Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 lis 2019, 23:52

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 20 cze 2011, 17:53 
Aver pisze:
Niekoniecznie. Nawet dziś można być praktycznie oddzielonym od systemu - choć trzeba się na to napracować i mieć trochę woli do przeciwstawienia się społeczeństwu.


Tak czy owak, jest to ingerencja w naszą wolną wolę. Poza tym bajzlem żadna praca Ci nie jest potrzebna, aby być wolnym.

Cytuj:
Przykład jest znakomity. Teista to osoba, która musi trzymać się wyznaczonych reguł. Ateista powinien myśleć samodzielnie.


Dla etyki nie ma znaczenia - ateista czy nie ateista.

Cytuj:
Zazwyczaj nie zwykli ludzie ścinali za byle co mieczem, a ci wyżej postawieni - którzy mieli dostęp do etyki. Różniła się ona od dzisiejszej i zabijania nie pojmowano za niemoralne.


I widzisz, sam właśnie przyznałeś mi rację. Etyka wówczas nie była wdrażana wśród ludzi masowo z uwagi na brak technologii i masowej edukacji.
Kiedyś mąż swojej kobiecie za byle co mógł dać w twarz. Takie były realia. Dzisiaj uznamy to za patologię.

Aver, według mnie nie ma większego sensu toczyć dyskusję w kontekście kto ma rację, a kto jej nie ma.
Nie ma co filozofować.

Fakt mamy taki, że systemowość powstała do dwóch celów, które wymieniłem w poście powyższym. Artykuł, który napisałem jest z myślą o tych ludziach, którzy nie są świadomi swojej siły i swojej mocy, która jest naszą naturalną naturą poza tym światem iluzji niewolniczej.

Nieświadomi ludzie nie dotrwają do fali, bo albo znajdą się na statkach albo dadzą się złapać w klatki holograficzne za pomocą boskich manifestacji.

Świadomość wolnej woli i świadomość możliwości użycia jej do ochrony jest kluczem do wytrwania czasu, kiedy nadejdzie fala.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 cze 2011, 17:53 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 cze 2011, 18:05 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Pewna hiperbolizacja wydała mi się nie na miejscu, niemniej jednak ogólnie masz rację i na tym chyba zakończymy polemikę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 cze 2011, 18:40 
Cytuj:
Wolna wola ochronnym talizmanem

Pomaga w przypadku drenażu i ataków energetycznych.

@Aver piosenka dla ciebie :)

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 21 cze 2011, 19:06 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
Własna wola faktycznie chroni bo energia podąża za uwagą i w zależności w kierunku czego kierujemy uwagę tam też kierujemy nasze zasoby duchowo / fizyczne.

_________________
Ostateczny cel nwo (The Ultimate Goal) - by Aaron Russo 2007
http://www.youtube.com/watch?v=AghufZtRuyc

Jesteście przygotowywani do roli niewolników:
http://www.youtube.com/watch?v=qz9H4wQwk0g

Co w życiu jest istotne, ważne, naj-ważniejsze:
http://www.youtube.com/watch?v=Q_I6jc0iJ8A



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2011, 8:05 
Cassandra pisze:
Własna wola faktycznie chroni bo energia podąża za uwagą i w zależności w kierunku czego kierujemy uwagę tam też kierujemy nasze zasoby duchowo / fizyczne.


I to jest jeden z kluczy Cassandro.



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 9:23 
Tajfunie, dobry temat zarzuciłeś.

Czytając jednak "Wolna wola ochronnym talizmanem", gdzie dobrze zaprezentowane są kajdany narzucane nam przez czynniki zewnętrzne, dostrzegam jednak pominięcie chyba najbardziej zasadniczego przejawu, czy przyczyny, naszych okowów- towarzyszące nam uwarunkowania fizyczne (cielesne, psychiczne) w nas samych.

Nie zwrócić na to uwagi, to, obrazując, uświadomienie sobie, że stoi się w korku, choć przecież samemu się też ten korek powoduje. A może czas porzucić ten samochód i iść z buta? :)

Powiem inaczej. Warto uświadamiać sobie własne ograniczenia, gdyż przypomina to rodzaj psychoterapii, a w istocie jest motorem lub ważnym elementem mechaniki rozwoju. To znaczy, dostrzegając przyczyny blokad czy uwarunkowań właśnie, stopniowo przekraczamy je- i wraz z rozwojem, wznosimy się na nowe, coraz bardziej rozległe obszary życia. Mówiąc językiem psychologii integralnej Wilbera, rozwijamy się, naprawiamy ego (które jest, moim zdaniem, demonizowane przez tzw. mistrzów duchowych- ja uważam ego za coś tak naturalnego, jak nasze serce czy wątroba- jego specyfika jednak wymaga, aby nad nim pracować.), dalej - budujemy Self, osiągamy nowe poziomy świadomości, włącznie z tymi transpersonalnymi.

