Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 sie 2019, 14:59

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 783 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 27  Następna
Autor Wiadomość
Post: 22 sie 2010, 17:00 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 942
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Po otwarciu Siódmego Portalu 11/11/ 2009 i teraz pod wpływem Pas Fotonów, jak również wzrost aktywności Wielkiego Słońca, pojawiły się nowe zjawiska, które wiele osób opisuje niewłaściwie. Zniesiony został welon? Zaczynamy , dostrzegać, to co skryte i niewidoczne?
Obrazek
Objawy energetyczny:
1) Spotkanie ludzi z tą samą „duszą”. Spotykamy jedną lub więcej osób, z którymi czujemy się całkowicie „połączeni”. Uczucie otwartego serca, dużo emocji i chęć połączenia się z tą osobą lub ze wszystkimi. To tez może się zdarzyć w dużych grupach.

2) Spotkanie pokrewnymi duszami. Spotykamy osoby o naszej wibracji, nie potrzebujemy słów do komunikowania się, natychmiast ustanawiamy łączność telepatyczną, miłosną, nie zobowiązującą. Nie obchodzi nas jej osobista historia, jest całkowita akceptacja, nie ustawiamy programów lub strategii, płyniemy w czasie. Gdy spotykamy się fizycznie, generuje się taka energia, że inni odbierają ją tak jak energię elektryczną.

3) Bardzo przyjemne sny. Budzimy się z poczuciem, że byliśmy w pięknym miejscu i ze wspaniałymi ISTOTAMI, pamiętamy je bardzo szczegółowo, natura jest bujna i piękna, są kolorowe światła, kryształowy, złoty, platynowy ... czasami pokazują nam wyraźne przekazy, inne po prostu przekazują nam uczucie miłości i radosnej energii. Budzimy się szczęśliwi, a uczucia przedłużają się na cały dzień.
4) Wizualizacji energii. Widzimy wokół nas latające kolorowe kule, geometrię światła, widzimy błyski w aurze innych. Inni widzą czakrę serca z mandalą trójkątów tantrycznych oświetlonych na klatce piersiowej albo trzecie oko ze swoim kolorem indygo.

5) Poczucie synchronizacji. Wszystko płynie synchronicznie, wychodzimy z domu, wszystkie światła mamy zielone, zawsze znajdzie się miejsce dla naszego pojazdu. Zegarki pokazują 11.11, 2:22, 3:33, 4:44 do 5:55, tablice samochodowe tez z liczbami mistrzowskimi. Pomyślimy, że musimy coś rozwiązać i rozwiązanie przychodzi samo. Pomyślimy o kimś, do kogo chcemy zadzwonić lub zobaczyć i osoba ta pojawia się. Wszystko płynie w synchronizacji, jesteśmy jak woda.

6) Pełne zaufanie, że wszystko jest dobrze. Postawa obserwacji. Patrzymy na zewnętrzną rzeczywistość i mimo tego co widzimy, pozostajemy wewnętrznie przekonani, że wszystko jest w porządku. Jest poczucie absolutnej pewności.

7) Wizualizacja i poczucie, że wszystko wokół topi się. Wspólna rzeczywistość zaczyna wibrować i staje się przejrzysta, wszystko wydaje się być żywe. Silne poczucie JEDNOŚCI, nie istnieje podział w tych częstotliwościach, nasze ciało tętni ze wszystkim. Ekstaza.

8) Bezwarunkowa miłość do wszystkiego i wszystkich, potrzeba podziękowań. Nasze serce jest otwarte, i czujemy miłość do wszystkiego. Łzy płyną z byle jakiego powodu i czujemy się bezbronni, ale spokojni. Wszystko jest boskie, wszystko jest święte.

9) Zapach róż i innych kwiatów. Twórca, anioły i wielu innych wrażliwych mistrzów, darują nam manifestację zapachów, często podczas medytacji w grupie lub gdy bierzemy udział w ceremonii. Balsamy aromaty pozwalają nam zharmonizować się i zrelaksować. Pomaga nam wyłamać się z racjonalnych struktur, sceptycyzmu oraz pomaga myśleć o cudach.

10) Spontaniczne i ekstatyczne przeżycia. Nieoczekiwanie nasze ciało daje nam poczucie dobrobytu, nasza kundalini spaceruje przez całe ciało i daje nam ogrom przyjemności. Osobista Ekstaza.

