Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 gru 2017, 21:22

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wszyscy won!!!
Post: 04 wrz 2012, 18:59 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Pewnie znacie to hasło Cejrowskiego skierowane do wszystkich polityków polskiej sceny "politycznej". Jakoś wyjątkowo zgadzam się z nim w tej kwestii. Właśnie znalazłem informację o pewnej inicjatywie, która za cel przyjęła sobie wypędzenie wszystkich działaczy politycznych i zastąpienie ich ludźmi wybranymi w jednomandatowych okręgach. Zresztą zobaczcie sami:
http://www.zmieleni.pl/

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Wszyscy won!!!
: 04 wrz 2012, 18:59 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 19:35 
Ten brzeziński po prawej na stronce to tak na poważnie ? To jedna z większych kanalii reptyliańskich . Nowak Jeziorański też nie lepszy . Cejrowskiemu nie wierzę - psychol i fanatyk .

Ogólnie - działanie na ich podwórku według ich reguł to pewna przegrana i marnowanie sił . Kiedyś nawet pieniądze przesłałem Korwinowi - to jak do szamba wrzucić .



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 20:23 
Zgadzam się z Tobą, ale akurat Korwin to super człowiek :)

Ale oczywiście wokół każdego ''super człowieka'' :D, zbierają się różne hieny łakome na pieniążki.
Także... :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 20:33 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 06 lut 2011, 0:45
Posty: 204
Płeć: mężczyzna
System lepszy od tego co mamy teraz tzw. mniejsze większe zło schodzi na szczebel lokalny gdzie każdy wyborca jeśli zechce może śledzić poczynania swojego pupila. Bez handicapów partyjnych. Wpadki i zwycięstwa. Z nami albo przeciwko nam.

Panowie C i B i N.J itd. mają po prostu "nazwiska" lepiej posłużyć się nimi niż np. pan Edward Kowalski z warsztatu samochodowego czy pani Maria Kaczmarek z osiedlowego sklepu. Lepszy efekt.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2012, 21:11 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sie 2009, 9:19
Posty: 297
Lokalizacja: Wawa
Płeć: mężczyzna
Allanntaniel pisze:
Zgadzam się z Tobą, ale akurat Korwin to super człowiek :)

Ale oczywiście wokół każdego ''super człowieka'' :D, zbierają się różne hieny łakome na pieniążki.
Także... :tak:


tez go lubie, jest nieprzewidywalny :D ale pomyśl czy dałbyś mu żądzić krajem ?
Obrazek

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2012, 21:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Zmieleni.pl - Kukiz wzywa do podpisów ws. JOW


Obrazek


Paweł Kukiz w ramach poparcia dla zmian w ordynacji wyborczej oraz wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych założył stronę zmieleni.pl. Pod tym adresem wszyscy popierający JOW-y mogą złożyć swój podpis i zaapelować do władz.

Cała akcja, jak pisze na stronie Paweł Kukiz ma związek z listą 750 tysięcy obywateli, którzy podpisali się pod petycją w sprawie zmiany ordynacji wyborczej na jednomandatową. Paradoksalnie, listę przygotowała Platforma Obywatelska ale po wygranych wyborach bardzo szybko zapomniała o tym postulacie. Dlaczego listę trzeba odtworzyć ? Bo została .....zmielona !!! Zbigniew Brzeziński - były doradca prezydenta USA, Jan Nowak-Jeziorański legendarny kurier z Warszawy, Jadwiga Staniszkis - profesor, Instytut Studiów Politycznych PAN, Gustaw Herling-Grudziński- pisarz, eseista, więzień łagrów to tylko niektóre z osób, które wraziły swoje poparcie dla JOW.

Przypomnijmy, że jesienią 2004 politycy obozu, który dzisiaj praktycznie niepodzielnie rządzi Polską, podjęli akcję ustrojową, którą ogłosili jako „jeden z największych projektów przeprowadzonych na polskiej scenie politycznej”. Na czele akcji stanął obecny premier – wówczas jedynie wicemarszałek Sejmu. Powołano kilka tysięcy pełnomocników, uruchomiono ok. 1000 stałych punktów zbierania podpisów. Po 3 miesiącach zebrano ponad 750 tysięcy podpisów i triumfalnie, w spektakularnej procesji wniesiono do Sejmu. Jednym z głównych postulatów było wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych.

Jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do sejmu nie zostały jednak wprowadzone i jak mówi Paweł Kukiz Platforma Obywatelska po prostu oszukała społeczeństwo.

Więcej o JOW-ach i całej akcji pod adresem zmieleni.pl

http://www.radiownet.pl/publikacje/zmielenipl-kukiz-wzywa-do-podpisow-ws-jow



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2012, 21:28 
Korwina obserwuję bardzo długo - około 20 lat . Jego książkę "Vademecum Ojca " polecam przy każdej okazji ( choć są tam sprawy , na które patrzę nieco inaczej ale to i tak fundamentalna "kniga " ). Powinna być lekturą w szkołach -męskich rzecz jasna .

Co do polityki - jestem z nim dziś ostrożny . To też błazen w tym kukiełkowym teatrze politycznym kanalizującym energię pewnej wąskiej grupy ( zazwyczaj młodzieży- sprawdźcie ilu jego uprzednich zwolenników wyraża się dziś -mając dobrze ponad 30-40 lat na karku- o nim krytycznie ) . Bywają tematy w których JKM się wręcz kompromituje (niektóre z tych kompromitacji uważam za celowe posunięcia bo on nie chce nic zmienić ) . Bardzo dobrą analizę jego działalności na tej scenie teatru kukiełkowego przeprowadził ktoś na forum prawda2.info -jeśli dobrze pamiętam był to użytkownik o nicku " frasobliwy ". Zadaniem JKM jest dużo mieszać by wszystko było po staremu.

Sam Korwin powtarzał czasem stara prawdę : " uczcie się choćby i id wrogów" - więc można się ( i trzeba ) uczyć tego co warto i od Korwina .



