Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 lis 2019, 22:18

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 
Autor Wiadomość
Post: 03 mar 2014, 12:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
Dziś coś o wiele bardziej przyziemnego, niż reptiliańska manipulacja - coś, co każdy może sam zauważyć i co dla każdego jest namacalne. Jest to między innymi kwestia osobistej suwerenności i tego, że nie mamy prawa do własności. Inne, bardziej mordercze aspekty tej globalnej agendy, zostawiam Krzysztofowi Mruga

Jako, że mieszkałem swego czasu w Australii, zacząłem się interesować australijskim systemem prawnym, oraz tym, który funkcjonuje w innych krajach anglosaskich.

W Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i w Australii, ludzie znaleźli sposób na umarzanie długów wobec banków - zauważyli jedną prostą rzecz: bank nikomu niczego nie pożycza. "Kredyt" powstaje z powietrza, na podstawie podpisu kredytobiorcy. To chore, że trzeba te "pieniądze" oddawać, w dodatku płacąc odsetki.

Zauważono także, że państwo jest prywatną korporacją, która ogłasza się właścicielem naszej "osoby" - imienia i nazwiska, i że wszystkie prawa (z natury komercyjne, wywodzące się z prawa rzymskiego i kanonicznego - no i oczywiście talmudu :język:) tyczą się nie NAS, a tej legalnej fikcji, która istnieje tylko na papierze. Generalnie skomercjalizowano każdą dziedzinę naszego życia.
To dłuższy temat i kiedyś do niego powrócę, lecz tutaj chciałbym się skupić na długu.

Mechanizm jest prosty, "dłużnicy" proszą bank o udowodnienie, że z własnych środków zakupił (spieniężył) ich zobowiązanie, a nie ze środków, które oni sami stworzyli podpisem. Gdy bank nie jest w stanie tego udowodnić, proszą o wyzerowanie długu - i to działa.

Myślę, że jest to kluczowa kwestia dla wolności ogółu...
Czy ta metoda może mieć jakiekolwiek zastosowanie w naszym śmiesznym państewku?

Oto link do książki o tym wszystkim (niestety po angielsku), informacje dotyczące pozbywania się długów zaczynają się od 37str.
http://www.filesend.net/download.php?f=6d2c31a4d767ef8f814dc6552d342fad

Interesuję się tematem od jakiegoś czasu, ale ostatnio wrócił do mnie jak bumerang, po tym jak ojciec mojego przyjaciela zafundował sobie potężną dawkę stresu, gdy nie był w stanie spłacić długu wobec banku. Bank w żadnym wypadku nie będzie na tym stratny, nawet jeśli go nie spłaci - ale grożą mu odebraniem domu. Ma małe dzieci i sytuacja jest wyjątkowo niekolorowa, a wobec bezradności polskiego prawa powyższy sposób był jedynym, jaki mi przyszedł do głowy.
Proszę o pomoc.

PS Jeśli okaże się, że ma to jakieś zastosowanie, lub będzie odpowiednie zainteresowanie tematem - przetłumaczę tą książkę i następną pozycję:
Obrazek
http://www.themeasuringsystemofthegods.com/Thomas%20Anderson%20Taking%20on%20The%20Banks%20-%20Bo%20-%20Anderson.pdf
Pamiętam, że już kiedyś poruszyłem ten temat, ale NIKT się nie zainteresował - może teraz będzie inaczej; coraz więcej osób zauważa że państwo uważa nas za towar, używając nas jako zastaw pod fikcyjny dług.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 03 mar 2014, 12:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2014, 13:08 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Kiedyś zastanawiałam się nad tym i jeszcze jedną kwestią przy okazji jakiegoś filmiku. Z chęcią podepnę się pod pytanie - może ktoś ma większą wiedzę w tym temacie albo jakieś doświadczenia i zechce się nimi podzielić.

Nurtowało mnie jeszcze jak to jest z własnością ziemi i płaceniem od niej podatków a prawem naturalnym. Tutaj trochę o tym:

http://davidicke.pl/forum/ungrip-uniezaleznienie-napisy-pl-t12911.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2014, 19:21 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 08 lip 2013, 18:01
Posty: 34
Płeć: kobieta
Będąc jak najbardziej w temacie, pozwolę sobie zadać pytanie - a mianowicie, jeżeli praktycznie każde państwo na świecie pozostaje zadłużone, to kim jest ów globalny wierzyciel ?

I jeszcze pytanie nr 2 - czy istnieje wyprodukowanych na świcie tyle pieniędzy, żeby nimi spłacić wszystkie bankowe długi.

Odnośne rozważania chyba upoważniają do wniosku, że jako ludzie jesteśmy robieni w balona. I może czas, aby ten wraży system walnął w niebyt.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 mar 2014, 22:50 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
Postaram się odpowiedzieć na pierwsze i drugie pytanie jednocześnie, zgodnie z moim obecnym stanem wiedzy.

Na świecie nie ma w ogóle pieniędzy, to tylko zapisy księgowe i wszystko jest długiem. Wszystkie państwa świata operują jako bankruci, my wszyscy też jesteśmy bankrutami.

Oto właśnie rozmiar balona, w jakiego nas zrobili.

Długu nie da się spłacić, ponieważ nie ma czym - można go jedynie umorzyć.
Mamy na świecie ok. 60 milionów statutów i jak to się mówi "ignorantia legis non excusat", musimy znać wszystkie z nich. Czy czegoś wam to nie przypomina?
Zrobiono z nas nowoczesnych Plebejuszy; oni nie znali prawa, a byli karani za jego łamanie.
Skoro wszyscy jesteśmy bankrutami, to przypuszczam że linia między dłużnikiem, a wierzycielem jest bardzo cienka...
Tak naprawdę, to nikomu nic nie jesteśmy winni, bo tamci wierzyciele w równym stopniu są winni nam, a nas i nasze życia uczyniono zastawem pod fikcyjny dług.
Cała bieda na świecie jest tylko wynikiem zapisu księgowego.
Zabierają nam owoce naszej pracy, bo przekonali cały świat że jest inaczej, niż wymieniłem powyżej.
To taka umowa społeczna poniekąd - oni są w stanie egzekwować długi, bo są lepiej zorganizowani, a my swoich nie egzekwujemy, bo nawet o tym wszystkim nie wiemy.

