Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 09 gru 2019, 12:21

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
Post: 20 paź 2010, 13:00 
JAK ZMIENIĆ SWOJE PRZEKONANIA?
Zakładam ten temat ponieważ, chciałbym tutaj umieszczać swoje automaty myślowe, przekonania i negatywne
skrypty zakodowane w podświadomości, poprzez które czuje, że blokują mnie w rozwoju.
Myślę, że dzięki dyskusji i analizie coś zacznie się zmieniać w mojej głowie i rozpocznie się destrukcja tych negatywnych przekonań.
Wtedy też będę mógł ruszyć z miejsca i cieszyć się każdą chwilą.
Zwracam się również z wielką prośbą do Was o pomoc w przeanalizowaniu ich.

Na początek skrypty związane z pracą:

Skrypt myślowy nr 1 - Tylko ciężka praca daje duże pieniądze.
Skrypt uaktywnia się w momencie w którym pojawia się chęć podjęcia jakiejś pracy lub gdy już znajdę pracę i zacznę
pracować to z biegiem czasu uświadamiam sobie, że wcale ciężko nie pracuje, ponieważ dowodem tego są niskie zarobki.
Staje się mniej wydajny i pojawia się brak chęci do pracy.
Uruchamia się lawina ---> błędy w pracy ----> nerwy, stresy ---->kłótnia z szefem------>odejście z pracy lub zwolnienie.

Skrypt myślowy nr 2 - Pracuje dla kogoś, (dla szefa) a nie dla siebie.
To przekonanie też często się aktywuje odpalając program, który znowu sprawia, że pojawiają się negatywne uczucia i nastroje....
Myślę wtedy mniej więcej tak: "K...a! Znowu idę do tej zafajdanej pracy tylko po to aby ten ciul (szef) miał na kolejny bilet na Majorkę!"

Skrypt myślowy nr 3 - Pracuje się dla pieniędzy a nie dla przyjemności
Tu pojawia się myśl, że pracuję tylko aby mieć pieniądze przez co nie widzę niczego pozytywnego w tym co robię.
Mój nastrój wtedy jest bardzo obniżony i czuje się fatalnie przez co chęć do pracy tylko z powodu pieniędzy jest bardzo słaba.
Skrypt uaktywnia się za każdym razem gdy myślę sobie na co wydam zarobione pieniądze lub do czego je potrzebuje.

Skrypt myślowy nr 4 - Aby być bogatym i szczęśliwym należy posiadać bardzo dużo odpowiedniej wiedzy, której nigdy nie posiądę.
Ten skrypt myślowy pojawia się gdy widzę jak jakiś człowiek (biznesmen, ekonomista, profesor, artysta itp)
wypowiadają się z łatwością używając skomplikowanych słów na temat dziedziny w jakiej się obracają.
Zazwyczaj myślę sobie wtedy, że ja nigdy nie osiągnę takiego poziomu jak oni bo jestem zbyt leniwy i zbyt głupi. Czy coś w tym stylu.

Ok na początek 4 przekonania. Od razu dziękuję ślicznie za pomoc. :bukiet:


Ostatnio zmieniony 20 paź 2010, 13:52 przez BioSine, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 paź 2010, 13:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2010, 13:21 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 paź 2009, 7:48
Posty: 117
Płeć: kobieta
to tylko matrix

i czymze on jest w stosunku do wieczności.................

żyj teraz i ciesz się, że właśnie świeci słońce

to mnie zawsze dystansuje gdy system próbuje mnie wciągnąc i uziemić
i od razu wszystko wygląda inaczej
to tylko nasza kreacja rzeczywistości
więc się zdystansuj

_________________
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2010, 13:30 
| Dolores | - ostatnio dochodziłem do tego w temacie "To nie miłość jest najważniejsza... !"
Ja to wiem, że należy cieszyć się każdą chwilą to jest właśnie czysta radość lecz niestety w życiu
najpierw trzeba coś pozmieniać, poustawiać i dopasować aby to wszystko działało prawidłowo.

No bo przecież nie zawsze cieszysz się życiem prawda? Ja się dopiero uczę jak to utrzymywać...
a z nauki wychodzi wszystko to co mnie blokuje i przeszkadza.

Czy to matrix?


