Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:39

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
Post: 22 paź 2010, 18:05 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Co mam na myśli, mówiąc o "kluczach prawdy"? Nic innego jak substancje zmieniające sposób postrzegania rzeczywistości, ale spokojnie bez krzyków, nie mam tu na myśli prawdziwych narkotyków takich jak amfetamina, kokaina, heroina, czy innych wysoce uzależniających substancji, których zażywanie grozi śmiercią i zjechaniem se życia. Mam tu na myśli co innego, czyli głównie marihuana, grzybki psylocybinowe, lsd, bądź dmt, czyli substancje psychodeliczne o praktycznym zerowym czynniku uzależniającym i nie stwierdzonym skutku śmiertelnym po przez przedawkowanie. Zresztą fakt faktem, wszystkie cztery, które wymieniłem nie są tak szkodliwe jak fajka, czy alkohol, które o dziwo są legalne, chociaż rocznie dają więcej trupów niż wojna w Afganistanie. Porównywanie fajki do maryhy, jest takie same jak porównanie rzygów do wody... za przeproszeniem. Paliłem maryhę, co czułem? Swobodę w myśleniu i stan rozkminki, który pozwolił mi zrozumieć parę rzeczy, poza tym nieźle pobudza wyobraźnię twórczą, oj i to bardzo. Dużo można znaleźć materiałów na temat "oświeceniowych" skutków lsd. Sam potwierdzę, gdyż zażyłem owy środek... co czułem? Nie da się tego opisać, spokój, który dawał wręcz rozkosz, problemy przestały mieć znaczenie, albo raczej problemy stały się tym, czym na prawdę były, czyli niczym. Ego poszło spać na dobre kilkanaście godzin, a następnego dnia, kiedy stan już odszedł, to mimo iż odszedł, dalej czułem niesamowity spokój. Niestety jednak, spokój odszedł, a pewne problemy wróciły, dziwne bo na fazie zdawałem sobie sprawę z tego, że przejmując się nimi robię z siebie głupka, ale mimo to wróciły i dalej się nimi przejmuje. Paliłem fajki... co czułem? Nic. Piłem alkohol... co czułem, że w przeciwieństwie do lsd ego nie idzie spać, a wręcz przeciwnie, przejmuje nade mną kontrolę, czego na drugi dzień żałowałem. Wiem też jednak, że dla tych, którzy mają w dupie duchowy rozwój lsd może tylko zaszkodzić i raczej takie osoby nie zrozumieją stanu, w którym się znajdują, ale dla poszukiwaczy prawdy lsd może być wielkim krokiem w tym kierunku. Co chcę powiedzieć... są na świecie środki umożliwiające nam zasmakowanie oświecenia, a jedyną ich wadą jest to, że to tylko zasmakowanie, czyli nie trwały stan, który ma nam pokazać jak piękne może być życie, jeżeli przestaniemy się przejmować i pozwolimy by ogarnął nas spokój, któremu tak na co dzień stawiamy opór. Najlepsze w lsd według mnie jest to, że uświadamia nam, że wcale nie trzeba go zażywać, aby być w identycznym stanie, jak po jego zażyciu, jedyne co wystarczy robić to przestać stawiać opór i pozwolić, aby miłość, która jest w nas, i która jest źródłem wszelkiego życia mogła z nas wybuchnąć tak, jak to nieraz robi gniew, strach, czy żal. Jestem ciekaw Waszych opinii... Waszych, czyli tych, co wiedzą coś na ten temat... wiedzą, czyli tych co próbowali, o ile ktoś taki się tu znajdzie.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 22 paź 2010, 18:05 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 paź 2010, 18:31 
http://davidicke.pl/forum/psychodeliki-gateway-dla-wiadomo-ci-t197.html

http://davidicke.pl/forum/narko-mani-t2873.html

Miłej lektury :tak: :winko:



Na górę
   
 
 
Post: 28 paź 2010, 12:37 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 sty 2010, 19:59
Posty: 206
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
...ja (może wstyd się przyznać), ale w dużej mierze przebudziłem się / przejrzałem na oczy, właśnie dzięki marihuanie... to od niej wszystko sie zaczęło... dzięki niej spojrzałem na świat z innej perspektywy...
...i tu miałem podobnie jak ty w przypadku lsd, czyli uświadomiłem sobie, że wcale nie trzeba jej zażywać, aby być w identycznym stanie, jak po jej zażyciu, jedyne co wystarczy robić to przestać stawiać opór i pozwolić, aby życiem kierowała miłość, a nie strach, stres, egoizm, pogoń za pieniędzmi... itp...
już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem aby tu o tym napisać...

