Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 1:46

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 09 mar 2010, 23:17 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lut 2010, 8:35
Posty: 66
Płeć: kobieta
lordi222 pisze:
Być może ale na 100% zawiera cukier. Wiem bo sprawdzałem 95% czekolady gorzkie i zawierają cukier.

Tak, zawiera brazowy cukier.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 mar 2010, 23:17 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 mar 2010, 8:48 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2010, 19:46
Posty: 37
Cudowny ocet jabłkowy

Oto przykład bardzo prostego i taniego naturalnego produktu-przyprawy, która leczy.

Angielskie przysłowie mówi, że jeśli zjesz choć jedno jabłko dziennie, zapomnisz drogę do lekarza. Podobnie działa też ocet jabłkowy, gdyż wszystkie pożyteczne substancje, zawarte w tych owocach, przechodzą w ocet.

Z Anglii pochodzi określenie octu jabłkowego jako eliksiru życia.

Inne powiedzenie mówi: Wypij dwa razy dziennie nieco octu jabłkowego, a większość chorób będzie się trzymała od ciebie z daleka.
Pozbędziesz się bowiem toksyn z organizmu, zapobiegniesz miażdżycy i cieszyć się będziesz zgrabną sylwetką.

Działanie lecznicze octu jabłkowego było znane już w dawnym Egipcie i wśród Rzymian. Rzymscy legioniści podobno zawsze nosili ze sobą ten specyfik. Znana jest też niezwykła żywotność i tężyzna rolników ze stanu Vermont w USA, którzy pijali codziennie rano szklaneczkę rozpuszczonego z miodem i wodą octu, który to zwyczaj przywieźli kiedyś zapewne ich przodkowie z Europy pamiętający rzymski zwyczaj.

W wielu potrawach ocet jabłkowy używany jest jako dodatek do sałatek i dań mięsnych. Przyspiesza trawienie, pobudza wydzielanie soków żołądkowych i syntezę enzymów trawiennych, usuwa złogi i pomaga rozszczepiać tłuszcze, a w rezultacie przyczynia się do obniżenie wagi.

Ocet pomaga spalić tłuszcz i oczyścić organizm z toksyn, a także jest znakomitym środkiem dietetycznym. I to nie tylko dlatego, że jest prawie bezkaloryczną przyprawą, która jako dodatek do sałatek może zastąpić majonez. Jego kwaśny odczyn znacznie przyspiesza procesy trawienia i w ten sposób organizm jest w stanie spalić więcej kalorii i skutecznie pozbyć się nagromadzonych zapasów tłuszczów.

Ocet jabłkowy jest więc nie tylko dodatkiem smakowym, ale także lekiem.

Dostarcza wielu potrzebnych składników

Lekarze i naturoterapeuci rekomendują go jako naturalny środek o korzystnym działaniu, głównie ze względu na dużą zawartość potasu, wapnia, fosforu i sodu. W occie jabłkowym jest około 20 najważniejszych substancji mineralnych i mikroelementów, a także kwasy octowy, mlekowy i cytrynowy, cenne substancje balastowe, cały szereg fermentów i aminokwasów.

Główną rolę w powrocie organizmu do zdrowia odgrywa tu składnik octu jabłkowego pektyna. Jest to substancja balastowa, poprawiająca procesy trawienia i pełniąca szereg pożytecznych funkcji w organizmie: obniża poziom cholesterolu we krwi, poprawia stan naczyń krwionośnych, zapobiega miażdżycy, nadciśnieniu itp.

Ocet jabłkowy zawiera także witaminę E , uważaną za jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy, neutralizujących szkodliwe działania wolnych rodników, które mogą być przyczyną przedwczesnego starzenia się, zaburzeń systemu immunologicznego, chorób sercowo-naczyniowych, zaćmy i chorób onkologicznych.

Ocet z jabłek jest ważny dla systemu nerwowego i układu krążenia.
Wyrównuje on także równowagę zasadowo-kwasową organizmu. Wbrew pozorom służy odkwaszaniu organizmu.

W medycynie ludowej jest powszechnie stosowany ze względu na wysoką zawartość potasu, który jest niezbędny dla naszego organizmu. Niedobór tego pierwiastka można rozpoznać po takich objawach jak osłabienie pamięci, wrażliwość na zimno, podatność stóp na odciski, skłonność do zaparć, podatność na przeziębienia, psucie zębów, występowanie pryszczy, bezsenność, bóle w stawach. Potas jest też konieczny do prawidłowego wzrostu dzieci, opóźnia stwardnienie naczyń krwionośnych, a więc przeciwdziała procesom miażdżycowym.

Stosowanie wewnętrzne

Nie należy oczywiście pić go w dużych ilościach (wtedy byłoby to szkodliwe). W zupełności wystarczą dwie, trzy łyżeczki rozpuszczone w szklance przegotowanej wody. Pić należy 2 - 3 razy dziennie bezpośrednio przed posiłkami małymi łyczkami. Dla złagodzenia smaku można mieszać go także z sokami lub dodać miodu. Jeżeli natomiast chcemy zastosować ocet jako środek wspomagający odchudzanie, pierwszą porcje takiego koktajlu należy spożyć zaraz po przebudzeniu.

Ze względu a tyle korzystnych oddziaływań, ocet jabłkowy można zażywać profilaktycznie. Dorośli: dwa razy dziennie 2 łyżeczki octu z 2 łyżeczkami miodu na pół szklanki przegotowanej wody. Dzieci: 1 łyżeczka octu z dodatkiem 2 łyżeczek miodu rozpuszczonego w połowie szklance przegotowanej wody.

Szybsze trawienie i odchudzanie
Z pozbyciem się zbędnych kilogramów boryka się aż 40% ludzi. Większość z nich próbuje odchudzać się za pomocą cudownych diet czy głodówek. Ich efekty niestety nie są długotrwałe, gdyż w większości przypadków kończą się tzw. efektem jo-jo, który w znaczący sposób destrukcyjnie wpływa na psychikę osoby otyłej. W takich sytuacjach warto skorzystać z naturalnych, znanych od lat metod wspomagających odchudzanie, które powodują utratę zbędnych kilogramów bez stosowania drastycznych diet.

Osoby z nadwagą pragnące przeprowadzić kurację octową powinny go pić trzy razy dziennie (po dwie łyżki octu na pół szklanki przegotowanej wody): na czczo, przed obiadem i przed snem. Trzeba przy tym ograniczyć spożycie soli. Kuracja trwa długo, gdyż spalanie tłuszczu odbywa się powoli, za to bez szkody dla zdrowia.

Porcję octu powinny codziennie wypić też osoby cierpiące na anemię, gdyż pobudza on produkcję czerwonych krwinek.

Łyżeczka octu wlana do szklanki wody i wypijana regularnie obniża gorączkę i hamuje rozwój infekcji.

Uwaga! Nie wszyscy jednak mogą stosować ocet jabłkowy w czystej postaci (osoby z problemami żołądkowymi, nie jest wskazany dla wrzodowców). W aptekach jest wiele dostępnych preparatów mających w swoim składzie ocet jabłkowy, który nie oddziałuje już negatywnie na żołądek.

Zastosowanie zewnętrzne

Już nasze prababcie zalecały płukanie jamy ustnej jego roztworem, gdy pojawiały się pleśniawki. Służyć może także do płukania gardła przy stanach zapalnych oraz zapaleniu krtani. Octowe okłady polecały też w przypadku skręcenia stawów i stłuczeniach.

Dermatolodzy utrzymują, że ma właściwości przeciwalergiczne. Nie rozcieńczony, stosowany bezpośrednio na skórę, leczy dolegliwości skórne. Używany do płukania włosów zapobiega ich wypadaniu. Płukanie włosów w słabym roztworze octu pozwala dokładnie usunąć resztki piany i mydła i zapobiega przetłuszczaniu się włosów sprawiając, że długo pozostają one świeże, pachnące i z połyskiem.
Kwas octowy to również doskonały antyseptyk. Rozcieńczony możemy użyć także do przemywania powierzchownych oparzeń, co zapobiegnie tworzeniu się blizn i uśmierzy ból.

Najlepszy domowej roboty

W sklepach nie brakuje najrozmaitszych rodzajów octu, ale najlepiej przygotować go osobiście w domu. To czynność łatwa, a za to mamy pewność, że produkt jest całkowicie naturalny.

Wybierz kilka ładnych jabłek, umyj i pokrój je wraz ze skórkami i gniazdami nasiennymi, na małe kawałki, można też zetrzeć. Umieść je w dużym słoiku i zalej posłodzoną przegotowaną wodą (jedna łyżka cukru na jedną szklankę wody).

Naczynie zatkaj obwiązując płótnem. Postaw w ciepłym miejscu, aby jabłka sfermentowały - na około 4 tygodnie. Od czasu do czasu płyn zamieszać drewnianą łyżką. Gdy płyn przestanie się burzyć, przelej go do butelek, przecedzając przez gazę. Szczelnie zamknij i przechowuj w chłodnym miejscu.

