Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 13 lip 2020, 8:56

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 783 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 sty 2013, 11:21 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
"pewne zmiany u ludzi - są jakby bardziej wrażliwi, milsi " a jaki to jest procent ? - na tle ogółu- Ile ludzi
ma odwrotnie? ilu jest coraz bardziej zdziczałych , nerwowych, zrezygnowanych z życia i wykończonych.


Nie neguję twej perspektywy - tylko byc moze nie jest ona zbyt obiektywna....

Ja tego tak nie odczuwam - a chciałbym. Niestety ci co są "wrażliwsi" i bardziej świadomi siebie - to jest ułamek-i nie dzieje się to w wyniku 2012, tego ze obejrzeli parę filmów o NWO,transformacjach itd


To sie dzieje w nich od parudziesięciu lat i sobie na to zapracowali a reszta stacza się coraz bardziej na dno- i nawet dzieci coraz wcześniej wygasają - coraz krócej są dziećmi. Jak nie zadba o to system to pomogą mu rodzice. Oczywiscie- są swiadomi rodzice- pytanie jak długo będą je w stanie chronić.

Jak ludzkie dzieci "umrą" to i ludzkość umrze( jak dla mnie jest i tak już w stanie agonalnym)

Pora otworzyć oczy na to co się dzieje a nie w obłokach bujać.

RIP doskonale to ujął

Cytuj:
Więc kto ma dokonać tych upragnionych zmian?

1-Młodzież? Która to ogrom(?) czasu spędza w klubach i na imprezach?
2-Starsi? Którzy wierzą w Boga i telewizję?
3-Dzieci? Które są indoktrynowane od 1 roku życia?


RIP myslisz tak przyziemnie ..... Mruga - stanie się samo !!! przyjdzie cudowna fala albo inna energia ktora podniesie im wibrację :lol:

Na uleczenie autosugesti transformacyjnej 2012...

Obrazek

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 sty 2013, 11:21 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 11:32 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 02 sty 2013, 9:34
Posty: 25
Płeć: kobieta
Allanntaniel a skad ty wiesz jakie zycie prowadze?
Na czym sie opierasz mowiac, ze moje zycie jest nudne i smutne?
Czy wniskujesz to po moim poscie gdzie pisze o gotowaniu obiadu?
Akurat tak sie sklada, ze gotowanie jest moja pasja i daje mi wiele radosci.Moglabym dlugo pisac o tym jak zywnosc wplywa na stan energetyczny czlowieka i ile dobrego mozna wniesc przygotowujac zdrowe, domowe posilki.Nie wiem czy gotujesz.Jesli nie to rozumiem ze moze sie to wydawac dla ciebie nudne.Sprobuj powiedziec takiemu panu Maklowiczowi, ze to co robi jest monotonne.Nie mozna oceniac czyjegos zycia i jego jakosci bazujac na wlasnych zainteresowaniach.Jak cie interesuje to TV nie uzywam od blisko 8 lat.Poza tym angazuje sie w pomoc bezdomnym zwierzetom.
Co takiego wedlug ciebie ludzie powinni robic, zebys uznal ich zycie za interesujace?
Radosc jest stanem duszy i mozna byc szczesliwemu i spelnionemu w zwyklych codziennych sprawach.Gospodyni domowa czy pan na budowie tez maja swoje pasje i nie sa gorsi od ludzi wielkiego biznesu, spedzajacych czas na rautach czy w modnych klubach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 11:40 
Źle mnie zrozumiałaś ;)

Nie odnosiłem się do Ciebie, nie czytałem Twoich wpisów. No pewnie że ''gotowanie'' to wspaniała sprawa, zgadzam się całkowicie.


Ale mi chodziło mi o coś zupełnie innego, spójrz jak różnorodnie i głęboko ludzie przeżywali swoje życie nawet jeszcze 15 lat temu, a jak przeżywają je teraz. Nie mylmy codziennych spraw, z monotonią narzucaną przez system. Dużą rolę odgrywa tu także internet, który powoli zaczyna realizować plan ''rządzących''.