Na górę
   
 
 
Post: 04 wrz 2012, 22:14 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 835
Konieczność odsunięcia od władzy tych którzy ją obecnie sprawują nie podlega dyskusji, byłeś czy jesteś posłem, senatorem, wojewodą, sędzią .... dostajesz wilczy bilet do wszelkich funkcji publicznych.
Tylko pytanie co dalej, jednomandatowe okręgi wyborcze nieco zmienią sytuację, ale przecież w USA też je mają i co to im dało.
IMHO zdecydowanie należy zacząć od podstaw, czyli zdefiniowania czym jest władza, czym się powinna zajmować jakie ma mieć kompetencje np. czy może mi zakazać uprawiania marchewek w ogródku albo wysłać "mnie" na wojnę ?
I czy w ogóle jest potrzebna, "jednomandatowe ..." "kopne prawo" co za różnica skoro powyższe pytanie będzie wisieć w próżni.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 wrz 2012, 23:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
xpio pisze:
I czy w ogóle jest potrzebna, "jednomandatowe


Jednomandatowe czy inne nic nie zmieni, jeżeli nie zabezpieczy się głosowania przed fałszerstwem. Jestem pewien po docierających informacjach, że fałszowanie wyborów odbywa się u nas i w innych krajach na masową skalę.
Dobra metoda to kod kreskowy każdej karty do głosowania, którego kopię mogę oderwać przy urnie i zweryfikować później swój głos. Natomiast jak zapobiec drukowaniu dodatkowych kart tego nie wiem. Dostęp do mediów kandydatów to kolejny temat rzeka.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 wrz 2012, 2:33 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 06 lut 2011, 0:45
Posty: 204
Płeć: mężczyzna
Jednomandatowe na początek wystarczą jeśli stara gwardia zostanie wybrana ponownie w swoich okręgach to przynajmniej będą musieli się starać.
Jeśli głos będzie można później sprawdzić to nigdy nie będzie pewności czy ktoś też sprawdza nasze preferencje.
Maszyna do głosowania czytnik linii papilarnych tak samo ewentualny odczyt. Kamery na sali. A i tu wątpliwości nie zginą.
To nie wyborca ma się martwić tylko ten co przegrał on ma dochodzić i sprawdzać czy do czegoś nie doszło.

Media kto powiedział że politycy muszą w nich być. Zawsze ktoś będzie miał więcej. Władza powinna być oceniana tylko po tym co zrobiła a nie za aktorstwo to jest inna branża. To właśnie media wylansowały PO i PIS czyli wybór między złodziejami a lekką teorią spiskową.
Model ten ulegnie zachwianiu gdy (jeśli) będziemy mieli u nas Grecję ale wtedy może być za późno. Może Niemcy nie zapłacą składki bo jeśli w tym czasie będziemy w UE to na "Islandię" bym nie liczył. Bo tak jak USA spekulują w Europie by jak najdłużej utrzymać najważniejszą gospodarkę NWO na powierzchni tak zachód Europy może zrobić to samo na nas ratując siebie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 wrz 2012, 9:42 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
TrueOrFalse pisze:
Jednomandatowe na początek wystarczą


Rosjanie wpływali na polskie wybory?

Istnieje raport, według którego rosyjskie służby specjalne mogły wpływać na wynik wyborów w Polsce. Dokument otrzymał poseł PiS Maks Kraczkowski, który będzie żądał w tej sprawie od Państwowej Komisji Wyborczej. Chce również złożyć interpelację do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

- Kilka dni temu otrzymałem raport grupy ekspertów, dotyczący tego, że Państwowa Komisja Wyborcza korzystała w czasie ostatnich wyborów z serwerów rosyjskich firm - powiedział dziś telewizji Superstacja Maks Kraczkowski, poseł PiS. Nie ujawnił nazwisk ekspertów, ale twierdzi, że są to osoby, które współpracowały bądź współpracują ze specsłużbami.

W rozmowie z portalem Niezależna.pl poseł Kraczkowski potwierdził te rewelacje. - Nie chcę jednak ujawniać szczegółów, dopóki nie otrzymam odpowiedzi z ABW i innych służb odpowiedzialnych za prawidłowy przebieg wyborów w Polsce - mówi nam Maks Kraczkowski.

Dziennikarzom Superstacji powiedział zaś: - W raporcie jest cały wydruk informatyczny wskazujący na to, że duża część materiałów analizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą przechodzi przez rosyjskie serwery. I teraz pytanie - czy to prawda i czy te serwery zostały sprawdzone pod względem bezpieczeństwa przechowywanych i przetwarzanych informacji przez np. Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego?

http://niezalezna.pl/32537-rosjanie-wplywali-na-polskie-wybory



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 wrz 2012, 10:08 
homorek pisze:
TrueOrFalse pisze:
Jednomandatowe na początek wystarczą


Rosjanie wpływali na polskie wybory?

..............

w ruskojęzycznym internecie przewala się fala doniesień o fałszowaniu wyborów u nich czy na Ukrainie
http://www.youtube.com/watch?v=RV8D_ADURts
Tu cała garść tematów http://www.youtube.com/results?search_q ... RN8v0165L8

Był film ( nie mogę teraz znaleźć ) z przed około roku dot . chyba wyborów w Rosji 2011 . Była to chłodna analiza informatyka posiadającego masę obserwacji i masę danych . Krok po kroku " razobłaczał " ( obnażał / wyjaśniał ) cały ten cyrk podpierając się konkretami . Dla myślących ludzi nie ma tu wątpliwości .



Na górę
   
 
 
Post: 05 wrz 2012, 10:31 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
easy russian pisze:
w ruskojęzycznym internecie przewala się fala doniesień o fałszowaniu wyborów u nich czy na Ukrainie




Tak było przed wyborami i te same metody u nas:

Rosja Wybory 2012 bieżnia - Eections 2012 in Russia

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 wrz 2012, 10:40 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 06 lut 2011, 0:45
Posty: 204
Płeć: mężczyzna
A to taki problem by dopilnować przed wyborami z jakich serwerów będzie się korzystać. Spisać listę rzeczy których należy dopilnować. Masz już pierwszą rzecz serwery Polskie odpowiednio zabezpieczone i nadzorowane.
Nie będzie to 100% zabezpieczenie ale coś będzie.
Poza tym można głosować jawnie Imię nazwisko na to czy na tamto. Komitet danego kandydata/ki ma pół roku na sprawdzenie głosów w swoim okręgu i ewentualnie zakwestionować.