Podstawowa receptura

Wieczorem rozpuścić w małej ilości ciepłej wody 2 łyżeczki octu jabłkowego i 2 łyżeczki miodu, wymieszać i odstawić. Rano zalać ciepłą woda (lub wodą mineralną niegazowaną) do objętości szklanki.
Pić naczczo na ok. 20 min przed śniadaniem.

Ocet jabłkowy ma jeszcze wiele innych własności leczniczych, przykładowe receptury/sposoby użycia np. na: przeziębienia - kuracja wzmacniająca, katar i flegma (śluz), katar zatoki czołowej , bóle gardła i chrypka, kaszel, gorączka, ból ucha, ...znajdziecie np. na http://www.mojadrogadozdrowia.com/Ocet%20Jablkowy.htm (jest też wiele innych stron).
LINK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 maja 2010, 7:57 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2010, 19:46
Posty: 37
Rośliny na dobry nastrój

Kwiaty doniczkowe wydzielaję różne dobroczynne dla naszego zdrowia związki chemiczne. Poprawiają samopoczucie, dodają sił, czasem wręcz leczą. Ale muszą być dobrze dobrane!
Kwiaty nie tylko cieszą oko. Wydzielane przez nie substancje oraz emitowane promieniowanie ma istostny wpływ na organizm człowieka. Okazuje się też, że w różnych etapach życia potrzebujesz w swoim otoczeniu różnych roślin.

Fabryka czystego powietrza

Dobre samopoczucie, kreatywność, stan zdrowia zależą m.in. od jakości powietrza, jakim oddychamy, a rośliny potrafią zniwelować szkodliwe wpływy środowiska.
Dostarczają tlenu. Tam, gdzie przebywa dużo ludzi i stężenie dwutlenku węgla jest większe (np. sale konferencyjne), dobrze jest uprawiać alturium, skrzydłokwiat, scindapsus czy daktylowiec niski. Należy pamiętać, że nocą, przy braku światła, fotosynteza (dzięki niej rośliny wydzielają tlen) ustaje, więc rośliny nie powinny znajdować się w sypialniach. Wyjątkiem jest aloes, który właśnie nocą wydziela tlen.
Zwiększają wilgotność powietrza. Obliczono, że do przyrostu 1 g masy zielonej rośliny potrzebują średnio od 200 do 2000 g wody. Po oddaniu energii wyparowuje ona przez liście i poprawia jakość powietrza. Wśród roślin doniczkowych do najlepszych "nawilżaczy powietrza" należą szeflera i paproć. Wilgotne powietrze zawiera więcej korzystnych jonów ujemnych niż powietrze suche.
Oczyszczają powietrze ze szkodliwych substancji. Prowadzone przez NASA doświadczenia dowiodły, że rośliny są zdolne do rozkładania szkodliwych substancji znajdujących się w ich otoczeniu. Wnioski tych badań zastosowano w "ziemskiej" praktyce. W biurach, gdzie używa się wielu sprzętów produkujących szkodliwe związki, niezastąpionymi filtrami okazały się difenbachia i fikus Beniamina. Difenbachia ułatwia także koncentrację, a fikus pobudza.

Energetyzujące aromaty

Zapach najszybciej wpływa na zmianę samopoczucia, ponieważ impulsy zapachowe są łatwo przenoszone do mózgu. Pachną głównie kwiaty, ale substancje odpowiedzialne za aromat znajdują się we wszystkich częściach rośliny: w liściach, pędach, korzeniach, nasionach i owocach.
Jaśmin lekarski intensywnie pachnie podczas kwitnienia - jego woń relaksuje, działa stymulująco i antydepresyjnie. Zalecany jest także przy "męskich" dolegliwościach.
Drzewko pomarańczowe i cytrynowe - intensywnie pachną zarówno kwiaty, jak i liście. Działają uspokajająco, ale nie otępiają, wręcz przeciwnie - poprawiają koncentrację i pobudzają do działania. Powodują zmniejszenie tremy i lęków.
Gardenia - jej zapach wspomaga wychodzenie z depresji, dodaje optymizmu i radości życia.
Stefanotis bukietowy - sprzyja współpracy, powinno się ją stawiać w pomieszczeniach, w których przebywa dużo osób.
Pelargonie - szczególnie silnie pachną odmiany nazywane geranium. Działają antydepresyjnie, łagodzą zmienne stany emocjonalne. Mają również właściwości antyseptyczne.

* Na osoby starsze pozytywny wpływ ma fiołek afrykański, a także begonia, które pozytywnie nastawiają do życia.
* Ludziom nieśmiałym poleca się anturium (szczególnie wtedy, gdy ktoś ma trudny problem do rozwiązania).
* W rehabilitacji i przy osłabieniach spowodowanych długotrwałym stresem pomocna jest bugenwilla.

Radość dla oczu, bodziec dla ciała

Wielu naukowców uważa, że kolor zielony poprawia pracę płuc i krążenie krwi. Niektóre badania wykazują nawet, że pogłębia oddech. Ale zieleń przede wszystkim dobrze działa na psychikę człowieka - uspokaja nerwy i koi oczy. Jasne plamiaste są bardziej stymulujące. Według wschodniej sztuki aranżacji przestrzeni - feng shui - ważne są kształty liści. Okrągłe, miękkie i cienkie (np. bluszcz, begonia, fiołek) wydzielają energie łagodne. Natomiast liście twarde, ostre i szpiczaste (sansewieria, juka, agawa) prowokują do działania. Są też doskonałą ochroną przed wpływami zewnętrznymi. Ale nie należy ich ustawiać blisko miejsc, w których się pracuje lub odpoczywa (biurko, tapczan), ani tam, gdzie przez dłuższy czas przebywają dzieci.

Zdrowie dla całej rodziny

Wiele roślin ma działanie uniwersalne. Wywierają korzystny wpływ na cały organizm. Należą do nich m.in.:
paproć Nefrolepis - rozkłada większość szkodliwych związków chemicznych, nawilża i ujemnie jonizuje powietrze, oczyszcza układ nerwowy, przywraca równowagę;
zielistka Strengera Chlorophytum comosum - poprawia humor, dodaje energii. Doskonale oczyszcza powietrze z wielu szkodliwych związków;
drzewko pomarańczowe lub cytrynowe - wywołuje radość i dobry nastrój oraz wyzwala energię życiową;
bluszcz - znakomicie filtruje powietrze (rozkłada aldehyd mrówkowy), nastraja optymistycznie, rozbudza ciekawość i kreatywność.

Gatunki piękne, lecz... trujące

Niektóre kwiaty doniczkowe zawierają substancje trujące. Są to m.in.: difenbachia, filodendron, oleander pospolity, Zantedeschia aethiopica, kalia, Allamanda catharica, kroton, Dipladenia, wilczomlecz piękny (gwiazda betlejemska), Euphorbia pulcherrima, Pachypodium, bluszcz Hedera helix, kliwia pomarańczowa. Gdy w domu są małe dzieci, lepiej z nich zrezygnować, mimo że są niebezpieczne tylko w bezpośrednim kontakcie ze skórą lub gdy je zjemy. Przecież nie zawsze można dziecku wytłumaczyć, dlaczego liście pietruszki hodowanej na parapecie są do jedzenia, a difenbachii nie. Hodując te trujące piękności, warto przestrzegać dwóch zasad: ustawić rośliny w miejscu niedostępnym dla dzieci i zwierząt domowych, a zabiegi pielęgnacyjne (przesadzanie, mycie liści, usuwanie uszkodzonych części) wykonywać w rękawiczkach.
LINK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 maja 2010, 8:30 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2010, 19:46
Posty: 37
Chemia w diecie

Dorota Reinisch

Rakotwórcza wędlina, warzywa i owoce z konserwantami, ryby pełne metali ciężkich. Inne produkty – też bywają niebezpiecznie wzbogacone. Czy mamy szansę zdrowo jeść? Tak, odpowiadają dietetycy. Radzą tylko radykalnie zmienić menu.

Zrezygnuj z nowalijek, bo pełne są szkodliwych związków. Nie jedz drobiu, gdyż ptactwo hodowlane karmione jest antybiotykami. Uważaj na ryby, ponieważ mogą zawierać metale ciężkie. Takie ostrzeżenia docierają do nas od co najmniej kilkunastu lat. Zawsze jednak znajdowali się eksperci, którzy łagodzili te ostre wypowiedzi. Mieli bowiem mocny argument – brakowało badań, które jednoznacznie potwierdzałyby szkodliwość tych czy innych produktów. Tym razem jest inaczej. Na początku września br. szwedzcy uczeni z renomowanego Karolinska Institutet stwierdzili, że azotyny i azotany, których pełno jest w każdej wędlinie (to dzięki nim szynka czy polędwica ma piękny różowy kolor i cudownie pachnie), mogą sprzyjać rozwojowi raka. Uczeni wnikliwie przejrzeli 15 liczących się prac naukowych poświęconych wpływowi tych związków na nasz organizm. Analizy te przeprowadzono w latach 1966–2006, a łącznie objęły one 4,7 tysiąca osób. Na ich podstawie szwedzcy naukowcy uznali, że jedzenie przetworzonego mięsa jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia. U dzieci już kilka solidnych porcji wędliny może zablokować hemoglobinę, co grozi niedotlenieniem organizmu i sinicą. W późniejszych latach życia konserwanty te mogą wywołać różnego rodzaju nowotwory. Drugi wniosek, jaki wyciągnęli szwedzcy uczeni, jest jeszcze bardziej niepokojący: by mieć poważne kłopoty zdrowotne, wcale nie trzeba obżerać się wędlinami. Wystarczą 2–4 plasterki szynki dziennie przez kilkanaście lat, by ryzyko raka żołądka wzrosło nawet o jedną trzecią. Potwierdzono też, że azotyny i azotany sprzyjają jeszcze innym nowotworom: jelita grubego oraz przełyku. Wszystkie te schorzenia zabiją każdego roku kilkanaście tysięcy Polaków.

