Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 26 wrz 2021, 11:29

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
Post: 10 maja 2010, 18:52 
Brzezinski to jest niezłe ziółko

http://www.youtube.com/watch?v=BdcYwg7xmIY
http://www.youtube.com/watch?v=lhtlBHqF36o
http://nowyporzadekswiata.pl/tag/zbigniew-brzezinski/

Cervera cytuje oficjalne oświadczenie George'a Franklina, w którym czytamy: "Komisja Trójstronna była pomysłem Dawida Rockefellera, ale prawdziwym architektem tej idei był Zbigniew Brzeziński".

Komisja Trójstronna i Klub Bilderberg



Stanisław Krajski



Gdy zajrzymy do jakiejkolwiek dobrze udokumentowanej książki poświęconej masonerii światowej, w każdym przypadku znajdziemy informacje o Komisji Trójstronnej oraz o Klubie Bilderberg. Jako przykład niech posłużą dwie publikacje: praca Juana Antonio Cervery pt. "Pajęczyna władzy" i rozprawa Texe Marrsa "Tajna władza świata".

Marrs skupia swoją uwagę na zrzeszającym wielkich finansistów i polityków masońskim bractwie "Czaszki i Piszczeli". Organizacja ta została założona w 1832 r. na uniwersytecie Yale, gdy w całych Stanach Zjednoczonych zapanowało oburzenie w związku z morderstwem, jakiego masoneria dokonała na Williamie Morganie - człowieku, który porzucił szeregi masońskie i zdemaskował w swojej książce wierzenia i cele wolnomularstwa. "Czaszka i Piszczele" zaczęła skupiać elity bractwa, stroniąc od nazewnictwa i symboliki masońskiej, by nie kojarzono jej ze skompromitowanym stowarzyszeniem. Cel tej organizacji został wpisany w jej motto, które, nota bene, udało się masonom umieścić również na banknocie jednodolarowym - "Novus Ordo Saeculorum" ("Nowy Porządek Świata").

Organizacja zbudowała na terenie przyległym do Uniwersytetu Yale olbrzymi budynek bez okien, który nazwano "Grobowcem". Co roku spośród studentów Yale wybierano Rycerzy - piętnastu najzdolniejszych mężczyzn reprezentujących "właściwe" poglądy i pochodzących z najbogatszych, najbardziej wpływowych rodzin. Ludzie ci po studiach mieli stać się Patriarchami Zakonu - obejmować władzę i kształtować Nowy Porządek Świata. Na ich dodatkowe kształcenie, utrzymanie i stypendia przeznaczono 54 miliony dolarów. "Grobowiec" obsługiwany był przez całą armię personelu, kucharzy i służby. Wśród osób należących do "Czaszki i Piszczeli" Marrs wymienia między innymi Archibalda MacLeischa - założyciela UNESCO, Henry'ego Luce - szefa magazynów "Time" i "Life", George'a Busha seniora, Johna Kerry'ego, senatora demokratę, który kandydował na prezydenta USA.


Marrs, odwołując się do licznych publikacji, poświęca wiele miejsca w swojej książce dla udowodnienia, że "Czaszka i Piszczele" to nie tylko organizacja polityczna, lecz także gnostycka, okultystyczna i satanistyczna. Opisuje satanistyczne rytuały wtajemniczania jej członków.

Pisząc o jej aktywności gospodarczej i politycznej, Marrs stwierdza: "'Czaszka i Piszczele' trzyma amerykańską politykę zagraniczną w żelaznym uścisku. Starszyzna Zakonu Bractwa zajęła ważne i wpływowe stanowiska w dwóch organizacjach, które dyktują cele polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych: w Komisji Trójstronnej i Radzie Stosunków z Zagranicą".

Dalej pisze: "Komisja Trójstronna jest polem aktywnej działalności dla piszczelowców. T.J. Richardson Dilworth (piszczelowiec z 1938 roku) jest nie tylko członkiem tej komisji, ale także prezydentem Rockefeller Family Associates (Współpracownicy Rodziny Rockefellerów). Zarządza więc olbrzymim finansowym imperium Rockefellera. Biuro Dilwortha mieści się w pokoju 3600 w sławnym budynku Rockefellera w Nowym Jorku. Jak już wspomniałem, bogaty szef Dilwortha, Dawid Rockefeller założył Komisję Trójstronną".

W książce Cervery zawierającej charakterystykę światowych struktur masońskich znajdujemy dwa rozdziały poświęcone działalności Komisji Trójstronnej.

Czytamy tam między innymi: "Komisja ta podobnie jak Klub Bilderberg składa się ze starannie wyselekcjonowanych 200 osób. (...) Należy przypuszczać, że jeżeli chodzi o prezentację na zewnątrz, to porzucono element tajności, który jest utrzymywany w innych elitarnych grupach świata kapitalistycznego. Nie wiadomo jednak, czy to oznacza porzucenie zasad działania masonerii, albo służy do ukrycia decyzji podejmowanych w mroku loży. Dopiero wybranie członka Komisji Trójstronnej Jimmy'ego Cartera spowodowało zainteresowanie środków masowego przekazu tą organizacją".

Cervera cytuje oficjalne oświadczenie George'a Franklina, w którym czytamy: "Komisja Trójstronna była pomysłem Dawida Rockefellera, ale prawdziwym architektem tej idei był Zbigniew Brzeziński".

Pisze też: "W broszurce Komisji Trójstronnej jest teza, że jest ona narzędziem operacyjnym Establishmentu. (...) Celem jest utrzymanie na zawsze, bez żadnej opozycji, całkowitej władzy. Receptą na to jest rząd globalny. Aby to osiągnąć, należy przekonać kraje rozwinięte, że muszą współpracować i zapomnieć o różnicach ideologicznych, o drobiazgach, jeżeli chcą korzystać z postępu i konsumpcji. Współpraca bardzo dziwna: pozbycie się nacjonalizmów, zredukowanie demokracji, kontrola środków informacji."

W dniu 7 maja 2004 r. odbyło się kolejne spotkanie Komisji Trójstronnej, tym razem w Warszawie. Z tej okazji "Rzeczpospolita" zamieściła kilka materiałów. Pierwszy z nich, autorstwa Zbigniewa Brzezińskiego, ukazał się 10 maja tegoż roku.

Z towarzyszącej mu krótkiej notki redakcyjnej można się było dowiedzieć, że w konferencji udział biorą między innymi: Henry Kissinger, Zbigniew Brzeziński, Leszek Kołakowski, były prezydent Meksyku Ernesto Zedillo oraz parlamentarzyści z licznych krajów, Parlamentu Europejskiego i Kongresu USA, oraz że członkami Polskiej Grupy Komisji Trójstronnej są: Andrzej Olechowski, Jerzy Baczyński ("Polityka"), Wanda Rapaczyńska (Agora), o. Maciej Zięba OP oraz Zbigniew Wróbel, ówczesny prezes zarządu PKN Orlen, jak również Marek Belka ("który na czas pełnienia funkcji publicznej musiał zawiesić swoje członkostwo w Komisji").



Inicjatorem Klubu Bilderberg był Józef Retinger, jeden z najbardziej znanych i wpływowych masonów w historii, członek loży B'nei B'rith skupiającej wyłącznie Żydów. Jednym z najważniejszych spotkań tej organizacji był zjazd w 1991 roku. Obrady otworzył David Rockefeller, a więc człowiek będący założycielem Komisji Trójstronnej. Podczas tego spotkania, jak dowiadujemy się z książki Marrsa, powiedział między innym: "Jesteśmy wdzięczni gazetom 'Washington Post', 'The New York Times', magazynowi 'Time' i innym czasopismom oraz ich dyrektorom, którzy brali udział w naszych spotkaniach i dotrzymali obietnicy milczenia przez prawie czterdzieści lat. (...) Nie moglibyśmy rozwinąć naszego planu, gdyby prasa interesowała się nami w ciągu tych lat".

