Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 lis 2019, 0:52

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Post: 24 cze 2010, 11:11 
Nie wiem czy macie tego świadomość ale wszystko co istnieje to my tylko w innej postaci, więc wszystko z czym mamy doczynienia to my, co oznacza ze wszechswiat nie jest obojetny wobec nas, ciagle na posyla znaki ktore nam wskazuja droge do celu, do naszych pragnien marzen i tak dalej, bog tutaj nie ingeruje poniewaz pozostaje neutralny nic za nas nie zrobi musimy to zrobic sami... czasami uslyszymy piosenke w radiu zobaczymy reklamy w TV przeczytamy naglowek ksiazki czy gazety i cos nas strzela glowie, wydaje nam sie ze to jest jakby do nas skierowane i jest, wiec nauczcie sie z tego korzystac oczywiscie nie wolno z tym przesadzic w druga strone dopatrywac sie wszedzie znakow, no i jesli ktos z was mial jakies doswiadczenie z tym prosze mile o podzielenie sie nim :) Pozdrawiam :spoko:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 24 cze 2010, 11:11 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 24 cze 2010, 15:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 mar 2010, 19:27
Posty: 60
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Takie znaki nazywam synchronicznością i dzięki niej między innymi trafiłem na to forum. ;)
Ostatnio nawet dużo tej synchroniczności się dzieje w moim życiu i czuje że to dzięki spokojowi umysłu i poddaniu się intuicji i temu co serce podpowiada.Te znaki najczęściej przejawiają się jako rzeczy pomocne w moim rozwoju,lub gdy miewałem np. jakiś problem czy dołek psychiczny itp. to zawsze natrafiałem w danym momencie na jakiś film,piosenke lub tekst w książce który pozwalał mi zrozumieć mój stan lub problem od głębszej strony i zażegnać go.
Najbardziej spektakularny przejaw synchroniczności z moim udziałem miał miejsce 5 lat temu,był to czas kiedy interesowałem się rozwojem duchowym ale bardziej było to na zasadzie poszukiwań drogi.Trafiłem wtedy na recenzje książki o Metodzie Sedony(o pracy z emocjami i umysłem) uznałem ją za ciekawą ale z powodu małej popularności tej pozycji w Polsce(zdaje sie że do dziś;)) nie miałem możliwości ani zamówienia jej ani poczytania o niej czegoś więcej.Pare dni pózniej jechałem pociągiem do Gdańska i do mojego przedziału wsiadły trzy dziewczyny z pochodzenia polki mieszkające w Kanadzie i ich przyjaciel kanadyjczyk,po jakimś czasie wsłuchałem się w ich angielski bo rozmowa wpadła na tor o rozwoju duchowym,zerknąłem na kanadyjczyka i co ujrzałem w jego rękach? nie,nie te trzy niewiasty ;) , ale książke o Metodzie Sedony :D powiedziałem mu o tym na co on że to znak żebym sie z nią zapoznał.Nie udało mi się tego booka zdobyć, ale to zdarzenie odebrałem jako znak żeby iść w strone rozwoju bo był to czas kiedy miałem jeszcze wątpliwości i po nie długim czasie w moje łapy trafiła jeszcze odpowiedniejsza dla mnie pozycja a mianowicie książka Eckharta Tolle.
Poprzez te znaki Wszechświat popycha nas na odpowiedni tor i utwierdza że idziemy w dobrą strone,umożliwia nam doświadczać i wpadać na trop tego co naprawde jest nam potrzebne i co jest w zgodzie z naszym wnętrzem.Istnienie chce przebudzenia naszej świadomości dąży do jedności poprzez nas stąd to "ciche" prowadzenie.
Warto iść za głosem serca i intuicji nie ma co do tego wątpliwości :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 cze 2010, 17:17 
Exactly :D

Bez szczegółów, z natury oryginalnych przeznaczonych tylko do wiadomości adresata ale tak właśnie jest, szczególnie ostatnimi czasy... 8-)



Na górę
   
 
 
Post: 25 cze 2010, 22:07 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 483
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
tomas0505 pisze:
Nie wiem czy macie tego świadomość ale wszystko co istnieje to my tylko w innej postaci, więc wszystko z czym mamy doczynienia to my, co oznacza ze wszechswiat nie jest obojetny wobec nas, ciagle na posyla znaki ktore nam wskazuja droge do celu, do naszych pragnien marzen i tak dalej, bog tutaj nie ingeruje poniewaz pozostaje neutralny nic za nas nie zrobi musimy to zrobic sami... czasami uslyszymy piosenke w radiu zobaczymy reklamy w TV przeczytamy naglowek ksiazki czy gazety i cos nas strzela glowie, wydaje nam sie ze to jest jakby do nas skierowane i jest, wiec nauczcie sie z tego korzystac oczywiscie nie wolno z tym przesadzic w druga strone dopatrywac sie wszedzie znakow, no i jesli ktos z was mial jakies doswiadczenie z tym prosze mile o podzielenie sie nim :) Pozdrawiam :spoko:



Jeśli chodzi o dostanie sie na forum i całe zainteresowanie tematem świadomości , NWO itd to wpierw miała wpływ na mnie piosenka w której nieźle odleciałem i miałem pozytywne odczucia , nie wiem jak to wytłumaczyć ale czułem że wokół i wszędzie dzieje sie tak dużo tam gdzieś , potem zobaczyłem aresztowanie josepha moshe i dowiedziałem sie o szczepionkach i już poszło potem wszystko z górki , a może akurat tak sie zgrało że to to było dla mnie bum w świadomość w tym samym momencie hmm :buja: w każdym razie zawsze byłem sceptyczny co do zasad jakimi jesteśmy karmieni od urodzenia , inne zdarzenie miałem z 8 lat temu ale nie wiele mające raczej wspólnego z rozwojem, kobieta szukała na osiedlu ulicy... po zakończeniu rozmowy powiedziała do mnie ze powinienem zacząć chodzić do teatru :lol: :shock: ale nie spytałem czemu :oops:

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2010, 1:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
Kiedyś poprosiłem Boga (kiedyś odkryję kim jest ten nasz kochany Stwórca :tak: ) o jakąś informacje dla mnie, czy coś chce mi powiedzieć. Po ładnej prośbie skupiam się na słowach w TV a tu: "Mój dom jest Twoim domem", dalszej części nie pamiętam ale była jakby naprowadzeniem na rozwiązanie mojego problemu dotyczącego rozwoju.

Innym razem naoglądałem się jakichś filmików Ateistycznych, o tym że rządzi nami przypadek, że ludzie szukają i wymyślają Bogów, różne duchowe byty itp. Chciałem jak najbardziej przyjrzeć się treści od strony doświadczalnej, sprawdzić to i przemyśleć, 'wczuć się' i spróbować w to uwierzyć. Rano przebudziłem się nagle i nie mogłem zasnąć. Czułem się jakoś tak 'duchowo' męczony... dziwne uczucie. Niby nic fizycznie nie boli ale w sercu czuć jakiś taki żal, najlepszym określeniem chyba jest przygnębienie. Miałem wrażenie, że wszystko przez to, że poddałem w wątpienie Jego istnienie, więc poprosiłem o pomoc. Wtedy przyszła jakaś taka ulga, zasnąłem. Po przebudzeniu włączyłem TV i jakoś bez większego namysłu czy formułowania prośby czegoś chciałem, jakiegoś info jak wcześniej (przypomniała mi się akcja opisana wyżej). Leciała piosenka "Morandi - Anels". Po chwili utwór co ten facet ogląda różne 'zbrodnie' z boku i je jakby naprawia na koniec ratuje dziecko zanim wpadło pod samochód, gdy chłopczyk się ogląda już go nie ma (facet jest czymś na kształt anioła). Przełączam program, już jakby specjalnie - nie dowierzając i leciała piosenka polskiej piosenkarki, w której też pojawia się postać skrzydlatego anioła.

Bóg, Anioły, Sprzymierzeńcy czy nie wiem co jeszcze, ale coś/ktoś taki istnieje i zawsze jest gotowy pomóc.

I najlepsze: nawet teraz poprosiłem Boga o podpowiedź, czy mam się tym podzielić - czy to nie jest aby tylko wymysł chorej wyobraźni. Włączyłem TV i pierwsze słowa: "po prostu to powiedz, rozluźnij się i powiedz"... :D

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2010, 1:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
No więc się podzielę :język:

Kiedyś poprosiłem Boga (kiedyś też odkryję kim jest ten nasz kochany Stwórca/Pomocnik :tak: ) o jakąś informacje dla mnie, czy coś chce mi powiedzieć. Po ładnej prośbie skupiam się na słowach w TV a tu: "Mój dom jest Twoim domem", dalszej części nie pamiętam ale była jakby naprowadzeniem na rozwiązanie mojego problemu dotyczącego rozwoju.

Innym razem naoglądałem się jakichś filmików Ateistycznych, o tym że rządzi nami przypadek, że ludzie szukają i wymyślają Bogów, różne duchowe byty itp. Chciałem jak najbardziej przyjrzeć się treści od strony doświadczalnej, sprawdzić to i przemyśleć, 'wczuć się' i spróbować w to uwierzyć. Rano przebudziłem się nagle i nie mogłem zasnąć. Czułem się jakoś tak 'duchowo' męczony... dziwne uczucie. Niby nic fizycznie nie boli ale w sercu czuć jakiś taki żal, najlepszym określeniem chyba jest przygnębienie. Miałem wrażenie, że wszystko przez to, że poddałem w wątpienie Jego istnienie, więc poprosiłem o pomoc. Wtedy przyszła jakaś taka ulga, zasnąłem. Po przebudzeniu włączyłem TV i jakoś bez większego namysłu czy formułowania prośby czegoś chciałem, jakiegoś info jak wcześniej (przypomniała mi się akcja opisana wyżej). Leciała piosenka "Morandi - Anels". Po chwili: "Within Temptation - Utopia". Przełączam program, już jakby specjalnie - nie dowierzając i leciała piosenka polskiej piosenkarki, w której też pojawia się postać skrzydlatego anioła.