Zwracam jednak uwagę, że jest to proces ciągły. Nie rodzimy się kompletni zewnętrznie. W środku- jak najbardziej. Zalążek boskości- czy jakkolwiek to nazwać. Ale warto zastanowić się, czy życie nie przypomina trochę ciągłego rodzenia się, przebijania skorupki jajka, i wychodzenia na świat, jak to robią zwierzaki jajorodne. Może też, po prostu, rozwój jest rodzajem powrotu do Edenu, do dokskonałości, odkrywaniem jej w sobie na nowo. Może przez to właśnie praźródło, życie, słowem - Świadomość, zaistniała, aby doświadczać samej siebie. Czemu raczej istnieje coś niż nic? Może tędy droga do udzielenia, odpowiedzi, a może odpowiedź przekracza to pytanie- które osadzone jest w dualizmie. Czy ona, doskonałość, istnieje w nas absolutnie? Zapewne tak,choć raczej na najgłębszych poziomach bytowania. zdaję sobie sprawę, że i tak patrzę na nią przez dziurkę od klucza.

Odrzucanie okowów, ograniczających wolę, to jedno, ale czym jest wolna wola- wolna wola wyboru? Gdzie jest wybór? Czym jest wybór? To iluzja życia personalnego, dualistycznego świata. Nie ma co się przyzwyczajać.. ;)
Wolna wola to tylko pianka na cappucino czystej Świadomości- ale nie samo cappucino heh..

Jak napisał Antoine de Saint Exupery, "Żyć, to znaczy rodzić się powoli. Byłoby rzeczą zbyt wygodną, wypożyczać sobie dusze już gotowe".


Teraz trochę autokrytyki. Być może wszystko to głupstwa.. być może po prostu to co nazywam przekraczaniem własnych uwarunkowań, przez uświadamianie sobie ich obecności i 'umiejscowienia', to kolejna iluzja? Jeśli tak, to mylne doświadczenie uwalniania się i tak jest niezwykle silne, robi się niezła "wiksa na bani", nieprzewidywalność, zanurzanie w materii chaosu, limbo. Lecz kiedy ma się ten chaos wibrujący w sobie, świat form nie jest już tak niesmaczny, jak chcieliby nam narzucić różni prześwietni Śri Śrimad Cholira Mistrzowie, szczególnie orientalni. Ależ właśnie przez ich iluzoryczność, i świadomość, że samemu się może tymi formami bawić, daje okrutną radość bycia. Cholera, mogę wstać i iść, rozmawiać. Mogę czytać co chcę, słuchać muzyki, leżeć na chodniku, prowadzić "stary zaczadzony garnek" na smyczy, jak pewien zacny chłopak, który dał temu popis na jutubie- coś pięknego!!
Albo, jak ten "stary zrzęda" napisał- "Man muss immer noch Chaos in sich haben, um einen tanzenden Stern gebären zu können!" - Trzeba mieć chaos w sobie, aby narodzić tańczącą gwiazdę

:)



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 9:37 
metzengerstein pisze:
Tajfunie, dobry temat zarzuciłeś.
Czytając jednak "Wolna wola ochronnym talizmanem", gdzie dobrze zaprezentowane są kajdany narzucane nam przez czynniki zewnętrzne, dostrzegam jednak pominięcie chyba najbardziej zasadniczego przejawu, czy przyczyny, naszych okowów- towarzyszące nam uwarunkowania fizyczne (cielesne, psychiczne) w nas samych.


Metz, ja podszedłem do tematu z innej strony.

Opisałem w jaki sposób ludzie potocznie rozumieją pojęcie wolnej woli i w jaki sposób jest ono przedstawiane w pojęciu słownikowym i filozoficznym. Potem pokazałem w jaki sposób łamie się naszą "wolę" w kontekście życia na ziemi.

Drugi etap artykułu to objaśnienie czym jest wolna wola przez pryzmat tego co jest poza 3D. Opisałem jak jej używać, czego się wystrzegać itp :)
W sumie sama prostota.



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 9:49 
Rozumiem, i napisałeś rzeczy, z którymi zgadzam się 100%.

Chciałem tylko przedstawić drugi biegun magnesu :)

Pozdrowienia!
:jabłko:



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 10:15 
Dziękuję za Twoje zdanie i życzę właściwej Tobie drogi ku wolności :)

Pozdrawiam.



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 12:16 
Tajfun

Wolnej woli nie mamy.



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 12:55 
Małowiedzący pisze:

Wolnej woli nie mamy.


W 3d jest ograniczona, ale poza nim jesteśmy absolutnie wolnymi istotami :)



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 12:59 
@Tajfun
Witam serdecznie. :bużki:
Jak myślisz czy wolna wola uchroni Mnie przed wpływem karmy?



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 13:03 
@Małowiedzący - ja bym raczej powiedział, że nasze ciało, mózg, nasza psychika, są obarczone tymi ograniczeniami woli. I stąd patrząc- wolnej woli nie ma.

Ale mamy możliwość rozwoju, i stopniowego uwalniania się.
Rozwoju i uwalniania świadomości, psychiki również.

