Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 14:27

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
Post: 28 paź 2010, 19:38 
Muszę się z Wami podzielić kilkoma refleksjami


Otóż, od już jakiegoś czasu (2 miesiące) nie jem ani grama mięsa - zdarzało się zjeść rybę, ale teraz i to odstawiam

I muszę Wam powiedzieć, że jest to dla mnie niesamowite doświadczenie jak pewne programy umysłu upadają. Kiedyś sobie tego nie wyobrażałem, jak to możliwe. To naprawdę tylko program, iluzja.

Dziś ze zdumieniem odkrywam jak bardzo można się zdeprogramować i osiągnąć coś, co kiedyś wydawało się kompletną niemożliwością.

Otóż, odrzucenie mięsa to był nie lada wysiłek i wyzwanie, ale druga sprawa - całkowite odrzucenie alkoholu - w moim środowisku policyjnym zakrawa na cud, nie lada sensację :D

Nie wyobrażałem sobie żeby od czasu do czasu nie wypić piwka, a teraz nic. Powiedziałem sobie, że już tego nie chce - nie chcę jeść mięsa krzywdząc w ten sposób zwierzęta, nie chcę pić alkoholu i zaniżać sobie wibracje oraz zamulać organizm i otępiać umysł - - już to wszystko przerabiałem, wiem j ak jest i teraz chcę iść do przodu - tak pomyślałem

I zrobiłem, krok po kroku. I jest i z tym dobrze. Wiem, że to początek drogi, ale już z niej nie zejdę. Chcę się rozwijać, chcę się oczyszczać i żyć w harmonii z przyrodą. Nie chcę krzywdzić zwierząt, nie chcę zaniżać swojej percepcji, chcę być lepszym człowiekiem

Zasługa to wielu ludzi - także tu na forum - bo najpierw przekonali mój umysł sceptyczny argumentami, a potem zmieniła się w wyniku tego moja świadomość - a za tym poszły zmiany zachowania. Także wielkie dzięki Wam za to! :spoko:

Wiedząc jak szkodzę sobie i innym (zwierzęta) nie mogłem świadomie dalej robić czegoś tak szkodliwego/złego/ itp


Zmiana nastąpiła i jest mi super lekko. Fajnie jest być wegetarianinem, fajnie jest się świadomie oczyszczać, pracować nad sobą i "ulepszać"

To wielka frajda widzieć jak praca nad sobą daje fajne efekty. Ale i wiem, że wiele przede mną. teraz rzucam słodycze - już tydzień na głodzie "cukrowym" he he :język:

Ale idę do przodu.

Tekst z intencją inspiracji innych, że można i jest to korzystne.


Pozdrawiam gorąco!



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 paź 2010, 19:38 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 paź 2010, 19:59 
Aaaa! Dopiero rozmawialiśmy o tym jakiś czas temu :D
I nie wyobrażałeś sobie zmienić diety a tu niespodzianka :D

No super. Dopiero jak się samemu spróbuje to przychodzi zrozumienie.
Doświadczanie na swojej własnej skórze jest bezcenną nauką.

Ja się teraz brzydzę mięsa, nie wiem dlaczego towarzyszy mi uczucie że to ludzkie mięso
(jakiś nowy anty-program...?)

Mam jeszcze słabość do słodyczy, niestety :bangheadwall:
Pozdrawiam!



Na górę
   
 
 
Post: 28 paź 2010, 20:53 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2010, 11:28
Posty: 59
Ja ograniczam mięso do minimum na początek(Raz w tyg), ale wszystko przede mną .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 21:12 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Brawo Mikołaj mi także ciężko było zwłaszcza alk odrzucić ponieważ wszędzie w około w moim towarzystwie pełno osób tworzących takie nie do odrzucania okazje, część nawet dziwnie się spojrzy jak się zadeklaruje nie pijącym. Nie dość, że nie nie palący to nie pijący no i nawet mięsa nie jada - chyba jakiś dziwak :P

No a ze słodyczami to pojechałeś po całości, ja do tej pory mam spore wprogramowane uzależnienie od czekolady, trudny do przeskoczenia program na razie się za niego nie biorę :P

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 21:50 
Co innego wcinać mięso ze sklepu - z hodowli cierpienia
co innego karmić się od czasu do czasu "pobłogosławionym" z własnego ogródka. Kwestia podejścia :tak:
Nie popadajmy w skrajność.

