Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 sie 2019, 15:13

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 783 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 27  Następna
Autor Wiadomość
Post: 11 wrz 2010, 17:12 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
odczuwam podobne objawy jak @sfath i @maciek81, ja to nazywam przymuleniem, przede wszystkim zdarza sie to o rannych godzinach za to wieczorem jesli oczywiscie nie mialem bardzo ciezkiego dnia to mam jakby bardziej wysostrzona koncentracje, moglbym robic wszystko, energii witalnych jest jakby o wiele wiecej, a moze poprostu wracam do normalnosci po rannym przymuleniu,

gdzies czytalem ze lekarze nazwali te objawy syndromem ciaglego zmeczenia, ze coraz wiecej osob jest w ciagu dnia tak jakby ospalych chociaz spia dobrze, jakby zmeczonych, brakuje im koncetracji, nie umieja sie skupic na prostych czynnosciach



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 wrz 2010, 17:12 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 11 wrz 2010, 17:29 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 12 cze 2010, 12:15
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
Budzenie się spocony koło godziny 3-4 to już u mnie standard od kilku miesięcy. Zawsze wtedy muszę napić się wody bo inaczej nie zasypiam już w ogolę. Dochodzi do tego wszystkiego okropne zmęczenie przez cały dzień. Kiedyś nie potrafiłem sobie wyobrazić weekendu bez pysznego zimniutkiego piwka ze znajomymi, a teraz jakby gdzieś to uciekło. To samo tyczy się innych używek. Mam dziwne sny i coraz częściej w tych snach rozpoznaje miejsca i rzeczy jak gdybym je już kiedyś widział. Jest jeszcze coś czego wytłumaczyć nie potrafię, a mianowicie widzę dziwne małe orby połączone ze sobą jak łańcuchy w różnych kształtach, które przelatują mi przed oczami i znikają.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 wrz 2010, 18:56 
choone pisze:
mag pisze:
o to to! bez kitu od dłuższego czasu pocę się intensywnie w nocy ale wyraźnie punktowo w okolicy serca, wiem dokładnie bo co noc ok 3-4 budzę się wstaję, ocieram ten pot i musze się wtedy trochę napić wody :serce:
pozdrawiam sercowców z całego serca :milosc:

A nie dochodzą do tego czasem jakieś bardzo realistyczne i świadome sny?


joł joł - zwłaszcza pamiętam ten z putinem i jakimiś lochami na dzień przed katastrofą w smoleńsku :shock:



Na górę
   
 
 
Post: 11 wrz 2010, 21:25 
mag pisze:
o to to! bez kitu od dłuższego czasu pocę się intensywnie w nocy ale wyraźnie punktowo w okolicy serca,


Potwierdzam. U mnie nie tyle punktowo w okolicy serca, co ogólnie na klatce piersiowej. Dziwne jest to wszystko cholerka...



Na górę
   
 
 
Post: 11 wrz 2010, 21:39 
Powyższe objawy mogą oznaczą również zupełnie co innego - intruza we własnym polu (aurze). Odczuwa się wtedy jak by coś w nas się poruszyło / przemieściło. Osoby które mają wyostrzoną percepcję na znacznie więcej niż ta rzeczywistość widzą masę "obłoczków" - bytów astralnych ogólnie syfu tam obecnie panującego a czasem jest to zwyczajny czyjś atral potocznie mówiąc duch wtedy są rozbłyski białego światła (przenikanie) międzywymiarowe (o czym mówił nawet na swoim wykładzie pewien otwarty profesor którego tu serdecznie pozdrawiam jako jednego z nielicznych o otwartym umyśle który po prostu lubi naukę szczególnie coś nowego) i niebieskie plamki.

Jeśli oddychając odczuwacie zatrzymanie się strumienia na przeponie to możecie się zastanowić nad dodatkowym bardzo obciążającym "bagażem".