Oto niektóre mniej przyjemne objawy fizyczne, zwłaszcza gdy nie jesteśmy w harmonii i straciliśmy pewność, że wszystko jest dobrze. To jest częścią przejścia z jednego do drugiego wymiaru, tak jak wahadło, dotąd aż odnajdziemy harmonię:
1) Uczucie elektrycznego mrowienia w całym ciele. Energia płynie w twoim organizmie inaczej i bardziej intensywnie, wydaje się, że tysiące igiełek kują razem lub na przemian, zwłaszcza w rękach i nogach, po kręgosłupie i po plecach, jest to przebudzenie kundalini. Najważniejszym tu jest nie opierać się, ale pozwolić jej przepływać, pomaga w tym głęboki oddech, zobaczysz wtedy, że to uczucie staje się delikatne i przyjemne.

2) Zawroty głowy i poczucie bycia w letargu. Wszystko dzieje się bardzo szybko. Poczucie, że tracimy kontrolę nad rzeczami, a zwłaszcza nad czasem. Najlepsza pomoc, chodzić boso i ćwiczyć uziemienie wszystkie wcielenia tu i teraz, np. w medytacji.

3) Bóle mięśni i bóle głowy. Czasami nie czujemy się dobrze z tym co robimy, mamy poczucie winy, że nie jesteśmy "normalni", że wszystko w naszym życiu dzieje się inaczej. Także wtedy, gdy organizm otrzymuje energię o wysokich drganiach a ta zderza się z naszymi sztywnymi strukturami, co powoduje walkę przechodząc przez ciało, a opór wobec zmian sprawia, że jest to bolesne. Pomaga w tym, dobra dieta oczyszczająca bez żywności powodującej zakwaszenie organizmu (mąki rafinowane, kawa, napoje gazowane, itp. ..) pijemy herbatki ziołowe detoksykujące, wzmożona aktywność fizyczna (spacery, joga, tai-chi, ...) A najlepszym sposobem łagodzenia bólu jest płacz, polecam dużo płakać. Pić dużo wody.

4) Uderzenia i bóle serca. Serce jest jednym z najbardziej wrażliwych sfer naszego ciała, właśnie ono pozwala nam łączyć się z tą wewnętrzną przestrzenią, w której nie istnieje czas i możemy nazywać ją 4D. Nasze serce rośnie energetycznie i reaguje na nasze obawy na zmiany. Najlepszy sposób to akceptować i puszczać. Możesz tez oddychać głęboko przeponowo, za każdym razem gdy Ci się to zdarzy.

5) Grypa, przeziębienia i nagle zapalenie wirusy. Ciało przekroczyło poziomu nasycenia i to przyczynia się do jego kryzysu. Zaleca się po prostu odpocząć i wypić dużą ilość wody.

6) Biegunki i wymioty. To spowodowane jest również sytuacją skrajnego napięcia. Opór wobec zmian powoduje, że ciało nie toleruje niczego co nie jest w rezonansie z nową częstotliwością, więc organizm samo oczyszcza się. Zalecane jest picie dużej ilości wody.

7) Uderzenia gorąca, pocenie w dzień lub w nocy. Organizm potrzebuje oczyszczenia i spala wszystko, co nie służy mu na poziomie komórkowym. Toksyny odparowują. Ponownie zaleca się pić dużą ilość wody i kąpiele w soli morskiej.

8) Zmiany w strukturze żywienia. Powoduje, że nie chcemy jeść ani o tych samych godzinach co przedtem, ani takich samych ilości jak przedtem. Słuchaj, co mówi ci twoje ciało, być może nadszedł czas, aby zmienić swoje nawyki żywieniowe.


Inne objawy na poziomie umysłowym i emocjonalnym:
1) Żywe sny. Nie zawsze przyjemne, bardzo często prześladowania. Ciało emocjonalnie przeciążone potrzebuje drenażu i czyni to poprzez sny. Są one bardzo przydatne, żeby wiedzieć, jakie są obawy i przekonania, które hamują naszą ewolucję. Polecam praktykować codzienną medytację , co pozwoli na integrację procesów umysłowych i emocjonalnych.