Skąd się to wzięło?
W skrócie: z inicjatywy tajnych stowarzyszeń powstał Watykan, którego przywódca, Papież, ogłosił się właścicielem wszystkich żywych istot na Ziemi. Ta doktryna jest przestrzegana do dnia dzisiejszego, całe nasze prawo wywodzi się od rzymskiego i kanonicznego (Watykan jest spadkobiercą Cesarstwa Rzymskiego, kościołem babilońskim po przenosinach). Wszelka władza królewska musiała być zatwierdzana przez Papieża, mówi się że władza pochodzi od Boga. Bezpośrednim i nieomylnym zastępcą Boga na Ziemi jest sam Papież. Proszę się przyjrzeć uważnie zdjęciu tego Rothschilda. Ma na sobie krzyż maltański.
Obrazek
Głową Zakonu Maltańskiego w Anglii jest Królowa, czyli podlega Papieżowi. A kto jest "obrońcą skarbca Watykanu"? Ród Rothschildów, koło się zamyka.
To jedna wielka szajka i można grzebać i grzebać, aby dojść do ich korzeni - ale jedno jest dla mnie pewne: w samym środku agendy zniewolenia ludzkości leży Watykan. Ich chore rytuały to z kolei temat na parę ładnych książek, ale to już inny wątek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2014, 1:06 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
też uważam ,że na świecie jest dużo za mało pieniędzy w stosunku do długów bankowych.
Państwa mogą je drukować i powinny ale właśnie po to wprowadza się w UE jedną walutę - euro aby nie mogły tego robić. W ten sposób zadłużenie będzie rosło bo przywódcy państw będą musieli wyprzedawać majątek ,podnosić podatki itp. aby spłacać długi i jednocześnie inwestować. Jeśli zawczasu
nie będzie się inwestować rozsądnie w rozwój gospodarczy to długi i zuborzenie społeczeństwa będzie postępować. Teraz mamy to właśnie w Polsce. Rozwinięta gospodarka sama się nakręca, taka gospodarka daje prace a praca to pieniądze dla społeczeństwa ,które te społeczeństwo wydaje na produkowane towary,usługi i tak w kółko.
Nasz premier mimo, że rządzi najdłużej i ma większość głosów to sprawił tylko że jesteśmy coraz biedniejsi i bardziej zadłużeni. Jak dla mnie wygląda na agenta zachodu ,który za zniszczenie naszej gospodarki i zadłużenie Polski dostanie stołek we władzach UE a powinien skończyć jak Janukowycz na wygnaniu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2014, 8:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
assun pisze:
też uważam ,że na świecie jest dużo za mało pieniędzy w stosunku do długów bankowych.
Państwa mogą je drukować i powinny ale właśnie po to wprowadza się w UE jedną walutę - euro aby nie mogły tego robić.

To źle uważasz. Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem powyżej. Pieniędzy W OGÓLE nie ma, jest tylko dług, wszystkie państwa świata operują jako bankruci i tylko nam wmówiono, że jest inaczej.

Euro to tylko większe scentralizowanie całego burdelu, uproszczenie systemu grabieży.
Nie ma nic wspólnego z odebraniem państwom możliwości, których i tak dawno już nie mają.

W Polsce nasza kochana Konstytucja zapewnia stałą biedę z nędzą, tym oto zapisem:
Cytuj:
Art. 220: Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu
budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa.

To, co błędnie uważasz za pieniądze to tylko papierki fiskalne bez żadnego pokrycia, gdy elita zarządzająca długiem zechce, to z dnia na dzień mogą się "magicznie" zmienić w rozpałkę do grilla.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2014, 13:58 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
kngrssnd - ty masz swoje zdanie a ja swoje
pieniądze są, dostajesz je za swoją pracę , jest to też dług twojego pracodawcy wobec ciebie.
Ale pieniędzy jest coraz mniej w stosunku do długów z różnych powodów
Państwo szczególnie rozwijające się ,które zostanie pozbawione możliwości tworzenia swojego pieniądza będzie musiało go pożyczać od banków na ich warunkach często niekorzystnych w razie powstałych problemów ze spłatami. Bankom o to chodzi, w UE jest to samo.
Na długach zarabiają banki bo to u nich wszyscy się zadłużają szczególnie w okresie kryzysu takim jaki mamy teraz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2014, 20:49 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
Widzę, że złudzenie pieniędzy ma się dobrze jak nigdy dotąd. Może to analfabetyzm ekonomiczny, a może po prostu nieodpowiednie szafowanie słowem "pieniądz".
Miałem inne plany na wieczór, ale gdybym się nie podzielił tą informacją, to nikomu by to nie służyło.

assun pisze:
kngrssnd - ty masz swoje zdanie a ja swoje

To nie kwestia zdania, więc pozwól że wyprowadzę Cię z błędu.
Po pierwsze - pieniądz ma wartość sam w sobie. Kolega nie rozumie czym jest pieniądz.
assun pisze:
Ale pieniędzy jest coraz mniej w stosunku do długów z różnych powodów

Jak to w stosunku do długów? WSZYSTKIE pieniądze są DŁUGIEM = "ale długów jest coraz mniej w stosunku do długów", rzeczywiście żelazna logika.
assun pisze:
Państwo szczególnie rozwijające się ,które zostanie pozbawione możliwości tworzenia swojego pieniądza będzie musiało go pożyczać od banków na ich warunkach często niekorzystnych w razie powstałych problemów ze spłatami.

A to jakieś państwo tworzy swoje własne pieniądze w ogóle? Myślałem, że oszustwo z prywatnymi centralnymi bankami jest powszechne.
Cytuj:
Najwyższa forma ignorancji, to odrzucenie czegoś, o czym nie masz zielonego pojęcia - Dr. Wayne Dyer