Jeszcze te 10 lat temu ludzie jakby... żyli ''w innym świecie'', łatwo było kogoś spotkać w lesie, na boisku. Więcej było ognisk itp. Obecnie dzieje się coś ''dramatycznego''. Ludzie wykończeni po pracy wracają do domów, jedzą i włączają albo TV, albo internet.... również ''przebudzeni'' w dużej mierze działają przecież w ten sposób. To hipokryzja i błędne koło.



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 11:57 
angelrage zgadzam sie z tobą ze dzieci coraz szybciej dorastaja. Z ochroną dzieci to różnie bywa poniewarz nie włorzysz dziecka do krystałowej kuli i tak pozwolisz mu życ. Widzisz predzej czy puźniej ono z tej otoczki bezpieczeństwa będzie musiało wyjść, a w tym czasie może okazac sie dla niego brutalne zrerzenie z rzeczywistościa.
Sam zauwarz ile dzieci teraz popełnia samobujstwa i z jakich rodzin te dzieci pochodzą i jakie są powody tego że targną sie na życie. Nie twierdze że każdy przypadek jest taki sam, ale częsć tych dzieci targnie sie na życie ponieważ nie umie sie obronić.
Jak bym miała powiedzec od czego acfząć jeśli chodzi o dzieci to, pierwsze od odpowiedzialności dojrzałości obojga ludzi. Warzne jest otoczenie w jakim dzziecko dorasta i to nie tylko rodzice biorą w tym udzia,. bo np rówieśnicty koledzy itp.
We wszystkim musi byc umiar harmonia, odpowiednie podejście, umiejętnośc podejmowania odpowiedznich decyzji, świadkomość we wszystkim



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 12:08 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 02 sty 2013, 9:34
Posty: 25
Płeć: kobieta
Allanntaniel Od systemu staram sie uniezalezniac na ile to tylko mozliwe.
Zawtanielsze bylam na bakier z modnymi trendami i mialam swoje zdanie.Czasami trzeba bylo za to placic ale coz albo jako taka wolnosc albo chodzenie na postronku.
Wlasnie o te glebokie przezywanie zycia mi chodzi w tym co robie.
Zycie czasami objawia sie nam z tej brudnej doslownie strony.
Ostatnio mialam taki przypadek, ze pojechalam z kolezanka karmic glodne koty.Ja to robie bo kocham te zwierzeta a ona bo w Uk to modne taki wolontariat.No i te moje koty to w trudno dostepnym miejscu, blocko wkolo zeby dojsc,trzeba wozic kalosze na zmiane.No i ona opryskala sie otwierajac puszke z kocim zarciem.Co bylo krecenia nosem i zlosci ze se zachlapala kurteczke hehe.
To jest wlasnie to wygodnictwo w ludziach, ze pomagac tak ale zeby sie nie ubrudzic.Uciekamy od takich doswiadczen a to nas zubaza.
Chcialabym miec spokojny dom gdzies na uboczy, kawal ziemi i zyc w zgodzie z natura tak bardzo jak to mozliwe.Pewnych rzeczy nie da sie wyrzucic z zycia.Internet i telefony do kontaktow z rodzina potrzebne ale tv juz nie :tak: Kocham ksiazki i koty i one maja u mnie dobrze.W moim domu mozna zjesc zdrowo, naturalnie i porozmawiac bez asysty telewizora :D
Lubie proste zycie i nie zabijam sie dla pieniedzy bo zal mi Polakow w UK, ktorzy oszczedzaja te funty na potege i faktycznie wtedy to juz taki schemat, ze sen, praca, jedznie, tv,komp i sen .
Moj maz ma takiego kolege i on dziwi sie co my z czasem wolnym robimy jak TV nie mamy :tak:
Tamten doslownie sie zabija za tym groszem 7 dni w tygodniu po 10-12 godzin.Dla mnie to szalenstwo.
Ludzie jednak nie chca zmian, nawet drobnych.Ja pieke wlasny chleb, zdrowy na zakwasie tylko.
Kazdy sie zachwyca ale jak proponuje, ze dam zakwas i naucze jak robic to nosami kreca.No a to taka niewielka zmiana przeciez.