Przynajmniej w jakimś stopniu- lecz przynajmniej widać, że można to zmieniać. :)

Choć nie ferowałbym tak wyrokami, że wolna wola istnieje albo że wogóle jej nie mamy. Myślę, że problem jest o wiele bardziej wielopoziomowy, jak my sami.

Gdyż rozwijając się (rozwój duchowy, świadomości, emocjonalny, ego, wilberowskie Self, praca nad relacjami z podświadomością) widać, jak wszystko się tam, w nas, w środeczku, się zazębia- nie można wznosić się wyżej i poszerzać 'przestrzeni świadomości' zaniedbując któryś z tych istotnych aspektów, ALE... :) można majstrować tutaj, i to sporo :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 13:03 
Zgadzam się z tym, że jest ograniczona. A przez co? Świadomość. :cooo?:

Nawiązując do tematu myślę, że większą protekcją jest zrozumienie niż wolna wola. Mruga

Pozdrawiam Tajfuna! :tak:

metzengerstein

Wolna wola określana jest przez świadomość, która też jest ograniczona. Podejrzewam, że nawet moja świadomość jest bardzo ograniczona...Wszystko takie pokręcone. :wacko: :mrgreen:

Superancki podpis :)

Gorzej jak królewna okaże się zwykłą wiedźmą bez gaci :lol: Wtedy trzeba ostrzej uderzyć. :shock: :tak: :D

Pozdrawiam!


Ostatnio zmieniony 22 cze 2011, 13:10 przez Małowiedzący, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2011, 16:12 
grx pisze:
@Tajfun
Witam serdecznie. :bużki:
Jak myślisz czy wolna wola uchroni Mnie przed wpływem karmy?


Nie ma reinkarnacji w naszym naturalnym środowisku. Karma i reinkarnacja to potrzeba na rzecz programu. To technologia, sztuczny twór. W istocie nie ma narodzin ani śmierci. Jesteśmy wieczni.

Małowiedzący pisze:
Zgadzam się z tym, że jest ograniczona. A przez co? Świadomość. :cooo?:

Nawiązując do tematu myślę, że większą protekcją jest zrozumienie niż wolna wola. Mruga


Ograniczona jest tylko przez działalność gadów i innych pijawek.
Poza matrixem nie ma ograniczeń dla naszej woli i przestrzeni energetycznej.



Na górę
   
 
 
Post: 08 gru 2012, 13:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 kwie 2009, 23:09
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
Obrazek

Chcialem poruszyc bardzo istotna kwestie natury egzystencjalnej, jaka jest tzw. wolna wola.
Czy zastanawialiscie sie, czy aby na pewno istnieje, oraz czy jestesmy w pełni, badz tez ewentualnie do jakiego stopnia, odpowiedzialni za "nasze" procesy decyzyjne?

Od setek lat, trwa debata oto jaka jest prawda

Idac przez "nasze" życie, ogromnie wiele istotnych kwestii bezkrytycznie przyjmujemy za pewnik, bez nawet najmniejszej ich analizy.
Jedna z nich jest wlasnie ow problem.

Bezkrytycznie uwazamy, iz jestesmy w pelni we wladaniu naszego zycia, podejmowaniu wszelakich wyborow, decyzji, czesto tak kluczowych, iz determinuja "nasza" egzystencje, az do jej konca. Lecz, czy z cala pewnością tak jest?

Obrazek

Nasze istnienie juz od samego jego poczecia (tak naprawde to dlugo przed), jest bezustannie warunkowane / programowane, poprzez tak niezliczona ilosc przeroznych czynnikow, iz nie jestesmy w stanie swiadomie, nawet w malym procencie ich ogarnąć.
Ogolnie mozna powiedziec, iz wszystko wplywa na wszystko, wszystko jest przyczyna/skutkiem wszystkiego.
Przyczyna jest skutkiem, a skutek przyczyna.

Obrazek

Jesli przeprowadzilibysmy ankiete na pytanie pt.: "czy uwazasz, iz w pelni kontrolujesz swoje zycie, oraz ty dokonujesz wyboru?" to prawdopodobnie wiekszosc zdecydowanie i bez najmniejszego zastanowienia odpowiedzialoby "oczywiscie, ze tak, jakby moglo byc inaczej"
Lecz, czy na pewno?
Czy wolna wola jest w rzeczywistosci wolna?
Czy tez wolna wola to moze tylko zludzenie wyboru?

Obrazek

Na poczatek polecam zaznajomic sie troche z tematem w postaci przegladniecia ponizszych materialow, oraz PRZEDE WSZYSTKIM zachecam do analizy samego siebie, (samo)obserwacji, czy tez bycia czystym swiadkiem.
Samoobserwacja rodzi TRANS-formacje (w)Swiadomosci.