Nie wiem czy to matrix czy nie, wiem jedno: chce poprawić jakość mojego życia tu i teraz bez względu na okoliczności...
ale aby tak się stało, muszę najpierw pousuwać ten cały syf, który mnie blokuje...
I nie ważne czy to matrix czy iluzja matrixowej rzeczywistość czy może prawdziwe życie. Niezależnie jaka ona by nie była - zawsze możemy ją zmieniać.

Ja wiem, że żyję w tym momencie to przekazuje mi świadomość. Natomiast jakość tego życia zostawia wiele do życzenia.
A skoro są możliwości do zmiany - to czemu mamy z tego nie skorzystać?...
:hura:



Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2010, 13:53 
BioSine bardzo mi się podoba ten topik. Pomóc Ci chyba nie potrafię :bezradny: Sama miewam podobnie. Proponuję abyśmy podobne skrypty obecne w naszych głowach na światło dzienne wywalili i porozkminiali Mruga Bo co dwie głowy, to nie jedna :mrgreen:

Ja swoją pracę wręcz pasjami uwielbiam i z brakiem weny do jej wykonywania nie mam problemu, po mimo, że wynagrodzenie marne.
Z pieniędzmi wiąże się u mnie jednak inny skrypt myślowy. Mianowicie, że pieniądze szczęścia nie dają Raz są, raz ich nie ma, a jak nie ma to będą. Efekt jest taki, że faktycznie raz są, a raz ich brak. Często nie mam płynności finansowej :lol: Nie wiem co o tym myśleć, bo skrypt myślowy chyba nie może być powodem, dla którego kasa się mnie nie trzyma. Teoretycznie to powinnam mieć oszczędności jakieś nawet :bezradny: Tyle, ze tu znów mi się włącza po co (?) toż to papier i niedługo go nie będzie i nieistotny on w życiu wcale.

Cytuj:
Skrypt myślowy nr 4 - Aby być bogatym i szczęśliwym należy posiadać bardzo dużo odpowiedniej wiedzy, której nigdy nie posiądę.
Ten skrypt myślowy pojawia się gdy widzę jak jakiś człowiek (biznesmen, ekonomista, profesor, artysta itp)
wypowiadają się z łatwością używając skomplikowanych słów na temat dziedziny w jakiej się obracają.
Zazwyczaj myślę sobie wtedy, że ja nigdy nie osiągnę takiego poziomu jak oni bo jestem zbyt leniwy i zbyt głupi. Czy coś w tym stylu.


Też tak kiedyś miałam. Przeszło mi. Uwierzyłam, ze wcale nie jestem gorsza, że to nie wykształcenie, Tak naprawdę nie wiemy czy ten człowiek jest szczęśliwy, czy nie. Może jego dorobek naukowy osiągnięty został kosztem najbliższych? Może jest samotny? Może kasa i tytuły to jedyne co w życiu ma. Nie wiemy. Ludzie często zakładają maski, budują fasady za którymi czai się samotność, frustracja, lęk. Dlatego nie uważam, że jestem zbyt leniwa głupia itd. Jestem po po prostu inna. Najwidoczniej na poziomie duszy tak ma przebiegać mój rozwój. Gdy by miało być inaczej, wierz mi życie tu i teraz dało by Ci narzędzia by posiąść tytuł, kasę czy co tam chcesz Mruga Nie patrz na ludzi przez pryzmat posiadania, a człowieczeństwa.


Ostatnio zmieniony 20 paź 2010, 13:54 przez Aniszai, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2010, 13:54 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 paź 2009, 7:48
Posty: 117
Płeć: kobieta
Bio
i właśnie dystans i zrozumienie tych słów ..." czymże on jest w stosunku do wieczności..."u mnie powoduje, że wszystko samo się układa
tak po prostu, bo jestem tu w innym celu niż martwienie o to co do gara włożyć
( też pracuję- na pracodawcę ( wcale mnie to nie boli 8h i czas jest mój a wokół własnej firmy to dośc latania jest ), mam rodzinę, dorastające dziecko i ferajne zwierząt )
tak po prostu gdzieś głęboko czuję, że zawsze mam to co potrzebuję
a jak do tego doszłam.....