Dane ze spisu lądują w Izraelu Mossad przejmuje główne lotnisko w nocy F16 na "szkoleniu" w... Obecny rząd i były prezydent ... itd itd

W Rosji fałszowanie wyborów to normalne nie jest to tajemnica. Udowodnić to samo oficjalnie w tzw. Demokracjach ... chętnych nie ma ciekawe dlaczego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 wrz 2012, 15:29 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 gru 2010, 18:08
Posty: 63
Lokalizacja: Niestety Polska
Płeć: mężczyzna
Również jestem zdania aby wybory były jawne. Chyba nikt nie wstydzi się tego jak głosuje ? Wówczas będzie można sprawdzić czy nasz głos został policzony i jeśli tak to na kogo.

_________________
Ojciec w zomo, dziadek w ormo, ja dziś jestem za platformą.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2012, 12:02 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Polecam tą audycję mimo, że niektórzy mają uprzedzenia do tej stacji. Trochę historii i propozycje rozwiązań od kompetentnych ludzi.

Rozmowy niedokończone - Straty w potencjale polskiego przemysłu i jego ułomna transformacja..


phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2012, 10:00 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Zaskakująca śmierć prof. Jerzego Urbanowicza
Radio Maryja

(fot. Nasz Dziennik/M.Borawski)
Człowiek niesłychanej pasji, pracy, a równocześnie świadomy zagrożeń które na niego czyhają – tak o zmarłym profesorze Jerzym Urbanowiczu powiedział poseł Antoni Macierewicz.
- Zdawał sobie sprawę, że jest bardzo wielu ludzi zainteresowanych, by jego prace nie zostały ukończone. Miał świadomość znaczenia i wagi dla państwa tego co robi. Mimo świadomości tych niebezpieczeństw, nie ustawał w pracy – powiedział poseł Antoni Macierewicz.



Przypomnijmy, profesor Jerzy Urbanowicz zmarł nagle w nocy z środy na czwartek. Miał 61 lat. Był profesorem Instytutach Matematycznym i Podstaw Informatyki PAN, członkiem Rady Naukowej Instytutu “Polska Racja Stanu” im. Lecha Kaczyńskiego.



W 2006 r. zaangażował się w budowę Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Został doradcą Antoniego Macierewicza. Przez dwa lata zajmował się budową ochrony kryptograficznej państwa. Z kolei w 2012 r. został sekretarzem komitetu organizacyjnego konferencji poświęconej badaniom katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku metodami nauk ścisłych. Ponadto prof. Jerzy Urbanowicz był autorem raportu, dotyczącego wykorzystania przez państwową Komisję Wyborczą serwerów firm, które są w rękach rosyjskich.

To wielka strata – akcentował poseł Macierewicz.
- Widywaliśmy się często w związku z jego pracami związanymi z kierowaniem sekretariatu konferencji smoleńskiej. Także w związku z jego pracami nad analizą procesu wyborczego, w który się bardzo zaangażował wskazując na to, że mogło dojść do fałszu przy ostatnich wyborach poprzez system elektroniczny. Bardzo był tym zafrapowany i zaniepokojony. –informuje poseł Antoni Macierewicz.



Raport ten przed śmiercią profesora ujawnił poseł PiS Maks Kraczkowski. W raporcie znajduje się m.in. cały wydruk informatyczny wskazujący na to, że duża część materiałów analizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą przechodzi przez rosyjskie serwery.


- Raport stawia informacje wskazujące na niejasności przy wyborze usługodawcy informatycznego dla PKW w zakresie obsługi informatycznej w nim opisanej. Raport podnosi wątek, pyta: Czy stosowne jest to, aby serwery Państwowej Komisji Wyborczej znajdowały się poza granicami Polski w czasie kiedy są firmy państwowe mające możliwość prowadzenia takich operacji w naszym kraju i pod konto polskich służb specjalnych. Chodzi tu m.in. o bezpieczeństwo kodu i przesyłanych danych – powiedział poseł Maks Kraczkowski.



Wypowiedź posła Antoniego Macierewicza:

Podcast



Wypowiedź posła Maksa Kraczkowskiego:

Podcast






http://www.radiomaryja.pl/informacje/zaskakujaca-smierc-prof-jerzego-urbanowicza/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 wrz 2012, 21:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Czy Rosjanie sfałszowali wybory w Polsce

Ta lektura musi porażać. „Sfałszowanie ostatnich wyborów było możliwe i stosunkowo proste. Nie twierdzimy, że zostały sfałszowane, ale że była taka możliwość” – piszą w swym raporcie eksperci od bezpieczeństwa teleinformatycznego. I pytają: „Dlaczego ABW pozwoliła, aby serwer do niedawna rosyjskiej firmy Internet Partners obsługiwał wybory w Polsce?”

Raport został przygotowany przez zespół ekspertów ds. monitoringu wyborów, który pracował dla PiS. Szefem zespołu był zmarły nagle w zeszłym tygodniu prof. Jerzy Urbanowicz.

Poniżej, jako pierwsi, przytaczamy ten raport. Pominęliśmy jedynie fragment wstępu, w którym eksperci przypominają o możliwości sfałszowania ostatnich i wcześniejszych wyborów oraz o tym, że kontrola nad ostatnimi wyborami została utracona, bo „PiS nie powołał nawet części mężów zaufania”, w wielu obwodowych komisjach wyborczych nie miał swoich przedstawicieli, a zdublowanie danych, które są obowiązkowo wywieszane w komisjach obwodowych, nie udało się.

Tytuł dokumentu oryginalny.

Raport pt. „Państwowa Komisja Wyborcza uzależniona od rosyjskich serwerów”

„W przedstawionym materiale, opartym na monitoringu sieci PKW, rozpatrujemy kilka hipotez wartych chyba przemyślenia. Wydaje się, że sfałszowanie ostatnich wyborów było możliwe i stosunkowo proste. Nie twierdzimy, że zostały sfałszowane, ale że była taka możliwość.

Wiedzieliśmy jakiś czas przed wyborami (z dużym prawdopodobieństwem, gdyż aż do wyborów trwały prace nad konfiguracją systemu), że sieć PKW będzie obsługiwana również przez serwery DNS firmy (do niedawna rosyjskiej) Internet Partners (IP) wchodzącej w skład większej firmy rosyjskiej GTS, działającej w Europie Wschodniej (w Polsce pod nazwą GTS- Energis Polska).

Firma GTS-Energis Polska dysponuje ogólnopolską siecią telekomunikacyjną ulokowaną wzdłuż traktów kolejowych. Internet Partners obsługiwał przez wiele lat Wojskowe Służby Informacyjne i kilka ważniejszych instytucji państwowych.