Chcialem uprzedzic komentarze w stylu "oczywiscie, iz mamy wolna wole, przeciez jest to ewidentne, poniewaz moge zdecydowac, czy chce wejsc na to forum, czy tez nie, czy tez nawet o jakiej porze", "wybrac pomiedzy zjedzeniem jablka, a bananem", "kupic niebieski rower zamiast czerwonej koszuli", "pojsc do tego, czy tez innego sklepu" itd.
Oczywiscie na pierwszy rzut oka, wydaje sie, iz to "my" (czym jest to "my" w pierwszej kolejnosci?), jestesmy odpowiedzialni za nasze decyzje, lecz po glebszej analizie….

Na koniec dodam, iz problem wolnej woli, jest nieodlacznie zwiazany z innym problemem egzystencjalnym jakim jest np. pyt.: "czym faktycznie jestem?"

Ponizej umieszczam troche materiałów.

Slawny eksperyment Benjamina Libet'a, pioniera w badaniu ludzkiej świadomości:
http://en.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Libet
Obrazek
phpBB [video]


Strona w calosci poswiecona wolnej woli, a raczej jej iluzji:
http://causalconsciousness.com
plus kanal na YT:
http://www.youtube.com/user/Georgeo57/videos?view=0

kilka krotkich filmikow:
phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]


troche po polsku:
phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]


na koniec cos takiego:
phpBB [video]


Oczywiscie materialy powyzsze to tylko poczatek glebszej analizy problemu, do ktorej bardzo zachecam.

Obrazek

_________________
Neti Neti



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2012, 14:51 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Jedno z fundamentalnych pytań, na które chyba znamy odpowiedż, gdyż znany jest nam taki cytat z Chrystusa ,,Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (Jana 8.32).
Wolna wola to swoboda, wolność, wykluczenie determinizmu. Rodzimy się ponoć w grzechu (nie mamy na to wpływu), determinujemy się płcią, datą urodzenia, miejscem urodzenia, rodzicami, nazwiskiem, narodowością. To podstawowe determinanty i choć możemy zmienić nazwisko,a nawet płeć to reszta już jest niemożliwa do wzruszenia. Istnieje pogląd, że rodzimy się z określonym zadaniem - programem nauki do przerobienia. Co więcej sami sobie wybieramy to zycie, tych rodziców i te doświadczenia (lekcję). Nie odrobienie jej powoduje kolejną inkarnację celem dokończenia programu nauki.
Tak twierdzi p. Wanda Prątnicka http://www.egzorcysta.pl/smierc.html
Najprawdopodobniej więc nasza wolna wola jest iluzją i zyjemy w ...programie - choć nie wiem czy jak niewolnicy w kieracie,czy dzieci w szkole?Dopiero kiedy poznamy prawdę staniemy się...wolni, gdyż wolna wola wymaga bycia wolnym, a czy jesteśmy wolni?
http://www.homini.eu/62_wolna-wola.html
http://www.polskieradio.pl/9/396/Artyku ... zludzeniem



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2012, 17:47 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Pytanie : czy podczas snu -gdy pogrążeni jestesmy we śnie mamy wolną wolę?
W jakim momencie pojawia się wolna wola i jaki obszar świadomości ona ogarnia.
Co jest czynnikiem kluczowym aby się pojawiła. To o czym tutaj piszecie jest tak naprawdę całkiem proste -w kategoriach energii i świadomości -do teoretycznego zrozumienia - gorzej z wprowadzeniem tego w życie.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2012, 18:46 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Wolna wola istniała przed "upadkiem z raju" czyli zanim dusze ludzkie zdecydowały się inkarnować na Ziemi około 300 000 lat temu i w tamtym momencie postanowiły dobrowolnie ograniczyć swoją wolną wolę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2012, 19:12 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Podoba mi się to co powiedział angel. Pewnie chciał sprowokować tym jakąś dyskusje, ale ja nie chce owijać w bawełnę bo sprawa wydaje mi się na ten moment naprawdę prosta. Chyba ,że ktoś oczywiście wyprowadzi mnie z błędu :tak:

Wolna wola jest ograniczona poziomem świadomości i własnym umysłem.
Jeśli jesteśmy jak zombie i nie jesteśmy tu i teraz (dla mnie to poziom śwadomości)
wtedy ktoś inny myśli za nas i mówi nam co mamy robić. Jeśli jest odwrotnie, to zaczynamy myśleć i się zastanawiać się nad różnymi możliwościami. Możliwość wzięcia odpowiedzialności na ziebie, musi wręcz implikować wolną wole .Im większa świadomość tym więcej ścieżek widać i tym mamy lepsze zrozumienie i tzw "Big picture" Widząc dostatecznie dużo jesteśmy wstanie wybrać z większej gamy możliwości lub zacząć obchodzić pewne ograniczenia i je łamać (Hackować Matrixa). Takimi ograniczeniami są często programy umysłowe (na poziomie mentalnym) lub np sterowanie biciem własnego serca czy oddechu (na poziomie biologicznym)

Osoby które twierdzą ,że nie istnieją (jest ktoś na sali ? :D ) Nie mają wolnej woli bo jej nawet nie używają. Raczej płyną jako bierni obserwatorzy rzeczywistości.Nawet się nie starają, bo nie ma komu się starać .Bo by wybrać musi istnieć ktoś kto wybiera, podmiot JA. Niektórych może to rajcuje. Mnie to jakoś specjalnie nie odpowiada.