Program Klubu Bilderberg składa się z trzech głównych zadań, którym nadano następujące tytuły:

Nowy Międzynarodowy Porządek Ekonomiczny;

Nowy Porządek Polityczny;

Nowy Porządek Religijny.

Efektem realizacji tego programu ma być jedno ogólnoświatowe państwo, w którym zanikną wszystkie narodowości, a religią panującą będzie nowe pogaństwo. Realizując swoje trzecie zadanie - jak twierdzi Marrs - Klub zmierza do całkowitego zniszczenia chrześcijaństwa. Jedna z podstawowych metod, którą opisał już św. Maksymilian Maria Kolbe mówiąc, że masoneria przyjęła nową taktykę: "Zniszczyć Kościół zepsuciem obyczajów".

Jak twierdzi Marrs, w ramach realizacji tego zadania Klub podejmuje działania zmierzające do zniszczenia rodziny, upowszechniające pornografię, bluźnierczą "sztukę" i homoseksualizm oraz zabijanie dzieci poczętych .

Członkami Klubu Bilderberg byli lub są między innymi: Bill Clinton, Gerald Ford, Henry Kissinger, ambasador USA przy ONZ Richard Hollbrook, Al Gore (w swoim czasie wiceprezydent USA), amerykańscy sekretarze skarbu Nicholas Brady, Robert Rubin, Lawrence Summers, prezes Chase Manhattan Bank, Dawid Rockefeller, Zbigniew Brzeziński i Andrzej Olechowski (także członek Rady Fundacji Batorego) itd.

W spotkaniach Klubu uczestniczą członkowie władz Unii Europejskiej, w tym między innymi Komisji Europejskiej - Jacques Santer, Leon Brittan, Emma Bonino, Mario Monti, Erkki Leekanen, kolejni sekretarze generalni NATO Lord Carrington, Manfred Worner, Willi Claes, Javier Solana i George Robertson oraz szefowie europejskich rządów: Franz Vranitzky (Austria), Wilfried Martens (Belgia), Esko Aho (Finlandia), Laurent Fabius (Francja), Rud Lubbers (Holandia).

Stałymi gośćmi Klubu są też prezesi Banku Światowego, prezesi banków centralnych poszczególnych państw, także europejskich, szefowie banków prywatnych, w tym np. Alessandro Profumo, prezes Credito Italiano, który kilka lat temu kupił 52 proc. udziałów w PEKAO SA. W jednym ze spotkań w 1998 r. uczestniczyła też Hanna Suchocka (również członek Rady Fundacji Batorego).


O Klubie Bilderberg piszą nie tylko publicyści prawicowi tacy jak Marrs. Na stronie internetowej BBC polska.com czytamy między innymi: "Grupa Bilderberg budzi wiele emocji. Czasami mówi się o niej jako o tajnym stowarzyszeniu, które pociąga za sznurki światowego biznesu i polityki. (...) W czasie II Wojny Światowej w Londynie zawiązało się wiele nieformalnych grup dyskusyjnych, w których dominowali politycy i biznesmeni. Jedna z nich zajmowała się planowaniem powojennej sytuacji w Europie. I z niej właśnie rekrutuje się większość założycieli Bilderbergu (w tym szara eminencja wojennej emigracji - Józef Retinger), którzy w 1954 r. w holenderskim hotelu o tej nazwie postanowili, że będą spotykać się co roku. (...) Bilderberg służy jednak jeszcze jednemu celowi - wprowadzaniu na światowe salony przyszłych przywódców politycznych".

Jeśli porównamy nazwiska osób będących członkami Komisji Trójstronnej i Klubu Bilderberg, okaże się, że wiele z nich się powtarza. Zwrócił już na to uwagę prof. Maciej Giertych w swoim piśmie "Opoka", pisząc tam o innym powiązanym z masonerią ciele międzynarodowym: "Nazywa się Międzynarodowe Biuro Doradcze (International Advisory Board - IAB). Powołane zostało w 1995 r. przez amerykańską Radę Stosunków Międzynarodowych (CFR), co zostało opublikowane na str. 108 jej ostatniego wewnętrznego raportu (cytuję za Centre Europeen d'Information - CEI 14.III.97).

Przewodniczy IAB David Rockefeller, członek i finansjer zarówno CFR, Komisji Trójstronnej jak i klubu Bilderberg. Na liście członków IAB jest 6 z zachodniej Europy, wszyscy to członkowie klubu Bilderberg lub Komisji Trójstronnej, a dwóch należy do obu gremiów. Jeden Kanadyjczyk to członek klubu Bilderberg. Obu Japończyków to członkowie Komisji Trójstronnej".

Powracając do Texe Marrsa. W swojej kolejnej książce pt. "Rule by Secrecy" napisał on, że powstanie Komisji Trójstronnej ogłosił Zbigniew Brzeziński podczas zebrania Klubu Bilderberg w kwietniu 1972 r. w małym belgijskim mieście Knokke-Heist. Formalnie Komisja powstała w 1973 r.



Stanisław Krajski



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 10 maja 2010, 18:52 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2010, 21:36 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2009, 17:00
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: brak
No nasz prawie rodak, równy gość :king: Prawie pokroju Kissingera, Rothschilda, Rockefellera i całej reszty :ninja:

_________________
Wszystko jest umysłem. 1123581321345589144233377610987159725844181676510946 7835914642627265754019509340195093468158093468158481... mełsymu tsej oktsyzsW



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 maja 2010, 21:50 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Można by aktywować taka mega alternatywną kapelę:

BRZEZINSKY

tak jak Ewa Braun

Sorx za wolne przemyślenia - kolo sam się określił i ciary mi idą jak widzę jakieś powoływanie się na jego zdanie w med.

Brrr!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2010, 21:09 
a tu mamy pana zbigniewa zaniepokojonego globalnym przebudzeniem i wzrostem swiadomosci

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2010, 22:09 
Bou pisze:
a tu mamy pana zbigniewa zaniepokojonego globalnym przebudzeniem i wzrostem swiadomosci

http://www.youtube.com/watch?v=oDBlABD01U0



To dowód na to, że jednak Elity zaplanowały całe to PRZEBUDZENIE GLOBALNE :shock:

Bou - To dopiero zaczynasz łapać temat, tak? Nie zaśmiecaj sobie głowy bo to nie potrzebne jest wcale... :)



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2010, 22:16 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1634
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
aj waj Mosze sprawa się rypła, goje się budzą. ;)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2010, 17:52 
gosc juz zaczyna przesadzac

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 19 maja 2010, 23:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 kwie 2010, 14:25
Posty: 63
Lokalizacja: Białystok
Płeć: kobieta
Pół żartem, pół serio. Mi Brzeziński strasznie przypomina Beavisa tej starej z kreskówki "Beavis & Butt-head":

Obrazek

Dla niezorientowanych, to ten koleś po prawej. Może nie będę wrzucac więcej fotek żeby nie zaśmiecać, możecie sprawdzić różne ujęcia tej facjaty w googlu.