Nasi eksperci obejrzeli z zewnątrz sieć DNS-ów, które brały udział w agregacji danych wyborczych. DNS-y są własnością Krajowego Biura Wyborczego. Jeden serwer znajdował się w firmie Internet Partners, drugi w firmie ATM. Firma ATM zbudowała rejestrator (tzw. czarną skrzynkę) dla Tu-154 M. Potem wygrała przetarg w PKW na obsługę wyborów (GTS przegrała przetarg). Znając polskie realia, przypuszczaliśmy przed wyborami, że GTS dysponująca nieporównanie większą siecią niż ATM będzie faktycznym zwycięzcą tego przetargu. I tak się stało.

O rzetelności firmy ATM może świadczyć szeroko obecnie dyskutowana afera łapówkarska na najwyższych szczeblach władzy związana z kontraktem informatycznym z MSWiA na budowę infrastruktury związanej z telefonem 112 wartym ok. 500 mln zł. Wątpimy, czy ATM wspólnie z rosyjską firmą Internet Partners mogą gwarantować nam rzetelność wyborów?

Nasuwa się inne zasadne pytanie: skąd się wzięła w PKW była firma rosyjska Internet Partners, jeśli przetargi na obsługę wyborów wygrały inne firmy? Czy informacja ta jest na stronie PKW? Jeśli nie, to dlaczego PKW usiłowała ukryć ten fakt?

Nie wiemy, który serwer był podstawowy, czy może była jeszcze inna konfiguracja, ale nie zmienia to zagrożenia. Zdaniem naszych ekspertów, serwer Internet Partners był w wyborach serwerem podstawowym z prawdopodobieństwem 90 proc.

Nasi eksperci ostrzegali przed wyborami, że jeśli ten stan się nie zmieni, mogą nas czekać w czasie wyborów rozmaite niespodzianki, z padnięciem sieci włącznie. Są to rozmaite zagrożenia, m.in. przekierowanie ruchu na inne adresy, „ubicie” dowolnego serwera w systemie, zorganizowanie „wirtualnych wyborów” itd.

Monitorowaliśmy sieć PKW również podczas wyborów. Powszechnie wiadomo, że serwery są widoczne również z zewnątrz i do takiego monitoringu, zgodnego zresztą z prawem, wystarczy jedna osoba z laptopem. Dzień przed wyborami sprawdziliśmy, jaka jest ostateczna konfiguracja sieci PKW.

Bezpośrednio przed wyborami pojawił się nowy serwer w PKW. Nie podejrzewamy, że na tym serwerze były zaprogramowane wirtualne wybory, ale kto wie? Udział dwóch firm ATM i Internet Partners w wyborach źle rokuje. Zdajemy sobie sprawę z tego, że lista zagrożeń niepochodzących od firmy Internet Partners, ale od innych firm obsługujących wybory, może być równie długa. W najbardziej prymitywnym przypadku mogło to być zaszycie szkodliwego oprogramowania w oprogramowaniu wyborczym dostarczonym przez małe dyspozycyjne firmy, które wygrały zapewne nie do końca rzetelne przetargi.

Czy ktoś zweryfikował oprogramowanie wyborcze – przeczytał kody źródłowe krok po kroku? Weryfikacja taka jest zadaniem trudnym i wymaga dużo czasu. Aby rozwiać całkowicie nasze domniemania i zamknąć temat, najlepiej byłoby, aby PKW dopuściła niezależnych ekspertów do obejrzenia sprzętu i oprogramowania biorącego udział w wyborach.

Przedstawiamy jeden z wydruków potwierdzający nasze przypuszczenia, że była rosyjska firma uczestniczyła w wyborach w Polsce.

[W tym miejscu autorzy Raportu załączają cztery strony wydruków z zaznaczonymi »śladami firmy Internet Partners«. Wydruk kończy się stwierdzeniem: »Jak widać utrzymane jest rozdzielenie DNS-ów między 2 operatorów. Podstawowym, jak wychodzi, jest ten z IP (na 90 proc.)«]

Ostatnie dwie linijki wydruku to konkluzja naszych ekspertów.

Nasuwa się pytanie, jaki interes mają Rosjanie w fałszowaniu wyborów w Polsce? Interes ATM jest oczywisty i przeliczalny na miliony zł. Mimo upływu ponad 20 lat, Rosja traktuje nas nadal z pozycji hegemona i utrzymanie obecnego układu przy władzy jest w jej żywotnym interesie. O ekspansji Rosji przy co najmniej biernej postawie obecnych władz świadczą powszechnie znane przykłady: katastrofy smoleńskiej, fałszywego raportu MAK i zadziwiająco z nim współbieżnego raportu MSWiA, udziału satelity Yamal-202 Gazpromu w przesyłaniu danych polskich wojsk w Afganistanie przy infantylnej postawie naszych służb itd. Współpraca ATM z Internet Partners jest więcej niż pewna.

Szczególnie katastrofa smoleńska uzmysłowiła wszystkim, że w prowadzonej przez Rosjan grze nie ma żartów, gdyż toczy się ona o olbrzymią stawkę – suwerenność naszego kraju. Nasuwa się szereg wątpliwości dotyczących pracy polskich służb. Co robiły służby, aby zapobiec zagrożeniom? Wiadomo powszechnie, że ABW ma wgląd w sieć serwerów DNS w NASK [operator polskiej domeny narodowej „.pl”]. Dyrektorem NASK jest od kilku lat były zastępca Bondaryka M. Chrzanowski. Na koniec, zadajemy publicznie pytanie gen. Bondarykowi. Dlaczego ABW pozwoliła, aby serwer do niedawna rosyjskiej firmy Internet Partners obsługiwał wybory w Polsce? Czy takie są europejskie standardy? Dlaczego nie zlecono obsługi wyborów firmie Exatel SA będącej jeszcze w rękach państwa?

W następnej części opracowania postaramy się przedstawić dość prawdopodobny scenariusz wirtualnych wyborów do sejmu i senatu w 2011 r., który mógł być realizowany za cichym, lecz aktywnym przyzwoleniem zwycięskiej partii rządzącej”.

Na tej zapowiedzi raport się kończy.