Analogicznie, to co mówił angel, kiedy śpimy bez świadomości wolna wola jest nam odebrana.
Im większy stopień tym możemy pozwalać sobie na więcej. Tyczy się to zarówno świata snu jak i rzeczywistości w której żyjemy.Czyli łamać "prawa" i świadomie kierować snem lub tylko jego fragmentem. latać albo teleportować się z jedengo miejsca na inne :buja:
Nie widzę znaczącej różnicy między twymi dwoma rzeczywistościami poza owym poziomem świadomości. Zresztą jeśli zaczynasz być naprawdę świadomy i tu i teraz to tam też będziesz.

Jeśli nasza świadomość nie dopuszcza nawet możliwości wystąpienia lub istnienia danego zjawiska.
Dla nas one nie istnieje. I nie można go wybrać z całej nieskończonej palety możliwości. Jeśli nie wierzysz że możesz być szczęśliwy to nie będziesz. A już na pewno nie za swoją własną sprawa.

angelrage pisze:
To o czym tutaj piszecie jest tak naprawdę całkiem proste -w kategoriach energii i świadomości -do teoretycznego zrozumienia - gorzej z wprowadzeniem tego w życie.


Jest to całkiem dobry moment by odesłać chętnych do działu "Techniki treningu umysłu"
Dla każdego znajdzie się coś miłego by rozruszać trochę galaretkę między uszami :D

Film Neuroscience and Free Will - Libet's Experiment

W pierwszym filmie. Programuje się motorykę i wyuczone zachowanie (program umysłowy) Do tego taktuje się zdarzenie w równych odstępach czasu. Tak by mózg mógł rozpoznać cykliczność zdarzenia.
I się do tego przyzwyczaić. Następnie ma się do niego pretensje że reaguje z 20 milisekundowym wyprzedzeniem. Jasne że tak reaguje ,automatyzm motoryki ciała, która jest sterowana w dużej mierze przez podświadomość .Nie może być to mylone ze świadomym wyborem. To jawny bullshit, nawet z naukowego punktu widzenia. Na tej samej zasadzie eksperyment Pawłowa jest zaprzeczeniem wolnej woli. :shock:

Free Will with Sam Harris

Ten Gada to samo w sumie to samo. Czyli o tych badaniach laboratoryjnych .Poza tym jego dowodem jest jeszcze to. Skoro skutek wynika z przyczyny, jest to dowód na brak wolnej woli i determinizm.
I tu pojawia się kolejny bullshit. Bo gdyby nie istniała przyczyna to dopiero wolna wola by nie była potrzebna. Nie było by przyczyny -> Skutku tylko skutek sam w sobie ze skutku.
Przyczyna wynika już z wolnej woli, skutek już jest strikte deterministyczny.
Każdy przyczyna jest skutkiem dla wcześniejszego zdarzenia.
Na samym początku tego łańcucha istniała pra-przyczyna a nie jej skutek. Coś się stało i coś się zadziało, bo mogło,zadecydowało i tak postanowiło. I nie było skutkiem niczego. Z Nicości powstało wszystko co jest. Wiec musiał zaistnieć proces decyzyjny. Albo jest nicość dalej albo coś.
Jeśli wszechświat miał by być deterministyczny. To nie mógł by się rozwinąć w swojej formie poza jedność. Mógł by się przekształcać w obrębie swojej jedności.
Ale nie mógł by się podzielić. Bo podział narzuca już wybór. Części które mają własną mikro deterministyczną mechanikę (jak organizm człowieka). Brak wolnej woli dla mnie to fundamentalne ograniczenie istnienia nieskończoności możliwości które objawiają się przez podział a następnie przekształcają się w swojej samodzielności. Reasumując, sam fakt istnienia podziału lub podwójności formy implikuje potrzebę wyboru. W fizyczności objawia się to tym ,że
Kod:
A != B
B != A

Legneda
Kod:
!= nie równa się.

Nie mówię o możliwości wyboru, ale samym fakcie że taka dwoistość, dualność istnieje.

Wiem ,że to ten wywód masakrycznie zamotałem, ale ciężko jest ubrać w słowa tak abstrakcyjną rzeczywistość które występuje na tym poziomie.

