Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 sie 2020, 14:19

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
Post: 25 mar 2011, 16:48 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Heloł... ostatnio jak pamiętacie (albo chociaż niektórzy z was pamiętają) zachorowałam na grypę, dzisiaj wróciłam od lekarza, i okazało się, że mam zapalenie płuc :( po 10 dniach brania antybiotyku mam zrobić sobie badania w szpitalu, i zorientować się co i jak, trochę się tym martwię... znacie może jakieś domowe sposoby które mogły by jakoś wzmocnić organizm?
Ps... chyba jeden papieros dziennie nie zaszkodzi? :(

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 25 mar 2011, 16:48 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 25 mar 2011, 18:09 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Jeżeli chcesz żyć zdrowo zacznij od podstaw, jest tu na forum naprawdę sporo materiałów na temat odżywiania, bo niestety to właśnie niewłaściwe odżywianie powoduje rożne dolegliwości. Z papierosem to rozumiem żart, pomijam już fakt kobiety z papierosem, przynajmniej dla mnie jest żenujący, musisz wybrać jedna z dróg, jeżeli droga się rozwidla nie pójdziesz w dwie strony na raz musisz wybrać, którą drogą chcesz iść. Chyba lepiej zapobiegać niż leczyć, szukanie sposobu na wzmocnienie gdy już choroba jest dość zaawansowana trochę nie od tej strony zaczynasz.
Na przeziębienie mogę polecić 100ml wody ciepłej, 3 łyżeczki miodu, (tyko nie marketowego gdzie jest więcej cukru niż miodu) i wyciśnięta cała cytryna. Dodawać w tej kolejności co napisałem żeby się miód rozpuścił w ciepłej nie gorącej wodzie. Najlepiej sobie takie coś robić codziennie rano, nawet jak się nie jest chorym.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2011, 18:14 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Jacolo..moje zapalenie płuc jest pogrypowe w związku z panującą epidemią u mnie w pracy.... także nie ma nic wspólnego ze złym odżywianiem :? to raz a dwa.. zapytałam się czy znacie jakieś metody na wzmocnienie organizmu podczas leczenia, do dzisiaj nie brałam antybiotyków, niestety jednak teraz muszę zacząć :(

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2011, 19:28 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Ja też przebywam czasami w środowisku gdzie smarkają kaszlą, to samo z dzieciakiem odkąd zacząłem robić co rano ta mieszankę co wyżej napisałem skończyły się problemy z przeziębieniami nawet jak połowa klasy jego leżała. Zrobisz jak zechcesz jak bym zaczął od zmiany odżywiania, oczyszczeniem organizmu, no i niestety nałogi tez skutkują spadkiem odporności.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2011, 19:31 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Oj tam.... parę papierosów dziennie to nie nałóg :P no a tak poważnie to wiem wiem....oczyszczanie organizmu... ale po chorobie, jak na razie jak pisałam wcześniej muszę się truć antybiotykiem i nic na to nie poradzę... :bezradny:

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2011, 19:38 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1070
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
A w firmie nie zaproponowali cudownej szczepionki?? :język: :cooo?: Po za tym wybierz czy bierzesz antybiotyki i idziesz zgodnie z medycyną oficjalną czy niekonwencjonalną bo jedno z drugim się wykluczają :)

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2011, 20:19 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
Popros kogos o oczyszczanie praniczne.To bardzo proste, tu masz filmik ..woda w misce powinna byc ze sola.
Osoba czyszczaca.. powinna po zabiegu dokladnie umyc rece :D
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 mar 2011, 22:42 
Dobry Wieczór

Ostatni wpis jest najlepszy.

Jakiekolwiek dolegliwości zdrowotne powstają na skutek wcześniejszej utraty energii (z różnych przyczyn.)

Co warto natychmiast zrobić: oczyszczanie z negatywnych wibracji, (mogło coś się do Ciebie przykleić i ciągnie jak odkurzacz.
Warto zrezygnować z mięsa alkoholu, przestać się stresować (i właściwie wszystkiego co powoduje ubytki energii przynajmniej do powrotu do równowagi organizmu) i przestawić się na roślinki, raz dziennie prysznic i w trakcie intensywne myślenie iż wszystkie niskie wibracje wynocha bez prawa powrotu i odciąć się mentalnie (bo wróci),
warto pić tylko wodę przez jakiś czas lub napary z ziół, i czosnek mają jak antybiotyki ok.8000A a są zdrowsze.