Na to nakładają się zmiany oraz strucie środowiska stąd może wrażenie, że czas przyspiesza ale i to ma swoje uzasadnienie - koniec dużego cyklu. :język:



Na górę
   
 
 
Post: 11 wrz 2010, 21:45 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
To ja zapytam czy ktoś poczuł ostatnio silniejszy impuls by zadbać o swój pojazd ?
Tzn. impuls zeby przedewszystkim zmienic to co sie je z byle co na zdrowe, to samo z piciem,
takze by odzyskac wladze nad swoją rzeczywistością bardziej niż zwykle,
zeby odrzucic kawe papierosy jointy i większą motywacje do praktyki ?
Oraz niechęć do walczenia o bezsensowne rzeczy i zmiane swojego otoczenia na zdrowsze..
Bo ostatnio ja tak to odczuwam :)

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 wrz 2010, 22:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 wrz 2010, 16:36
Posty: 183
Maciej55 pisze:
To ja zapytam czy ktoś poczuł ostatnio silniejszy impuls by zadbać o swój pojazd ?
Tzn. impuls zeby przedewszystkim zmienic to co sie je z byle co na zdrowe, to samo z piciem,
takze by odzyskac wladze nad swoją rzeczywistością bardziej niż zwykle,
zeby odrzucic kawe papierosy jointy i większą motywacje do praktyki ?
Oraz niechęć do walczenia o bezsensowne rzeczy i zmiane swojego otoczenia na zdrowsze..
Bo ostatnio ja tak to odczuwam :)

tak + o uzywkach pisalam wyzej. ; ) + z dnia na dzien opcja ' nie jem miesa ' a teraz to nawet po rybie sie zle czuje ... ( chociaz ostatnie pol roku wlasciwie jadlam Tylko ryby + watrobke )

_________________
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up


Ostatnio zmieniony 12 wrz 2010, 10:45 przez sundancer, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 wrz 2010, 22:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 sie 2010, 16:25
Posty: 128
juz od 1990 roku odczuwam radykalne zmiany w moim nastawieniu na zycie, co sie ostatnio jeszcze bardziej
wzmocnilo i przyspieszylo.
w ksiegarni czy w internecie dostaje wiadomosci... jak by ktos chcial, zebym sie o tych zeczach dowiedziala.
moje doswiadczenia, pozytywne jak negatywne sa takie extrem, nie wiem dlaczego. a moze tak tylko
odczuwam. jakby sie moje zmysly zaostrzyly. pije codziennie olej lniany, to chyba nie ma z tym moim stanem
nic wspolnego. 8-)



pozdrawia danger :)

_________________
"najglebszych lekcji duszy uczymy sie podczas upadku i zalamania sie cywilizacji."
arnold j. toynbee


jestem dumna z mojej ortografji zyjac 30 lat poza krajem. ;p



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 wrz 2010, 23:00 
sundancer pisze:
... a teraz to nawet po rybie się źle czuje ... ( chociaż ostatnie pół roku właściwie jadłam Tylko ryby + wątróbkę )


Znajoma źle się czuje po zjedzeniu... wędliny. Pozostaje tylko pytanie czy z powodu konserwantów i innych dodatków czy z powodu przerażonego ubojem zwierzęcia.

Ktoś inny miał problemy zdrowotne po zjedzeniu chrzczonego miodu i wyrzucił.



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 8:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2010, 18:47
Posty: 157
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
squam pisze:
gdzies czytalem ze lekarze nazwali te objawy syndromem ciaglego zmeczenia, ze coraz wiecej osob jest w ciagu dnia tak jakby ospalych chociaz spia dobrze, jakby zmeczonych, brakuje im koncetracji, nie umieja sie skupic na prostych czynnosciach




Być moze to kwestia odżywiania, ja dopiero od bardzo niedawna przechodzę ma surówkę,a kewstia pigułki na wszysto to nie dla mnie,pigułki tylko mnożą problemy zamiast je rozwiazywać,mysle ze odpowiedxz na pytanie co sie dzieje i jaka test tego przyczyna nie przyjdzie do nas z ust lekarza.

_________________
"Każdy, kto podporządkowuje się niesprawiedliwemu prawu, ponosi odpowiedzialność za to wszystko, co jest tego konsekwencją. Toteż, jeżeli prawo i sprawiedliwość są w konflikcie, musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa." - Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2010, 9:33 
Ja nie jem mięsa od 19 lat, więc ciężko powiedzieć czy to wina jedzenia, ale sądząc po liście konserwantów, wyszczególnionych na opakowaniach produktów żywnościowych, bez wątpienia musi się to odbić na zdrowiu. Nie chodzi nawet o mięso, ale przetwory mleczne, owocowe, warzywne, i wszystkie inne, nawet napoje.
Ja z kolei mam problemy z oddychaniem, zwłaszcza rano, brak energii żeby zwlec się z wyra, często zajmuje mi to 2 godz. od przebudzenia. Ja łączę to (może zbyt pochopnie i niepotrzebnie) z chemitrails.
Dziś mam kompletnie zawalone zatoki i czuję drapanie w gardle, jeśli to jakaś infekcja to jeszcze napiszę, żeby nie wywoływać u pozostałych forumowiczów efektu placebo.