PKW nie widzi problemu

Poseł PiS Maks Kraczkowski, który ujawnił, że powstał raport wskazujący na możliwość wpływania przez służby rosyjskie na wynik wyborów w Polsce, przekazał go ministrowi spraw wewnętrznych Jackowi Cichockiemu z prośbą o zajęcie się sprawą. – Nie stawiam żadnej tezy. Ale moim obowiązkiem jest zadać pytanie, czy informacje zawarte w Raporcie znajdują pokrycie w faktach – tłumaczy „Gazecie Polskiej” Kraczkowski. – Oczekuję odpowiedzi na pytania zawarte w Raporcie, zwłaszcza kto prowadził obsługę informatyczną wyborów w PKW.

O odniesienie się do treści raportu zwróciliśmy się do Państwowej Komisji Wyborczej. – Pomieszano tu dwie sprawy: rejestrację adresów IP i podsieci z kwestią własności tych adresów oraz ich zarządzaniem – mówi w rozmowie z „GP” wicedyrektor Zespołu Prawnego i Organizacji Wyborów w Krajowym Biurze Wyborczym Romuald Drapiński. – Wybory oparte są na dokumentach papierowych podpisanych przez członków 25 tys. obwodowych komisji. Oni przekazują wyniki w swych komisjach w formie papierowej i elektronicznej, w tej ostatniej formie plików podpisanych certyfikatem, czyli zaszyfrowanym podpisem. Dane te spływają do 41 komisji okręgowych. Gdyby ktoś zmienił choćby jeden bit w tych plikach, natychmiast byłoby to odnotowane. Ponadto w każdej chwili każdy może sprawdzić, czy dane na papierze zgadzają się z danymi elektronicznymi – twierdzi Drapiński. Ale w praktyce nikt nie jest w stanie tego sprawdzić.


http://niezalezna.pl/32759-czy-rosjanie-sfalszowali-wybory-w-polsce



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2012, 12:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Bez komentarza...

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2012, 10:43 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
To już pewne - wybory w POlsce są fałszowane

To że wybory w POlsce są fałszowane od lat jest oczywiste dla każdego kto ma wiedzę z matematyki i logiki na elementarnym poziomie. Jeśli ktoś ma wątpliwości to proszę pójść do komisji wyborczej w swoim okręgu wyborczym i zażądać wglądu do oryginałów protokołów wyborów i kart wyborczych. Najlepiej oczywiście zrobić to pierwszego dnia po wyborach. Następnie proszę porównać wyniki z protokołów z wynikami podanymi na stronie pkw - dla niektórych będzie to duża niespodzianka. Ja tak zrobiłem i wiem, że tam się nic nie zgadza. Sprawdzenie fałszerstwa jest proste jak konstrukcja kija - wystarczy w danym mieście skopiować pierwsze oryginały protokołów z okręgowych komisji wyborczych - dodać to wszystko na liczydle - i sprawdzić wynik z wynikiem opublikowanym przez pkw. Pisałem o tym kilka lat temu na obnie.info i spotkało się to z odzewem 1 osoby, która przeprowadziła takie badanie i potwierdziła, że wyniki z komisji wyborczych i opublikowane w pkw się różnią.

Warto zacytować tu internautę, który podsumował sprawę sędziego Ryszarda Milewskiego i mafijnej sitwy z Gdańska:

"~jan ZABROWO: Panie Cimoszewicz Platforma cały czas łyka zarazki które powinny ją uśmiercić! 1/afera Sawickiej 2/afera Mira Rycha,Zbycha,Tuska, 3/ podwyższenie wieku emerytalnego 4/wzrost bezrobocia 5/ wzrosty cen 6/opieka zdrowotna 7/nepotyzm i obsadzanie stanowisk przez kolesiów i rodziny 8/ rozdawanie sobie nagród i premii nie wiadomo za jakie osiągnięcia a społeczeństwo ma zaciskać pasa 9/ inwigilacja społeczeństwa na nie spotykaną w Unii Europejskiej skalę10/Afery w MSW i ZUS 11/Afera z taśmami Śmietanki i koalicjanta rządowego czyli PSL 12/Afera Amber Gold 13/Uwikłanie syna Premiera w nie jasne interesy z aferzystami 14/ prześladowanie za wypowiedzi /wczorajszy wyrok w/s Antykomor 15/Zniszczenie nie zależności Sądów 16/rozkład sądów jako wymiaru rzeczywistej sprawiedliwości 17/ zadłużanie Państwa18/wyprzedaż majątku narodowego w nie jasnych okolicznościach np. Kolejka Linowa na Kasprowy Wierch czy Uzdrowiska Polskie itd.itd.itd." (źródło)

Teza, ze ponad 50% ludzi w POlsce głosuje od lat na nieudaczników, złodziei i szubrawców jest obrazą ludzkiego rozumu. Nie ma takiej możliwości.

Wybory fałszowane informatyką od roku 2004.

Krzysztof Puzyna, 14 wrzesień 2012 r.

Prośby, duży ruch na stronie Protestu Wyborczego umtsno.com, wskazuje na zapotrzebowanie moich czytelników oceny informacji o raporcie "EKSPERCI ALARMUJĄ PAŃSTWOWA KOMISJA WYBORCZA MOŻE BYĆ UZALEŻNIONA OD ROSYJSKICH SERWERÓW" opublikowanego 4 września na blogu Adriana Gąbki, dziennikarza telewizji internetowej Superstacja pod tytułem: Wybory zostały sfałszowane przez Rosjan? PiS żąda wyjaśnień. adriangabka.natemat.pl ....

... Nawiasem mówiąc, przecież to cyrk, jak wybrany przez oszustwo wyborcze minister ma kontrolować czy został legalnie wybrany, przecież to cyrk jak taki Kraczkowski udaje, że chce podciąć gałęzie drzewka obfitości, które sam obskubuje.


mgr inż. Krzysztof Puzyna

Całość:
http://www.obnie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2699:puzyna-wybory&catid=63:patologie-systemu&Itemid=27



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 wrz 2012, 12:07 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 06 lut 2011, 0:45
Posty: 204
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
LONGIN PASTUSIAK

CO SIĘ ZDARZYŁO W AMERYCE?

Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/2001


Bez przesady można powiedzieć, że cały świat czekał na wynik wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Opinia publiczna była zaskoczona ich przebiegiem. Czyżby zmierzch demokracji? - pytano.

W ubiegłym roku Amerykanie czekali aż 36 dni na wynik wyborów prezydenckich. To, że system wyboru prezydenta w Stanach Zjednoczonych jest skomplikowany, wszyscy wiedzieli od dawna, ale to, że aż tyle trzeba będzie czekać na wiadomość, kto został czterdziestym trzecim prezydentem, zaskoczyło nie tylko Amerykanów, ale także cały świat.