Brzeziński czasem robi identyczne miny. Kto wie, może podobieństwo nie jest przypadkowe? Brzeziński działa w amerykańskiej polityce co najmniej od lat, 60-ych, kreskówka powstała około 1993. :lol:

_________________
A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
(A. Sapkowski)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2010, 17:54 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2009, 17:00
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: brak
No najwidoczniej ojczystego języka jeszcze nie zapomniał :język:
phpBB [video]

_________________
Wszystko jest umysłem. 1123581321345589144233377610987159725844181676510946 7835914642627265754019509340195093468158093468158481... mełsymu tsej oktsyzsW



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 paź 2010, 20:35 
latwiej zabic milion ludzi niz ich kontrolowac

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 14 paź 2010, 20:49 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
chyba najlepiej można go opisać jako ideologa NWO, może i nie najważniejszy ale jeden z najbardziej znanych



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 paź 2010, 17:58 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Załącznik:
Brzeźiński z Bin Ladenem.jpg

Załącznik:
Brzeźiński.jpg


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 paź 2010, 18:20 
@NajaranaJane: hahahahahahaha!
@Agnik: Mi sie ten synek zawsze kojarzył z Mr.Burns'em.
Obrazek
Jednak masz rację, Beavis jak w mordę strzelił.
Ogólnie jak słyszę jego głos to mam ochotę się wydrzeć: "Podawać amunicję! Namierzyłem ****** reptyla!" Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 04 lut 2011, 11:38 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Komisja Trójstronna - "Trilateral"

Komisja ta podobnie jak Klub Bilderberg składa się ze staranie wyselekcjonowanych 200 osób. Pierwsze promienie i odblaski utworzenia Trójstronnej pojawiły się w 1970 roku wraz z opublikowaniem książki Between two ages (Między dwoma epokami) Zbigniewa Brzezińskiego, w której proponuje ukierunkowanie społeczeństw rozwiniętych krajów zachodnich oparte na filarach USA, Europy i Japonii. Jeżeli przeciągnie się linię przez te filary, to otrzyma się wielki trójkąt skąd bierze się nazwa Komisji Trójstronnej, którą nazwano ostatnie kontakty Dawida Rockefellera na czele potężnego Chase Manhattan Bank, założyciela CFR, inicjatora Bilderbergu i stu innych instytucji finansowych z Maxem Konhstamem; dawnym prezydentem Komitetu Jean Monnetem i z George Franklinem. Na tym spotkaniu szukano nowych kontaktów regionalnych między rejonami, które są zaawansowane w postępie techniczno-naukowym. W marcu 1973 r. miała miejsce konferencja europejsko-amerykańska zorganizowana przez Ruch Europejski z rezolucją końcową: „utworzyć między Ameryką i Wspólnotą Europejską otwarty i szczery dialog na temat wszystkich podstawowych problemów i metod ożywienia kontaktów" Komisja Trójstronna zaczęła działać od lipca 1973 r. i składa się z 200 osób, mając spotkania co 9 miesięcy oraz komitet wykonawczy składający się z 32 osób i zbierający się 2 razy w roku. Członkowie Komisji Trójstronnej pochodzą z różnych środowisk: międzynarodowych banków, finansów, przemysłu o charakterze wielonarodowym, ze środowiska politycznego, intelektualnego i ze środków masowego przekazu. Stanowią elitę trzech rozwiniętych rejonów świata: USA, Europa (specjalnie Niemcy) i Japonia. Komitet wykonawczy miał pierwsze zebranie w Tokio 23 października 1973 r. i członkowie japońscy zwrócili uwagę na to, że należy zachować ostrożność w deklaracjach i publikacjach komisji. Faktem jest, że pojawienie się Komisji Trójstronnej zostało ogłoszone przez środki przekazu w taki sposób, jaki nigdy nie był zastosowany w stosunku do innych grup nacisku. Należy przypuszczać, że jeżeli chodzi o prezentację na zewnątrz, to porzucono element tajności, który jest utrzymywany w innych elitarnych grupach świata kapitalistycznego. Nie wiadomo jednak, czy to oznacza porzucenie zasad działania masonerii, albo służy do ukrycia decyzji podejmowanych w mroku loży. Dopiero wybranie członka Komisji Trójstronnej Jimmy Cartera spowodowało zainteresowanie środków masowego przekazu tą organizacją. Siedziba tego potężnego klubu elity zachodniej znajduje się w biurze numer 703 w budynku Fundacji Carnegie, na Drugiej Avenue numer 46 na Manhattanie niedaleko siedziby ONZ. Organizacja wydaje co trzy miesiące biuletyn pod nazwą „Trialogue", wychodzący w małym nakładzie, wysyłany do członków i niektórych instytucji lub grup, aby sprawdzić wpływ swoich idei. Pierwsze numery zostały opracowane przez ekspertów i specjalistów mających ten sam punkt widzenia i zawierały między innymi tytuły: Kryzys współpracy międzynarodowej; Nowy system dla oceanów; Strategia dla działalności międzynarodowej; Kryzys demokracji; W kierunku nowego systemu walutowego świata.

Do czego służy Komisja Trójstronna ?

Dobrze byłoby poznać od wewnątrz tę organizację na podstawie tekstów napisanych przez jej członków: Jaquesa Chiraca, Raymonda Barra, Pedrola Riusa i innych. W numerze 9 „Trialogue" podano:

„Komisja Trójstronna została założona w 1973 r. aby propagować idee ścisłej współpracy między trzema rejonami świata w celu rozwiązywania wspólnych problemów, szukania lepszego zrozumienia tych problemów przez opinię publiczną i stworzenia w tych rejonach doświadczenia wspólnej pracy."

Według oświadczenia George'a Franklina, inspirowanego przez Rockefellera, sekretarza komisji dla Stanów Zjednoczonych i Kanady, opublikowanego w magazynie włoskim:

„Komisja Trójstronna była pomysłem Dawida Rockefellera, ale prawdziwym architektem tej idei był Zbigniew Brzeziński."

I w tej samej publikacji podano myśl Brzezińskiego, żeby utworzyć:

„grupę o mocy intelektualnej i finansowej, najsilniejszej jaka kiedykolwiek istniała na świecie."

Dalej Brzeziński mówi o pracy Komisji Trójstronnej:

„dążenie w kierunku systemu światowego, który rozciąga się równomiernie we wszystkich częściach świata, gdzie władza jest w rękach komunistycznych rządów".

Będąc w 1975 r. w Japonii w Kyoto Brzeziński wypowiada się za istnieniem kierownictwa światowego na bazie współistnienia, dominacji sowieckiej i Związku Atlantyckiego ponad rywalizacją ideologiczną. Wybitny dyplomata japoński odpowiada w czerwcu 1977 r.:

„Żaden członek naszego rządu nie należy do Komisji Trójstronnej, jednak niektóre potężne firmy z naszego kraju należą do niej. I Komisja chce przekazać swoje pomysły i propozycje w naszych programach."

P. Villemarest twierdzi, że: „Komisja Trójstronna reprezentuje cały kapitał międzynarodowy. Nie jest to prawdą, ponieważ istnieją kraje takie jak Brazylia, Australia, Afryka Południowa, które są bogate w surowce i źródła energii, a nigdy nie zostały zaproszone. Komuniści nie mogą poważnie atakować tych, którzy pozwalają aby przetrwał Wschód sowiecki pomimo błędów technologicznych i polityki wadliwego wyżywienia. Trzeba przypomnieć wielu osobom, że 70% kredytów przydzielonych dla imperium sowieckiego pochodziło z grup i firm związanych z Komisją Trójstronną. Autor twierdzi, że nie można stawiać przeszkód polityce odprężenia, tak bezsensownie utrzymywanej w pewnym momencie przez wielki kapitał i należy zgodzić się z tym, co robi ZSRR, ponieważ w przeciwnym razie może on zaniechać płacenia długów. I jeżeli będzie decyzją poważną wstrzymanie dla ZSRR pomocy ze strony zachodniego świata finansowego, to jeszcze poważniejszą sprawą będzie to, że magnaci nie otrzymają zysków ze swojego handlu z komunistami. Oto inne oświadczenie Brzezińskiego w Kyoto:

„Oś podstawowych konfliktów nie znajduje się teraz między światem zachodnim i światem komunistycznym, tylko między krajami rozwiniętymi i nierozwiniętymi."

Przez różne teorie wytworzone przez szare komórki mózgowe Cartera i dyrektora Komisji Trójstronnej Zbigniewa Brzezińskiego, następcy Kissingera, powstała wizja nowego świata, która została przyjęta z wielkim entuzjazmem przez technokratów i futurologów, którzy mają wpływ na bankierów i na przemysłowców. Oto przykład:

„W najbliższych 30 latach około 300 głównych koncernów międzynarodowych będzie kontrolować światowy rynek produktów konsumpcyjnych."