Przejdźmy do meritum, na wstępie apeluję o otwartość umysłu.
Wszystkie "pieniądze" (prawdziwe pieniądze nie istnieją od 1933r.) są "wpożyczane" w istnienie. Nie istnieją, póki ktoś ich nie pożyczy. Nie są to prawdziwe pieniądze, gdyż nie mają pokrycia w czymkolwiek, jest to pieniądz fiducjarny - fiat money, od łac. niech się stanie, czerpany zupełnie z powietrza. Jednym słowem; waluta, której używamy opiera się na naszej przyszłej pracy, którą rząd obiecał bankierom - więc także jeszcze nie istnieje. Przyszłe pokolenia zobowiązane są spłacać dług, który nie istnieje. Nie można spłacić długu czymś, co nie ma wartości (i to jest najbardziej bolesny element tego oszustwa - bo żeby je utrzymać, zabierają ludziom domy!!!).
Rzeczom i usługom przypisuje się takie, a nie inne ceny bo ktoś je dyktuje, a reszta się na to zgadza.
Gdy otrzymujesz rachunek za telefon, to nie jest to tak naprawdę rachunek w sensie handlowym; poprawnym określeniem byłby raczej "wyciąg z rachunku".
Gdy idziesz do sklepu kupić cokolwiek, w zamian za papierki fiskalne ("banknoty") nie otrzymujesz towaru, a jedynie inny papierek fiskalny - pokwitowanie odbioru, paragon. Zwróćcie uwagę, że suma się zawsze zgadza na jednym i na drugim papierku. Towar, który zabierasz ze sobą tak naprawdę nigdy nie był częścią transakcji. Jest to równa wymiana, on już był opłacony z góry.
Załóżmy że chcesz otworzyć warsztat samochodowy. Prosisz przyjaciela o pożyczenie pewnej kwoty na rozruch. Przyjaciel jest świadomą osobą i wie, że pieniądz nie ma żadnej wartości i ceni sobie zupełnie inne rzeczy w życiu, z chęcią pomaga. Po jakimś czasie z wielkim wstydem idziesz mu powiedzieć, że niestety - ale nie ma możliwości, abyś oddał mu pożyczoną kwotę.
Czujesz się zobowiązany wobec niego, więc mu oferujesz w zamian dożywotnie naprawy samochodu za darmo i nalegasz, żeby na to przystał, bo pozbyłbyś się choć odrobiny poczucia winy względem niego. Jedyne, co musi robić, gdy któryś z twoich mechaników przedstawi mu wyszczególnienie usług, to podpisać się pod nim.
Dokładnie tak działa ten system, przynajmniej w zakresie tworzenia pieniędzy...

Rozumiem ludzi, którzy pukają się w czoło gdy im to wszystko tłumaczę - wszakże wszyscy urodziliśmy się już w czasach, gdy nie było prawdziwych pieniędzy.

Tylko dzięki zbiorowej niewiedzy w tej dziedzinie to najbardziej zniewalające człowieka oszustwo może trwać dalej, choć znam sporo przypadków z krajów anglosaskich, gdzie ludzie potrafią zabezpieczyć swoją suwerenność i państwa-korporacje nie mają nad nimi jakiejkolwiek władzy.
U nas jest o tyle źle, że prawo w kontynentalnej Europie wywodzi się w całości z rzymskiego i nie mają zastosowania zasady prawa naturalnego, tzw. Common Law, jest ciut inna podmiotowość. Jednym słowem - nie mamy tak naprawdę żadnych niezbywalnych praw.

Osobiście bardzo mi pasują dwa określenia, które trafnie oddają sedno tej kwestii:
- żyjemy w zalegalizowanym bezprawiu,
- jesteśmy niewolnikami długu wolnego chowu.


Wiem, że ludzie, którzy mają serca w odpowiednim miejscu są w stanie się z tego wyzwolić i ich to może w ogóle nie dotyczyć.
Zakończę swój wywód bardzo znanym cytatem, wałkowanym tysiąckrotnie w naszym środowisku:
Cytuj:
Jeżeli ludzie w kraju rozumieliby naszą bankowość i system monetarny, wierzę, że przed jutrzejszym rankiem wybuchłaby rewo­lucja - Henry Ford



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 6:19 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Dług to stan zakodowany w umyśle.

Jeszcze nie wsadzają do wiezienia za to a wywierają nacisk by podporządkować się lichwie.Dług państwowy to też teoria dla żyjącego człowieka.

Żaden niewolnik nie będzie tak wydajny jak pseudowolny człowiek goniący za swoją chcicą.
Bo najcenniejszym surowcem w tym wszystkim są ludzie.

Dlatego teatrzyk będzie działał dalej tylko warunki brzegowe pewno będę się zmieniać.Bo jak nie mam popytu to nawet brylant to kawałek węgla.Więc wszystko będzie coraz gorsze i coraz trudniej dostępne aby zwiększyć wysiłek zdobywania/pragnienie ludzi czyli wydobycie ludzkiego surowca - energii .

chyba że surowiec powie NIE KONSUMUJĘ jak na fermie a skubię jak na łące.Starczy popatrzeć na kwik w centrach handlowych i zachowania ludzi ( wybory świadome ) na rynkach i targach.To jest różnica w świadomości zachowania.

A papierek w tą czy w tą ? Ja tak naprawdę nie wiem co i jak się dzieje w makrogospodarce bo nie mam danych.I konia z rzędem temu kto powie że WIE.Można działać skutecznie tylko z pozycji " konsumenta " .

p.s. im większy dług tym bardziej jest nieściągalny tym więcej do stracenia ma lichwiarz bo traci kontrolę nad owieczką która strzyże bo ta już przestaje się bać.Przekracza granicę lęku że można coś jej zabrać W PRZYSZŁOŚCI bo i tak ma przecież na krechę.Uwalnia się ze smyczy.Dlatego jest rolowanie i odraczanie itd...żeby owieczka nie wypieła się tyłkiem.A może.Moim zdaniem z obserwacji otoczenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 9:15 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
nie zgadzamy się ale to nie ważne
pieniądze mogą być długami ale też służą do spłacania długów, to tylko umowa ale tak właśnie się umówiliśmy. Spłacony dług przestaje być długiem.
Mają określoną wartość bo też się umówiliśmy ,złoto tak samo ma jakąś wartość bo się umówiliśmy że ją ma, tak jest z każdym towarem,pracą a to że się wszystkim spekuluje to inna sprawa.
Pieniądze się nie tylko pożycza ale też drukuje. Drukuję się je aby zapłacić za pracę ludzką(przynajmniej z reguły tak powinno być) którą sami wyceniamy.
Drukując je samemu kosztuje nas to mniej niż byśmy dostawali je gotowe od pośrednika - nasz koszt jest mniejszy niż koszt u pośrednika czyli po twojemu dług długowi nie równy.