2) Ataki paniki. Duszność, poczucie że wszystko robi się czarne, omdlenia, hiperwentylacja, zawroty głowy. Gdy zmiany częstotliwości są bardzo szybkie, ciało emocjonalne reaguje broniąc się i podkreślając, to na co mamy zwrócić uwagę dla uzdrowienia. Najlepszy sposób do pokonanie tych uczuć jest skupienie się na chwili obecnej, wolny oddech przeponowy.

3) Beznadzieja, smutek i depresja. Luka ze światem zewnętrznym, widzimy tylko przemoc, zniszczenie, wszystkie struktury, które dawały nam poczucie bezpieczeństwa padają, pojawia się poczucie bezradności. Podstawowe zalecenia w tym jest odłączenie się od Matrixu, czyli być selektywnym z telewizją i radiem, oddalić się od mediów, zwłaszcza telewizyjnych wiadomości. Bardzo ważną terapią leczniczą jest połączenie się z przyrodą, chodzenie na spacery, w góry, po łąkach, na plaży, oglądać wschody i zachody słońca, brać delikatne kąpiele słoneczne.
4) Dezorientacja. Uczucie, że nie wiesz gdzie jesteś, poczucie zagubienia na ulicy, nawet obcy we własnego domu, nie wiedzieć w którą stronę iść. Przechodząc z jednego do drugiego wymiaru zmieni się nasza wizja o rzeczach, znajdujemy się balansując między 3D, 4D i 5D, ale to uczucie obcości zniknie w miarę zaakceptowania tych nowych wydarzeń.

5) Rozproszenie, utrata pamięci. Strata obecnej pamięci, tracimy rzeczy, nie wiemy co mięliśmy robić w za chwilę, zapominanie. Spowodowane jest to przez zmianę pola elektromagnetycznego matki ziemi. Nasza pamięć jest rejestrowana tak jak taśma magnetyczna, wachania pola magnetyczne powodują usunięcia jakichś wspomnień. Ponownie polecane jest uziemienie się, bycie obecnym, bycie świadomym. Praktykować medytację.

6) Zmiany w strukturze snu. Albo nie możemy spać albo budzimy się w określonym czasie (3 lub 4 rano). Lub odwrotnie śpimy przez długi czas bez przerwy. Jest to związane ze zmianami w czasie, tj.,nasze dni skracają się, czas nagli, a my jeszcze „mierzymy” go z tym samym miernikiem : zegarek 24-godzinnym. Wszystko minie, na razie polecam akceptację, medytację i relaks w tych okresach.

7) Ekstremalne odrzucenie. Może to być odrzucenie ludzi, zwierząt, rzeczy, jedzenia, zapachów, dźwięków. Uczucia te są oparte na naszych ideach separacji, które być może odrzuca bardziej twój cień, który nie jest zintegrowany. Obserwuj, które lustro pokazuje to odrzucenie, poproś o integrację, skonfrontuj się ze swoim cieniem, poproś o męstwo i odwagę, jest to szansa dla twojego rozwoju.

8) Karuzela emocji, utrata kontroli. Przejść przez wiele emocji w krótkim okresie czasu, czując, że nie możemy ich kontrolować. Serce było tak zamknięte na czucie, że teraz odczuwa chaotycznie, nadrabiając zaległości. Pozwól na wyrażenie swoich emocji, gdy one zostaną uwolnione nastąpi harmonia.

Wszystko to co dzieje się jest częścią Wielkiej Zmiany Ery, żyjmy w pełni w nowej energii miłości.

1 Orzeł Mirko
Autor: SIEĆ SZTUKI PLANETARNEJ - POLSKA

http://siecsztukiplanetarnej.blogspot.com/2010/08/dla-wszystkich-tych-ktorzy-czuja-zmiany.html

Osobiście u siebie zaobserwowałem kilka z nich - chyba najlepszym modelem na synchronizację jest jak zawsze kontakt z naturą i medytacja - wakacje ... :bużki:

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 22 sie 2010, 17:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 sie 2010, 17:40 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Kilka symptomów zaobserwowano :słonko:

pokój!