Po spotkaniu w Davos w 1971 r. Komitet Monneta domaga się żeby:

„Europejska Wspólnota Gospodarcza przedsięwzięła kroki, aby znaleźć formy regularnej konsultacji z ZSRR na temat spraw gospodarczych będących przedmiotem wspólnego zainteresowania."

Nie należy uważać idei Brzezińskiego w jego książce Między dwoma epokami za ekstrawagancką i nie można sprawdzić czy pisząc nie był pod wpływem alkoholu albo narkotyków, kiedy pisze:

„Marksizm jest zwycięstwem rozumu nad wiarą i reprezentuje etap żywotny i twórczy w dojrzewaniu uniwersalnej wizji człowieka."

W innej swojej pracy Alternatywa na kryzys pisał:

„Zachęcanie krajów Wschodu do odłączenia się od ZSRR nie będzie, bez wątpienia, służyło interesom pokoju."

Ponieważ powstanie zachwianie równowagi albo odwrót komunizmu co jest wbrew planom Komisji Trójstronnej i liberalnej lewicy, ostatnio zademonstrowano nieistniejącą współpracę z Polską, która chciała uniezależnić się od wpływów komunistycznych, aby osiągnąć dobrobyt i sprawiedliwość. Komisja Trójstronna tylko wtedy krytykuje komunizm kiedy on się nie chce integrować w typ socjalizmu, który odpowiada „Establishmentowi". Po przeczytaniu książek Brzezińskiego przestaje dziwić, że jeden z jego współpracowników Huthington, który za czasów Cartera nadzorował Radę Bezpieczeństwa Narodowego, powie:

„Jest niedopuszczalne niezidentyfikowane rozprzestrzenianie się demokracji... Intelektualiści, którzy wyrażają niezadowolenie z korupcji, materializmu, podporządkowania rządów demokratycznych kapitalizmowi monopolistycznemu Stanowią niebezpieczeństwo nie mniejsze ani mniej poważne od partii komunistycznych z przeszłości."

Mówi się że nie jest prawdą, iż Komisja Trójstronna rządziła w administracji Cartera, tylko prawdą jest, że Komisja Trójstronna jest administracją Cartera.

W 1945 r. pisarz George Bernanos przepowiedział:

„Po gospodarce kierowanej mamy demokrację nadzorowaną. Ten system racjonalistyczny i materialistyczny jest nie tylko nieludzki, ale skazuje wszystkie małe, średnie i duże przedsiębiorstwa na wejście w jarzmo planowania produkcji i konsumpcji."

Aby dojść do globalizmu pokroju socjalistycznego, Komisja Trójstronna musi osiągnąć 3 cele: eliminację suwerenności narodów, wzmocnienie krajów rozwiniętych łącznie z ZSRR i ochronę ich przed trzecim światem oraz kontrolę organów informacji światowej. Przez pomyłkę rozdano około 400 broszurek wśród osób nie związanych z Komisją Trójstronną. Broszurka nosi tytuł Kryzys demokracji. Mówi się w niej, że:

„Trzeba doprowadzić do przekazania rządowi prawa i możliwości zatrzymania wszystkich informacji u swego źródła."

Brzeziński zapewnia, że:

„Władza realna będzie ostatecznie należała do tych, którzy nie tylko mają dane, ale również kontrolują informację, mogąc szybko wydedukować z niej wszystkie możliwe dedukcje."

W broszurce Komisji Trójstronnej jest teza, że jest ona narzędziem operacyjnym „Establishmentu". Również, że nie porzucono infiltracji masońskiej ożywionej przez tajne kręgi rasizmu syjonistycznego. Celem jest utrzymanie na zawsze, bez żadnej opozycji, całkowitej władzy. Receptą na to jest rząd globalny. Aby to osiągnąć, należy przekonać kraje rozwinięte, że muszą współpracować i zapomnieć o różnicach ideologicznych, o drobiazgach, jeżeli chcą korzystać z postępu i konsumpcji. Współpraca bardzo dziwna: pozbycie się nacjonalizmów, zredukowanie demokracji, kontrola środków informacji. Współpraca jest koniem do bitwy dla globalistów, aby pokonać nacjonalistów i cywilizację zachodnią, które są główną przeszkodą w zainstalowaniu rządu globalnego. Odkłamany został obraz Komisji Trójstronnej jako organizacji charytatywnej, współpracy narodów rozwiniętych dla pomocy tym, którzy chcą wyjść z zapaści społeczno-ekonomicznej.

Postacie związane z Komisją Trójstronną miały błyskotliwe awanse: Raymond Barre, były wiceprezydent Komisji Trójstronnej i profesor na uniwersytecie zostaje ministrem gospodarki i premierem; Jimmy Carter, z gubernatora Georgii i członka komisji na prezydenta USA; Walter Mondale, senator - na wiceprezydenta USA; Cyrus Vance, udziałowic w firmie „Simpson, Thatcher and Barlett" na sekretarza stanu; Harold Brown, prezydent Instytutu Technologii na ministra obrony; Zbigniew Brzeziński, przewodniczący Komisji Trójstronnej - na doradcę w Białym Domu do spraw bezpieczeństwa narodowego i spraw zagranicznych. Carter miał w swojej administracji ponad 30 osób z Komisji Trójstronnej. A co się wydarzyło z Reaganem? Polityka Reagana, przeciwna polityce Cartera, nazywana nacjonalistyczną i populistyczną, przeciwko wpływom wielkiego biznesu i establishmentu. Doradcy Reagana pochodzili z administracji Nixona: George Schultz, Charles Walker, Alan Greenspan, James Lynch (CFR, Worid Bank), Walter Briston (City Bank), Jack Kemp (lobby syjonistyczne). Co najmniej połowa lub więcej spośród nich byli ludźmi, którzy mają kontakty z doradcami spekulantów z Wali Street. W czasie kiedy generał Alexander Haig, uczeń Kissingera, był sekretarzem stanu wprowadził do administracji ludzi z CFR i z lobby syjonistycznego. Dobrze ulokowani i ze swobodą działania, ludzie w administracji są zwolennikami rządu globalnego i narzucają formę kolektywistyczną w gospodarce i karykaturę demokracji w polityce i społeczeństwie. Roland Reagan oskarżył publicznie 18 osób z otoczenia Cartera związanych z globalizmem i Komisją Trójstronną o porzucenie pozycji zachodnich w Afryce, o recesję amerykańską w dziedzinie zbrojeń i o ruinę Iranu. Reagan nie wszedł w konflikt ze spekulantami z powodu obietnic danych wyborcom. Również przy pomocy obietnic starał się przyciągnąć lobby syjonistyczne, które miało duże znaczenie w świecie gospodarczym. Otrzymał 39% głosów wyborców syjonistycznych, ale dał te same obietnice co przedtem Carter.

Literatura:

1. J.A.Cervera - Pajęczyna władzy - Wrocław 1997.


http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/wladza/wladz8.html

Cytuj:
PSYCHOPATIA w amerykańskiej polityce

Wykorzystując metody psychologiczne i fizyczne koniecznym będzie postępować ze społeczeństwem tak, by utrzymać je w letargicznym uśpieniu... Prawda, utrzymywana w tajemnicy do dzisiaj, wygląda zupełnie inaczej...


Psychopatia to zaburzenie struktury osobowości, które w najprostszych słowach można określić jako „uporczywe dążenie po trupach do celu”. Szacuje się, że przypadłość ta dotyka około 2-3% każdego społeczeństwa. Liczba ta jednak wydaje się poważnie zaniżona, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że psychiatria nigdy nie czyniła obiektem swoich zainteresowań najwyższych sfer zachodniego społeczeństwa. Okazuje się jednak, że jeśli dążymy po trupach do celu, a cel zostaje osiągnięty i oprócz władzy daje nam przywilej bezkarności, wówczas nie jesteśmy klasyfikowani jako psychopaci ale najczęściej jako wybitni ludzie sukcesu. Stąd zresztą idiomatyczne wyrażenie: „cel uświęca środki”.