Podstawą tworzenia pieniędzy powinna być nasza praca, za którą dostajemy kasę i obracamy nią.
Pieniądz sam w sobie nie jest dobry ani zły ,to ludzie nim manipulują ,kradną i oszukują i dlatego inni
przez takich kryminalistów tracą domy.
Banki żyją z długów i odsetek od długów ale my sami do nich chodzimy i prosimy o te kradyty=długi.
Niestety banki tez nie są uczciwe ,sam się o tym przekonałem bo chcieli mnie oszukać a gdy zwróciłem im uwagę od razu zmniejszyli ratę kredytu.
Do tego banki działają w zmowach nie tylko ze sobą a wszystko żeby więcej zarobić na klientach dlatego trzeba się dobrze zastanowić zanim pójdziemy po kredyt szczególnie długoterminowy.
Gdyby wszyscy działali uczciwie nie byłoby problemu z długami i pieniędzmi więc to co mamy na świecie to nie wina pieniędzy tylko ludzi których chciwość nie zna granic.
A najwięcej złodziei jest wśród ludzi bogatych i wpływowych dlatego inni przez nich cierpią.
Brak moralności i wychowania ,materializm na każdym kroku do tego doprowadził a nie pieniądz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 9:44 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
assun: Państwa dodrukowujące pieniądze, to zmniejszanie wartości pieniądza. Jedną hiperinflację już mieliśy. Tęsknisz do drugiej? Oczywiście zmniejszyłoby to radykalnie dług, ale też stopa życia poszłaby na dno.
Pieniądze mają wartość umowną. Kiedyś miały wartość prawdziwą - jak były wykonywane ze złota, czy srebra. Obecnie nie mają żadnej realnej wartości, a jedynie umowną. Było niexle, w momencie, kiedy banknot odpowiadał złotu leżącemu gdzieśtam w rezerwach. Dzisiaj to już ułuda. Popatrz choćby na entymologię słowa "banknot".
Bank/not - nota bankowa.
Cytuj:
Gdyby wszyscy działali uczciwie

Uwielbiam takie stwierdzenia. Zazwyczaj przestaję czytać po takim czymś.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 10:32 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Gdyby wszyscy działali uczciwie

Uwielbiam takie stwierdzenia. Zazwyczaj przestaję czytać po takim czymś.[/quote]

To jest prawda tylko jak na razie nie możliwa do zrealizowania. Piszę na razie bo wierzę ,że kiedyś System upadnie ale trzeba o nim pisać aby wszyscy czytali i zaczęli sami myśleć. Jesli bym tak nie myślał to już byłbym niewolnikiem bez szans na uwolnienie.

Sam dodruk pieniędzy może wywołać inflację dlatego trzeba to robić razem z reformami służącymi rozwoju, rozbudowy gospodarki, wprowadzaniu odpowiednich reform ,upraszczaniu przepisów itp.
Drukowana kasa nie powinna być drukowana na "przejedzenie" tylko na rozwój a wtedy w przyszłości da to wzrost gospodarczy i gospodarka będzie się potem sama napędzać. Ale nie jest to możliwe jeśli rządzą nami złodzieje i agenci jak to jest obecnie. Najpierw trzeba się ich pozbyć aby było lepiej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 10:52 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
@assun: Widzę, że nieźle zapętlony jesteś i choćbym stanął na głowie, to i tak będziesz dalej swoje brednie kolportował - aż do usranej. W końcu przestanę odpisywać, bo to jak grochem o ścianę. Mam wrażenie, że w ogóle nie czytasz tego co piszę.
assun pisze:
Banki żyją z długów i odsetek od długów ale my sami do nich chodzimy i prosimy o te kradyty=długi.
Niestety banki tez nie są uczciwe ,sam się o tym przekonałem bo chcieli mnie oszukać a gdy zwróciłem im uwagę od razu zmniejszyli ratę kredytu.

Włos jeży się na głowie, gdy czytam takie coś. Zwróciłeś im uwagę, że Cię oszukują i zmienili ratę kredytu? ŁAŁ, ale sukces, otwieraj szampana!
Tyle, że nadal Cię oszukują, bo spłacasz kredyt. Czy bank byłby stratny, gdybyś mu nie oddał?
W normalnym świecie żeby umowa była wiążąca, obie kontraktujące strony siadając do negocjacji muszą coś wnosić do umowy. Czy w momencie w którym wchodzisz do banku, posiada on "pieniądze" które chcesz pożyczyć? NIE!!! Ty je tworzysz własnym podpisem na umowie (=wekslu). Nie jest to żadna "pożyczka", a jedynie wymiana, papierek za papierek. Zwykły zapis księgowy - bank w tabelce wpisuje że jesteś mu winien tyle, a tyle, a po drugiej stronie wpisuje odpowiednią kwotę na Twoje konto. Może nie byłoby jeszcze tak źle, jeśli nie życzyliby sobie jakichkolwiek odsetek, choć i wtedy byłoby to złe dla ogółu (inflacja), a te "pieniądze" i tak trafiłyby z powrotem do banku.

Mówisz, że gdyby wszyscy działali uczciwie, to by było OK. Po raz n-ty zdradzasz brak jakiejkolwiek znajomości obecnego systemu monetarnego. Nic nie byłoby OK, bo jest on z założenia merytorycznie błędny - jest to system kontroli ludzkiego bydła z założenia.
Logika mówi, że możemy osiągnąć logiczny system który zmierza do logicznej konkluzji, a mimo to będzie on nieprawdziwy, bo opiera się na fałszywych założeniach.

W obecnym systemie rola "pieniądza" (długu) jest określona i owszem, pieniądz mógłby służyć ludziom, ale nie jest to uzależnione od uczciwości ludzi działających w jego granicach, ponieważ cały system jest odgórnie nieuczciwy. Żeby zmienić rolę pieniądza w społeczeństwie i aby mógł on służyć rozwojowi ludzkości, potrzeba zmienić sposób kreacji pieniądza. Czy któryś z polityków o tym mówi?
To, co mylnie nazywasz "pieniądzem" w swojej obecnej formie jest tylko narzędziem do dalszego zniewalania ludzkości, poprzez działanie w tym systemie jedynie zaciskamy sobie pętle na szyi coraz mocniej.

Ten pan mądrze gada na ten temat, choć sporo rzeczy nie zauważył:
phpBB [video]

phpBB [video]

Dalej upieraj się przy swoim, że system w którym garstka osób może pstrykać sobie palcami i z powietrza brać "pieniądze", na które cała reszta społeczeństwa coraz więcej będzie musiała tyrać jest w porządku, a to co mamy jest jedynie wynikiem braku uczciwości jakichś pojedynczych jednostek w tymże systemie, a nie odgórnego założenia systemu.