:)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sie 2010, 18:26 
ja na razie widze jak sie wszystko rozp.... w drobny mak, co bedzie jezeli te wszystkie wasze przekazy okaza sie jedym wielkim badziewiem sterowanym przez ....wie kogo ? przygotujcie sie lepiej na przetrwanie i byc moze walke z big brother



Na górę
   
 
 
Post: 22 sie 2010, 18:31 
bardzo fajny artykuł - teraz wszystko jasne :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 22 sie 2010, 18:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sty 2010, 18:22
Posty: 110
Płeć: mężczyzna
W moim przypadku synchronizacja 'pełną gębą', doświadczam tego zjawiska co raz częściej, o snach już nie wspomnę... :)


nie wiem czy jest to związane z 'horyzontem zdarzeń'... ale widzę, że coś się zmienia :tak:

_________________
...całuję rączki, mocno prawicę ściskam. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sie 2010, 18:36 
Zwłaszcza te objawy negatywne...to jakby lekarz opisywał objawy klimakterium u mojej mamy hahha.
I sama narzekała na właśnie i drętwienia, i uderzenia ciepła-zimna, depresja, płacz,radość...no wszystko :D

Kilka objawów z opisanych powyżej też zauważyłam...czy jednak jest do dowód na zmiany...
a nie lepszy, gorszy okres w życiu? :so:



Na górę
   
 
 
Post: 22 sie 2010, 18:52 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lut 2010, 19:52
Posty: 47
Chyba coś w tym jest. U mnie sporo negatywnych objawów. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sie 2010, 19:05 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Adamm pisze:
Chyba coś w tym jest. U mnie sporo negatywnych objawów. :)


No to jest już nas dwóch :D .

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sie 2010, 19:22 
A u mnie sporo z pozytywów. Negatywne tez zauważyłam, ale rzadziej. Może mój wrodzony optymizm bierze górę :D



Na górę
   
 
 
Post: 23 sie 2010, 19:30 
jakby ktoś miał problemy z sercem, mnie ostatnio bardzo bolało, to polecam sprawdzony środek herbatkę z kwiatostanu głogu, dwie saszetki na filiżankę, pomaga niemal od razu!



Na górę
   
 
 
Post: 23 sie 2010, 22:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Chciałbym aby to była prawda.

Juz mnie to trochę meczy, prawie 2 lata :/ Czuje ze to jest przejściowe, nie wiem jak... po prostu wiem. Mialem takie objawy zanim wogole wiedziałem cokolwiek o takich rzeczach. Z jednej strony mnie nachodziły myśli... Moze to prawda, a moze te zmiany sa spowodowane przez kogoś "złego" i chce aby nie opierać się tym zmiana? Who knows?

Najgorsze to depresja, dezorientacja, pamięć itd...

Ogólnie to trochę do tego sceptycznie podchodziłem, ale jak sie skaplem ile sie ze mną takich niewytłumaczalnych normalnie rzeczy sie dzieje, zaczelem w to wierzyć. To co mnie tak przekonała, ze zaczelem sie interesować zdrowym jedzeniem, po prostu mam na to ochotę. Juz nie licze dezorientacji, pamięci, wibrowaniu . Nie wiedziałem skad to sie bierze, ale z drugiej strony to mnie popchalo do pracy nad soba. Pracuje nad soba, ale żadnych efektów praktycznie, z tym nie ma co walczyć, trzeba przeczekać.

Pfff i znowu zapomniałem co miałem napisać :/

A czy nie odczuwacie braku energii?

Ja kupiłem rożne książki o motywacji, odnawianiu energii, specjalnych dietach, i tyle to wszystko pomogło co w cale. Doszedłem do wniosku ze trzeba poczekać... bo wlasnie ale ile? DO 2012 :D?

Ile te zmiany trwają, kiedy sie to skończy?

Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, ze dużo z tych rzeczy, mogą być rzeczami "zwykłymi". Ale za dużo zbieżności abym mogl lekceważyć ta cala ewolucja dna.

Wiec pozostaje pomagać sobie nawzajem i przejść przez to razem.

I powiedzcie mi... dlaczego jedni to przechodzą, a wydaje sie ze inni wogole?
Porównując sie do np. moich kolegów, którzy nie maja żadnych objawów (przynajmniej tak sie wydaje) żyją dalej w matriksie, maja bardzo małą świadomość, może coś w tym jest?

