Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 06 gru 2019, 16:32

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 21 paź 2010, 18:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
Uwaga!!!Kto jest mało elastyczny nie nie czyta!! Skoro życie jest mayą,snem,iluzją a materia nie istnieje (tak mówia juz starozytne ksiegi ,wedy i mistrzowie oswieceni),mówi o tym film Matrix braci Wachowskich,skoro rzeczywistosc i cała materia jest jedynie impulsami elektrycznymi docierającymi do naszego mózgu,jest jedynie postrzeganiem w naszym mózgu poprzez nasze zmysły,ale jej nie ma.Tzn.siedzimy sobie teraz w pokoju przed komputerem,ale tak naprawde to pokój i komputer sa w nas.Wszystko jest w nas.Czyli wszystko nam sie śni i mamy w kazdym aspekcie wpływ na nasz sen,co nas spotka(swiadomie badz nieswiadomie).Wiec sobie myslę ze moze jestesmy wgrani w program komputerowy,w końcu cały wszechswiat składa sie z matematyki,fizyki i cyfr-jak w programie komputerowym.Na dodatek smierc takze jest iluzją,i przebudzenie tez,bo niby mamy wolna wole ale tak naprawde nie mamy jej.Zupełnie jak Neo który dowiaduje sie ze jest tez wytworem matrixu,po to by zrestartowac matrix,by powstał nowy(podobnie 2012 i nasze przebudzenie jest matrixem zeby zresetowac stary cyfrowy swiat).Całe forum Icka-wszyscy myslą sobie ze wiedzą ,sa przebudzenie,ale to tez iluzja,zupełnie jak matrix w matrixie,na dodatek iluzja ta nigdy sie nie kończy,zawsze bedziemy w tym uczestniczyc.A co wy na to ze jestesmy częscia jakiegos programu i mamy złudną "prawde" ze jestesmy przebudzeni,jak Neo(byc moze jestemy podłączeni jak w Matrixie do maszyn i one sobie nas hodują dla enegii?),a tak naprawde to tylko taka gra?Tylko do czego ona prowadzi i kto ją stworzył?Prosze was kochani o wypowiedzi,dodam ze z moją głową wszystko okey,ja poszukuję prawdy,nawet jesli jest gorzka,bo prawda jest ZDROWA! :cooo?:

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 21 paź 2010, 18:45 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2010, 18:49 
fioletowy słowik pisze:
Uwaga!!!Kto jest mało elastyczny nie nie czyta!! Skoro życie jest mayą,snem,iluzją a materia nie istnieje (tak mówia juz starozytne ksiegi ,wedy i mistrzowie oswieceni),mówi o tym film Matrix braci Wachowskich,skoro rzeczywistosc i cała materia jest jedynie impulsami elektrycznymi docierającymi do naszego mózgu,


sam sobie przeczysz, jak nic nie ma to ma mozgu wiec jak moga tam impulsy docierac



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2010, 18:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
nie ma nic "na zewnątrz",nasza swiadomosc istnieje,no mam taką nadzieję :D

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2010, 19:06 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Z Twoją głową jest wszystko ok. :) Każdy kto zajmuję się już trochę ''naszą tematyką'' dochodzi do podobnych wniosków co Ty napisałeś.
Ja również uważam ,że nie ma czegoś takiego jak wolna wola, gdyż jesteśmy zdeterminowani po przez różne rodzaje połączeń - czynników : biologicznych, psychologicznych , społecznych i wreszcie duchowych i nigdy nie możemy być do końca pewni , który czynnik właśnie wpłynął na nasz taki czy inny wybór lub decyzje czy wręcz cała ta struktura jednocześnie i powtórzę raz jeszcze słowo zdeterminowani można też użyć zamiennie uwarunkowani czy też po matrix-owemu zaprogramowani.

Nie wiem co to za gra... kiedyś C.G.Jung napisał coś w stylu ,że Bóg bawi się sam ze sobą w chowanego, sam siebie cały czas szuka...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2010, 21:19 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
fioletowy słowik pisze:
...
...
a tak naprawde to tylko taka gra?Tylko do czego ona prowadzi i kto ją stworzył?Prosze was kochani o wypowiedzi,dodam ze z moją głową wszystko okey,ja poszukuję prawdy,nawet jesli jest gorzka,bo prawda jest ZDROWA! :cooo?:

Podążając twoim tokiem rozumowania ty stworzyłeś i dalej tworzysz "grę", ale to z kolei rodzi następne pytanie, kto ciebie stworzył i kolejne jeszcze ciekawsze :ninja:

Według mnie mamy co prawda ograniczoną wolę, ale jednak wolną bo możemy wybierać dostępne nam zabawki, ale znów rodzi się pytanie kto je wybiera.

Prawda o "matrixie" obawiam się, że ona nie istnieje tak samo jak "matrix" , co innego prawda o tobie.

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2010, 21:35 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Trochę ze Steinera:
phpBB [video]

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2010, 14:15 
Słowiku, nie mów, że niczego nie ma (jak pewien kandydat) bo chociażby Ty jesteś i ktoś Tobie odpisuje. Niepotrzebnie za bardzo "wnikasz", owszem materia jest iluzoryczna a rzeczywistość jeszcze bardziej (stany duchowe, emocje) ale są inaczej mózg nie miałby czego interpretować gdyby nic nie napływało lub nie uczestniczył by w tym "polu".