był taki czas, że rokminiałam...." co bym zrobiła gdybym wiedziała, że jutro mam umrzeć.."
rozwalałam ten temat do bólu trudno poczuć, tak wewnątrz w trzewiach że jutro mam skończyć egzystencję na ziemi
i wtedy właśnie przychodzi olśnienie czym jest życie.....
powodzenia
:milosc:

_________________
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2010, 14:14 
Cytuj:
był taki czas, że rokminiałam...." co bym zrobiła gdybym wiedziała, że jutro mam umrzeć.."
rozwalałam ten temat do bólu trudno poczuć, tak wewnątrz w trzewiach że jutro mam skończyć egzystencję na ziemi
i wtedy właśnie przychodzi olśnienie czym jest życie.....
powodzenia :milosc:


Dolores jak najbardziej :spoko: :milosc: Taki emocjonalny masochizm wychodzi w efekcie na zdrowie. Po mimo, a może dlatego, żeśmy te ziarnka piasku w klepsydrze. W każdym razie carpe diem :buja:



Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2010, 15:30 
Może sam z praktyki nie jestem jakimś mistrzem NLP, ale z teorii przydałoby się 'The Work', albo proste przeramowanie NLP(zmiana kontekstu, lub znaczenia) + magiczne słówko('ale'), np:

1. Tylko ciężka praca daje duże pieniądze, jeśli chce ciężko pracować,
ale kiedy chcę pracować lekko to tylko lekka praca daje mi na prawdę duże pieniądze.
2. Pracuje dla kogoś, a nie dla siebie, kiedy pracuje dla szefa,
ale kiedy pracuję dla pieniędzy, pracuję dla siebie.
3. Pracuje się dla pieniędzy a nie dla przyjemności, kiedy praca dla pieniędzy jest przyjemna sama w sobie,
ale kiedy pracuję się dla przyjemności pieniądze przychodzą same.
4. Aby być bogatym i szczęśliwym należy posiadać bardzo dużo odpowiedniej wiedzy z danego sektora, której nigdy nie posiądę w owym niechcianym sektorze, ale cała reszta stoi do mnie otworem.

Przeramowania nie muszą być logiczne. Ważne, że zmieniają przekonania na poziomie podświadomości.

Daj znać jak działa. :jupi:



Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2010, 15:40 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Kochani wedlug mnie sprawa jest prosta. Ten kto wybiera strone swiadla, dobra, nigdy nie bedzie obrzydliwie bogaty i slawny. Swiadomosc tego daje radosc z prowadzonego zycia i protekcje u Boga.

Ten ktory wybierze ciemna strone, pozornie moze osiagnac wszystko, ale i tak wczesniej czy pozniej zostanie oszukany.
Jak sie maja dobra materialne do spokoju sumienia ?

Obejrzyjcie sobie program z Kubusiem Wojewodzkim, jak non stop niepozornie wymachuje dwoma paluszkami. Taki ma prikaz. Wszyscy celebryci to robia. Szatan uwielbia symbolike.

Takrze spoko dobrzy ludzie, jestescie wybrancami i wyroznieni przez samego Boga.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2010, 15:47 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
The Work jest bardzo dobre do pracy z przekonaniami.
Podaje link gdzie mozesz sobie troche poczytac o tej metodzie:
http://www.cudownyportal.pl/forum/watek.php?p=1&id=1358



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2010, 20:33 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 wrz 2010, 21:29
Posty: 22
Lokalizacja: PL
Płeć: mężczyzna
Moim zdaniem te myślowe skrypty stworzone są głownie przez dwie rzeczy: ludzkie emocje i programy zaszczepione społeczeństwu od dziecka.
Od siebie polecam książkę „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” - Robert Kiyosaki, autor w swojej książce podkreśla, że od dziecka jesteśmy programowani, by uczestniczyć w grze zwanej „wyścigiem szczurów” i podaje ogólny zarys zmian mentalnych, jakie muszą zajść w naszych umysłach, aby spróbować wyrwać się z tej gry i stać się niezależnym finansowo.
Po przeczytaniu lektury można się rozerwać grając ze znajomymi w grę planszową Cashflow 101.
Dla zainteresowanych, co jeszcze nie czytali tej książki podaje kilka cytatów:

„Właściwe ćwiczenia fizyczne zwiększają szanse na zdrowie, a właściwe ćwiczenia mentalne zwiększają nasze szanse na majątek. Lenistwo pomniejsza jedno i drugie- zdrowie i majątek.”