System wyboru prezydenta USA łączy w sobie głosowanie bezpośrednie, powszechne, w którym każdy uprawniony do głosowania obywatel ma jeden głos, z głosowaniem pośrednim, dokonywanym przez Kolegium Elektorskie. W 538-osobowym Kolegium Elektorskim każdy stan ma tyle głosów, ile ma łącznie kongresmanów i senatorów w Kongresie USA. Najwięcej głosów mają więc stany największe pod względem liczby ludności - Kalifornia, Nowy Jork i Teksas. W tym systemie wyborczym może jednak zdarzyć się tak, że kandydat, który otrzyma największe poparcie w głosowaniu powszechnym, przegra wybory. I tak właśnie stało się w wyborach prezydenckich roku 2000; w historii wyborów amerykańskich zdarzyło się to po raz czwarty.

Artykuł przedstawia perypetie związane z liczeniem głosów na Florydzie, które znacznie opóźniło ogłoszenie ostatecznych wyników. We wtorek 7 listopada 2000 roku Amerykanie poszli do urn wyborczych, by wybrać prezydenta, 435 członków Izby Reprezentantów, 34 senatorów, 11 gubernatorów stanowych oraz wypowiedzieć się w 204 referendach, które przeprowadzono w 42 stanach.

Wiadomo było od początku kampanii, że ten wyścig do Białego Domu będzie wyrównany i walka o każdy głos będzie zacięta do ostatniej chwili. Jeszcze przed ogłoszeniem wyników wyborów europejskie wydanie dziennika Wall Street Journal z 8 listopada ukazało się z głównym tytułem na pierwszej stronie: "Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych w obliczu podzielonego narodu". Nikt jeszcze wówczas nie przypuszczał, jak głęboko sięgnie ów podział.

Pierwsze, niepełne (bez Florydy) wyniki, które opublikowano, wskazywały, że George W. Bush wygrał w większości stanów, ale Al Gore ma więcej głosów elektorskich. Jednak żaden z nich nie zdobył wymaganej liczby głosów elektorskich - 270 - by być prezydentem. Ponieważ różnica głosów na Florydzie była bardzo niewielka, zgodnie z obowiązującym w tym stanie prawem zarządzono ponowne ich przeliczenie. O tym, kto zostanie czterdziestym trzecim prezydentem USA, miało zadecydować 25 głosów elektorskich Florydy.

W powszechnym głosowaniu 7 listopada Al Gore otrzymał 50 158 094 głosy, Bush 49 820 518 głosów. Przewaga Gore'a wyniosła więc 337 576 głosów. Gore uzyskał 267 głosów elektorskich, podczas gdy Bush 246. Do zdobycia prezydentury potrzebne jest - jak już wspomniałem - minimum 270 głosów elektorów. Kontestowane 25 głosów elektorskich Florydy stało się w tej sytuacji przysłowiowym języczkiem u wagi.

Wyniki na Florydzie były następujące: George W. Bush 2 912 790 głosów, Al Gore 2 912 253 głosy. Przewaga Busha: 537 głosów.

Zamożni obywatele w większości głosowali za Bushem, podobnie jak wyborcy z wykształceniem średnim i wyższym. Bush otrzymał poparcie 33% Latynosów i zaledwie kilku procent Murzynów. Większość kobiet głosowała na Gore'a.

Początkowo Gore sądził, że przegrał wybory i zadzwonił do Busha z gratulacjami. Kiedy jednak dowiedział się, że różnica głosów na Florydzie jest tak niewielka, bo wynosząca zaledwie kilkaset głosów na prawie 6 milionów oddanych, ponownie zatelefonował w środę 8 listopada rano do Busha przebywającego w Teksasie. Między innymi odbyła się następująca rozmowa:

- Okoliczności zmieniły się dramatycznie od czasu mojego poprzedniego telefonu do Pana - powiedział Gore. - Wyniki wyborów na Florydzie nie są jeszcze oczywiste.

- Czy Pan mówi to, co wydaje mi się, że Pan mówi - odpowiedział Bush. - Chcę się upewnić, czy dobrze rozumiem, czy Pan dzwoni, by wycofać się z uznania swojej porażki?

- Niech Pan nie będzie taki nerwowy. Proszę pozwolić mi wyjaśnić. Jeśli Pan Bush uzyska po ostatecznym przeliczeniu więcej głosów, Pan Gore natychmiast zaoferuje gubernatorowi Teksasu swoje pełne poparcie.

George Bush był zaskoczony tym telefonem. Powiedział Gore'owi, że jego brat Jeb, gubernator Florydy, który stoi obok, ma dane, które potwierdzają zwycięstwo Busha na Florydzie.

- Z całym szacunkiem dla Pańskiego brata, ale nie on jest ostatecznym arbitrem decydującym o tym, kto wygra wybory na Florydzie - powiedział Gore.

- Niech Pan robi to, co uważa za stosowne - odrzekł chłodno Bush i Gore odłożył słuchawkę.1

Do nadzoru nad ponownym przeliczaniem głosów Bush wyznaczył jako swojego pełnomocnika Jamesa Bakera, byłego sekretarza stanu USA. Gore'a reprezentował również były sekretarz stanu, Warren Christopher.

W miarę jak odbywało się ręczne przeliczanie głosów, początkowa przewaga Busha, wynosząca około 1700 głosów, systematycznie się zmniejszała. Okazało się, że niektóre karty do głosowania odrzucone przez maszynę liczącą jako głosy nieważne powinny być uznane. Gdy w niedzielę 12 listopada komisja policzyła głosy w hrabstwie Palm Beach, przewaga Busha spadła do 316 głosów. Sztab Busha złożył w sądzie w Palm Beach pozew żądający wstrzymania procedury ręcznego liczenia głosów. Sąd odrzucił ten pozew. W tej sytuacji sekretarz stanu Florydy Katherine Harris, mianowana na to stanowisko przez Jeba Busha, brata George'a, oświadczyła, że we wtorek 14 listopada o godzinie 17.00 upływa termin oficjalnego ogłoszenia wyników wyborów.

Sąd Najwyższy stanu Floryda zezwolił jednak na kontynuowanie ręcznego liczenia głosów do niedzieli 26 listopada. Właśnie tego dnia ogłoszono oficjalnie, że przewaga Busha nad Gore'em wynosi 537 głosów.