Pozdrawiam :zakochany:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 sie 2010, 7:09 
A mnie się zdaje, że twardo osadzeni w matriksie przechodzą też. Świadomość, rozumienie pomaga choć nie ułatwia przechodzenia. Zmiany magnetyczne wpływają na każde urządzenie elektryczne, a czymże my miedzy innymi jesteśmy? Synapsy nam na stykach siadają. To tak jak by podpiąć odbiornik nie na 220 v a na dajmy na to 500.
Wokół wielu ludzi żali się na podobne nieprzyjemne objawy. Niewielu mówi o pozytywach. Nie wiem czy ich nie ma, czy to ze skłonności do użalania się nad sobą. A Generalnie mało kto zna przyczynę, a znając ją łatwiej było by walczyć. Wiem że jest ciężko, bo poczucie zniechęcenia i beznadziei znam dobrze. A i z karuzeli emocji czasem ciężko wysiąść. Ale daje radę :tak: Ludzie, którzy zmian nie rozumiej i poddają się depresyjnym nastrojom często kończą samobójstwem. Była tu niedawno czarna seria 6 w 2 tygodnie. Zostawili dzieciaki, rodziny.
Nie trzeba, nie wolno się cholera poddawać.

Chciałam jeszcze o objawach. Wkurza mnie dosłownie buczenie w głowie. Takie fale i buczenie. Jak by ktoś radio nastawiał. Zaburza to równowagę zawsze i daje mroczki lekki i takie uczucie eee iskrzenia :roll: I bóle głowy, teraz rzadkie już niezmiernie, jak by mi ktoś kamień w miejscu 3 oka wbijał i obracał.
Co zastanawiające jeszcze czasem idąc gdzieś np do pracy mam wrażenie falowania, przesuwania i zakłóceń obrazu. Jak bym przez slajdy szła, albo raczej holo. Mam wrażenie ze jak podjadę wsadzę rękę, to się przebije przez holo w próżnie.
Ale generalnie jak mówiłam wcześniej pozytywów jest więcej znacznie :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 24 sie 2010, 8:07 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Juz myslalam ze mi po prostu zdrowie i stabilnosc emocjonalna nawala.

Miewalam ostatnio rozne "stany" :). Moja siostra nie mogla zrozumiec jak moge nagle zaczac ronic lzy bo widze korony drzew we wschodzacym sloncu i jest to dla mnie tak piekny widok ze najchetniej polozylabym sie i stopila z tym miejscem w jedno. Nawet widok grzybow wystajacych z trawy zachwycil mnie do tego stopnia ze usiadlam i gapilam sie na ten maly cud natury :)
Serce mi sie dziwnie ostatnio zachowuje. Nie boli, tylko sie tak jakby samo z siebie rusza, to znaczy nie czuje zwyklych uderzen, tylko takie nieregularne ruchy jakby sie wiercilo. Mialam juz nawet uczucie jakby mi wibrowalo i sie tym przestraszylam.

Przeziebienia mnie ostatnio nekaja w takim stopniu ze jest to dziwne. W tym miesiacu jestem przeziebiona juz 3 raz, chociaz nigdy nie bawie sie w zbyt lekkie ubranie a i na brak witamin w diecie narzekac nie moge.

Ze snami mialam ostatnio problemy, bo wogole mi sie nic nie snilo, ale kiedy zaczelam spac regularnie i dosyc dlugo, a nie po 4 godziny, sny wrocily, ale raczej nieco koszmarne i niepokojace.

Pozatym zaczelam sie budzic prawie codzienie okolo 3:45 - 3:47 nad ranem i nie mam pojecia jak moge sama z siebie budzic sie tak punktualnie, zwlaszcza ze czesto zdarza mi sie otworzyc oczy dokladnie na minute zanim zadzwoni budzik i wylanczam go zanim uslysze sygnal.

A jesli chodzi o ogolne spojrzenie na swiat, to sie tak jakby uspokoilam ze wszystkim. Nawet jesli wiem ze sytuacja na swiecie napewno nie jest ok, to jestem spokojna i wiem ze bedzie ok, wiec nie ma sie o co martwic bez wzgledu na wszystko. Nawet gadami sie nie przejmuje, tylko ludzie czasem jeszcze wzbudzaja we mnie strach czy zlosc, ale ogolnie jest ok.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 sie 2010, 8:17 
A mnie opadaja maski jedna za druga...a za nimi rzeczy najmniej spodziewane.
Oczekiwalam czegos innego...teraz juz nie oczekuje, tylko plyne z nurtem. Niczego nie przyspiesze.
Spotkalo mnie wszystko czego sie balam. Okazalam sie tym wszystkim co potepialam.
Zobaczylam w lustrze potwora...i go zrozumialam. I wtedy zlagodnial, przestal byc potworem.