Przy odrobinie wnikliwości każdy z nas jest w stanie zauważyć, że współczesne społeczeństwo przemysłowe stanowi hierarchię stworzoną i zarządzaną przez ludzi z silnymi zaburzeniami psychopatycznymi. Do tych zaburzeń zalicza się tzw. defekt emocjonalny polegający na braku odruchów moralnych i braku empatii (czyli umiejętności wyobrażenia sobie stanu emocjonalnego innych), skłonność do agresji, upośledzenie związków polegające na budowaniu relacji opartych na przydatności innych do własnych celów oraz zubożone życie psychiczne kompensowane przez narcyzm czyli umiłowanie siebie. Można by powiedzieć – podstawowy zestaw atrybutów osobowościowych każdego polityka, maklera giełdowego czy zarządcy korporacji. Wszystkie te skłonności są w istocie najbardziej charakterystycznymi wyróżnikami współczesnej kultury korporacyjnej, w której masowo indoktrynowani jesteśmy w duchu tzw. „pożytecznego egoizmu”, lingwistycznej perełki, jaka z pewnością nie uszłaby uwadze George’a Orwella.

„Idealną sytuacją dla każdego człowieka – tłumaczył kiedyś laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii James Buchanan – jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze
do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników”.[1] Pozostawmy komentowanie tej wypowiedzi lekarzom
i innej maści „ekspertom” i wyciągnijmy z niej tylko jedną oczywistą konkluzję: współczesna zachodnia kultura polityczna jest wytworem psychopatów.

Mało kto obnażał dolegliwości psychiczne amerykańskiej klasy politycznej w sposób bardziej wyrazisty i łatwiejszy do zdiagnozowania niż Zbigniew Brzeziński. W roku 1970 opisywał przyszłość Zachodu w erze technokracji w książce „Between Two Ages” słowami szokującymi każdego zdrowo myślącego mieszkańca planety: „nad społeczeństwem dominować będzie elita, (...) która, dla osiągnięcia swoich politycznych celów, nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją”.[2] W stwierdzeniu tym każdy myślący człowiek potrafi odczytać podstawowe symptomy psychopatii: nieumiejętność podporządkowania się normom społecznym, skłonność do kamuflażu, brak poczucia lęku i winy oraz chęć realizacji własnych, paranoicznych i niezrozumiałych dla innych celów z wykorzystaniem innych ludzi.

W 1973 r. na prywatną prośbę Davida Rockefellera Zbigniew Brzeziński przyczynił się do stworzenia elitarnej organizacji biznesowej o nazwie Komisja Trójstronna, której celem była integracja trzech regionów władzy gospodarczej tj. obszarów kontrolowanych przez wpływy japońskie, europejskie i amerykańskie pod wspólnym zarządem światowej elity przemysłowej.

Trzy lata później, gdy Ameryka obchodziła 200 rocznicę podpisania swojej historycznej deklaracji, mówiącej, że „wszyscy ludzie stworzeni są równymi”, grupa intelektualistów z Komisji Trójstronnej opublikowała raport zatytułowany „Zarządzanie Demokracjami”, w którym otwarcie podważono fundamentalne ideały amerykańskiej rewolucji. Jeden fragment, poświęcony Stanom Zjednoczonym, pt. „The Democratic Distemper”, napisany został przez harwardzkiego politologa Samuela Huntingtona, który alarmował, że „w latach 60. byliśmy świadkami drastycznego wzrostu demokratycznego zaangażowania w Ameryce”. Wyrażał poważne zaniepokojenie faktem, że „nastąpił zauważalny wzrost świadomości politycznej wśród ludności czarnej, indiańskiej, meksykańskiej, białych grup etnicznych, studentów oraz kobiet, z których wszyscy jednoczyli się i organizowali w nowych strukturach…”, co – budząc zaniepokojenie establishmentu – prowadziło do „umacniania się idei równości jako celu w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym”. „Istotą demokratycznego zaangażowania lat 60. – jak z przerażeniem podkreślał Huntington – było powszechne zagrożenie dla istniejącego systemu władzy”. Wyjaśniał dalej, że „skuteczne działanie demokratycznego systemu politycznego zazwyczaj wymaga pewnego stopnia zobojętnienia i braku zaangażowania ze strony jakiejś części ludności. W przeszłości w obrębie każdego demokratycznego społeczeństwa istniała mniejsza lub większa część populacji, która nie uczestniczyła aktywnie w polityce. Ten brak zaangażowania jest sam w sobie niedemokratyczny – przyznawał harwardzki politolog – jednak stanowi on jeden z czynników umożliwiających skuteczne funkcjonowanie demokracji”.[3] Podkreślmy jednak: demokracji urojonej w umysłach psychopatów, czyli demokracji zarządzanej przez elitę, której zależy na tym, abyśmy nie interesowali się polityką. Bo elita chce nami rządzić. Chce nad nami dominować i to za wszelką cenę, tak jak psychopaci, z pomocą
wszelkich dostępnych środków, nie wyłączając kłamstwa ani przemocy. „Tajemnica i oszustwo są nieodłącznymi atrybutami rządzenia”, pisano w raporcie Komisji Trójstronnej.[4] Bo Zachód podbił świat dzięki „przewadze w stosowaniu zorganizowanej przemocy” [5] czyli dzięki zachowaniom identyfikowanym przez psychiatrów jako psychopatyczne, a charakteryzującym się brakiem odruchów moralnych i empatii, agresywnością, eksploatacją innych, gwałceniem norm społecznych oraz głębokim rasizmem, będącym specyficzną odmianą europejskiego narcyzmu.

W roku 1998 r. Zbigniew Brzeziński udzielił wywiadu redaktorowi francuskiego magazynu
Le Nouvel Observateur, w którym ze zdumiewającą szczerością ujawnił metody działania władz USA w przygotowaniu wojny w Afganistanie. „Zgodnie z oficjalną wersją historii – tłumaczył Brzeziński – pomoc CIA dla Mujahedinow [oskarżanych dziś przez Zachód o terroryzm] rozpoczęła się w latach 80., a wiec po tym, jak sowieci najechali na Afganistan 24.12.1979 r. Ale prawda, utrzymywana w tajemnicy do dzisiaj, wygląda zupełnie inaczej. – podkreślał wyraźnie wielki Zbig – W rzeczywistości to 3 lipca 1979 r. prezydent Carter podpisał pierwszy rozkaz tajnej pomocy dla przeciwników prosowieckiego reżimu w Kabulu. I tego samego dnia wystosowałem do prezydenta list, w którym wyjaśniałem, że moim zdaniem ta pomoc wywoła zbrojną interwencję sowiecką.”

Tak też się stało. Gdy Rosjanie jednak usprawiedliwiali się, że powodem rozpoczętej interwencji zbrojnej była chęć przeciwstawienia się tajnym operacjom USA w Afganistanie, „nikt temu nie wierzył. A jednak była to prawda” – kontynuował francuski redaktor, zadając Brzezińskiemu pytanie, czy „nie ma z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia”.

Na to intrygujące pytanie moralne Brzeziński odpowiedział ze zdziwieniem: „Skąd wyrzuty sumienia? Tajna operacja była przecież doskonałym pomysłem. Spowodowała, że Rosjanie zostali wciągnięci w pułapkę afgańską, a pan chce abym miał z tego powodu wyrzuty sumienia? (...) Mieliśmy wtedy sposobność dania Rosjanom ich wojny wietnamskiej. Przez blisko 10 lat Moskwa zmuszona była prowadzić wojnę, na którą nie było jej stać, wojnę, która spowodowała demoralizację i ostatecznie załamanie się sowieckiego imperium.”