2 Buddhist concept of no individual self prohibits free will

Tu z kolei koleś objaśnia, że wszystko jest jednym, jedność jest wszystkim. I z tego punktu widzenia naprawdę istota wolnej woli nie jest ważna według mnie. Jedność sobie poprostu jest, kiedyś sobie tam powstała, albo trwała wiecznie, to w sumie bez znaczenia. Determinizm czy brak determizimu jej nie obejmuje bo jest wszystkim co jest i jest niezmienna sama w sobie jako całość. Ale by doświadczać samej siebie potrzebuje wolnej wolny by się podzielić i badać samą siebie.
To tak naprawdę kwestia poziomu z którego to rozpatrujemy. I poziomu detalu (podziału) o jakim chcemy mówić. Dlatego sam wole używać słowa "Wszyscy jesteśmy połączeni" niż "Wszyscy jesteśmy jednością" jest bardziej praktyczne w tej rzeczywistości o której mówimy ;)

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.


Ostatnio zmieniony 08 gru 2012, 21:00 przez levibc, łącznie zmieniany 8 razy
Odpowiedz na 2 Buddhist concept of no individual self prohibits free will



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 gru 2012, 23:40 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 lis 2012, 14:13
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
wolna wola to poziom racjonalnych decyzji podejmowanych przez nas , poziom inteligenci danej jednostki determinujący jej status w społeczeństwie ... im nasza inteligencja będzie wyższa tym poziom naszych decyzji będzie działał z większą kożyścią dla nas . i tu są rozdroża ;rozwój duchowy i rozwój naukowy itp.... jeśli Einstein tworząc teorię względności nigdy nie powiedziałby że to mu się przyśniło na statku obcych ,to będzie to przypisane jemu i jego geniuszowi ...wolna wola to logiczne myślenie ,logika tego myślenia zależy od poziomu naszej inteligencji...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2012, 7:07 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Najbliżej jest mi do tego co napisał MrSpock. Wg mnie nie żyjemy pełnią życia, bo żyjemy w cieżkiej zdeterminowanej materii której jesteśmy częścią. Wolną wolę otrzymaliśmy -owszem i mamy ją porzucając ciało materialne (np. w OOBE). W czasie snu jesteśmy w...przestrzeni astralnej. Jest to ten sam wymiar, do którego udajemy się po śmierci fizycznej ciała. Używając metafory Jezus Chrystus, zapytany o zmarłych powiedział uczniom - że zmarli śpią - czyli świdomie istnieją w astrum, bo tu śpi nasze ciało astralne.Każda nasza inkarnacja tu powoduje włącznienie programu, który odgrywamy, a który zależy w mniejszym lub większym stopniu od naszych determinantów osobistych, narodowych, kulturowych, czasu.. i wolnej woli, czyli wyboru doświdczeń ale z poziomu astralnego - naszej duszy. Owszem możemy dokonywac w danych sytuacjach wyborów - tak jak rozwiązuje się zadania. Im ktoś ma większa wiedzę, doświadczenie, rozwój duchowy tym łatwiej i lepiej rozwiązuje te zadania - dokonuje prawidłowych wyborów - jak w szkole.
Ziemskie życie to najprawdopodbniej właśnie...nasza szkoła, szkoła naszych dusz którymi jesteśmy. Przychodzimy tu uczyć się....Miłości.
Nie jesteśmy oceniani, nie zdajemy egzaminów bo jesteśmy...dziećmi. Im z oczywistych powodów nie stawia się zadań ponad ich miarę i tak samo jest z nami. Pytanie jaki jest w stosunku do nas boski plan? Otóż taki,że my sami wybraliśmy kiedyś Ziemię, aby tu sie uczyć. Jak się wydaje po drodze coś złego się wydarzyło, co skomplikowalo nasze położenie, odebrało nam status boski, przymioty boskie....uczyniło w tej materii, w tym życiu fizycznym niewolnikami. Najprawdopodobniej było to częścią zamysłu Stwórcy lub też postanowił on nie ingerować, uznając,że to przyśpieszy naszą naukę (jak to my czynimy jako rodzice i rzucamy dziecko na tzw. "głeboką wodę"). Stan ten trwa. Mamy jego świadomość i to nas boli, gdyż jesteśmy przebudzeni i cierpimy. Jest nadzieja, że skończy się ta lekcja wraz z erą Wodnika, czyli niebawem , może od 21.12.2012r.Lekcje kończą się wtedy, gdy uczeń przyswoił sobie, zrozumiał materiał. Wtedy next - następna klasa. Może on oczywiście w ramach wolnej woli z poziomu duszy, pozostać w ...tej samej. Jeśli nie nauczył się, to i tak zostanie w tej samej klasie - uczyć się tego czego nie przyswoił. Ten jednak kto zrozumiał,chce iść dalej w tej przygodzie jaka jest życie. Pyta teraz co będzie jakie przygody. Dusza je zna, inkarnowany nie - dla niego to nieznane.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2012, 19:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
pawelb pisze:
Widze to tak, ze Wola/Wolnosc jest "czyms" co przysluguje Jednosci/Pelni. Calosc zycia jest manifestacja Wolnej Woli, energia, ktora ma wolnosc w objawieniu sie jako cokolwiek.

pawelb pisze:
Najlepiej jak to potrafie ujac to tak, ze Wolna Wola jest wolna wlasnie dlatego, ze nikt jej nie ma.