„Większość ludzi ma swoja cenę, a jest tak z powodu ludzkich emocji, które nazywamy strachem i chciwością. Najpierw strach przed brakiem pieniędzy motywuje nas do ciężkiej pracy i gdy dostaniemy już wypłatę chciwość i pragnienie wywołują u nas myślenie o tych wszystkich wspaniałych rzeczach, jakie możemy kupić za pieniądze.”

Okrucieństwem jest spędzanie życia w strachu, niezrealizowanie swoich marzeń. Okrucieństwem jest ciężka praca za pieniądze i myślenie, że pieniądze kupią wam rzeczy, które uczynią was szczęśliwym.”

Wspominam o tej książce, ponieważ ona jako pierwsza otworzyła mi okno na prawdziwą rzeczywistość zwłaszcza, że trafiła ona do mnie w czasie, kiedy jej najbardziej potrzebowałem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2010, 5:27 
No cóż, wszystkie wymienione przekonania są błędne i już niedługo nie będą miały żadnego znaczenia. Oczywiście ludzie nie wierzą, że te zmiany nastąpią, dlatego dalej ciągną tą prymitywną cywilizację jaką mamy.

Mówiąc krótko. Kto jest w stanie się utrzymać pracując niewiele i robiąc to co lubi, niech to robi, bo taka będzie przyszłość za kilka lat.



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2010, 10:33 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2009, 11:43
Posty: 371
Macie problemy :D
Co ma powiedziec ktoś kto robił coś niesamowitego,już od 12 roku życia.sprawiało to przyjemnosć przez ponad pół zycia i nie nazwie tego pracą,choc dostawał za to wypłaty.
Bardzo szybko zobaczył z boku system i zmęczonych czynnosciami ludzi dookoła ,ktorzy nie lubili swoich czynności. A teraz ze względu na wiek i kontuzje(bo tą" pracą" był sport) musi wejśc w to całe gówno? ..chociaż narazie broni się 4lata :P :pada:

Zmiany myslowe i jakies afirmacje nic nie pomogą,jezeli nie lubisz tego co robisz i jeszcze za głodową pensje.Trzeba robić to co się lubi,a jak za to jeszcze płacą to jesteś wygranym. W innym przypadku oszukujesz sie,odkładając na pózniej wybuch emocji pod rózną postacią .np gniew,agresja,niechęć czy depresja itp. Najgorzej jest ,jak ktos nie wie co lubi,lub wie ,tylko mu nikt za to kasy nie da. :załamka:
Niestety jak wczesniej pisano,ten system został tak stworzony ,aby własnie te emocje negatywne były dostępne..chyba rzeczywiście w gadzim menu :stop:

_________________
Magnificent Space



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2010, 12:33 
Aniszai pisze:
BioSine bardzo mi się podoba ten topik. Pomóc Ci chyba nie potrafię :bezradny: Sama miewam podobnie. Proponuję abyśmy podobne skrypty obecne w naszych głowach na światło dzienne wywalili i porozkminiali Mruga Bo co dwie głowy, to nie jedna :mrgreen:

Ja swoją pracę wręcz pasjami uwielbiam i z brakiem weny do jej wykonywania nie mam problemu, po mimo, że wynagrodzenie marne.
Z pieniędzmi wiąże się u mnie jednak inny skrypt myślowy. Mianowicie, że pieniądze szczęścia nie dają Raz są, raz ich nie ma, a jak nie ma to będą. Efekt jest taki, że faktycznie raz są, a raz ich brak. Często nie mam płynności finansowej :lol: Nie wiem co o tym myśleć, bo skrypt myślowy chyba nie może być powodem, dla którego kasa się mnie nie trzyma. Teoretycznie to powinnam mieć oszczędności jakieś nawet :bezradny: Tyle, ze tu znów mi się włącza po co (?) toż to papier i niedługo go nie będzie i nieistotny on w życiu wcale.


| Aniszai | myślę, że to właśnie przekonania w nas ukryte działają i kontrolują nasze życie...
Tak jak w Twoim przypadku "pieniądze szczęścia nie dają" i raz je masz a raz nie
bo coś się w środku Ciebie kłóci i zawsze jak chcesz coś zmienić to wraca do poprzedniego stanu.

