Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 lip 2019, 16:37

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 26 wrz 2012, 19:43 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Witam, jestem tu nowy. Chcialbym podzielic sie z wami kilkoma uwagami ktore moga okazac sie kontrowersyjne , nie jestem wielkim mowca nigdy nie bylem i nie bede ale postaram sie przedstawic problem w dosyc jasnych kolorach. Otoz urodzilem sie w latach 80 tych od dziecka czulem sie inny , owszem mialem w podstawowce gimnazjum liceum znajomych ale to byli tylko znajomi ze szkoly , nigdy po szkole w latach szkolnych nie poszlem na zadna dyskoteke piwo , omijalem szerokim łukiem wycieczki szkolne czulem ze cos jest nie tak i nadszedl 11 wrzesnia wlaczam tv i zaklopotanie terrorysci uderzyli w potege amerykanow WTC , moja pierwsza mysl al kaida i osama bin laden przelaczalem kanaly nie poszedlem do szkoly bylem taki podekscytowany - wtedy bylem oczywiscie taki jak wiekszosc ludzi owszem inny samotny ale i zahipnotyzowany jeszcze nie mialem pojecia o NWO i to byl gwozdz do trumny , mialem wtedy jakos 13-14 lat w 2006 roku nastapilo calkowite przebudzenie , ekscytacja no i paraliz wiadomo reptilianie ufo tajne rzady tajne podziemne bazy - mowiac kolokwialnie zeswirowalem to byl czas liceum wiadomo hormony pierwsze milosci nowe znajomosci ( pisze ogolnie nie ze mi sie to przedarzylo ) no i zaczalem na okraglo ogladac filmy czy to davida icke czy jordana maxuwella czy chrisa everarda na YT , zaczalem czytac ksiazki o psychologii studiowac filozofie najwiekszych myslicieli w historii platon arystoteles nietzsche nawet freud schopenhauer blavatska i odtad zaczela sie droga przez meke , jak pisalem wczesniej od dziecka czulem ze jestem inny nie pasuje do innych teraz doszly te rewelacje - po zaczerpnieciu tej wiedzy , filmow zaczalem sie bardziej zaglebiac w ludzki umysl przypatrujac sie znajomym i nie tylko - prowokowalem ich manipulowalem i widzialem PASYWNYCH PSYCHOPATOW ( to moja terminologa wiekszosci ludzi ) Zamknalem sie jeszcze bardziej w sobie zaczalem myslec o tym wszystkim odlozylem te ksiazki filmy na bok po prostu nie moglem pojac dlaczego ludzmi mozna tak latwo manipulowac zachowywali sie jak roboty no i tak niestety jest do dzis , ostatnio natknalem sie na laure knight jadczyk jej wypowiedzi ze jakies 50 % ludzi na tej planecie to portale organiczne bezduszne istoty i chyba ma racje. Czytam to forum od jakis 3 lat +- duzo jest tematyki o przebudzeniu ludzkosci ale czy warto ich budzic ? Mysle ze kazdy ma swoje przeznaczenie , geny tez odgrywaja duza role przeciez to co najwazniejsze inteligencje emocjonalna mysle ze mamy w genach , ja chyba posiadam ta inteligencje nie chce wyjsc na pewnego siebie ale latwo mi przychodzi prowokowanie diagnozowanie ludzkich mozliwosci umyslowych i nie widze w ludziach zadnej poprawy , sa zaprogramowani 8+8+8 ( 8 h pracy 8h snu 8h odpoczynku ) sa pochlonieci swoimi myslami ktore nie sa ich , wybuchaja po blachych wypowiedziach odnosnie ich zycia , mysle ze powinniscie sie radowac iz mielisie na tyle woli walki aby sie przebudzic a budzac innych ktorzy tak naprawde nie chca byc obudzeni karmicie sie negatywna energia . Czuje sie inny niewiem co z tym zrobic , moze nabroilem w poprzednim wcieleniu i musze cierpiec , w kontaktach z ludzmi czuje sie wyzwolony emocjonalnie ale czuje od nich negatywna energie jakby nie byli ludzmi niewiem czy was spotyka podoba rzecz , pracuje dla systemu bo musze miec pieniadze dziewczyny nie mam w zasadzie chociaz kobiety sa madrzejsze od facetow to sa i rowniez przecietne emocjonalne , ukladem limbicznym kieruje ego wiec wiedzialbym jak zlamac partnerke i nie byloby zabawy , dla innych facetow na ich poziomie swiadomosci moze i tak wiec jak sami widzicie mam problem , owszem moglbym sobie znalezc kochanke hehe ale w sercu bardzo szanuje kobiety i chyba nie chcialbym jej stwarzac pozorow a w doswiadczenia wiem i znajac mentalnosc polskich dziewczyn ze lubia byc oszukiwane ze sa kochane w obawie przed samotnoscia . trudno jest miec taka samoswiadomosc jak ja czlowiek jest samotny oczywiscie wolny , chcialbym kiedys poznac kogos na moim poziomie percepcji niedawno myslalem ze poznalem taka dziewczyne niestety okazalo sie ze jest taka jak inne na poczatku wydawala sie madra usmiechnieta ale gdy ja troche sprowokowalem zaczely sie fochy smieszne smsy ktore swiadczyly o tym iz to leming emocjonalny. no coz to w sumie tyle wierze w przeznaczenie jestem agnostykiem , zastanawialem sie wiele razy nad smiercia oczywiscie moge tylko przypuszczac ale skoro zycie ludzkie jest takie kruche w kazdej minucie mozemy umrzec jest tyle chorob na swiecie to mysle iz jestemy tu jako jednostki z jakiegos powodu mamy misje , wierze w reinkarnacje ale na innych planetach , niestety ziemia jest dla mnie pieklem , a zapomnialem wg ostatnich badan CBOSU 53% polakow jest szczesliwa , hehe no napewno to ogromne szczescie zarabiac 2 tys brutto jak wiekszosc polakow albo robic za granica aby zarobic na chleb zostawic rodzine , no ale istoty uspione pasywni psychopaci nie odrozniaja szczescia od sztucznego szczescia wiec nie jest mi ich wcale zal , to tyle pozdrawiam i przepraszam za ton jak pisalem nigdy nie bylem wielkim mowca ale nie robie z tego wielkiego halo bo jak pisalem kazdy tu reinkarnowal w jakims celu z okreslonymi zaletami i wadami :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 26 wrz 2012, 19:43 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 26 wrz 2012, 20:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 lip 2010, 17:56
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
Wydaje mi się, że powinieneś troche nabrać dystansu do tego wszystkiego, ufo, jaszczury, psychopaci.... Zacznij rozglądać się za tą jasną stroną życia, bo skostniejesz. Jeszcze dwa lata temu myślałem podobnie, ale teraz wiem, że ważne w życiu jest otwarcie się na świat, na miłość. Można tworzyć rzeczywistość w pozytywny sposób, nie myśleć "ludzie są blee, są psychopatyczni" tylko pomyśl "ludzie mają kłopoty mogę im pomóc". Kiedy zaczniesz myśleć poztywnie, pozytywne wydarzenia zaczną się manifestować.

Sam od kiedy medytuje i potrafię posługiwać się umysłem napotykam "innych ludzi" tak jakby scenariusz się zmienił, czasem nawet zwykły prosty "zjadacz chleba" potrafi mnie zaszokować swoim otwarciem do świata i wtedy paszcza mi opada i mówie "wow", wcale nie musisz być przebudzony czy oświecony. a potrafisz takie piękne cuda działać, ta radość , ta otwartość-piękne.