-- 09 sty 2013, 12:19 - no wlasnie te "ogniska" do tego bardzo tesknie.W Pl potrafilismy isc z mezem nawet po 22ej w nasze ukochane miejsce i zrobic se male ognisko i posiedziec ot tak.
Pamietam do dzis jak kiedys zlapal nas deszcz i wracalismy przez las, potem przez stary zelazny most na rzece i deszcz wlasnie sie skonczyl, Ksiezyc swiecil a blask padal na rzeke.Taka prosta rzecz a taka piekna.
Ludzie jada na wakacje szukaja widokow, zwiedzaja zabytki a takiego piekna nie widza.Ja potrafie godzinami patrzec na moje domowe koty to po co mi TV?
Wiem, ze jestem niemodna w srodowisku ale ja mam swoje zycie, ktore kocham.


Ostatnio zmieniony 09 sty 2013, 12:21 przez Berenika, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 12:20 
No i to jest prawdziwa zmiana, gratuluję! :)


Właśnie o to mi chodziło... właśnie ''łoto'' :D


I właśnie to jest to ''przebudzenie'', zaprawdę nie potrzebujesz wiedzy o ''systemie czakr (?)'' i innych takich ezo duperelach, by być dostrojona do swojego Wyższego JA, do swojej esencji.



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 12:28 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 02 sty 2013, 9:34
Posty: 25
Płeć: kobieta
Wiesz, kiedys balam sie byc niemodna czy jak to nazwac.
Probowalam zyc jak inni ale bylam coraz bardziej nieszczesliwa, zagubiona.
Teraz z wiekiem przyszlo zrozumienie, ze trzeba byc wiernemu sobie a ze czasem ktos sie zadziwi tym czy owym we mnie to trudno.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 12:59 
Wyższe Ja to też ezo duperele.Gdybanie albo "śnienie" i następnie wyszukiwanie sobie coś żeby było na rzeczy."Przebudzenie"...do czego ? Do intensywnego przeżywania ? Co to jest " intensywne przeżywanie" ?

Pusty umysł i nie trzeba dorabiać słoniowi uszu.Ale to wymaga pracy i czasu a nie egzaltacji w głowie.Zwyczajnej "chamskiej" pracy, niewyspania...Na początku.

Takie "przyziemne" i matriksowe że fuj.Nawet systemowe bo działa tak od setek lat bez żadnej fali czy hiperfizyki.

Miska ryżu.

:tak:

sorki że tak prosto z mostu



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 13:19 
Cytuj:
Wyższe Ja to też ezo duperele
:o :D :uśmiech:


Jeżeli według Ciebie, Twoja dusza/Wyższe JA, świadomość, to ''ezo duperele'' ...


Po co to wszystko komplikować? Jesteś świadomością, która wysłała część siebie do tego ciała , ale czasem ''przerywa łącze'' i wtedy należy dostroić się do tego naturalnego stanu.

W zasadzie to mówimy o tym samym, lecz innymi językami.


:spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 13:25 
Punkt pisze:
Ale to wymaga pracy i czasu a nie egzaltacji w głowie.Zwyczajnej "chamskiej" pracy, niewyspania...Na początku.




A to tak, na pewno.


Tak sobie czytam... i no... ostatnie dni chodzilam polamana bolem plecow. No bol taki, ze mozna bylo skonac. Jeszcze jest, ale moge sie ruszac. :lol: :twisted:

Doswiadczenie swietne. No takiego tu i teraz, jak przy tych obolalych plecach, to dawno juz nie mialam. Totalna koncentracja na obecnym momencie zycia. Zadne wybieganie do przodu, wracanie gdzies do tylu czy rozgladanie sie na boki. Jak czlowiek za bardzo probowal odleciec to skurcz w plecach sprowadzal go na ziemie... Znaczy ja ten czlowiek. :lol:

Nie powiem, zebym sie tym rozkoszowala... ale takie calkiem negatywne to nie bylo. :mrgreen: Uziemnilo co nieco. :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 13:46 
SacralNirvana pisze:
Jak czlowiek za bardzo probowal odleciec to skurcz w plecach sprowadzal go na ziemie... Znaczy ja ten czlowiek.


skąd ja to znam :cooo?: a no tak przecierz co jakiś czas mnie tak łapie, ale tak bardzoej na poziomie brzucha, łapie mnie taki skurcz brzucha że przez kilka dni to ciężko jest sie mi sznórówki zawiazac, leżec sie nieda, w stać sie nieda, siedziec sie nieda, jedynie to chodzic i pompować powietrze do brzzucha aby rozluźnic, oj znany mi ten stan, bardzo dobrze tu i teraz + skurcz.