Natomiast pytanie o wolną wolę jest jak najbardziej zasadne, pozwolę sobie przemilczeć odpowiedź. Albo inaczej, odpiszę plastycznie mając na myśli pasącą się na łące krowę uwiązaną łańcuchem do kijka - otóż jest ona krową co determinuje jej żywot i nawet ma wolną wolę polegającą na tym, że może chodzić dookoła kijka, czy jeśli zerwie się z łańcucha to wyjdzie z matrixa czy nadal będzie krową która może pójdzie na drugą łąkę albo pole gospodarza za potrzebą.

Jeszcze inaczej zło jest wynikiem braku dobra i tu bym upatrywał esencji wolnej woli. Masz wybór i co czynisz możesz Ty w jakimś stopniu zdeterminować ale ponieważ wyroki boskie realizowane są rękami innych ludzi czyli karma / nau(cz)ka to sama rozumiesz. :ninja:

To tak jakby być i nie być jednocześnie jak w splątaniu kwantowym cząstek.

Tak czy inaczej jest to wielka zagadka i na poziomie mrowiska (braku indywidualności, działanie według kolektywnego / zdeterminowanego programu) takie rozmyślania to prawie jak wirus w matrixie. :język:

Uzyskać obiektywną opinię o / w świecie który z definicji jest a jakby go nie było jak się wgłębić trudne to zadanie i zapewne trzeba wyjść z siebie / otworzyć w końcu drzwi i wyjść. :D

Jeśli wszystko co materialne jest iluzoryczne to co jest tak naprawdę ważne?

Dostałem kiedyś całkiem logiczną i oczywistą odpowiedź na powyższe pytanie: czyny i jakie a najważniejsze INTENCJE jakie nami kierują i tu też bym dopatrywał się odrobiny jako takiej wolnej woli.
(masz kasę co zrobisz, masz nóż co zrobisz etc.)

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 22 paź 2010, 15:29 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
fioletowy słowik pisze:
Uwaga!!!Kto jest mało elastyczny nie nie czyta!! Skoro życie jest mayą,snem,iluzją a materia nie istnieje (tak mówia juz starozytne ksiegi ,wedy i mistrzowie oswieceni),mówi o tym film Matrix braci Wachowskich,skoro rzeczywistosc i cała materia jest jedynie impulsami elektrycznymi docierającymi do naszego mózgu,jest jedynie postrzeganiem w naszym mózgu poprzez nasze zmysły,ale jej nie ma.Tzn.siedzimy sobie teraz w pokoju przed komputerem,ale tak naprawde to pokój i komputer sa w nas.Wszystko jest w nas.Czyli wszystko nam sie śni i mamy w kazdym aspekcie wpływ na nasz sen,co nas spotka(swiadomie badz nieswiadomie).Wiec sobie myslę ze moze jestesmy wgrani w program komputerowy,w końcu cały wszechswiat składa sie z matematyki,fizyki i cyfr-jak w programie komputerowym.Na dodatek smierc takze jest iluzją,i przebudzenie tez,bo niby mamy wolna wole ale tak naprawde nie mamy jej.Zupełnie jak Neo który dowiaduje sie ze jest tez wytworem matrixu,po to by zrestartowac matrix,by powstał nowy(podobnie 2012 i nasze przebudzenie jest matrixem zeby zresetowac stary cyfrowy swiat).Całe forum Icka-wszyscy myslą sobie ze wiedzą ,sa przebudzenie,ale to tez iluzja,zupełnie jak matrix w matrixie,na dodatek iluzja ta nigdy sie nie kończy,zawsze bedziemy w tym uczestniczyc.A co wy na to ze jestesmy częscia jakiegos programu i mamy złudną "prawde" ze jestesmy przebudzeni,jak Neo(byc moze jestemy podłączeni jak w Matrixie do maszyn i one sobie nas hodują dla enegii?),a tak naprawde to tylko taka gra?Tylko do czego ona prowadzi i kto ją stworzył?Prosze was kochani o wypowiedzi,dodam ze z moją głową wszystko okey,ja poszukuję prawdy,nawet jesli jest gorzka,bo prawda jest ZDROWA! :cooo?:


Chyba za dużo tu rozkminki. Owszem, rzeczywistość jest iluzją, niczym innym jak odbiciem naszej mentalności. Nie musisz wierzyć w nic co pochodzi z zewnątrz, nie musisz wierzyć w słowa, ideologię, ludzi, ani nawet w boga, którego wciskają ci od urodzenia jako jeden z czynników programujących, ale co najlepsze jest w twojej możności nie wiary w rzeczywistość... nikt nie może mieć o to do ciebie pretensji, ale fakt jest faktem, nie zdołasz zaprzeczyć własnemu istnieniu, nie zdołasz powiedzieć "Mnie niema", a następnie w to uwierzyć, to by było co najmniej szalone. Świadomość, czyli prawdziwe JA oraz jej wolna wola są najprawdziwszymi... CZYMŚ, czemu nie można zaprzeczyć. Jeżeli uważasz, że wolna wola nie istnieje, to jaki sens miało by istnienie ciebie samego. Po za tym te odniesienie do Neo, który dowiaduje się, że jest wytworem matrixa jest błędne... my nie jesteśmy wytworem życia, lecz życie jest wytworem nas samych, to nie rzeczywistość buduje nas, lecz my budujemy rzeczywistość, poza tym... każdy wie, że Matrix Reaktywacja, do którego się odnosisz jest sprzeczny z pierwszą częścią, albo inaczej... jest szajsem, jeżeli chodzi o tematykę filozoficzną. Nikt nas odgórnie nie zaprogramował, to samo życie jest tym co nas programuje od urodzenia... religie, ideologie, zasady i inne bzdety, które mają na celu nasze uwarunkowanie i ubezwłasnowolnienie... "Postępuj tak, a nie inaczej bo inaczej jest złe. Dostosuj się, bo zostaniesz odrzucony"... głupota, głupota i jeszcze raz bzdura. Prawdziwa wolność jest robieniem tego co się chce, a nie tego co się musi i po to mamy wolną wolę, aby móc wybierać pomiędzy robieniem tego co się chcę (miłością), a tego co się musi (strachem). Życie to tylko przejażdżka, jak powiedział Bill Hicks, gra, o której wspomniałeś Ty. Kto stworzył tą grę? Odpowiedz jest prosta... Ty sam, tylko Twój problem polega na tym, że zapomniałeś, że to Ty ją stworzyłeś i teraz szukasz jej stwórcy, szukasz siebie w świecie zewnętrznym, ale prawdziwego siebie nie znajdziesz TAM i KIEDYŚ, lecz TU I TERAZ... wewnątrz siebie. Bóg bawi się w chowanego sam ze sobą, szuka sam siebie w świecie zewnętrznym, nie zdając sobie sprawy z tego, że jest TU i TERAZ. <<<prawda. Sam zinterpretuj te słowa, a następnie nie przeraź się ich interpretacją. Prawda jest gorzka, ale zdrowa.

