Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:36

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
Post: 08 lis 2010, 12:05 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Heraklit z Efezu? Tak, to chyba on powiedział panta rhei, czyli wszystko płynie.Tak? No to ja pozwolę sobie sypnąć nowym stwierdzeniem panta nie rhei, lecz stoi w miejscu.Wszyscy sądzimy,że wszystko się rusza i każdy ruch ma swoją przyczyną. Wiatr porusza liście, grawitacja porusza deszcz itd. Ja uważam, że wszystko stoi w miejscu, a jedynym podmiotem, który się porusza jest... świadomość. Co jeżeli tak naprawdę to co widzimy jako zewnętrzny ruch wszystkiego jest jedynie iluzją spowodowaną tym, że tak na prawdę to nasza świadomość przemieszcza się ciągle z jednej teraźniejszości do następnej. Co jeżeli tak na prawdę, kiedy np. podrzucamy piłkę do góry, to nie obserwujemy piłki, która najpierw unosi się do góry, a potem opada z powrotem na naszą dłoń, lecz świadomością przemieszczamy się przez nieskończenie wiele rzeczywistości, która każda zawiera w sobie piłkę położoną w innej pozycji... teraz jestem w rzeczywistości, w której piłka jest na dłoni, teraz w takiej, w której piłka jest nad dłonią, teraz w takiej, w której jest wyżej nad dłonią i tak, aż do momentu, w którym piłka jest z powrotem na dłoni. I oczywiście między tymi momentami znajduje się nieskończenie wiele momentów, w których piłka jest w innej pozycji.. Innymi słowy, chodzi mi o to, czy przypadkiem przed oczyma nie mamy pokazu slajdów 2D, z prędkością nieskończenie wiele klatek na sekundę. Teoria dość radykalna, ale jak sami pomyślicie, nie do obalenia. Tak samo jak, czy na pewno to ja idę do przodu po kulistej Ziemi, czy raczej Ziemia obraca się do tyłu pod moimi stopami, kiedy stawiam kroki? Co jest prawdą? Czasami filozofia boli.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 lis 2010, 12:05 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 13:11 
Cytuj:
Tak samo jak, czy na pewno to ja idę do przodu po kulistej Ziemi, czy raczej Ziemia obraca się do tyłu pod moimi stopami, kiedy stawiam kroki


Zależy w którą stronę idziesz :język:

Nie mam wiele czasu na myślenie ale może(wreszcie) coś mądrego uda mi się napisać :mrgreen:

Moim zdaniem im bardziej zagłębiamy się w stronę mikro-świata tym bardziej odnosimy wrażenie, że wszystko stoi-tak samo jest z makro W świecie który poprzez zmysły możemy ogarnąć a punkty odniesienia nie wiele różnią się od naszej fizyczności, możemy sądzić, że 'wszystko płynie'

Nie dawno przyszła myśl, że:
Czas to tylko droga materii i gdzieś ma swoją jednostkę-może kiedyś się dowiem Przeczuwam, że jednostka może być bardziej wyrażana w metrach niż w godzinach... (i łamana na jednostkę energii)?
Czas jest drogą(może w innym wymiarze) którą można podróżować w dowolną stronę



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 13:16 
Bardzo ciekawa teoria :)

Z tego co można wywnioskować - ruch to iluzja.
Skoro wszystko już istnieje to nie może być ruchu bo
gdyby się poruszało tworzyłoby nowe rzeczy, sytuacje, światy...

Chyba, że życie to wieczna ekspansja...



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 13:28 
BioSine pisze:
Chyba, że życie to wieczna ekspansja..
.
Dokładnie, moim zdaniem-kreacja
To ona stworzyła ziemie i to ona stworzyła Allaha i Boga jedynego, nawet jeżeli nie istnieją to i tak są stworzeni dzięki sile kreacji :wacko:



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 18:35 
Trzeba przyznać, że niewiele odbiegasz od prawdy... Jest program / projekt (pole EI) a Twoja świadomość przemieszcza się przez / w / po / nim w ciele i doświadcza tego co ze sobą przynosi - opisane w "Misji".

Jam jest alfa & omega. Początek i koniec... :ninja:

W jednym z tematów dot. doświadczeń "z poza" (z pogranicza) ktoś miał doświadczenie w którym dowiedział się, że w jego życiu wszystko już od Sumeru było ustawione / zaprogramowane aż do obecnego momentu i dalej.