Pokój;)



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 9:59 
Suchy, ja mam zawalone zatoki non stop.Powodem przewlekłej infekcji było złamanie nosa i skrzywienie przegrody nosowej które powstało wskutek głupich młodzieńczych wybryków :? W zeszłym roku przeszedłem operację prostowania przegrody która właściwie niewiele mi pomogła,problem jak istniał tak istnieje nadal i nie ukrywam że jest to niezwykle uciążliwa przypadłość dodatkowo powodująca bóle głowy.Do tego dochodzi jeszcze kaszel niewiadomego pochodzenia powodowany dziwnym łaskotaniem w przełyku.Chemtrails-być może.



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 10:17 
Maciej55:
Cytuj:
To ja zapytam czy ktoś poczuł ostatnio silniejszy impuls by zadbać o swój pojazd ?
Tzn. impuls zeby przedewszystkim zmienic to co sie je z byle co na zdrowe, to samo z piciem,
takze by odzyskac wladze nad swoją rzeczywistością bardziej niż zwykle,
zeby odrzucic kawe papierosy jointy i większą motywacje do praktyki ?
Oraz niechęć do walczenia o bezsensowne rzeczy i zmiane swojego otoczenia na zdrowsze..
Bo ostatnio ja tak to odczuwam :)


Podzielam w 99,5%
Te 0,5% zostawiam na jointa od czasu do czasu. Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 12:18 
Nie jadam miesa, ale niestety husband tak, co prawda a malych ilosciach, ale.......
No wiec, nie moge zniesc "zapachu" miesa, czy wedliny do tego stopnia, ze mam odruch wymiotny, no, po prostu cuchnie straszebnie.


Ostatnio zmieniony 14 wrz 2010, 1:27 przez klio1212, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 12:28 
Ludzie, no pomyślcie.
Pędzimy przez życia na wariackich papierach, dziwicie się, że Wam tchu w piersi brak!??
Pędzimy przez szkoły na trzy Zet, pędzimy do prac, autobusów, pędzimy przez związki nie zauważając, pędzimy od lekarzy, do szkól po dzieci. Pędzimy, pędzimy...kto stanie ten będzie popędzony, albo zdycha z cienkim menu pod strzechą z kartonów.
Żarcie i chemy to jedno. Stres i hałas to drugie. Równie mordercze. Nie ma wytchnienia.
Popatrzcie na około. Tak wszyscy się czują, jak Wy tutaj. Nie mówią..bo to norma wieku do jakiego udało nam się dopędzić.
Nic nie zwalnia. Wszystko przyśpiesza. To nie energie się budzą(myślę), tylko tak się czuje człowiek na diabelskim kole w wesołym miasteczku. Różnica, że cały gatunek tak wiruje w tym obłędzie..i się trochę mniej śmieje niż w lunaparku. Tyle!



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 12:56 
Pewnie masz rację Kibur ale ja od trzech lat mieszkam właściwie w lesie i mam ten luksus że już nigdzie nie muszę pędzić a objawy się nasilają.Ale fakt że przez wiele lat pędziłem niczym Struś Pędziwiatr a i tryb życia był daleki od higienicznego. :)
Pozdrawiam.



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 13:40 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
Maciej55 pisze:
To ja zapytam czy ktoś poczuł ostatnio silniejszy impuls by zadbać o swój pojazd ?
Tzn. impuls zeby przedewszystkim zmienic to co sie je z byle co na zdrowe, to samo z piciem,
takze by odzyskac wladze nad swoją rzeczywistością bardziej niż zwykle,
zeby odrzucic kawe papierosy jointy i większą motywacje do praktyki ?
Oraz niechęć do walczenia o bezsensowne rzeczy i zmiane swojego otoczenia na zdrowsze..
Bo ostatnio ja tak to odczuwam :)

Jakbym cholera czytal swoja charakterystyke :shock:

Ta ciągła myśl poprawy samego siebie doprowadza mnie powoli do szalenstwa.Wczoraj na przyklad kupilem 20 litrow wody mineralnej,Yerba Mate a od 23 ego chce przejsc na wegetarianizm ze o potrzebie uprawiania non stop sportu,medytacji czy siedzenia w parku nie wspomne...i do tego wszystkiego ciche dni w chałupie..nie moga juz mnie sluchac :hi hi:

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2010, 13:47 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Z tym jedzeniem to racja, tez mi ostatnio sie chce cos zdrowo odzywiac, widocznie organizm tego wymaga.
A co do energii tez mam malo, strasznie malo, po przespanej nocy, moze z 2 godz jestem energiczny, a potem ledwo co zyje, najczesciej ide znowu spac:/ Ale imo to przejdzie, trzeba byc twardym :P

Macie tak, ze jak sie uspokajajcie, to czujecie takie jakby wibracje w calym ciele? I ze zawsze cialo normlnie wibruje?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2010, 15:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 wrz 2010, 16:36
Posty: 183
wedlug tego pana http://drunvalo.net/ ' wygralismy ' podczas ostatniego zacmienia ksiezyca ; )

_________________
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2010, 15:08 
Cytuj:
Macie tak, ze jak sie uspokajajcie, to czujecie takie jakby wibracje w calym ciele? I ze zawsze cialo normlnie wibruje?


Tak,bardzo często i to nie tylko kiedy się uspokajam.



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 15:12 
Normalnie gabinet lekarza rodzinnego :D



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 15:21 
Fakt,może przeniesiemy temat do działu Medycyna/Zdrowie...


Na razie pasuje tu bo trudno nazwać to zdrowiem albo typową chorobą.
tw



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 15:27 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 wrz 2010, 16:36
Posty: 183
Tez mi sie zdaje , ze osadzanie jakichkolwiek zmian po tym ze sie jest zmeczonym na jesien jest bynajmniej ' misguided '
Ale to pewnie stronnicze , bo ja przy 3-4h snu od 3 miechow mam 2x tyle energii ; )

_________________
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up
N equals r, f-p, n-e, f-l, f-i, f-c, l, wake up



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2010, 16:53 
@mag
mag pisze:
choone pisze:
A nie dochodzą do tego czasem jakieś bardzo realistyczne i świadome sny?


joł joł - zwłaszcza pamiętam ten z putinem i jakimiś lochami na dzień przed katastrofą w smoleńsku :shock:

W takim razie ja mam podobnie. Moim zdaniem to oznacza, że się wstępnie otwarłaś na odbiór i podświadomość do Ciebie mówi i prosi o zmiany. A że czasem przy okazji "podepniesz się" pod jakiś większy "przekaz", to rano możesz się obudzić w skrajnie odmiennych stanach... (np. skrajnie zdołowana albo bardzo szczęśliwa).

Sam tego jeszcze nie rozgryzłem, ale kupiłem sobie trochę książek o szamanizmie i czytam. To co teraz mogę Ci polecić (za radą ToeNegro) to trzymanie przy sobie jakiegoś kajecika i zapisywanie snów (zwłaszcza po nocnym wybudzeniu). Na początku mogą Ci się one wydawać nieco bezładne. Ale z czasem powinien się z tego wyodrębnić jakiś bardziej sensowny wzór przekazu od "podświadomości".



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 18:22 
Apropos snów, nie każdy ma marzenia senne co noc, i to takie dobrej jakości. To jest uzależnione od wielu czynników. Zauważyłem ostatnio, że jak mam akurat nad ranem cykl jasnych, klarowych snów (choć nie snów świadomych, u mnie to zresztą sie juz dawno zatarło, dawno nie miałem takich rozjaśniających się w pełni świadomych snów, ale w tych zwykłych mam już teraz prawie zawsze takie szczątkowe wrażenie, że to sen, niemniej nie kontroluję snu), to budzę się rześki i zregenerowany, jakbym dostawał jakiejś energii przez te sny. Jak zdarzy się, ze nie miałem snów, to budzę się taki bardziej oklapły...

Kiedyś, jak miałem jeszcze sny o lataniu, to była inna bajka. Jak w śnie latałem, taką senną supernaturalną mocą, to potem miałem w realu zastrzyk energii czy "mocy" na kilka dni. Co ciekawe, jak w czasie snu śmigałem w powietrzu jak Superman albo i lepiej, ten zastrzyk mocy był dużo większy niż jak tak sobie polatywałem, nieraz z problemami, że grawitacja mnie ściągała, i musiałem się mocno natężać, aby nie spaść, nieraz z dużych wysokości. Zresztą nieraz spadałem, całkiem niemiłe uczucie, ale gdzieś nad ziemią udawało mi się wyhamowywać i lądowałem bezpiecznie. Najśmieszniejsze było to, że nieraz mimo dużego wysiłku, tylko wzbijałem się na kilka metrów i potem opadałem na glebę. I wtedy nie miałem zastrzyku energii w realu...
Natomiast jak się zdarzyło, ze jednocześnie swobodnie latałem i był to zarazem sen w pełni świadomy, to już historia nie do opisania, a po obudzeniu miałem ekstra energię w realu nawet na dwa tygodnie...