”Ale nie ma pan wyrzutów sumienia – pytał z niedowierzaniem francuski dziennikarz – że wspieraliście islamski fundamentalizm, wysyłaliście broń i szkoliliście przyszłych terrorystów?” „Co jest ważniejsze dla historii świata? – odparł wielki globalista – talibowie czy upadek sowieckiego imperium? Jacyś zbuntowani muzułmanie czy liberalizacja Europy Środkowej i zakończenie zimnej wojny?”[6]

Rzeczywiście, cóż warte jest życie „jakichś tam muzułmanów” dla dążących po trupach do celu strategów, owładniętych paranoiczną wizją amerykańskiej dominacji nad światem. Sprowokowana w całkowitej tajemnicy przed zachodnim społeczeństwem i z pełnym zaangażowaniem rządu USA wojna, której rzekomo mieszkańcy Europy Wschodniej zawdzięczają swoją „wolność” – kosztowała życie ponad miliona obywateli Afganistanu, 5 milionów ludzi zmusiła do ucieczki do Pakistanu i Iranu, 2 miliony zmusiła do przesiedlenia w obrębie państwa. Jak podawały statystyki, 50% uchodźców całego świata w latach 80. stanowili Afgańczycy.[7] Ich państwo stało się też wtedy największym światowym producentem opium, z którego wytwarzana heroina służyła do finansowania tajnych operacji zbrojnych CIA, skutecznie skrywanych do dzisiaj przed opinią publiczną całego świata. Wtedy też powstała sponsorowana przez USA Al Kajda. I tak wyglądał rachunek m.in. za polską „wolność” wystawiony Afgańczykom przez naszego rodaka Zbigniewa Brzezińskiego, który niczego nie żałuje i dlatego nie może mieć też żadnych wyrzutów sumienia. Brak odruchów moralnych jest charakterystyczną cechą psychopatii.

Powinno być to już dla wszystkich jasne, że globalne interesy Stanów Zjednoczonych to prywatne rozgrywki biznesowe odizolowanych przez swe bogactwo od rzeczywistości najbardziej wpływowych kręgów amerykańskiego przemysłu, do których w XX w. należała dynastia Rockefellers. Przyczyniła się do powstania trzech prestiżowych organizacji, kreujących strategie polityczne dla świata: Council on Foreign Realtions, Trilateral Commission i Bilderberg Group. Brzeziński, będący zaufanym strategiem Davida Rockefellera, należał do każdej z nich. Jego głównym zadaniem było planowanie konfliktów zbrojnych w obszarach o ważnym znaczeniu strategicznym dla Stanów Zjednoczonych. Świadczą o tym jego własne wypowiedzi publiczne, jak m.in. ta z 1979 r., kiedy przyznał w wywiadzie, że „zabiegał w Chinach o wspieranie Pol Pota” i „zachęcał Tajlandię do popierania [Czerwonych Khmerów]. (...) Pol Pot był odrażający. Nie moglibyśmy go popierać. Ale Chiny mogły”.[8]

Rozboje polityczne Stanów Zjednoczonych w Azji są do dziś przedmiotem niezrozumienia dla większości obywateli zachodnich demokracji, którzy dzięki doskonale zorganizowanym i kosztownym programom PR utrzymywani są w spokoju i zadowoleniu. David Rockefeller w swoich wspomnieniach wydanych w 2002 r. otwarcie podkreślał, że był gorącym zwolennikiem prowadzenia wojny w Wietnamie bo, jak przyznawał, „gdyby nie amerykańska interwencja, cała południowo-wschodnia Azja wpadłaby w sferę komunistycznej dominacji Chin”. Z dumą pisał jednak w tej samej książce, że w roku 1973 był „pierwszym amerykańskim bankierem, który w Chinach (...) podpisał porozumienie, czyniące Chase Manhattan Bank
pierwszym amerykańskim bankiem, który nawiązał współpracę z Bankiem Chin”.[9] Jego bank wspomagał więc kredytami rozwój chińskiego przemysłu. Tego samego roku na łamach New York Times pisał, że „bez względu na koszty, jakich wymagała rewolucja chińska, widoczne są jej pozytywne efekty, nie tylko w budowie bardziej wydajnej i zaangażowanej administracji ale również w wytworzeniu wysokiego morale i realizacji celów społecznych. Ogólny postęp socjalny i ekonomiczny jest również zdumiewający... społeczny eksperyment w Chinach, jaki dokonał się pod wodzą przewodniczącego Mao jest jednym z najbardziej znaczących i pomyślnych w historii” – nauczał swój naród Rockefeller.[10]

Na przełomie XX i XXI w. elity przemysłowe przygotowywały się do Nowego Porządku Świata, na temat którego w 1995 r. na jednej z elitarnych konferencji w Fairmont Hotel w San Francisco, prowadzono pragmatyczne dyskusje zdominowane przez dwa enigmatyczne określenia: „20:80” i „tittytainment”. Według analiz, dokonanych na potrzeby przemysłu, w XXI w. światowy system ekonomiczny potrzebować będzie zaledwie 20% populacji świata by wydajnie funkcjonować. Pozostałe 80% stanowić będzie niezatrudniony i wykluczony z życia gospodarczego margines. „Tittytainment” (będący wykreowanym przez Brzezińskiego złożeniem słów „tits” i „entertainment”, czyli „cycki” i „rozrywka”) ma stanowić mechanizm kontroli i łagodzenia społecznych frustracji i protestów, jakich nie będzie można uniknąć w dalszym rozwoju cywilizacji przemysłowej. Brzeziński sugerował, że wykorzystując metody psychologiczne i fizyczne koniecznym będzie postępować ze społeczeństwem tak, by utrzymać je w letargicznym uśpieniu, podobnym do tego, w jakim podczas karmienia piersią pozostaje niemowlę. Oto do jakich zaburzeń prowadzi niczym nie skrępowana władza.[11]

Choć David Rockefeller z optymizmem podkreślał, że stojąc u progu „globalnej transformacji, potrzebujemy jedynie poważnego, światowego kryzysu, by narody zaakceptowały Nowy Porządek Świata”, organizacja tego przedsięwzięcia wymagała solidnego przygotowania. W książce „The Grand Chessboard” Brzeziński tłumaczył, że utrzymanie dominacji nad światem może wywołać falę sprzeciwu ze strony coraz bardziej zróżnicowanej kulturowo Ameryki, chyba że opinia publiczna zostanie postawiona w obliczu „poważnego i powszechnie odczuwalnego zagrożenia zewnętrznego”. I takim właśnie okazał się wkrótce światowy terroryzm zainicjowany teatralnym przedstawieniem 11 września. Technika stwarzania zagrożeń jest ważnym mechanizmem „imperialnej mobilizacji”, którą doskonale od lat promuje wielki mentor amerykańskiej geostrategii, a obecny doradca prezydenta Obamy. Kreśląc przyszłość głównego konfliktu skupił swoją uwagę na regionie Azji Środkowej, gdzie zlokalizowane są ostatnie znane, największe zasoby gazu ziemnego i ropy naftowej. Kontrola eksploatacji tych złóż stanowić ma centralny punkt uwagi amerykańskiej geostrategii politycznej i militarnej, której ostatecznym celem jest wywołanie konfliktu zbrojnego z udziałem Chin i Rosji. W książce dedykowanej swoim studentom, „by pomóc im kształtować przyszły świat”, Brzeziński zaprezentował ciekawy sposób widzenia rzeczywistości. Obracając mapę do góry nogami zaproponował uczniom, by „ze świeżym spojrzeniem” potraktowali kontynent azjatycki po prostu tak jak patrzy się na szachownicę, na której „rozegrana zostanie partia o globalną dominację”, w grze, w której, jak pisał, „Ameryka jest zbyt silna, by pozostać niezaangażowaną”.[12]

Na podstawie tej krótkiej opinii, wydanej przez głównego imperialnego stratega, można tylko wnioskować, że paranoiczne wyobrażenie swojej siły, któremu towarzyszy lęk przed jej utratą jest źródłem psychopatycznych zachowań. I to właśnie one są istotą naszej cywilizacyjnej udręki.