...a lsd, grzybków czy innych halucynogenów niestety nie próbowałem do tej pory, bo nie mam dojścia... :bezradny:

...papierosów i alkoholu nigdy nie spożywałem... :dobani: szkoda organizmu...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 13:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2010, 11:28
Posty: 59
wszyscy którzy eksperymentując z trawka, grzybkami i tego typu podobne, pamiętajcie ze to tez obniża wibracje!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 16:46 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 24 paź 2010, 15:00
Posty: 13
aniusia pisze:
wszyscy którzy eksperymentując z trawka, grzybkami i tego typu podobne, pamiętajcie ze to tez obniża wibracje!


Calkowita racja. Ale zmieniaja te srodki również nasze Dna dochodzi do mutacji .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 18:02 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
duch swiatlosci pisze:
aniusia pisze:
wszyscy którzy eksperymentując z trawka, grzybkami i tego typu podobne, pamiętajcie ze to tez obniża wibracje!


Calkowita racja. Ale zmieniaja te srodki również nasze Dna dochodzi do mutacji .

Co to za kolejne bzdury :cooo?:
powtarzasz, kolejny raz powtórzoną informacje bawiąc się przy tym w kolejnego powtarzacza i zaznaczasz, że to całkowita racja. Praktyka pokazuje coś zupełnie innego i nie tylko w czasie działania psychodeliku.
Miałem kiedyś okazję przyjrzeć się aurze ludzi pod wpływem takich etnogenów jak min. kwas d-lizergowy, ich aury były wyrazistsze emanując kolorami od błękitu po fiolet, gdzie u innych osób widać było co najwyżej pastelową zieleń.
Aura to nie jedyne obserwacje, już na poziomie samej świadomości jest to wyraźnie zauważalne, do tego wiele barier i głębokich w druków wgranych przez społeczeństwo i kulturę które trzymają nas na niskim poziome jest przełamywanych, a przede wszystkim najpierw w ogóle zauważanych w sobie.
W takim stanie wibracje nie tylko się podnoszą one dosłownie potrafią eksplodować, widziałem znajomych co przedtem tylko meczyk i piwko, dosłownie płaczących w lesie, gdy się otworzyli na te przeżycia.
Albo jeszcze prościej czym są wysokie wibracje jakimi stanami się przejawiają u ludzi? Czy nie będzie to radość, przyjemność, kreatywność, miłość, pokojowość, życzliwość, wrażliwość na piękno i uczucia, świadomość, intensywniejsze procesy myślenia, a także odczuwanie na poziomach energetycznych. Skreśl mi te pozycje które nie mają związku ze stanem po użyciu etnogenu, a także po.
Bezwarunkowy dobrze napisał i podzielam jego zdanie, jest to chwila w której możesz być bliższy swojej duchowej stronie.

Co do DNA mutuje w każdej nanosekundzie i nie tylko związki chemiczne mają na niego wpływ ale także pożywienie, światło, muzyka, rytm wibracyjny ciała, a przede wszystkim nasz chwilowy stan emocjonalny (patrz. prace Bruce Lipton ) Jeżeli jesteś w stanie pozytywnym jak odczuwanie szczęścia i miłości to wiec, że na pewno twoje DNA będzie mutować w korzystniejszy sposób. A jeżeli chodzi ci o oddziaływanie chemiczne to wiec, że naturalne psychodeliki w tym i LSD nie są toksyczne czt. nie mają niszczycielskiego działania na komórki i w tym na nasze DNA.

