Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 29 mar 2020, 1:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 432 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15  Następna
Autor Wiadomość
Post: 23 lip 2010, 21:20 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Inżynier: Alarmy na platformie wyłączono celowo
"NIE CHCIELI, BY LUDZI BUDZIŁY FAŁSZYWE ALARMY"


Co najmniej przez rok systemy alarmowe na platformie, która zatonęła w Zatoce Meksykańskiej były wyłączone, bo szefostwo nie chciało, by pracowników budziły fałszywe alarmamy - powiedział główny inżynier federalnym śledczym. W wyniku katastrofy na platformie zginęło 11 osób.
- Odkryłem, że (alarm) był wyłączony około rok temu - powiedział śledczym Mike Williams, główny inżynier na platformie Deepwater Horizon. - Zapytałem dlaczego. Odpowiedź, jaką uzyskałem od zarządzającego instalacją to, że nie chcieli, by ludzie byli budzeni o 3 nad ranem przez fałszywy alarm - dodał.

Przez kilka miesięcy Williams skarżył się na wyłączenie systemu alarmowego, ostatni raz zaledwie 3 dni przed eksplozją. Ale jego apele nigdy nie znalazły uznania w oczach przełożonych.

Swoje zeznanie Williams złożył na przesłuchaniu komisji badającej przyczynę wybuchu i największej katastrofy ekologicznej w historii USA.

Wyciek ropy ze złoża pod dniem Zatoki Meksykańskiej to największa w historii USA katastrofa ekologiczna. Każdego dnia, od kwietnia, do morza mogło wypłynąć ponad 8 tysięcy ton ropy naftowej.

Wyciek zatrzymano dopiero po 85 dniach, 16 godzinach i 25 minutach po pierwszych doniesieniach o wybuchu na platformie.

http://www.tvn24.pl/-1,1666347,0,1,inzynier-alarmy-na-platformie-wylaczono-celowo,wiadomosc.html
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nadchodzi Bonnie, ewakuacja z zatoki

Rozpoczęła się ewakuacja kilkuset ratowników
usuwających plamę ropy w Zatoce Meksykańskiej. Nad region zbliża się cyklon tropikalny Bonnie, który teraz pustoszy Florydę. Cyklon wczoraj narodził się między Bahamami a Haiti na Wyspach Karaibskich. W tej chwili jego oko wchodzi na ląd na wschodnim wybrzeżu Florydy, nieco na południe od Miami. Bonnie nie jest bardzo groźny, ponieważ prognozy amerykańskiego Krajowego Centrum ds. Huraganów (NHC) nie wskazują na przeobrażenie się jego w huragan. Od czasu wejścia na ląd cyklon będzie systematycznie słabnąć. Obecnie na Florydzie padają ulewne deszcze, niebo przecinają pioruny, a wiatr osiąga od 60 do 80 kilometrów na godzinę. Meteorolodzy wydają ostrzeżenia przed gwałtownymi burzami i możliwością występowania tornad. W nocy cyklon opuści Florydę i wtargnie nad wody Zatoki Meksykańskiej. Niewykluczone, że wówczas Bonnie znów zacznie przybierać na sile i stanie się huraganem. Ratownicy mają niecałą dobę na opuszczenie wód zatoki i bezpieczne schronienie się na wybrzeżach stanów Luizjana, Missisipi i Alabama. Oko cyklonu dotrze nad plamę ropy jutro wieczorem czasu polskiego. Porywy wiatru mogą wówczas osiągać 80-90 km/h, a fale sztormowe mieć wysokość 2-3 metrów. Ratownicy będą mogli wrócić do swej pracy w poniedziałek (26.07), kiedy cyklon opuści Zatokę Meksykańską i wejdzie na ląd na południu Stanów Zjednoczonych. Na początku przyszłego tygodnia przyniesie ulewne deszcze w Luizjanie i Arkansas. Bonnie to już drugi cyklon na Atlantyku w tym sezonie. Według ostatnich prognoz amerykańskich naukowców do końca listopada należy się spodziewać łącznie od 14 do 23 cyklonów (wiatr do 120 km/h) z imionami oraz od 8 do 14 huraganów (wiatr od 120 km/h).

www.twojapogoda.pl
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dla zainteresovanych dokladne biezace dane i mapa

http://www.stormpulse.com/atlantic?desc=NHC&idx=4&trk=3&sid=201003&lat=28.866&lon=-84.684&z=3&rd=0&sr=0&cd=0&tk=1&mo=0&ht=0&mg=0&ob=0&wf=1&ml=1&ql=0&sl=0

Za godzine podany bedzie novy komunikat dotyczący sztormu

http://www.nhc.noaa.gov/text/refresh/MIATCPAT3+shtml/221459.shtml
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Co można byłoby kupić za pieniądze stracone przez koncern BP...

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 23 lip 2010, 21:20 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 24 lip 2010, 15:01 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
BP będzie znów wiercić pod wodą
NOWE ZŁOŻE JEST 200 M. GŁĘBIEJ NIŻ W ZATOCE MEKSYKAŃSKIEJ

Koncern BP znów zamierza wiercić pod morskim dniem. Tym razem chodzi o złoże nieopodal wybrzeży Libii, znajdujące się na głębokości 1,7 tys. metrów pod powierzchnią wody - donosi w sobotę "Daily Telegraph".
Koncern zamierza rozpocząć prace pomimo obaw związanych z podwodnym wierceniem i katastrofą w Zatoce Meksykańskiej.

Kolejny powód krytyki związany jest z rzekomymi naciskami BP na zwolnienie zamachowca z Lockerbie w zamian za intratne umowy handlowe z Libią. Gdy tylko Abdelbaset Al Megrahi, skazany na dożywocie za udział w zamachu na samolot PanAm wyszedł na wolność (sierpień 2009 r.) "The Times" napisał, że koncern lobbował u ówczesnego brytyjskiego ministra sprawiedliwości na rzecz uwolnienia Megrahiego w nadziei na uzyskanie kontraktów na wydobycie ropy u wybrzeży Libii.

BP pod ostrzałem

Choć porozumienie w sprawie wydobycia, które teraz będzie realizowane, podpisano już w 2007 roku, umowa znalazła się pod ostrzałem amerykańskich polityków po zatonięciu platformy Deepwater Horizon i doniesieniach o rzekomych naciskach ze strony BP.

Pomysł nowych wierceń nie podoba się też ekologom i politykom z Europy. - Morze nie ma żadnych granic i gdy przytrafiają się katastrofy, na narodowych czy międzynarodowych wodach, skutki są odczuwalne na całym Morzu Śródziemnym - powiedział Antonio D’Alli, przewodniczący komisji ds. środowiska włoskiego Senatu.

Będzie wiercenie

Niezależnie od głosów krytyki, BP nie zamierza wycofać się z wiercenia w Libii. - Prace na nowym miejscu rozpocznie się za kilka tygodni - powiedział rzecznik koncernu. Umowa z Libijczykami na wydobycie spod morskiego dna opiewa na 900 milionów dolarów.

Wyciek ropy ze złoża pod dniem Zatoki Meksykańskiej to największa w historii USA katastrofa ekologiczna. W wyniku zatonięcia platformy Deepwater Horizon zginęło 11 osób. Wyciek zatrzymano dopiero po 85 dniach, 16 godzinach i 25 minutach po pierwszych doniesieniach o wybuchu na platformie.

http://www.tvn24.pl/0,1666410,0,1,bp-bedzie-znow-wiercic-pod-woda,wiadomosc.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lip 2010, 19:02 
Slucham audycji Coast to Coast prowadzonej przez Georga Noory...
Toksyczne deszcze z zawartoscia zwiazkow ropy i Corexitu zaobserwowano w Kanadzie.



Na górę
   
 
 
Post: 25 lip 2010, 20:07 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Metanowy koniec świata - ostatni wpis na blogu Leśniakiewicza, czyli teoria o wymieraniu gatunków na skutek zatrucia metanem.
http://cbza-jordanow.blog.onet.pl/
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kto jest rzeczywistym właścicielem BP? Ta wiedza pozwala wiele zrozumieć z tego co się dzieje. Mówi o tym ten krótki filmik.
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lip 2010, 20:43 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Weteran przemysłu ropy i gazu, geolog Chris Landau od początku krytykuje doniesienia z Zatoki. Wg niego, największą bujdą są obrazy wylotu rury bąblującej coś. Media cytowały przedstawicieli BP i rządu o skrajnym ciśnieniu z odwiertu rzędu 70-100 tys. psi (funtów na cal kw.), które było rzekomą przyczyną eksplozji platformy i trudności z zatkaniem wycieku. Obecnie mówią o ciśnieniu 6.5-7 tys. psi. Landau pracował z wyciekami do 4,5 tys. psi i wg niego fontanna ropy w TV nijak się ma do ww. ciśnień. Ponadto zdjęcia ciśnieniomierzy na rzekomej głębokości 1500 m (na której widać niebieskość powierzchni morza zamiast podwodnych ciemności!) to zmyłka sama w sobie. Namocniejsze łodzie podwodne nie schodzą poniżej 360 m.

Liczni przedstawiciele mówią ostatnio o wycieku metanu niedaleko rury pokazywanej w TV. Czy to też odwracanie uwagi od twierdzeń Simmonsa i Landaua? Ochrona Wybrzeża USA (Coast Guard) nie komentuje raportów o tym wycieku metanu. Associated Press doniosło o przecieku w nowozałożonym czopie, lecz emerytowany admirał Thad Allen z Coast Guard, pośrednik między BP a rządem USA w nawijaniu z Zatoki, twierdził (19.7.2010), że przeciek nie jest istotny, a o wycieku metanu czy oświadczeniach Simmonsa nie wspomniał.

http://grypa666.wordpress.com/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2010, 0:04 
Rozmowa w Coast to Coast, George Noory i David B. Sereda:


phpBB [video]


David B.Serena w skrocie przedstawia sytuacje z Zatoce Meksykanskiej:

Wg niego toksyczny deszcz to problem nr 1 obecnie.
Do zatoki dostalo sie jakies 300 mln galonow ropy. Ale to jeszcze nie problem. Ludzie w Zatoce w wiekszosci nie zdaja sobie sprawy czym oddychaja. Chodzi m.in. o benzen- bardzo trujacy. Procz niego rodzaje dioksyn (nie umialam sie dosluchac jaki rodzaj, sorry), i hydrocarbon (czymkolwiek to jest).

Sereda zadal sobie trud aby dotrzec do farmerow i porozmawiac z nimi o sytuacji, bo potrafia ocenic skale zjawiska po tym co sie dzieje z ich roslinami. Wg farmerow ludzie kompletnie nie zdaja sobie sprawy z tego co sie dzieje. Farmerzy z Florydy, Texasu, Atlanty raportuja: po deszczu ich rosliny sa jak spalone przez hemikalia, w lisciach powypalane dziury. W Polnocnej Dakocie martwe masy ryb wokol brzegow jezior i zbiornikow wodnych. Na wodzie widoczna warstewka ropy. Podobne doniesienia z Ontario w Kanadzie.

Miliony kubikow toksyn paruja do atmosfery, lacza sie z pradami atmosferycznymi, rozprzestrzeniaja sie coraz dalej, spadaja z deszczem. Znajomy Seredy (jakis profesor czy inny badacz, nazwisko i profesje podawal, ale nie chce mi sie tego odcyfrowywac) pobral probke wody z oceanu, dal do przebadania w niezaleznym laboratorium- stezenie toksyn jest o 150 razy wieksze od poziomu, jaki zabija ryby... I wlasnie cos takiego idzie do atmosfery. Ludzie tym oddychaja, maja to w wodzie. Farmerzy wiedza to dobrze. We wschodnim Texasie zostawic mozna na cala noc czysta szklanke. Rano po nocnym deszczu widac w niej skazona wode deszczowa, z warstewka ropy i hemikaliow. I to jest woda pitna...

Wg Seredy i jego badan mieszkancom wielkiej czesci USA, zwlaszcza wybrzezy, grozi z powodu toksynmasowa epidemia raka, na skale niespotykana nigdy wczesniej.

Media milcza, dziennikarze nie maja dostepu do informacji. Czegokolwiek mozna jedynie sie dowiedziec ze stron internetowych- zwlaszcza o zagrozeniu, bo prezydent nieodmiennie zapewnia ze woda jest czysta, a toksyczne deszcze nie wiadomo skad sie wziely...Wojsko jest na wybrzezu, wspolpracuje z policja i FBI (a co ci tam robia?...) Wojskowe statki bronia dostepu do wybrzeza, ograniczaja przemieszczanie sie, kontroluja zatoke. Sereda pisze o potwierdzonych zgonach, zwlaszcza ratownikow pracujacych przy oczyszczaniu zatoki- tych ostatnich zabija benzen.