Zbigniew Jankowski


PRZYPISY________________________________
[1] N. Chomsky, Powers and Prospects. Reflections on Human Nature and Social Order, South End Press, Boston, 1996, s. 78;
[2] Z. Brzeziński cytowany w W. Engdahl, Seeds of Destruction. The Hidden Agenda of Genetic Manipulation, Global Research, 2007, s. 42, 40; użyte w książce Brzezińskiego, Between Two Ages. America’s Role in the Technetronic Era słowo ‘technetronic’ nie istnieje w języku polskim, charakteryzuje ono stosowanie technologii w powiązaniu z elektroniką do rozwiązywania problemów społecznych gospodarczych i politycznych;
[3] S. Huntington cytowany w H. Zinn, A People’s History of the United States, Harper Collins Publishers, 2003, s. 558-560.
[4] Fragmenty dokumentów
Komisji Trójstronnej, publikowane na stronach University of Colorado at Boulder, K.H. Lewis, Anxiety and Cynicism in the 1970s, www.colorado.edu/AmStudies/lewis/2010/anxiety.htm
[5] S. Huntington, The Clash of Civilizations and the Remaking of World Order, Simon and Schuster, 1996, s. 51;
[6] Z. Brzeziński w wywiadzie dla Le Nouvel Observateur, Paris, 15-21 January 1998, tłumaczenie angielskie dostępne na stronie: www.globalresearch.ca/articles/BRZ110A.html
[7] na podstawie wikipedia.org, „Soviet war in Afghanistan”;
[8] Z. Brzeziński cytowany w W. Blum, Państwo zła, Refleksje, Warszawa, 2003, s. 114, z art. Public Affairs, New York, 1998, s. 435.
[9] D. Rockefeller, Memoirs, Random Hause Trade Paperbacks, 2003, s. 332, 242.;
[10] D. Rockefeller, From a China Traveler, The New York Times, 10.8.1973, cytowany w D. Cuddy, Secret Records Revealed, Heartstone Publishing Ltd, 1999, s. 117-118;
[11] H.P. Martin & H. Schumann, The Global Trap: The Globalization and the Assault on Prosperity and Democracy, Zed Books London & New York, 1997, s. 1-4;
[12] Z. Brzeziński, The Grand Chessboard: American Primacy and its Geostrategic Imperatives, Basic Books, 1997, s. 125, 211.


http://www.ithink.pl/artykuly/aktualnosci/swiat/psychopatia-w-amerykanskiej-polityce/

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lip 2011, 16:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Brzeziński: zamieszki uderzą w Amerykę.
Paul Joseph Watson, Prison Planet.com
USA
2011-07-08
Polityka
Zbigniew Brzeziński, który czterdzieści lat temu pisał książki o ściśle kontrolowanym społeczeństwie przyszłości, w którym populacja będzie ujarzmiona przez technokratyczne elity, pojawił się wczoraj w MSNBC Morning Joe aby przewidywać, że wkrótce w Ameryce wybuchną niepokoje społeczne organizowane przez klasę średnią pozbawioną wpływu na wydarzenia polityczne.

phpBB [video]


Visit msnbc.com for breaking news, world news, and news about the economy
"Nie chcę być prorokiem zagłady - i nie sądzę, abyśmy się do niej zbliżali - ale myślę, że przesuwamy się w kierunku intensyfikacji społecznych konfliktów, wrogości społecznej, niektórych form radykalizmu i wzrostu przekonania, że to nie jest sprawiedliwe społeczeństwo", powiedział Brzeziński, dodając, że niepokoje społeczne rozpoczną się gdy niższa klasa średnia zostanie dotknięta przez gospodarcze reperkusje i wzrost bezrobocia.

Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego przewiduje "bardzo poważne międzynarodowe niepokoje" będące rezultatem zmagań z głębokim kryzysem finansowym w Stanach Zjednoczonych, Europie i Japonii, będących trzema tradycyjnymi filarami globalnej gospodarki.

Brzeziński jest przy tym całkowicie obłudny mówiąc, że odczuwa zaniepokojenie związane z "różnicami" i "sprawiedliwym społeczeństwem", podczas gdy bogaci się bogacą a klasa średnia staje się coraz biedniejsza. Jest całkowicie obłudny biorąc pod uwagę fakt, że cztery dekady temu napisał książki praktycznie opowiadające się za system, w którym wąskie grupy elit będą bezwzględnie kontrolować i dominować nad resztą ludzkości.

Jednak nie jest to pierwszy raz kiedy Brzeziński wyraża obawy, związane z rosnącą wściekłością spowodowaną pozbawieniem obywateli wpływu na wydarzenia polityczne, gospodarcze i społeczne, co może zagrozić istniejącej strukturze władzy.

Podczas przemówienia dla CFR w Montrealu w zeszłym roku, Brzeziński, regularny uczestnik elitarnych spotkań Grupy Bilderberg, ostrzegł przed "globalnym politycznym przebudzeniem", obejmującym głównie młodych ludzi w krajach rozwijających się, które grozi obaleniem istniejącego porządku międzynarodowego.

phpBB [video]


"Po raz pierwszy w historii, niemal cała ludzkość jest politycznie aktywna, politycznie świadoma i świadomie współdziałająca... Globalny polityczny aktywizm jest zdeterminowany przez wzrost dążeń do osobistej godności, poszanowania różnorodności kulturowej i możliwości ekonomicznych w świecie boleśnie naznaczonym przez wspomnienia wielowiekowej kolonialnej i imperialnej dominacji" powiedział Brzeziński.

Ponieważ taki ruch stanowi zagrożenie dla monopolu władzy uprzywilejowanych środowisk, do których należy Brzeziński, można jedynie stwierdzić, że była to forma potępienia takiego stanu rzeczy. Jako jeden z głównych architektów "istniejącej globalnej hierarchii", do której również odnosił się w przemówieniu, Brzeziński sam może czuć się zagrożony, jeśli elity stracą możliwość kontrolowania światowych zdarzeń co podkreślił w wywiadzie dla MSNBC.

"Ludzkość jest obecnie politycznie rozbudzona i podekscytowana", powiedział Brzeziński podczas zeszłorocznej mowy, dodając, że to w połączeniu z podzielonymi elitami "tworzy, o wiele bardziej trudny kontekst dla działań każdej potęgi, w tym obecnie wiodącej siły na świecie, tj Stanów Zjednoczonych."

Brzeziński jest zwolennikiem skrajnie kontrolowanego społeczeństwa rządzonego przez technokratów, dlatego perspektywa aktywnej klasy średniej mogącej aktywnie walczyć przeciw elitom nie jest czymś co mógłby przyjąć z zadowoleniem.

W swojej książce “Pomiędzy dwoma Wiekami: Rola Ameryki w erze technotronicznej.” (ang. Between Two Ages: America’s Role in the Technetronic Era.) napisanej w 1970 roku napisał: “System jest bezpośrednio wynikiem impaktu technologii (na społeczeństwo), i zawiera w sobie powstanie bardziej kontrolowanego i kierowanego społeczeństwa. Takie społeczeństwo będzie kontrolowane przez elity pozbawione wszelkich tradycyjnych etycznych ograniczeń. Takie Elity nie zawahają się przed wykorzystaniem najnowszych technologii dla własnych celów, aby wpływać na opinie ludzi i utrzymać społeczeństwo pod ciągłą kontrolą.”... “Wkrótce będzie możliwe prowadzenie niemal ciągłego nadzoru nad każdym obywatelem i utrzymanie stałe uaktualnianych akt zawierających nawet najbardziej osobiste dane obywateli. Akta te będą podlegały szybkiemu wglądowi przez władze."