Kiedy Ty się zmieniasz, zmienia się cały świat.

_________________
I enjoy bourbon, cigars and fine literature.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2012, 20:27 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
To nie o to chodzi , ja po prostu czuje sie inny jakiekolwiek moje zachowania oddzialywalyby na innych oni majacy inna swiadomosc reagowali by podobnie i nawet gdybym kogos przebudzil to co bym z tego mial ? posiedliby wiedze ale dalej w srodku byliby pusci bo ludzie sa pusci w srodku i sa psychopatami popatrzcie na tych na ktorych glosujemy co 4 lata na politykow im chodzi tylko o kase a jak hipnotyzuja tlumy co 4 lata ta sama gadka zmiana polski jak mozna zmienic polske gdy nie ma sie wladzy gdy wladze maja obce sluzby i mafia ? Nie owieraj sie na umysl tylko na czakre serca , wiem ze dziala cos takiego jak prawo przyciagania czym bardziej jestes pozytywnie nastawiony to trafiasz na podobne istoty ale tak nie jest w moim przypadku bo wiem ze to radosc tylko na chwile , ludzie nie szanuja swojego zycia maja szczescie ze nie urodzili sie w papui nowej gwineii somalii albo afganistanie tam codziennie jest walka o zycie a u nas wyksztalceni ludzie sie martwia jak straca prace chociaz sa wyksztalceni i znajda inna albo gdy partner/ka o nich odejdze no trudno aby nie odeszla jak ludzie pochlaniaja swoja jazn sztucznym szczesciem zyja w swoim swiecie i reaguja na kazda negatywna ich swiatopogladowi mysl prawie nie zabijajac jej wzrokiem albo i gorzej , jest takie znane powiedzenie ktos kiedys go uzyl na innym forum MOZESZ ZMIENIC SWOJ CHARAKTER ALE SIEBIE NIE ZMIENISZ :) reasumujac ludzie daja sie poznac z dobrej strony na chwile poniewaz sa tylko ludzmi maja przecietny kod genetyczny i moga wybuchnac w kazdej sytujacji poniewaz ich emocje sa stuczne , pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2012, 21:15 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 lip 2010, 17:56
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
Widzisz, wcale nie jesteś taki inny, już w pierwszym zdaniu pytasz "co ja z tego będe miał". Jesteś taki sam, jak my wszyscy tylko tworzysz iluzje siebie lepszego, bo niby "wiesz coś więcej". ale to tylko twoje myśli i twój świat w głowie, byłeś zmanipulowany przez polityków,a teraz jesteś zmanipulowany przez idee ufo i ludzi psychopatów. A gdybyś się otworzył znalazłbyś wielu bardzo mądrych i prostych ludzi i fajnie życie by sie układało, może w pewnym momencie potrafiłbyś popatrzyć w niebo z myślą "wiem po co tu jestem, znam swoje miejsce, wiem co robić" czego Ci z całego serca życzę.

Trochę tak głupio pływać w odchodach zamiast sadzić kwiatki. :)

_________________
I enjoy bourbon, cigars and fine literature.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2012, 22:20 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
no faktycznie staraj sie uwolnic od negatywnych emocji i mysli te ciagle sie pojawiaja ale jak zaczynasaz pracowac nabierasz dystansu i jest ich mniej... pracuj z nimi modl sie i medytuj z czasem bedzie lepiej zniknie uczucie innosci i innych negatynwych rzeczy. Skupiaj sie na prawdzie, milosci, pokoju, szacunku, zaufaniu, lojalnosc co jest dzisiaj zadkoscia na ulicach to jest w mniejszych ilosciach. Zaczniesz dzialac w ten sposob to i jakosc zycia sie zmieni na poczatku jest bardzo trudno z czasem jest ok. Byle by w sercu zagoscila milosc Boza i wrocisz do harmoni. No i czasem dostaniesz jakiegos kopa w dupala za to ze pomogles pomagaj mimo wszystko.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2012, 22:31 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
tak juz znam na pamiec te historyjki ze WMAWIAM SOBIE ZE JESTEM TAKI I TAKI A TO ILUZJA tylko ze ja naprawde jestem inny zachowuje sie irracjonalnie w stosunku do rowiesnikow i wszelkiej masci ludzi , otworzylem sie wlasnie ale odczuwam jak pisalem negatywna energie a moze chodzi o to ze ostatnio malo kiedy kontaktuje sie z ludzmi moze podswiadomie sie ich boje, wstydze ? znam swoje miejsce jestem oddany przeznaczeniu , wiem tylko ze te wszystkie dzialania jak np. pana kukiza nic nie dadza bo co dadza te okregi jednomandatowe , politycy i tak nie rzadza polska , a ze ludzie sa psychopatyczni i posiadaja sztuczne napompowane ego emocje mozna wysnioskowac po srodowisku WL , to wyglada jak chory serial brazylijski , jednego dnia jest ok drugiego nie raz ktos wraca raz nie raz ktos przeprasza dlaczego tak jest dlaczego nie mozecie dojsc do porozumienia ? bo nie posiadacie samoswiadomosci tylko wmawiacie sobie ze ja posiadacie , wiekszosc tzn przebudzonych nie posiada int.emocjonalna posiada tylko wiedze a wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy bo wiedza jest ograniczona idac za einsteinem , moze nic nowego nie odkrylem , nie mozna cwiczyc samoswiadomosci na sile medytujac czy jak tam chcecie na jakas chwile to pomoze ale pierwotnych genetycznych instynktow zakodowanych w waszym kodzie nie oszukacie i kiedys sie odezwa co widac na przykladzie srodowiska WL , smiac sie chce z tego wszystkiego nie chce nikogo oskarzac ale chyba te zloty nic nie daja procz kasy :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2012, 22:49 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
z ta iluzja to metafora... bo rzeczywiscie gdy sie skupiasz na pozytywnych rzeczach negatywne znikaja i to jest cale setno ale co jesli mimowolnie caly czas sie pojawiaja nie ma chwili wytchnienia. Mozna utknac w tym ja nie istenieje, wszystko to iluzja itd jesli sie nie zrozumie o co w tym chodzi. Jak masz w miare poukladane w glowie to bedziesz mial malo pracy. Najlepiej pokoj umyslu dostac na zlotej tacy albo kupic sobie za kase a tak to nie dziala. Im wiekszy smietnik tym wiecej pracy potem sa owoce. Olejesz swoje zbawienie i rozwoj duchowy, to figa z makiem nie bedzie harmoni. Powiesz Panie umyslowo a serce bedzie mowic co innego.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2012, 23:09 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
a moze to ja jestem chory psychicznie , zamykam sie od stada ktore mysli w jednakowy sposob wg okreslonych schematow ma do tego prawo jest ich wiecej ja jestem jeden walcze z wiatrakami a tak naprawde wmawiam sobie cos co nie istnieje bo to iluzja , ola boga duzo fajnych alegorii kolego napisales ale to tylko slowa , najgorsze jest to ze gdy pytasz ludzi o pieniadze to mowia ze nie daja szczescia ze milosc jest wazniejsza a wstaja codziennie z wypiekami na twarzy do pracy za 1600-2000-2500 brutto ktore sa jedynie zapomoga system sie smieje a nie wyplata hehe ale to tylko slowa :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 5:17 
Specjalny człowieku.Śmiejesz się ze zwykłego życia.Wstawanie do pracy, mycie zębów czy robienie kupy jest równie ważne jak wzniosłe rozmyślania o idei energii negatywnej i systemie.A nawet ważniejsze.Bo robisz a nie myślisz.