Teraz już w snach nie latam od dłuższego czasu, jakiś zanik mocy czy coś, nie wiem, albo się domyślam o co chodzi, ale nie będę tu pisał... Za to często lewituję w snach, popisuję się tym nieraz przed ludźmi akurat w takich realnych snach, ze potem nieraz po przebudzeniu mam problem czy się naprawdę obudziłem, czy dopiero zasnąłem i śnię (syndrom motyla z taoistycznej opowiastki Czuang-tsy [Zhuang Zi]) :)



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 18:40 
mam jeszcze jeden niewytłumaczalny "objaw" i jestem ciekawa czy u kogoś coś takiego się pojawia,
z tym że to trwa już naprawdę ładnych parę lat,
ale czasem znika na dłużej a czasem pojawia się częściej kilka razy w ciągu dnia

chodzi o małe niebieskie światełko, malutki punkcik koloru niebiesko- chabrowego
i widzę ten punkcik jakby wewnątrz bo nakłada się na normalny obraz dzienny
albo gdy mam zamknięte oczy widzę go wśród tej ciemności przemieszanej z jakimś jaśniejszymi melanżami
pojawia się znika i tak już wiele lat?
ma ktoś coś podobnego?



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 18:47 
mag pisze:
chodzi o małe niebieskie światełko, malutki punkcik koloru niebiesko- chabrowego
i widzę ten punkcik jakby wewnątrz bo nakłada się na normalny obraz dzienny
albo gdy mam zamknięte oczy widzę go wśród tej ciemności przemieszanej z jakimś jaśniejszymi melanżami
pojawia się znika i tak już wiele lat?


Może otwiera Ci się trzecie oko? ;) W sensie aktywuje Ci się szyszynka? Poczytaj to:
http://www.vismaya-maitreya.pl/nasze_doswiadczenia_krolestwo_dziwow.html



Na górę
   
 
 
Post: 12 wrz 2010, 19:53 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
Fajnie że pare osób też poczuło ten impuls zmian :)

mag pisze:
chodzi o małe niebieskie światełko, malutki punkcik koloru niebiesko- chabrowego


dobrze choone mówi, ostatnio ćwiczyłem któtko bo byłem śpiący otwieranie 3oka i tez mi sie pokazał
niebieski kolor ale nie na wprost tylko mi gdzieś na bok spieprzył.

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2010, 22:38 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 cze 2010, 13:14
Posty: 26
Płeć: mężczyzna
Heh Wosiu też nie tak dawno miałem sen o lataniu i tez czułem tą moc !! coś pięknego.
Jakieś pół roku temu miałem sen z moją byłą dziewczyną gdy się przebudziłem jakbym miał całe ciało zdrętwiałe ale nie czułem żadnego bólu lecz euforie, moc , z uśmiechem na twarzy , byłem mega wyluzowany, jakbym był w raju albo uprawiał seks z 5 kobietami :) trwało to krótko bo zaraz zasnąłem. Ciężko mi to opisać ale chciałbym kiedyś ponownie w takim stanie znaleść :mrgreen:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 wrz 2010, 8:14 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 maja 2010, 8:03
Posty: 138
Lokalizacja: Małopolska
Płeć: kobieta
Takie niebieskie światełko "miałam" też parę razy....trwało bardzo krótko, ale ostatnio widziałam go ze 4-5 sekund, kiedy obracałam głowę to "szło" razem z nią. Poza tym inne "objawy" też potwierdzam - pocenie w okolicy serca, ranne, a raczej dopołudniowe zmęczenie, chęć przebywania gdzieś w lesie, parku, działce, byle nie w domu, w pomieszczeniu...
Poza tym już od dłuższego czasu widzę kątem oka jakby coś się ruszało, sama nie wiem....no widzę, że coś jest, ktoś pisał o obłoczkach, ale to raczej nie to...i kiedy odwracam głowę, żeby zobaczyć, to znika.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 783 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 27  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group