Dokładnie to samo powiedział Darek Sugier na wykładzie Nieznanego Świata - jego wszystkie wcielenia po prostu już były / działy się rozłożone w czasie których doświadcza fizycznie i co nie mniej ciekawe trafił na naszą planetę jako spadochroniarz ze znacznie wyższego poziomu rozwoju.

Tzw. życie to gigantyczna zagadka, faktycznie trudno pojęta ale... jest...
i z całą pewnością nie jest to jedynie / tylko spanie, "praca", trawienie w kółko.

"Jemy aby żyć, nie żyjemy aby jeść". :king: :uczeń: :winko:


Bardziej trafnym stwierdzeniem byłoby: wszystko nie płynie a wiecznie TRWA, JEST, po prostu dzieje się.



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 19:37 
Jeśli podzielisz czas na klatki(co zrobiłeś w nieskończonej ilości, to faktycznie każdą klatkę można nazwać oddzielnym światem.
Ale to bardzo abstrakcyjne i nie potrzebne - dlatego może 'boleć'.
Ale skoro mamy do czynienia z nieskończonością to wolę już postrzegać czas jako po prostu czwarty wymiar fizyczny, a zbiór tych wymiarów' jako jeden wszech-świat.
(Oczywiście z pominięciem kolejnych teoretycznych wymiarów.)
Jednak w Twoim rozumowaniu poszedłbym jeszcze dalej i powiedział, że prawdziwa świadomość tez w tym koncepcie jest nieruchoma jakoże wychodząc ponad czas widzimy cały 'komiks' stwożony jednocześnie.
To godzi 'predestynację' z 'wolną wolą' zawierając je obie w zalerzności od poziomu postrzegania.
W reszcie posta używasz słowa 'Bóg' zaprzeczając jego definicji, więc sprecyzujmy, że 'bogowie' zostali stworzeni, ale sam Stwórca już nie - z definicji.
A czy Ty chodzisz, czy to Ziemia się pod tobą kula, to po prostu relatywizm.
BTW: Polecam taką wkrętę po 'zieleninie', niesamowite uczucie, chociaż bez niej też morzliwe. :)



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 19:45 
ZImny144k pisze:
... wychodząc ponad czas widzimy cały 'komiks' stworzony jednocześnie. ...


Wyjmuję z kontekstu bo świetnie pasuje... :tak:

Jesteśmy aktorami a reżyser jest jeden choć są tacy "bogowie" którzy uzurpują / roszczą sobie nienależne prawo do podziału wszechświatowego tortu i wychodzi bigos. :język: :ninja:


Misja pisze:
... nie mówię o żadnej religii, która istnieje na Ziemi a zwłaszcza o religii chrześcijańskiej. Nie myl religii ze Stworzeniem - powoduje to wielkie uproszczenia rzeczywistości. Nie myl logiki z nielogicznymi
wypaczeniami wierzeń religijnych. Będziemy mieli okazję aby pomówić na ten temat później i z pewnością czeka cię kilka niespodzianek.
Na razie próbowałam ci wyjaśnić proces Stworzenia. Podczas miliardów lat (oczywiście dla Stwórcy jest to wieczne 'teraz', ale na naszym poziomie rozumienia lepiej jest posługiwać się miliardami lat) stworzyły się
wszystkie światy, uformowały się słońca i atomy
, jak was uczą w szkołach, planety obracające się wokół swoich słońc, czasami razem z własnymi satelitami, itd. W określonym czasie, niektóre planety w niektórych
systemach słonecznych się oziębiają - tworzy się gleba, skały, formują się oceany i masy lądowe stają się kontynentami.
W końcu planety te nadają się dla pewnych form życia. Wszystko to było na początku w wyobraźni Ducha. Możemy nazwać jego pierwszą siłę 'Siłą Atomową'.

Na tym etapie za pomocą swojej drugiej siły Duch stworzył pierwotne żywe organizmy i wiele pierwotnych roślin, z których później rozwinęły się podgatunki. Nazwiemy tę siłę 'Siłą Ovokosmiczną', ponieważ organizmy te były tworzone za pomocą prostych promieni kosmicznych formujących kosmiczne jajka. ...