Jak to się dzieje, że związki chemiczne dodawane do żywności, w niewielkich przecież ilościach, mogą spowodować takie spustoszenie w organizmie i wywołać jedne z najgroźniejszych dziś chorób? Naukowcy podejrzewają, że azotyny i azotany łączą się w żołądku z aminami. W wyniku tej reakcji powstają nitrozoaminy, które działają rakotwórczo. Inni uczeni twierdzą natomiast, że już same azotyny wpływają na obecny w jądrze komórkowym DNA. Powstają mutacje, które podczas podziałów komórek są przekazywane następnym ich pokoleniom. Nagromadzenie zaś zmutowanych komórek prowadzi do nowotworu. Ta druga koncepcja lepiej tłumaczy powstawanie raka w różnych miejscach przewodu pokarmowego. Nie rozwiązuje jednak podstawowego problemu: co jeść, by być zdrowym? Nie odpowiada też na pytanie: co zrobić, by jednak móc jeść wędlinę, a jednocześnie nie zachorować na nowotwór?

Sprawa nie jest wcale prosta. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) rozważa, by całkowicie zakazać stosowania tych związków do produkcji wędlin. Czym je jednak zastąpić? Znane obecnie metody są albo mało wydajne, np. wędzenie w dymie trwa wiele dni, albo budzą kontrowersje, jak choćby promieniowanie radioaktywne. Konserwowanie wędlin azotanami i azotynami ma na celu nie tylko polepszenie ich smaku czy wyglądu, lecz przede wszystkim ochronę przed niebezpiecznymi bakteriami, o wiele groźniejszymi niż same te związki. Azotyny i azotany zabezpieczają przed bakteriami Clostridium (jadu kiełbasianego), zatrucie którymi może prowadzić nawet do śmierci. Przed kilkoma tygodniami pojawiła się jednak nadzieja na zdrowe wędliny. Na pomysł nowej metody zabezpieczania mięsa przed bakteriami wpadli specjaliści z amerykańskiej firmy Intralytix w Baltimore. Proponują oni, by do wędlin dodawać bakteriofagi, wirusy całkowicie bezpieczne dla człowieka, ale groźne dla wielu bakterii.

Bakteriofagi, zwane też fagami, dosłownie pożerają szkodzące nam drobnoustroje. Z tego powodu od lat są wykorzystywane w medycynie. Leczą chorych z ciężkimi zakażeniami, u których nie działają żadne antybiotyki i wyczerpane zostały inne konwencjonalne metody. Dotyczy to pacjentów z przewlekłymi infekcjami skóry, zakażeniami stawów, kości, dróg moczowych, przewodu pokarmowego, ranami pooperacyjnymi czy trądzikiem. Skuteczna terapia bakteriofagami musi być indywidualnie dobrana do chorego. Od siedmiu lat z powodzeniem stosuje ją wrocławski Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN, kierowany przez prof. Andrzeja Górskiego. W produkcji żywności bakteriofagi dopiero rozpoczynają karierę. Na ich stosowanie kilka tygodni temu wyraził zgodę amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA). Na razie jednak dobroczynne wirusy będą zwalczać pojawiające się w mięsie bakterie Listeria. Drobnoustroje te wywołują tzw. listeriozę, groźną chorobę, która często powoduje zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Potem przyjdzie kolej na zabezpieczenie produktów żywnościowych przed bakteriami E. coli oraz Clostridium.

Eksperci przewidują, że z czasem bakteriofagi będą też dodawane do innych produktów żywnościowych: ryb, słodyczy czy lodów, a nawet owoców, pod warunkiem, że te ostatnie nie będą zbyt kwaśne. Niskie pH niszczy bowiem dobroczynne wirusy. Ale to dopiero przed nami. A co dziś mamy jeść? Wiadomo, że azotynów i azotanów nie usuniemy z wędlin żadnym domowym sposobem. Gotowanie, grillowanie czy pieczenie nie zniszczy ich, a wręcz przeciwnie – uwolni jeszcze większą ilość tych związków. A to oznacza, że rak może rozwinąć się jeszcze szybciej. By zminimalizować to zagrożenie, na Zachodzie pojawiły się już wędliny, które nie zawierają azotynów ani azotanów. Są one przeznaczone do pieczenia, smażenia lub gotowania. Takie produkty zostały wyraźnie oznakowane. Mają krótszy termin przydatności do spożycia, ale za to bezpiecznie można je obsmażać. W Polsce takich kiełbas czy kotletów jeszcze nie wprowadzono.

Pojawia się więc pytanie: a może by po prostu zrezygnować z jedzenia mięsa lub choćby ograniczyć jego ilość w codziennym menu? Do tego ostatniego od lat usilnie namawiają specjaliści od żywienia. W Polsce jemy bowiem zdecydowanie za dużo mięsa i jego przetworów, szczególnie wieprzowiny, która sprzyja chorobom serca i otyłości. – A wystarczy byśmy te produkty jadali tylko 2–3 razy w tygodniu. Nie zaś jak to w polskich domach często się zdarza – trzy raz dziennie. Na śniadanie, obiad i kolację – przekonywała prof. Anna Gronowska-Senger z Komitetu Nauki i Żywieniu Człowieka PAN na konferencji „Medycyna a jakość życia”, zorganizowanej z okazji 50-lecia Wydziału Nauk Medycznych PAN.

Ograniczenie jedzenia mięsa będzie sprzyjać zdrowiu. Zamiast niego powinniśmy jeść więcej ryb, owoców, warzyw i ziemniaków. Nadal w naszej diecie za mało jest mleka i jego przetworów. Dietetycy ostrzegają też przed kwasami tłuszczowymi typu trans, które znaleźć można w twardych margarynach, fast foodach, ciastkach, batonach, wyrobach czekoladowych, pieczywie. Złe jedzenie, obfitujące choćby w mięso i wędliny, sprzyja rozwojowi co najmniej kilkudziesięciu chorób, w tym tak poważnych, jak osteoporoza, schorzenia układu krążenia, nowotwory, cukrzyca, otyłość. Te zaś sprawiają, że statystyczna Polka żyje prawie dwa lata krócej niż przeciętna mieszkanka Europy Zachodniej, a Polak – blisko cztery lata. A może być jeszcze gorzej. Z badań przeprowadzonych trzy lata temu przez naukowców Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wynika, że już trzy miliony dzieci w Polsce ma problemy zdrowotne z powodu nieprawidłowego żywienia. Wina leży zarówno po stronie rodziców (nie pilnują, by dzieci przed wyjściem do szkoły zjadły śniadanie), jak i nauczycieli. Nadal w szkolnych sklepikach królują ciastka, słodycze i napoje gazowane. Owoce czy napoje mleczne należą do rzadkości. Wiele do życzenia pozostawia także jakość codziennych posiłków. Za mało jest w nich nabiału, owoców, warzyw, ziemniaków, gruboziarnistego pieczywa i kasz, a za dużo – mięsa i jego przetworów.