Potrenuj.Spróbuj na początek z kupą.Tak bez myślenia.Jak nie pójdziesz na maksa to wynik będzie jaki będzie.

Z życzliwością :)

p.s. tylko grupa innych ludzi może wyleczyć z myślenia " jestem specjalny ". I tak i nie.Jak tak myślisz jesteś taki jak gro ludzi wokół Ciebie " specjal'.Jak przestajesz-stajesz się nim.

p.s. jak jesteś samotny to popracuj nad swoją atrakcyjnością zamiast dorabiać sobie ideologię że dziewczyny są maszynkami do manipulowania i dlatego są be.Jak chcesz księżniczkę - zostań księciem zamiast manipulować mniej świadomymi.Widzisz to kim tu jesteś.Takie okulary umysłu.



Na górę
   
 
 
Post: 27 wrz 2012, 5:44 
Ja myślę, że wszystko jest z tobą w porządku. Jak czytam to przypominam sobie swoje własne przemyślenia z lat 90-tych. Co prawda nie były to jeszcze czasy 9/11 a bardziej reaktywacji środowiska postpunkowego w sojuszu z wyrastającymi to tu to tam różnymi ruchami, organizacjami ( FWZ/ALF, FA, świadomość Kriszny, Laveyowscy sataniści i wszystko to co wyszło z podziemia PRL bądź kiełkowało lub zakwitło na "nowym" gruncie ). W tamtych czasach zasuwałem na manifestacje wszelakie, jeździliśmy ze strzykawkami z farbą autobusami by niszczyć kobietom futra ze zwierząt, redagowałem z dwoma kolegami w szkole podziemną gazetkę "Dekadent", w której obok Mrożka i Gombrowicza zamieszczaliśmy fragmenty "Książki Kucharskiej Anarchistów" jak budować bomby, jak przeprowadzać skuteczne akcje dywersyjne, pisaliśmy w cyklu "Zrup to Sam" ( którego obrazek tytułowy przedstawiał gościa wiercącego sobie wiertarką w skroń ) jak skutecznie i w miare bez "masakry" popełnić samobójstwo, przepisywaliśmy teskty antyNWO z Bruliona itp.

Notabene skończyło się to na wizycie mnie i rodziców u kuratora w towarzystwie policji i o mało nie poleciałem ze szkoły ( liceum ). Matematyczka,fantastyczna kobieta, na kredyt zaliczyła nam ostatnie półrocze przed maturą ( dostaliśmy po czwórkach bo w sumie mądrale byliśmy i tak w klasie mat-fiz ) tylko po to byśmy nie przychodzili na jej lekcje. Studniówkę spędziłem na potężnej dawce LSD, co Kaśka mi wybaczyła gdyż narobiliśmy i tak niezłych jaj ( włamanie na strych i stworzenie kontrstudniówki w studniówce ) i było zabawnie.

Tak wyglądał ( fragmenty ) mój bunt w latach 90-tych. Towarzyszyło temu niszczenie wszelkich struktur uznawanych za rówieśników jako podstawy dorastania i stawania się "normalnym" człowiekiem. Gdy koledzy zakładali biznesy bądź kończyli studia i zaczynali szukać pracy w zawodzie, nasze grono już solidnie przetrzebione ( samobójstwa, dezercje, szaleństwa, przejście w świat heroinistów, powrót do "normalności" czyli dziecko, rodzina, praca, ciepłe kapcie i telewizor etc - nie twierdzę, że ostatni wariant to coś złego ! ) na szczęście trafiło na czasy gdy jeszcze legalne halucynogeny i zielsko zbiegły się w czasie gdy weszła kultura acid-trance-rave. Wielu z nas to wyzwoliło z etosu walki i szaleńczego wprowadzania czynnika chaosu by uczynić życie ludziom bardziej kolorowe. Sami staliśmy w środku kolorowego show.

To było jedno miejsce - Bardo ( Świdnik ) i Bodhisattva Sound System. Kwas, grzyby, ziele, goa i pscyhedelic, szamańska rodzina w miłosnym uścisku, zero agresji i poczucie jedności z kosmosem na parkiecie gdzie byli inni ale tacy sami jak każdy. Wszystko się zlewało w cudowne chwile i tylko dlatego ten klub ściągał największych DJów i artystów. Grali tam Chris Liberator, JazzaNova ( Laurent Garnier nie mógł ), zespoły dub-dnb z Jamajki i masa live-actów Architektury, Tromesy, jeden z muzyków późniejszego Shopngle itp. Do czasu gdy weszły prochy. Część po tym i mimo tego co się tam działo ( dosłownie parkiet satori ) wpadła w różne mutacje hedonizmu, niektórym później wchodząca amfetamina i ekstazy wypaliła dosłownie mózgi i z kilkudziesięcioosobowej zbieraniny bóśtw Lublina wszystko rozpłynęło się w plaźmie tego miasta, Polski, Planety. Do dziś nie wiem co się stało z moim najbliższym przyjacielem Michałem U., drugi równie bliski ( razem od 1kl podstawówki i razem w liceum ) pracuje teraz w policji w Komendzie Wojewódzkiej.

Nie będę ci truł o ego, które KAŻDE czuje się inne i wyjątkowe od reszty chociaż To mogłoby natomiast cię skierować w stronę autorefleksji nad istotą tego poczucia ( tu bym uderzał skoro masz poczucie oderwania ). Także nie chcę ( ale muszem ) popadać w formy myślowe "spójrzcie na mnie!" ale przez lata towarzyszyło mi poczucie zwykłej megalomanii i poczucia bycia kimś superwyjątkowym. Za pewne to były też skutki uwolnionego, hasającego i przez to rozbrykanego ja, który zaliczył w tamtym czasie kilkaset kwasów, kilkaset porcji fungi, kilogramy "good-shit" i wymieniał słuchawki AKG ( dla właściwych doznań muzycznych ) co rok topiąc się w muzyce i w tworzeniu tak zwanej własnej. Do tego odkryte talenty i wyekstrachowane kwasami i grzybami naocznie przeżywany banał urzeczywistnienia jak własne ograniczenia znikają gdy psychika traci solidny grunt pod nogami zlewając się w synestetycznym i cudownym stanie z całym Wszechświatem. I to jako bezpośrednie, z pewnością głównie percepcyjne doznanie, któremu nie można zaprzeczyć i nawet jednorazowo potrafi oszczędzić lata przemyśleń i poszukiwań. Ale nie musi. Cała alchemia tego to właśnie będzie twoje JA.

Wtem !

Rok 2001 ( wiosna ) i rozkaz zameldowania sie w JW5211 w Gryficach po 6 tygodniowej najdłuższej unitarce w historii niePRLowskich WLOP sprawił, że 11 września trafiło na mnie w wojsku. Wydano AKMS, cała brygada ( 26BRT Bydgoszcz ) spała na ćwiczeniach i alarmach. Do tego fala i konieczność współżycia ze "śmietanką" intelektualną społeczeństwa na kompanii to był pierwszy cudowny kubeł zimnej wody. Do dziś wspominam ten rok jako jeden z najwspanialszych w życiu. Tak dobrej zabawy ( już będąc na fali ) nie miałem nigdy ale kiedyś przy innej okazji mogę opowiedzieć co się dzieje z psyche człowieka raczej romantycznego i wybujałego mentalnie, o wszechstronnych zainteresowaniach i wyrafinowanych poglądach gdy musi przez pół roku grać w teatrzyku pt. "Jeden! Kawa sztuk dwie! Czas operacyjny 5 minut. I na kuckach ma być !". Sam to robiłem kotom, musiałem, jako czwarty "cięty" ( kapitan fali ) i przyznam się miało to dwoisty charakter. Wyszedłem wzbogacony i wyprostowany, poprawił się krok, wyprostował kręgosłup i straciłem raz na zawsze rezerwę do ludzi wszelakiej maści.