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 18:26 
Podczas gdy jesteśmy pod wpływem wyżej wymienionych substancji kanały eteryczne powiększają się i wibracje mamy niesamowicie dużą ,jednak gdy substancje te przestają działać kanały eteryczne kurczą się jeszcze bardziej jak mieliśmy je przed zaczęciem stosowania tych specyfików.

Pomniejszone kanały eteryczne ,sprawiają ,że ilość przepływającej przez nas energii jest nie wystarczająca by normalnie funkcjonować. Zaczną się stres ,depresja i ogólne niezadowolenie z życia.
Popatrzcie na ludzi uzależnionych od trawki ,a takich którzy są abstynentami. Ci drudzy zawsze są zadowoleni z życia ,pewni siebie itp.
Patrząc na działanie trawki pod drugim względem - psychologicznym - powoduje ona stan do którego chcemy wracać.
Nasz mózg bardziej filtruje złe doznania ,niż te dobre ,więc bardzo szybko można pogubić priorytety i palić częściej niż w rzeczywistości jest to dla nas w dzisiejszych czasach opłacalne.
Polecam każdemu grzybki lub szałwię ale dosłownie raz do roku. Trzeba brać samemu i medytować wtedy oświecenie przyjdzie z pewnością. Z chęcią wysłucham co odkryliście.
LSD to raczej próbować w dzień z kimś. W dzień bo wtedy można liczyć na niezwykłe efekty wizualne ,a z kimś ,ponieważ można po tym umrzeć ze śmiechu. :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 paź 2010, 19:52 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Nasza energetyka zależy przede wszystkim od naszego stanu psychicznego i nie ma też reguły jak będziemy czuć się później to wszystko kwestia indywidualna, która zależy od nas samych.
A z samych takich przeżyć można naprawdę wiele wyciągnąć i bardzo pozytywnie się naładować na przyszłe dni.
Co do depresji to takie etnogeny jak min. griby, LSD mają bardzo dużą skuteczność w zwalczaniu depresji i były w latach 70 pod tym kątem badane.
Z tego co napisałeś wyżej wnioskuje, że piszesz o osobach uzależnionych. Zjawiska jakie wymieniłeś mogą pojawić się, gdy nadużywamy dany związek wpadając w psychiczne lub fizyczne uzależnienie ale nie dotyczy to jedynie tych substancji tylko można podpiąć pod to praktycznie wszystko co wprowadza nas w uzależnienie.
Etnogeny nie są w stanie wywołać uzależnienia fizycznego ponieważ nie włączają się one w metabolizm, od częstego stosowania można co najwyżej uzależnić się psychicznie. Uzależnienie fizyczne to uzależnienie od nikotyny, alkoholu, opiatów, amfetaminy, kokainy itp, natomiast uzależnieniu psychicznemu może podlegać każdy związek, a także zjawisko jak wymienione psychodeliki ale także może to być pizza, telewizja, internet, słodycze itp. Różnica jest chyba dostrzegalna.
Uzależnienie samo w sobie może przekładać się w dużym stopniu na wywoływanie stanów depresyjnych ponieważ nasz umysł utkną w programie psychicznym w którym nie odnajduje innego dojścia do określonego stanu niż przez czynnik, który poddaje nas warunkowaniu, można powiedzieć, że jest to forma psychicznego zniewolenia samego siebie.
Dlaczego powstaje depresja, czy nie ma ona bezpośrednio związku ze środowiskiem w jakim, żyjemy? depresja zaczyna się często gdy ludzie tracą sens i celowość swojego życia niestety nasz system lubi odbierać ludziom te cenne wartości, a potem taki stan delikwenta kwalifikuje się jako chorobę i próbuje się ją zwalczać antydepresantami, sic.
Po dobrym tripie z LSD, czy gribami to co najbardziej może nam odbierać radość to właśnie kontakt z naszym społeczeństwem gdzie wokoło wiele negatywizmu i wampirów energetycznych, wcześniej się w tych wibracjach pływało i ciężko je zauważać jak są one w dużej części negatywne. Gdy, wbijamy się w wyższą wibrację, a potem zaczniemy ingerować z ludźmi na mieście nasz pozytywizm może być zakłócony i wyssany właśnie przez mentalność mieszkańców, szczególnie jak się po takim doświadczeniu pójdzie na piffko.
W ogólnym rozrachunku są to bardzo pozytywne dla człowieka rośliny, tylko człowiek czasem jest za głupi by wykorzystać ich leczniczy dla psyche potencjał, problemem nie są same substancje bo to tylko narzędzia, a głupota i niski stopień świadomości ludzi.
No i jeszcze jedno nie globalizujmy nie każdy kto jest abstynentem jest zadowolony z życia i pewny siebie i vice versa, jesteśmy społeczeństwem mocno pogrążonym w depresji dużo ludzi nie odnajduje głębszego sensu w swoim życiu, no ale dlaczego tak jest to wiemy z innych tematów :)
Wiem, że jest to temat tabu ale co niektórzy to mam wrażenie, że podchodzą do niego jak do jajka, nie dotykaj bo pęknie, dlaczego do alkoholu i innych że tak powiem "używek" się tak nie dystansujemy? chyba nie dla tego, że są nielegalne, a może właśnie min. dlatego?