Na górę
   
 
 
Post: 24 sie 2010, 8:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Co do natury, to tez inaczej podchodzę. Ostatnio bylem pobiegać (az 800 metrów z 6 przystankami) to zaczelem sie przytulać do drzew xD
Kładłem sie na trawie i czułem ze to wszystko cześć mnie, choć bylem bez bluzki i mnie trochę ta trawa pokula...

A co do budzenia w nocy, mam to samo, praktycznie codziennie. A budzenie się przed budzikiem to tylko sprawka podświadomości, przed spaniem, wmów sobie, wyobraź sobie ze się budzisz przed budzikiem, albo o jakiejś godzinie, i najlepiej wyobraź sobie siebie jak wstajesz pełna energii - to pomaga. A budzę się co do sekundy bez budzika.

Ja dalej czekam az ktoś mi powie ile to jeszcze będzie trwać...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 sie 2010, 8:49 
Ach łączność z naturą czułam zawsze. Bieganie na bosaka, turlanie w trawie i przytulanie się do drzew to podstawa. Do tej pory potrafię jak młody źrebak pobrykać ;) A i rozczulić się nad kropelką rosy w pajęcznianie.

Cytuj:
Zobaczylam w lustrze potwora...i go zrozumialam. I wtedy zlagodnial, przestal byc potworem.


Ja czasem wciąż widzę i odbywam nową lekcje. To nie truizm, że człowiek całe życie się uczy.
Spokój. Czuję go z dnia na dzień co raz większym. Oaza spokoju. Dzięki niemu nie ma ani gniewu, ani strachu. jest tylko tu i teraz.



Na górę
   
 
 
Post: 24 sie 2010, 20:43 
doswiadczam i tych pozytywnych i tych negatywnych ( chociaz na temat bolu kregoslupa nic nie ma).
A dusz pokrewnych w ostatnim czasie spotkalam kilka, niesamowite uczucie. :serce:
mam kontakt z wieloma ludzmi, i nawet ci nie w " temacie" odczuwaja zmiany.
Cos w tym jest.



Na górę
   
 
 
Post: 26 sie 2010, 23:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 wrz 2010, 23:15 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
No właśnie. Nigdy nie byłem jakoś specjalnie uduchowiony, nie medytowałem,nie mam żadnych ale to żadnych zdolności tzw.paranormalnych. Palę papierosy, jak się zdarzy okazja to się napiję wódeczki,nie stronię od mięsa.Jednak ostatnio coś się stało. Czuję jak przez moje ciało przepływają jakby ładunki elektryczne,od czubka głowy w dół. Teraz to mi się zdarza kilka razy dziennie odczuwać i to dość intensywnie. Zupełnie jakbym był naelektryzowany elektrostatycznie. Na dłoniach od wewnętrznej strony odczuwam wyraźne wiry tak jakby tam wirowało powietrze. To samo odczuwam w miejscu tzw.trzeciego oka i u nasady nosa przy oczach, a i na gardle czasami też się zdarza. Wokół głowy zaczynam odczuwać jakbym miał założoną obręcz , a na jej czubku spoczywała jakaś kula. Mało tego! Zauważyłem,że jeśli ktoś o mnie myśli i chce np zadzwonić lub napisać smsa, to wiem o tym z wyprzedzeniem i to dość sporym. Nie umiem rozpoznać konkretnej osoby,ale wiem czy to kobieta,czy mężczyzna. Jak kobieta , wtedy czuję przepływ jakby prądu po lewej stronie twarzy, a jak mężczyzna to po prawej. Gdy coś robię manualnie i się skupiam na dłoniach, momentalnie robią się tak gorące,jakby mi je ktoś oblał wrzątkiem. Ostatnio zacząłem też odczuwać intensywne przepływy tego "prądu"w biodrach. Qrde,czy ja już świruję? Może ktoś z was też tak ma,bo ja już nie wiem co o tym myśleć.