Ze swej strony moge dodac jedynie, ze powrocila mi na pamiec po tym reportazu kwestia gotowych obozow FEMA- przygotowanych przeciez na wypadek katastrof i epidemii... Do tego te setki tysiecy plastikowych trumien i gotowe masowe nagrobki...Czy naprawde trzeba rewolucji lub szczepionek, jesli ludzie zaczna masowo sie wykanczac na rozne choroby i raka?
I ciagle nie daje mi spokoju ten temat @Spring Glory o wykupywaniu ziemi w centralnej czesci obu Ameryk i kwiestii wojny o wode... Mam wrazenie ze ten temat jeszcze wyplynie na szersze wody...niczym ropa.

PS. za ewentualne niedociagniecia w tlumaczeniu przepraszam, nie czuje sie autorytetem w tej dziedzinie...



Na górę
   
 
 
Post: 26 lip 2010, 7:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 maja 2010, 8:03
Posty: 138
Lokalizacja: Małopolska
Płeć: kobieta
Dzięki oktarynka za streszczenie :bużki:

A ja mam w pamięci słowa Credo Mutwy....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 lip 2010, 12:46 
Dzieki. A ja chce sprobowac zmierzyc sie z druga czescia tego wywiadu, bo tam jest opisany wielokrotnie powtarzany eksperyment, znany na najwyzszych szczeblach uniwersyteckich i instytutow naukowych, ktory dowodzi, jak wielka sile ma nasza swiadomosc- zywe pojedyncze komorki wystawiane na dzialanie smiercionosnych dawek wszelakiego promieniowania radiacyjnego, przetrwaly dzieki intencji wysylanej przez poszczegolnych uczestnikow... to jest cos... ale prawdopodobnie nadaje sie do innego tematu.



Na górę
   
 
 
Post: 26 lip 2010, 22:14 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Zatoka Meksykańska: katastrofa, przedstawienie czy iluzja?
Iluzja z Zatoki + razwiedka + patriotyzm + Talmud

Niedawno pisałem o rzekomym zatkaniu wycieku ropy. Wg Matta Simmonsa, insajdera z przemysłu ropy i gazu, b. doradcy ds. energii prezydenta Busha juniora, „zaczopowanie” wycieku było „największą zmyłką wszechczasów.” Simmons uważa, że problemem nie jest rura odwiertu (niemożliwa do zatkania, bo jej koniec zostałby zniszczony w wybuchu), tylko pęknięcie w dnie morskim kilkanaście km dalej od filmowanego miejsca. Wg Simmonsa, wycieka 120 tys, baryłek ropy na dobę, a samoreklama BP o odwiertach odciążających celem zatrzymania wycieku jest także zmyłką. Simmons zauważył, że BP i Obama w dalszym ciągu negują istnienie szpary w dnie, pomimo danych satelitarnych NOAA, które dowodzą, że ilość filmowanego wycieku nie pokrywa się z ilością rozlanej ropy. Być może celem rozmycia tez Simmonsa, CNN doniosło (19.7.2010), że rzecznicy rządu i BP przyznali wycieki w innych miejscach dna zatoki.

Weteran przemysłu ropy i gazu, geolog Chris Landau od początku krytykuje doniesienia z Zatoki. Wg niego, największą bujdą są obrazy wylotu rury bąblującej coś. Media cytowały przedstawicieli BP i rządu o skrajnym ciśnieniu z odwiertu rzędu 70-100 tys. psi (funtów na cal kw.), które było rzekomą przyczyną eksplozji platformy i trudności z zatkaniem wycieku. Obecnie mówią o ciśnieniu 6.5-7 tys. psi. Landau pracował z wyciekami do 4,5 tys. psi i wg niego fontanna ropy w TV nijak się ma do ww. ciśnień. Ponadto zdjęcia ciśnieniomierzy na rzekomej głębokości 1500 m (na której widać niebieskość powierzchni morza zamiast podwodnych ciemności!) to zmyłka sama w sobie. Namocniejsze łodzie podwodne nie schodzą poniżej 360 m.

Liczni przedstawiciele mówią ostatnio o wycieku metanu niedaleko rury pokazywanej w TV. Czy to też odwracanie uwagi od twierdzeń Simmonsa i Landaua? Ochrona Wybrzeża USA (Coast Guard) nie komentuje raportów o tym wycieku metanu. Associated Press doniosło o przecieku w nowozałożonym czopie, lecz emerytowany admirał Thad Allen z Coast Guard, pośrednik między BP a rządem USA w nawijaniu z Zatoki, twierdził (19.7.2010), że przeciek nie jest istotny, a o wycieku metanu czy oświadczeniach Simmonsa nie wspomniał.

Nie ma strachu

Dla autora reprodukowanego na Rebel News, „katastrofa” w Zatoce nie jest nawet przedstawieniem – jest całkowitą iluzją! Co powinno ulżyć wielu zatroskanym sercom… Autor pisze, że nie może ujawnić źródeł swych informacji.

Rząd, korporacje i ich ludzie uszczelnili wszelkie możliwe drogi wydostania się prawdy. Dlatego dostępu do plaż pilnują firmy ochroniarskie, nad Zatoką nie wolno latać, w przyległych stanach rozstawiono wojsko, a obrazy rzekomego pechowego odwiertu są różne w przekazach z BP. Iluzja nie zadziałałaby bez tych pociągnięć.

Wycieki ropy podpływające pod wybrzeże nie pochodzą z pechowej platformy BP Deep Horizon, tylko z innych, celowo nieszczelnych. Duża część wycieku jest w postaci smoły w formie kul o masie do ponad tony.

Od początku, firmy BP i Haliburton znają podwodny teren wierceń i rozmyślnie nawiercili wulkan płynnego asfaltu, jakimi usiane jest dno Zatoki. Jej życie przystosowało się do petro-warunków. Wybuchy petro-wulkanów wzbogacają podwodne życie, dając pożywkę węglowodorową. BP i współspiskowcy nawiercili wulkan z boku, unikając wybuchu gazu zebranego w najwyższej, środkowej części, mając pod kontrolą wyciek asfaltu, smoły i gazów, jak w naturze na dnie Zatoki.

Żeby uwiarygodnić się przed kolegami w przemyśle i naukowcami, spiskowcy wypuścili mnóstwo opowiastek o błędach profesjonalistów i kierownictwa. Zastosowali podrzędny sprzęt, rury i wykonawstwo, by upewnić się, że nastąpi „wybuch”, wiedzącmimo wiedzy, że nawet lepsza jakość nie wytrzymałaby ciśnienia z wulkanu. Straszne zdjęcia z wycieku noszą ślady podróbki. Np. płomienie powstają z połaczenia związków siarki i żelaza. Autor twierdzi, że udowodniono podróbki szeregu wideo na żywo.

Więcej jest smoły niż ropy na powierzchni Zatoki. W pobliżu Deep Horizon kontraktorzy zbierają toto i palą w kilku ogromych „ogniskach” na powierzchni wody, żeby ukryć główny dowód na brak „katastrofy”. Smoła pokryta jest organizmami. Żywią się one petro-produktami i zwykle występują w wulkanach afaltowych i wypływach smoły na dnie Zatoki. Ropa przyczepia się do smoły i opadają w końcu razem na dno, a wobec pomnożenia żarcia, namnażają się petrolubne mikroby.

Na zdjęciach z plaż widać nie tyle ropę, co różnej średnicy kule smoły. BP nie pokazuje po sobie troski o czyszczenie. Są doniesienia o czyszczeniu plaż na pokaz, przerywanym zaraz po zdjęciowej sesji reporterskiej czy prasówce. BP wie, że nie ma o co się martwić: ropa się oczyści przez rozkład mikrobiologiczny, a co zostanie, opadnie na pokryte smołą i asfaltem dno Zatoki.

Chodzi o mamonę i kontrolę zaludnienia

Nawet niepotrzebny corexit9500. To i inne świństwo pryska firma CIA, Evergreen Air, by przetrzebić zaludnienie wybrzeża Zatoki Meksykanskiej od Teksasu po Florydę, gdzie mieszka szczególnie dużo bezużytecznych zjadaczy hamburgerów na garnuszku rządu, przeważnie czarni i starcy. O to chodzi, a nie o wymarcie życia oceanicznego.

Do myślenia daje to, że Obama nie przejął się proporcjonalnie do apokaliptycznych przepowiedni z Zatoki. Za to ogłosił dalsze kroki do podatku od emisji gazów cieplarnianych („od oddychania” jak to twierdzą niektorzy blogo-geniusze) i innych banksterskich środków kontroli wokół konsumpcji petro-produktów.

Firmy „czyszczące” po wycieku też zarobią swoje. A banki mogą położyć łapę na nbieruchomościach obciążonych pożyczkami na wybrzeżu Zatoki i półwyspie Floryda. Po huraganie Katrina w tymże regionie nieruchomości nie powróciły do pierwotnych właścicieli, tylko sprzedano je na kasyna i inne biznesy. Niemal wszystkie nieruchomości przy plażach Zatoki mogą wylądować w rękach rządu i banków, które będą zabawiać nas iluzją przez ileś tam lat, a w końcu oznajmią, że w tajemniczy sposób matka natura uchroniła ludzkość od skutków milenijnej katastrofy. Wyspy i najlepszą własność plażową Grecji, banksterzy zachachmęcili pod pretekstem milenijnych dlugów narodu greckiego, a teraz szykują się na podobną własność w Portugalii i Hiszpanii. .

Spikowcy mają czyste sumienie, bo zrobili to, co natura sama robi na dnie Zatoki Meksykańskiej. Za ileś miesięcy nawiercą drugą stronę wulkanu dla wyrównania ciśnienia.

Sraszyli nas już pandemią. Czas posraszyć unych. W końcu jest nas ponad 6 mld! Zacznij od siebie – nie daj się ogłupić satanistom… Bóg z nami.

http://grypa666.wordpress.com/
†††††††††††††††††††††††††

Dotychczas większość naszej uwagi skupiała się na zatruciu wód Zatoki Meksykańskiej, na potencjalnym skażeniu wszystkich wód planety, jeżeli prądy morskie przejmą skażoną ropą wodę i rozprowadzą ją po całej hydrosferze. Ukazywaliśmy koszmarne zdjęcia cierpiących i pomordowanych zwierząt i pisaliśmy o nieodwracalnych konsekwencjach katastrofy ekologicznej, którą możemy oglądać jedynie na ekranach mediów alternatywnych. Teraz przeszedł czas na ludzi.

Mnożą się raporty o zatruciach oparami ropy oraz chemikaliami, rozpylanymi przez BP. Nikt nie ma już złudzeń, że jedyną funkcją rozpylania chemikaliów jest ukrycie skali wycieku ropy. Powodują one opadanie ropy poniżej lustra wody i utrudniają oszacowanie ilości ropy, która się wydostała do wody. Ale jednocześnie odparowywują wraz parowaniem wód Zatoki i przenoszą się wraz z wiatrem w głąb lądu. Wiadomo więc, że mamy tam do czynienia z toksycznymi oparami ropy, chemikaliów (Corexit 9500) oraz metanu. Stężenie ich jest na tyle duże, że każdy, kto pojawi się w rejonie tzw. strefy zero natychmiast odczuwa trudności z oddychaniem, łzawienie oczu i ból głowy. Dłuższe przebywanie skutkuje reakcjami alergicznymi skóry oraz objawami zatrucia pokarmowego. Te same objawy dotyczą setek tysięcy ludzi mieszkających wzdłuż całego skażonego wybrzeża. Walczą oni z objawami, które na początku przypominają objawy grypy. Potem przechodzą w stany zatrucia.