pawelb pisze:
Mistycy czesto mowili o "poddaniu sie woli Boga"


Pozwoliłam sobie wyciągnąć z Twojej wypowiedzi te trzy zdania bo to jest całe sedno :) dodam tylko, że ponieważ Wola nie należy do nikogo, gdyż Istnienie jest jedno, bez inności, dlatego jakakolwiek własność (moja wola) nie występuje, jak również nie można mówić, że Wola jest Wolna lub Niewolna :)

Poddanie się "woli Boga" lub "Wyższej Woli" jak zwał tak zwał jest właśnie otwartą zgodą na to co i tak ma miejsce, dlatego taki akt poddania jest "leczniczy". To takie pogodzenie się z rzeczywistością, zgoda na to Co Jest. Taka zgoda jest możliwa właśnie w Teraz i nigdzie indziej ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2012, 21:08 
Troszke to skąplikowane ale wolna wola jest iluzja.
Większość osób które postanowiły zmienić swoje życie i zająć sie rozwojem duchowym, zrobiła to pod wływem czegos kogos, jakiegos czynnika. Czegoś wyrzej WJ,(nazwa zalerzy już od osobistych interpretacji) Do tego poczebny jest jakiś punkt zapalny, może sie myle ale nie znam nikogo co by od tak poprostu sam z siebie zacza interesować sie soba. Wola pojawia sie dopiero jak zaczynamy dokonywac wyborów już puźniej po punkcie zapalnym. Chociarz też nie do końca bo są pewne czynniki które nas trzymają, np z dnia na dzień nie wybudoyjemy domku z gliny i nie będziemy żyć w 100% z zgodnie ze wszystkim co oddycha.
Jest jeszcze wola innych ludzi którą my musimy tez szanować. Kazdy ma prawo żyć jak mu sie podoba. Pod warunkiem ze nie narusza naszej przestrzeni.
Co do snu to jeśli jest on świadomy to i jest wolna wola. Przynajmniej zamiary ze taki sen ma tak sie zakonczyć jakie jest nasze załorzenie. Przykład miałam sen śwadomy z wyjściem z ciała(co jest rzadkością) kogoś szukałam i nie znalazłam.



Na górę
   
 
 
Post: 11 gru 2012, 22:18 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Trzeba przyznać, że to wysoce absorbująca problematyka.
Sama złożoność i wieloaspektowość stanowi nie lada wyzwanie, ale wcale nie to jest „najgorsze”.
Zajmując się tym, nijako zostajemy zmuszeni do poddaniu analizie narzędzi wykorzystywanych w tejże analizie, więc chcąc czy nie chcąc posługujemy się tautologią.
Czy aby to nie wypaczy wyników naszych badań (dociekań) ?

Ale zostawmy powyższe bo …
Oczywiście, definiując „wolną wolę” na wstępie należało by się dowiedzieć KTO ją MA, wielu przedmówców zwróciło na to uwagę (i słusznie).
Ale pytanie KTO to nie wszystko, musimy uzmysłowić sobie jeszcze GDZIE ta nasza rzekoma „wolna wola” jest egzekwowana.
A jeśli zechcemy uwzględnić pewne ugruntowane teorie, że to my kreujemy rzeczywistość, czyli wszystko istnieje w naszym umyśle (jakkolwiek definiować to pojęcie), wszystko jeszcze bardziej się komplikuje.
Tym bardziej, że i nasze wyobrażenie o sobie w takim wypadku musi się w nim zawierać, na tym nie koniec bo pozostają jeszcze takie kwestie jak KIEDY, MA (MAM) …

Wydaje mi się, że w pewnym momencie zaczyna się to przeradzać w swego rodzaju groteskę filozoficzną.
Chociaż ciekawą i pasjonującą, nie ma jak to obserwować własny EGO-umysł gdy próbuje przelać ocean do wiadra.

Upraszczając nieco, równie dobrze moglibyśmy się zastanawiać czy nasz „autonomiczny system nerwowy” ma wolną wolę.
Intuicyjnie rozwiązuję to w ten sposób, że wolną wolę określam jako pewną koncepcję – cechę tymczasowo wykreowanej rzeczywistości.
Możemy ją mieć (mamy ją) dlatego że takie są założenia tegoż konceptu.
Teraz noszę czarny sweter i mam wolną wolę …
Natomiast doszukiwanie się w niej (koncepcji) jakiejś prawdy uniwersalnej, jednego z paradygmatów na których opiera się konstrukcja wszechświata i naszego JA, jest w moim rozumieniu ślepą uliczką i tak naprawdę oddala nas od pełni „zrozumienia” (poznania).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2012, 22:48 
ja to sie chyba minelam z pwolaniem :D :D :D :D , ale lubie filozofie, czasem przesadnie, taka jest juz moja natura Ego

Doszło do mnie że nasza wolna wola uaktywnia sie w życiu materialnym, chęci posiadania.
wygrywa ten który ma największa motywacje determinacje, po trupach aby do celu. Tylko że to jest wolna wola z punktu widzenia naszego ślepego Ego.
Umnie obecnie wolna wola przejawia sie po przez poskładanie samej siebie, a raczej świadomości.
Tylko czy to jest aby mój osobisty przejaw wolnej woli? musze podrąrzyć temat i po obserwować samą siebie.
Sumą sumarów jeśli nawet okarze sie tak czy inaczej to pewnie dojde do wniosku że to i tak nie ma większego znaczenia w kontekście wieczności, żródła i istnienia.
Ale dobre jest czasem poprostu pogdybać :cooo?: przynajmniej ja to czasem lubie.