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2010, 15:48 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lis 2009, 1:04
Posty: 259
„Dzisiaj młody człowiek na kwasie zdał sobie sprawę z tego, że cała materia to tylko energia skondensowana do powolnych wibracji. Że wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza sama siebie poprzez różne podmioty. Nie ma czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen. A my jesteśmy jedynie wyobrażeniem nas samych... A teraz Tom i prognoza pogody” :hi hi:

_________________
W krainie umysłu to,co uważa się za prawdę,jest nią lub staje się prawdą w granicach wyznaczonych przez doświadczenie.
Granice te są z kolei następnymi przekonaniami, które należy przekroczyć.
W krainie umysłu nie ma granic.

- John C.Lilly

Brama Oświecenia



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2010, 17:18 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 13 paź 2010, 15:18
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
Dlaczego człowiek musi ubierać w komizm swój światopogląd, aby inni byli w stanie go wysłuchać, mimo iż ten światopogląd wydaje się bardziej logiczny niż wszystko, czego inni są uczeni? Fakt, faktem, lepsza własna filozofia, niż czyjaś religia. Zresztą pomyślmy sami, rodzisz się jako wolna istota, wolna od wszelkich kodów kulturowych, a tu nagle staje przed Tobą typ w czarnym płaszczu, z czarną książką i krzyżem w ręku mówiąc "oto słowo Twojego Boga, a oto jego symbol, wierz w niego, albo będziesz przez niego... potępiony"... "sorry ziom, ale czeka na mnie prawda, 3m się". "Przepraszam, ale źle się czuję, tak brudny i ubezwłasnowolniony przez cudze ideologię, proszę mi pomóc"... "proszę o to recepta na lsd, jedna dawka na tydzień, zalecam zażywać w niedzielę, kiedy pana bliscy idą do kościoła. Wygodnie usiąść i pomedytować około godzinki, niech zagłębi się pan w siebie, to powinno wyczyścić pana ze wszelkich przekonań"... "zaraz, czy to znaczy, że przestane wierzyć w Boga?"... "nie, to znaczy, że dopiero pan zacznie".

_________________
"Wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo. Niema czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniem nas samych". Bill Hicks



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2010, 22:21 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 paź 2010, 3:12
Posty: 22
Lokalizacja: PL
Płeć: mężczyzna
ja w swoim dziwnym pierwszym strzale przebudzenia miałem cos takiego że wstałem rano popatrzyłem na ścianę i krzyknąłem nawet nie wiem dlaczego ale głowa mnie rozbolała i krzyknąłem WYPUŚCIE MNIE Z TEGO ŚWIATA! wiłem się lekko na boki i znudzony zasnąłem znowu miałem wrażenie że jestem ponad tym wszystkim a ten świat to jakaś klatka kiedy znowu wstałem już byłem normalny to było naprawdę dziwne i do dziś zastanawiam się nad tym co ja wtedy czułem i dlaczego.. pamiętam że kiedy głowa mnie rozbolała to obraz mi się zamazał przed oczami..:/

_________________
The Matrix - Wyglądasz jak ktoś kto akceptuje to co widzi bo ma nadzieje że to sen. Jak na ironie to nie odbiega od prawdy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2011, 14:35 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 26 sty 2011, 14:23
Posty: 11
Wolna wola jest tylko iluzją.
Oto co tak naprawdę zdecydowało
i wciąż decyduje o was, waszym życiu i tym, kim jesteście.