Oficjalnie zaczął być dyskutowany temat ewakuacji całego wybrzeża. Poniżej film nakręcony z samolotu, który przelatywał kilka dni temu nad rejonem wycieku. Szczególnie dają do myślenia zdjęcia z jego końcówki - pokazane tam są nacieki oleju na wszystkich wystających częściach samolotu oraz oczywiście na linii natarcia skrzydeł. Jeżeli to porównać z oficjalnymi zapewnieniami, że jakość powietrza w rejonie wycieku nie zagraża zdrowiu mieszkańców… to można sobie wyobrazić ile ropy wchłaniają ich płuca…

[Vimeo]http://video.godlikeproductions.com/video/Breathing_Toxic_Oil_Vapors[/Vimeo]

Telewizja News 5 postanowiła na własną rękę zbadać próbki wody z Zatoki od Orange Beach do Dolphine Island - czyli na długim odcinku wybrzeża, bynajmniej nie w rejonie tzw. strefy zero. Dopuszczalna norma obecności ropy w wodzie lub piasku na plaży to 5 części na milion. Jakie były wyniki testu - zobaczcie sami, znajomość angielskiego nie jest konieczna, żeby zrozumieć o ile ta norma jest przekroczona. No i jedna z próbek - pobrana w rejonie Dolphine Island eksplodowała w laboratorium - prawdopodobnie na skutek mieszaniny ropy, metanu i jakichś związków z Corexitu, którego BP oficjalnie rozpyliło już nad Zatoką w ilości 1,82 milionów galonów czyli około 7 milionów litrów. (źródło: Global Research)

phpBB [video]


Pod tym linkiem znajdziesz kolekcję najświeższych fotek wykonanych podczas takiego przelotu samolotem nad rejonem wycieku. http://www.globalresearch.ca/index.php? ... &aid=20190

W tym samym artykule mamy trochę statystyki - ile czego wchłonęła Zatoka:

* Corexit 9500 (chemiczny dyspersant rozsypywany przez BP) - ok. 7 milionów litrów
* Kontrolowane spalania wydobywającego się metanu - 348 ognisk
* Wyciek ropy - około 100 000 baryłek dziennie - co oznacza, że wyciek ropy, który miał miejsce przy katastrofie Exxon Valdez był 34 razy mniejszy, niż to, co wyciekło z odwiertu Macondo do dnia dzisiejszego. Warto pamiętać, że skutki tamtej katastrofy z 1989 roku są odczuwalne do dziś i że nikt z robotników, którzy brali udział w tamtej akcji ratunkowej nie dożył do dnia dzisiejszego.
* Skażone zostało 572 mile (920 km) wybrzeża, w tym 328 mil Luizjany, 108 mil Mississippi, 67 mil Alabamy i 69 mil wybrzeża Florydy.

Coraz więcej naukowych źródeł potwierdza też, że mamy do czynienia z co najmniej kilkoma wyciekami w rejonie ujęcia Macondo, gdzie doszło do eksplozji platformy DeepWater Horizon. Dość kontrowersyjna osoba, Matt Simmons (kontrowersyjna za sprawą uczestnictwa w CFR Council of Foreign Relations oraz Klubie Rzymskim) twierdzi uparcie, że w sąsiedztwie odwiertu Macondo znajduje się dużo większy, niż Macondo wyciek ropy będący poza wszelką kontrolą. Ma się on znajdować kilka mil dalej i ma się z niego wydobywać około 120 000 baryłek dziennie, czyli więcej, niż być może się wydobywa z Macondo. Trudno ocenić ile w tym prawdy i jakie interesy stoją za taka deklaracją.

W niedzielę 25 lipca ogłoszono też, że Tony Hayward, BP CEO, który dotychczas prezesował koncernowi i zarządzał całą akcją w Zatoce Meksykańskiej ma ustąpić w ciągu 24 godzin ze swojego stanowiska. Oficjalnie z powodu krytyki za prowadzenie akcji ratunkowej. Cóż, warto pamiętać, że jest jednym z tych, którzy z tajemniczych powodów sprzedali lwią część swoich udziałów w BP kilka tygodni przed eksplozją platformy… Podobnie jak kilku innych prominentnych polityków amerykańskich… Cóż, więc może już czas odejść z linii frontu i zająć się konsumpcją owoców swoich działań?

http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=645:katastrofa-ekologiczna-czy-tylko-w-ameryce&catid=44:swoje&Itemid=53



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lip 2010, 12:25 
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 9:40 
Potężny wyciek ropy w stanie Michigan może zagrozić jezioru o tej samej nazwie i spowodować następną katastrofę ekologiczną:

http://www.wzzm13.com/news/news_story.aspx?storyid=125205&catid=14&provider=email



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 15:59 
Ostatnie czanelingi Laury Jadczyk podały, że te wycieki będą następować na całym świecie w związku ze zmianami w środowisku spowodowanymi stopniowym przechodzeniem Ziemi do wyższej gęstości. Ludzie jednak cała winę zwalą na rząd w USA i to spowoduje te krwawe zamieszki w sierpniu w USA.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 16:14 
@humanista czy ty na prawdę uważasz że do takich wniosków potrzebna jest Laura Jadczyk??
Chłopie weź że się opanuj z tą Laurą, bo baba w końcu dostanie przez Ciebie czkawki albo rozwolnienia.
Przecież każdy kto obserwuje temat Zatoki Meksykańskiej wie co jest grane i bez Jadczyk.

Peace.



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 18:16 
W Zatoce Meksykańskiej oglądamy jedną z największych afer w dziejach

Matt Simmons to jeden z najbardziej uznanych autorytetów branży naftowej, w której funkcjonował jako jeden z najważniejszych doradców inwestycyjnych przez blisko 40 lat. Był założycielem i prezesem Simmons & Company International oraz współzałożycielem The Ocean Energy Institute. Zasiada w Narodowej Radzie Paliwowej (National Petroleum Council), Radzie do Spraw Stosunków Zagranicznych (Council on Foreign Relations). Jest także ekspertem w kwestii zasobów naftowych Arabii Saudyjskiej.

Kiedy Matthew Simmons, doradca prezydenta George’a W. Busha ds. energetycznych, kilka dni po katastrofie platformy The Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej powiedział, że mamy do czynienia z największą eksplozją ropy i gazu w historii, a oficjalne dane dotyczące ilości wyciekającej ropy są niezgodne z prawdą, posypały się inwektywy. Dzisiaj już wiemy, że miał rację. Każdy kolejny tydzień przynosi potwierdzenie informacji, jakie ujawnia. Wstrząsającymi doniesieniami „z pierwszej ręki” podzielił się już kilkakrotnie na antenie MSNBC i Bloomberga.

Rozgoryczony brakiem zainteresowania naszych mediów tym, co się dzieje w Zatoce Meksykańskiej (skalę tego globalnego dramatu opinia światowa pozna już wkrótce) postanowiłem zebrać wypowiedzi Matta Simmonsa z kilku wywiadów (ostatniego udzielił 21 lipca). Mam nadzieję, że tekst przeczytają osoby, których krewni lub znajomi mieszkają w rejonie Zatoki Meksykańskiej.

- British Petroleum celebruje fakt zamknięcia wycieku. Pan i coraz większa rzesza innych komentatorów uważa ten fakt za chwyt odwracający uwagę od rzeczywistego problemu. Pana zdaniem to nie ta rura (‘riser’), 60-cio centymetrowa w obwodzie, jest odpowiedzialna za to, co się dzieje w Zatoce…

MATT SIMMONS: Oczywiście. Wyciek z takiej rurki nie byłby w stanie pokryć w 90 dni 40% dna Zatoki ropą i metanem oraz wyrzucić na odległość kilku kilometrów bloku zaworów bezpieczeństwa (blowout preventer), który waży 325 ton. Kropka. To co nam pokazywali w TV to kpina: 60 cm rura i strumień ropy, który unosi się na 1.5 metra. Przez ostatnie tygodnie koncern informował prasę o regularnych postępach w pochwyceniu wyciekającej ropy. Większość tego, co przechwycono to woda. BP skutecznie związał ręce lokalnych mediów oraz władz stanowych i miejskich. Niesamowite jest to, że mieli tak ogromne problemy z zakryciem tej małej rurki. Ten niby opanowany wyciek jest sprawą drugorzędną. Gejzer niszczący ekosystem Zatoki Meksykańskiej i zagrażający życiu mieszkańców znajduje się kilka kilometrów dalej: to odwiert eksploracyjny (exploratory wellbore), który wciąż wypluwa 20 milionów litrów ropy i metanu dziennie. Zauważyłem, że reprezentanci BP starają się twierdzić, że może to być dziura w dnie oceanu spowodowana pęknięciem podłoża. To bardzo wyrafinowany chwyt PR-owy.

- Na czym opierają się przytoczone szacunkowe dane erupcji?

- Na badaniach i ustaleniach oceanografów z łodzi badawczych NOAA (National Oceanographic and Atmospheric Administration). Zespół dokonał pomiarów prędkości z jaką przesuwa się ropa, która pokrywa już ponad 40% dna Zatoki Meksykańskiej. Potwierdza to także analiza zdjęć satelitarnych. Nie mają żadnej wątpliwości, że trwa erupcja wyrzucająca minimum 20 milionów litrów ropy i metanu. Naukowcy na podstawie pobranych próbek i zaawansowanej obserwacji – a nie zgadywania – uważają, że na dnie Zatoki, około 1.3 kilometra pod powierzchnią wody, jest gigantyczne jezioro toksycznej ropy, które codziennie powiększa się o 20 milionów litrów wyrzucanych z otwartego odwiertu. Nie ma tam żadnej obudowy (casing). Jezioro to rozpościera się na ponad 200 km, zaczyna się kilkanaście metrów pod powierzchnią Zatoki i ma głębokość ok. 130 m.

- Interesujące jest to, że zgadza się to z początkowymi szacunkami, które podała do publicznej wiadomości Straż Wybrzeża. Po wstępnych badaniach podała, że wycieka 15 milionów litrów. Jak to się stało, że kilka dni później zredukowano tę liczbę do 800 tysięcy litrów, a teraz najwyższa oficjalna liczba to 10 milionów litrów?

- Przyszli przedstawiciele BP i powiedzieli, “Nie, nie, nie. Wycieka 800 tysięcy.” Straż Przybrzeżna na to, “Pewnie tak.” Naukowcy z NOAA zaczęli zadawać pytania, „Jeżeli mamy wyciek tylko 800 tysięcy litrów ropy dziennie dlaczego na powierzchni pojawiają się te ohydne wielokilometrowe pomarańczowe smugi?” Wtedy zostały wysłane pierwsze dwa statki badawcze NOAA, które potwierdziły obecność chmur ropy przy dnie zatoki. BP chciał tej wyprawie zapobiec – ludzie koncernu krzyczeli, że nie ma potrzeby, by to robić, bo oni już to zbadali i niczego tam nie ma. Seria kłamstw, które zdemaskowano.

- Oskarżasz BP o ‘konspirację’, której celem jest ukrycie rzeczywistej skali tragedii w Zatoce Meksykańskiej.

- Tak. Mało brakowało, a BP uszłoby na sucho jedno z największych oszustw w historii ludzkości.

Koncern szybko opanował media. Pracownicy, którzy przeżyli eksplozję zostali zabrani w ustronne miejsce i wypuszczono ich dopiero po podpisaniu papierów prawnych – „deklaracji milczenia”. Podobnie rzecz się miała z członkami firm usługowych obsługujących platformę i członkami ich rad nadzorczych – musieli podpisać zgodę na dochowanie tajemnicy. Tak samo postąpiono z rybakami pracującymi przy akcji „oczyszczania” – mają prawny zakaz kontaktowania się z mediami. Na antenie telewizyjnej pojawiły się obrazy wycieku z risera (rura używana do połączenia wylotu otworu wiertniczego znajdującego się na dnie zbiornika wodnego z pływającą platformą wiertniczą. Zamka obieg płuczkowy i służy do prowadzenia głównego przewodu wiertniczego) nadawane przez monitorujące dno zdalnie sterowane podwodne roboty (ROV).

- Od początku wydawało mi się to dziwne, że kamera pozwala wszystkim obserwować wyciek.

- Bardzo błyskotliwe rozwiązanie BP. Mam nad widzami przewagę ze względu na to, że spędziłem ostatnich 10 lat w towarzystwie tych maszyn. Wiem, co potrafią. Dzięki lampie stroboskopowej każda z nich „patrzy” na wprost na odległość 7.5 metra. Poza nimi nie ma tam żadnych innych “oczu”. Nikt nie wiedział, co się dzieje dalej. Wszystko przebiegało zgodnie z ich założeniami dopóki na plażach nie zaczęły pojawiać się grudy ropy. Naukowcy z NOAA zorientowali się, że coś jest nie tak. Wypłynęli statkami badawczymi i odkryli za pomocą bezzałogowych urządzeń unoszące się nad dnem chmury ropy. Przedstawiciele BP ciągle powtarzali: “Kłamiecie. Już to zbadaliśmy.” Niczego nie zbadali. Skala oszustwa jest oszałamiająca. Jestem wtajemniczony w działania NOAA od samego początku i mam wgląd we wszystkie aktualizowane, potwierdzone dane.

- Co panu mówią specjaliści ze statków badawczych?

- “Potrzebujemy pańskiej pomocy. Nasz dorobek jest przekreślany, bo oskarża się nas o kłamstwa.” Przez długi czas czuli bezradność. Mieli problem z przebiciem się przez ścianę łgarstw BP. Walka o to, by ich ktoś wysłuchał zaczyna przynosić rezultaty. Poza tym dowody zaczynają już wypływać na powierzchnię. Za miesiąc, dwa opinia publiczna zorientuje się, że to jedna z największych afer w historii. Rozmiary tego kłamstwa są niepojęte.