Tak czy siak, by Ci to na zdrowie wyszło. Gratuluję i życzę dużo Dobrego - Miastowiczu... rozumiem, że takie ogródkowe to bardzo ciężko szukać w Poznaniu...



Na górę
   
 
 
Post: 28 paź 2010, 22:05 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Nie palę, nie piję, nie jem słodyczy, a od pewnego już czasu nie jem mięsa.
Oczywiście, wszystkie te czynności są związane z programowaniem umysłu w mniejszym bądź większym stopniu.
Mięso nie tak trudno rzucić. Inaczej ma się sprawa ze słodyczami.
Nad składem i działaniem już nie będę się rozpisywał (choć np detro mógłby to zrobić już).
Chodzi o sam fakt, że po zjedzeniu słodyczy czujemy się lżejsi emocjonalnie.
I nie sądzę że słodycze to nałóg, ale nadmierne ich jedzenie prowadzi organizm w nowy program i uzależniamy się w stopniu miejszym, większym, bądź nie potrafimy rozróżnić stopnia - jak np dzieci.
Dzieci uwlebiają słodycze. Moje porównanie nie jest tu przypadkowe, a celowe :tak: proste i łatwe do zaobserwowania.

Mikołaj, świetna robota. Wiedziałem że dasz radę. A w dodatku wynosisz naukę i dostrzegasz mechanizmy własnego ciała. I to jest świetne. :spoko:

Pozdrawiam.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 paź 2010, 3:01 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
Oby wiecej takich informacji.Gratuluje Mikolaj.Ja od miesiaca nie jem miesa z wyjatkiem ryb w malych ilosciach-zadnych negatywnych skutkow nie zaobserwowowalem a wrecz wydaje mi sie ze przytylem :lol:

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 paź 2010, 4:10 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 30 maja 2009, 4:03
Posty: 42
BRAWO Mikolaj Rozbicki!!!
Gratuluje! Prawda jest taka, ze przyzwyczajenia do jedzenia zakodowane sa w naszym umysle.
Okolo 1O lat temu rozpoczelam uwalniac sie od jedzenia miesa, nastepnie ryb,maki, cukru.Obecnie jestem na raw czyli swieze biologiczne owoce i warzywa-salatki , soki czyli zywnosc nie przetworzona.
Doszlam do tego dzieki wiedzy o zywieniu i uwolnieniu programow w umysle.
Bardzo trudno bylo mi sie uwolnic od cukru.Jest to prawdziwy narkotyk.Dzisiaj w slodyczach a szczegolnie w czekoladach jest duzo toxycznych substancji np modyfikowana soja i kukurydza.
Pozbylam sie nieuleczalnej astmy i meczacych migren.Czuje sie cudownie.
Czlowiek, ktory potrafi kochac nie wprowadzi do swego organizmu szkodliwych substancji, bo jest swiadomy nastepstw czyli chorob.
Mikolaj zycze powodzenia i wytrwalosci.
Serdecznie pozdrawiam:))



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2010, 23:50 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
MRozbicki pisze:
To wielka frajda widzieć jak praca nad sobą daje fajne efekty. Ale i wiem, że wiele przede mną. teraz rzucam słodycze - już tydzień na głodzie "cukrowym" he he

Na początkowym etapie odstawienia słodyczy oraz produktów zawierających biały cukier,
organizm może zachowywać się jak na odwyku
ja podczas detoksu od cukrowego
używałem sporadycznie ksylitolu tak zwanego "Cukru Brzozowego" ( wytwarzany najczęsciej z kory brzozowej ) mówi się na niego że to tzw "Zimny cukier". Zważywszy na jego nie pewną działalność na organizm - odstawiłem. Ważne jest również by ksylitol który kupujemy był z Finlandii a nie np. z Chin.
Idąc dalej można uzywac rodzynek (niesiarkowanych) lub miodu(prawdziwego). Co do miodu to warto go nie wrzucać do wody która ma temperaturą powyżej 40 C gdyż (podobno) miód w takich okolicznosciach traci swoje cenne wlasciwosci.
Są również takie rzeczy jak melasa, cukier z agawy(syrop), syrop z cukry trzcinowego lub organiczny syrop klonowy. Ta kwięc alternatyw dla białej śmierci jest sporo. Wystarczy się troche rozejrzec.