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 14:21 
Allanntanielu pokaż mi czakrę ? Pokaż mi Wyższe Ja ? Dla mnie to to samo.Koncepty.

Generalnie.Dlaczego uważasz że coś jest "prawdziwe" a coś ezo duperele ?

Wielu ludzi jak obserwuję naczyta się różnych "chwytliwych" rzeczy w necie.I dorobi sobie jeszcze własną wizję do wizji innej osoby.I jest się przebudzony.Droga Serca.Droga Intuicji.Droga Smoka.

Kto weryfikuje te doznania ??? Ty sam.Czy nie możesz być w iluzji ??? Mylić się

Wystarczy że coś się przyśni.Już odkrycie.Śni się coś innego nie po drodze - zwyczajny sen.Śni się coś co OCZEKUJEMY do wizji - ekstra . Umysł zaskoczył.

Intuicja wypali i coś się zdarzy przewidzieć ekstra.Przypadki.Umysł zaskoczył.

Dlatego ja pokazuję to co sprawdziłem aczkolwiek nie jestem mistrzem.Nawet nauczycielem dlatego nie nauczam a opieram się na ogólnikach typu pracować.Zajmować się szczegółami tu i teraz.Medytacja zen
Pusty umysł.

Bowiem moim skromnym zdanie bez ostatecznego wglądu nie rozróżnisz czy to Twój umysł czy rzeczywistość czy matrix i można sobie to WYŁĄCZNIE wyobrażać.I tyle.Nie ma i nie będzie dowodu.
Nawet Twoje świadome śnienie i wyjście poza " ściany" może być kodowane.Nawet moje pisanie a Twój odczyt.

Pustka.

Tu może być odpowiedź ale nie wymyślenia a do przeżycia.Nie do wyobrażania sobie ( śledzę jak myślę gdy czytam książki i wypowiedzi innych w miarę praktyki i doświadczania ) a przeżycia.

A być może to też jest nie do sprawdzenia wprost.Aczkolwiek mistrzowie piszą że tak.

Ostateczny wgląd.

Kwestionuję większość prowadzonych tu prac poszukiwawczych i traktuję jako działanie umysłu badacza.Jako wynik wiary w coś a co za tym idzie kreacji doświadczania nie doświadczanie wprost.Dorabiania słoniowi uszu.Oczekiwania.

Każdy chce być guru a niewielu chce pracować.Lepiej wymyślić coś co nie można sprawdzić i wywierać nacisk na innych by w to uwierzyli.I to bez własnego wysiłku.

Ot tak jest i fiu bździu.Dzieje się. :)

Dla mnie odłącza nas to praktyki samego siebie.Od obserwacji bez myślenia.Bycia. Uważności itd.
Wtedy rodzi się rzeczywistość bo nie dokładasz " do pieca ". Nie ma myślenia gdy go nie potrzeba.

A czy to matrix czy takość ? Może jedno i drugie.

Zobaczy się umierając mam nadzieję świadomie z wyszkolonym umysłem.A może wcześniej osiągnąwszy Oświecenie które to nie jest żadną magią.

p.s. a banki to sukinsyny ! :)


Ostatnio zmieniony 09 sty 2013, 14:25 przez Punkt, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 14:25 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
Wg.G.Kavassilas'a - wykład z Australii - jesteśmy dopiero przed falą zmian, a dokładnie mówi o dacie 21 marca 2013 roku. Dopiero od tej daty dojdzie na Ziemi do pewnych przeobrażeń.
Nie wiem czy jest on wiarygodny, narazie przetłumaczone są jego 3 części a jest 7.

W pierwszych 1-3 częsciach mówi, kim jest?, o stanie przedporodowym ziemi, o jego podróżach do źródła, jego wcieleniach, historii ludzkości i wielkich manipulacjach ze strony Matrixa.
Mówi o narodzinach nowej ziemi właśnie po tej dacie.
Polecam.