Aniszai pisze:
Też tak kiedyś miałam. Przeszło mi. Uwierzyłam, ze wcale nie jestem gorsza, że to nie wykształcenie, Tak naprawdę nie wiemy czy ten człowiek jest szczęśliwy, czy nie. Może jego dorobek naukowy osiągnięty został kosztem najbliższych? Może jest samotny? Może kasa i tytuły to jedyne co w życiu ma. Nie wiemy. Ludzie często zakładają maski, budują fasady za którymi czai się samotność, frustracja, lęk. Dlatego nie uważam, że jestem zbyt leniwa głupia itd. Jestem po po prostu inna. Najwidoczniej na poziomie duszy tak ma przebiegać mój rozwój. Gdy by miało być inaczej, wierz mi życie tu i teraz dało by Ci narzędzia by posiąść tytuł, kasę czy co tam chcesz Mruga Nie patrz na ludzi przez pryzmat posiadania, a człowieczeństwa.


No właśnie wczoraj sobie o tym pomyślałem i zastanawiałem się dlaczego mam czuć się gorszy tylko przez to jak ten człowiek się wypowiada.
Zdałem sobie sprawę, że siedzi we mnie iluzoryczne przekonanie, że gdy ktoś ma bogatszy
zasób słownictwa w głowie to oznacza, że przez to mam czuć się źle i być gorszym a tak
naprawdę nie wiem czy on się tego nie nauczył specjalnie pod ten wywiad czy przemówienie.
Uwierzyłem w tą myśl przez co kolidowało to z rzeczywistością a działa to tak:

Wierzyłem w myśl (przekonanie): jestem głupi i leniwy bo ktoś ładnie się wypowiada i ma większy zasób słów w głowie.
Kolizja: Ta iluzja powodowała, że uaktywniały się negatywne uczucia typu frustracja, lęk, smutek.
Czy to prawda?
Nie, ponieważ tak jak | Aniszai | napisałaś, nie wiem czy ten człowiek ma taką wiedzę,
nie wiem czy jest szczęśliwy, nie wiem czy jest samotny itp... wszystko wskazuje na to, że to są moje nakładki na rzeczywistość.

Dolores pisze:
Bio
i właśnie dystans i zrozumienie tych słów ..." czymże on jest w stosunku do wieczności..."u mnie powoduje, że wszystko samo się układa
tak po prostu, bo jestem tu w innym celu niż martwienie o to co do gara włożyć
( też pracuję- na pracodawcę ( wcale mnie to nie boli 8h i czas jest mój a wokół własnej firmy to dośc latania jest ), mam rodzinę, dorastające dziecko i ferajne zwierząt )
tak po prostu gdzieś głęboko czuję, że zawsze mam to co potrzebuję
a jak do tego doszłam.....

był taki czas, że rokminiałam...." co bym zrobiła gdybym wiedziała, że jutro mam umrzeć.."
rozwalałam ten temat do bólu trudno poczuć, tak wewnątrz w trzewiach że jutro mam skończyć egzystencję na ziemi
i wtedy właśnie przychodzi olśnienie czym jest życie.....
powodzenia
:milosc:


| Dolores | ja się cieszę, że dajesz sobie z tym wszystkim radę i nie masz takich problemów..
mimo to często myślę sobie o wieczności i zastanawiam się po co ta cała fizyczność skoro żyjemy wiecznie....
Ja w porównaniu do Ciebie muszę pousuwać ten cały syf aby czuć tak jak Ty, że zawsze mam to czego potrzebuje.

Cieszę się jednak ze stwierdzeniem, że nasze życie może być wieczne, ponieważ mam nadzieję, że jeżeli tutaj
nie uda mi się wypełnić misji to mogę wrócić ponownie i spróbować jeszcze raz. :)

ZImny144k pisze:
Może sam z praktyki nie jestem jakimś mistrzem NLP, ale z teorii przydałoby się 'The Work', albo proste przeramowanie NLP(zmiana kontekstu, lub znaczenia) + magiczne słówko('ale')[...]


vindpust pisze:
The Work jest bardzo dobre do pracy z przekonaniami.
Podaje link gdzie mozesz sobie troche poczytac o tej metodzie:
http://www.cudownyportal.pl/forum/watek.php?p=1&id=1358


Świetna sprawa do pracy z przekonaniami... już się zabieram do roboty :-)
Dzięki za przekazanie tej metody - na pewno się przyda. :hura:

quanta pisze:
Takrze spoko dobrzy ludzie, jestescie wybrancami i wyroznieni przez samego Boga.


| Quanta | ja nie wierzę w Boga, przez to ciągłe szukanie i dogmaty które były mi wpajane od dziecka miałem problemy emocjonalne z czego próbuje się wydostać.