Usiąść lub położyć się w spokoju i wizualizować podczas wdechu napływającą ze Źródła: energię czystej miłości i energię życia (mana czyli chi), a podczas wydechu kierować te energie do płuc i w te miejsca gdzie czujesz dyskomfort. Poprosić o uzdrowienie Wyższe Ja, Anioła Stróża swoich przodków i kogo uważasz za stosowne (potem podziękuj i prześlij im trochę energii mana i czystą miłość.

Umysłem można zrobić wszystko, a najlepszy uzdrowiciel to ten który jest w naszym wnętrzu.

Pozdrawiam
Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2011, 8:49 
ZBW pisze:
Jakiekolwiek dolegliwości zdrowotne powstają na skutek wcześniejszej utraty energii (z różnych przyczyn.)
Zbyszek


100% tak jest. Ja momentalnie czuje, ze odpornosc spada, jezeli mam ostre deficyty snu. Iles nocy z kolei brak snu (przy dzieciarni normalka) bez mozliwosci nadrobienia tego gdzies tam pozniej. Momentalnie cos sie przyplatuje.
I... w moim przypadku wystarczy raz legnac, chwile pospac i jak na razie nic sie nie czepia, a to, co probuje, odwala sie na kilometry. Ale wlasnie ta utrata energii (tu spowodowana brakiem snu) oslabia bardzo ukl. odpornosciowy.


Natomiast co do antybiotyku... Hm...

Na kaszel jest wiele ziolowych, dobrych srodkow i jak na razie zawsze udawalo mi sie uniknac antybiotyku u siebie czy dzieci.
Masz Prospan (w syropie czy kroplach), czyli wyciag z bluszczu. Nastepnie krople Umckaloabo - homeopatyczne. Jest tego troche. A metod naturalnych calkowicie jest jeszcze wiecej.

___

Np. przy chorobach pluc, oskrzeli medycyna antropozoficzna zaleca kompresy na klatke piersiowa z maczki (zmielonej na maczke) z gorczycy. Np.
Swietnie sprawdzaja sie nacierania olejkami eterycznymi. Przy kaszlu swietna jest inhalacja z olejkiem tymiankowym.
Ogolnie przy chorobskach nacierania 10% olejkiem lawendowym (odprezenie)... Itd. Metod alternatywnych jest wiele. I antybiotyku bardzo czesto daje sie uniknac.
Nie wspominam juz o homeopatii klasycznej, z ktora mam tylko pozytywne doswiadczenia i ktora oczywiscie polecam.



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2011, 10:00 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Technicznie jest tu kilka aspektów:

Papierosy - idealna pożywka dla demonów - wieczna dziura w sys energetycznym
i tylne drzwi do przejęcia kontroli nad jednostką, niszczą silną wolę.
Nikt kto pali nie ma silnej woli - ekstremalnie i ostatecznie - to fakt.

Choroba - transmutacja organizmu, proces rekonfiguracji i dostrojenia poza aspektami bio.
Każda taka akcja czyści organizm - i jest jak rozwolnienie - minie - oczyści.
Pytanie co dalej.

Karma - jedna i druga medycyna czyści karmę - jest tu niedogodność.
Praktyka kontrolowanego zadawania cierpienia - środki - to już 2 część.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2011, 11:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Dzięki za pomoc... na pewno mi to pomoże :bużki:

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2011, 11:08 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Arnold Mindell w pracy z procesem wykazał, iż bezpośrednie rozpoznanie sytuacji
potrafi całkowicie spowodować wycofanie się choroby - i zdecydowanie przyśpiesza leczenie.

Co z tym zrobisz to Twoje.
Przynajmniej już Twoja podświadomość wie na czym stoisz.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2011, 14:48 
Jacolo pisze:
Zrobisz jak zechcesz jak bym zaczął od zmiany odżywiania, oczyszczeniem organizmu, no i niestety nałogi tez skutkują spadkiem odporności


Tak trochę z innej strony Mortycja Mruga

Jeżeli chcesz rzucić fajeczki to masz idealny moment, a jeżeli z tym Ci dobrze to się wycofuje

W gimnazjum paliłem papierosy przez 1,5 roku Pewnego wieczora (pamiętam wtedy był mecz Polska-Irlandia/Walia) zaczął mnie strasznie boleć brzuch, wymiotowałem Jakiś czarny syf leciał...Od tej chwile nie palę