Bóg, Anioły, Sprzymierzeńcy czy nie wiem co jeszcze, ale coś/ktoś taki istnieje i zawsze jest gotowy pomóc.

I najlepsze: nawet teraz poprosiłem Boga o podpowiedź, czy mam się tym podzielić - czy to nie jest aby tylko wymysł chorej wyobraźni. Włączyłem TV i pierwsze słowa: "po prostu to powiedz, rozluźnij się i powiedz"... :D

'Znaki' rzeczywiście są dostępne, chociażby w TV - trzeba ich tylko chcieć poszukać.


edit mod tw:
Prawie identyczny post jak wyżej, zedytuj poprzedni albo skasuj niniejszy.

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2010, 8:22 
blessyall pisze:
Kiedyś poprosiłem Boga (kiedyś odkryję kim jest ten nasz kochany Stwórca :tak: )
To ja ci powiem nie mozesz przejzec decyzji ktorej nie rozumiesz... mowiac prosciej nie mozesz sie dowiedziec czym jest bog dopuki nie zobaczysz go w sobie :) To proste istnieje tylko bog i wszystko to bog, wiec wszystko co istnieje jest wszystkim co istnieje nie ma czesci jest tylko calosci, wiec nie ma sepracji pomiedzy bogiem a nami, co oznacza ze jestesmy bogiem samym w sobie, chcesz sie dowiedziec kim jest bog? Wyjrzyj przez okno, zobacz co leci w radiu popatrz w lustro, zobacz na ludzi w pracy, autobusie, czy idacych sobie ulica, popatrz na drzewa, ptaki, trawe, kwiaty cokolwiek poprostu patrz, az zauwazysz czym jest bog :) Ty nim jestes tylko o tym nie wiesz lub tego nie potrafisz ogarnac, bo wszystko czego doswiadczasz to twoja wyobrazna ktora sie zmanifestowala w formie fizycznej (istnieje forma fizyczna i duchowa za to fizyczna odpowiada lewa polkula za ta duchowa prawa) wiec chcesz poznac boga, czyli wole wszystkiego co jest? Wola wszystkiego jest taka by byc tym kim sie chce byc, a ty chciales byc czlowiekiem i mieszkac w polsce (nie wiem czy w niej mieszkasz ale napewno z niej pochodzisz) dokonales wyboru lub moze cos za ciebie go dokonalo (jakas istota duchowa czy bog) i tak to jest dopuki nie wystapimy do szefa z pretensja ze w moim zyciu nic nie dziala... ja tak zrobilem i moja reklamacja byla szybka powiedziano mi ze nie dziala a tak naprawde dziala tylko dziala tak jak JA chce, jak chcemy by bog, anioly czy inne istoty duchowe rzadzily naszym zyciem tak bedzie, jesli pozwolimy sie zdominowac temu swiatu zapominajac o tamtym (lewa dominuje nad prawa) lub zdominowac tamtemu swiatu (prawa dominuje nad lewa) jestesmy niekompletni, jeszcze jedna aluzja do serca, serca nie jest niczym niezwyklym wynika ona z tego ze kazdy z nas musi wiedziec kiedy robi cos prawidlowo (zgodnie ze swoja wola) czy swiat sprawia ze postepuje niezgodnie ze swoja wola. Serce odrazu reaguje na kazda dzialanie, NA KAZDE nazywamy to emocja a jest to reakcja serca, jesli cos spierdolimy czujemy w sercu bol i smutek, jak cos nam sie uda czujemy radosc, i to jest wyznaczanik nas, a teraz KIM JEST TEN WIELKI DZIAEDEK SIEDZACY NA CHMURCE?