- Od początku tragedii w Zatoce Meksykańskiej byłeś świadom jej rozmiarów.

- 21 kwietnia rano włączyłem poranny program informacyjny „Today” i usłyszałem doniesienie o pożarze na platformie. Kiedy zobaczyłem materiał filmowy – jedna z największych platform, jakie kiedykolwiek wzniesiono (gabaryty dwóch samolotów pasażerskich) zaczęła się topić – powiedziałem żonie; „To jest niedorzeczne. To nie pożar. Tam jest tylko 2600 litrów oleju napędowego na pokładzie.” Tak się składa, że mam szczegółową wiedzę na temat erupcji ropy, zaworów bezpieczeństwa i przybrzeżnych platform. Tym się zajmowałem przez blisko 40 lat. Zatoka Meksykańska płonęła, platforma była po prostu w polu rażenia. Nigdy nie widziałem takich płomieni. Obejrzałem wiele godzin materiałów filmowych najbardziej intensywnych eksplozji z uwzględnieniem tych, które wydarzyły się na platformach lądowych. Byłem pewien, że to może być największa eksplozja z jaką mieliśmy do czynienia.

Miałem szczęście, lub nieszczęście, rozpocząć karierę jako bankier inwestycyjny przemysłu naftowego 40-ci kilka dni po wycieku ropy w Santa Barbara. Od samego początku śledziłem więc ewolucję bloków zaworów bezpieczeństwa. Pomyślałem, „O czym oni mówią? Czy są idiotami?” Powiedzieli też, że nie ponoszą winy za to, co się dzieje. Winny był, w ich mniemaniu, właściciel platformy, Transocean. Kolejny idiotyzm. Przez 2 dni „pożar platformy” był wersją oficjalną – do momentu, kiedy platforma zatonęła. Ogień nie zgasł – zmienili więc melodię na “mamy wyciek z risera – 800 000 litrów dziennie.” I jeszcze raz powiedziałem, że to niedorzeczne – 800 000 litrów zapaliło Zatokę Meksykańską? Tak się składa, że wiem sporo na temat tych rur, ponieważ pomagałem w kwestiach finansowych firmom, które je produkują. Mają one w obwodzie 60 cm, mają też wzmocnienia, które uniemożliwiają pęknięcia i złamania wywołane przepływem strumienia. Ludzie z BP nie są idiotami. Kiedy doszło do wybuchu zdali sobie sprawę, że ktoś będzie musiał trafić za kratki.

- …i stworzyli iluzję, że istnieje ten malutki wyciek z rury?

- Tak. BP był świetną firmą dopóki nie przejął jej John Brownie, który stworzył całą kulturę „bądź dumy z tego ile kosztów zdołałeś obciąć”. Kultura ta funkcjonuje od 15 lat. Wystarczy przeczytać raporty związane z wieloletnią strategią cięcia kosztów praktykowaną przez BP. W tym czasie popełnili wiele błędów – ten w Zatoce Meksykańskiej jest oczywiście największy. Przystępując do wierceń w Macondo BP miał nadzieję, że rezerwuar zawiera wiele miliardów baryłek ropy. Będąc w połowie wiercenia, 13 lutego, BP poinformował Służbę Zarządzania Minerałami (MMS – Minerals Management Service), że ma problem. Dowiedziałem się o tym niedawno. Drylowali przez 3 miesiące, aż uznali, że nie mają odpowiedniego sprzętu. Coś było nie tak. Porzucili odwiert. Kiedy inny ogromny projekt wydobywczy, Thunder Horse, okazał się być klapą, bo wydobycie ropy z tamtejszej platformy raptownie, drastycznie spadło (czego jeszcze nawet nie ogłosili swoim udziałowcom) postanowili wrócić do platformy Deepwater Horizon na Macondo i udowodnić, że nie spiszą na straty kolejnego rezerwuaru. Zaryzykowali – wrócili do tego problematycznego szybu. Doszło do tragedii. Przedstawiciele Transocean ostrzegali BP wielokrotnie: “Pozabijacie ludzi.” Jedna z ofiar eksplozji, pracownik platformy Transocean, kilka dni przed eksplozją wrócił do domu i powiedział żonie, że dzieje się coś niedobrego i że nie jest pewien, czy nie straci życia. Napisał testament, w którym pożegnał się z żoną i skreślił kilka słów na temat przyszłości dzieci. Kiedy na platformie rozpętało się piekło zdołał joystickiem przesunąć konstrukcję o ok. 500 metrów od miejsca erupcji – dzięki temu 121 ludzi mogło uratować życie skacząc do wody. Sam spłonął. BP zapowiedział w zeszłym tygodniu, że poda pracowników platformy do sądu za poważne zaniedbania.

- Niebywałe…

- Za każdym razem, kiedy w ciągu ostatnich 15 lat miały miejsce katastrofy w wyniku których następowała dewastacja środowiska i ginęli ludzie (tak jak chociażby w przypadku innej tragedii w Texas City) – BP nigdy nie był winny. Zawsze winę ponosił ktoś inny. A dane dotyczące dbałości o względy bezpieczeństwa koncernu są fatalne. Stali się uzależnieni od obsesyjnego cięcia kosztów. Tego szybu w Macondo nie powinni byli kończyć. Ale desperacja i obietnica dostępu do dużego rezerwuaru była silniejsza niż jakiekolwiek racjonalne przesłanki. Mamy tu do czynienia z syndromem ‘wielkiego kłamstwa’ – oszukali wszystkich, z rządem USA włącznie, że sprawa w Zatoce nie jest poważna. Afera Watergate to przy tym mały epizodzik.

- Czy skończą w więzieniu?

Muszą, zabili Zatokę Meksykańską. Zginęli ludzie. Zagrożenie zdrowotne mieszkańców jest ogromne. Mnóstwo ludzi zaczyna już chorować. Połowa Zatoki to martwy akwen, praktycznie pozbawiony tlenu. Osoby z branży rybackiej donoszą, że rybacy na wschodnim wybrzeżu Florydy spotykają się z gatunkami ryb, których nigdy wcześniej tam nie było – uciekły z umierającej Zatoki. Wielotysięczne szkoły ryb giną w Jacksonville. Wszystko wskazuje na to, że już na tym etapie bezpowrotnie straciliśmy Zatokę Meksykańską.

- Czy ludzie mieszkający nad Zatoką Meksykańską są w niebezpieczeństwie.

- Niestety, tak.

- Mówimy tu o prawdopodobieństwie ogromnych strat w ludziach na przybrzeżnym pasie Zatoki?

- Największych strat w historii kraju na skutek kataklizmu nie związanego z działaniami wojennymi.

Jak już powiedziałem codziennie mam kontakt z naukowcami, którzy są przejęci strasznymi efektami działania metanu wydobywającego się razem z ropą. Masowo umierają wszystkie zwierzęta, osoby pracujące przy akcji “oczyszczania” ciężko chorują. Wczoraj zapoznałem się z bardzo szczegółowym badaniem z autopsji delfinów i ptaków umierających w Zatoce – przyczyną śmierci jest metan. Nie jestem specjalistą od metanu. Wiedziałem wcześniej, że według amerykańskich przepisów bezpieczeństwa podczas wiercenia szybu znajdującego się w obecności siarkowodoru pracownicy muszą mieć na szyi maskę przeciwgazową. Kiedy zostanie włączony alarm będą mieli zaledwie 20, 30 sekund, by ją założyć i uratować swoje życie. Metan jest jeszcze bardziej toksyczny. Gdybyśmy mieli do czynienia z suchym metanem uleciałby do atmosfery. Ten metan jest mokry i unosi się w pobliżu powierzchni wody. To jeden z najbardziej zabójczych gazów jaki znamy.

Sytuację mogą dramatycznie zmienić huragany. Wiem sporo na ich temat. Kiedy pracowałem jako doradca inwestycyjny odgrywały one instrumentalną rolę w przypadku aktywności wiertniczej w rejonie Zatoki. Kilka tygodni temu synoptycy podali do wiadomości prognozę, że ze względu na wysoką temperaturę wód Zatoki będziemy mieli najbardziej intensywny sezon huraganów od 20-30 lat. Zapowiadana jest rekordowa liczba huraganów. Dziwne jest to jak niewiele wiemy o Zatoce Meksykańskiej. Tam gdzie jest płytko woda jest ciepła. 30 kilometrów od brzegu na głębokości ok. 100 metrów woda staje się bardzo zimna. Na głębokości 1.5 km (interkontynentalna półka – tam gdzie zaczyna się szyb), woda ma od 3 do 7 stopni. Dlatego nie widzimy tego jeziora ropy – ma smolistą konsystencję. Huragany pobudzą przydenne prądy i zamiast zimnej wody przeniosą do brzegu toksyczne jezioro ropy i gazów. Jeżeli gazy wedrą się w ląd – będzie to kataklizm. Już teraz powinna mieć miejsce intensywna dystrybucja masek gazowych. Noszą je w tej chwili ludzie pracujący na oceanograficznych statkach badawczych. Jak ta mieszanka przedostanie się do płuc działa szybciej niż gaz musztardowy. W 1986 roku w Kamerunie „bańka” metanu dostała się na powierzchnię jeziora i natychmiast zabiła ok. 2000 osób. Wybrzeże Zatoki zamieszkują miliony ludzi.

- Co można w tej sytuacji zrobić?

- Po pierwsze zasugerowałem paru osobom, które podejmują wysiłek zorganizowania lepszej akcji ratunkowej w obliczu tej tragedii, żeby ściągnęli ekspertów medycznych w zakresie broni chemicznej, gazów. Ludzi, którzy mają szczegółową wiedzę na temat metanu. Oni muszą oszacować w jak szerokim pasie od linii brzegowej zagrożone będzie życie mieszkańców rejonu Zatoki, kiedy uderzą huragany i przyniosą ze sobą więcej metanu, niż wydobywało się podczas obserwowanej na ekranach telewizorów mistyfikacji. Jeżeli będzie to odległość 12 kilometrów w głąb lądu ewakuowałbym wszystkich zamieszkałych w pasie 17 kilometrów. Jeżeli będzie to 40 kilometrów należy ewakuować każdego w zasięgu 45 kilometrów. Kiedy nadejdzie tam burza o ewakuacji nie będzie mowy, ponieważ wyłączone zostaną elektrownie i zabraknie paliwa. Na ratunek będzie za późno. Kiedy burmistrz White, jeden z najbardziej kompetentnych urzędników państwowych, popełnił błąd i zarządził ewakuację Houston ze względu na zbliżający się huragan Rita, po 3-4 godzinach zabrakło benzyny. Nie mieliśmy nigdy do czynienia z podobnym zagrożeniem – planu na taką okoliczność nie ma.

- Logistyka takiej ewakuacji to skomplikowana sprawa.

- Na to trzeba tygodni. Nie wolno czekać do ostatniej chwili. Gdybym mieszkał z rodziną w tamtym rejonie ewakuowałbym się teraz, kiedy jest na to czas. Wraz z nadejściem burzy wyłączone zostaną elektrownie, nastąpi zaciemnienie – ludzie będą w pułapce. 18 elektrowni rozlokowanych wzdłuż wybrzeża Zatoki przeszło awaryjne przygotowanie do operacji wyłączenia. Jeżeli ta ropa, która pojawiła się na plażach Luizjany i Florydy przedostanie się na odległość kilometra od elektrowni – będziemy mieli największe zaciemnienie i przerwy w dostawie energii w historii kraju. W Tampie znajduje się też stacja uzdatniania (odsalania) wody.

- Czy rząd rozpatruje teraz opcję ewakuacji? Czy ktoś udziela tam podobnych rad?

- Nie wiem. Uczestniczyłem wczoraj po południu w programie Dylana Ratigana na MSNBC, ponieważ BP ogłosił, że problem wycieku został rozwiązany. Rozmawialiśmy o tym absurdzie przez 5 minut. Po naszej wymianie prowadzący zwrócił się do głównego zaproszonego gościa programu, który ustąpił mi miejsca. Był to senator z Oregonu komentujący reformę finansów. Radigan spytał go: “Senatorze, czy słuchał pan naszej rozmowy?” Odpowiedział, “Tak. Nie znam pana Simmonsa, ale jestem oszołomiony tą informacją o tej otwartej dziurze. Nie słyszałem o tym wcześniej. Należy przeprowadzić natychmiast szczegółowe dochodzenie.” Świadomość wciąż jest niedostateczna.

- Co się dzieje z naszym rządem?