Za dużo energii poświęciłem tematowi, więc moje kolejne posty (gdy odpocznę od tematu) będą się tyczyć jedynie procesu wypowiadania długu bankowi, jaki stosują ludzie w innych krajach. Mam ważniejsze sprawy na głowie, niż tłumaczenie pierdyliard razy jednej rzeczy - wczoraj już tak z tym przeholowałem, że samoistnie pojawił mi się w głowie wstęp do piosenki, którą chyba nazwę Balladą o Spasłym Bankierze:

Pieniądz fiducjarny to nie pieniądz
Bankier pstryka palcami i go ma
I gdy pastwi się tak nad naszą Ziemią
Zastawem pod dług jest praca twa!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 12:36 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
kngrssnd - nie mam czasu i już ochoty z Tobą gadać bo obrażasz ludzi bo mają inne zdanie, to świadczy o Twoim wychowaniu.
A System tworzą ludzie i od nich się wszystko zaczyna. Mogą stworzyć co zechcą a co zechcą zależy od ich moralności ,wychowania itp. Jeśli System jest zły to jest tylko winą ludzi a Systemu że jest zły.
W Systemie pracują ludzie i mogą dużo zrobić a co zrobią zależy j.w. - jedni mogą cię oszukać inni pomóc.
Żeby zmienić System trzeba najpierw zmienić ludzi na stanowiskach.

Rób swoje , jeśli uważasz ,że robisz dobrze - możesz wziąść nawet milion z banku i powiedzieć ,że ich nie oddasz bo bank ci ich nie dał i staniesz taki jak oni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 12:59 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 22:13
Posty: 274
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
W Systemie pracują ludzie i mogą dużo zrobić a co zrobią zależy j.w. - jedni mogą cię oszukać inni pomóc.


Około 99% pracowników nie ma pojęcia że są wykorzystywani.Ludzie obsługujący klientów w bankach nie wiedzą,co sie dzieje w biurze ich kierownika,nie wspominając już o zarządzie czy też jeszcze wyżej.Są pionkami w czyjejś grze.Starają sie nie wychylać i z klapkami na oczach wypelniają polecenia przełożonych.Zachowują sie dokładnie tak ,jak cała ludzkość.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 14:15 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
kngrssnd pisze:
U nas jest o tyle źle, że prawo w kontynentalnej Europie wywodzi się w całości z rzymskiego i nie mają zastosowania zasady prawa naturalnego, tzw. Common Law, jest ciut inna podmiotowość. Jednym słowem - nie mamy tak naprawdę żadnych niezbywalnych praw.

Mógłbyś coś więcej na ten temat napisać? I na temat wypowiadania długu bankowi... Z chęcią poczytam :)

assun, na forum już było o tym trochę, poszukaj... np.
http://davidicke.pl/forum/makiaweliczny-prywatny-system-bankowy-t6515.html
http://davidicke.pl/forum/pusty-pieniadz-jak-to-jest-zrobione-t5993.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 15:48 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Szczerze to raczej ten sposób jest wyjątkowo wątpliwy, gdyż obowiązek udowodnienia winy/tezy spoczywa na osobie ją głoszącą. Dlatego też, to nie bank będzie musiał udowadniać, że kredyt pochodził od jego fizycznych zasobów, a dłużnik. A, że dłużnik będzie miał niewielkie pole manewru i właściwie brak możliwości wniknięcia w dokumentacje banku, stąd wniosek, że nigdy udowodnienie jego tezy się nie powiedzie.

Gdyby taki cudowny sposób na oddłużenie działał w jakimkolwiek państwie na świecie, to z pewnością byśmy o tym usłyszeli. A tym bardziej, gdyby działo się to w USA, bo tam można powołać się na ewentualny precedens i takie wnioski, sprawy stałyby się jednym słowem masowe.

Więc szczerzę w to wątpię :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 15:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
assun pisze:
Drukowana kasa nie powinna być drukowana na "przejedzenie" tylko na rozwój

Nie obraź się, ale ostatnio miałem taką rozmowę z moim 4-letnim synem na ten temat. Pieniądze nie biorą się z pieniądzowni (jak to mój syn twierdził), tylko są cały czas w obrocie. Kuriozalnie nawet łapówki napędzają koniunkturę, bo zaraz po trafieniu do kieszeni, wracają do obrotu. Dla nas z punktu widzenia gospodarczego - niedobre są tylko te pieniądze, które leżą i nic nie robią. Podatki są tak naprawdę ściągane głównie z pieniędzy w obrocie (VAT, CIT, PIT). A Państwo ma tak naprawdę ogromny problem, bo za mało pieniędzy krąży.

To tak w bardzo telegraficznym skrócie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 16:00 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
wildboy pisze:
Cytuj:
W Systemie pracują ludzie i mogą dużo zrobić a co zrobią zależy j.w. - jedni mogą cię oszukać inni pomóc.


Około 99% pracowników nie ma pojęcia że są wykorzystywani.Ludzie obsługujący klientów w bankach nie wiedzą,co sie dzieje w biurze ich kierownika,nie wspominając już o zarządzie czy też jeszcze wyżej.Są pionkami w czyjejś grze.Starają sie nie wychylać i z klapkami na oczach wypelniają polecenia przełożonych.Zachowują sie dokładnie tak ,jak cała ludzkość.



Pracownicy znają się na swojej pracy i wiedzą zapewne ,kiedy się stosuje niedozwolone metody a to,że
się boją i robią co im się każe to inna sprawa. Ale jeśli wiedzą i nic nie robią to są współwinni , to pewnie nie dotyczy wszystkich bo zapewne część nie wie.
To co piszesz niestety źle świadczy o stosunkach w bankach dlatego tym bardziej trzeba uważać na nie jak bierzesz kredyt bo jako jednostka nie masz szans z nimi w razie problemów.
Kiedyś w lepszych czasach były dobre kredyty we frankach ,sam brałem i dobrze na tym wyszedłem.
Ale teraz kryzys i już się nie zdecydowałem na franki jak w 2010r brałem i widzę że dobrze myślałem bo kryzys to manipulacje banków aby więcej zarobić, kryzys to skoki na giełdach co przekłada się na oprocentowanie, kryzys to zapaść gospodarki co przekłada się na oprocentowanie.