Może więc zamiast narzekać na złą jakość wędlin oraz mięsa i niepokoić się przerażającymi wynikami szwedzkich uczonych, sięgnijmy po inne, o wiele zdrowsze produkty. Jeśli jeszcze będziemy dbać, by nasze codzienne menu było bardzo zróżnicowane, to organizm upora się ze szkodliwymi związkami. Zmiana diety tylko nam wyjdzie na zdrowie.
LINK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2010, 21:10 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2010, 19:46
Posty: 37
Produkty jedzeniopodobne

Schab może być spreparowany z drobiu, parówki cielęce – zawierać tylko wieprzowinę, a truskawki w „truskawkowym” nadzieniu czekolady często udaje buraczany przecier. Dziwolągów wykrytych w 2009 r. przez Państwową Inspekcję Handlową jest znacznie więcej.
Mieczysław Czechowicz w kultowej komedii Stanisława Barei „Poszukiwany, poszukiwana" przekonywał, że po rocznym leżakowaniu na półkach sklepowych cukier zamiast 100 ma 90 proc. cukru w cukrze, a bywa i tak, że zaledwie 80 proc. Dzisiaj bez trudu można znaleźć masło z 16-procentową zawartością masła. Polacy oszczędzają i coraz częściej sięgają po „ulepszoną” żywność. Źle było już w 2007 r. Dla 78 proc. polskich konsumentów najważniejszą sprawą podczas robienia zakupów żywności była cena, mniej liczyła się nawet świeżość produktów (70 proc. wskazań) – informował TNS OBOP. Naprzeciw tym oczekiwaniom wyszedł przemysł spożywczy, oferując żywność tańszą, ale gorszej jakości. – Bezpieczeństwo konsumenta musi być wkalkulowane w cenę żywności, ale już za jej wyższą jakość należy dodatkowo zapłacić – twierdzi prof. Mieczysław Obiedziński, kierownik Zakładu Oceny Jakości Żywności z Wydziału Nauk o Żywności Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Z analiz Inspekcji Handlowej oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wynika, że w 2009 r. pojawiło się znacznie więcej artykułów żywnościowych złej jakości niż dwa lata temu. Odpowiedniej jakości nie miało co trzecie przebadane masło i ser żółty, co czwarty ser biały, co dziesiąta śmietana i jogurt. W sklepach były dostępne jogurty z kilkakrotnie mniej-szą zawartością owoców od deklarowanej i przetwory z ryb z zawartością mięsa z ryby o jedną piątą mniejszą niż zadeklarowana na opakowaniu. Ryby mrożone zawierają nawet 40 proc. wody, nawet jeśli zgodnie z dokumentacją dostarczoną przez dostawcę lodu nie powinno być w niej więcej niż 25 proc. W rybnych przetworach pojawia się niedozwolony konserwant – benzoesan sodu. Za dużo jest też sacharyny i jej soli (notuje się dwukrotne przekroczenia dopuszczalnych stężeń).
Podobnie jest z wędlinami, których jakość pogorszyła się najbardziej. Z informacji na opakowaniu wynika, że jemy kiełbasę z 40-procentową zawartością wody, a faktycznie jest jej nawet 90 proc. (dzięki zabiegom technologów żywienia wyrób z wyglądu i smaku przypomina kiełbasę). Zamiast deklarowanych kilkunastu procent tłuszczu często jest go dwukrotnie więcej. Stężenie skrobi czasem jest siedmiokrotnie większe niż deklarowane. W jakości mięsa i jego przetworów nastąpiło tąpnięcie. O ile w 2008 r. inspektorzy kwestionowali jeden z dziesięciu przebadanych wyrobów, o tyle w 2009 r. mieli wątpliwości przy co piątym badanym produkcie. Szczególnie łatwo jest natrafić na złej jakości karczek pieczony lub pieczeń rzymską. Inspekcja Handlowa w 2009 r. zakwestionowała ponad połowę tych wyrobów. Niezgodne z deklaracjami producenta są też co szósta kiełbasa i wędzonka, co czwarta wędlina z podrobów i co trzeci produkt blokowy (na przykład mielonka).
...

Więcej:
LINK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2010, 21:58 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Podoba mi sie watek :D ale dorzuce ;) troszke info :D
i tak w Irandii
W kazdym domu jest ginger ;) powszechnie dodawany do herbaty..swieze plasterki,dosc cienkie wrzucamy do herbaty..bardzo dobrze smakuje..pomaga w stanach przeziebienieowych..kaszel..zle samopoczucie..oskrzelach
i wzmocnieniu ukladu odpornosciowego ;)
Wspomniany ocet jablkowy .. jest stosowany na artretyzm.. ;) Nie mozna stosowac przy problemach zoladkowych
Gin podgrzany..w przypadku problemow z nerkami..i ukladem moczowym..{nawet pielegniarki to stosuja ;)
Stosuja aloes ale zyworodki nie znaja ;)
Jedza pokrzywe..majowa przed kwitnieciem..sparzaja goraca woda..gotuja kilka minut..przecieraja, dodaja sol i maslo ..jak szpinak ;) w ten sposob oczyszczaja organizm
Ostanio.. wielka moda na Manuka Honey..polecam..to perla..antidotum na tak wiele rzeczy ze wrzucam linka..
Sama pozbylam sie problemow zoladkowych ;)
http://www.miodymanuka.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lip 2010, 13:41 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Pomoz sobie sam ;) ..czyli Stara sztuka uzdrawiania Choa Kok Sui
http://www.youtube.com/watch?v=nmHgBTRh ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=EquIPloW ... re=related



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2010, 12:10 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2010, 19:46
Posty: 37
Szkodliwe dla zdrowia wpływy pleśni domowej

Pleśnie i wytwarzane przez nie toksyny stają się obecnie główną przyczyną niebezpiecznych infekcji na całym świecie, w związku
z czym konieczne jest podjęcie szeroko zakrojonej profilaktyki.

WSTĘP

W ostatnich latach coraz częściej zwraca się na bardzo realny problem pleśni (grzybów) występujących, zarówno wewnątrz pomieszczeń domowych, jak i w miejscu pracy, oraz na bardzo realne niebezpieczeństwo dla zdrowia ludzi wystawionych na ich działanie. Niniejsza praca jest prezentacją Amerykańskiej Akademii Medycyny Środowiskowej (American Academy of Envi-ronmental Medicine; w skrócie AAEM), której celem jest przedstawienie obecnej wiedzy z zakresu niekorzystnych dla zdrowia efektów wywoływanych przez pleśnie domowe. W literaturze medycznej istnieje duża liczba danych świadczących o wielu różnych wpływach na zdrowie pacjentów wystawionych na działanie pleśni unoszących się w powietrzu.

Znajdujące się w atmosferze domu pleśnie często są przyczyną niekorzystnych wpływów na zdrowie ludzi w postaci uszkodzeń i zaburzeń czynności wielu organów i układów, w tym układu oddechowego, nerwowego, immunologicznego, a także układów hematologicznych i skóry. Pleśń domowa często bywa również przyczyną zagrażających życiu infekcji ogólnoustrojowych u pacjentów z osłabionym układem immunologicznym.

POWSZECHNE WYSTĘPOWANIE PLEŚNI W ŚRODOWISKU DOMOWYM

Grzyby (lub pleśnie) są wszechobecne wewnątrz i na zewnątrz domu. Pleśnie często są rozsiewane za pośrednictwem unoszących się w powietrzu sporów (zarodników). Zarówno same pleśnie, jak i ich zarodniki, potrzebują do rozwoju wilgoci oraz źródeł pokarmu, takich jak błonnik lub butwiejąca żywność. Kiedy spory pleśni pęcznieją pod wpływem wody i zaczynają rosnąć, wydłużają się, tworząc przypominające balonik protuberancje (strzępki - hyphae), które wydzielają enzymy trawienne i miko toksyny (toksyny grzybicze), przy pomocy których grzyb trawi źródło pokarmu w celu podtrzymania swojego wzrostu.

Zidentyfikowano około 100000 gatunków grzybów. Prawdę mówiąc, szacuje się, że grzyby stanowią 25 procent światowej biomasy. Przeprowadzone w Ameryce Północnej i Europie różne badania domowego środowiska podają, że zauważalne uszkodzenia przez pleśnie/wodę są obecne w 23 do 98 procent wszystkich domów. Brak jest obecnie oficjalnych standardów określających dopuszczalne stężenie grzybów w atmosferze domowej, tym niemniej stężenia w liczbie od 150 do 1000 tworzących kolonie jednostek na metr sześcienny powietrza (cfu/m3) są traktowane jako stwarzające problemy zdrowotne. W licznych doniesieniach udokumentowano, że domowa atmosfera bywa często skażona zarodnikami grzybów w stężeniu przekraczającym 1000 cfu/m3.
Najpospolitszymi grzybami występującymi w domach są Cladosporium, Aspergillus i Penicillium. Często w domach występują również takie gatunki, jak Alternaria, Stachybotrys, Rhizopus, Mucor, Wallemia, Trichoderma, drożdżaki, Botrytis, Epi-coccum i Fusarium.

Bardzo często dochodzi do zajęć nieruchomości, procesów sądowych i dochodzeń ubezpieczeniowych wynikających z problemów, których źródłem są pleśnie. Ogranizacja Policyholders of America donosi o około 50 telefonach tygodniowo informujących o podlegających zajęciu domach z pleśnią. W roku 2002 do sądów w Stanach Zjednoczonych trafiło około 10 000 spraw związanych z pleśnią. W roku 2002 w samym tylko Teksasie towarzystwa ubezpieczeniowe wypłaciły z tego tytułu 2 miliardy dolarów.