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 20:28 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
Najbardziej smieszni sa ci którzy nigdy nic nie brali i "moralizują",najpierw niech spróbują a potem sie wypowiedzą,prawda jest taka ze marihuana poszerza swiadomosc ale trzeba we wszystkim zachowac umiar,wszyscy ci którzy negatywnie wypowiadaja sie o psychodelikach nigdy ich nie brali :winko: zdrówko yerba mate!

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 21:37 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2010, 11:28
Posty: 59
Czuje sie urażona, oczywiście ze paliłam , dość często nawet, za każdym razem mając nadzieje ze będzie lepiej no ale nic oprócz otępienia i zamulenia nie czułam, no może większa ochotę na to by jeść. No i coś wy tacy nerwowi he? Moze za duzo wspomagaczy? :z jęzorem:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 paź 2010, 8:31 
Miałem poniższy wpis dołączyć do tych o smugach chemicznych na forum, lecz gdy zauważyłem wpisy o LSD pomyślałem, iż warto go zamieścić tutaj i dodatkowo go trochę rozbuduję.

Proponuję zastanowić się nad dużym prawdopodobieństwem związku rozpylania nieznanych substancji w atmosferze nad Polską, z wydarzeniami opisanymi w ostatnim wydaniu dwumiesięcznika NEXUS (nr73 wrzesień-październik 2010). Cytuję część artykułu:
str.6
„EKSPERYMENT CIA WE FRANCJI Z WYKORZYSTANIEM CHLEBA NAFASZEROWANEGO LSD
W dniu 16 sierpnia 1951 roku mieszkańcy Pont-Saint-Esprit, cichej, malowniczej wsi położonej w rejonie Gard w południowo-wschodniej Francji, zaczęli doświadczać z nagła przerażających halucynacji, w których pojawiały się potworne bestie i ogień. Co najmniej pięć osób zmarło, a kilkadziesiąt trafiło do zakładów psychiatrycznych. Setki innych ucierpiały w mniejszym stopniu.

Przez kilkadziesiąt lat uważano, że był to skutek przypadkowego zatrucia miejscowego chleba psychodeliczną pleśnią.

Amerykański dziennikarz śledczy H.P. Albarelli jr natrafił jednak niedawno na dowody wskazujące, że to amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) doprawiła miejscową żywność halucynogennym LSD (dietyloamid kwasu D-lizergowego) w ramach eksperymentu nad kontrolą umysłów.

Jeden mężczyzna chciał się utopić przerażony tym, że jego brzuch jest pożerany przez węże. Jedenastolatek próbował udusić swoją babcię. Ktoś inny zawołał: „Jestem samolotem”, po czym wyskoczył przez okno na pierwszym piętrze, łamiąc sobie nogi, a następnie wstał i przemieścił się jeszcze na odległość 46 metrów. Jeszcze inna osoba zobaczyła, że jej serce ucieka przez stopę i błagała lekarza, aby włożył jej je z powrotem. Wiele osób zabrano w kaftanach bezpieczeństwa do miejscowego szpitala dla umysłowo chorych.