http://radioamator.elektroda.eu/przypadek.html

_________________
http://radioamator.elektroda.eu/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2011, 14:39 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
wolna wola ? Gdy robisz to co Ci glowa mowi - jestes niewolnikiem. Gdy to co serce jestes soba.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2011, 17:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 18:59
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
...w każdej chwili swojego życia – snu jak kto woli, można odebrać sobie życie, obudzić się. To jest wolna wola.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2011, 17:19 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Dyskusyjna hipoteza no ale wszystko co miałem na ten temat do napisania już gdzieś napisałem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 mar 2011, 17:35 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2009, 17:00
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: brak
Można też tą sytuację przedstawić tak(tak to widzę Mruga ):
Załóżmy że to co nazywam rzeczywistością jest danym przybliżeniem fraktala.
Obrazek
Teraz będąc sobie tak w tym fraktalu zacząłem się zastanawiać co jest wyżej, dlaczego ten fraktal jest jaki jest?
I tak szukałem w nieskończoność(bo fraktal cały czas powiększał się i powiększał :D ), coraz wyżej szybując i szukając odpowiedzi, zadałem pytanie czy muszę szukać odpowiedzi? Czy muszę ogarnąć cały fraktal żeby zrozumieć "to wszystko"? nadziei, że im więcej zdobędę wiedzy, tym większy fraktal zobaczę - tym lepiej odpowiem sobie na moje pytania. Tak szybowałem, lecz gdy zadałem pytanie czy muszę szukać odpowiedzi?, czy muszę ogarnąć cały fraktal żeby zrozumieć to wszystko? Zakwestionowałem to i zobaczyłem to co zawsze tu jest. :D
Można by powiedzieć że odpowiedź została znaleziona, ponieważ przestała być szukana( zakwestionowana myśl że bez szukania nie można odpowiedzieć sobie na pytanie).

Na dokładkę:
The Cube Jima Hensona z 1969 roku

Joł :przytul:

_________________
Wszystko jest umysłem. 1123581321345589144233377610987159725844181676510946 7835914642627265754019509340195093468158093468158481... mełsymu tsej oktsyzsW



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2013, 9:06 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Sprawa wolnej woli jest 0 - 1, tj. albo ją mamy i z niej korzystamy, albo też jej nie mamy i jesteśmy zdeterminowani. Pytanie jest też, czy wolna wola dotyczy naszych umysłów w 3D, czy też zaistniała ona poprzez decyzję Wyższego Ja o tym aby urodzić się - zamianifestować fizycznie w 3D na Ziemi.
A teraz co nas determinuje - na co nie mamy wpływu:
1. Data i miejsce urodzenia (kultura, tradycja, historia, religia, nawyki,jezyk, okoliczności itd.)
2. Rodzice, rodzeństwo (przodkowie,genotyp, fizjonomia, itd)
3. Imię i nazwisko (tożsamość rodowa)
4. Narodowość (wartości, historia, tradycja,tożsamośc,itd)
5. Płeć (funkcja społeczna - ojcowstwo,macierzyństwo)
Z powyższego wynika, że jest szereg różnych,powiązanych ze sobą uwarunkowań tworzących ramy naszej przygody tu i teraz. A więc jesteśmy zdeterminowani, rodzimy się w planie o określonych ramach, których nie jesteśmy w stanie zmienić. Istnieje pogląd,że nasze życie jest znane nam, zanim tu przychodzimy z własnego wyboru (np. Wanda Prątnicka). Na przestrzeni dziejów ezoterycy/astrologowie próbowali ustalić ten los, a to z gwiazd, a to z liczb, a to z linii dłoni i na inne sposoby. Informacja ta bowiem istnieje, lecz mamy problem z jej pozyskaniem lub interpretacją.
Jest taki dla wielu nieznaczący, aczkolwiek ciekawy cytat z Jezusa z Nazaretu, kiedy mówi on do Poncjusza Piłata: ,,Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci jej z góry nie dano". Historiografia katolicka, w celu politycznym nadała tej wypowiedzi wymiar, że władza pochodzi od Boga - z góry w sensie - od Stwórcy. Jednak wypowiedż tę, jak i wiele innych (np. umarli śpią), czytać trzeba inaczej. Otóż z góry oznacza - za wczasu. Czyli rola Poncjusza Piłata na Ziemi, została rozpisana zanim ów tu się urodził - z góry - czyli przed jego przyjściem (coś jak należność uiszczana z góry - przed lub z dołu - po).
Reasumując, jesteśmy niejako na scenie, gdzie jest scenariusz, który za wczasu sami wybraliśmy - naszą rolę. Pytanie po co? Najprawdopodobniej po to aby...doświadczać, czyli uczyć się. Niektórzy ludzie, pojęli istotę tej szkoły i smieją się, gdyż jak wiemy czas szkolny to ten,najbardziej radosny, mile wspominany. Zresztą wybieramy sobie lekcję na zasadzie wiedzy o własnych brakach no i w celu naprawy tego, co zrobilismy na scenie żle - w poprzednich rolach (np. popsulismy role innym). Jest jednak w tym jeden problem - aby dobrze zagrać w teatrze życia, trzeba za wczasu znać rolę, scenariusz.No tak,ale zupełnie inaczej doświadcza się nieświadomie,niż znając przyszłość. To byłaby dla nas tragedia, bylibysmy znudzeni i rozczarowani tak jak oglądaniem filmu, który wielokrotnie widzieliśmy. Dlatego zakryto to przed nami, bowiem liczą się też emocje -ten kto jest reżyserem (to nasze Wyższe Ja) wie jakie i dlaczego chcemy, potrzebujemy ich doświadczyć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2013, 13:28 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2012, 18:14
Posty: 92
Płeć: mężczyzna
Szaweł pisze:
A teraz co nas determinuje - na co nie mamy wpływu:

3. Imię i nazwisko (tożsamość rodowa)




Ja jakiś czas temu zmieniłem nazwisko bo było ośmieszające. Teraz mam nowe i jestem zadowolony, także nie wszystko co wymieniłeś nas ogranicza.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2013, 13:39 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Urodziłeś się jednak z określonych rodziców i określonym nazwiskiem, które Twoim zdaniem było ośmieszające co determinowało stosunek do samego siebie i za pewne innych do Ciebnie. Problem tkwi w tym,że ma znaczenie jak siebnie my nazywamy - stąd - jak się nazywasz, czyli jak siebie nazywasz - kim dla siebie jesteś. Większośc ludzi nie zmienia nazwisk , gdyż nie widzi takiej potrzeby. Ty uznałeś,ze jest ono determinujące skutek - wiec je zmieniłeś. Zmiana naziwska to zmiana jednego z elementów determinujących, choć bez zmiany rodziców, o ile mieli to nazwisko, którego nie chciałeś i je zmieniłeś. Zmiany sa jedana często w zasadzie żadne - np. z Humer na Umer - fonetycznie tak samo.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2013, 19:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Szaweł pisze:
Reasumując, jesteśmy niejako na scenie, gdzie jest scenariusz, który za wczasu sami wybraliśmy - naszą rolę. Pytanie po co? Najprawdopodobniej po to aby...doświadczać, czyli uczyć się. Niektórzy ludzie, pojęli istotę tej szkoły i smieją się, gdyż jak wiemy czas szkolny to ten,najbardziej radosny, mile wspominany. Zresztą wybieramy sobie lekcję na zasadzie wiedzy o własnych brakach no i w celu naprawy tego, co zrobilismy na scenie żle - w poprzednich rolach (np. popsulismy role innym). Jest jednak w tym jeden problem - aby dobrze zagrać w teatrze życia, trzeba za wczasu znać rolę, scenariusz.No tak,ale zupełnie inaczej doświadcza się nieświadomie,niż znając przyszłość. To byłaby dla nas tragedia, bylibysmy znudzeni i rozczarowani tak jak oglądaniem filmu, który wielokrotnie widzieliśmy. Dlatego zakryto to przed nami, bowiem liczą się też emocje -ten kto jest reżyserem (to nasze Wyższe Ja) wie jakie i dlaczego chcemy, potrzebujemy ich doświadczyć.


Śmiało stwierdzę, że nie ma żadnego scenariusza nie da się spojrzeć ani przewidzieć przyszłości, można ją jedynie zaplanować i konsekwentnie ten plan realizować. Wtedy z perspektywy czasu będzie to wyglądało jak gra na scenie według scenariusza. Jednak przeszłość również nie istnieje i nie można jej zmienić więc analogicznie jest tylko tu i teraz. Dlatego wolna wola jest tym co determinuje nasze życie. Możesz mieć na nazwisko Kutasiński, urodzić się w konserwatywnej rodzinie na Kaszubach w ciężkim PRLu i skończyć jako, nie wiem choćby transseksualna gwiazda muzyki pop w stanach zjednoczonych. Ale możesz też skończyć jako menel spod budki z piwem. Wszystko zależy od wyborów od tego czy korzystasz ze swojej wolnej woli czy jak większość ludzi jesteś leniwy i poruszasz się w wyznaczonych ramach, płyniesz z prądem zamiast wyjść na brzeg.

Naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie żeby dziś napisać sobie nowy scenariusz nie oglądając się na nic. Wystarczy odrobina siły, żeby zsiąść z karuzeli i robić to co chcemy a nie to czego się od nas oczekuje. Człowiek ma nieskończony potencjał i taka jest prawda.

Jakąś formą wolnej woli jest to, że szukamy prawdy. Możesz bezrozumnie łykać medialną pigułę albo szukać informacji na własną rękę i robisz to z własnej nieprzymuszonej woli bo nikt nas do tego nie zmusza. :cooo?:

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2013, 7:18 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
wolna-wola-to-iluzja-to-wszystko-jest-juz-ustawione-t5052-30.html

Dyskusja w tym temacie ma szerszy aspekt niż tego wątku.Polecam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2013, 1:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 12:19
Posty: 70
Płeć: mężczyzna
witam
przeglądając zahaczyłem temat wolnej woli
trochę mi to wygląda na masło maślane,
musimy sobie zadać pytanie co to jest wola?
to nasze przekonania, wierzenia nasza filozofia
więc kto i po co dodał tu słowo wolna?
pewnie "system" ze względu na zapotrzebowanie bo kto chciałby by jego wola w gruncie rzeczy nie była tak do końca jego?
musimy zadać sobie kolejne pytanie:
kto i co kształtuje nasze przekonania, wierzenia?
pewnie rodzice, opiekunowie, szkoła, koledzy, kościół, doświadczenia życiowe...
od małego nasiąkamy opiniami innych o życiu, które to później bierzemy za swoje
od małego byłem wychowany w wierze katolickiej, od zerówki byłem ministrantem do około 15tego roku życia, jako nastolatek zaczęło mnie interesować coś innego;) jednak już jako kilkuletnie dziecko zacząłem zadawać niewygodne pytania, m.in. skąd się wziął bóg :bezradny: nikt nie potrafił mi na to pytanie odpowiedzieć twierdząc, że to tajemnica boska (chyba nie z kapusty?)
pismo święte mam opanowane, nawet świadkowie jehowi po pierwszej rozmowie nie chcieli się ze mną umawiać na następne :) później były zjawiska paranormalne, ufo itp
w końcu dotarłem do książki bodajże "bogowie nowego tysiąclecia" i trochę mój światopogląd się odmienił
potem dotarłem do tego forum, nasunęły mi się kolejne pytania
w kwestii filozofii wola to wybór, wolna wola to wolny wybór, ale czy trzeba woli przypisywać przydomek wolny?
wg. mnie ktoś celowo zastosował ten zabieg, tak jak w Polsce jakiś czas temu wolne wybory
poniekąd nadali temu rangę "wolne", ale czy tak do końca wolne czy kształtowane przez środki masowego przekazu? :cooo?: kto po latach nie czuje się oszukany :!:
czy to był wolny wybór :bezradny: wybór to wybór :!:
jedno pytanie mnie tylko nurtuje:
dlaczego zawsze nas szantażują:
jeśli nie wybierzesz tego to będzie źle, ale to twój wolny wybór paradoks :!:

_________________
Ludzie ludziom zgotowali ten los - Zofia Nałkowska
Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie - Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2013, 10:11 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Wolna wola została odebrana ludziom gdyż sami podjęli taką decyzję schodząc z cywilizacji STO do STS.