Ja od siebie bym polecał rodzynki lub miód (np. wrzosowy lub spadziowy )
Spadziowego z drzew iglastych w tym roku ma nie być w ogóle więc nie nabierajcie się na tanie sztuczki handlowców.

Jako słodką przekąske mozna równiez uzywac suszonych owoców (niesiarkowanych i nie konserwowanych)
Co do suszenia owoców to ładnie opisał to easy russian u Bimiego na jego prywatnym blogu (prawda2)
http://prawda2.info/viewtopic.php?p=149767#149767


ja po okolo 1,5 roku (może i 2 lata) nie jedząc słodyczy i białego cukru
(zdarzyło mi się przez ten czas może 3 razy - raz z grzeczności, drugi raz na kwasie, a trzeci chyba tez z grzeczności)
powiem, ze teraz nie mam takich potrzeb i zachcianek zeby zjesc cos "slodkiego" czytaj morderczego dla organizmu :spoko:
A na koniec moglbym dodac ze rezygnując z białego cukru pozbyłem się alergii pokarmowych na sporą część owoców i orzechów. ( Przeziębienia o wiele rzadziej jak wcześniej )
Później wyrzuciwszy z diety mięso i nabiał pozbyłem się reszty alergii pokarmowych oraz alergii na "pylenie drzew wczesnych". Równiez stan umysłu troche mi się zmienił ale to juz inna historia...


A i czy ktos cos sądzi na temat tej definicji którą to sobie wymyslilem? :
http://davidicke.pl/forum/s-ownik-poj-odartych-z-iluzji-t2159.html#p25819


================================================================

Sa rowniez sytuacje podczas ktorych dana slodycz nie ma prawa zaszkodzic, np. jezeli myśl zakwestionujesz za pomoca The Work Of Byron katie lub jeśli podejdziesz z miłością do ciasteczek. Ale nie łudźcie się mało osób na tej planecie potrafi pokochać ciasteczka.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 paź 2010, 15:57 
:spoko:

Wszystko ma źródło w świadomości / myśleniu (mentalności) więc jego zmiana przynosi skutki oby nie odwrotne od zamierzonych jak np. zagłodzone "modelki" (anorektyczki) na własne życzenie zresztą.

Odstawić ciasteczka będzie trudno... :wacko: :ninja:

no chyba, że pozostanę jedynie przy tych internetowych. :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 02 lis 2010, 12:59 
Od kilku lat na rynku księgarskim również w Polsce są dostępne książki Władimira Megre z serii Dzwoniące Cedry Rosji o Anastazji , są one do ściągnięcia również w internecie ( za wyjątkiem ostatniej części, która jest w trakcie tłumaczenia i za chwilę znajdzie się w księgarniach) – polecam je wszystkim, których interesuje temat zarówno prawidłowego odżywiania jak i zmiana świadomości.

W mojej ocenie jest to rewelacyjny i praktyczny materiał, który powinien być znany i praktycznie stosowany przez każdego.

Ja mogę ze swoich doświadczeń przytoczyć takie zdarzenie; kiedy przez jakiś tydzień robiłem sobie kolejny ścisły post (praktycznie to piłem wtedy tylko trochę wody – bo w moim przypadku woda jaka jest w powszechnym użyciu „staje mi ostatnio w gardle” i dlatego postanowiłem maksymalnie dużo zjadać owoców, których soki są dla mnie o wiele lepsze od picia butelkowanej lub wodociągowej wody.