-- 07 mar 2014, 16:24 --

kerth pisze:
assun pisze:
Drukowana kasa nie powinna być drukowana na "przejedzenie" tylko na rozwój

Nie obraź się, ale ostatnio miałem taką rozmowę z moim 4-letnim synem na ten temat. Pieniądze nie biorą się z pieniądzowni (jak to mój syn twierdził), tylko są cały czas w obrocie. Kuriozalnie nawet łapówki napędzają koniunkturę, bo zaraz po trafieniu do kieszeni, wracają do obrotu. Dla nas z punktu widzenia gospodarczego - niedobre są tylko te pieniądze, które leżą i nic nie robią. Podatki są tak naprawdę ściągane głównie z pieniędzy w obrocie (VAT, CIT, PIT). A Państwo ma tak naprawdę ogromny problem, bo za mało pieniędzy krąży.

To tak w bardzo telegraficznym skrócie.


Ja się nie obrażam jeśli ktoś kulturalnie mówi.
Oczywiście że pieniądze cały czas krążą i powinny ale najpierw trzeba je do obrotu wprowadzić. Problem jest na jaki cel i kiedy je wprowadzić aby nie zostały przejedzone ale przyniosły więcej pieniędzy w jakimś okresie. Oczywiście że za mało krąży a państwo ma możliwość wprowadzić nowe ale jak powiedziałem wyżej trzeba wiedzieć kiedy ,na co.Ale i to chcą nam odebrać abyśmy nie mieli na nic wpływu, za to będziemy mieli eurowalutę. Nasza gospodarka jest rozbijana aby zachodznia mogła się rozwijać a to wszystko przez nieudolne rządy ludzi skorumpowanych ,chciwych że nie powiem o agentach. To jest chyba proste , mniej produkujemy to musimy więcej sprowadzać ,wiadomo skąd, zachód zalewa nas swoimi chemicznymi towarami i się dalej rozwija gdy my się zwijamy. Smutno patrzeć jak stajemy się coraz bardziej kolonią , dawcą taniej siły roboczej ale właśnie takich krajów najbardziej potrzebują najmocniejsze państwa UE. Dzięki nam będą się szybciej rozwijać i taniej.
Do tego dochodzi problem demogarficzny, nasi młodzi i chętni do pracy rodacy uciekają za granicę pracować i tamtejsze kraje dorabiają ,tam mieszkają gdy u nas rośnie liczba emerytów w stosunku do pracujących co doprowadzi do upadku systemu emertytalnego, ZUS już jest bankrutem.
To samo groziło zachodowi ale pomyśleli i teraz mają wielu młodych pracujących dla nich z innych, słabszych krajów. Niemiec już nie musi martwić się o swoją emeryturę bo polak na nią pracuje.
A u nas wielka kicha ,chyba widzicie sami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 20:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
assun pisze:
kngrssnd - nie mam czasu i już ochoty z Tobą gadać bo obrażasz ludzi bo mają inne zdanie, to świadczy o Twoim wychowaniu.

Ja nikogo nie miałem zamiaru obrażać i to już nie moja sprawa, że moją bezskuteczną walkę z Twoimi błędnymi merytorycznie poglądami wziąłeś tak do siebie. Stwierdziłem jedynie, pod wpływem całkowitej bezradności, że jesteś zapętlony - przejrzyj wątek jeszcze raz. Poświęciłem sporo czasu by wytłumaczyć jak to wszystko działa - użyłem sporej ilości argumentów, wysłałem Ci na priv nawet literaturę szczegółowo to opisującą (oczywiście brak odpowiedzi - pozwól, że użyję Twojego określenia: "to świadczy o Twoim wychowaniu"), a Ty dalej swoje. Dla mnie to było prostym stwierdzeniem tego, co zaobserwowałem z Twojej strony w tym wątku. Czy aż tak mocno się identyfikujesz ze swoim poglądem dot. systemu monetarnego, że naprawdę odebrałeś to jako obrazę?
assun pisze:
Rób swoje , jeśli uważasz ,że robisz dobrze - możesz wziąść nawet milion z banku i powiedzieć ,że ich nie oddasz bo bank ci ich nie dał i staniesz taki jak oni.

Aha. Znowu masz rację, jak zwykle!
Przecież tylko jedna wybrana grupa ludzi, a właściwie nadludzi - rasa panów - ma mieć monopol na tworzenie "pieniędzy", które służą jedynie im; jeśli z kolei komuś spoza tej grupy (czyt. mi) miałby ten "pieniądz" służyć podobnie (ale tylko moim prywatnym celom, a nie zniewoleniu reszty), to stałbym się jednym z nich. Jakbym skorzystał z ich systemu żeby zrobić coś pożytecznego, to dołączyłbym do ich grona, właśnie poprzez to, że nie podporządkowałbym się im w bezrefleksyjny sposób? Znowu pancerna logika, nie do spenetrowania. Gratuluję niewolniczej mentalności.
Rozumiem skąd się bierze takie podejście, sam kiedyś mało z tego wszystkiego rozumiałem - ale myślałem, że skoro taki niedoświadczony młokos jak ja jest w stanie przebrnąć przez ten gąszcz prawniczo-ekonomicznego bełkotu, to i inni użytkownicy tego forum przynajmniej spróbują. Jestem porywczy i nic z tym nie poradzę, przepraszam za moją reakcję - ale pozostanę przy zdaniu, że była jak najbardziej uzasadniona.
-----------------------------------------------GRUBA KRESKA-----------------------------------------------
Koniec zaśmiecania wątku, wróćmy do sedna.
Ariessa pisze:
kngrssnd pisze:
U nas jest o tyle źle, że prawo w kontynentalnej Europie wywodzi się w całości z rzymskiego i nie mają zastosowania zasady prawa naturalnego, tzw. Common Law, jest ciut inna podmiotowość. Jednym słowem - nie mamy tak naprawdę żadnych niezbywalnych praw.