- Rząd był zdezorientowany. Całkowicie. BP prowadził mistrzowską kampanię dezinformacji. Niestety, pozwoliliśmy koncernowi podstępnie kontrolować przepływ informacji. Oglądałem tych ludzi w TV zapewniających, że problem został rozwiązany. BP udawało się oszukiwać rząd, który za bardzo koncernowi zaufał. Szefowie BP przekonali administrację, że są jedyną firmą na świecie, która może poradzić z tym kryzysem. Rzeczywiście, niewiele platform wierciło na takich głębokościach. Rząd im uwierzył. Oczywiście, teraz można myśleć, że postąpił głupio. Nikt nie zakładał od początku, że kłamią. Szczerze współczuję ludziom w Waszyngtonie. Niesprawiedliwe są oskarżenia, że to, co się zdarzyło to ich wina. Oczywiście, że musieli uwierzyć BP. Jestem Republikaninem 4 generacji, ale nie potrafię wyrazić jak bardzo jestem zły na partię republikańską, która upolitycznia to wydarzenie i maluje Obamę jako komunistę grożącego palcem wspaniałemu koncernowi. Smutne.

Jeżeli wyłączymy z tego co się dzieje politykę zobaczymy, że nasz rząd nie jest przygotowany, by radzić sobie z takim kryzysem. System jest taki, że rządy kryzysowe są wybierane w czasie wojny. Dotychczas mieliśmy dwa kryzysy energetyczne – węglowodorowe: w 1973 i 1979. Były one związane z blokadą Bliskiego Wschodu. Więc nie ma w Waszyngtonie rozbudowanej grupy ludzi, którzy rozumieją wszystkie aspekty problemu. Jest za to rozbudowana grupa ludzi pt: lobby energetyczne.

Ale dni BP są policzone. Codziennie spotykam się z oficjelami, którzy wcześniej uważali mnie za alarmistę – teraz są oszołomieni tym, czego się dowiadują. Fasada BP zaczyna się sypać. Waszyngton powoli zaczyna ogarniać skalę jednej z największych mistyfikacji w historii. Będzie próbował zapobiec panice.

- Fakty wychodzą na jaw…

- Tak. Rząd zna już lokalizację bloku zaworów bezpieczeństwa. Dysponuje obrazami uzyskanymi dzięki promieniom gamma. Blok, jak wspomniałem, waży 325 ton, ma 5 pięter wysokości i podczas eksplozji został wyrzucony na dużą odległość – kilka kilometrów. BP usiłowało wmówić, że spowodował to wyciek z oglądanej w TV rurki. Waszyngtoński korespondent Los Angeles Times opublikował w poprzednią niedzielę raport, w którym opisał spotkanie z przedstawicielami rządu, podczas którego pokazano mu obrazy bloku zaworów bezpieczeństwa itd. Zadzwoniłem do niego i zapytałem, jak mu się udało uzyskać pozwolenie na udział w spotkaniu. Powiedział, że jest w dobrej komitywie z sekretarzem spraw wewnętrznych, Salazarem i sekretarzem energetyki, Chu – dowiedział się, że mają spotkanie. Potwierdzone zostało to, o czym mówiłem od początku – blok zaworów przebiły fragmenty obudowy szybu (casing). Oznacza to, że wiercone aktualnie szyby (relief well), które mają powstrzymać ten tymczasowo zatamowany, drugorzędny wyciek z risera, nie spełnią swojej roli. Nawet gdyby szyby mogły ten problem rozwiązać – sprawa byłaby szalenie skomplikowana, ponieważ trzeba wykopać je na głębokość 10 kilometrów. Potem muszą one trafić w 60 centymetrowy cel. Następnie trzeba byłoby wyciąć 35 cm dziurkę w obudowie szybu głównego i wpompować cement. Jeżeli obudowy w szybie nie ma – nie można wyciąć żadnego otworu. Proste.

- Co powinien zrobić rząd?

- Trzeba natychmiast zdjąć z anteny BP. Straciliśmy już za dużo cennego czasu ulegając jego propagandzie. Nie mają prawa używać amerykańskich fal, by dystrybuować kłamstwa i uprawiać swoją reklamę. Czy pozwalamy rządowi Iranu występować na naszej antenie w charakterze rzecznika pokoju na Bliskim Wschodzie? Administracja Obamy powinna powołać komisję złożoną z byłych prezydentów, która opracuje strategię działania. Armia musi natychmiast przejąć dowodzenie. Firmy kontraktowe powinny się zgłosić do dowództwa wojskowego. Armia martwi się, “Nie znamy się na tym, nie mamy stosownej technologii.” Nie muszą się znać. BP też się nie zna i nie ma technologii. Stosowne zaplecze techniczne i wiedzę mają zleceniobiorcy. Teraz musi zostać ustalone precyzyjne położenie dziury. Trzeba tam wysłać łódź podwodną z ludźmi na pokładzie.

- Czy istnieje szansa na powstrzymanie erupcji?

- Otwartej dziury zakryć się nie da. Musimy zdetonować odwiert pociskiem nuklearnym skrojonym “na miarę”. Eksplozja nastąpiłaby na głębokości 5.5 km – fuzja przetopiłaby skały w szkło, co zasklepiłoby szyb. To jedyne rozwiązanie jakie nam pozostało.

- Jakie jest ryzyko związane z użyciem ładunku nuklearnego?

- Żadne. Zerowe. Kiedy wychowywałem się w Utah przeprowadzane były testy na otwartej przestrzeni. Na horyzoncie pojawiały się ogromne grzyby bomb wodorowych. Dużo ludzi w Las Vegas i St. George zaczęło umierać na raka. Przestawiono się na testy podziemne. Przeprowadzane były przez 20 lat na głębokości 1.5 kilometra, ok. 180 km na północ od Las Vegas. Nie odnotowano nawet poważnych drżeń ziemi. Tutaj eksplozja miałaby miejsce 5.5 km pod ziemią. Jeżeli tego rozwiązania nie wdrożymy – nigdy nie powstrzymamy tej erupcji. Potrzeba miesięcy, żeby przygotować taki ładunek. Jeden z wojskowych powiedział mi w tym tygodniu, że marynarka aktualnie nie ma czegoś takiego na stanie. Nie mam pojęcia w jaki sposób należałoby podejść do kwestii przemieszczającego jeziora ropy i metanu. Rozwiązania raczej nie ma. To co robi się teraz za pomocą “cedzideł” to kpina. Przypomina to wycieranie mokrym ręcznikiem szyb samochodu pokrytego hydraulicznym kwasem. Jest już chyba za późno.

- Przez cyrk BP straciliśmy dużo cennego czasu…

- 3 miesiące. To tragiczne. Gdyby BP był przyzwoitym koncernem i oświadczył, “To co się stało jest straszne. Jesteśmy przerażeni, że wydarzyło się to na naszej ‘zmianie’, ale stało się. Mamy otwarty otwór, nie mamy zaworów bezpieczeństwa, nie mamy obudowy szybu, nie powstrzymamy tej erupcji, musimy szybko rozpocząć oczyszczanie dna i dokonać detonacji odwiertu.” Nie stracilibyśmy tych 90 dni. Około 30 km od szybu Macondo znajduje się port rozładunkowy Luizjany. Właśnie tam rozładowywane są wszystkie supertankowce płynące z Zatoki Perskiej z 2.9 milionami baryłek ropy na pokładzie. Potem puste wracają z powrotem na Bliski Wschód. Moglibyśmy dokonać korekty ich szlaków. Wykorzystując najnowszą technologię wypompowywalibyśmy sukcesywnie tę trującą ropę na tankowce. Nie zrobiliśmy tego, ponieważ takie postępowanie nie jest zgodne z iluzją wycieku 800 000 litrów ropy dziennie. Teraz mamy trujące jezioro, którego najprawdopodobniej nie da się już usunąć.

- Czy BP może ukrywać przed nami fakt, że w szpitalach umierają ludzie, a my nic o tym nie wiemy?

- CNN doniósł o dziwnym wydarzeniu, które dziennikarze powinni dokładnie zbadać i upublicznić wyniki dochodzenia. Materiał pojawił się w programie Andersona Coopera, który moim zdaniem wykonał do tej pory spektakularną robotę relacjonując wydarzenia z Zatoki. Wspieram go całym sercem. Jeden z jego ludzi przeprowadził wywiad z dwiema lokalnymi reporterkami. Opowiedziały one w jaki sposób podążały śladem następującej informacji: do dwóch klinik w Venice Louisiana i Grandalle, dwie małe osady położone u ujścia Mississippi, trafiło wielu pacjentów w bardzo ciężkim stanie. Wsiadły w samochód i udały się tam. Kiedy zajechały na miejsce były oszołomione tym, co zobaczyły – placówki były otoczone przez kordon uzbrojonych oficerów Gwardii Narodowej, którzy bronili dostępu.

- To oczywiste, że dzieje się tam coś, co ukrywa się przed opinią publiczną.

- Dziwne jest to, że o ile się orientuję nie ma żadnego śladu oficjalnego wezwania do interwencji w siedzibie Gwardii Narodowej. W materiale wyrażono sugestię, że mogli to być pracownicy BP w mundurach.

- Był pan jednym z nielicznych przedstawicieli branży, który nie obawiał się nazwać rzeczy po imieniu.

- Muszę szczerze przyznać, że było mi z tego powodu bardzo przykro.

- Dlaczego pan się na to zdecydował?

- Zrobiłem to z prostej przyczyny – przez blisko 40 lat swojej pracy w przemyśle energetycznym zawsze starałem się pielęgnować szczerość. Świadectwem tego jest moja kariera. Kiedy coś wiem, bo odrobiłem pracę domową, uważam, że moim obowiązkiem jest podzielenie się tą wiedzą. Przynajmniej tyle mogę zrobić.

- Mogę sobie wyobrazić, że od dłuższego czasu nie może pan zmrużyć oka…

- To były bardzo długie 3 miesiące.

Opracował: exignorant
Źródło: Exignorant’s Blog

http://wolnemedia.net/?p=23084



Na górę
   
 
 
Post: 28 lip 2010, 21:08 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
BP Oil Spill Dr. Steven Greer. 1/6 [NAPISY PL]
phpBB [video]

http://www.exopoliticspoland.pl

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lip 2010, 15:52 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 652
Czy 100 dni wystarczy Ameryce na obudzenie?
http://www.youtube.com/watch?v=dQKhCXeYb6M
http://www.youtube.com/watch?v=lQ8Pc1M4H6E

przynajmniej powoli uczą się ile litrów wycieka
http://www.youtube.com/watch?v=ymKo7uVSUBM



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 lip 2010, 10:05 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 29 lip 2010, 8:22
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Do EN.KI

W zamieszczonym przez Ciebie filmie "BP Oil Spill Dr. Steven Greer. 1/6 [NAPISY PL]" przetłumaczone są tylko dwie pierwsze części.
Czy jeszcze gdzieś można znaleźć kolejne części z tłumaczeniem?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 lip 2010, 15:13 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Suchy wez na wstrzymanie. Wiele osob ceni sobie wiadomosci od Laury Jadczyk, a jak tobie nie podoba sie ze ktos tu zamieszcza wzmianki o niej, to nie czytaj po prostu. Ciekawe skad indziej moglbys wiedzec o tym ze byc moze w sierpniu beda zamieszki z powdu Zatoki Meksykanskiej, hmm?

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 lip 2010, 15:39 
Masz rację... dam sobie na wstrzymanie;)

Pokój :uścisk:



Na górę
   
 
 
Post: 31 lip 2010, 15:56 
Cottontail pisze:
czytaj po prostu. Ciekawe skad indziej moglbys wiedzec o tym ze byc moze w sierpniu beda zamieszki z powdu Zatoki Meksykanskiej, hmm?


I co z tego, jeśli mogą to być demony, które Jej wciskają to i tamto (mają inne poczucie czasu),
a jeśli Ona zatruje swój stan świadomości informacją, że coś WKRÓTCE się stanie... krew, wypadki, gwałty...
to automatycznie daje temu życie...
zapomnieliscie o holograficznej naturze wszechswiata?