Dlaczego wojsko ? Wyobraźcie sobie teraz, jak stoicie konieczność dogadania się i stworzenia ściśle uregulowanego systemu społecznego gdyby ktoś z was teraz musiał trafić do zamkniętego garnizonu, gdzie Przepustki Stałe nam nie zostały wydane ( zero możliwości wyjścia na miasto ) a ludzie ( sami faceci - :boisie: ) pochodzą z wszelkich możliwych środowisk społecznych. Zwykli menele i proste chłopy z rzeszowszczyzny, zblazowana Warszaffka i Łódź, zakompleksione ale przypakowane karki 1,90m i zapryszczone mameje z mieścin po 3 tys. mieszkańców interesujące się modelarstwem i krótkofalarstwem, nawiedzony syn polskich Azerów, kilku dupków, złodziei, pieniaczy i totalnych olewaczy, cwaniaczki i ambitni przyszli podofcierowie i nadterminowi, dziobaki i falusie, "stalowcy"* przyjeżdżający na szkolenia okresowe do jednostki matki, przypadkowi przesiedleńcy z innych jednostek jak np. tarocista i marzyciel, którego chyba przez cały rok wysyłali od jednostki do jednostki by nikt nie zdążył go pożreć i zmielić ( był tylko kilka dni ) itp. Do tego wóda, wóda i przemycane w masowych ilościach prochy i zielsko. Kocioł po prostu, reaktor atomowy a w środku ty albo ja.

Początkowo dotarłem do punktu, że prawie załamałem się. Stwierdziłem, że niemożliwe jest bym nawiązał dłuższe czasowo i stabilne relacje z ludźmi, którzy w 80% byli zwykłymi chamami, ćwokami, c****mi i szmatami jak wtedy myślałem. Wtedy jednak nastąpił przełom gdyż w tak totalnie popapranych warunkach, z zostawionym studio domowym, kwasami, przyjaciółmi i beztroskim życiem musiałem j***ć "taśmę" i "tik-taki" ( służby i przebazowania nasłuchowców/radiowców - byłem w Łączności hehe ) mając dostęp do ostrej amunicji ( oczywiście nie cały czas ) i narkotyków ( cały czas, ale głównie piłem czasem bakałem, prochy brali wartownicy i długotaśmowcy ). Jednak jedna rozmowa z szefem kompanii, sierżantem, który miał córkę umierającą na stwardnienie rozsiane sprawiła, że zwyczajnie zacząłem manipulować wszystkim, włącznie z kadrą i ostatecznie osiągnąłem pozycję nietykalnego, który bez napieprzania się fikał na stołówce w kolejce po "michę" do kolesi, którzy jedną ręką mogliby mnie zgładzić. Zwyczajnie włączył się tryb "albo JA albo ONI". Do tego, że jako ciutkę uzdolniony plastycznie ( pisarz na kompanii i w sztabie ) i "wygadany" oraz znający się dobrze na specyfice sprzętu wojskowego oraz jako 5-ty w Batalionie w strzelaniach z różnych broni miałem także funckje kadrowe ( dyżury w sztabie, u ofciera dyżurnego, w GKO, na zastępstwo chorążego przy operowaniu Edyt i innego badziewia ). To owocowało "wtykami" u oficerów, którzy mnie lubili i pewnie zdawali sobie sprawę, że mają do czynienia z survivalowcem-oportunistą ( jak każdy żołnierz w różnym stopniu ), który jest na tyle łebski, że był wtykany w sam środek najcięższych starć interpersonalnych, na służby gdzie dochodziło do bójek i ekscesów. Tekst majora "dajcie pisarza to posprząta na kompanii" sprawiał, że na świetlicy musiałem tlumaczyć innym kompaniom tuż przed snem na czym polega fala i dlaczego MUSI ona istnieć i jak się ma to do służby oraz kadry. Wszystko oparte na wątku, który zarazem stanowi istotę tego co chcę ci napisać. Doszło we mnie do przewartościowania, zwrotu o 180 stopni w pojmowaniu rzeczywistości, odmiany spojrzenia na świat pełen przeszkód, pułapek, problemów i ludzi mniej lub bardziej podłych, leniwych, zakłamanych i dwulicowych ( nie tylko - zdarzali sie prawdziwi przyjaciele jak prosty chłopina z Hrebennego "Misiek", którego szczerze pokochałem jak przyjaciela a różniliśmy się mentalnie i intelektualnie jak np. prof.Rybiński i taka pani Basia Kwarc ). Ujrzałem świat wyzwań, okazji, okoliczności stwarzających idealne warunki do doskonalenia umiejętności myślenia kreatywnego, improwizowania, negocjacji i łagodzenia bądź zaogniania konfliktów podług oportunistycznych wtedy głównie wymagań. Ujrzałem siebie w tym wszystkim co było kompletnie obce, nieprzewidziane i całkowicie odmienne od wizji tego jak chciałbym spędzać czas. Trafiła kosa na monolit.

Przetrwałem, ba, do dziś z łezką w oku wspominam te czasy gdy udało mi się tak zbajerować dowódcę kompanii jak doniesiono na mnie, że przetrzymuję fajkę wodną w "wymiance"**. Zrobili to "koledzy", którzy cierpieli nad faktem bycia w wosjku i nie mogli znieść obrazu człowieka, który leje na to chodząc najarany ( oczywiście po służbie, ale nie zawsze hehe ). Taki stosunek niektórzy mieli gdyż obstawiali głosy odnośnie takich ludzi jak ja, że szybko pęknie i się załamie. No dwa, trzy dni tak prawie było, ale pewnej nocy się obudziłem i głośno powiedziałem "a c**j wam wszystkim w d**ę!" dostając komentarz na sali "ty je**ny pedale śpij bo jutro ci cyrk zrobimy".

Owszem, w wojsku zakwitło moje ego i przyznam się, że miałem zabawę z tego niezłą. Udało mi się ukraść*** ( aż się prosiło hehe - nie jestem z tego dumny ) laptopa w GKO, pomagałem w przemycie ten-teges kolesiowi z Łodzi, na służbie słuchałem sobie radia z całego świata za pomocą najnowocześniejszych odbiorników radiowych jakie miało WP i także tych starych lampowców, które ważyły dosłownie tony ( np. R-140 ), podłączonych do wielosetmetrowych kompleksów anten zbierających bez trudu radio Melbourne MW, Kapstadt AM, New York AM. I postrzelałem sobie z broni o kal. do 23mm ( wyczepista zabawa postrzelać z wróbelka ZU-23-2 do pozorowanych celów nad plażą w Rewalu ).

Gdy dostałem bilet do wojska myślałem, że świat się zawalił. Gdy wychodziłem miałem łzy w oczach i nawet przez pewien czas brałem możliwość wcielenia się na stałe tak mi się spodobało ! Lecz jednak to co tliło się w sercu, ten ogólny pacyfizm i świadomość, że poza armią świat jest znaaacznie bardziej interesujący ostatecznie wyleczyło mnie z chęci założenia kamaszy.