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2010, 10:28 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lip 2010, 17:18
Posty: 88
Lokalizacja: z kosmosu
Płeć: mężczyzna
W moim przypadku przez ostatnie lata rozwinąłem w dużym stopniu telepatię. Dziś stale wiem co kto myśli na mój temat. Sporo miewam deje vu. Sporadycznie mogę przewidzieć swoją przyszłość. Dużo wcześniej przed katastrofą smoleńską miałem tego wizje. Wiem doskonale, że to nie będzie ostatnia i wkrótce coś się wydarzy. Moje ciało przeszło kolosalną transformację, prawie nikt wśród starych kolegów i koleżanek nie poznaje mnie. Mam tylko nadzieje, że wejdziemy w 4 gęstość i tym samym nie będziemy już nigdy żyć w strachu i cierpieć jak teraz. Peace

_________________
TYLKO OBECNA CHWILA MA ZNACZENIE



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2010, 10:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Al mudrasim, mozliwe ze to jest czesc przemiany, podobno jest ok. 100 roznych objaw, i nie kazdy ma takie same.

Maciejko191 To czekamy na twojej prorocze przepowiednie! Na pw podaj mi jakie beda numery lotka...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2010, 12:18 
Coś się dzieje, to pewne, i mam wrażenie, że to dramatycznie przyśpiesza. Też mam dziwne odczucia cielesne i dużo różnych matrixowych sytuacji. Zauważyłem, że na różne negatywne efekty pomaga przynajmniej lekki wysiłek fizyczny i ruch na świeżym powietrzu, w praktyce np. codziennie godzina spaceru po lesie to jest to. Ja to mam luksus bo mieszkam w takim mieście gdzie w każdym miejscu jest tylko kawałek do lasu a już w mojej dzielnicy to mam po jednej stronie 100 metrów do kilkukilometrowego lasu a po drugiej 300 metrów do pól i lasów.

Do tych różnych efektów dodałbym to, że moim zdaniem w ostatnich 2-3 latach słońce jakoś tak ostrzej świeci, trudno to określić, światło jest takie jakieś bardziej rażące niż kiedyś. Oraz coś dzieje się z poczuciem czasu, nie wiem, ostatni rok mi jakoś dziwnie szybko zleciał, a w tym roku lipiec i sierpień jakbym zupełnie zgubił.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2010, 12:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 15:31
Posty: 83
no i teraz już wiem, że nie wydawało mi się, że promienie słoneczne, są "ostrzejsze".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2010, 14:32 
Odkrylam u siebie ostatnio nowy talent: manipulacja otoczeniem.
Swietnie sie sprawdza i bardzo pomaga w codziennych sytuacjach, zwlaszcza ze uczucia i emocje w duzej mierze mi sie gdzies potracily.
Obserwuje, robie podchody, znajduje "szyfr" na kogos... i git. Juz go mam.
Hmmm... zastanawiam sie w ktorym kierunku to idzie.
Niemniej teraz widze jak to dziala. Powalajace co prawdziwi manipulatorzy potrafia robic. Wielki szacun dla Putina i Jerzego Urbana za umiejetnosci.
Na razie staram sie uzywac tego "czegos" w dobrym celu, albo nie uzywac wcale (ciezka sprawa, samo sie wlacza). Zobaczymy co z tego wyrosnie.
Byc moze nastepny kryzys przede mna.

Pozdrawiam szanowne forum. Na razie wam odpuszczam :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2010, 14:48 
Może to po prostu chemia w jedzeniu, smugi na niebie, ogólne osłabienie systemu immunologicznego, coś negatywnego co dzieje się poprzez wszystkie katastrofy, jak choćby Zatoka Meksykańska??
Chcę wierzyć że to dobre zmiany, ale jeśli mam być szczery, to czuję się tak, jak bym odczuwał agonie planety i był częścią tego bólu... wiem, wiem, bardzo pesymistycznie, ale nie napiszę "wszystko OK", kiedy nie jest OK...

Pokój.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2010, 14:56 
Ja mam tak, ze patrze jakby juz poprzez te katastrofy i to cierpienie do przodu, na ich koniec.
Zaczynam wszystko widziec jak ILUZJE przez nas stworzona.
Jezeli cierpienie wokol cie przytlacza, to pomimo szczerosci uczuc nie zrobisz niczego, bo nie bedziesz mial sil.
A przy okazji mam mozliwosc znowu zrobic krok w tyl i poobserwowac sama siebie, ile w mojej milosci blizniego bylo dotad szczerosci, a ile wyrachowania.