...no hallo, wszechświat rządzi się kilkoma prawami, niekoniecznie jednym, to też nie wyklucza to wiary w Boga;

możesz być jak pustka, bez miłości... a przyciągać do siebie pieniadze;
możesz być jak pustka, z wrogością wobec wszystkiego i "wysyłać" cierpienie innym (klątwa, magia) itp...
wcale nie musisz trwać w Bogu; ba, możesz go nawet zlać.
Tylko pamiętaj, nie chodzi mi o Boga jako osobę na tronie.
Jeśli nie wierzysz w nic, a masz w sobie miłość, nieskazitelną czystkę w sercu dla wszystkiego - to automatycznie, czy chcesz, czy nie - pojawia się BÓG! to jest to połączenie z Niebem.

zauważcie to :shock:

Dlatego Masoneria rządzi Światem i o dziwo chce zniszczyć Chrześcijaństwo czy też rodzinę (jeśli masz w sobie miłość - łączysz się z Bogiem automatycznie; jeśli jesteś w rodzinie, gdzie nikt nie wierzy w Boga, ale wszyscy się kochają i sobie pomagają- to jakieś połączenie miedzy wszystkimi jest, prawda? Łączą się ich serca! I znowu o miłości słodkie pierdzenie, bo czy chcą czy nie, otwiera się dla nich Niebo) :spoko:

Chyba.

:przytul:



Na górę
   
 
 
Post: 31 lip 2010, 16:39 
@sajms zostaw, niech wierzą nawet w garbate aniołki;)

Pozdro;)



Na górę
   
 
 
Post: 31 lip 2010, 17:32 
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 01 sie 2010, 11:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2009, 11:59
Posty: 164
Płeć: mężczyzna
Ponieważ nie wiem czy to już było to wstawiam:

http://www.examiner.com/x-10438-Human-Rights-Examiner~y2010m7d31-Exclusive-Censored-Gulf-news-Coughing-up-blood-Eyewitnesses-horror-stories



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sie 2010, 15:48 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 13 cze 2010, 12:56
Posty: 35
Czy ma ktos jakies nowe wiadomosci z zatoki ? bo cos temat stanal w miejscu a wydaje mi sie ze tak narpawde duzo sie tam dzieje :P?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sie 2010, 18:28 
maja zalewac cementem

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 05 sie 2010, 19:38 
mixerboss pisze:
Czy ma ktos jakies nowe wiadomosci z zatoki ? bo cos temat stanal w miejscu a wydaje mi sie ze tak narpawde duzo sie tam dzieje :P?


Ludzie niektórzy przynajmniej w Polsce zajęci są "wojną krzyżową" a nie swoim życiem, cóż... trudno... :wacko:
nikogo nie można zmuszać do życia jeśli woli wegetować. :ninja:



Na górę
   
 
 
Post: 05 sie 2010, 21:38 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Już nie przesadzaj Tajm (kto jak kto) jestem pewien, że akurat ten temat dla wielu jest czymś na sercu większym niż błyski chwilowych sensacji i nie można po liczbie i aktualności postów wyciągać wniosków.
P.S.
Ja to w ogóle ostatnio wpadam na Forum jak po łogień i jak czas pozwoli to poczytam.
BTW - Dużo ludzi w wielu grupach (co wiem z pierwszej ręki) łączyło właściwe myśli w intencji "najlepszego z możliwych" rozwiązania tej Katastrofy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sie 2010, 10:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 sie 2010, 16:25
Posty: 128
credo mutwa sie nie mylil (owcz4r), moim zdaniem nie ma nic latwiejszego jak wywolanie takiej katastrofy. wystarczy " zapomniec " wmontowania ventylu bezpieczenstwa i katastrofa gotowa. Smutny


sa inzynierowie, ktörzy pisali listy ze swoimi patentami do bp i do wszystkich guvernerow w usa z wspanialymi ideami na przewalczenie bezchemiczne tego dywanu ropy. problem jest, ze oni 0 odpowiedzi dostali.

jeden z tych pomyslow jest wprowadzenie obojetnej dla srodowiska substancji z mikroorganizmami, ktöre sie ropa odrzywiaja oraz chetnie w takich warunkach zyja i sie w blyskawicznym tempie rozmnazaja.
nie tylko sympel jak genial.

ale involvowani nie chca polepszyc sytulacji. :shock:




pozdrawia danger :)

_________________
"najglebszych lekcji duszy uczymy sie podczas upadku i zalamania sie cywilizacji."
arnold j. toynbee


jestem dumna z mojej ortografji zyjac 30 lat poza krajem. ;p



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sie 2010, 15:30 
ciekawy list dostalam
........................................................

31 lipca z moja starsza corka, pojechalem do Luizjany, gdzie ma swoje biuro moj adwokat d/s mojego odszkodowania za wypadek w pracy na morzu.
Moja corka caly czas jechala, wiec mialem okazje przyjrzec sie okolicy, ktora znam z wczesniejszych lat, gdy moja lajba zawijala do tamtejszych portow.
Autostrada nr 10 przez okolo 500 mil, przebiega wzdluz tzw. ostoji ptactwa wodnego (Pelikany, Hurony Siwe i biale,Kormorany, Orliki wodne itp.etc...)
Podroz z Tampy odbylismy w nocy, ale droge powrotna w ciagu dnia, wiec moglem sie przyjrzec...
Trawa na bagnach na granicy z woda, poczerniala od ropy i w wielu miejscach stala ropa.
Najbardziej tragiczne bylo to, ze w ciagu calego dnia zobaczylem tylko kilka bialych czapli.
Miejsca, gdzie byly gniazda ptakow, sa doslownie opustoszale i nie widac bylo zadnych ptakow z wyjatkiem kilku wron i wszedobylskich, dzikich golebi...
Probowalem o cos pytac w tej sprawie ludzi podczas tankowania...
jeden facet odwolal mnie na bok i powiedzial, ze teraz zadawanie pytan jest niebezpieczne i pokazal palcem na samochod (SUV), ktory mial napis na boku: FDOT, spytalem co ten skrot oznacza, bo na drogach nigdy takiego nie widzialem.
Powiedzial: Federal Department Of Transportation, dodajac ze to nie ma nic wspolnego z transportem, chyba ze chodzi o transportowanie ludzi do pobliskich aresztow...
Kiedy spytalem mojego adwokata, to odparl, ze lepiej bedzie, jak zajmiemy sie moja sprawa.
Reasumujac: gdzie sa ptaki?
.................................................



Na górę
   
 
 
Post: 10 sie 2010, 10:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 maja 2010, 8:03
Posty: 138
Lokalizacja: Małopolska
Płeć: kobieta
Artykuł z Globalnej Świadomości (troszkę długi Mruga )

Cała prawda o katastrofie w Zatoce Meksykańskiej
Katastrofa na platformie "DeepWater Horizon" w Zatoce Meksykańskiej nie jest dziełem przypadku. Wszystkie fakty na to wskazują. Jej rozmiar jest dużo większy niż podają media a skutki odczuje już niedługo cały świat. Do Atlantyku wylało się ponad 1,5 miliarda litrów ropy. Swoim rozmiarem przewyższa ona ponad 25 razy słynną katastrofę tankowca Exxon Valdiz. Wtedy zostało skażone 1900 km linii brzegowej. Zginęło setki tysięcy zwierząt, w tym 5000 wydr morskich i 250 000 mew. Tym razem zginą setki milionów zwierząt, a całe akweny wodne zamienią się w martwe zbiorniki. Nieuchronna zmiana kierunku Golfstromu, ogrzewającego Europę od północy, doprowadzi do znacznych zmian klimatycznych, w tym także w Europie. Możemy oczekiwać nowych, jeszcze groźniejszych kataklizmów pogodowych i ... powszechnego głodu. Niektórzy geolodzy przewidują też możliwość wybuchu 30 km zbiornika z 8 miliardami m3 metanu, który znajduje się tuż pod dnem, w pobliżu odwiertu. To znowuż grozi powstaniem gigantycznej fali tsunami...

Jakie będą prawdziwe skutki ekonomiczne, polityczne, społeczne i zdrowotne tej katastrofy ? Tego nikt nie wie, lecz nawet ostrożne szacunki już budzą trwogę.

ie ma lepszego podłoża do zintensyfikowania działań w ramach Agendy 21 (w praktyce - program depopulacji świata), stworzonej w ramach ONZ jak i do wzrostu znaczenia tej organizacji, ponieważ żaden kraj nie będzie w stanie samodzielnie poradzić sobie z tego typu - globalnymi problemami. Nasilona realizacja założeń tej agendy, trwająca już kilkanaście lat, już niedługo zapoczątkuje nową erę ludzkości.

Cała medialna historia katastrofy w Zatoce jest oparta na kłamstwach, co do jej przyczyn i przebiegu, na ukrywaniu faktów oraz na matactwach BP, rządu Obamy i zainteresowanych banków. Stworzono teatr, za kulisami którego dzieje się coś niewyobrażalnego w skali naszego globu.

Zanim jednak przejdę do samej katastrofy, spójrzmy najpierw na całościowy obrazek, czyli na to, co się od jakiegoś czasu na świecie dzieje. Jak już pisałem ponad rok temu, w artykule pod tytułem "Teorie spiskowe 2 - argumenty i fakty" (link), podstawą współczesnego zarządzania społeczeństwami jest tzw. "Terror Management" (link), inaczej mówiąc - Zarządzanie Strachem...

Dlaczego zaczynam od tego właśnie tematu ? Ponieważ, biorąc pod uwagę zebrane fakty i wiedzę na temat tego co się na świecie w ostatnich latach dzieje, istnieją przesłanki aby przypuszczać że katastrofa w Zatoce Meksykańskiej jest najprawdopodobniej częścią większego, globalnego planu. Planu mającego doprowadzić do stworzenia jednego globalnego rządu i do ograniczenia populacji na świecie. Jakkolwiek dla niektórych teza taka brzmi fantastycznie, bądźcie cierpliwi i przeczytajcie ten tekst do końca, a potem zastanówcie się dobrze zanim ją skrytykujecie.

Zwróćcie uwagę, iż mało kto na początku wierzył że powody wywołania wojny w Iraku po prostu zmyślono. Malo kto też od początku wierzył że globalna pandemia była co najmniej zmową koncernów farmaceutycznych, w porozumieniu ze specjalistami z ONZ. To właśnie dzięki uporowi niezależnych mediów sprawy te wyszły na jaw.

A dzieje się dużo więcej, lecz tylko szczątki tego wszystkiego mają szansę ujrzeć światło dzienne...

Zwróćcie też uwagę na to, że w obu powyższych przypadkach media zachowywały pasywność, aż o samego końca. Dopiero kiedy afery te były głośne na całym świecie (internet), główne media odważały się "coś tam" na ten temat wspomnieć i to tylko dlatego, że politycy dali na to wcześniej swoje przyzwolenie.

Czy można więc wierzyć w to, że nowe afery będą przez tzw. główne media odkrywane i nam obiektywnie przedstawiane ? Tam prawdziwe dziennikarstwo śledcze już dawno zostało stłamszone, a wszystkich tych, którzy są spoza nurtu głównych mediów i próbują cokolwiek ujawniać, nazywa się kreatorami teorii spiskowych i próbuje na wszystkie sposoby ośmieszyć.


Pamiętajmy o tym, czytając dalej ten artykuł.

Pragnę pokazać Wam jak katastrofa w Zatoce Meksykańskiej doskonale wpisuje się w to wszystko, co się w ostatnich 20 latach na świecie dzieje. Wtedy wszystkie dowody na to, iż z góry o tej katastrofie wiedziano przedstawią się w zupełnie innym świetle. Te dowody także pragnę Wam dostarczyć. Pragnę pokazać Wam jak świat jest celowo niszczony, abyśmy cierpieli i się bali, abyśmy stracili wiarę, zdrowie i siłę i abyśmy poddali się losowi i tym co próbują nami zawładnąć. Światowe elity na pewno mają w tym swój cel, ale nie on jest w tym momencie ważny. Dla nas wszystkich ważne jest to, żebyśmy sobie uświadomili, że to wszystko naprawdę się dzieje i że jedyną naszą bronią jest nasza świadomość, wiara, wiedza i wewnętrzna siła, które pozwolą nam przetrwać i zachować naszą prawdziwą niezależność.

Jak do teraz dzieje się jednak inaczej. Poziom edukacji drastycznie się obniża, co jest długofalowym, celowym działaniem. Życie społeczne ulega degradacji. Sąsiad nie zna już sąsiada a rodzina przestaje być silnym oparciem dla człowieka. Jesteśmy bombardowani zachętami do ekstremalnie egoistycznego i egocentrycznego patrzenia na świat, tzn. czysto konsumpcyjnego i pozbawionego jakiejkolwiek empatii. Wszystko to czyni nas słabymi, wyalienowanymi jednostkami, całkowicie zależnymi od systemu, który nas zewsząd otacza. Taka jednostka poddana działaniu ciągłego stresu i strachu z jednej strony, a podnietom i pokusom z drugiej, staje się słabym i zestresowanym, ale za to cynicznym i o dużych wymaganiach pół-zwierzęciem, nastawionym na przetrwanie za wszelką cenę i jest najpodatniejszym materiałem na niewolnika systemu - nowego rodzaju człowieka w nowej erze ludzkości.