Mógłbyś coś więcej na ten temat napisać? I na temat wypowiadania długu bankowi... Z chęcią poczytam :)

To jest długa historia i napiszę o niej, gdy tylko będę miał więcej czasu i sił. W tym momencie zmarnowałem zbyt wiele zasobów obydwu na jałową dyskusję, postaram się w przyszłym tygodniu umieścić swoje przemyślenia na te tematy. Muszę najpierw to sobie nieco uporządkować w głowie, zerknąć ponownie do swoich materiałów. To temat na niejedną książkę, zachęcam wszystkich, którzy znają angielski do drążenia tematu we własnym zakresie, bardzo mnie to odciąży. Powiedziałem "A", więc będę musiał powiedzieć "B", ale proszę o trochę wyrozumiałości. Przepraszam, że będziesz musiała nieco poczekać Mruga
Na tą chwilę bardzo skrótowo powiem. Chodzi o osobowość prawną - gdy rodzi się dziecko, rząd rejestruje jego imię i staje się właścicielem powstałej w ten sposób papierowej istoty. Istnieje ona tylko w rządowych dokumentach i służy jako zastaw pod dług. Prawo naturalne pozwala oddzielić żywą istotę od tej prawniczej fikcji. U nas wygląda to nieco inaczej, jak już wspomniałem.
Generalnie całe życie człowieka staje się przez to skomercjalizowane - rząd dba o to, byś miała zapięte pasy nie z troski o Twoje zdrowie, a z troski o swój towar i interes. Gdy kogoś zabijesz, to tak naprawdę nie jesteś karana za odebranie czyjegoś życia, a za pozbawienie rządu towaru. Zakłady penitencjarne to przede wszystkim magazyny towaru. Przykłady można mnożyć. Każda czynność jest oceniana pod kątem czysto komercyjnym. Mandaty za przekroczenie prędkości to czysta głupota, w wielu innych przypadkach "przestępstw" bez ofiar jest podobnie. Wg. prawa naturalnego, gdy nie ma ofiary, to nie ma przestępstwa. Państwo nie jest żywą istotą, więc nie jest poszkodowaną stroną - ale ciągle wyciąga łapy po różnorakie grzywny.
LamConcept pisze:
Szczerze to raczej ten sposób jest wyjątkowo wątpliwy, gdyż obowiązek udowodnienia winy/tezy spoczywa na osobie ją głoszącą. Dlatego też, to nie bank będzie musiał udowadniać, że kredyt pochodził od jego fizycznych zasobów, a dłużnik. A, że dłużnik będzie miał niewielkie pole manewru i właściwie brak możliwości wniknięcia w dokumentacje banku, stąd wniosek, że nigdy udowodnienie jego tezy się nie powiedzie.

Zgodzę się, że u nas jest raczej skazany na porażkę i choć nie jestem ekspertem w dziedzinie prawa, będę się starał drążyć temat i zbadać go na tyle, na ile tylko mogę. Póki co, szukam właściwego tropu.
W krajach anglosaskich ludzie na ten trop wpadli, wszystko to opiszę bardziej szczegółowo za tydzień. Odnośnie całego obowiązku udowadniania winy, etc. - to wygląda to ciut inaczej właśnie dzięki Angielskiemu Prawu Kontraktu, które stanowi że kontrakt jest ważny tylko gdy występuje świadczenie wzajemne; obie strony umowy siadając do stołu muszą coś wnosić. Żeby spłacać dług, kredytobiorca musi być pewien, że kontrakt, który zawarł jest prawnie wiążący - a że ma co do tego wątpliwości, to prosi bank o udowodnienie że umowa, którą podpisał nosi znamiona legalnej. Jest to skomplikowany proces, dlatego opiszę go dopiero za jakiś czas, jeden błąd i nie ma szans na powodzenie. Prawo naturalne Common Law, które u nas nie ma niestety zastosowania, stanowi podstawę tych działań.
LamConcept pisze:
Gdyby taki cudowny sposób na oddłużenie działał w jakimkolwiek państwie na świecie, to z pewnością byśmy o tym usłyszeli. A tym bardziej, gdyby działo się to w USA, bo tam można powołać się na ewentualny precedens i takie wnioski, sprawy stałyby się jednym słowem masowe.

Pewnie powiedzieliby o tym w TVN'ie :D Nie no, wybacz głupi żart. Możesz mówić jedynie za siebie, ja o nim usłyszałem. Niestety ten sposób w dużym stopniu opiera się na czynniku ludzkim, a skoro wspomniałeś o USA - to owszem, były takie sprawy - najważniejsza to chyba First National Bank of Montgomery vs. Jerome Daly. Sąd orzekł, że nie było w kontrakcie prawowitego świadczenia wzajemnego i że bank nie ma prawa zabierać domu oskarżonemu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2014, 21:09 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
kngrssnd

Cytuj:
Chodzi o osobowość prawną - gdy rodzi się dziecko, rząd rejestruje jego imię i staje się właścicielem powstałej w ten sposób papierowej istoty. Istnieje ona tylko w rządowych dokumentach i służy jako zastaw pod dług. Prawo naturalne pozwala oddzielić żywą istotę od tej prawniczej fikcji. U nas wygląda to nieco inaczej, jak już wspomniałem.
Generalnie całe życie człowieka staje się przez to skomercjalizowane - rząd dba o to, byś miała zapięte pasy nie z troski o Twoje zdrowie, a z troski o swój towar i interes. Gdy kogoś zabijesz, to tak naprawdę nie jesteś karana za odebranie czyjegoś życia, a za pozbawienie rządu towaru. Zakłady penitencjarne to przede wszystkim magazyny towaru.


Widzę że lubisz (albo polubisz) wykłady Maxwella Mruga - nie on jeden doszedł do podobnych wyników w swoich badaniach.

"Aliens Created the Religions of the World - Jordan Maxwell " [eng] (Obcy stworzyli Religie świata )

Tak mniej więcej od 40 minuty mówi dokładnie to, co napisałeś Niestety nie ma w pl...
phpBB [video]


Illuminati The Vatican Agenda - Jordan Maxwell [eng] / (Iluminaci- Watykańska Agenda)
phpBB [video]

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2014, 0:49 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 31 gru 2012, 13:20
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
To ja jeszcze dodam swoje 3 grosze, bo to temat, który mnie interesuje. :)
...Generalnie kreacja pieniądza (nawet ta bankowa), to nic złego, a nawet przeciwnie - z jednej prostej przyczyny - każdego dnia na "rynku", pojawiają się nowe towary i usługi (i również rośnie liczba ludzi), a co za tym idzie rośnie liczba zawieranych transakcji i ich wartość. A więc żeby zapewnić płynny obrót (i żeby pieniądz sam w sobie nie stał się towarem) potrzeba po prostu... więcej pieniędzy (co i tak reguluje każde "państwo", pod warunkiem, że nie posiada wspólnej waluty). :) Generalnie w działalności banków nie ma nic złego tak długo, jak długo istnieje powiązanie między pieniądzem, a dającymi mu pokrycie dobrami, usługami, itd. Bo jakby tego pokrycia nie było, to zaczyna się inflacja... Ale to już inna historia. :)