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2010, 16:06 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Tak na syzbko urywek z moich obserwacji bo tego jest duzo więcej ale nie chce mi sie pisać,
jakiś czas temu zwracałem uwage na synchroniczność itd itd. 11:11 12:12 itp. ,
ktoś mówi mi to co ja mu miałem, spotykam tego kogo chciałem spotkać itp.
Ale zmieniłem podejście, musiałem pare rzeczy poukładać sobie na poziomie
nazwijmy to postrzegania systemowego i -przestałem zwracac uwage na synchro,
ale ostatnio wróciłem do hmm "harmonizowania" to powiem tylko że wróciło to z podwójną siłą.. jakby przyspieszyło

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2010, 16:51 
Maciej55 pisze:
T jakby przyspieszyło


Bo to przyśpiesza...Nie tylko u Ciebie, mam wrażenie, że to przyśpiesza ogólnie.

Jeszcze jakiś czas temu zastanawiałem się nad tym, co jest z moim osobistym matrixem, skoro idę wieczorem czy nocą po chodniku wzdłuż ulicy, i uliczne latarnie gasną przy mnie w odległości tak 20 metrów, jak je mijam, zapalają się powtórnie.... Teraz przestałem się nad tym zastanawiać, dostałem tyle innych podobnych i poważniejszych w sumie sytuacji, że po prostu muszę skręcić w bok swoje życie, wytężyć się jakimiś medytacjami i doznać jakiegoś olśnienia w końcu, bo inaczej może być jakiś kłopot życiowy....



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2010, 18:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Wosiu pisze:
Bo to przyśpiesza...Nie tylko u Ciebie, mam wrażenie, że to przyśpiesza ogólnie.

Jeszcze jakiś czas temu zastanawiałem się nad tym, co jest z moim osobistym matrixem, skoro idę wieczorem czy nocą po chodniku wzdłuż ulicy, i uliczne latarnie gasną przy mnie w odległości tak 20 metrów, jak je mijam, zapalają się powtórnie.... Teraz przestałem się nad tym zastanawiać, dostałem tyle innych podobnych i poważniejszych w sumie sytuacji, że po prostu muszę skręcić w bok swoje życie, wytężyć się jakimiś medytacjami i doznać jakiegoś olśnienia w końcu, bo inaczej może być jakiś kłopot życiowy....


On już nie przyspiesza. U mnie pędzi jak Kubica. Z tymi latarniami to już nie chciałem pisać,żeby nie wyjść na jakiegoś nawiedzonego oszołoma. Idę ulicą,podchodzę do latarni a ona jebs i gaśnie i to jest nagminne . Żeby to dotyczyło jednej to pal licho, ale jak idziesz , a tu raz za razem jakaś się wyłącza,przechodzę, a ona się włącza.. Albo ludzie mnie wołają do napraw jakiegoś sprzętu elektronicznego lub elektrycznego. Przychodzę ,a on działa w najlepsze.Jest to uciążliwe , bo nie można zlokalizować usterki, no i ludzie na mnie już dziwnie patrzą.No szlag by trafił.Ale to jeszcze nic. W zeszłym tygodniu była u mnie kuzynka. Już od ładnych paru lat skarżyła się na łokieć,że jej puchnie,że bardzo boli i że już leki nie pomagają. Ja z głupia frant , dla żartu chwyciłem ją za ten łokieć, a ona jak wrzasnęła , aż jej łzy poleciały. Bardzo mnie wtedy zezwała, że ją prądem traktuję :lol: . Ja na nią oczy jak arbuzy i w ogóle nie wiedziałem o co chodzi.Zaraz też wyjechała bardzo obrażona, ale po czterech dniach dzwoni i nazywa mnie cudotwórcą. Łokieć przestał ją boleć i jest zdrowy !!! Normalnie zaczynam się bać co to będzie dalej. No i sny. Po prostu niesamowite sny w kolorach i to takich że zapierają dech.Ja już naprawdę zaczynam się martwić o stan swojego zdrowia psychicznego. Nigdy z czymś takim nie miałem do czynienia. Nie wiem co się dzieje. To wszystko jest dziwne i niezrozumiałe. Wcale się nie zdziwię jak skończę w wariatkowie. :bangheadwall:

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2010, 18:43 
To macie koledzy jak bioenergoterapeuta Zalewski ze Slaska- bardzo silny jesli chodzi o przekaz energii.
Idzie ulica, a samochody wkolo wyja alarmem...
Spoko, to nie wariactwo, ani opétanie, to tylko otwarte czakramy i zdolnosci przekazu energii sie obudzily.
Gratulacje! :bukiet:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 783 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 27  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group