Więc wtedy po ok.7 dniach postu usiadłem na plastikowym krzesełku pod piramidą z rurek jaką ustawioną miałem w swoim ogrodzie i zaczytałem się tekstem jakiej książki.
Po jakiejś godzinie lub dwu gdy poszedłem za potrzebą do łazienki, okazało się iż w tym momencie zobaczyłem przed swoim brzuchem w odległości ok. 20cm kulę białego jaskrawego światła.

W pierwszym momencie pomyślałem, iż jest to przewidzenie, lecz gdy skierowałem wzrok w bok, a po chwili następnie z powrotem: świecąca kula dalej była widoczna w tym samym miejscu co poprzednio.
Trwało to dłuższy czas jak kierowałem wzrok w inne miejsca, ale ta kula dalej była dla mnie widoczna.
Byłem tym tak zaskoczony, że po wyjściu z łazienki udałem się natychmiast do kuchni i najadłem się do woli (mimo iż brak było takiej potrzeby).
Po zjedzeniu sporej ilości pokarmów okazało się, iż kula przestała być widoczna.

Gdy później analizowałem to zdarzenie i sięgałem pamięcią do informacji znanych mi z dostępnej literatury: jest dla mnie oczywiste, iż jedzenie zabiera nam masę energii i to powoduje, iż nasza świadomość jest ograniczona w dużym stopniu.

Takie doświadczenia jak przykładowo opisałem powyżej - uważam; że są najlepszym przykładem słuszności ograniczenia jedzenia (mięso, lub chemiczne dodatki szczególnie powodują, iż zużywamy bardzo dużo energii na trawienie itd.)

Ja osobiście uważam, że można i powinno sie nawet spokojnie z korzyścią dla swojego organizmu przeprowadzać posty, lub po jakimś czasie i 'treningu' całkowicie zrezygnować z jedzenia – chociaż w tym momencie pojawiają się inne doznania i pytania.

Ale podkreślam, należy to robić stopniowo obserwując cały czas swoje ciało materialne.
Bo jeśli nie materialne pożywienie to z całą pewnością potrzebne są nam wibracje (ale to już wyższa szkoła jazdy jak je praktycznie przyswajać – przynajmniej dla większości).

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 02 lis 2010, 16:15 
ZBW pisze:
... Więc wtedy po ok.7 dniach postu usiadłem na plastikowym krzesełku pod piramidą z rurek jaką ustawioną miałem w swoim ogrodzie i zaczytałem się tekstem jakiej książki.
Po jakiejś godzinie lub dwu gdy poszedłem za potrzebą do łazienki, okazało się iż w tym momencie zobaczyłem przed swoim brzuchem w odległości ok. 20cm kulę białego jaskrawego światła.

W pierwszym momencie pomyślałem, iż jest to przewidzenie, lecz gdy skierowałem wzrok w bok, a po chwili następnie z powrotem: świecąca kula dalej była widoczna w tym samym miejscu co poprzednio.
Trwało to dłuższy czas jak kierowałem wzrok w inne miejsca, ale ta kula dalej była dla mnie widoczna.
Byłem tym tak zaskoczony, że po wyjściu z łazienki udałem się natychmiast do kuchni i najadłem się do woli (mimo iż brak było takiej potrzeby).
Po zjedzeniu sporej ilości pokarmów okazało się, iż kula przestała być widoczna.

Gdy później analizowałem to zdarzenie i sięgałem pamięcią do informacji znanych mi z dostępnej literatury: jest dla mnie oczywiste, iż jedzenie zabiera nam masę energii i to powoduje, iż nasza świadomość jest ograniczona w dużym stopniu.

Takie doświadczenia jak przykładowo opisałem powyżej - uważam; że są najlepszym przykładem słuszności ograniczenia jedzenia (mięso, lub chemiczne dodatki szczególnie powodują, iż zużywamy bardzo dużo energii na trawienie itd.) ...



Misja pisze:
... Czy zdajesz sobie sprawę - powiedziała Thao - że nic nie jadłeś od wczoraj rana? Schudniesz w takim wypadku. Nie jesteś głodny?
To zadziwiające - nie jestem szczególnie głodny, jednakże na Ziemi zjadam cztery posiłki dziennie!