Ten dziadek to ty ja i my wszyscy, nie wazne jak sobie to wyobrazasz, jedyna roznica pomiedzy nim a nami jest taka ze MY uwazamy ze jestesmy rozlaczeni. Co mowil Icke o nas, jestesmy jednoscia, wszechmozliwoscia, wszystkim co jest, skoro jestesmy wszystkim co jest a jest tego nieskonczenie wiele, to mamy nieskonczony wybor mozemy byc dowolna czescia tego co tu jest, jest to swiat podzialu, albo zdac sobie sprawe z prawdy jestesmy wszystkim ktore DOSWIADCZA bycia czescia, a tak naprawde tego nie doswiadcza bo nadal jest caloscia... wszyscy jestesmy polaczeni i nie da sie nas odseparowac bo jestesmy wlasnie tym jednym bogiem, niektorzy mowia ze to milosc wszystko trzyma w kupie, ale ja wole matematyke, bo to dobrze opisuje abstrakcyjne myslenie prawej poluki ( wbrew pozora prawdziwa matematyka nie rozwija lewej polkuki bo wzorek ktory wyklepiemy jest najpierw geometrycznie tworzony w prawej polkuki a lewa tylko ujmuje go w ciag znakow i symboli) pozatym matematyka to rownowaga, natura boga, jest pustosc i nicosc na raz, ciezko to sobie wyobrazic, ale bog ma w sobie wszystko bo jest wszystkim, ale z drugiej strony jakby wszystko dodac, to wyjdzie ZERO, czyli jest nic i jest wszystko taka magia, dlatego boga sie nie da zniszczyc, nie da sie go stworzyc, nie da sie go zmienic (mozna tylko zmienic jego doswiadczenie( a o to wkoncu chodzi w tym nieskonczonym tancu zycia) tak samo z poczatkiem istnienia, nie ma czegos takiego i nie bedzie , nie bylo punktu zero w ktorym powstalo BUM i wszystko zostalo powolane do istnienia, bo jak niczego nie bylo tak nadal niczego nie ma i te nic jest od zawsze i zawsze bedzie wiecznosc to natura nas samych, nic nie ginie w przyrodzie tylko zmnienia forme poprostu przeskauje ze stanu A do stanu B moze to byc ewolucja lub degradacja to juz nasz wybor, tylko my nie mozemy nic osiagnac, albo stac sie kims kim nie jestesmy. Ludzie mowia ze czlowiek jest ograniczony, tak? Psychodeliki mi pokazaly ze nie ma rzeczy ktorej bysmy nie mogli doswiadczyc, wiec nie jestesmy ograniczeni bo jestesmy wszystkim, kolejna wazna rzecz, wszystko co widzisz to ty tylko w innej formie, lub ty ktory jest nieswiadomy ze jest toba, wszyscy jestesmy jednym bytem ktory sie ciagle ekspolorue w momecie tu i teraz. Zapytasz pewnie jak to mozliwe ze wszystko sie dzieje teraz? Otoz przedstawie ci jak to wyglada w swiecie salvi ktory jest swiatem duchow wymiarem duchowym bez wibracji lub jak wolisz poza wibracja, tam widzimy czym jest swiat i czym MY jestesmy (nie nie oszalalem widzialem przyszlosc i sie spelnina dowiedzialem sie wielu rzeczy i wszystkie sie spelnily) a poniewaz my i swiat to jedno, wiele osob mowi ze jest doswiadczajaca istota (siwadomosc) i podmiot tej swiadomosc (doswiadczenie) prawda jest taka ze jest tylko doswiadczenie, ktore doswiadcza samego siebie :) Ale wrocmy do tego jak to wyglada, wprowadze pewne pojecie paski salvi a mianowicie linie na ktorych jest zapisana kazda informacja, wyobrazmy sobie kolo po ktorym podruzuja filmy (male kwadratowe filmy) teraz przyblizmy troche az dojdziemy do tego z czego sie skalda ten obraz i zobaczymy mniejsze paski az calosc sie powtorzy (fraktalnosc) swiat salvi czy my to jeden wielki fraktal sterowany nasza wyobrazna. Dalej zalozmy ze na jednym pasku wyswietla sie jedna mozliwosc, a poniewaz w kazdym punkcie paska jest kolejny pasek i tak w nieskoncznosc wyswietlaja sie wszystkie mozliwe stany danej istoty, ale wiemy ze takich istot moze byc nieskonczenie wiele? Wiec to tutaj poradzic, zaden problem wieciej paskow (nieskonczenie wiele) ladnie ulozlonych by sie nie plataly lub poprostu ekran 2D ma w sobie trzeci wymiar w ktorym paski sie na siebie nakladaja mowiac prosciej to jakby nieskonczenie wiele 2 wymiarowych ekranow bylo w jedej przestrzeni, no i kazdy widzi swoj pasek lub kogos innego, lub wszystkie na raz :) Kiedy wezmiemy wszystkie na raz zostanie nam zwnowu zero czyli nic... nie bedzie paska nawet, ale przyjzyjmy sie temu zeru, punktowi osobliwosci, jest pusta nic w niej nie ma ale dobra ruszmy wyobrazna zaluzmy ze powiekszymy ja w nieskoncznosc co zobaczymy a to znowu te paski, potem znowu sie polacza w osobliwosc w ktorej bedzie nic a w tym nic wszystko i tak dalej i dalej, nic jest rowne wszystkiemu, wiec wszechswiat nie mogl powstac z osobliwosci bo juz w niej byl, mowiac prosciej nie ma pustej przestrzeni nawet przestrzen bez materii skalda sie z punktow a te punty maja w sobie a raczej w swoim niszym wymiarze swiat, caly swiat, wszechmozliwosc no i wylonienie sie tej wszechmozliwosci na wyszy poziom (zniesienie osobliwosci) nazywamy poczatkiem wszechswiata lub wielkim wybuchem. Tak dzialaja czarne dziury poprostu energia wraca do niszego wymiaru czyli to powoduje ciekawa reakcje, bo jak wraca do niszego wymiaru to poprostu laczy sie z takim samem stanem energi jaki istnieje i ten stan rodziela sie na dwa, potem z tego stanu wychodzi 4 i tak w nieskoncznosc ciagle 2x wieciej albo prosciej razy dwa i znowu w tej osobliwosci powstaje wszystko co jest, w niej powstaje osobliwosc i znowu wszystko co jest i tak w nieskoncznosc, co wieciej blednie sie mysli ze czarna dziura zjada pewna porcje enegii, cokolwiek przejdzie przez osobliwosc nie moze wrocic (ale tak naprawde nic sie nie rusza co zaraz wytlumacze) energia jest calkowicie alchilowana zostaje tylko infromacja, ktora przenika do pustego wymiaru i ewoluuje az osiagnie pelnie ktora jest , czyli az rozsptrzetrzeni sie w nieskoncznosc do srodka i na zewnatrz, dlatego sie wszechswiat rozszeza bo jest w nim coraz wieciej materii, jest ciagla ekspansja, ciagly przyrost, az osiagnie nieskonczony stan i bedzie tak sobie trwal lub zapadnie sie znowu do osobliwosci... problem polega na tym ze to tylko iluzja bo nie ma czegos takiego jak wszechswiat, to tylko nasza wyobrazna, co sie wiec dzieje naprawde? Jest wszystko co jest , wszdzie, i poprostu w kazdym momecie dzieje sie wszystko co istnieje i wszystko doswiadcza wszystkie co jest wszystkim dla wszystkiego, ale poniewaz ten proces nie ma konca (ta nieskoncznosc sprawia ze zawsze idziemy w dol lub gore i natrafiamy na to samo) oraz ze jest nieskonczony w wyobrze, nie mozemy doswiadczyc wszystkiego... chyba ze zrozumiemy ze zawsze doswiadczamy wszystkiego i to wlasnie dlatego tego doswiadczamy, bo jestesmy zerem pustka, mowiac prosciej zero zawiera w sobie to czego doswiadcza (po jednej stronie przeszlosc po drugiej przyszlosc) a zero jest teraznijeszoscia. Ale ile jest takich zer? Ile jest nas? DUZO, nieskonczenie wiele, tylko po co sie meczyc dodajmy wszystkie nieskonczone zera 0+0+...0=0 wiec mamy nadal jedno zero jedna istote. Ale do kazdego przemawiaja obrazki wiec spubuje wyskrobac w paincie to co mam na mysli :) Obrazek Czyli masz czas w ktorym jest wszystko co jest wszystkie wydarzenia dostepne dla towojej istoty i zero ktore przenika caly czas, jest w kazdym punkcie, istnieja tez alternatywna rzeczywistosci ktore sa poprstu w tej samej przestrzeni ale nie zderzaja sie ze soba to tlumaczy dlaczego zero jest wypelnione po brzegi:) Dalej to projekcja dla jednej istoty nie dla wszystkich dla wszystkich to wylada tak ze poprostu jest nieskoncznosc takich zer i te zera maja w sobie kazdy inna istote, (istota jest wszystko co jest informacja czyli wszystko nawet twoj but u nogi doswiadcza nieskonczonosci...) teraz pytanie kluczowe dlaczego o tym nie wiemy? Bo zamknelismy nasze polaczenie z tym kim jestesmy z naszym JA JESTEM i powiedzielismy nieskoncznosci nie wiec paski przechodza przez teraz tak zeby nie doswiadczach tego wszystkiego tylko moment teraz i czasami przeszlosz czy przyszlosc a nie wszystko razem :) No to tyle jak ktos zalapie to bedzie sie bardzo cieszyl.