Każdy z nas ma takie poczucie że czas faktycznie zaiwania - też to stwierdzam i to max.przyspieszył a to oznacza jedynie, że zmiany o którym wielokrotnie wspominaliśmy - jeszcze nie nastąpiła.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 15:06 
syriuszA-nin pisze:
falą zmian, a dokładnie mówi o dacie 21 marca 2013 roku. Dopiero od tej daty dojdzie na Ziemi do pewnych przeobrażeń.


Kolejna data??
No cóż ja tych dat zam kilka jak nie kilka naście, a która okaże sie byc prawdziwą? a jęsli to żadana nie będzie z tych podanych, to co w tedy?. Jak by sie okazało że dla każdego jest to inna data kiedy się cały proces zaczą,? a co jeśli okaże sie że wcale żadnych dat mniema, bo cały czas sie rozwijamy?
a jesli te dat nie niosa żadnych energi, żadnej fali, zmiany, przełomów? jesli to tylko jest kolejna fatamorgana?
Nie jestem zdania ze nic sie nie dzieje, poprostu wydaje sie mi że jest wiele czynników które w jednym czasie sie na siebie nakładaja. Może coś albo ktoś za tym stoi wolna wola, WJ ewolucja, DNA, a moze wszystko naraz. Tak naprawde dla każdego zanas będzie to coś innego i coś co każdy zans przejdzie indywidualnie, w różnych jednostakch czasu.



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 15:15 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
Kolejna data - owszem. Tylko cytuje Georga. Jeśli kolejna data minie bez efektu pozytywnego dla ludzkości - to kolejna osoba dla mnie starci na wartości. Uznam, że kolejny tzw.ościecony jest zwykłym oszustem.
Nie podchodzę to tego jakis podniecony, dla mnie to tylko zwykła informacja. I choć z jego ust pada bardzo ciekawa teoria, z której wynika że nasza Ziemia zamieni się w słońce (czyli od tego momentu staniemy sie istotami 5 D)
Czy to prawda??? Nie wiem - jak dla mnie , ta zmiana byłaby naprawdę wielką zmianą i nie podobną do niczego innego. Czas pokaże.
Poki co trwa proces przypominania sobie kim naprawdę jesteśmy - to też ewolucja i sama w sobie zmiana - póki co są już na Ziemi ludzi którzy zaczynają pamiętać.
To sie nazywa przebudzenie - a nie wiedza na temat tajnych stowarzyszeń.

Pozdr



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 16:09 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Punkt, jako praktyk siedzenia w zazen (póki co niepraktykujący), mogę się z tobą zgodzić, co do wartości utrzymywania pustego umysłu, jednak w ograniczonym zakresie. Wykonując czynność dobrze nam znaną - np obieranie kartofli, siedzenie w zazen, spacer, łatwo jest pozostać skupionym na dzianiu się rzeczy i fakt taki stan daje dużo satysfakcji. Jednak, kiedy stajemy przed nieznanym np wykonanie projektu budynku, nowe kroki w tajchi, czy naprawa pralki angażujemy umysł, pamięć, wnioskowanie logiczne - umysł nie jest pusty. Nawet pójście do lasu na spacer wymaga powzięcia decyzji - wyrażenie woli spaceru - czy wyrażanie woli też jest domeną pustego umysłu? Według mnie nie jest. Kiedy spojrzymy na historię, to działalność tych którzy trwali w pustce umysłu nie jest specjalnie owocna - w zasadzie ich działalność ograniczała się do nauczania innych o .... pustce. O ileż więcej dokonał taki płatnerz wykuwając w tym czasie wspaniałe samurajskie miecze, albo cieśla, który nad medytującym mnichem wybudował świątynię. Każde owocne działanie na tym świecie angażuje wolę aby coś się stało a potem umysł aby poskładać wątki dzieła do kupy. Tak więc per analogia (i stroniąc od niepotwierdzonych rewelacji o duchowości), można powiedzieć, że nasze ludzkie działanie w zasadzie musi być oparte na umyśle aby świat dalej tańczył w tańcu przeciwności.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 16:43 
Włączasz i wyłączasz.Wchodzi i wychodzi.Samo/sam.