Także twoje przeczucia z mojej perspektywy świadczą o tym, że jako introwertyk z pewnością na wielu poziomach ekscentryk ( wszystko w tym znaczeniu pozytywnym ) i osoba mająca mały entuzjazm wobec lapidarności przeciętnej egzystencji jesteś dobrym kandydatem na to by sprowokować lub poddać się w życiu czemuś co zafunduje ci traumę w celach terapeutycznych. Nie chcę wyrokować, ale prędzej czy później konfrontacja musi zaistnieć inaczej nie będziesz się rozwijał a bardziej zamykał się w sobie. Nic w tym złego nie ma i jak mój zaadoptowany ostatni "miszczo" Alan Watts powiedział to nawet ważny element każdej społeczności. Mowa o osobach wyrzutków/heremitów.

Olej to, ja też jestem takim, tylko nie przepadam za samotniami w stylu pustelnik. Paradoks i zarazem źródło dynamiki to jest to, że to mój ideał starości i docelowy obraz końca mnie samego - dziadek z brodą, pewnie bez kobiety bo która zniosłaby takiego szaleńca, z kotem na kolanach, siedzący na fotelu bujanym z lecącym z patefonu bluesem na ganku, patrzącym przez zaćmione oczy jak rośnie pole kukurydzy, pykając fajkę i nucąc "Gloria, my baby i lost in war. Victioria, my baby i found on war. Destiny, my baby i'm growing here. Joy, my baby i'll join while i'm there"**** + harmonijka ustna oczywiście zamiast refrenu.

Alan Watts - Hermici i wyrzutkowie (napisy PL)
phpBB [video]

#1/2 Alan Watts - Błazen (napisy PL)
phpBB [video]

#2/2 Alan Watts - Błazen (napisy PL)
phpBB [video]


Zawsze także na takie okazje proponuję i czynię to świadomie; chociaż od razu zaznaczam, że mając wiedzę iż to przestępstwo ODRADZAM stanowczo zaraz po tym; by skorzystać z lekarstw jakie oferuje przyroda na choroby duszy. Nie sugeruję przy tym, że jesteś chorym duchowo tylko wyczuwam brak tego "pomostu" jaki pozwala przechadzać się pomiędzy światem transcendencji a trywialnością codzienności. Tymi lekarstwami są stare i znane do setek tysięcy lat nasze dobre grzybki, ayahuasca, nowsze ( nie tak doskonałe ze względu na brak jednego kluczowego elementu ) wytrychy do tych samych drzwi jak LSD czy mylone z nim bardzo powszechne DragonFly. Nawet z oferty legalnych analogów DMT oraz przebogatej oferty syntetycznych specyfików z grupy halucynogenów i dysocjantów mogą stanowić fantastyczną okazję do tego by położyć kładkę i doświadczyć, że zachowawcze i obumierające w relacje podejście do człowieka, ludzi, życia jako "inny" to przeszkoda by wszystko to się stało najwspanialszą przygoda jaka sie trafiła każdemu człowiekowi. Temu samemu człowiekowi i każdemu zarazem, który nagle zauważa siebie pośród innych. Innych, którzy widzą tylko innych a na siebie patrzą w zaciszu sypialni łasuchując najróżniejsze kłamstwa jakimi dokarmiają ukradkiem swoje skołatane ego. Miliony ryczą do poduszki i nikt się nie przyzna. A ty w to nie wierzysz.

Nie jesteś inny niż inni ale każdy jest różny i nie wszyscy są równi. Paradoks - dla jednych to bzdura, dla drugich przyczynek do wielowymiarowości istnienia. Zwyczajnie świat nie zaoferował ci jeszcze miejsca, w którym poczujesz się jak w domu. Moje proponowanie "kwaśności" to tylko moja propozycja, mi pomogło i właściwie to od dawna nie jest potrzebne. Może klasztor, misja, wyjazd na inny kontynent z plecakiem ? Praca w megakorporacji albo przeprowadzka także są odpowiedzią ? Jedno co wiem - im trudniej i boleśniej tym ciekawiej i bardziej kolorowo gdy się trud i ból kończy ( jak zawsze - Yin i Yang ).

Uśmiech, okrzyk "a c***j wam....", wycieczka do Indii zdala od kurortów wprost na biedną wieś i zaczniesz pisać książki bo nie będziesz miał dość chęci dzielenia się życiem i jego wspaniałościami, opowieściami i spotkaniami z ludźmi, nawet podłymi którzy są niezbędni by stać w opozycji do pięknych i świetlistych. Wszystko w duchu akceptacji faktu: nie masz wyboru i nic z tym nie zrobisz poza jedną możliwością: rzuć się na to ! Zawsze skok do wody jest szokiem, ale pływanie już po chwili okazuje się naturalne.

Dlatego nie powiem ci trzymaj się ! Cóż za fatalne i podłe życzenie jakim się żegnamy ! Nic dziwnego, że potem ludzie się trzymają jakoś, tylko czemu tak wiele nie może wytrzymać ? Puśc to wolno - jest nas ponad siedem miliardów i z pewnością jest takich jak ty, ja tysiące, setki tysięcy. A gdzie i pośród kogo się znajdujesz w tej chwili przyjacielu ? Znajdź ich, pewnie i ona gdzieś szuka... Widzisz, ja do tej pory nie mogę znaleźć i nawet nie wiem czy chcę szukać dalej... Jak czasem się rozglądam... ale mnie się boją zwyczajnie a ja taki niegroźny jestem... czy ciebie też ?

A wszystko to gdybym szukał przedstawienia, które najlepiej to ukazuje wygląda dla mnie tak jak to robi "cytrynowa galaretka". Oczywiście sens zachowany gdy obejrzy się to od początku do ostatnich sekund bez przewijania:

Lemon Jelly ('64-'95) - '64 aka Go
phpBB [video]


Wpadaj do mnie do lasu to zrobię ci burzę mózgów przy wódce i ognisku. Będziesz błagał o jeszcze hehe. :mrgreen:

_________________________________________________________________________________________

* tzw. pobory jednoroczne - bez fali cały rok jedna ekipa
** magazyn mundurowo/materiałowy kompanii
*** przeprowadziłem skomplikowaną operację tak by zdobyć klucz, uniknąć wpadki i by wszystko poszło na "cywili" goszczących w GKO. Oczywiście nigdy nic się nie wydarzyło i nie było nawet słowa, że coś zginęło.
**** tak mi się widzi Alabama Black Blues.



Na górę
   
 
 
Post: 27 wrz 2012, 9:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 20:44
Posty: 84
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta
Nie bierz życia za poważnie bo i tak nie wyjdziesz z niego żywy heheh.

Każdy człowiek na tej planecie jest wyjątkowy,bo każdy jest w jakiejś swojej podróży.
I czy bogacz może pogardzać bezdobnymi gdy w następnej inkarnacji jego to dopadnie?
Więcej czasu spędzaj na łonie natury,sielska atmosfera i szum drzew powinny wyleczyć to co najbardziej boli Cię w sercu.

_________________
Jeden ogień, cicha burza w moim sercu w mojej duszy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 10:22 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 wrz 2012, 18:35
Posty: 88
Lokalizacja: ZswJ, KM
Płeć: kobieta
Anthony_DiNozzo pisze:
tak juz znam na pamiec te historyjki ze WMAWIAM SOBIE ZE JESTEM TAKI I TAKI A TO ILUZJA tylko ze ja naprawde jestem inny zachowuje sie irracjonalnie w stosunku do rowiesnikow i wszelkiej masci ludzi , otworzylem sie wlasnie ale odczuwam jak pisalem negatywna energie a moze chodzi o to ze ostatnio malo kiedy kontaktuje sie z ludzmi moze podswiadomie sie ich boje, wstydze ?