George Bush ostro skrytykował decyzję Sądu Najwyższego Florydy i odwołał się do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Podobnie uczynili demokraci, którzy uważali, że należy kontynuować liczenie ręczne. Wszystko więc wskazywało, że to sądy ostatecznie zadecydują o wyniku wyborów prezydenckich 2000 roku w USA. W orędziu telewizyjnym Bush uznał się za zwycięzcę wyborów, po tym jak Katherine Harris ogłosiła 26 listopada, że Bush wygrał wybory na Florydzie z przewagą 537 głosów. "Te wybory - powiedział Bush - były zacięte, ale tej nocy, po podliczeniu, ponownym przeliczeniu i wreszcie ręcznym zliczeniu głosów dostąpiliśmy zaszczytu zwycięstwa w stanie Floryda, co daje nam liczbę głosów elektorskich wymaganą do wygrania wyborów."2 Bush oświadczył również 28 listopada, że przystępuje do opracowania planów przejęcia władzy i sformułowania nowej administracji.

W tym czasie w Stanach Zjednoczonych pojawiły się różne analizy i przewidywania, jakim Bush będzie prezydentem. Podczas kampanii wyborczej przyrzekał, że jeżeli wygra wybory, wprowadzi "nowy ton" do polityki w Waszyngtonie, styl jego prezydentury będzie opierał się na dwupartyjnej współpracy. W przemówieniu wygłoszonym 2 grudnia apelował, aby "politycy obu partii wznieśli się ponad partyjne podziały". Sugerował, że swoim kompetentnym współpracownikom powierzy szeroki zakres władzy, podobnie jak czynił to w Białym Domu Ronald Reagan. Równocześnie komentatorów amerykańskich niepokoiło to, że Bush w swoich publicznych wystąpieniach tak ściśle trzymał się napisanego dla niego tekstu.3

Sąd Najwyższy USA 4 grudnia 2000 roku zwrócił się do Sądu Najwyższego Florydy o wyjaśnienie, na jakiej podstawie przedłużył czas liczenia głosów poza przewidziany prawem stanowym termin 14 listopada. Decyzję tę uznano za porażkę Gore'a. 8 grudnia Sąd Najwyższy Florydy nakazał ponowne sprawdzenie 43 tys. kart do głosowania w hrabstwie Miami Dade i Palm Beach, co tym razem uznano za przegraną Busha. W prasie podano, że przewaga Busha nad Gorem zmalała do 154 głosów.4 Bush natychmiast oświadczył, że jego prawnicy odwołają się do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.

I tak 9 grudnia Sąd Najwyższy USA głosami 5:4 postanowił podjąć tę sprawę i wysłuchać argumentów obu stron. We wtorek 12 grudnia 2000 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych głosami 5:4 orzekł, że nie ma już czasu na ręczne sprawdzanie kart do głosowania według jednolitych kryteriów, ponieważ zgodnie z prawem wyborczym 18 grudnia elektorzy członkowie Kolegium Elektorskiego muszą oddać głosy i dokonać wyboru prezydenta. Równocześnie Sąd Najwyższy głosami 7:2 unieważnił decyzję Sądu Najwyższego Florydy z 8 grudnia o ponownym sprawdzeniu 43 tys. kart do głosowania, odrzuconych przez maszyny jako nieważne.

Oznaczało to, że w Kolegium Elektorskim Bush przejął wszystkie 25 głosów elektorskich Florydy i będzie miał w sumie 271 głosów. O jeden głos więcej aniżeli potrzeba, by zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych. Gore otrzymał 267 głosów. Dopiero trzydziestego szóstego dnia od momentu, kiedy Amerykanie poszli do urn wyborczych, ostatecznie dowiedzieli się, kto zostanie prezydentem ich kraju.

Dwanaście godzin po orzeczeniu Sądu Najwyższego USA Gore polecił swojemu komitetowi wstrzymanie działalności na Florydzie. Zanim Gore wystąpił z publicznym przemówieniem, zadzwonił wspaniałomyślnie do Busha i pogratulował mu zwycięstwa. Żartobliwie obiecał, że tym razem nie zadzwoni powtórnie. Obaj uzgodnili, że uczynią wszystko, aby zaleczyć rany wywołane w społeczeństwie zaciętą walką wyborczą. "Teraz, kiedy przemówił Sąd Najwyższy, nie powinniśmy mieć wątpliwości. Choć nie zgadzam się z decyzją sądu, przyjmuję ją" - podkreślił urzędujący wiceprezydent.5 Również prezydent Clinton zadzwonił do prezydenta elekta Busha z gratulacjami i przyrzekł udzielić mu wszelkiej pomocy w sprawnym przejęciu władzy.

George W. Bush pojawił się w telewizji godzinę po wystąpieniu Gore'a. W jego przemówieniu nie było triumfu, raczej uczucie ulgi po gorzkich sporach związanych z liczeniem głosów. "Nie zostałem wybrany, by służyć jednej partii, lecz by służyć jednemu narodowi" - powiedział. Bush nadał swojemu przemówieniu ton pojednawczy. Powiedział m.in.: "Mam nadzieję, że długie oczekiwanie ostatnich pięciu tygodni wzmocni pragnienie przezwyciężenia goryczy i podziałów politycznych. Nasz naród musi się wznieść ponad podziałami. Wspólne nadzieje, cele i wartości Amerykanów są o wiele ważniejsze niż polityczne różnice. Republikanie chcą tego, co najlepsze dla naszego państwa. Demokraci tak samo. Możemy głosować inaczej, ale pragniemy tego samego. Wiem, że Amerykanie chcą pojednania i jedności. Wiem, że Amerykanie chcą postępu. Musimy wykorzystać ten moment i zapewnić im to. [...]"6

Po tym jak Gore uznał zwycięstwo Busha, sąd federalny zwolnił 5.3 mln dolarów, które należały się Bushowi na przygotowanie się do przejęcia władzy. Dotąd rząd odmawiał Bushowi przekazania pieniędzy i kluczy do biur w Waszyngtonie, w których mieli urzędować jego ludzie do czasu zaprzysiężenia 20 stycznia 2001 roku. Bush w związku z tym zaapelował do prywatnych sponsorów o zbiórkę pieniędzy na ten cel i wynajął biura dla swojego personelu w pobliżu Waszyngtonu.