Trzymanie tego stanu wymaga pogłębiania i nie można tego przekazać tylko w słowach jak instrukcję.Od tego jest praktyka.Ot tego jest nauczyciel.Ot tego jest życie aby to trzymać i nad tym panować a potem puścić.Umiejętność.Całość która wprost odnosi się na przykład do wykuwania miecza czy budowy dachu.

Ale to nie to forum ani czas na pisanie dalej.I tylko słowa do napisania.Gdzie bycie ?

a widać się zniechęciłem trochę tą hiperfizyką czy wynurzeniami kolejnego gościa z netu.Czas u mnie na małą przerwę od forum i nurka głębszego zen.

Miłego dnia. :)



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 20:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Sorki, że post pod postem, ale nie chce mi opublikować ze względu na cytaty...

angelrage pisze:
Cytuj:
"pewne zmiany u ludzi - są jakby bardziej wrażliwi, milsi "
a jaki to jest procent ? - na tle ogółu- Ile ludzi
ma odwrotnie? ilu jest coraz bardziej zdziczałych , nerwowych, zrezygnowanych z życia i wykończonych.


Jakoś nie bardzo mnie interesują liczby. Widzę to w swoim otoczeniu, wśród sąsiadów, znajomych, ludzi, których spotykam na ulicy. Zdziczałych widzę w tv, nie w otoczeniu. To tam same negatywy, same patologie. Wokół mnie jakby spokojniej, jakby bardziej przyjaźnie. Jak pisałam, nie wiem na ile to może być synchroniczność a na ile "coś" więcej, jakaś zmiana.

Punkt pisze:
Wyższe Ja to też ezo duperele.


Wiesz, coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że masz rację. Niby fajne rzeczy, widzenie aury, medytacja, OOBE, świadome sny i inne bajery, ale kurcze czuję, że to nie dla mnie. Nie potrafię się zmobilizować, żeby sobie to "przyswoić", zapał szybko gaśnie - to taki jakby mój znak, żeby sobie odpuścić, że to nie to.
To takie jakby wpadanie z jednej religii w drugą, zastępowanie jednego czymś innym, a to chyba nie o to chodzi, bo to wszystko to samo.

Punkt pisze:
Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe - może oddać.


Podoba mi się Twój podpis :D To moje credo

-- 09 sty 2013, 20:27 --

Allanntaniel pisze:
Macie wrażenie że czas leci szybciej, ponieważ prowadzicie monotonne, smutne życie:

praca - jedzenie - TV/komputer - sen - praca.


Strasznie mi się nie podoba to, co napisałeś. Nie znasz mnie, ani większości użytkowników tego forum, a nie przeszkadza Ci to wyciągać tak daleko idące wnioski.
Może i moje życie jest monotonne i smutne, ale jeśli tak, to zawsze takie było. Ja osobiście tak nie uważam. Lubię swoje życie i lubię się delektować tymi chwilami spędzonymi na leżeniu w łóżku z dziećmi, na przewracaniu się, przytulaniu, wygłupianiu, lubię sobie popatrzeć przez okno, posłuchać muzyki, pomyśleć, coś porobić w zaciszu domowym, poprzytulać się do męża - to jest to. Zdecydowałam nie szukać kolejnej pracy właśnie po to, żeby mi takie momenty nie uciekały, Takie chwile dają dużo szczęścia. Nie muszę na siłę starać się zagospodarować każdej wolnej chwili, bo ktoś twierdzi, że mam nudne życie. Mi takie odpowiada. Nie muszę skakać na bungee, zwiedzać Europę na rowerze czy wspinać się na Mount Everest. To nie moja bajka.