Jakiś czas temu też miałem problem z nadużywaniem narkotyku...Listopadem 2009-go roku dorwało mnie choróbsko w nocy...Gorączka 41 stopni...Później jak już stwierdziłem, byłem w stanie przed wstrząsowym Koniuszki kończyn mnie piekły co świadczyło o wzmożonym wchłanianiu a po ataku w nocy przez kilka dni pojawiały się migawki/ Obraz przed oczami mi drgał :uoeee: Sprawa była poważna, tak bardzo, że postanowiłem pomyśleć nad rzuceniem "nawyku" W miesiąc czasu zrealizowałem zamierzenie
Tej zimy, obyło się bez choroby/przeziębienia, nawet kaszlu

Ponownie spróbuje zahartować organizm, bo jak już jest organizm zahartowany to choroby zdarzają się co kilka lat i to jednej nocy Kiedyś się zdziwiłem i zastanawiałem czy to sen czy jawa

Znakomicie hartuje organizm pływanie, zresztą też super kształtuje sylwetkę Siłownia się chowa :tak:

Więc kolejne wyzwanie się zbliża-kilkusetmetrowe norweskie jeziorka :D
Nawet 20-sto metrowej głębokości "żwirak" gwarantuje odpowiednią wyporność Nad morze nie jeżdżę- ratownicy psują zabawę :uoeee:

I znowu offtop :uoeee:

Master Of Topic :hi hi:



Na górę
   
 
 
Post: 26 mar 2011, 19:08 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
:)
Ja mieszkam nad morzem i uwielbiam pływać... jeśli chodzi o rzucenie papierosów.. to temat jest otwarty już jakiś czas temu o tym myślałam, więc to dobry moment...jak na razie mam 10 dniowe zwolnienie z pracy i siedzenie w domu :( i naprawdę... ciężko mi myśleć pozytywnie chyba jakiegoś doła złapałam... :zniesmaczony:

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 mar 2011, 20:11 
Same myśli na temat rzucenia papierosów mogą się wiązać z pozytywem Wielu rzeczy które widzimy, nie zauważamy

Kilka dni temu też miałem lekką załamkę, nawet nie potrafiłem za wiele napisać na forum Teraz jak widać, sieję offtopem na nowo:D

Pozdrawiam! :)



Na górę
   
 
 
Post: 27 mar 2011, 9:37 
La_Mandragora pisze:
ZBW pisze:
Jakiekolwiek dolegliwości zdrowotne powstają na skutek wcześniejszej utraty energii (z różnych przyczyn.)
Zbyszek


100% tak jest. Ja momentalnie czuje, ze odpornosc spada, jezeli mam ostre deficyty snu. Iles nocy z kolei brak snu (przy dzieciarni normalka) bez mozliwosci nadrobienia tego gdzies tam pozniej. Momentalnie cos sie przyplatuje.
I... w moim przypadku wystarczy raz legnac, chwile pospac i .................
i to jest wspaniała rada . Niedoceniana obecnie bo rozwiązania mają być widowiskowe, efektowne ( na przykład kolorowe kapsułki a jak już zareklamowane w TV to już błogi spokój wstępuje w duszę ..) .

Stare powiedzenie prababek brzmiało : sen najlepszy lekarz . Wiele razy się sam na tym łapałem,że w sytuacjach nierównowagi nie dostrzegamy najprostszej metody wyjścia z opresji( tego ubytku energetycznego z jakiejś przyczyny - ZAZWYCZAJ TRACIMY ENERGIĘ GDY POPEŁNIAMY BŁĘDY ŻYCIOWE- "prześwietl" sobie Mortycja swoje postępowanie , choroba to przyjaciel, który chce Ci coś powiedzieć, jest znakiem na drodze ) .
Pozdrawiam Anetka - zarejestrowałem się czytając Twoje dojrzałe wpisy w dziale " związek a oświecenie " ( pozdrawiam również La Mandragorę i Zofię- cudowna energia popłynęła z tej Waszej rozmowy , pełna harmonia-zestrojenie z wszechświatem).