Na górę
   
 
 
Post: 11 gru 2012, 23:33 
Trudna sprawa, nie napiszę i nie chcę się rozpisywać ani 100% ani 100% przeciw. Wygląda na to, że jest mocno iluzoryczna, powstaje pytanie jak bardzo. Wielokrotnie się nad tym zagadnieniem zastanawiałem. Kolejne pytanie na ile możemy rozpoznać prawdę w tym zakresie bez punktu odniesienia / szerszego spojrzenia z większej perspektywy. Kolejne pytanie mnożą kolejne i niekoniecznie przybliżają do poznania obiektywnej prawdy. Przyjmujemy oprogramowanie takim jakim jest a skoro nie jesteśmy jego koderami to skąd się dowiemy jaki mamy wpływ (w jakim zakresie).

Moim zdaniem wolna wola istnieje ale w ograniczonym zakresie więc nią de facto nie jest ergo jest iluzoryczna.

Prosty przykład:

Jeśli cykle rozwoju Wszechświata są imperatywem ewolucji a np. jaskiniowiec nie chce się rozwijać (jego wolna wola) to i tak zostanie wyparty przez innych. I zachował wolną wolę a jednocześnie została wyparta.

Przykładów można mnożyć.

Poznać aspekty wolnej woli i nie tylko można poznać jedynie z ogromnej perspektywy czaso-przestrzennej. Wielu wcieleń ale skoro świadomie nie jest się ich świadomym na naszym obecnym poziomie...

Złożone zagadnienie...


"Przed oświeceniem będziesz rąbał drewno, po oświeceniu będziesz rąbać drewno". - chińskie



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2012, 0:30 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Dla mnie tego typu egzystencjalne dylematy po raz kolejny sprowadzają się do świadomości CZYM JESTEM.

Tak jak to widzę - wielu rozumie wolna wolę jako niewymuszoną możliwość wyboru ? czyż nie tak ? Ale wyboru z czego ??

Czy wolna wola nie definiowała by w takim razie istoty żywej i świadomej ?

W takim razie, czyż nie można stwierdzić że zaawansowany komputer jest świadomy siebie ? - w końcu podejmuje przecież decyzje na podstawie dostępnych mu danych, zaprogramowanych rożnych wzorców zachowań, komputer tez uczy się na błędach, wyciąga wnioski... jak człowiek. Czy to jest wolna wola ?

Pytanie kontrastowe :D Czym jest w takim razie Niewola? - zrozumienie tego(wewnętrzne) jet bowiem kluczowe do przybliżenia się ku wolnej woli.

Chomik w klatce sobie myśli....jak to fajnie ze mam wolną wolę i mogę wybrać, w którą stronę dziś pobiegać w kółku.....

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2012, 12:38 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 16 gru 2011, 0:09
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Ciekawy temat. Teorytycznie by dac przyklad czegos co by bylo wolną wolą trzeba by bylo znalezc podjecie jakiejs decyzji nie determinowanej zadnymi czynnikami, bodzcami w zwiazku z tym òw decyzji nie dajacej zadnego skutku czy to pozytywnego czy negatywnego, po prostu dla nas bez totalnie zadnych konsekwencji. Po dluzszym namysle czyms takim wydaja mi sie np. warcaby. A dokladnie pierwszy ruch rozpoczynajacy gre. Czy to jakim zaczynamy "pionkiem" swoj pierwszy ruch nie jest objawem wolnej woli ? Wybaczcie za taki przyklad dosc prymitywny, ktory na tle waszych rozmyslan wydaje sie niszowy, lecz uwazam ze mimo wszystko trafny. Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2012, 14:46 
Angelrage masz racje wolna wola istnieje z punktu wielo wymiarowości. Dziś naszła mnie pewna mysl typu co by bylo gdyby...... W pewnej chwili zanim sie zagalopowałam zrozumiałam że przesteż w której ja obecnie żyje pod wpływem jakiegoś zdarzenia co miało by bezpośredni związek zemna, mogło by sie wszystko zmienić o 360 stopni. Jeśli cała moja przestrzeń w krórej funkcjonuje by kapletnie by nie zanikła. Zrozumiałam jaki bezpośredni wpływ miało by to zdarzenie na ludzi którży sa zemną i to że sam fakt zalerzał by od nich samych.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group