Nie chcę cię martwić, ale to jest fobia na zaawansowanym poziomie... Której trzeba się jakoś pozbyć, bo inaczej nie da się żyć. Nie wiem ile masz lat, ale myśląc w taki sposób, sam się zapętlasz. Nie założysz rodziny, nie znajdziesz pracy, bo nikomu nie wierzysz.
Nie bardzo rozumiem skąd w ogóle wziął ci się pomysł, że wszyscy ludzie są psychopatami i..eee..jak ty to napisałeś? "Mają sztuczne emocje". :D
Nie popadnij w paranoję, zrób coś ze sobą. Wiadomo że na świecie są różni ludzie, niektórzy naprawdę podli, no ale bez przesady - nie dramatyzuj - możesz spotkać wielu ludzi o naprawdę wspaniałych sercach, ciepłych i życzliwych. Dlatego pomóż sam sobie (lub z pomocą innych) i uwolnij się od koszmaru tego bezpodstawnego strachu:)
Pozdrawiam.

_________________
V
I
T
R
I
O
L



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 12:50 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Dlaczego kolezanko myslisz w kategoriach szczescia jako zalozenia rodziny , pracy ? Kazdy ma swoje przeznaczenie rodzi sie z unikalnym DNA zaletami wadami , po co mam na sile szukac partnerki , odrozniam od innych roznice miedzy zauroczeniem a miloscia , jak pisalem wczesniej w kontaktach z ludzmi radze sobie dobrze tylko wyczuwam negatywna energie , chyba laura knight jadczyk miala racje z tymi portalami czasami sie zastanawiam jak mozna gwalcic 10 letnie dziewczyny zabijac na zywca psy koty jak w azji zabijac za religie wiare , michael tsarion mial racje jezeli czlowiek ofiaruje swoja dusze jakiemus guru czyli w naszym p[zypadku papiezowi , rydzykowi etc to ma powarzne schorzenia psychiczne i wiekszosc ludzi takie schorzenia ma co z tego ze wydawaja sie szczesliwi usmiechnieci to tylko na chwile bo zyja w swoim swiecie wykreowanym przez ich wirtualna jazn :) inna sprawa ze to tylko slowa hehe co nie napiszecie i tak jestem uwarunkowany moimi genetycznymi przypadlosciami ale dzieki za porady co do uzywek typu lsd dmt exctasy to ja chyba nie musze tego praktykowac bo jestem najarany na trzezwo i przez to jestem samotny , bo odkrylem prawde super jak pisalem wczesniej spojrzcie na siebie na wasze srodowisko WL nie ma dnia bez klotni dlaczego? bo nie posiadacie samoswiadomosci kiedys odkryliscie prawde dzieki dociekliwosci ale to tylko wiedza przykro mi to pisac ale wiekszosc sluchaczy organizatorow warsztatow WL jest w srodku pusta potrzebujecie ludzi inteligentnych emocjonalnych z wyobraznia i chlodna kalkulacja aby ten wozek dalej ciagnac bo te filmy mikolaja na YT sa porazajace smieszne :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 14:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 wrz 2012, 18:35
Posty: 88
Lokalizacja: ZswJ, KM
Płeć: kobieta
Anthony_DiNozzo pisze:
Dlaczego kolezanko myslisz w kategoriach szczescia jako zalozenia rodziny , pracy ?

No tak, jakoś nie pomyślałam o tym, że komuś zamiast rodziny i dobrej pracy szczęście może dać narzekanie na wszystko dokoła i wyrażanie dziwacznej opinii że ludzie to "stado", Stado...czego? Może jeszcze "baranów" dodasz?:) bo od psychopatów już nas nawyzywałeś:)
Loool. Przepraszam, ale serio ciśnienie mi się podnosi, jak czytam takie... *tu wstawić co kto chce*.
To nie jest atak na ciebie, kolego, tylko szczere wyrażenie swojego zdania:)

_________________
V
I
T
R
I
O
L



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 15:49 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Wszyscy ludzie sa tacy sami , reaguja podobnie na podprogowe zakodowane podswiadomie bodzce roznica jest tylko w odbiorze jedni maja silniej oddzialowujace ego na umysl a drudzy mniej , nie mam do ciebie pretensji kolezanko ze masz taki a nie inny punkt widzenia masz inna percepcje do tego jestes kobieta , wiec wiadomym jest iz dla ciebie szczesciem absolutnym jest odnalezienie meza ktory bedzie cie kochal szanowal wspolczul w trudnych chwilach o ile jego juz masz tylko wiesz w Polsce co 2 para jest z cyklu toksycznych , kobiety strasznie boja sie samotnosci wiec oszukuja siebie co wiecej chca byc oszukiwane ze sa kochane dla dobra wyzszego zwiazku , w innych krajach kobiety sa wyzwolone bylem to wiem dajmy za przyklad holandia podchodzisz do nieznajomej w parku gadasz mowisz na czym ci zalezy czyli np. na sexie i laska sie zgadza nie mysli ze jest k0rwa szmulem jak to mawiaja ludzie tylko jest wyzwolona , polki maja mentalnosc krolowych swiata udaja niedostepne owszem mozna z nimi pogadac ale latwo je sprowowokowac i wybuchaja co dowodzi iz nie nadaja sie na dluzszy zwiazek bo sa emocjonalnymi kukłami :) ale ja pisze z mojego poziomu swiadomosci mysle ze znacznie wyzszego od reszty smiertelnikow byc moze dla ciebie wystarczy jak facet bedzie sie usmiechal dawal kwiatki pieniazki i 'zrobi' dzieciaki tak sie bawi wiele par niestety po jakism czasie prawda jest taka ze byl to kolejny nieudanek zwiazek i kolejny placz partnerki/partnera a na nastepy dzien przy piwku ze znajomymi chwali sie jak ja zaliczal ile miesiecy i jak bylo fajnie :) hehe nie jestem obrazony na kobiety pisze jak sprawa wyglada to forum mainstreamowe wale prosto z mostu kobiety uwielbiam bo sa madrzejsze od facetow tylko malo jest takich ktore posiadaja ins. samozachowawczy nie maskuja sie wiedza co kieruje ich emocjami , pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 17:09 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 20:44
Posty: 84
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta
Szczęście ma wiele wymiarów, i np. jeśli ktoś ma duszę wędrowca to wątpię żeby rodzinka,stabilna praca i ciepłe kapcie dały mu właśnie to czego poszukuje.
I to się liczy nie tylko do mężczyzn ale też i kobiet.

_________________
Jeden ogień, cicha burza w moim sercu w mojej duszy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 18:44 
Można połączyć ''duszę wędrowca'' z ''ciepłymi kapciami''.

Niby przebudzeni, lecz ciągle zniewoleni systemowym postrzeganiem życia.
Punkt napisał... to i owo.
W zasadzie to mógłbym napisać co sądzę o takim podejściu, ale chyba nie mam ochoty.

Cóż... niektórzy nie dorośli do wolności.



Na górę
   
 
 
Post: 27 wrz 2012, 19:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 lip 2010, 17:56
Posty: 61
Płeć: mężczyzna
Cóż, niektórzy nie dorośli do konstruktywnej rozmowy.

_________________
I enjoy bourbon, cigars and fine literature.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 19:50 
Anthony_DiNozzo


A tak w ogóle to - witaj na forum.