Jeszcze mi się przypomina, jak kiedyś bardzo się przejmowałam, że nie mam żadnych zainteresowań, żadnego hobby. To naprawdę było moim zmartwieniem. Aż tu ostatnio dotarło do mnie, że ja "wszystko" wiem i mam naprawdę różne "talenty". Lubię robić przeróżne rzeczy, z łatwością "uczę się" nowych, Nie ma rzeczy czy dziedziny, w której bym się nie sprawdziła, a wystarczy tylko, że będę chciała. Jakbym to wszystko już znała i teraz wybierała tylko to, co jest mi potrzebne i co daje mi radość. To fajne uczucie Mruga

Nathalie09 pisze:
[quote="SacralNirvana]
Jak czlowiek za bardzo probowal odleciec to skurcz w plecach sprowadzal go na ziemie... Znaczy ja ten czlowiek.[/quote]

skąd ja to znam :cooo?: a no tak przecierz co jakiś czas mnie tak łapie, ale tak bardzoej na poziomie brzucha, łapie mnie taki skurcz brzucha że przez kilka dni to ciężko jest sie mi sznórówki zawiazac, leżec sie nieda, w stać sie nieda, siedziec sie nieda[/quote]


Oj, to samo zauważyłam. Nigdy nie miałam problemu z bolesnymi miesiączkami, o owulacji nic nie wspomnę. Pamiętam jak moja koleżanka mówił jakiś czas temu, że ona to dokładnie odczuwa kiedy ma owulację. U mnie to było na chybił trafił, tak mniej więcej mogłam sobie określić kiedy to może być. A przez ostatnie kilka miesięcy jest po prostu koszmar. Przez jakieś 2 dni jestem niezdatna do życia. Boli mnie tak, że z trudem się poruszam. Co miesiąc jest to samo.

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 20:58 
Owilacja jest dość cieawym procesem i to nie tylko pod kontem ciała, bo ono jak by nie było sie oczyszcza. Samopoczucie jest dosć dziwne umnie poniewarz mam wrarzenie obecności dziwnej energi koło siebie. Ogolnie jestem w tym czasie wyciszona skupiona właśnie na sobie. Sny mam bardzo bardzo realistyczne, praktycznie nie do ordużnienia od rzeczywistości. Ciekawa sprawa warta przemyślen.
Pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 21:10 
No ja z owulka moge powiedziec dokladnie, co do godziny, kiedy ja mam. Nie mowiac juz, zeby stwierdzic, ktorego dnia. To sie czuje.
A samopoczucie ogolnie jest przeswietne. Mruga Energia roznosi, poczucie ah, oh i eh...
No w kazdym razie diametralnie rozne od tego jak na 1-2 dni przed okresem... :lol: :twisted:, gdzie raczej wtedy "bez kija nie podchodz". :lol:

A klocie jajnik(ow)a moze towarzyszyc owulacji, nawet na ten czas moze pojawic sie niewielkie plamienie... :)

Jednak ja osobiscie nie zauwazylam, zeby to akurat teraz w ostatnim czasie uleglo jakimkolwiek zmianom u mnie. Raczej jak bylo to i jest. Zadnych new´sow. Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 21:31 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ciekawa sprawa warta przemyślen


Definitywnie.

Niestety .... "dałeś panie temu co nie może - a temu co moze(albo wie jak) nie dałeś... Smutny

któraś z pań pożyczy mi swój generator mocy do testów? :język:

Mam pewne pomysły, które bym musiał jednak w praktyce sprawdzić.... Obiecuje że po zwrocie i małym tuningu z mej strony "sprzęt" będzie zakrzywiać przestrzeń Mruga

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 21:38 
No a niby jak? zresztą twoja połowa moze Ci pomoże?



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 21:42 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Pomaga Mruga ale często przegrzewa mi obwody. Za duża moc :D

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sty 2013, 21:46 
No to powodzenia w poszukiwaniu. :hejka: :mrgreen:

Przegrzane obwody to naprawde jeszcze nic zlego... :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 09 sty 2013, 22:38 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
http://www.youtube.com/watch?v=6xdtdaAUIKc
http://www.youtube.com/watch?v=6xdtdaAUIKc

Ciekawa wypowiedź Hanny Kotwickiej o zachodzących zmianach.
Początek materiału do ok 5,5 minuty.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2013, 10:35 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 02 sty 2013, 9:34
Posty: 25
Płeć: kobieta
Obejrzalam i daje do myslenia.Co do tych pomidorow to juz jakis czas temu w UK sptykalam takie pomidory.Kilka razy kupilam takie pomidory w Lidlu i to byly takie na galazce na wage.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2013, 11:48 
Macie uczucie motyla na czakeze serca? cięzko to jest mi wyjaśnic ale to uczucie mam praktycznie stale



Na górę
   
 
 
Post: 10 sty 2013, 12:55 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 942
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
Nathalie09, a masz to od dziś czy od kiedy, bo zasadniczo to się nasiliło już u mnie od jakiegoś czasu - z tym iż falowo i w momentach wyłączenia oraz wieczorami przed snem.