Czy te cytaty brzmią jak słowa człowieka, który może wyrażać współczucie dla niekorzystnej ekonomicznej sytuacji społeczeństwa? Albo Brzeziński udaje podczas rozmowy, że nie jest człowiekiem bez skrupułów, albo nowy porządek świata, który pomógł zbudować staje się bardziej podatny na upadek nawet w sytuacji zwiększania presji na wściekłe i zdesperowane, coraz bardziej świadome społeczeństwo?

Link do oryginalnego artykułu: LINK


Czytaj dalej: Arabska wiosna + europejskie lato = światowe zimowe zamieszki.
Czytaj dalej: Depresja w USA.
Czytaj dalej: Nadchodzi katastrofa! Czy jesteś przygotowany?
Czytaj dalej: Globalne trendy strategiczne 2007-2035.
Czytaj dalej: Umysł nie posiada zapory. Wstęp do wojny technotronicznej.
Czytaj dalej: NBIC. Obraz świata w 2025 roku.
Czytaj dalej: Dlaczego przyszłości nas nie potrzebuje.


http://www.prisonplanet.pl/polityka/brzeziski_zamieszki,p1928723202

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lip 2011, 21:28 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1400
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lip 2011, 21:53 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 16 paź 2009, 20:30
Posty: 3
Płeć: kobieta
Witam,
Proszę zwrócić uwagę jak zmienia się twarz Brzezińskiego w 2:23 i 2:24 minucie filmu: Brzezinski: Middle Class Civil Unrest to Flare Up in USA (06 Jul 2011)
Pozdrawiam wszystkich



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lip 2011, 22:00 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 16 paź 2009, 20:30
Posty: 3
Płeć: kobieta
Podaje link do filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=OpTH2B99 ... r_embedded


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lip 2011, 22:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Obrazek

Cytuj:
Zbigniew Kazimierz Brzeziński

Ideolog globalizmu Zbigniew Kazimierz BrzezińskiIntelektualnym filarem oraz prawdziwym architektem Komisji Trójstronnej jest Zbigniew Kazimierz Brzeziński (ur. 28 marca 1928 r. w Warszawie) – wpływowy polityk amerykański polskiego pochodzenia, politolog uznawany za wybitnego znawcę problematyki międzynarodowej.

Gdy jego ojciec został konsulem generalnym Polski w Montrealu, w wieku 10 lat wyjechał do Kanady. Wybuch II wojny światowej, a także powojenna sowiecka okupacja Polski przesądziła o pozostaniu Zbigniewa Brzezińskiego na Zachodzie. W 1958 r. otrzymał obywatelstwo amerykańskie.Brzeziński studiował nauki polityczne i ekonomię na Uniwersytecie McGill w Montrealu, gdzie w 1950 r. uzyskał stopień magistra. Trzy lata później obronił doktorat z nauk politycznych na Uniwersytecie Harvarda, gdzie do 1960 r. był także wykładowcą. W 1961 r. Zbigniew Brzeziński został profesorem na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. Był twórcą powołanego tam Instytutu Badań nad Przemianami Międzynarodowymi. Uczestniczył także w pracach Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie.

W latach 1977-1981 Brzeziński był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji prezydenta USA Jimmy’ego Cartera i w tym czasie wywierał znaczący wpływ na amerykańską politykę zagraniczną. Z jego inicjatywy powołano Fundację Wolności, organizację, której oficjalnym celem jest wspieranie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Polsce.

Zbigniew Brzeziński jest doktorem honoris causa Katolickiego Uniwersytetu w Dublinie, Uniwersytetu Wileńskiego, a także Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, Akademii Obrony Narodowej oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Został odznaczony amerykańskim Medalem Wolności (1981 r.), Orderem Orła Białego (1995 r.), Orderem za Zasługi dla Ukrainy I klasy (1996 r.) i czeskim Orderem Masaryka I klasy (1998 r.).

Brzeziński jest uznawany za czołowego teoretyka globalizmu. Od kilkudziesięciu lat zabiera liczący się głos w dyskusji na temat kształtu amerykańskiej polityki zagranicznej. Jako jeden z pierwszych sformułował hipotezę o rozpadzie systemu komunistycznego w Europie Środkowej i Wschodniej. W jego opinii Europa Zachodnia nie może współdecydować o losach świata na równi z USA, ponieważ nie ma ku temu predyspozycji ani ekonomicznych, ani moralnych. – Unia Europejska rości sobie prawa do współdecydowania o losach świata, ale ani dziś, ani w dającej się przewidzieć przyszłości żaden Europejczyk nie wydaje się gotów umierać za Europę. Ani nawet za jej bezpieczeństwo płacić – stwierdził kilka lat temu Brzeziński, uznając, że jedynym gwarantem dla stabilności systemu międzynarodowego jest utrzymanie światowej hegemonii USA. Troszcząc się o zachowanie tego stanu rzeczy, zdecydowanie sprzeciwił się zbrojnej interwencji USA w Iraku. W jego przekonaniu wojna ta stanowi poważne zagrożenie dla nadrzędnej pozycji USA, która w planach globalistów jest głównym instrumentem narzucenia światu jednolitego rządu.

Zbigniew Brzeziński patronuje działalności krakowskiego Instytutu Studiów Strategicznych. Jego założycielem i prezesem jest członek władz krajowych i regionalnych Platformy Obywatelskiej oraz eurodeputowany Bogdan Klich. Przed wyborami, kiedy w niemal wszystkich mediach panowało przeświadczenie, że PO wygra wybory, Klich był uważany za głównego kandydata na przyszłego ministra spraw zagranicznych. Jest on także członkiem Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych w Londynie. Instytut Studiów Strategicznych jest sponsorowany przede wszystkim przez założoną przez George’a Sorosa Fundację im. Stefana Batorego, amerykańską fundację German Marshall Fund of the United States oraz trzy fundacje niemieckie – Fundację im. F. Naumanna, Fundację Konrada Adenauera oraz Fundację im. F. Eberta.

Głównym obszarem badań instytutu są „stosunki międzynarodowe ze szczególnym uwzględnieniem (…) problematyki bezpieczeństwa europejskiego, polskiej polityki wschodniej oraz polityki regionalnej w Europie Środkowej”. Krakowski instytut interesuje się także problematyką „polskiego sektora bankowego, międzynarodowych rynków finansowych oraz przemian gospodarczych”. W sferze praktycznej zajmuje się on szkoleniem polityków, naukowców, dziennikarzy oraz kadry zarządzającej przedsiębiorstwami i bankami.

Chociaż w wielu swoich pracach i wypowiedziach Zbigniew Brzeziński jawi się jako obrońca ładu moralnego (m.in. „Bezład”), to trudno jest określić jego wyznaniową identyfikację. Mimo iż wielokrotnie z uznaniem wypowiadał się o słudze Bożym Janie Pawle II, jednak nie wykazuje większego przywiązania do katolickich prawd wiary. Co więcej, jawi się jako zwolennik dogmatycznego rozmycia Kościoła katolickiego i stawia to jako „zadanie” dla pontyfikatu Ojca Świętego Benedykta XVI. – Co do takich kwestii wywołujących krytykę, jak kapłaństwo kobiet czy kontrola urodzeń, jest to sprawa do rozwiązania w następnym pontyfikacie. Sądzę, że w następnej fazie, kiedy spoistość Kościoła nie będzie głównym zagrożeniem, te problemy prawdopodobnie znajdą się na porządku dnia. Być może przyszły papież będzie mógł być wtedy bardziej elastyczny – powiedział w 2003 r. Brzeziński w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej. Wypowiedź ta doskonale pokazuje, na jakim fundamencie duchowym ma być zbudowany „nowy, wspaniały świat”.


http://oroasor.wordpress.com/2010/01/22/zbigniew-kazimierz-brzezinski-mason-33-stopnia/

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group