Wcale nie jest to takie zadziwiające, mój drogi. Tutaj przygotowujemy naszą żywność w taki sposób, że kalorie zawarte w jedzeniu uwalniają się w regularnych odstępach czasu w ciągu dwóch dni. Jesteśmy ciągle odżywiani
a jednocześnie nie przeciążamy naszych żołądków. Dzięki temu również nasze umysły pozostają czyste i czujne. Niezależnie od wszystkiego, naszym umysłom należy się pierwszeństwo - prawda? ...



Na górę
   
 
 
Post: 04 lis 2010, 12:15 
Mikolaj,
Gratuluje !!!

Od 2 miesiecy nie jem cukru i bialej maki, niesamowite uczucie, tyle energii w sobie !!! Miesa nie jem od dziecka, robilam takie cyrki, ze w koncu przestali we mnie wmuszac, i o dziwo moje wyniki krwi sa lepsze niz innych !!
Na poczatku bez cukru bylo ciezko, ale zastepowalam go (o czym pisal Detro pozwyzej) ksylitolem albo syropem klonowym.
Przez ostatni tydzien odzywialam sie li i wylacznie jablkami, po prostu na nic innego nie mialam ochoty.
Samopoczucie jest niesamowite a jablka mam od moich Amiszy, organiczne. :D



Na górę
   
 
 
Post: 04 lis 2010, 12:48 
MRozbicki pisze:
..............................

Otóż, odrzucenie mięsa to był nie lada wysiłek i wyzwanie, ale druga sprawa - całkowite odrzucenie alkoholu - w moim środowisku policyjnym zakrawa na cud, nie lada sensację :D

..................................

To wielka frajda widzieć jak praca nad sobą daje fajne efekty. Ale i wiem, że wiele przede mną. teraz rzucam słodycze - już tydzień na głodzie "cukrowym" he he :język:

Ale idę do przodu.

Tekst z intencją inspiracji innych, że można i jest to korzystne.


Pozdrawiam gorąco!

chyba Ayurweda doskonale opisuje zależności alkohol-mięso. Duże ilości mięsa pociągają za soba zapotrzebowanie na alkohole-szczególnie wysokoprocentowe.
Dodatkowo gdzieś w necie czytałem ( temat candida-albicians , jest kilka fajnych opracowań),że znowu zapotrzebowanie na cukier ma silne powiązania z ...... zapotrzebowaniem na alkohol właśnie. Zanim ureguluje sie (zmieni) dostatecznie flora bakteryjna w jelitach ( nic na siłę- czasem trwa to lata , podczas diety mięsnej w przewodzie pokarmowym bytuje bardzo duzo bakterii gnilnych zamiast symbiotycznych-pomocnych człowiekowi , na przykład do wewnatrzorganicznej syntezy wit B-12) to obecne w nadmiarze drożdże w jelitach wywołują cukrowe zapotrzebowanie organizmu na swoje przezycie a skutkiem ubocznym w tym procesie jest powstawanie w naszym organizmie alkoholu. Podawano wiele przykładów - jeden jaki pobieżnie pamiętam to zdarzenia odnotowane w amerykańskiej bazie w Wietnamie - w wyniku diety jaką tam serwowano (konserwowane żarcie ) jeden z żołnierzy został karnie zwolniony (karany?) za permanentny stan upojenia alkoholowego. Szczegółów juz nie pamiętam . chłopak zarzekał się ,że nic nie popija - po powrocie do kraju dolegliwości minęły. Chyba chodziło też dodatkowo o jakieś połączenie z ryżem ( czy zbożem) z zapasów wojskowych bo karmione nim Wietnamskie kury niemal zdychały chorując.
......... przykładów na tworzenie się wewnątrz ludzkiego organizmu ( równa temperatura itp) kolumny do rektyfikacji alkoholu jest mnóstwo. Niektórzy tak właśnie tłumaczą łaknienie na słodycze. Lekarze to wszystko doskonale wiedzą - młode pokolenia są od początku życia preparowane do przyszłej konsumpcji wyrobów przemysłu spirytusowego.
Trzymam kciuki i pozdrawiam !



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group