Więcej:
LINK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lis 2010, 20:05 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
ROŚLINY A ZDROWIE

Rośliny poprawiają jakość życia w zamkniętych pomieszczeniach

Człowiek współczesny spędza ok. 90% swojego życia w zamkniętych pomieszczeniach. Wystarczająco, by traktować wnętrze jako istotny czynnik wpływający na nasze zdrowie.Grupa badawcza Uniwersytetu Technologii w Sydney sprawdziła, czy rośliny doniczkowe są w stanie przyczynić sie do redukcji lotnych związków organicznych w pomieszczeniach biurowych. Do lotnych związków organicznych zalicza się m.in. benzol, alkanol, aldehydy, estry, tetrachlorefen. Znajdują się one w materiałach budowlanych, materiałach wyposażenia wnętrz, dywanach, wykładzinach, meblach, środkach czystości, lakierach, farbach itp. W dużych stężeniach mogą powodować różne dolegliwości np.: alergie skórne, zapalenie spojówej, bóle głowy, szybsze męczenie i wyczerpanie, zaburzenia koncentracji itp. Badania przeprowadzone w pomieszczeniach biurowych na dość popularnych roślinach tj. Spathiphyllum i Dracena Deremensis dały zadziwiające wyniki. Jeśli w pomieszczeniach znajdują się lotne związki organiczne w ilości większej niż 100 ppb (parts per bilion), obecność roślin redukuje obciążenie substancjami w granicach 50-70%.
Parametry substancji lotnych poniżej 100 ppb nie stymulują roślin do ich redukcji. Należy jednak wziąc pod uwagę, że średnia wartość lotnych substancji w zamkniętych pomieszczeniach waha się w granicach ok. 200 - 400 ppb. Przeprowadzone badania dowodzą, że już kilka roślin wystarczy, by znacznie oczyścić powietrze w pomieszczeniach.

* W 2002 r. zbadano wpływ Spathiphyllum i palmy Kentia w zamkniętej komorze wielkości akwarium. W ciągu 24 godzin zostały usunięte z powietrza wszystkie lotne substancje organiczne. Udowodniono w ten sposób, że rośliny pokojowe mają zdolność pochłaniania lotnych substancji organicznych (VOCS) w pomieszczeniu zamkniętym i przenoszenia ich w niezmienionej postaci do korzeni, gdzie są one rozkładane przez mikroorganizmy.

W hydroponice tlen i inne gazy z powietrza szybciej przemieszczają sie do strefy korzeni poprzez porowaty granulat, a więc rośliny uprawiane metodą hydroponiczną skuteczniej usuwają zanieczyszczenia z powietrza.Nowoczesna architektura jest dzięki roślinom miejscem do życia, wypoczynku, relaksu i komunikacji.W klimatyzowanych i ogrzewanych wnętrzach zmniejsza się znacznie poziom wilgotności względnej, a to jest powodem przeziębień i różnych alergii. Hermetyczne zamknięte, szczelne budynki są niekorzystne dla naszego zdrowia. Rośliny pozwalają we wnętrzu stworzyć środowisko podobne do naturalnego. Badania przeprowadzone w różnych krajach w ostatnich dziesięcioleciach nad wpływem zieleni w miejscach pracy potwierdzają, że rośliny mają pozytywny wpływ na zdrowie i samopoczucie pracowników.Rośliny redukują stężenie lotnych związków chemicznych (volatile organic compounds VOCS), zwiększają wilgotność, wspierają wymianę tlen/dwutlenek wegla, wygłuszają hałas, redukują wyładowania elektrostatyczne otoczenia. Ponadto zieleń zmniejsza stres, zwiększa koncentrację ludzi i pozytywnie oddziaływuje na ich samopoczucie.Pracownicy w zielonym miejscu pracy czują się nie tylko lepiej ale są zdrowsi.Przedsiębiorstwo, które inwestuje w zieleń w biurze, nie tylko zmniejsza zachorowalność i zwiększa tym produktywność, ale podnosi w znacznej mierze kulturę przedsiębiorstwa i dokumentuje tym społeczną odpowiedzialność. Zieleń w biurze to nie tylko koszt ale właśnie zręczna inwestycja w redukcję kosztów.Hydroponika jest szczególnie polecana do biur ze względu na łatwość pielęgnacji i większą skuteczność w oczyszczaniu powietrza.

===> Zalety hydroponiki

Wielką zaletą hydroponiki jest: rzadsze podlewanie i nawożenie. Rośliny, szczególnie w dużych donicach hydroponicznych, zwiększają wilgotność powietrza, pochłaniają szkodliwe substancje, dym, zmniejszają wyładowania elektrostatyczne otoczenia. Uprawa ta jest znakomitą alternatywą dla alergików. Jak wykazały długoletnie studia, rośliny zielone działają uspokajająco, pozbawiają ludzi stresu, zwiększają otwartość i gotowość do pozytywnych rozmów.

Rośliny w hydroponice z powodzeniem znajdują zastosowanie w biurach, hotelach, restauracjach, bankach, salonach samochodowych, centrach finansowych i handlowych, a także w domach i mieszkaniach.

Korzyści zastosowania hydroponiki:

1.
estetyka i higiena
2.
dokładna kontrola podlewania dzięki zostosowaniu wskaźnika poziomu wody
3.
rzadsze podlewanie i możliwość pozostawienia roślin bez opieki na dłuższy okres czasu (np. podczas urlopu)
4.
możliwość zastosowania długoterminowego nawozu stałego
5.
nowoczesne donice bez podstawek (w tym donice z kółkami)
6.
zwiększona wilgotność powietrza
7.
brak szkodników pochodzących z ziemi
8.
łatwość zestawiania kompozycji
9.
możliwość bezproblemowego umycia roślin pod prysznicem

===> Jak złożyć zestaw do uprawy hydroponikcznej

* roślina w hydroponicznym wkładzie; zamiast ziemi, czysty, obojętny chemicznie granulat ceramiczny
* odpowiedni do wysokości wkładu wskaźnik poziomu wody
* wodoszczelna osłonka ceramiczna lub z tworzywa sztucznego dopasowana kolorem i kształtem do wystroju wnętrza
* długoterminowy nawóz Lewatit HD50 lub HM10, wystarcza na okres 4 miesięcy

===> Podlewanie i nawożenie

Nawożenie
Do nawożenia roślin w uprawie hydroponicznej używa się długoterminowej pożywki Lewatit HD50 lub HM10 w postaci stałej, która zaopatruje roślinę w potrzebne jej składniki na okres 4 miesięcy lub specjalnej pożywki płynnej do hydroponiki stosowanej wg wskazań na opakowaniu.

Praktyczne wskazówki do pielęgnacji roślin w uprawie hydroponicznej

1.
używaj zawsze letniej wody;
2.
nie dolewaj nigdy wody, jeśli czerwony pręcik wskaźnika nie osiągnie poziomu minimum – gdy to nastąpi poczekaj jeszcze 1 lub 2 dni, aż roślina wypije całą wodę; granulat jest wilgotny jeszcze przez ten okres, a korzenie świetnie oddychają;
3.
umyj swoja roślinę przynajmniej 2 razy w roku pod prysznicem, najlepiej w czasie wymiany długoterminowego nawozu;
4.
jeśli na liściach tworzy się osad z twardej wody w razie częstego zraszania, nabłyść liście z pominięciem najmłodszych liści (nie nabłyszcza się liści z meszkiem, paproci, kaktusów);
5.
jeśli na wierzchniej warstwie granulatu tworzy się biały osad, wymień tę warstwę na świeżą;
6.
usuwaj zwiędnięte i suche liście ( roślina ma zdobić!) jeśli zauważysz żółknięcie liści lub inne niepokojące objawy, staraj się znaleźć przyczynę.

===> Z ziemi do hydroponiki

Do przestawienia wybiera się rośliny młode i zdrowe

1.
wyjmujemy roślinę w uprawie ziemnej z doniczki i moczymy bryłę korzeniową przez okres 2 godzin w letniej wodzie;
2.
usuwamy delikatnie ziemię z korzeni pomagając sobie strumieniem letniej wody
z prysznica , starając się nie uszkodzić korzeni;
3.
wkładamy oczyszczoną dokładnie bryłę korzeniową do ażurowego wkładu hydroponicznego i zasypujemy granulatem ceramicznym;
4.
wkładamy wskaźnik poziomu wody w odpowiedni otwór we wkładzie hydroponicznym
5.
całość przepłukujemy delikatnie pod prysznicem;
6.
wkładamy roślinę we wkładzie do wodoszczelnej osłonki;
7.
wlewamy wody do poziomu optimum wskaźnika;
8.
po 2 tygodniach podajemy nawóz do hydroponiki;
9.
przez kilka tygodni po przestawieniu należy zadbać o częste zraszanie rośliny
i granulatu.
http://www.grawitacja44.org.pl/index.php?q=node/175



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2013, 5:01 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
8 cudownych właściwości zielonej herbaty

Zielona herbata to jeden z najczęściej polecanych sposobów na odchudzanie bez negatywnych efektów. Wiesz jakie właściwości i sekrety jeszcze skrywa zielona herbata? Wiesz jaki wpływ wywiera na twój organizm?


O tym, że zielona herbata może mieć korzystny wpływ na nasze zdrowie nie trzeba nikogo przekonywać.
Warto jednak wiedzieć, jak wybrać najlepszy gatunek oraz w jaki sposób parzyć i pić napój, aby w pełni korzystać z licznych zalet.