Q: (L) What happened to free will?

A: Brotherhood aka Lizards aka antichrist has interfered with free will for 309000 years. They are getting desperate as we near the change.
http://cassiopaea.org/forum/index.php?topic=25981.0



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2013, 12:11 
:P Istnieje jak i nie, zarówno jak przeznaczenie, przeplatają się a karma jest pochodną.

To tak jakby patrzeć na zieleniejące się liście drzewa liściastego w miesiącu lipcu i stwierdzić, że one są częścią jego całkowitej natury- brak wglądu w okres poza wegetacją (okres zimniejszy) pozwala zasugerować, że liście istnieją na drzewie cały czas- jednak gdy nadejdzie zima pojawia się dylemat bo ich nie ma.
Obraz-porównanie jest nie do końca adekwatny, jednak zaznacza, że punkt obserwacji, interpretacji jest głównym źródłem z którego wypływa "za" lub "przeciw" istnieniu wolnej woli.
Czas ogólnie określa nasączenie wolności decyzji jakie podejmujemy, nieskazitelnie czystą wolę mamy w tu i teraz, jednak jest to ograniczenie uniemożliwiające weryfikację interpretacji naszego działania w "tu i teraz", jedynie czas umożliwia weryfikację tego czy tak na prawdę nasza decyzja wypłynęła z nas- upływ czasu.
Skoro czas nie istnieje ( a tak uważam, a nawet gdy [niestety] musimy się nim posługiwać to warto umniejszyć jego rolę w naszych obserwacjach) to co świadczy o tym czy decyzja była wolna lub nie?
Kontynuacja stanów następujących po tzw. wolnym wyborze, ich uważna obserwacja.
Dla przykładu:

Jesteśmy bardzo spragnieni owocu truskawki, idziemy do sklepu z 20 zł w kieszeni, okazuje się, że kilo truskawek kosztuje 10 zł a tyle zamierzaliśmy kupić (bo np. chcieliśmy podzielić się z rodziną smacznym owocem), jednak przypominamy sobie, że umawiliśmy się na dwa bro i kiełbase z grilla ze znajomymi- jako, że wypłata przyjdzie do nas za dwa dni, nie dysponujemy większym budżetem. Więc nie stać nas na kilo truskawek i spotkanie ze znajomymi- są różne wyjścia- pożyczenie pieniędzy (jednak schemat rozbija się o rzeczy materialne więc pomińmy pieniądz aby przenieść to na inne elementy naszego życia) Możemy kupić mniej owocu truskawki, albo kupić kilo gruszek za 5 zł, aby pogodzić zależności jakimi jesteśmy podani chwili.

Czy kupno gruszek było obrazem wolnej woli? Tak, przecież w tu i teraz zadecydowaliśmy kupić owoc, jednak 10 minut wcześniej zamierzaliśmy kupić truskawki, więc powinniśmy zdecydować się na ten owoc jako wyraz działania naszej wolnej woli...
Dlatego pisałem, że uważna obserwacja oraz świadomy wgląd w stany jakim jesteśmy poddawani pozwala utrzymać wolność, a ona jest zabijana przez zależności....

Przypuścić mogę, że człowiekiem bardziej wolnym jest rolnik aniżeli pracownik korporacji, pustelnik aniżeli ojciec rodziny...

Oczywiście przyklady są bardzo proste i można z nimi polemizować ale zwracają uwagę na istotną rzecz, mianowicie na to, że wybór który utożsamiamy z działaniem nie zawsze jest oznaką wolności. Owszem decydujemy się, wybieramy, jednak nie zawsze świadomie i zgodnie z naszą głębią, duszą która ceni czystość. Zależności jak i interpetacja rzeczywistości są moim zdaniem bardzo istotne <tak>



Na górę
   
 
 
Post: 09 lip 2013, 0:06 
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Czas ogólnie określa nasączenie wolności decyzji jakie podejmujemy, nieskazitelnie czystą wolę mamy w tu i teraz, jednak jest to ograniczenie uniemożliwiające weryfikację interpretacji naszego działania w "tu i teraz", jedynie czas umożliwia weryfikację tego czy tak na prawdę nasza decyzja wypłynęła z nas- upływ czasu.
.

No właśnie działając tu i teraz nie jesteśmy w stanie okreslić znaczenia tego co robimy.
Czy nasze działanie jest to dobre czy złe, czy będzie służyć czy okaże się bezużyteczne.

Dlatego nie ma co się zastanawiać jak postepujemy ale musimy działać z własnego poziomu - z serca.
Oczywiście w połączeniu z opcją "liczy się tu i teraz" Wtedy można być wolnym.


Dlatego działanie "tu i teraz" jest (lub powinno być) niezwykle proste i to jest
jak mniemam właśnie emanacja wolnej woli, któa cchoć ograniczona to jednak jest.