I trwa to do dziś, a także jutro i pojutrze...



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 19:50 
W teorii "klatka po klatce" jest coś dziwnego.. ponieważ zakłada się, że wszystko już jest i tylko wędrujemy kolejno po tych klatkach (światy równoległe)...
Jednak mnie zastanawia inna kwestia - mianowicie - nigdy nie ma takiej samej klatki, każda
kolejna jest inna, może się wydawać że taka sama ale ona jest podobna, bo zawsze coś w niej się zmienia.



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 20:24 
BioSine pisze:
... zakłada się, że wszystko już jest i tylko wędrujemy kolejno po tych klatkach ...


Exactly :tak:

Między klatką pierwszą a drugą różnicy nie dostrzeżesz ale między pierwszą a miliardową już tak. Różnica jakościowa choć rozłożona w czasie stąd niewiedza o tym jak było przed "chwilą" a jak będzie "po chwili" (chwile liczone w eonach:)

Misja pisze:
... Jeżeli w rezultacie licznych przeżyć, których doświadczasz w swoim życiu, zapewnisz żeby twoje Ciało Astralne skorzystało w sensie duchowym, nabywa ono wówczas coraz więcej duchowego zrozumienia.

Po pewnym czasie, który może trwać od 500 do 15000 waszych ziemskich lat, twoja Wyższa Jaźń nie będzie już miała co filtrować. ...



Zauważ jednak ogromną różnicę między tym, że poruszając się przez ten czas nabierasz dopiero zrozumienia jak w szkole a nie, że jesteś już rozwinięty i tylko sobie przeglądasz film. To jest nauka a nie odtwarzanie choć przetwarzanie i jest już zapisane. :zęby:

Program rozwoju / ewolucji - przeczytaj relacje ludzi po śmierci klinicznej z książki Rymuszki "Polskie życie po życiu" a także wypowiedź starszego gościa na spotkaniu z Darkiem Sugierem via Nieznany Świat 02.10.2007 r.



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 20:37 
Niesamowite, że to wszystko ciągle "wędruje" choćbyś nie wiem jak chciał to zatrzymać - nie zatrzymasz! Nie przestaniesz wyświetlać "filmu".
Mimo nawet teorii, że wszystko stoi to i tak "coś" (prawdopodobnie świadomość) się rozrasta przeskakując z klatki na klatkę, ze świata w świat.

Czacha mi paruje już od tego wszystkiego... :zły:



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2010, 21:07 
Czyli... pantha rei... :D

albo wskakujesz w wir zdarzeń albo czekasz na brzegu aż ktoś Ciebie wepchnie, oczywiście akurat w największy sztorm i od razu na szerokie wody. Nie można czekać bo trudniej później nadrobić zaległości. Ilość wydarzeń się zagęszcza. Jak w matematyce, jak nie złapiesz podstaw to będziesz ślęczał nad macierzami czy całkami w wielkimi oczami. :shock: Co zrobisz? NIC, bo trzeba wrócić do podstaw matmy i od nich zacząć.

Wszystko w swoim czasie...

Być może zapytasz: a co w momentach faktycznej stagnacji gdy niby nic się nie dzieje. Pozornie.


"Czasem trzeba podążyć za błędnym ognikiem po to żeby się przekonać, że nie jest pochodnią". :uczeń: :spoko: :king: :winko:

krok wstecz żeby potem dwa do przodu.


Rzeczywiście, jest to wszystko trudne poznawczo ale od czegoś trzeba zacząć, widocznie zrobiłeś to już kiedyś...