Korzyści dla zdrowia i urody

Zdrowotne właściwości zielonej herbaty wynikają przede wszystkim z jej silnego potencjału antyoksydacyjnego. Jest ona bowiem bogatym źródłem flawonoidów – silnych antyoksydantów, które neutralizują szkodliwe działanie wolnych rodników. Przeciwdziała zatem wielu przewlekłym schorzeniom m.in.: sercowo-naczyniowym, stanom zapalnym, a nawet chorobie Alzheimera. Podstawowym składnikiem zielonej herbaty jest flawonoid wykazujący właściwości przeciwnowotworowe, zwłaszcza wobec raka żołądka, trzustki, jelita grubego, piersi oraz płuc. Już dwie filiżanki napoju pomogą pozbyć się wolnych rodników równie skutecznie, jak owoce zawierające witaminę C i E.

Herbata polecana jest także osobom chcącym pozbyć się zbędnych kilogramów. – Zawarte w niej flawonole hamują aktywność enzymów, które przyczyniają się do odkładania tłuszczu w organizmie. Ekstrakt z zielonej herbaty sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej i dlatego wchodzi w skład wielu suplementów diety, wspomagających odchudzanie – mówi Sylwia Snopek, dietetyczka z Centrum Naturhouse.



Czy zielona herbata jest dobra dla wszystkich?

Zawarte w herbacie flawonoidy oprócz swoich dobroczynnych właściwości mogą też zaburzać wchłanianie żelaza. Osoby narażone na niedokrwistość (np. małe dzieci, kobiety w ciąży, wegetarianie) raczej nie powinny pić herbaty do posiłków. Z tego powodu nie jest również wskazane, aby popijać nią leki czy suplementy diety zawierające związki żelaza.

Rytuał przygotowania

Aby w pełni wykorzystać zalety zielonej herbaty, niezbędna jest też umiejętność jej właściwego zaparzania i spożywania. Przede wszystkim nie należy zalewać jej wrzątkiem. – Po zagotowaniu wody warto odczekać kilka minut, do chwili kiedy temperatura nie będzie większa niż 80oC. Równie istotny jest odpowiedni czas samego zaparzania (minimum 2-3 minuty), który decyduje o właściwościach herbaty. Parzona 3 minuty wykazuje działanie pobudzające, a jeśli wydłużymy ten proces o kilka minut – uspokaja. Pamiętajmy też, że te same liście można zaparzać dwa lub trzy razy – dodaje dietetyk.

Zielona herbata zawiera kofeinę, w jednej filiżance znajduje się jej ok. 40 mg, dlatego nie należy spożywać jej w nadmiarze. Wypicie kilkunastu filiżanek może spowodować uczucie niepokoju, bóle głowy czy nadpobudliwość.
Z torebki czy liściasta?

Nie mniej ważny jest sam wybór rodzaju zielonej herbaty. Zdecydowanie lepsze od tych w postaci granulek czy spakowanych w torebeczki są odmiany liściaste. Liście dobrej gatunkowo herbaty mają kolor od srebrzystego do ciemnozielonego, a po zaparzeniu stają się duże, ciężkie i opadają na dno szklanki.

Zielona herbata odpowiednio dobrana i parzona, a także pita z umiarem ma zbawienny wpływ na nasz organizm. Napój podany z cytryną, kostkami lodu i świeżymi listkami mięty doskonale sprawdzi się również podczas upałów.

Opis i proces produkcji zielonej herbaty:

Im więcej pijemy tej cenionej na całym świecie herbaty tym bardziej doceniamy cudowny smak i aromat zielonej herbaty.

Świeżo zebrane, zielone listki zostają wysuszone i podgrzane, co zapobiega rozpoczęciu się procesów fermentacyjnych.
Parzenie zielonej herbaty:

Aby napar zachował najlepsze właściwości smakowe i unikalny aromat herbatę należy zaparzyć w ogrzanym wrzącą wodą, a następnie do sucha wytartym porcelanowym czajniczku używając miękkiej wody. Temperaturę wody należy dobrać biorąc pod uwagę jej gatunek, dlatego najlepiej o nią zapytać sprzedawcy. Generalnie waha się ona pomiędzy 60 a 90 stopniami Celsjusza.

Istnieją dwie metody osiągnięcia pożądanej temperatury: pierwsza z nich to po prostu użycie odpowiedniego termometru, druga opiera się na spostrzeżeniu, że w temperaturze pokojowej wrząca woda po 3-4minutach ma 90stopni, a po 12-14minuta spada do 75.

Niestety czas parzenia zielonej herbaty również jest zróżnicowany w zależności od stopnia rozdrobnienia suszu, gatunku herbaty i twardości wody. Herbaty bardzo rozdrobnione parzy się króciutko, a te o dużych listkach parzy się znacznie dłużej. Podobnie jak wielkość liści tak i twardość wody wydłuża czas parzenia zielonej herbaty.

Krótkie parzenie (około 3minut) powoduje, że teina nie wiąże się z garbnikami, więc napar jest orzeźwiający i pobudzający. Wydłużenie czasu parzenia z kolei daje nam napar o działaniu relaksującym.

Herbatę zieloną parzy się dwu a nawet trzykrotnie za każdym razem uzyskując napar o innym aromacie i innych właściwościach. Pierwsze parzenie daje napar o delikatnym aromacie działający pobudzająco. Drugie napar o intensywniejszym aromacie, smaczniejszy i działający relaksująco na nasz organizm(dlatego jest on znacznie bardziej ceniony niż ten z pierwszego parzenia).

Dobrze zaparzona herbatka ma pozbawiony goryczy smak i delikatny aromat.

Zielona herbata właściwości:

Napar z pierwszego parzenia działa pobudzająco-zawiera dużo teiny, z drugiego uspokajająco-pomaga radzić sobie z napięciami emocjonalnymi i stresem.

Zielona herbata ma właściwości hamujące rozwój bakterii w układzie pokarmowym. Pobudza go również do wydzielania soków trawiennych.

Obniża ciśnienie krwi poprawiając przy tym krążenie zmniejszając ryzyko wystąpienia chorób serca.

Zawarte w zielonej herbacie flawonoidy wzmacniają naczynia krwionośne i przeciwdziała zakrzepom krwi.

Dzięki zawartości fluoru chroni zęby przed próchnicą.

Jest bogata w witaminy C, E, B, sole mineralne oraz garbniki

Zawarte w niej garbniki zapobiegają nowotworom.

Pobudza działanie pęcherza moczowego, co przyśpiesza wydalanie toksyn z organizmu.

Zielona herbata wspomaga odchudzanie, ponieważ przyśpiesza metabolizm i usuwa zbędne produkty przemiany materii.

Chłodnego naparu używa się do przemycia przy zapaleniu spojówek oraz powiek.


Zielona herbata – zielona energia

Dobrze zaparzona zielona herbata potrafi postawić na nogi lepiej niż filiżanka porannej kawy.

Herbata jest obfitym źródłem teiny, czyli herbacianego odpowiednika kofeiny – substancji zawartej w kawie. Choć z chemicznego punktu widzenia jest to właściwie ten sam związek, to działanie teiny jest subtelniejsze. Wynika to ze wzajemnego oddziaływania wszystkich substancji wchłanianych z herbaty do krwi.
Teina podobnie jak kofeina ma działanie symulacyjne, mobilizuje ukryte pokłady siły i pobudza do działania. Korzystnie wpływa także na koncentrację, a rewitalizujący efekt spożycia naparu herbacianego utrzymuje się znacznie dłużej i jest zdecydowanie łagodniejszy. Właściwości te sprawiają, że herbata zielona jest uzupełnieniem wielu diet odchudzających i wspomagających treningi wytrzymałościowe.

Podobnie jak kawy tak i herbaty nie powinno się pić na pusty żołądek, ponieważ stymuluje do wytwarzania kwasów trawiennych.

Zielona herbata poza swoimi pobudzającymi właściwościami ma także inne działanie – obfita jest we flawonoidy, czyli przeciwutleniacze. Związki te spowalniają procesy starzenia i zmniejszają ryzyko wystąpienia niektórych odmian raka. Pozytywnie wpływają również na system immunologiczny i krążenie krwi (wzmacniają naczynia włosowate).
Zielonej herbaty używa się także w trakcie leczenia zatruć, ponieważ powoduje przyśpieszenie wydalania toksyn z organizmu.

Na koniec w ramach wyjaśnienia chciałbym zauważyć, że tylko napar z pierwszego parzenia, trwającego nie dłużej niż 5-6minut działa pobudzająco. Dłużej parzona herbata uwalnia garbniki, które działają uspokajająco.

Herbata Matcha

Buddyjscy mnisi Zen nie wiedzą zbyt wiele o o budowie mięśni, ale wiedzą dużo o tym jak żyć długo i spokojnie. Jeden z ich sekretów: picie zielonej herbaty Matcha.

Jeśli jeszcze nie próbowałeś tej odmiany zielonej herbaty, zdecydowanie straciłeś wiele! Rozpocznij herbacianą terapię i spróbuj tej wzmacniającej metabolizm, redukującej stres, wspierającej układ odpornościowy, obniżającej cholesterol i ryzyko wystąpienia nowotworu Herbaty Matcha!

Chociaż ludzie pili zieloną herbatę w Chinach już ponad tysiąc lat temu, stała się ona ważnym elementem kultury Japonii. Tam została nazwana Matcha. Mnisi buddyjscy Zen pili ją by mogli pozostać czujni i spokojni podczas długich godzin medytacji.