Wiara w Boga lub w każdą inną religie to też przekonanie - i jeżeli coś lub ktoś będzie starał się
podważyć to w co wierzysz zawsze będzie Cię drażnił, denerwował, działał na nerwy.
Dlaczego? A no bo Twoja wiara w tą myśl napotyka na opór w rzeczywistości.

Nie mniej jednak dziękuję za radę i odpowiedź :-) :hi hi:

Akimoto pisze:
Moim zdaniem te myślowe skrypty stworzone są głownie przez dwie rzeczy: ludzkie emocje i programy zaszczepione społeczeństwu od dziecka.
Od siebie polecam książkę „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” - Robert Kiyosaki, autor w swojej książce podkreśla, że od dziecka jesteśmy programowani, by uczestniczyć w grze
„Właściwe ćwiczenia fizyczne zwiększają szanse na zdrowie, a właściwe ćwiczenia mentalne zwiększają nasze szanse na majątek. Lenistwo pomniejsza jedno i drugie- zdrowie i majątek.” [...]


Kiedyś znajomy zaprosił mnie na spotkanie biznesowe marketingu sieciowego (MLM), wtedy nie wiedziałem o co chodzi, pod wpływem dużej chwilowej motywacji i perspektyw jakie dawał ten system, zacząłem czytać dużo książek, m.in. R. Kiyosakiego - nieświadomie tworzyłem sobie nowe przekonania... nie mówię, że to wszystko o czym on pisze jest złe czy coś ale zrodziły się we mnie nowe skrypty myślowe, które blokują "pójście do pracy" jak również skrypty, które blokują "założenie własnego biznesu"... tworzenie aktywów też nie działa. Dlaczego? Ponieważ mam kolejne przekonanie blokujące:
Tworząc narzędzia które każdego miesiąca będą przynosić mi kasę do kieszeni bez mojego większego wkładu wtedy będę czuł, że wykorzystuje i wyzyskuje ludzi.

Dlatego uważam | Akimoto |, że dopiero zmiana własnych przekonań może sprawić swobodny przepływ prądu. :nauka:

humanista pisze:
No cóż, wszystkie wymienione przekonania są błędne i już niedługo nie będą miały żadnego znaczenia. Oczywiście ludzie nie wierzą, że te zmiany nastąpią, dlatego dalej ciągną tą prymitywną cywilizację jaką mamy.

Mówiąc krótko. Kto jest w stanie się utrzymać pracując niewiele i robiąc to co lubi, niech to robi, bo taka będzie przyszłość za kilka lat.


Pewnie masz rację, bo muszę się nie zgodzić... a skoro się nie zgadzam coś podważa moje kolejne ukryte przekonanie hmmm...

bar-tek pisze:
Macie problemy :D
Co ma powiedziec ktoś kto robił coś niesamowitego,już od 12 roku życia.sprawiało to przyjemnosć przez ponad pół zycia i nie nazwie tego pracą,choc dostawał za to wypłaty.
Bardzo szybko zobaczył z boku system i zmęczonych czynnosciami ludzi dookoła ,ktorzy nie lubili swoich czynności. A teraz ze względu na wiek i kontuzje(bo tą" pracą" był sport) musi wejśc w to całe gówno? ..chociaż narazie broni się 4lata :P :pada:

Zmiany myslowe i jakies afirmacje nic nie pomogą,jezeli nie lubisz tego co robisz i jeszcze za głodową pensje.Trzeba robić to co się lubi,a jak za to jeszcze płacą to jesteś wygranym. W innym przypadku oszukujesz sie,odkładając na pózniej wybuch emocji pod rózną postacią .np gniew,agresja,niechęć czy depresja itp. Najgorzej jest ,jak ktos nie wie co lubi,lub wie ,tylko mu nikt za to kasy nie da. :załamka:
Niestety jak wczesniej pisano,ten system został tak stworzony ,aby własnie te emocje negatywne były dostępne..chyba rzeczywiście w gadzim menu :stop:


| bar-tek | trafiłeś chyba w samo sedno tego jak się czuje.. też mam identyczną sytuację i również związaną ze sportem i kontuzją.
Kiedyś cieszyłem się cholernie z każdego dnia bo robiłem to co kocham ale przyszedł czas gdy kontuzja przerwała dalsze robienie tego co kocham.
I teraz tylko unikam wszystkiego i wszystkich bo uważam, że nic tego już nie zastąpi... a skoro takie mam przekonania, tym samym kolidują one z rzeczywistością przez co pojawiają się negatywne emocje i uczucia, rodzi się agresja, nienawiść do osób które mówią co mam robić i co nie zgadza się z moimi przekonaniami.. Tu jest problem ...



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2010, 13:02 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2009, 11:43
Posty: 371
BioSine pisze:

| bar-tek |
I teraz tylko unikam wszystkiego i wszystkich bo uważam, że nic tego już nie zastąpi... a skoro takie mam przekonania, tym samym kolidują one z rzeczywistością przez co pojawiają się negatywne emocje i uczucia, rodzi się agresja, nienawiść do osób które mówią co mam robić i co nie zgadza się z moimi przekonaniami.. Tu jest problem ...


Cięzka sprawa,ja Ci nie pomoge,bo sam sobie nie moge w tej dziedzinie pomóc Smutny Własnie dlatego jestem 4 lata na banicji,bo chcę unikać wymienionych przez Ciebie emocji.Wiem o co chodzi-zupełnie inna bajka sportowe życie a praca ,często z ludzmi nie widzącymi szerszej perspektywy,rąbiąc rzeczy, o których gdy byłes
sportowcem,nawet byś nie pomyślał :zniesmaczony: a co dopiero wykonywać codziennie te czynności.
Osobiście kontuzje wyleczylem w 99% ale pozostał niestety wiek :D 34l a to już troche pózno na powroty.
Jednak uprawiam amatorsko moją dyscypline i inne,to mi daje trochę skrzydeł.Może też powinienes wrócić do sportu amatorsko,to jakis reset po pracy, a podczas pracy jakiś target myslowy na coś co lubisz ,wymieniasz w ten sposób negatywne myśli na przyjemne (o ile wspomniana kontuzja nie przeszkodzi)

_________________
Magnificent Space



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2010, 13:38 
ZImny144k pisze:
3. Pracuje się dla pieniędzy a nie dla przyjemności, kiedy praca dla pieniędzy jest przyjemna sama w sobie,ale kiedy pracuję się dla przyjemności pieniądze przychodzą same.


Jako ze odnajduje sie w kazdym towarzystwie to wiekszosc kolegow ojca jest moimi kolegami...Podczas rozmowy z jednym z nich uslyszalem:
Podczas pracy nie mysl o pieniadzach tylko o pracy Pracuj dla przyjemnosci a pieniadze beda sie laly ze wszyskich stron
Koles zacza od przyslowiowej zlotowki i LEGALNIE sie dorobil wszystkiego No moze nie kokosow ale pare nieruchomosci ma

Ja uwazam:
Pracuje po to by miec pieniadze a mysle po to by zyc
Nie mysle o ilosci pieniedzy Pomarzyc czasem mozna ale to cos innego niz rzeczywistosc
Jesli znajde odpowiednio dobrze platna prace to zaloze rodzine a jezeli nie to zostane sam
Jezeli dotknie mnie ubostwo(materialne) to zostawie wszystko to co posiadam i pieszo wyrusze w swiat by poznawac ludzi i swiat

Taka tabula rasa Skupiam sie na poznawaniu siebie, swiata i ludzi oraz pomocy im ktora jest mi wskazana
Brzydza mnie: milosc za pieniadze, slowa za pieniadze, mysli za pieniadze a szczegolnie prawda za pieniadze



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2010, 15:31 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Ksiazeczka do pracy z metoda The Work

http://rozwojosobisty.files.wordpress.c ... _katie.pdf



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group