Przypuśćmy, że
masz jakiś pomysł - błysk umysłu. Jeśli jesteś włączony na program "tu i teraz" to zrobisz to
natychmiast: zagadasz z jakąś dziewczyną na ulicy, kupisz se marchewkę w warzywniaku czy
wyłaczysz telewizor kiedy pojawią się reklamy zamiast tkwić przy tym jak zahipnotyzowany baran.

A jeśli jesteś włączony na program "później" to nie zrobisz tego bo zaraz pojawi ci się w głowie masę ograniczeń w stylu: będziesz się zastanawiać czy laska cię nie wyśmieje, będziesz się zastanawiać czy cię stać na marchewkę albo może coś tańszego i w rzeczywistości nie kupisz nic,
bedziesz tkwić przy reklamach ponieważ przy włączonym programie "później"... czekasz na dalszy ciąg programu.

Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 09 lip 2013, 13:16 
Niktu pisze:
Przypuśćmy, że
masz jakiś pomysł - błysk umysłu. Jeśli jesteś włączony na program "tu i teraz" to zrobisz to
natychmiast: zagadasz z jakąś dziewczyną na ulicy, kupisz se marchewkę w warzywniaku czy
wyłaczysz telewizor kiedy pojawią się reklamy zamiast tkwić przy tym jak zahipnotyzowany baran.

A jeśli jesteś włączony na program "później" to nie zrobisz tego bo zaraz pojawi ci się w głowie masę ograniczeń w stylu: będziesz się zastanawiać czy laska cię nie wyśmieje, będziesz się zastanawiać czy cię stać na marchewkę albo może coś tańszego i w rzeczywistości nie kupisz nic,
bedziesz tkwić przy reklamach ponieważ przy włączonym programie "później"... czekasz na dalszy ciąg programu.


Ograniczenia związane są z tzw. testowaniem rzeczywistości. symulacją w myślach i na planie realnym. One dają pewność właściwego wyboru, w zgodzie z wolną wolą. czyli zadziałanie w tu i teraz po uprzednim zaznajomieniu się z istniejącymi lub możliwymi konsekwencjami czynu.

Np. zagadanie z dziewczyną na ulicy...Dla mnie powód musi być czytelny jak i sens, jeżeli powód jest prozaiczny, ma np. ładne ciało, jest ładna stwarza ograniczenia- bo mi nie zależy na ładnym ciele. Intelekt oraz jasność umysłu są ważniejsze, świadomość...Więc pierwsze ograniczenie unieruchamia nas przy nawiązywaniu kontaktów między ludzkich ale tylko ma to się w przypadku poznawania kogoś po tym jak wygląda, na ulicy czy gdzieś tam. Jednak otwiera inne możliwości- skoro ważniejsza jest świadomość to warto zabrać się za myśli potencjalnej partnerki, np. na forum, tam gdzie możemy poznać jej dusze oraz wnętrze. Ewentualne niedociągnięcia cielesne można wyprostować poprzez działanie na planie fizycznym - sport to zdrowie i sugestiami w związku z nim albo na mentalnym- życie z rozsądną kobietą jest synonimem udanego związku itp.

Działanie człowieka jest podyktowane potrzebami i pragnieniami, moim zdaniem warto je zrozumieć zamiast jedynie realizować/odtwarzać. Jeżeli je się pozna, można pewne aspekty naszej natury uporządkować w hierarchii, a więc zbudują one pewną wartość, wartość danej jednostki.

Kupienie marchewki, jest prostą zależnością...jednak im rzecz cenniejsza tym ryzyko niefarta jest większe. Również, jeżeli marchewka ma przebarwienia, może świadczyć to o jej gorszej jakości, np w surówce, bo jako dodatek do zupy walory są te same jak u "zdrowej". Taki przykłąd Więc znów wyłaniają się potrzeby...Do czego nam jest coś potrzebne...

Przykład z życia:

Jakiś czas temu dostałem kartkę od koleżanki, bardzo ładna, napisane było na niej _dla przyjaciela z miłości. Wcześniej sugerowała abym ją odwiedził, wspominała, że dawno nie była z facetem i jej brakuje tego. Jednak podchodziła do mnie bardzo poważnie. Zauważyłem pewien konflikt. Otóż, potrzeba- prosta potrzeba zaspokojenia kłóci się z poważnym traktowaniem, racjonalnym myśleniem oraz budowaniem odpowiedzialnego związku z ... miłości.

Postanowiłem, że przyjadę na dłużej i spędzę z nią noc, po czasie poinformowałem, że przyjadę jedynie na kilka godzin a noc spędzona razem nie wchodzi w grę. Reakcja była przewidywana, wkurzyła się niesamowicie, myślałem, że pokłócimy się na dobre. Zauważyłem, że zależy jej w znacznym stopniu na seksie, co się kłóci z wizją związku między ludźmi- bo w moim przekonaniu nie powinien być on oparty na seksie tylko na bardziej niematerialnych aspektach naszej natury- jednak w skrajności nie można popadać.

Teraz mam odpowiedź tego co mnie zastanawiało, czyli to czego ta panna oczekuje.

Gdybym nie testował rzeczywistości, spotkałbym się w tu i teraz. mogłoby się nam towarzystwo ponownie spodobać a ja żyłbym w nieświadomości jakimi podubkami względem życia i mężczyzn ta kobieta się kieruje.