Prawdziwe pole popisu dla banków (a poniekąd ryzyko dla nas), pojawia się w momencie, gdy zaczynamy mówić o "instrumentach finansowych", które są totalnie oderwane od rzeczywistości, czyli np. instrumenty pochodne, itd., lub też np. nieokiełznana chęć zysku (vide kryzys na amerykańskim rynku nieruchomości). :) Ale to też inna i bardzo długa historia. :)

W ogóle kreacja pieniądza (tzn. pytanie: ile pieniądza powinno krążyć w gospodarce), to arcyciekawa rzecz, nad którą głowią się najtęższe głowy i tuzy ekonomii. ...Gdyby komuś udało się to jakoś elegancko wyjaśnić (i najlepiej ubrać w liczby) - to myślę, że nagroda Nobla jak w banku. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2014, 9:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
każdego dnia na "rynku", pojawiają się nowe towary i usługi (i również rośnie liczba ludzi), a co za tym idzie rośnie liczba zawieranych transakcji i ich wartość.

Skąd Ty wziąłeś tą myśl?
Jeżeli byś miał rację, to byłaby deflacja. Nie ma.
Pojawiają się nowe towary i usługi, które aby zaistnieć muszą znaleźć niszę, albo kannibalizować rynek innych towarów i usług. Pieniądze się nie biorą z powietrza. Ci, którzy kupują towary, muszą mieć na to pieniądze. Kupią jedno, nie kupią drugiego. Wracamy do tego samego - problemem nie jest ilość pieniędzy, a ilość pieniędzy w obrocie.
Np. rząd amerykański mocno myśli nad tym, jak zmusić posiadających pieniądze do obrotu nimi. Popatrz na Apple np. Jedna z najbogatszych (jeśli nie najbogatsza) grup, a trzymają większość pieniędzy na kontach - przez to zubożają świat.

Ogólnie zależność pomiędzy bankami to nie jest prosta sprawa. Z jednej strony RPP, z drugiej kursy walut, a jeszcze z trzeciej transakcje międzybankowe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2014, 13:35 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 31 gru 2012, 13:20
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
kerth,

Albo ja coś niejasno napisałem - albo nie zrozumiałeś mojego posta.

Chodziło mi o to, że nie ma nic złego w odpowiedniej podaży pieniądza, bo pozwala to uniknąć deflacji, a w efekcie stagnacji, czy też recesji - zgadzasz się z tym? :)

PS. "Ta myśl" - to jedna z podstaw polityki monetarnej. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 mar 2014, 22:11 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
Widzisz, bzdurnie zacytowałem i wyszło nie tak.
Cytuj:
Generalnie kreacja pieniądza (nawet ta bankowa), to nic złego, a nawet przeciwnie - z jednej prostej przyczyny - każdego dnia na "rynku", pojawiają się nowe towary i usługi (i również rośnie liczba ludzi), a co za tym idzie rośnie liczba zawieranych transakcji i ich wartość.

Chciałem zacytować tak i podkreślić, że nie zgadzam się z bezkarną kreacją dodatkowych pieniędzy :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 kwie 2014, 8:48 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
Obiecałem napisać coś więcej o pozbywaniu się długów - ale niestety nie znalazłem na to czasu; za to ktoś inny to zrobił tak, że nie muszę chyba nic więcej dodawać:
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/system-bankowy-okiem-amerykanskiego-glownego-ksiegowego-bieglego-sadowego-dziedzinie-ksiegowosci-2014-04
Warto zapoznać się z książkami tego pana :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 kwie 2014, 14:05 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
kngrssnd pisze:
assun pisze:
też uważam ,że na świecie jest dużo za mało pieniędzy w stosunku do długów bankowych.
Państwa mogą je drukować i powinny ale właśnie po to wprowadza się w UE jedną walutę - euro aby nie mogły tego robić.

To źle uważasz. Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem powyżej. Pieniędzy W OGÓLE nie ma, jest tylko dług, wszystkie państwa świata operują jako bankruci i tylko nam wmówiono, że jest inaczej.

Chyba wiem skąd wzięło się nieporozumienie między wami - sądzę, że z odmiennego rozumienia (innej definicji) znaczenia słowa pieniądze.
Zdaje się, że assun ma na myśli banknoty i monety, że jest ich za mało w stosunku do towarów, usług itd... kngrssnd natomiast mówi o "prawdziwym" znaczeniu wyrazu, słowa: pieniądz - czyli opartego na długu środka służącego do kontroli mas..., narzędzia systemu... itd...itp... (to tak w skrócie, uproszczeniu).

kngrssnd śledzę co piszesz w tym temacie i chętnie zapoznam się z tym co przetłumaczysz, jeśli to uczynisz oczywiście. ;)


Ostatnio zmieniony 03 kwie 2014, 12:52 przez Mirek, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 kwie 2014, 18:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
Taka mała ciekawostka, a właściwie dwie:
https://www.cia.gov/library/publication ... rank=19#gm
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co ... ernal_debt

Szczególnie drugi link - dług zewnętrzny. Nikt nie chce kompensować, bo banki światowe (i nie tylko) zarabiają na obsłudze długu, pchając świat coraz bliżej krawędzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 kwie 2014, 22:16 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Uważam że dla człowieka który zrozumiał w oparciu o jakie zasady działa obecnie ( ostatnie ~ 200 lat) pieniądz.
Tz. uświadomił sobie że stworzono go w celu zniewolenia jednostek składających się na całe społeczeństwa, to znak zapytania w tytule tematu będzie nieadekwatny.
Problemem jest jaka część społeczeństwa rozumie problem i jego źródła , jak również to że musimy zaproponować coś w zamian (ale to nieco inna bajka)
A "jak" to banalnie proste a zarazem nie ma innego wyjścia, należy unieważnić cały system prawny - ciągłość prawa .
Dlatego uważam, wszelkie rozmyślania "jak" to zrobić w ramach istniejącego prawa, jest tylko stratą energii.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group