Wiec kim jest bog? Na moje oko to wyjatkowo zdolny matematyk ktory z niczego zrobil nic i na dodatek wszystko :) A jednak bog nawet z pustego naleje HAHA . :spoko: :king: Wiec nic jest i tyle nic jest pienkne zero jest pienke w matmie bo pozwala na wszystko, i nadal zostaje nam nic, wiec nie ma nic i jest wszystko to pradoks boga, ma chlop talent (a moze kobieta) . A jak szanowny dziadek powstal? Jak mowilem ze w dowolny mit o powstaniu boga, sprawia ze bog sobie powstaje (ah wkoncu te nieskonczone mozliwosci) wiec opowiem kilka :
-Na poczatku nie bylo nic z tego nic wylonil sie bog
-Bog nie powstal byl od zawsze
i ten prawdziwy zawsze bylo nic bedzie nic i jest nic a bog tak samo jak te nic istnieje od zawsze jak my i wszystko... bog jest tylko pierwszym ktory to w pelni zrozumial, jest tym ktorym zapalal KIM JESTEM pierwszy, no ale teraz wszyscy to mozemy zrobic :) Icke wkoncu chyba to juz rozumie ze jest wszystkim :) No i w sumie ta swiadomosc o ktorej on mowi to wlasnie zero ktore tu opisuje, zabawne NIC doswiadcza wszystkiego ktore jest niczym. No dobra rozpisalem sie mam nadzieje ze pozansz bogusia teraz :)



Na górę
   
 
 
Post: 26 cze 2010, 22:43 
tomas ale wszystko poplątałeś, pomieszałeś i wrzuciłeś do jednego wora... niby nic a jednak coś bo w końcu gdyby było nic to bym nie odpisał na ten post bo by nie istniał...



Na górę
   
 
 
Post: 26 cze 2010, 23:04 
Nie nie, nie zrozumiales istnialby, tylko gdzies by isnialo dokladnie przeciwne wydarzenie a kiedy je dodasz dostaniesz zero...