__________________________________________________________________________________
[trochę offtopic]
Wczoraj akurat byłem (przy okazji jubileuszu Matuli) w przybytku duchowego ograbiania z energii (kościele, gdyż Matula religijną jest istotą) i co zauważyłem?
ponad 90% osób przebywających tam w trakcie tzw oddawanie okultystycznie czci oraz energii istotom zagnieżdżonym przy poddaszu przybytku - zauważyłem iż oni wszyscy są ... bladzi i jakby wyssani z energii.
Ksiądz, ministranci, wierni ...
Tak mi się ich wszystkich szkoda zrobiło, że zacząłem sobie w trakcie pieśni intonować OM oraz wysyłać do celebrującego ten rytuał księdza energię miłości bezwarunkowej (aż się chłopina dwa razy pomylił :mrgreen: ) oraz do wszystkich wiernych za jego pośrednictwem, poczułem zaraz moc mych kryształów, które mam w kieszeni ze sobą zawsze i tak sobie energetycznie słaliśmy im wszystkim miłość, o której o dziwo była mowa tego dnia w pismach i w kazaniu.
Niestety manipulacje KK, które przeinaczają nauki tego, który na tym krzyżu jest wielbiony mówią, że to w Bogu ma wierny szukać tej miłości, a teksty, które były przytaczane raczej wskazywały na to, że ta miłość jest w każdym z nas jak i sam bóg - no ale cóż - to jest jedynie mój punkt widzenia i doświadczenia.
W każdym bądź razie czułem po wyjściu stamtąd atak na moje czakry niższe, które sobie mentalnie oczyszczałem - niestety zauważyłem, że czuję się przez to bardzo zmęczony i rozdrażniony - dlatego omijam takie przybytki i staram się czcić siebie i przyrodę jak mówią nasi przodkowie - co ostatnio dla mnie jest coraz bardziej czytelne i przejrzyste (konkrety w temacie opisane przez @lukaszczegoszukasz http://davidicke.pl/forum/spojrz-na-korzenie-t10582-450.html#p156311) - stąd było dla mnie niezwykle ciekawe doświadczenie, które mówi jasno:
"Omijaj tego typu miejsca!!!".
Od kiedy zacząłem pracę z kryształami - takie miejsca są dla mnie bardzo odpychające, ale to tak przy okazji tego małego odbicia od tematu :język1: .

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sty 2013, 13:05 
Nathalie09 pisze:
Macie uczucie motyla na czakeze serca? cięzko to jest mi wyjaśnic ale to uczucie mam praktycznie stale


Tak. Mam. Zreszta kiedys juz o tym pisalam. Ale nie stale, tylko co jakis czas. :) I nie drganie a porzadne walniecie energia.

etznab pisze:
bo zasadniczo to się nasiliło już u mnie od jakiegoś czasu - z tym iż falowo i w momentach wyłączenia oraz wieczorami przed snem.


Oo... dokladnie, jak u mnie. Wlasnie w chwilach wylaczenia, gdy umysl jest pusty.



Na górę
   
 
 
Post: 11 sty 2013, 13:15 
niegdy nie czywiczyłam widzenia aury i jakoś mnie to nie interesowało. Wiem że spora ilość ludzi posiada takie zdolości, ale ja jakoś nie badzo czuje abym mogła sie w tym kierunku rozwijac.
Dzis niewem czy to wina tego że strasznie boli mnie glowa, czy cos innego ale jak lezałam na łuzku i popatrzyłam sie na przemit widzałam jego cien który przylegął do niego(żadna nowoś wczesniej już tak miałam) Tylko że nen cien zaczą przybierać kolor błękitu, i co jakiś cas zwiększał swoją objętość
skoro z oczami mam wsystko ok to chba z główką jest ten tego cos niebardzo :cooo?: :D

p.s. pozdrawiam Cie Aniu, chyba udzieliło się i od Ciebie z tymi kolorami :D



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 783 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group