Ówczesny magazyn Time zrelacjonował to wydarzenie następująco:

„Wśród dotkniętych wielu zdradzało objawy delirium: pacjenci rzucali się szaleńczo na łóżkach, wykrzykiwali, że z ich ciał wyrastają czerwone kwiaty i że w ich głowach znajduje się płynny ołów”.

Albarelli utrzymuje, że ten wybuch epidemii szaleństwa był wynikiem tajnego eksperymentu przeprowadzonego przez CIA i supertajny amerykański Oddział Operacji Specjalnych (Special Operations Division; w skrócie SOD) stacjonujący w Fort Derick w stanie Maryland. Dziennikarz natknął sie na dokumenty CIA dotyczące tej sprawy w czasie badania podejrzanego samobójstwa Franka Olsona, biochemika pracującego dla SOD, który wypadł z okna na 13 piętrze dwa lata po incydencie z „przeklętym chlebem”. Jedna z notatek relacjonuje rozmowę z przedstawicielem firmy farmaceutycznej Sandoz, która wspomina o „tajemnicy Pont-Saint-Esprit” i wyjaśniam, że tamto wydarzenie wcale nie było wywołane przez pleśń, ale przez LSD.

W czasie pisania swojej książki A Terrible Mistake: The Murder of Frank Olson and the CIA's Secret Cold War Experiments (Okropna pomyłka – zamordowanie Franka Olsona i tajne eksperymenty CIA w czasie zimnej wojny) Albarelli rozmawiał z byłymi kolegami Olsona, którzy powiedzieli mu, że incydent W Pont-Saint-Esprit był skutkiem eksperymentu dotyczącego kontroli umysłów przeprowadzonego przez CIA i armię Stanów Zjednoczonych. Naukowcy z Fort Detrick powiedzieli mu, że agenci rozpylili LSD w powietrzu oraz skazili tym środkiem „miejscowe produkty żywnościowe”.

Arabelli stwierdził, że prawdziwym „niezbitym dowodem” w tej sprawie jest dokument Białego domu przesłany w roku 1975 do członków Komisji Rockefellera powołanej w celu zbadania nadużyć CIA. Dokument zawiera szereg nazwisk francuskich obywateli, którzy byli w tajemnicy zatrudnieni przez CIA , oraz bezpośrednie odwołania do „incydentu w Pont-Saint-Esprit”.
(...)
(Źródło: The Telegraph, Wielka Brytania, 11 marca 2010, www.telegraph.co.uk/news/world-news/eur ... iment.html)”

Natomiast co do substancji, które można bezpiecznie zastosować (mając oczywiście to minimum wiedzy, która obecnie jest dostępna choćby w internecie na ten temat) aby w fantastyczny i bezpieczny sposób rozwijać naszą świadomość i zwiększać swoje możliwości, ja osobiście uważam; iż są nimi ORME (więcej na ten temat znajdziecie na naszym forum).

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 31 paź 2010, 10:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Widzę dwa wytłumaczenia... albo to nie było na prawdę LSD, a skutki wioskowej tragedii przypisano LSD, aby wykreować społeczny strach przed psychodelikiem, bądź też inne wytłumaczenie, to bardzo, bardzo potężna dawka LSD, która tłumaczyła by węże wychodzące z brzucha i inne halucynacje i zachowania. Ale fakt, że przyczyną całego tego syfu jest CIA stawia mnie w dystansie i to bardzo dużym, jako by, że LSD było przyczyną demonów w wiosce. Ja tam swoją prawdę zacząłem opierać na swoim doświadczeniu. Miałem doświadczenie z LSD i powiem, że było pięknie, a to, że wioska miała złego tripa, bo "diler" zapodał nie to co trzeba, albo za dużo tego co trzeba to już nie moje... doświadczenie.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 paź 2010, 17:47 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 cze 2009, 21:28
Posty: 17
Divinorum gdzie widziałeś ludzką aurę?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lis 2010, 11:17 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
Wielokrotnie widzac tytul tego tematu przychodzi mi do glowy bardzo podobny i opisujacy to samo,mianowicie:
Zamaskowanie oswiecenia.
Srodki psychedeliczne sa poteznym narzedziem, pomagaja uwolnic sie od uwarunkowan kulturowych,rozpoznac,wysmiac i pozbyc sie ego,wkoncu umozliwiaja doswiadczania innych stanow swiadomosci i obserwacji pracy umyslu. To wszystko trzeba przejsc na drodze do wolnosci jednak wazne zeby sie nie zatrzymac na etapie coraz to innych stanow swiadomosci, kolorowych wizji umyslu,filmow ego,ogladaniu "swiata tuneli" przez 3 oko.

