kosmetyków nie zrezygnuję, chociaż myje się szarym mydłem, nie jadam mięsa, ale mam swoje ulubione nuty zapachowe od których nie odejdę :twisted:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2011, 9:29 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
Anetka pisze:
Bonadea,
Domowych sposobów jest mnóstwo.
Nie będę się rozpisywać, podam Ci ciekawy link
[url]http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/medalt/oczyszczanie.htm
[/url]


Dzieki!
Stronę u Leszka znam, ale z innej strony, poczytam też o oczyszczaniu.
Natomiast co do perfum, to ja kupuję te na olejkach. U nas nie wiem, gdzie mozna kupić, dlatego zawsze kupuję za granicą Smutny.
Może ktoś z Was wie, gdzie można kupić w Polsce perfumy bez dodatku alkoholu?

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2011, 9:32 
Jestem na etapie uzywania tych bardziej naturalnych kosmetykow... Weleda, Dr. Hauschka, Lavera itd.

Calkowita rezygnacja... no nie wiem... :boisie: :hmmm:



Na górę
   
 
 
Post: 06 lut 2011, 0:55 
Spróbowałem i powiem tak. Po wysiłku fizycznym trochę mydełka pod pachę trzeba jednak dać :)

Do włosów siemię Lniane jest wypas, ale jak zapominam zrobić to wtedy szamponik za 2,50zl wjeżdża:
Obrazek

Pasta do zębów na noc jest Ayona, a rano niestety jakiś fluor bo wydaje mi się, że są wtedy bielsze ...

Dezodorant STR8 + woda po goleniu, bo musi szczypać - bez tego lipa ;]



Na górę
   
 
 
Post: 30 sie 2011, 19:19 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2011, 12:41
Posty: 37
Lokalizacja: Truman show...
Płeć: kobieta
Że tak odgrzebię ten temat, a co mi tam...
Jedyne czego sama jeszcze nie umiem wyprodukować to kosmetyki do makijażu. A dziś dla kobiety makijaż to jak barwy maskujące... stosowany, by nie rzucać się w oczy... Presja.
Gdy się jednak postarać, to można znaleźć "mniejsze zło"... Wcześniej wspomniane przez kogoś "bio". To zdecydowanie droższe od tego syfu z drogerii, natomiast jeśli rezygnuje się z pozostałych trucizn, to nie jest najgorzej...
A odnośnie testowania na zwierzętach, bo o tym była mowa w pierwszym tutaj poście... Czy to nie wydaje się oczywiste, iż takie testy są gówno warte...? Nie wyobrażam sobie, aby kosmetyk tak samo zadziałał na ludzkiej skórze, co na skórze innego gatunku... Prosty przykład: szampony dla psów. Istnieją, ponieważ te dla ludzi podrażniają ich skórę i powodują choroby...
Nawet jeśli to jednak zły przykład, kto wie, to... mimo wszystko - coś chyba jednak leży na rzeczy...
Pewnego dnia smarowałam pieczywo margaryną i cały czas spadała mi z noża... Było to na tyle irytujące, że przeprowadziłam szybkie dochodzenie. Okazało się, iż margaryna spada tylko z noży należących do określonego kompletu... Może codzienność każe sądzić, że nóż to nóż, ale margaryna prawdę powie. :) Tak samo z nami... zwierzę to zwierzę... ale przecież... kosmetyk reaguje różnie... Jeśli wiem to ja, niewykształcona w tym kierunku, to nie można mówić o serwowaniu nam trucizny "niechcący"...

_________________
Cokolwiek napiszę, intencje mam czyste. Po prostu umysł mój zmieszany, serce puste, a duch kaleki...
"Don't you wanna hear...
Don't you wanna see...
...the colours in my head?"

http://shortsbay.com/film/skhizein



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 wrz 2016, 11:18 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Kosmetyki z darów lasu produkcji nastolatka
phpBB [video]

przykładowe wspomnienia:
szampon-do-wlosow-domowej-roboty-t8460.html
,
art-przykra-prawda-o-kosmetykach-i-srodkach-higieny-osobistej-t3542.html
,
tani-naturalny-bez-chemii-krem-nawilzajacy-t12184.html
,
szare-mydlo-na-wlosy-jako-sposob-przeciw-lysieniu-t12994.html
...
Lo real,jesteś tym
przeżarta

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group