Na górę
   
 
 
Post: 27 mar 2011, 13:06 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 03 maja 2010, 19:38
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Coś o bursztynie

Cytuj:
O skuteczności kuracji bursztynem przekonałem się kilkakrotnie osobiście, na samym sobie. W 1969 r., będąc w Szwajcarii w celach badania leczniczej flory alpejskiej, nabawiłem się ostrego zapalenia oskrzeli. Wieczorem temperatura podniosła się do 39°. Nie mając nawet aspiryny przypomniałem sobie, że posiadam skondensowaną bursztynową nalewkę. Natarłem solidnie tą nalewką plecy i piersi. I o dziwo! Po dwudziestu dosłownie minutach gorączka opadła na 38°, a rano, na drugi dzień, było już tylko 37°. Gwałtowny spadek temperatury nie był wynikiem autosugestii, przeciwnie, byłem pesymistycznie nastawiony, gdyż wiedziałem, że jest to zapalenie, jeśli nie płuc, to na pewno oskrzeli i nie ufałem w możliwości lecznicze bursztynu, aż do takiego stopnia. Po trzech dniach kuracji bursztynem opuściłem łóżko i poszedłem do pracy. W kilka miesięcy później przeżyłem identyczną przygodę w Rzymie. Po powrocie do kraju już w pierwszym tygodniu zapadłem na silne obustronne zapalenie płuc. Zanim zorganizowano pomoc lekarską, przez półtorej doby obniżałem wysoką gorączkę częstym nacieraniem pleców i piersi nalewką bursztynową.
Jest faktem, że w czasie epidemii grypy można się przed nią zabezpieczyć prawie w stu procentach wyłącznie bursztynem. Postępuje się w ten sposób. Codziennie rano wypić szklankę herbaty, do której należy wlać trzy krople nalewki bursztynowej. W czasie natomiast choroby trzeba koniecznie często nacierać się bursztynem, aby skrócić czas jej trwania i uniknąć pogrypowych komplikacji.
Na podstawie licznych pozytywnych wyników w leczeniu bursztynem grypy, zapalenia oskrzeli, dychawicy oskrzelowej, można śmiało twierdzić że, bursztyn ma niewątpliwie właściwości bakteriobójcze i neutralizujące jady wirusowe. Na jaki rodzaj bakterii i wirusów zwłaszcza grypowych, bursztyn działa ujarzmiające, jeśli nie zabójczo, trudno jednak powiedzieć. .
Stwierdzono również, że wszelkie niedomogi sercowe, jak osłabienie mięśnia sercowego, arytmia, bóle głowy, bez względu na jakim tle powstają, zmniejszają się doraźnie przez nacieranie miejsc bolesnych watą nasączoną bursztynową nalewką — z braku jej — zwyczajnym kawałkiem bursztynu.
Jak się sporządza nalewkę bursztynową? Kawałki rodzimego bursztynu, nigdy topionego, w ilości 50 g, wypłukać w letniej wodzie, wsypać do butelki o pojemności 3/4 litra, zalać czystym spirytusem (nigdy denaturatem). Już po dziesięciu dniach nalewka jest gotowa. Nie trzeba jej ani przecedzać, ani przelewać do drugiej butelki, a w miarę potrzeby odlać jedynie tyle, ile na dany raz potrzeba. Bursztyn w spirytusie nie rozpuszcza się, jedynie wydziela z siebie mikroskopijne cząsteczki, które zabarwiają spirytus na kolor złoty. Po wyczerpaniu nalewki można raz jeszcze kawałki bursztynu pokruszyć młotkiem, gdyż inaczej nie naciągnie drugi raz, i ponownie zalać spirytusem. Z tego samego bursztynu można tylko dwa razy otrzymać nalewkę.
Wśród „bursztynologów" panuje przekonanie, że ma on właściwości przeciwrakowe. Nawet drogą ciągłego kontaktu naszego ciała z bursztynem można w pewnej mierze zabezpieczyć się przed nowotworami. Dlatego poleca się kobietom nosić na szyi naszyjnik z rodzimych bursztynów o kształtach wielobocznych. Poszczególne ogniwa nie powinny być kuliste, gładkie, bo takie nie załamują promieni słonecznych, które mają być kierowane przez skórę do wnętrza ustroju. Bursztyny noszone na szyi w wielu wypadkach leczą tarczycę.
Warto więc zawrzeć sojusz z polskim jantarem i nosić go przy sobie, a on może nas rzeczywiście uchronić przed niektórymi chorobami.

źródło: Wróćmy do ziół
O.Andrzej Czesław Klimuszko



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group