:tak:



Na górę
   
 
 
Post: 27 wrz 2012, 20:24 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 wrz 2012, 18:35
Posty: 88
Lokalizacja: ZswJ, KM
Płeć: kobieta
Cytuj:
nie mam do ciebie pretensji kolezanko ze masz taki a nie inny punkt widzenia masz inna percepcje do tego jestes kobieta , wiec wiadomym jest iz dla ciebie szczesciem absolutnym jest odnalezienie meza ktory bedzie cie kochal szanowal wspolczul w trudnych chwilach


Skąd ty człowieku możesz wiedzieć co dla mnie jest pełnią szczęścia? Nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego worka, okej? Może dla mnie pełnią szczęścia są po prostu bliscy mi ludzie, przebywanie z nimi, spacery? I może tymi bliskimi ludźmi nie jest MĄŻ a np rodzice?
Nie tobie to wiedzieć.
Nie tobie oceniać.

Cytuj:
ale ja pisze z mojego poziomu swiadomosci mysle ze znacznie wyzszego od reszty smiertelnikow byc moze dla ciebie wystarczy jak facet bedzie sie usmiechal dawal kwiatki pieniazki i 'zrobi' dzieciaki


Ktoś tu ma mocno rozbuchane ego... A w czym ty niby taki wyjątkowy jesteś, co? :D
Jak na razie (ocena obiektywna) ja widzę tylko bardzo CHAOTYCZNE posty, bez składu i ładu, niemal nieposiadające znaków przestankowych, pisane jednym ciągiem... Jak w szale :)
Jeśli to ma być ta twoja wyjątkowość, to... no :P dopisz sobie:)
"Twój poziom świadomości - znacznie większy niż reszta śmiertelników". Wiesz co, kolego? Już mieliśmy kilku osobników w kartach historii, którzy twierdzili że są "ponad". Chyba nie muszę wymieniać ich nazwisk, nieprawdaż?:)
Ludzie kochani, tu już nawet psycholog nie pomoże...
Wybaczcie mi, użytkownicy za tak ostry ton, ale gdy słyszę/czytam takie słowa jak naszego kolegi, to najzwyczajniej nóż mi się w kieszeni otwiera:)
Pozdrawiam.

_________________
V
I
T
R
I
O
L



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 20:26 
Ja na początku tez, wszystkim sie interesówałam i przejmowałam. Wszelkie dostępne mi tematy przeskoczyłam.
Teraz inaczej na to patrze, od nadmiaru wiedzu jeszcze nikt nie umarł, ale bardziej istote jest to co robi sie z wiedza i jak się postęje. Zrozumałam że do tego typu tematów trzeba mieć dystans bo inaczej można zbyt wiele nabrać sobie do głowy. Co nie oznacza że od czasu do czasu nie szukam w necie jakis perełek bo akurat mnie najdzie ochota, ale ma to coraz żadziej miejsce.
Pozdrawiam :)



Na górę
   
 
 
Post: 27 wrz 2012, 21:22 
w kwestii innosci i poczuwania sie odmiencem - uprzejmie prosze o przyjecie mnie do szanownego grona!

jakos sie zamelinowalam i skrzetnie udawalam "normalna" chcociaz szczubczona bylam od stop do glowy, kazda moja komoreczka tancowala w innym rytmie, wiec tak jakbym miala kody dostepu do inkszych ode mnie, wiec ono wpasowywanie latwo mi przychodzilo. Tylko, ze budzilo to moj wkurw wsobny, skierowany na sama siebie. Bo czulam, ze to wpasowywanie w zaciasne ramki jest do bani, chociaz owszem nagradzajace bardzo; na ten przyklad szczesciem przebywania z trzema corkami, ktore to wszechswiat za moim posrednictwem do istnienia powolal.

A samo wyjscie z matrixa nie wydaje mi sie mimo wszystko droga do trumny, o nie! Gorzej - moze byc droga do kolejnego matrixa. Tylko odrobina uwaznosci coby nie rzec czujnosci pozwala wystawic peryskop. Wystarczy jedno mgnienie ponad i juz nie dasz sie uwiesc.

no i przy okazji tego tematu wdziecznosc ma ogromna do Ciebie, Acidizer69, za podzielenie sie soba, kocham Cie od stop do glowy

Acidizer69 rzekl:
Cytuj:
Paradoks i zarazem źródło dynamiki to jest to, że to mój ideał starości i docelowy obraz końca mnie samego - dziadek z brodą, pewnie bez kobiety bo która zniosłaby takiego szaleńca, z kotem na kolanach, siedzący na fotelu bujanym z lecącym z patefonu bluesem na ganku, patrzącym przez zaćmione oczy jak rośnie pole kukurydzy, pykając fajkę i nucąc "Gloria, my baby i lost in war. Victioria, my baby i found on war. Destiny, my baby i'm growing here. Joy, my baby i'll join while i'm there"**** + harmonijka ustna oczywiście zamiast refrenu.


jak juz bedziesz dziadkiem brodatym i na harmonijce bedziesz sobie wygrywal, niech trawy dla Ciebie tancza, bo w nich zasiewam niniejszym radosne trele dla Ciebie.

promyczki



Na górę
   
 
 
Post: 27 wrz 2012, 21:46 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Podobno wielu patologow w kostnicy rozmawia ze zmarlymi wiecie dlaczego ? Poniewaz zrozumieja wiecej niz za zycia :) Wiec z mojego poziomu samoswiadomosci sprawa wyglada tak ze gdy teraz pisze ten post w afganistanie papui nowei gwinei czy indonezjii umiera tysiace dzieci z braku jedzenia , gwalcone sa rowniez kobiety w chwili gdy pisze ten post w azji zabijanie sa na zywca kolejne psy koty i w chwili gdy pisze ten post rozradowane nastolatki pisza na gg o promocjach w sieciach sklepu rossmann , reszta ludzi przeglada FB sprawdza czy przypadkiem nie ma mniej znajomych od reszty bo to by znaczylo iz jest nizej w hierarchii i moze dzis nie zasnac reszta ludzi tym razem malzonkow odwraca sie od siebie bokiem poniewaz zona za duzo czasu chodzila po galeriach handlowych i zapomniala odebrac corke /synka z przedszkola inni ludzie leza w lozku i rozmyslaja co jutro bedzie choc jutro nie istnieje bo nalezy zyc terazniejszoscia inni ludzie ogladaja na YT kolejne sensacyjne filmy o illuminati , globalnym ociepleniu , false flag , poddziemnych bazach o roli JA czy JA istnieje o myslach i przez co czuja sie madrzejsi co mozna wywnioskowac po czlonkach WL ktorzy zaczerpneli wiedzy i odbila im szajba ITD. nic sie nie zmienia nic sie nigdy nie zmieni zadne wyjscia na ulice nic nie dadza o to im chodzi abyscie wyszli wywiad bedzie kamerowal tlum wylapie wasze twarze zarchiwizuje do rejestru i gdy napiszecie cos ble o rzadzie etc bedzie po was :) Ludzie nie szanuja zycia , chodzace zwloki , owszem mozecie miec dobre serca miec pogodna dusze ale jak znam zycie to jestescie jak reszta smiertelnikow wystarczy aby facet byl spokojny przystojny wyksztalcony i kobieta sie zakocha to jest MILOSC? czy maszyna moze sie zakochac w maszynie hehe ? no wlasnie...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 22:03 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 wrz 2012, 18:35
Posty: 88
Lokalizacja: ZswJ, KM
Płeć: kobieta
Cytuj:
czy maszyna moze sie zakochac w maszynie hehe ? no wlasnie...