A powodów do strachu i dezorientacji wśród ludzi jest coraz więcej:

Atak na WTC był podstawą do rozpoczęcia wyimaginowanej wojny z terrorem, która w konsekwencji doprowadziła do rozpoczęcia działań wojennych w suwerennym wcześniej państwie - Afganistanie, założenia baz wojskowych w wielu krajach azjatyckich, intensyfikacji działań przeciwko Palestynie, jak i do wprowadzenia intensywnej kontroli nad społeczeństwami, ograniczającymi ich prawa do swobodnego życia i przemieszczania się. Zmyślone przygotowania atomowe Iraku pozwoliły na wszczęcie wojny w tym kraju i wymordowanie ponad 1 miliona cywili. To wszystko zostało przez wielu niezależnych prawników zachodnich ocenione jako sprzeczne z wszelkimi konwencjami międzynarodowymi i uznane jako zbrodnie wojenne, ale nie przeszkodziło elitom kontynuować realizacji swoich planów.

Świat karmiony jest wizją państw zagrażających ładowi światowemu, wizją terrorystów mogących zagrozić nam na naszej ulicy, na stacji metra, czy też na koncercie. Nie szkodzi, że większość z tego okazuje się zmyślona - wręcz wyssana z palca. Nie szkodzi, że w Iraku złapano żołnierzy USA udających bojówkarzy Irackich (link i link), bo było tam za spokojnie, czy też że okazało się iż tzw. terroryści byli przedtem przeszkoleni przez CIA (jak np. Al Kaida).

Korea Północna jest także typowym przykładem sztucznego "tworzenia straszaka dla świata". Donald Rumsfeld - Sekretarz Obrony USA, osobiście sprzedał technologię nuklearną Korei i to zaledwie na 2 lata przed objęciem swojej funkcji w rządzie (po raz kolejny zresztą) i wpisaniem tego kraju na listę państw zagrażających bezpieczeństwu światowemu. Szczegóły tej sprawy opisane są w artykule "Kim jest D. Rumsfeld".

Świat się boi, my się boimy ... i o to przecież chodzi.

Straszy się nas teorią o globalnym ociepleniu, które doczekało się już swojej żenującej puenty. Zainteresowanych odsyłam chociażby do artykułów - "To kłamstwo wymierzone w naszą cywilizację" i "Afery klimatycznej po prostu nie ma". Teoria o globalnym ociepleniu była jednak podstawą do wprowadzenia w życie słynnej już agendy 21(ONZ) i kontynuowania procesu globalizacji, tak potrzebnego do politycznego konsolidowania świata, nawet kiedy trzeba użyć do tego przemocy. Najciekawsze jest to, iż okazało się że wg. naukowców publikujących swoje artykuły w LiveScience.com (link), za "czasowe ocieplenie" klimatu odpowiadają ... "długo pozostające w powietrzu smugi kondensacyjne" pozostawiane przez samoloty latające na dużych wysokościach. My takie smugi nazywamy po prostu "chemtrails".

Straszy się nas pandemią. W ten temat nie trzeba chyba nikogo wprowadzać... Czy ktoś poniósł konsekwencje ? Nie ! Nie jest ważne że rząd Indonezji oskarżył ONZ i USA o celowe zarażanie i prowadzenie cichej wojny biologicznej (link). Nie ważne, że nad Chinami zestrzelono samolot z agentami CIA, posiadający na pokładzie ładunki ze zmutowanym wirusem świńskiej grypy, który miał być zrzucony w Kirgistanie (link). Podobnie postąpiono na Ukrainie. Tak samo mało ważne jest że oficjalnie potwierdzono zmowę koncernów farmaceutycznych i współpracę z nimi tak polityków jak i prominentnych lekarzy.

Wszystko to uciszono ! Komisja Europejska rozpoczęła w tej sprawie dochodzenie, o którym nigdy więcej nic nie usłyszeliśmy...i najprawdopodobniej już nie usłyszymy. Setki milionów osób zostało niepotrzebnie zaszczepionych, a właściwie podtrutych. Wydano setki miliardów dolarów w czasie kryzysu i nic - nikt za to nie odpowie.

Czy te wszystkie wpadki przeszkadzają elitom kontynuować realizację swoich planów ? Nie !

ONZ, jak gdyby nic się nie działo, jakby tych afer w ogóle nie było, wciąż wprowadza w życie uchwały o globalnym zasięgu, a dotyczące globalizacji (agenda 21), pandemii, zmian klimatycznych, handlu (w tym dystrybucji żywności, leków i suplementów - Codex Alimentarius), itp., które ukierunkowują przepływ pieniędzy z naszych kieszeni w stronę wielkich koncernów światowych. Nie zapominajmy, ze 192 państwa świata MUSZĄ się do tych ustaw stosować.

Straszy się nas kryzysem ekonomicznym. Giełdy skaczą w dół i znów w górę, banki i nawet całe państwa jeden po drugim padają. Panuje ogólne zamieszanie i nikt już nie wie o co tu w tym wszystkim chodzi (patrz film "Jak USA stworzyło kryzys - Prezes FED nie wie gdzie się podziało 500 miliardów". Ważne jest abyśmy niepewni jutra bali się i pozwolili elitom działać. Taki stan rzeczy pozwala rządom wprowadzać coraz bardziej drakońskie ustawy, ściągające z nas wszystkich haracze w postaci różnych podatków, akcyz i opłat. Na to także, zastraszeni i zestresowani się zgadzamy i nie czyni to nas ani trochę silniejszymi.

Teraz doszedł następny element - katastrofy ! Trzęsienia ziemi, powodzie, trąby powietrzne, potężne huragany i wypadki przy pracy, jak ten w Zatoce Meksykańskiej. Cóż - takie coś się przecież zdarza ... Prezydent Obama się wkurzył, BP straciło trochę na wartości, a za prawdziwe szkody, jak zwykle nikt nie odpowie, ale płacić przyjdzie nam - zwykłym ludziom. Nawet te 20 miliardów przeznaczone na fundusz ekologiczny, okazało się lipą (link) a katastrof klimatycznych i ekologicznych będzie dzięki temu tylko więcej...

Ważne jest żeby działy się rzeczy, które będą nam spędzać sen z powiek. Ważne jest abyśmy się bali, ponieważ ten właśnie strach kreuje naszą dezorientację i nasze przyzwolenie na działania elit. Ważne jest też abyśmy podupadali na zdrowiu, ponieważ uzależnia to nas od coraz droższego systemu opieki zdrowotnej. W ten sposób, coraz słabsi na zdrowiu oddajemy elitom coraz więcej naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Wszystko to przy świadomości, że nasze szanse na emeryturę w przyszłości są bliskie zeru, ponieważ system emerytalny zawiódł...

Podsumujmy sobie to wszystko:

Z jednej strony kreuje się sytuację ciągłego, wielowarstwowego zagrożenia na świecie, gdzie każdy z problemów staje się problemem o zasięgu globalnym (zmiany klimatu, wojny, terroryzm, kryzys ekonomiczny, itd.) co zmusza poszczególne kraje do współpracy w ramach globalnej organizacji jaką jest ONZ (prawie wszystkie państwa świata należą już do tej organizacji i są zobowiązane do przestrzegania rezolucji przez nią podejmowanych - link) i skutkuje w globalnych zmianach przepisów dotyczących praktycznie wszystkich dziedzin życia, a z drugiej strony prowadzi się różnego typu działalność osłabiającą człowieka i więzy międzyludzkie, niszcząc w ten sposób wszelkie możliwości oporu jednostek.

Inaczej mówiąc - tworzy się coraz silniejszy organizm sterowania globalnego, przy jednoczesnym osłabianiu człowieka i jego możliwości swobodnego podejmowania inicjatyw oddolnych.

Plan ten musi zostać zrealizowany aby przyszły rząd globalny miał szansę się utrzymać.

Zanim przejdę do opisu tragedii w Zatoce Meksykańskiej, obejrzyjcie sobie zapowiedzi polityków amerykańskich zaledwie sprzed roku. Wszyscy jak jedne entuzjastycznie zapowiadają nowe wiercenia, zapewniając wystraszonych wcześniej kryzysem naftowym amerykanów, że dostaną swoją ropę. Brzmi znajomo prawda ? Najpierw zasiać strach aby potem uzyskać poparcie dla swoich planów, oferując "przyjście z pomocą", która w końcu przeradza się w koszmar:

W tym kontekście katastrofa w Zatoce Meksykańskiej wpisuje się doskonale w cały ten plan. Popatrzmy zatem co tak naprawdę się tam stało i jakie będą tego prawdziwe skutki:

O katastrofie wiedziano wcześniej:

* Szef BP - Tony Hayward, sprzedał dużą część swoich udziałów na ponad miesiąc przed katastrofa, co uchroniło go przed stratami wynikłymi ze spadków cen akcji BP po katastrofie (link). Pan Hayward dobrze wiedział, iż ta katastrofa musi się zdarzyć, po tym jak już w lutym br. wokoło odwiertu zaczęły powstawać pęknięcia (link).
* To samo zrobił Goldman Sachs Bank. Wartość sprzedanych tuż przed katastrofą przez ten bank akcji sięgnęła 1,24 miliarda dolarów (link). Jest to tym bardziej zrozumiałe, jeśli uświadomimy sobie, że aktualny szef banku Goldman Sachs - Peter Sutherland jest członkiem grupy Bilderberg i całkiem niedawno był też szefem BP !
* Katastrofę w Zatoce zapowiedział znany film z Nicolasem Cage pt. "Knowing", dokładnie w ten sam sposób jak atak na WTC sprzed 9 lat. Z jakiegoś powodu stało się to już tradycją, aby zapowiadać zaplanowane katastrofy i działania elit. Powstały już całe teorie na ten temat. Dużo łatwiej jest mi jednak uwierzyć w tą wersję, jak w ciąg tak niezwykłych przypadków (link do urywku filmu).
* Już na wiele tygodni przed katastrofą wiedziano o poważnych usterkach na platformie, które groziły poważnymi konsekwencjami. Nie zrobiono nic aby je naprawić (link i link). Przesłuchania ujawniły, iż już na wiele tygodni przed katastrofą powstało wiele usterek na platformie i kierownictwo BP było świadome zagrożenia wybuchem. Mimo to BP nie zrobiło dosłownie nic, aby temu przeciwdziałać. Co jest jeszcze bardziej niezrozumiałe to fakt, iż na platformie wyłączono dźwiękowe systemy ostrzegawcze, przez co opóźniła się akcja ratownicza (link).


Przegląd sytuacji:

* SKALA: Katastrofa w Zatoce Meksykańskiej, uważana jest przez wielu specjalistów za największą katastrofę ekologiczną, w historii naszej cywilizacji. Nie ma żadnych wątpliwości, iż tak właśnie jest, ale mało kto zdaje sobie sprawę z prawdziwego rozmiaru tej katastrofy, a tym bardziej ze skutków, jakie ona niesie dla wszystkich mieszkańców naszego globu.

* KŁAMSTWA W.S. WYCIEKU: Od samego początku koncern BP kłamał w sprawie ilości ropy jaka przedostaje się do wód Zatoki. Początkowo mówiono o 1000 baryłek dziennie. Potem ilość ta wzrosła do 5000 tysięcy baryłek, aby w końcu osiągnąć poziom 12-19 tysięcy baryłek. Ilość tę jako wiarygodną podawał admirał „coast guard” Tim Allen teoretycznie kierujący akcją ratunkową. Po podaniu tej sumy na wyraźnie żądanie Kongresu udostępniono opinii publicznej obraz z podwodnych kamer monitorujących wszystkie próby zatamowania wycieku. Na tej podstawie niezależni eksperci, naukowcy z uniwersytetów wyliczyli, że dziennie wyciekać może nawet do 75 tysięcy baryłek ropy. Ilość tę na licznych konferencjach prasowych zarówno reprezentanci koncernu BP jak i administracji uznali za fantazję. Jednak w trakcie przesłuchań w Kongresie USA ujawniono wewnętrzne pismo koncernu BP, powstałe już 22 kwietnia, a więc dwa dni po wybuchu na Platformie „Deepwater Horizon”, w którym informowano swoje służby, że wyciekać może nawet do 100.000 baryłek ropy dziennie. Trudno o bardziej przejrzysty dowód kłamstwa.