Misja pisze:
... Na początku nie było nic prócz ciemności i ducha - Wielkiego Ducha.
Wielki Duch był i jest nieskończenie potężny - tak potężny, że żaden ludzki umysł nie jest w stanie tego pojąć. Duch jest tak wszechmocny, że działając wyłącznie swoją wolą potrafił spowodować atomową eksplozję
z reakcjami łańcuchowymi o niewyobrażalnej sile.
Duch faktycznie wyobraził sobie światy - wyobraził sobie, jak je stworzyć - od najbardziej olbrzymiego do najbardziej mikroskopijnego. Wyobraził sobie atomy.
Kiedy je sobie wyobraził, stworzył w swojej wyobraźni wszystko co się rusza i będzie się poruszać; wszystko co żyje i będzie żyć; wszystko trwa w bezruchu albo wydaje się być w bezruchu - każdą rzecz z osobna.
Ale wszystko to istniało tylko w jego wyobraźni. Wszystko wciąż było w ciemności. Gdy miał już całkowity obraz tego, co chciał stworzyć, był w stanie, za pomocą swojej wyjątkowej duchowej siły, w jednej chwili stworzyć cztery siły Wszechświata.
Przy użyciu tych sił, pokierował pierwszym i najbardziej gigantycznym wybuchem atomowym wszechczasów - tym co niektórzy ludzie na Ziemi nazywają 'Wielkim Wybuchem'. Duch był w jego centrum i go spowodował. Ciemność się skończyła i Wszechświat zaczął się tworzyć sam, zgodnie z wolą Ducha.
Tak więc Duch był, wciąż jest i zawsze będzie w centrum Wszechświata ponieważ jest jego Panem i Twórcą. ...



Na górę
   
 
 
Post: 14 lis 2010, 11:45 
Ciekaw jestem skoro już to wszystko jest i wędruje z klatki na klatkę to dlaczego i w jaki
sposób w przeskakuje na sąsiadujące klatki... dlaczego np jest teraz moje to dlaczego nie
przeskakuje w klatkę kogoś innego hmm a może tego kogoś
innego nie ma a mi się tylko wydaje że jest.. hmmm :cooo?:



Na górę
   
 
 
Post: 14 lis 2010, 18:08 
Każdy ma swój film, rolę do odegrania w teatrzyku, najczęściej jednak jest to cyrk. :D



Na górę
   
 
 
Post: 14 lis 2010, 18:29 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Oczywiście bądźmy świadomi, że sami piszemy scenariusz do swego filmu.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 lis 2010, 18:52 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 26 sty 2010, 20:08
Posty: 54
Płeć: mężczyzna
My się wydaje że my wszyscy jesteśmy cząstkami Boga i wędrujemy przez jego kreację i przez różne wymiary po to by jako niedoskonałe istoty z ciekawością odkrywać kolejne rzeczy swojej kreacji



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lis 2010, 13:54 
Timewave pisze:
...Tak więc Duch był, wciąż jest i zawsze będzie w centrum Wszechświata ponieważ jest jego Panem i Twórcą. ..
.

Zacytowany przez Ciebie fragment misji mniej więcej odzwierciedla moje dawne spojrzenie co do Boga-a raczej stwórcy Kiedyś pojawiła się myśl, że bóg istnieje ale jest bardzo daleko stąd i jego istnienie nie jest przedstawione w kulturze człowieka

Dziś bogiem jest dla mnie siła kreacji To ona na wielu poziomach życia kreuje rzeczywistość-od atomu aż po wszechświat Wszystko jest jednością

BioSine pisze:
Ciekaw jestem skoro już to wszystko jest i wędruje z klatki na klatkę to dlaczego i w jaki
sposób w przeskakuje na sąsiadujące klatki


Dzięki kreacji Poprzez zdarzenia jako akceleratory zmian rzeczywistości dokonujesz wyboru-świadomie/nieświadomie i w ten sposób wychodzisz do innej rzeczywistości-jednej z wielu jakie mogłeś spotkać i jakie możesz spotkać jeżeli będziesz świadomy błędu i będziesz chciał spotkać
Ogólnie egzystencje postrzegam jako plątaninę kabli-każdy, jest odmienną rzeczywistością którą wybieramy będąc w centrum,czyli miejscu gdzie nieskończenie wielka liczba dróg się łączy i rozdziela Centrum jest miejscem gdzie dokonujemy świadomie/nieświadomie wyboru drogi-kabla jakim podążymy Centra i nieskończona ilość kabli gnieździ się na nieskończonej liczbie płaszczyzn-Wszystko jest takie samo a zarazem prezentuje się odmiennym stanem rzeczywistości która jest zależna od poprzedniej drogi/ale głównie od decyzji podjętej w centrum jako miejsca w którym dokonuje się wgląd na przyszłość, czyli kreacja/wybór rzeczywistości/kabla/drogi jakim podążymy I tak w kółko



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group