Nieprzypadkowo Bush, chcąc uspokoić świat co do kierunku swojej polityki zagranicznej, pierwsze nominacje ogłosił w tej właśnie dziedzinie. Stanowisko sekretarza stanu powierzył generałowi w stanie spoczynku Colinowi Powellowi. Zapowiedział tę nominację już 15 grudnia. Doradcą prezydenta do spraw bezpieczeństwa narodowego została Condoleezza Rice. Sekretarzem obrony mianowano 68-letniego Donalda Rumsfelda, który tę funkcję pełnił w administracji George'a Forda, a sekretarzem skarbu 65-letniego Paula O'Neilla, prezesa potężnego koncernu aluminiowego Alcoa Corp. Sekretarzem rolnictwa po raz pierwszy została kobieta - Ann M. Veneman. Sekretarzem handlu mianowano długoletniego przyjaciela Busha Donalda Evansa.

W poniedziałek 18 grudnia 2000 roku, zgodnie z prawem wyborczym, elektorzy w stolicach swoich stanów oddali głosy na zwycięzcę w ich stanie. Nie było niespodzianki. George W. Bush otrzymał 271 głosów, Gore - 266 głosów, o jeden mniej niż w rzeczywistości dostał, ponieważ jeden z elektorów, Barbara Lett z Waszyngtonu, oddała pustą kartę, protestując przeciw temu, że stolica USA nie ma swojej reprezentacji w Kongresie.

Następnego dnia po decyzji Kolegium Elektorskiego prezydent elekt złożył kurtuazyjną wizytę w Białym Domu prezydentowi Clintonowi. "Przyszedłem tu, by słuchać" - powiedział Bush reporterom przed rozmową z prezydentem. Podczas 70-minutowego spotkania rozmawiano także o sprawach międzynarodowych.

George W. Bush junior objął fotel prezydencki w dogodnej dla niego sytuacji ekonomicznej Stanów Zjednoczonych, ale w trudnych warunkach politycznych. To sędziowie Sądu Najwyższego USA mianowani przez republikańskich prezydentów zdecydowali o tym, że Bush został prezydentem Stanów Zjednoczonych. Co piąty Amerykanin nie uznawał tej decyzji. Społeczeństwo się głęboko podzieliło i niektórzy Amerykanie będą podważać jego prezydencki mandat. Demokraci na długo zapamiętają spory wokół liczenia głosów.

Znany publicysta amerykański Jim Hoagland pisał na ten temat: "Ale by efektywnie rządzić, Bush musi dziś zdobyć sobie również autorytet moralny. Udowadnianie, że nie jest Billem Clintonem, więcej cudów już tu nie uczyni. Nie pomoże też wspaniałe przemówienie inauguracyjne czy też zatrudnienie kilku ministrów z Partii Demokratycznej. Zamiast tego Bush winien skupić się na dwóch podstawowych miernikach narodowego pojednania: zapewnieniu demokratom udziału we władzach w podzielonym Kongresie oraz przywróceniu wiarygodności władzy sądowniczej - tej z amerykańskich instytucji, która po wyborach poniosła największe szkody".

Niełatwo będzie zwalczyć przekonanie, że wybory rozstrzygnęli ostatecznie sympatycy Busha w Sądzie Najwyższym w Waszyngtonie, pokonując stronników Gore'a w Sądzie Najwyższym Florydy. Przekonanie to zostało spotęgowane pośpiechem związanym z wydaniem we wtorkową noc wyroku przez pięciu, stanowiących większość, sędziów sądu federalnego; pośpiechem mającym służyć nieprzekroczeniu terminu wyboru elektorów - tak by uchronić głosy elektorskie z Florydy przed ich ewentualnym zakwestionowaniem w Kongresie.7

To, co się wydarzyło w ubiegłorocznych wyborach w Stanach Zjednoczonych, na pewno spowoduje, że wzrosną naciski na zmodernizowanie amerykańskiego systemu wyborczego. Aby jednak do tego doszło, musi być przyjęta poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Przyjęcie takiej poprawki jest jednak mało prawdopodobne, ponieważ wymaga to zgody większości - 2/3 - kongresmanów USA oraz ratyfikowania takiej poprawki przez 3/4 legislatur stanowych.

Ponieważ obecny system wyborczy faworyzuje małe stany, a tych jest więcej, uzyskanie takiej aprobaty jest mało prawdopodobne.

1 International Herald Tribune 10 listopada 2000 r.;
2 Gazeta Wyborcza 28 listopada 2000 r.;
3 IHT 4 grudnia 2000 r.;
4 IHT 9-10 grudnia 2000 r.;
5 IHT 15 grudnia 2000 r.;
6 Teksty wystąpień A. Gore'a i G. W. Busha Gazeta Wyborcza 15 grudnia 2000 r. oraz IHT 15 grudnia 2000 r.;
7 Tekst artykułu Rzeczpospolita 21 grudnia 2000 r.

Prof. LONGIN PASTUSIAK, poseł na Sejm, jest amerykanistą, pracuje w Katedrze Teorii Polityki Uniwersytetu
Gdańskiego.

http://archiwum.wiz.pl/2001/01043100.asp


Największy wałek mógł być tutaj jeśli chodzi o tzw. demokracje w ostatnim czasie. W pewnym stopniu neguje to co ja napisałem wcześniej... Ale ma jedną wadę chodzi o USA. Jeśli Tusk nie ogłosi się dyktatorem to będą następne wybory i jeśli PIS znowu w nich przegra i znowu nie wykorzysta jednej z najlepszych okazji jeśli nie najlepszej do rozwalenia obecnego systemu czyli oficjalne zaskarżenie wyników wyborów wszędzie gdzie się tylko da. Wtedy się okaże czy jest to opozycja anty-systemowa czy najlepszy "sojusznik" Tuska i systemu NWO.
W systemie NWO ruskie serwery to tylko przystanek na drodze do celu podroży czyli USA(Izrael) Część wyborców może być zawiedziona takim obrotem sprawy ale przecież chodzi o Polskę. Im więcej dowodów na fałszowanie tym lepiej trudniej będzie się z tego wycofać w danym momencie. Zawsze jest oczywiście nadzieja że Tusk stanie się czarną owcą NWO mała ale jest nie raz najlepsi przyjaciele stawali się największymi wrogami ale z drugiej strony wróble ćwierkają ma zostać szychą w UE za zasługi ale czy wtedy będzie ona istnieć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group