Japońskie liście herbaty rosną w cieniu, aby zwiększyć zawartość chlorofilu. Te bogate w chlorofil liście są następnie starannie dobierane, parzone, suszone i mielone na drobny zielony pył.

Historia i sposób uprawy herbaty są interesujące, ale najważniejsza dla entuzjastów zdrowia jest jej wysoka zawartość antyoksydantów. Jedna filiżanka zielonej herbaty Matcha ma w sobie tyle antyoksydantów co 10 filiżanek zwykłej herbaty! Bez wątpienia pod tym względem Matcha nie ma sobie równych w całym herbacianym świecie.

Doceń moc herbaty

Herbata Matcha zawdzięcza swą moc temu, że całe liście są zanurzane w wodzie, herbata nie przesiąka przez żaden woreczek. Zamiast wyrzucać liście, możesz je jeść, wykorzystując przy tym wszystkie jej dobroczynne właściwości.

Zawartość antyoksydantów w herbacie Matcha;

6.2 razy więcej niż w jagodach Goji
7 trazy więcej niż w ciemnej czekoladzie
17 trazy więcej niż w dzikich jagodach
60.5 więcej niż w szpinaku

Liczby te wskazują na niezachwianą pozycję lidera w rankingu zawartości antyoksydantów. Matcha posiada aż 6,2 razy więcej przeciwutleniaczy niż jagody Goji, 7 razy więcej niż ciemna czekolada, 17 razy więcej niż dzikie jagody i aż 60,5 razy więcej niż szpinak!
I to nie wszystko! Lista zalet zielonej herbaty Matcha jest o wiele dłuższa.

1. Zapobiega rakowi

Zielona herbata zawiera silne antyoksydanty zwane katechinami, które neutralizują liczbę niebezpiecznych wolnych rodników w organizmie. Najmocniejszą katechiną znalezioną w zielonej herbacie jest EGCG (epigallocatechin gallate), która jest uważana za naprawdę potężny czynnik anty-rakotwórczy.
W 2003 roku na uniewersytecie w Colorado badania potwierdziły, że jedna filiżanka zielonej herbaty Matcha zawiera 137 razy więcej przeciwutleniacza EGCG w porównaniu z filiżanką konwencjonalnej zielonej herbaty.



2. Spowalnia starzenie

Jednym z miejsc na świecie, gdzie ludzie żyją najdłużej, jest Okawina w Japonii. Długowieczność ludu Okawiny jest częściowo przypisywana regularnemu spożywaniu zielonej herbaty Matcha.
Matcha jest najpopularniejszą zieloną herbatą w Japonii, ale także szybko zdobywa coraz większą popularność na całym świecie, z powodu swojej zdolności do zwalczania stanów zapalnych, przeciwdziałania utleniaczom i starzeniu.


3. Profilaktyka chorób serca: Obniża poziom „złego” cholesterolu

W 2011 roku badania przeprowadzone w the American Journal of Clinical Nutrition wykazały, że podawanie zielonej herbaty lub wyciągu z niej, obniża poziom stężenia cholesterolu.


4. Pomaga w odchudzaniu

W 1999 roku badania przedstawione w the American Journal of Clinical Nutrition wykazały, że ekstrakt z zielonej herbaty, bogaty w katechiny, ma termogeniczne właściwości i sprzyja spalaniu tłuszczu, co dodatkowo wyjaśnić można też zawartością kofeiny w herbacie.
Stwierdzono, że spożywanie zielonej herbaty zwiększa termogenezę (tempo spalania kalorii przez organizm) z 8-10% do 35-43% dziennego wydatku energetycznego.
Inne badanie wykazało, że ćwiczenie tuż po wypiciu zielonej herbaty Matcha skutkuje ok 25% większym spalaniem tłuszczu podczas wysiłku.
Oba badanie sugerują, że zielona herbata Matcha może przyspieszyć zarówno tempo metabolizmu jak i spalania tłuszczu – czy to nie wystarczy?


5. Wspiera detoksykację

Matcha jest uprawiana w cieniu, dlatego jest bogatsza w chlorofil niż inne herbaty. Chlorofil jest pigmentem odpowiedzialnym za nadanie liściom ich zielonego koloru. Hulk byłby dumny!
Chlorofil rzekomo pomaga w detoksykacji organizmu, ale musi to jeszcze zostać udowodnione naukowo. Warto go jednek wymienić z powodu jego domniemanej zdolności do oczyszczania organizmu z toksyn, metali ciężkich, dioksyn i innych substancji szkodliwych.


6. Usprawnia myślenie

Zielona herbata Matcha zawiera do 5 razy więcej L-teaniny niż konwencjonalne zielone herbaty. L-teanina jest aminokwasem z właściwościami psychoaktywnymi, zdolnym do wywoływania aktywność fal alfa w mózgu.
Stres wywołuje w mózgu aktywność fal beta, co prowadzi do stanu pobudzenia. Aktywność fal alfa może złagodzić stres, pomóc się zrelaksować, a nawet obniżyć ciśnienie.
Choć Matcha zawiera trochę kofeiny, relaksujące właściwości L-teaniny równoważą jej „niepokojące” działanie kofeiny. Dlatego filiżanka zielonej herbaty Matcha sprzyja koncentracji i jasności umysłu bez wytwarzania jakiejkolwiek nerwowej energii zwykle związanej z kawą.

7. Struktura

Liście zielonej herbaty Matcha zawierają wysoki dużą ilość łatwo przyswajanego błonnika pokarmowego. Błonnik ten posiada zdolności do łagodzenia zaparć i stabilizacji poziomu cukru we krwi.

8. Dodaje energii

Spróbuj filiżankę zielonej herbaty Matcha, gdy tylko potrzebujesz dodatkowej energii. Herbata ta jest idealnym substytutem kawy, ponieważ zapewnia zastrzyk dodatkowej energii bez ryzyka bólu głowy, które są częste po wypiciu mocnej kawy.

Satysfakcja z herbatą Matcha

Zielona herbata Matcha jest dostępna jako skoncentrowany proszek i można ją znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością. Polecamy organiczną Matcha, ponieważ jest produkowana bez nawozów sztucznych, herbicydów i pestycydów.
Nie należy sypać proszku do wrzącej wody, ponieważ będzie smakować „trawiasto”. Przed dodaniem herbaty odstaw zagotowaną wodę na 5 minut.
Nie zniechęcaj się od razu, może trochę zająć by przyzwyczaić się do smaku Matcha. Poddaj się mocy herbaty!

źródło:
http://yogin.pl/zdrowie/dieta-i-odchudz ... rbaty.html

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 cze 2013, 10:17 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
dar66 pisze:
Jeśli jeszcze nie próbowałeś tej odmiany zielonej herbaty, zdecydowanie straciłeś wiele! Rozpocznij herbacianą terapię i spróbuj tej wzmacniającej metabolizm, redukującej stres, wspierającej układ odpornościowy, obniżającej cholesterol i ryzyko wystąpienia nowotworu Herbaty Matcha!


Niestety, ale ten artykuł brzmi jak jedna wielka reklama importera tej herbaty.

Jak się kiedyś pytałem o fluor w tych herbatach to nie doczekałem się rzeczowej odpowiedzi. Na pewno występuje w znacznych ilościach i jakie to ma znaczenia na nasze zdrowie łącząc go z dawkami jakie dostajemy go w różnym pożywieniu inaczej niż wspomniani w artykule mnisi.


Szukając źródła tych informacji dotarłem do tej strony:
http://www.naturaherbaty.pl

Szukając informacji o fluorze na tej stronie znalazłem tylko taką:

Zawarty w niej fluor pomaga chronić zęby przed próchnicą.