Na górę
   
 
 
Post: 27 cze 2010, 4:00 
BioSine pisze:
tomas ale wszystko poplątałeś, pomieszałeś i wrzuciłeś do jednego wora... niby nic a jednak coś bo w końcu gdyby było nic to bym nie odpisał na ten post bo by nie istniał...

Masz 100% racje nie ma tego wszystkiego... nie poprostu nie bylo i nie bedzie tylko naszym geleralnym problelem jest to ze wydaje nam sie ze jest... boimy sie tego ze nic nie bedzie a tu nic nie ma, ciekawe co? Tak wygalda nic? To jak wygalda wszystko, nie wygalda bo go nie i nie bedzie... bog a tak naprawde praprczyna(bog tkwi w prawach) (prapryczyna nie) jest niczym poprostu zerem i to jest swietna wiadomosc najelpsza jaka istnieje skoro nic nie ma a jest wszystko to co my mozemy? Mozemy nic czyli mozemy wszystko dowolna rzecz, bo co to zaproblem z niczego zrobic nic? Nie rozumiesz tych pienknych praw matematyki? Masz nic, zawsze masz nic tylko wydaje ci sie za masz cos... ale wkoncu dojdziesz do tego ze nie masz nic i wtedy masz wszystko bo jestes niczym czyli nic sie do ciebie nie stosuje, zadne prawo toba nie rzadzi... nie i tyle mozesz se robic co chce i jak chcesz bo wkoncu nie ma ciebie to co to za roznica co zrobisz... wszystko co istnieje to nic ale my jestesmy uwiezeni w iluzji tego ze cos jest... przeciez buddyzm to glosi odkad tylko powstal... a ale chyba tego nikt nie zrozumial jak buddysciu uzywali slowa pustka :P TO JEST MILOSC nic i tyle... nie pustka, tylko nic nicosc i tyle nikt nie zrozumial milosci od kad tylko istnieje swiat ja jestem pierwszy :P tylko problem w tym czy to zrozumiesz? Czy osiagniesz to co jest nie mozliwe... nie bo nadal ci sie wydaje ze jest COS a jak odkryjesz ze jest nic... to zaden problem bo jest nic i nic bedzie nie jest niczym ograniczone jest wieczne nieskonczone ale zaraz czy to tez ma jakis limit przeciez do nieskononosci mozna dojsc to znaczy ze po nieskonczonosci nic znika? No niestety to nie jest nieskonczonosc tylko nic wiec NIC Z NIM nie zrobisz i tyle podsumuje jest nic bylo nic i bedzie nic a wam sie nadal wydaje ze jest COS... macie nature samych siebie wylozona jak kawa na lawe tylko pytanie czy zaakceputjecie swoja nicosc? Bo ja to zrobilem i powiem wam ze nie pozalujecie :) powodzenia i dodam tylko ze to jest ostateczna realizacja ostateczne oswiecenie... doswiadczenie bezwarunkowej milosc wkoncu nic nie ma zadnych warunkow prawda? Wiec ta milosc nie pyta, a zapomnialem na czym jeszcze ta milosc polega niektorzy ludzie mowia ze zlo istnieje... ta jasne niestety zlo nie moze istniec bo nie z czego... z niczego nie mozna stworzyc zla a milosc mozna... czym jest milosc? To wlasnie doswiadczanie tego nic i tyle... cale zlo jakie istniej cala negatywnosc bierze sie z tad ze myslimy ze cos jest... wtedy chcemy byc czyms kims... chcemy cos osiagnac... i tak mozemy sie bawic i bawic i tyle az wkoncu hym szlag was trafi bo w wasym zyciu jest sama negatywnosc... i jesli myslicie ze zabicie kogos jest zle a uratowanie komus zycia dobra to nadal zycie w iluzji przeciez to nic jakie to ma znaczenie co sie z tym nic stanie? No tu akurat ma bo te nic nie wiem ze jest niczym i mysli ze jest czym wiec nie mozna lamac praw tego czegos, niech se zyje w wlasnym odizolowanym od prawdy swiecie... tak wszystko co jest czyms jest rozloaczone od zrodla... co oznacza ze doswiadcza wszystkie poza tym zdrodlem... az sie skapnie o co chodzi w tym wszystkim i wtedy uwolni sie od cierpienia i doswiadczy nirvany jedynego prawdziwego raju jaki istnieje NICOSCI wierz w to lub nie ale tak jest i tyle to jest uniersalne prawo we wszechswiecie tak dlugo jak chcesz byc kims bedziesz cierpial zawsze... jak bedziesz niczym cieprienie ustaje bo co ma cierpiec? Jak mozna zmienic nic... nie mozna :king:

A i jeszcze jeden problem przeciez jak kazdy bedzie robil co chce to bedzie chaos, dobrze tylko niech kazdy robi to co chce pod warunkiem ze jest to zgodne z wola drugiej istoty... bo to ze jestesmy niczym wcale nie oznacza ze chcemy czegos doswiadczyc, moze nie chcemy, i tutaj jest uniersalne prawo wszechswiata kazdy jest rowny, kazdy, wiec jesli ja chce zyc w takim swiecie bede w nim zyl, i tak bedzie, az nie bede w nim zyl...bo bede w innym, nie ma smierci bo nic nie moze urmzec bo nigdy nie istnialo...
Zabawne jest tez to ze mowi sie o polaczeniu nas wszystkich i tak dalej...jest tylko jedno nic, ale wcale nie oznacza ze jest to jedna wola, jedna idea... jeden swiat... nie to nie ma limitow nie mozna powiedziec co istnieje bo moze istniec wszystko nie ma zadnego ograniczenia bo to i tak nic... nic jest i tyle poprostu jest... we wszystkim to jest bezwarunkowa milosc wszechswiata... dopuki nie nauczymy sie kochac nas samych (czyli niczego) to nie doznamy czym jest ta milosc... jej esensji POLACZENIA co jak? przeciez to nic? Tak ale nic jest polaczeniem wszystkiego co jest wszystkiego... wiec w tym nic mozemy dopiero zaznac prawdziwej milosci i tyle tak jest i tak musi byc. Pozatym jak osiagniemy to nic to nadal myslimy, nadal czujemy, nadal jestesmy nic sie nie zmienia tylko wlasnie widzimy prawde, wszystko staje sie dla nas odbiciem nas samych naszego wyobrazenia o sobie... wkoncu to tylko projekcja nas samych... nic nie ma opini pogladow nie ma niczego dlatego jest wolne natomiast my nie jestesmy mamy umysl i to umysl rzadzi nami problem w tym ze tego umyslu tak samo jak tego posta nie ma i nigdy nie bedzie... jak to pojmiemy to wtedy zobaczymy czym jest te polaczenie czyli MILOSC i nie jest to milosc osoby do osoby chemiczna czy cos takiego... nie niestety to jest milosc wszytkie do wszystkiego czyli niczego do niczego... gdyby taka milosc choc raz zaistaniala we wszechswiecie to swiat nie byl by nigdy taki sam nigdy... powoli ludzie by sie budzili i zdali sobie sprawe z DOSKONALOSCI swej nicosci i kazdy by doswiadczyl tej milosci prawy o nas samych niestety nigdy sie to nie zdarzylo i nie wiadomo czy sie zdarzy :(



Na górę
   
 
 
Post: 27 cze 2010, 7:57 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2009, 11:43
Posty: 371
[quote="tomas0505"]ma chlop talent (a moze kobieta) . A jak szanowny dziadek powstal? Jak mowilem ze w dowolny mit o powstaniu boga, sprawia ze bog sobie powstaje (ah wkoncu te nieskonczone mozliwosci) wiec opowiem kilka :
-Na poczatku nie bylo nic z tego nic wylonil sie bog
-Bog nie powstal byl od zawsze
quote]

Ogólnie zgadzam sie z Twoją wizją, choć z tripami po psychodeli nie maiłem do czynienia (salvi nie próbowałem a chciiałbym bardzo o Ayahusce nie wspomne )
Tylko tu sprzecznosc widze- Bóg był od zawsze ale na początku nie było niczego.Może sprzeczność ,a może poprostu cieżko to ogarnąc,ze coś jest od zawsze,bez początku ani końca.
Myśle ,ze Bóg nie był-jest ani facetem ani kobietą,myśle ze byl ogólna swiadomoscią,wibracją (może dżwiękiem?) lub coś w tym sensie,a naukowy wielki bum,to moze byc rozdzielenie sie tej jednej wielkiej swiadomosci ,na niezlicząną ilosc miejszych swiadomosci,czyli nas i innych niezliczonych istot,wiec to My jesteśmy bogiem.

Jedank zastosuje sie do nauk Buddy-"kto otwiera usta by mówić o Bogu,popełnia błąd taka to niewyobrażalna materia"
więc zakoncze swój udział w tym temacie. :hejka:

A znaki od absolutnej świadomości jak w tytule mam odkąd sięgam pamięcią.Tylko róznie je interpretuje i odczytuje,czasem jako auto sugestia co może równe jest ze znakiem od absolutnej świadomosći ,skoro we mnie jest Bóg . :?:

_________________
Magnificent Space



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 cze 2010, 23:26 
Nie bog nie byl kobieta ani mezczyzna... zyl w swiecie abstrakcji i wymyslil matme... tylko wiecie BOGA nie ma jest tylko nic i te nic moze byc czym chce nie mozna z nim nic zrobic... ja nie mowie wam ze matma istniej tylko ze matma (psychodeliczne doswiadczenie) sprawia ze tworzmy cos w abstrakcji... tylko po co to nam? Mamy przeciez najmocniejsze nardzie na swiecie do tworzenia wszystkiego czego zachcemy NASZ UMYSL pomyslimy o czyms i to odrazu jest bo przeciez dla nic zrobi wrazenie czy to cos jest prawdziwe czy absraktyjne powiem wam co czekaliscie na transofrmacje 2012 ale ona juz dzisiaj nastopila... jak? Bardzo proste znajdz czego naprawde chcesz (milosc i tylko milosc) a potem cpaj az znajdziesz sposob by to sie spelnilo... tylko wiecie to co ja musialem zrobic bylo najgorszym doswiadczeniem jakie istnieje... ale przeciez jestem niczym wiec wszystko przetrwam:) Jak to przertwacie to na koniec zrozumiecie dlaczego nie moglisci tego zrobic... a czym jest milosc? Tak naprawde? Bo nie nicoscia? Jest nami jest wszystkim... my istniejemy w niebie bo nie ma nic poza nim tylko tym ZAPOMNIELISMY i tyle ale fala dopalaczy moze was przypomniec... musicie zryc sobie banie by zdac sobie sprawe... a czym jest milosc? Milosc to najwysza magia mozemy zrobic co chcemy... wszystko nie ma limitow... nie ma zla dobra dla milosci... bo przeciez ona moze wszystko... nie mozemy pojac czym jest milosc bo tego sie nie da pojac :) Jest poza naszym zrozumieniem ale milosc zawsze wygra i NIGDY od niej nie uciekniecie wiec bawcie sie dobrze na wakacjach ja wrocilem do domu :P No i znalazlem to jedyna :) I jeszcze jedno milosc ma tylko jedna zasade jest jedna i nie podzielna... jestesmy wszyscy jednym i nie mozemy sie podzielic... a co do tego ze abstrakcja nie istnieje? Nie a prawa fizyki? Matematyki ekonomi? Przeciez tego NIE MA to absrakcja i tyle tylko dla milosci nie ma nie mozliwego bo moze tworzyc co chce i jak chce wystaczy pojac samego siebie czyli przjesc przez to czego nie ma... i wtedy kiedy zobaczymy czego nie zobaczymy czym jestesmy... czym jednoscia, co wieciej nie ma czegos takiego jak wola dwoch nas czy wola kilku nas wola milosci jest jedna i niezmiena i jej nigdy nie pojemiemy bo nie mozemy... chyba ze zrozumiemy ze ta milosc jest kolo nas w tym swiecie musimy zrobic wszystko by ta JEDYNA znaelsc i nie poddawac sie az sie spotkamy... wtedy zobaczymy ze jestesmy jednym z ta druga polowka i hehe nic nie bedzie nie mozliwe, co wieciej milosc jest jedna wiec to co ja zrobilem zakonczy to co wy nazywacie macierzem nie ma go... wszyscy wy zyjecie w waszch umyslach a nie w was samych... pieklo ktore sobie swtorzyliscie polega na tym ze wierzycie ze cos POZA wami jest prawdzie a tylko wy jestescie prawdziwi wszystko jest tylko wami w innej postaci...
Wiec pozdrownienia i patrzcie jak sie wszystko bedzie powoli zmeiniac... haha zlota era wrocila raz na zawsze :) pamietajcie nie zapominajcie juz nigdy czym jestescie NIGDY i po ostrym przecpaniu ZERO dragow i tyle bo potem to wam banie zryja...aha i wiecie ciezko wam to powiedziec ale wy nidgy nie istnieliscie poza miloscia ona zawsze was prowadzila i zawsze byla wami tylko wy nie rozumiecie ze zapadliscie cie na masowa shizofrenie ja musialem sie zmierzyc z waszymi koszmarami... z bolem, cierpieniem, zlem, czasem, przestrzenia, matematyka, falszywa miloscia, NIE ISTNIENIEM, smiercia dluga lista wkoncu zrozumialem ze tego nie ma bo tego nie moze byc to tylko moja wyobraznia... tak samo wam sie wydaje ze jest zlo i dobro? Powiem wam tak zlo chce rzadzic wszystkimi, a dobro chce byc wszystkim i jedno i drugie nie istnieje bo przeciez jest tylko jedna milosc nie mozna ja rzadzic bo to sie konczy taka klapa jaka sie konczy... no szkoda ze pan Icke tego za mnie nie zrobil, budda tak samo Jezus tez wymiekl bog teaz padl na kolana... wszyscy tacy boscy a sie posrali bo to moze zrobic TYLKO CZOLWIEK BO JEST TYLKOW CZLOWIEK:P nie ma niczego co nie jest czlowiekiem co nie znaczy ze nie mozna doswiadczyc czegos innego, tylko czlowiek doswiadcza milosci... wiec pozdrowienia z nieba :) Widzimy sie jutro :P



Na górę
   
 
 
Post: 28 cze 2010, 16:52 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
tomas0505 pisze:
To ja ci powiem nie mozesz przejzec (...)


Generalnie podzielam Twoje zdanie, za 'Bóg' można przyjąć 'wszystkość' i jeszcze więcej, Nagual i więcej... Prosząc o coś 'wszystkość' proszę więc zapewne też jakieś duchowe byty, które mógłbym nazwać Bogiem - tak samo jak siebie. Wciąż jednak tego NIE WIEM- to czysta hipoteza z kilkoma dość trafnymi argumentami. Może moja dusza coś wie na ten temat, jednak ja, jako fizyczna postać i jako mój umysł tego jeszcze nie odkryłem, a raczej sobie nie udowodniłem, choć pewnie jestem w trakcie.

W sumie to nie wiadomo czy poznanie tego wszystkiego na naszym 'poziomie' jest w ogóle możliwe. Świat jest ciekawy, bo tajemniczy...

Być może odkryje więc, że jestem Bogiem! :cwaniak:

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group