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lis 2010, 17:15 
fioletowy słowik pisze:
prawda jest taka ze marihuana poszerza swiadomosc


Nie poszerza świadomości tylko podnosi wibracje w czasie kiedy jesteś pod wpływem.
Marihuana działa na przysadkę mózgową nie na szyszynkę.

ZBW pisze:
„EKSPERYMENT CIA WE FRANCJI Z WYKORZYSTANIEM CHLEBA NAFASZEROWANEGO LSD


Co się dziwić ,nie byli świadomi tego ,że są pod wpływem

Implozja pisze:
To wszystko trzeba przejsc na drodze do wolnosci
.

Nie trzeba - można.


Jest już jeden temat ,na ten temat więc tam wpisujcie się i czytajcie to co inni wcześniej napisali ,zanim zabierzecie głos bo szkoda mojego i waszego czasu ,a nie mam serca pozostawiać was w błędzie :) :serducho"


psychodeliki-gateway-dla-wiadomo-ci-t197.html



Na górę
   
 
 
Post: 01 lis 2010, 17:18 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
Trzeba :P I to ze oba tematy sa o psychedelikach nie znaczy ze sa o tym samym :P

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2010, 22:32 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
pahol pisze:
Divinorum gdzie widziałeś ludzką aurę?


Chodzi ci w jakim miejscu na ciele, czy w jakich okolicznościach?
Motyw o którym pisałem wyżej jak się da domyśleć był pod wpływem rozszerzonej świadomości wtedy ujrzenie aury jest niezwykle proste wystarcza się skupić na niej i po 5 - 10 sek się pojawiała :)
Co do samego postrzegania, to już opisałem Ci o tym na prv, nie są potrzebne żadne etnogeny aby ją zobaczyć i w sumie jest z tym podobnie jak z oobe jak się chwilę poćwiczy to można ją dostrzec.
Myślę, że jest ona po prostu wymazywana z naszego pola widzenia przez sam umysł, gdy patrzymy na szum powietrza albo korony drzew to czasem widać takie jakby pole elektromagnetyczne. Najlepiej to zaobserwować na własnej dłoni z tym, że na widzeniu bocznym także, że jeżeli chcemy zobaczyć aurę palców to patrzymy na przeciwną krawędź dłoni.
Staramy się w tym czasie nie mrugać za dużo okiem po kilkunastu sekundach można ujrzeć pierwszą powłokę aurę eteryczną świecącą intensywną bielą na ok. max centymetr, jeżeli będziemy kontynuować wpatrywanie się pojawia się wówczas kolejna warstwa na początku widoczna jak przezroczysta folia potem można dostrzec jej pastelowy kolor, ma max 2-3 cm, bynajmniej u mnie. No i potem pojawia się kolejna także na początku jakby przezroczysta płynąca plazma lekko zabarwiona kolorem, której ciężko określić rozmiar ponieważ rozmywa się ona im dalej od ciała.
Łatwo także dostrzec aury na przedmiotach szczególnie gdy jest jasno, albo na roślinach np. liście są do tego dobre.
W sumie to wiele było takich okoliczności, jak pisałem wyżej nie jest to trudne i wiem, że wiele osób z naszego forum także to praktykuje :)
Jakby kogoś to bardziej zaintererowało to tutaj: http://www.astraldynamics.pl/artykul-4,4,.html można pobrać fajnego pdfa "Trening widzenia aury" polecam :)

_________________
W jedności siła nie w budowanych murach
Wszystko ma swoją głębię
Zdolność do dziwienia się jest początkiem do mądrości
Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiej osoby.
Na każdym człowieku spływa odpowiedzialność za cały świat!
--> http://zakazaneowoce.pl
:jabłko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group