* ILE WYCIEKŁO: Tylko w trakcie zmiany kopuły do wód Zatoki przedostało się przynajmniej 300.000 baryłek ropy, a więc więcej niż kiedyś wyciekło z tankowca Exxon Valdiz. Powyższe oznacza, że do wód Zatoki Meksykańskiej i dalej do Atlantyku, dostało się już co najmniej 8,5 miliona baryłek ropy, czyli około 1 milion i 350 tysięcy ton ! Niewyobrażalna ilość prawie 1,5 miliarda litrów ! Oznacza to też, że ta katastrofa jest już ponad 25 razy większa od katastrofy tankowca Exxon Valdiz. Mimo wszystko stwierdzono, iż kopula nie spełnia swojego zadania. Powstały nowe szczeliny i ropa nadal wycieka (link).

* BLOKADA MEDIALNA: USA odrzuciło propozycje pomocy innych krajów. Jednocześnie, wbrew ustawie o swobodnym dostępie do informacji, pospiesznie wprowadzono nowe prawo o całkowitej blokadzie medialnej w sprawie wycieku w Zatoce Meksykańskiej (początek lipca br.). Żaden reporter, ani też osoba prywatna, bez specjalnego zezwolenia nie może zbliżyć się do plaż zachodniej części Florydy i Luizjany (link). Za złamanie tego zakazu grozi do 5 lat wiezienia i do 40 tys. dolarów grzywny. Ochroniarze z Coast Guard i Blackwater (link) skutecznie bronią dostępu do plaż. Jak myślicie - po co wprowadzono taki przepis ? Chyba nie po to abyśmy zbyt dużo wiedzieli... Inne pytanie jest: co próbują ukryć ?

* ĆWICZENIA WOJSKOWE: 9 czerwca 2010 roku armia amerykańska przeprowadziła pierwsze we współczesnej historii USA ćwiczenia, w ramach obrony terytorium USA (Northcom). Wielu amerykanów wierzy, iż nie było to przypadkiem i ćwiczenia te mogą mieć dużo wspólnego z potencjalnym późniejszym zagrożeniem, którego początkiem i zapłonem jest właśnie katastrofa DeepWater Horizon (link). W sytuacji zagrożenia (patrz niżej) niezbędna była by zorganizowana ewakuacja nawet do kilku milionów osób !

* ODSUWANIE PODEJRZEŃ: Prezydent Obama, "wściekły" na koncerny naftowe, zapowiedział zaostrzenie przepisów o wydawaniu licencji na odwierty (link), a zaraz potem Sąd Najwyższy odrzucił jego wnioski w sprawie zablokowania nowych odwiertów w Zatoce Meksykańskiej. Dzięki takiej zagrywce odsunięto wszelkie podejrzenia od polityków. Zepsuta reputacja BP w kwestii przestrzegania norm bezpieczeństwa nie przeszkodziła temu koncernowi uzyskać licencje na nowe odwierty w pobliżu Libii (link). Teraz dopiero pokazują się korzyści z pojednania jakie dyktator Kadafi zawarł z Bushem (link). Amerykańskie korporacje mogą teraz korzystać z zasobów naturalnych bogatej w ropę Libii, a zamach w Lockerbie (link) i wspomaganie innych ataków terrorystycznych w Europie mogą już pójść w zapomnienie.

* NIEUDANE PRÓBY ZAMKNIĘCIA WYCIEKU: Jak na razie zrezygnowano z opcji "kontrolowanego" wybuchu atomowego i spróbowano założyć kapsułę, która miałaby zatamować wyciek. Okazało się, że kapsuła ta nie tamuje wycieku, ale go tylko ogranicza. Prawdziwe jego zatamowanie będzie dopiero możliwe po dokonaniu 2 bocznych odwiertów.

* NOWE ZAGROŻENIE: W międzyczasie, pod dnem morskim powstała bańka gazowa o średnicy 30 kilometrów, zawierająca ponad 8 miliardów metrów sześciennych metanu (link i link), która wytworzyła duże ciśnienie, wypierając dno morskie o 4 metry (link). Po założeniu kapsuły dno morskie zaczęło pękać (link i link). Do oceanu zaczął uwalniać się metan, którego stężenie w wodzie przekroczyło w niektórych miejscach normę o blisko 1 milion razy (link), a jego stężenie w powietrzu zaczęło zbliżać się do granicy, gdzie zagrożone jest życie ludzkie. Istnieje zagrożenie wybuchu metanu, który w tej skali mógłby stworzyć potężną fale tsunami i zniszczyć cale wybrzeże południowych stanów USA oraz Ameryki Łacińskiej, powodując śmierć dziesiątek milionów ludzi. Już ponad rok temu geolodzy ostrzegali BP, że prowadzenie odwiertów w tym miejscu może doprowadzić do katastrofy na niewyobrażalną skalę.

Akcja "ratunkowa":

* W akcji ratunkowej bierze udział największa flotylla jednostek (statki, kutry, helikoptery, samoloty) od czasów inwazji w Normandii.

* Wybrano "najmniej szkodliwą" metodę oczyszczania wód zatoki z ropy - czyli ... silnie toksycznym środkiem o nazwie Corexit 9500 (link i link), notabene produkowanym przez Nalco Holding, w którym swoje udziały mają Exxon i BP (sic!). Czyżby firmy te znalazły sposób jak przy okazji zarobić na tej katastrofie (ograniczyć straty) ?

* Wpompowano już setki milionów litrów tego środka do akwenu Zatoki Meksykańskiej i nikt nie potrafi już powiedzieć, czy sama ropa czy też właśnie ten środek, narobią więcej szkód i pociągną za sobą więcej ofiar. Wielu naukowców ostrzega, iż użycie tak silnie toksycznego środka w tej skali jest zbrodnią samą w sobie i to na niewyobrażalną skalę. Okazało się też, że Corexit 9500 jest kilkakrotnie bardziej toksyczny od samej ropy i może dosłownie zniszczyć Amerykę Północną wraz z USA (link).

Skutki ekologiczne i klimatyczne:

* WYBRZEZE: Setki kilometrów plaż Florydy i Luizjany są już pokryte plamami oleju. Roślinność przybrzeżna wymiera a ilość padłych zwierząt jest nie do policzenia (blokada wybrzeży).

* TOKSYCZNE OPADY: W Luizjanie i na Florydzie padają toksyczne deszcze (link i link i link). Setki ludzi choruje (link i link). Naukowy przewidują, iż wyniszczenie życia biologicznego w akwenie Zatoki Meksykańskiej, to tylko kwestia czasu. Przewidują, iż dostanie się ogromnych ilości środków toksycznych do łańcucha pokarmowego w oceanie spowoduje zatrucie ogromnych części całego Oceanu.To znowuż znacznie wpłynie na światowe rybołówstwo i podaż ryb oraz owoców morza, ponieważ spora część połowów nie będzie zdatna do spożycia (link). Popatrzcie na niusy dot. toksycznych opadów w USA. Takie toksyczne opady będą się rozprzestrzeniać na inne kontynenty, a przede wszystkim na Europę, wraz z przemieszczaniem się plamy ropy i trującego Corexitu.

* PRĄD ZATOKOWY (GOLFSZTROM) I ZMIANY KLIMATU: W Wikipedii czytamy: "Główna część wód Golfsztromu kieruje się na południowy wschód, część zaś jako Prąd Północnoatlantycki płynie w kierunku Wielkiej Brytanii. Tam wody Prądu Północnoatlantyckiego oddają ciepło atmosferze, ogrzewając Europę (także jako np. Prąd Norweski)". Plama ropy wędruje już przez kilka tygodni, wraz z tym prądem w kierunku Europy i Afryki i nic nie jest w stanie powstrzymać docierającego do nas zanieczyszczenia. Potężna plama ropy odbija promienie słoneczne, nie dopuszczając je do głębin oceanów. Rezultatem tego jest powierzchniowe nagrzewanie się wody, a co za tym idzie - silniejsze nagrzewanie mas powietrza w samej zatoce i schładzanie wody poniżej powierzchni plamy. Schłodzenie dużych mas wody w Zatoce wpływa na osłabienie siły i potencjalna zmianę kierunku Golfstromu, który właśnie w Zatoce Meksykańskiej bierze swój początek. Niestety - według danych z satelity oceanograficznego, Golfstrom się już praktycznie zatrzymał i nie obiega już Europy od północy ! Tak twierdzi dr. Gianluigi Zangari, fizyk teoretyczny z Frascati National Laboratories, we Włoszech (link). Jeśli Prąd Zatokowy nie znajdzie sposobu aby samoistnie znów ruszyć i to w krótkim czasie, to czekają nas niewyobrażalne zmiany klimatyczne - twierdzi doktor Zangari. W takiej sytuacji, w 2010 roku możemy spodziewać się wielu klęsk i katastrof, a przede wszystkim ogólnoświatowego głodu, który będzie rezultatem zatrucia oceanów oraz zniszczonych przez ostre zmiany klimatu i toksyczne deszcze upraw.

INNE WYCIEKI W TYM SAMYM CZASIE: Dziwnym zbiegiem okoliczności, w tym samym okresie zdarzyły się tez inne - niemałe - katastrofy związane z wyciekiem ropy do oceanów i morz. Jedna z nich dotyczy wycieku ropy do morza z uszkodzonych rurociągów w Chinach. Wielkość tego wycieku szacuje się na 1500 ton ropy (link). Drugi z wycieków miał miejsce 1 czerwca, na Morzu Czerwonym, w pobliżu Hurgady i był spowodowany uszkodzeniem platformy wiertniczej "Jebel al-Zayt", należącej do państwowego koncernu Geisum Oil. Katastrofę tę uważa się za największą w historii Egiptu.

Zastanówmy się nad tym wszystkim przez chwilę, jeszcze raz...

Politycy amerykańscy już w 2006 roku zawierają sojusz z bogatą w ropę Libią, i utrzymują kontrolę złóż ropy w Iraku, lecz przekonują amerykanów, iż USA ze względu na trudną sytuację na Bliskim Wschodzie, USA jest zagrożone w dostawach ropy. Przekonują naród do wierceń w Zatoce Meksykańskiej, wiedząc iż jest to bardzo niebezpieczne. Lepiej, bo przystępują do nich mimo negatywnych ocen poważnych, amerykańskich instytutów naukowych. Dokładnie w tym samym czasie kiedy realizowane są plany wierceń, powstaje film "Knowing" z tematyką katastroficzną (zbliżający się koniec świata), w którym pokazana jest sceny katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, idealnie odzwierciedlającą tą późniejszą, prawdziwą katastrofę.

Problemy z odwiertem są znane BP już na kilka miesięcy przed katastrofą. Szef BP sprzedaje sporą część swoich akcji i to samo robi Goldman Sachs Bank, którego aktualny szef był wcześniej szefem BP. System ostrzegawczy na platformie zostaje celowo wyłączony, co w praktyce można by nazwać sabotażem. Uniemożliwia to wcześniejsze dostrzeżenie zagrożenia i wyłączenie na czas odwiertu.

W dniu 22 kwietnia 2010 roku dochodzi do wybuchu, w którym ginie 11 pracowników BP.

Rozmiary tragedii są niespotykane i bardzo groźne, tak dla obszaru Zatoki Meksykańskiej, jak i dla całego globu. BP wpada na pomysł użycia ogromnych ilości silnie toksycznego środka, praktycznie własnej produkcji, na czym zarabia ogromne sumy. Jednocześnie koncern ten deklaruje się przeznaczyć 20 miliardów dolarów na cele ekologiczne, co okazuje się tylko i wyłącznie słowną deklaracją. W tym samym czasie BP przygotowuje się do wierceń u wybrzeży Libii.

Administracja Obamy oficjalnie odcina się od tej tragedii, ostentacyjnie okazując swoje oburzenie, lecz jednocześnie wspiera BP w ich akcji blokowania i fałszowania wiadomości medialnych. W tym samym czasie to właśnie ta administracja wspiera BP w ich planach wierceń w Libii. Nikogo z kierownictwa BP nie spotyka żadna kara ani też nie podlegają oni oficjalnemu dochodzeniu winy.

Czy ta historia ma jakiś sens ?

Przecież mowa jest tutaj o największej katastrofie w historii naszej cywilizacji, której konsekwencje może odczuć cała ludzkość, na długie lata....

O jedzeniu ryb i owoców morza będziemy mogli zapomnieć na długi czas. Nawet kąpiel w morzu, już niedługo może okazać się niebezpieczna dla zdrowia. Zycie biologiczne w morzach i oceanach ulegnie albo całkowitemu zniszczeniu, albo tez silnej degradacji. Czekaja nas ogromne perturbacje klimatyczne i być może nawet nieodwracalne zmiany klimatu, co spowoduje szereg klęsk nieurodzaju i w efekcie głód na całym świecie.

Z kryzysem o takiej skali tylko jeden, silny, światowy rząd mógłby sobie poradzić...

Czyżby właśnie o to chodziło ?


http://www.globalnaswiadomosc.com/calaprawdaozatoce.htm



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 432 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group