Sami zobaczcie:
http://www.google.pl/cse?cx=partner-pub-3094764630155847%3A3yqfw8-jly5&ie=UTF-8&q=fluor&sa=Szukaj&siteurl=www.naturaherbaty.pl%2Fherbata-zielona.html&ref=yogin.pl%2Fzdrowie%2Fdieta-i-odchudzanie%2F1007-8-cudownych-wlasciwosci-zielonej-herbaty.html%3Fshowall%3D1&ss=1883j1140069j5#gsc.tab=0&gsc.q=fluor&gsc.page=1



.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2013, 10:58 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 gru 2010, 10:50
Posty: 1901
phpBB [video]

_________________
Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 mar 2016, 23:52 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 0:33
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń
przejrzałem wątek (nie czytałem wszystkiego) i nasuwa mi się, że nie ma niczego o wspomaganiu detoksykacji organizmu - a jest to tak samo ważne jak odżywianie, szczególnie w czasach chemii na każdym kroku. Z mojego rozeznania wynika, że lewatywy z kawy są najlepsze. Kawa wlana do jelita przedostaje się żyłą bezpośrednio do wątroby i tam aktywuje jej pracę- co powoduje wyrzucenie toksyn z żółcią. Działa jak magia! Dawniej każda babcia miała sprzęt do lewatywy a teraz ludzie tego nie rozumieją. W najlepszych klinikach alternatywnych wszyscy pacjenci od tego zaczynają dzień.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 paź 2016, 21:49 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 24 paź 2016, 21:40
Posty: 2
Hej tu Tomasz. Mam problemy ze zdrowiem od dłuższego czasu mam 23 lata , jestem wysoki i chudy jak patyk. Moje problemy polegają na tym ze po jedzeniu czuje ciężkosc na brzuchu w sumie na żołądku troche też choc ostatnio test odbicia sodą wychodził nawet 60-90 sekund wiec mysle ze ok. Mam kwasny posmak w ustach , troche obłożony jezyk , po gardle scieka wydzielina . Mam problem raczej z zatwardzeniem niż z biegunkami . Ciezko doprowadzić do biegunki a jak już sie uda to czuje taką przyjemną lekkość . Stosuje dużo rzeczy przeciw Candida ale nie mam żadnych herxów. Ogolnie czuje sie ok tylko po jedzeniu ciężkawo…;/ Mam wrażenie ze na zołądku moje dobre trawienie sie kończy. Dalej już jest coś nie tak. Planuje zrobić przeczyszczenie bentonitem i łuską gryczaną , Chciałbym zeby moje trawienie wrocilo do takiego stopnia jak kiedys ze moglem zjesc talerz pierogów ruskich i popić herbata i było ok… tyle rzeczy stosuje a tu nic nie zaskakuje. Ostatnio zacząlem jesc dużo tłuszczy i białek nie wiem czy to nie duże obciązenie dla organizmu jak mysliscie? tłuszcze to olej kokosowy, smalec gesi jem sporo tego . Np dzisiaj zjadlem o 18 , kalafior mieso z indyka i do tego 3 łyzki oleju kokosowego i 2 łyzki smalcu gęsiego i troche za duzo chyba bo mi niedobrze.. pomimo ze w trakcie posiłku brałem roztwor kwasu solnego a przed posiłkiem szklanka z octem jabłkowym.
Poradzicie coś? Mam dośc juz takiego niejedzenia , ograniczania , zero przyjemnosci z życia …



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2016, 9:14 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2015, 8:01
Posty: 289
Płeć: mężczyzna
tomi1 pisze:
Chciałbym zeby moje trawienie wrocilo do takiego stopnia jak kiedys ze moglem zjesc talerz pierogów ruskich i popić herbata i było ok…

Pomyśl odwrotnie - może dlatego teraz nie trawisz. :)

Odrobacz się:
czy-powinnismy-systematycznie-odrobaczac-t15239.html
Poczytaj o roli kwasów tłuszczowych:
oleje-tloczone-na-zimno-t15305.html
Przyrządź sobie płyn Lugola:
plyn-lugola-t10517.html
Kup i wsuwaj witaminę D3 w dużych dawkach:
hormon-witamina-d-t12945.html
Ogranicz stres / zapanuj nad nim. Przewlekły stres to chyba część wspólna wszystkich osób udzielających się w tym dziale forum. Znajdź chwilę na relaks w ciągu dnia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2016, 9:49 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 24 paź 2016, 21:40
Posty: 2
bonifacy pisze:
tomi1 pisze:
Chciałbym zeby moje trawienie wrocilo do takiego stopnia jak kiedys ze moglem zjesc talerz pierogów ruskich i popić herbata i było ok…

Pomyśl odwrotnie - może dlatego teraz nie trawisz. :)

Odrobacz się:
czy-powinnismy-systematycznie-odrobaczac-t15239.html
Poczytaj o roli kwasów tłuszczowych:
oleje-tloczone-na-zimno-t15305.html
Przyrządź sobie płyn Lugola:
plyn-lugola-t10517.html
Kup i wsuwaj witaminę D3 w dużych dawkach:
hormon-witamina-d-t12945.html
Ogranicz stres / zapanuj nad nim. Przewlekły stres to chyba część wspólna wszystkich osób udzielających się w tym dziale forum. Znajdź chwilę na relaks w ciągu dnia.


Dziekuje za podpowiedzi :) a co z dietą ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2016, 11:47 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Niebezpieczne aflatoksyny i zwykły kwas askorbinowy:

Cytuj:
Aflatoksyna

Niektóre pleśnie wytwarzają bardzo toksyczne substancje, a nawet jedne z najsilniejszych
znanych trucizn. Należy do nich aflatoksyna. Jej działanie zostało dokładnie przebadane. Moje
testy potwierdzajà obecność aflatoksyny w przypadkach raka; mogła się nagromadziç, ponieważ
organizm nie zdołał zneutralizowaç jej dostatecznie szybko.
Aflatoksyna dostaje się do wątroby i po prostu niszczy ją po kawałku. Po większej dawce
wątroba zostaje osłabiona przypuszczalnie na całe lata. Przypadki marskości i zapalenia wątroby
zawsze wykazują obecność aflatoksyny. Wątroba walczy z trucizną o własne przetrwanie,
lecz po 2 lub 3 tygodniach poddaje się i częśiowo obumiera. Tak więc efekty toksyczne
mogą pozostać niezauważone przez kilka tygodni!

Pospolite pleśnie spotykane w pieczywie, orzechach, owocach, piwie, occie winnym i syropach
wytwarzają aflatoksynę, która blokuje detoksykację propanolu w ustroju.

Kupuj chleb w piekarni lub wypiekaj własny. Orzechy przemywaj rozpuszczoną witaminą C
C i praż. Używaj tylko białego destylowanego octu, zamiast syropów stosuj miód i dodawaj witaminę C.

Witamina C pomaga neutralizować wszystkie toksyny pleśniowe, które przetestowałam –
również aflatoksynę.

Trzymaj sproszkowaną witaminę C w solniczce. Dodawaj ją gdziekolwiek to możliwe, do
płatków, zupy, ryżu (wystarczy 1/8 łyżeczki – 500 mg).

Sposoby leczenia opisywane w wydawnictwach naukowych to: nadtlenek wodoru, silne zasady
jak woda z limoną, metadwusiarczyny (znany reduktor) i wysoka temperatura. Próbowałam
temperatury i witaminy C, która również jest czynnikiem redukcyjnym.

Likwidacja aflatoksyny:
Zwykłe posypanie prażonych orzeszków witaminà C nie daje pożądanych efektów, ponieważ
pleśń penetruje nie tylko ich powierzchnię. Najpierw nalezy wypłukać je w wodzie,
następnie namoczyć i dodaç witaminę C (1/4 łyżeczki na 1/2 litra orzeszków). Odstawić na 5 minut,
aby mogła zajść reakcja, odlać wode i wysuszyç orzeszki w piekarniku (uwaga na benzopireny).

Ryż i makarony częściowo są odpleśniane poprzez gotowanie, a częsciowo przez dodanie
witaminy C (nie za duzo, by nie popsuć smaku). Brązowy ryż jest szczególnie podatny na pleśnie
.
rak-sposoby-leczenia-t2788-330.html?hilit=aflatoksyny#p204166

-- 20 lut 2017, 8:25 --

Cytuj:
Nie trać pieniędzy na syrop z agawy

Drogi Czytelniku,

syrop z agawy powinien otrzymać główną nagrodę za największy sukces marketingowy przemysłu spożywczego. Ignorowany przez opinię publiczną (a także przez wielu ekspertów), zaczął pojawiać się w sklepach ze zdrową żywnością około dziesięciu lat temu, a następnie podbił rynek supermarketów. Można go dziś znaleźć niemal wszędzie. Polubiły go miliony ludzi. Dlaczego?

Specjaliści od marketingu, którzy wprowadzili syrop z agawy na rynek, wpadli na pomysł reklamowania go jako całkowicie nowej substancji słodzącej: lepszej od cukru, nie podnoszącej stężenia glukozy we krwi, niemalże takiej jak aspartam (sztuczny słodzik), a więc takiej, która może być zalecana cukrzykom. Ponadto syrop z agawy reklamowany jest jako całkowicie „naturalny” i „ekologiczny”.

Co więcej, podczas kampanii informacyjnych dotyczących syropu z agawy podawano, że jest on tradycyjnym produktem używanym od lat w Meksyku. Dzięki temu konsumentom łatwiej przełknąć wysoką cenę syropu i namówić ich do kupowania nowych linii wyrobów zawierających ten składnik. Obecnie syrop z agawy dodaje się do napojów, batoników zbożowych, deserów i innych produktów, które można znaleźć w dziale ze zdrową żywnością lub produktami dietetycznymi.

Jednakże tak naprawdę syrop z agawy nie jest ani tradycyjnym wyrobem, ani zdrowym produktem.

Jego indeks glikemiczny (IG), który określa wpływ spożycia danego produktu na poposiłkowe stężenie glukozy we krwi, może być nawet nieco wyższy niż IG czystej glukozy. Nie jest on zalecany do spożycia przez cukrzyków oraz osoby, które chcą schudnąć lub stosować zrównoważoną dietę.

Czym jest agawa?
(...)

https://www.pocztazdrowia.pl/
Tez gościu pływa, indeks IG został stworzony przez przemysł cukrowniczy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group