Jaka maszyna, o czym ty w ogóle mówisz?... Według Ciebie po ulicy chodzą zaprogramowane roboty a nie żywi, zdolni do uczuć ludzie? Chyba o jeden film science fiction za dużo w takim razie.
Anthony... Mam pytanie, zasadnicze. Skoro na tym świecie jest ci tak źle, ludzie są do dupy i w ogóle jest źle... To dlaczego wciąż tu jesteś?
Kreujesz się na osobę lepszą od reszty nas, ludzi, jedyną, która widzi i rozumie zło świata, osobę z misją. Więc skoro tak nam się tu przedstawiasz, to co robisz by polepszyć sytuację?Piszesz o nastolatkach siedzących na fejsie, zajmujących się "głupotami" , a jak jest z tobą? Działasz w jakichś misjach pokojowych? Opiekujesz się schroniskiem dla zwierząt? Udzielasz się charytatywnie? Którą z tych rzeczy robisz? Wszystkie? A może żadną? Jeśli żadną, to czym się od tych nastolatek różnisz? Tym że zamiast siedzieć na FB, piszesz na forum? <rotfl> Bo widzisz, narzekać potrafi każdy - to nasza specjalność narodowa:)
Nie jestem psychologiem, wykonuję zupełnie inny zawód, ale nawet na moje niewprawne oko, coś tu jest nie tak...

_________________
V
I
T
R
I
O
L



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 22:34 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Coz, chcialbym tylko napisac iz nie tylko ja uwazam ludzi za chodzace zwloki, maszyny , kukły emocjonalne , nawet slynny jeden z najwybitniejszych i nie do konca docenionych filozofow Georgij Gurdzijev mial podobne zdanie :) Roznie sie tym iz nie mam FB nie mam zony nie chodze po galeriach ( no moze czasami jak kazdy ) i nie mam gg , owszem udzielam sie charetatywnie wlasnie tutaj dla ciebie teraz o 23.22 wbij to sobie do glowy kolezanko , znowu powtarzasz ten sam frazes NIE JESTEM PSYCHOLOGIEM to po co mnie analizujesz hehe moze podswiadomie chcesz mnie zlinczowac bo zalamalem twoj swiatopoglad , nie oczekuje odpowiedzi twoj avatar mowi wszystko jestes kobieta samotna ktora szuka w zyciu drogi do szczescia ale wiesz ze w srodku jestes pusta stad pakt z diabłem ktory wymusza na tobie wbrew twojej woli takie mierne jak powyzej pseudoanalizy , pozwolisz ze zmowie przed snem modlitwe o twoja dusze bo moze do teraz nie bylas swiadoma dlaczego masz taki obrazek po prawej przedstawiajacy twoja osobowosc hehe :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 22:44 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 wrz 2012, 18:35
Posty: 88
Lokalizacja: ZswJ, KM
Płeć: kobieta
Cytuj:
twoj avatar mowi wszystko jestes kobieta samotna ktora szuka w zyciu drogi do szczescia ale wiesz ze w srodku jestes pusta stad pakt z diabłem ktory wymusza na tobie wbrew twojej woli takie mierne jak powyzej pseudoanalizy , pozwolisz ze zmowie przed snem modlitwe o twoja dusze bo moze do teraz nie bylas swiadoma dlaczego masz taki obrazek po prawej przedstawiajacy twoja osobowosc hehe


.
.
...
HA HA HA HA HA HA! No teraz to żeś mnie zażył...
Dobra, to może małe wyjaśnienie w kwestii mojego avatara... Pentagram jest dla mnie symbolem równowagi, harmonii. Jakbyś nie wierzył mnie (bo przecież jestem maszyną ;p) to masz tu definicję:

Cytuj:
Pentagram był symbolem znanym już w czasach neolitu[potrzebne źródło]. Pentagram był znany jako Gwiazda Isztar, a później jako Gwiazda Izydy. Mistycy pitagorejscy widzieli w nim symbol doskonałości, kojarzyli go z życiem i zdrowiem. W starożytności przekonanie o właściwościach ochronnych pentagramu było tak silne, że Babilończycy często rysowali go na pojemnikach z żywnością, co miało zapobiegać jej gniciu. Dla pierwszych chrześcijan pentagram odzwierciedlał pięć ran Jezusa[1][2] ze względu na 5 wierzchołków.

Coś jeszcze chcesz dodać...?:) I nie próbuj mi czasem mówić, że pentagramów jest ileś tam rodzajów - dla mnie symbol to symbol:)
Odpowiadając na twoje wątpliwości - nie jestem samotna, odnalazłam swoje szczęście i może dlatego widzę koło siebie dobro, nie zło:)
I nie, nie chcę cię zlinczować, nie od tego jestem, po prostu rzadko się spotyka takie osobliwości :D

Poza tym ja zadałam tylko kilka niewinnych a zarazem fundamentalnych pytań - nie ma się denerwować ani próbować sił w sarkazmie:)

_________________
V
I
T
R
I
O
L



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 23:03 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Droga kolezanko ale ty w tym kregu jestes na odwroconym laveyanskim pentagramie , moze chcialas inaczej aby dziewczynka po prawej ktora z pewnoscia nie przedstawia ciebie tylko twoja fantazje szukala szczescia na zwyczajnym pentagramie ale jak pisalem diabel sam wbrew twojej woli podejmuje za ciebie decyzje a moze masz problemy ze wzrokiem , myslalas ze tego nie zauwaze kolejny dowod ze jestes feministka nie pograzaj sie hehe bo kobiecie nie przystoji :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 23:13 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 wrz 2012, 18:35
Posty: 88
Lokalizacja: ZswJ, KM
Płeć: kobieta
Cytuj:
Droga kolezanko ale ty w tym kregu jestes na odwroconym laveyanskim pentagramie , moze chcialas inaczej


Cytuj:
I nie próbuj mi czasem mówić, że pentagramów jest ileś tam rodzajów - dla mnie symbol to symbol:)

Masz problemy z czytaniem? Było mówić od razu, napisałabym to bardziej tłustym drukiem.
I daruj sobie tak agresywne posty, nie mamy po kilka lat.

Dobra, nie będę więcej, jak ty to wyraziłeś "próbować psychoanalizy", bo widzę że nie zdołam pomóc. Może po prostu niektórzy są niereformowalni...

Cytuj:
jak pisalem diabel sam wbrew twojej woli podejmuje za ciebie decyzje


Tak. I do tego mam różowe czółki, pochodzę z Melmack i zjadam żywe koty na kolację.

_________________
V
I
T
R
I
O
L



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 23:32 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 26 wrz 2012, 19:04
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Tak dla ciebie symbol to symbol nie ma zadnej roznicy miedzy satanistycznym pentagramem a zwyklym chociaz wszystko jest energia idac za einsteinem , dla ciebie idac wzorem J.Kaczynskiego pewnie biale jest biale a czarne jest czarne dla ciebie zauroczenie to to samo co milosc dla ciebie madrosc to to samo co inteligencja , moze poszlabys wreszcie do egzorcysty bo czasami bije z twoich analiz pozytywna energia , chcialbym wreszcie poczytac TWOJ wpis ,pamietaj diabel tkwi w szczegolach wiec nie zaluj pieniedzy hehe moze twoje szczescie ci pozyczy :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2012, 23:43 
czy to ten Tony??? http://sweet-dreams-about-ncis.blogspot ... duren.html :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group