Inny przykład-

Zamierzam kupić auto- nic prostszego, tu i teraz- jest sianko i kupujesz ale...kupując auto używane nigdy nie ma się pewności- jest jedynie prawdopodobieństwo tego ile danym autem pojeździmy.
Więc znów testowanie rzeczywistości się kłania, uważna obserwacja . Wczoraj dzwoniłem do pewnego pana, zapytałem o parę spraw które miałem we wcześniej zaplanowanej i sporządzonej liście. Auto zadbane, żywy kolor, lakier w nienagannym stanie, bez ognisk rdzy itp...Jednak główne usterki i to najpoważniejsze związane są przeważnie z silnikiem, więc zapytałem o jego kondycje oraz kiedy był wymieniany rozrząd w komplecie , tj. rolki, napinacze, pasek itp...
Właściciel pojazdu powiedział, że nie wie. Auto ma silnik wymieniony, poprzedni właściciel zrobił to ponieważ wcześniejszy silnik cechował się spadkiem ciśnienia. A sprzedawca ma auto od 3 miesięcy.
Jedynym mankamentem jest nieszczelna uszczelka pod klawiaturą (pierwszy raz takie pojęcie słyszałem), sprzedający zobowiązał się do wymiany przed oględzinami. Informował również, że wcześniej kontaktowało się z nim kilka osób i żadna nie przyjechała na spotkanie. Podczas przepytywania, w części poświęconej silnikowi oraz ogumieniu (które okazało się niekompletne) 2 opony zimowe i dwie letnie sprzedawca podświadomie oderwał się od tematu i zaczął mówić, że wszedł w chmarę komarów. :D

Brak danych na temat, faktycznego przebiegu silnika oraz czasu lub stanu licznika kiedy był wymieniany rozrząd, czas posiadania auta po wymianie silnika - 3 miesiące. oraz zdiagnozowanie i zaoferowanie uporania się z mankamentem ( co świadczyć może o tym, że osoba jest mechanikiem) oraz niekompletne ogumienie (które zostałoby zmienione w razie ciągłego użytkowania na pełne letnie albo pełne zimowe) świadczyć może o tym, że samochód jest tzw. sztuką do opchania.

Gdybym przyjechał, jazda próbna dostarczyłaby niesamowitych wrażeń działając w tu i teraz kupiłbym je, jednak zaznajomienie się z historią samochodu, oraz wgląd w nią i stan związany z silnikiem, oraz ocenienie prawdopodobieństwa wystąpienia ryzyka stworzyło ograniczenie- auta nie kupie.

Mam dogadane inne, właściciel w konfrontacji z moimi pytaniami :king: wykazał się pewnością. Mam nadzieję, że notes, kolejne pytania w nim oraz uważna obserwacja samochodu jak i przebadanie właściwości podczas jazdy próbnej zaspokoją moje w cale nie wygórowane wymagania.

Przypomina się obrazek gdzie cała rodzina mechaników wyrusza w niedzielę, po mszy św. kupić auto młodemu co zarobił trochę za granicą. Życie nauczyło mnie odpowiedzialności, sam jadę auto kupić a na mechanice znam się nie wiele. Głowa na karku musi to nadrobić :oops: :wacko: :D



Na górę
   
 
 
Post: 21 sie 2013, 20:34 
Zamknięci w pudełku zwanym wymiarami nigdy nie dowiemy się co jest poza nimi! Myślę że to jest taki etap w życiu duchowym w którym poznaje się życie na poziomie cielesnym, aby później mieć pojęcie co i jak. Potem dla tych którzy lekcje odrobili jest... next level.


Podchodzę do tematu trochę inaczej, nie jest istotne gdzie czy co, ważne że otrzymaliśmy w ogóle taką możliwość.



Na górę
   
 
 
Post: 21 sie 2013, 20:53 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2012, 3:22
Posty: 52
Centaur210 pisze:
fioletowy słowik pisze:
Tzn.siedzimy sobie teraz w pokoju przed komputerem,ale tak naprawde to pokój i komputer sa w nas.Wszystko jest w nas.Czyli wszystko nam sie śni i mamy w kazdym aspekcie wpływ na nasz sen,co nas spotka(swiadomie badz nieswiadomie).Wiec sobie myslę ze moze jestesmy wgrani w program komputerowy,w końcu cały wszechswiat składa sie z matematyki,fizyki i cyfr-jak w programie komputerowym.cooo?:


Po pierwsze matrix nie istnieje żyjesz naprawdę i koniec kropka.
Po drugie jakbyśmy byli "wgrani w program komputerowy" to Ci co nas stworzyli nie pozwolili by nam dotrzeć do tak wysoko rozwinietej techniki i technologii. Nie pozwolili by nam na stworzenie komputerów bo bali by się o to abyśmy się nie uniezaleznili od nich...


A co to znaczy zyc naprawde? mozna zyc na niby? czy jakies konkretne masz dowody na swa teze o niesistniejacym matrixie? Sorry, ale dla mnie to co napisales to stek bzdur.
"Another slave", wolnosc to stan umyslu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 paź 2013, 22:00 
W dzisiejszych czasach można bez pozostawiania śladów umieszczać pod skórą mikrochipy, nanotechnologia zaś pozwala na bezpośredni brak ingerencji... lub niewinny zastrzyk ze "szczepionką".



Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2013, 22:44 
Jak sobie wyobrażacie "Matrix"? Przez kogo jest zrobiony?
Dlaczego TEN kto "zrobił" "Matrix" pozwala nam się zastanawiać nad jego "Tworem " w jakim teoretycznie żyjemy jakim jest domniemany "Matrix"
Globalną propaganda ok, Odgorna władza rządząca światem ok, ale dlaczego akuratnie snujecie teorię o "Matrixie"?

Nie chce nikogo do siebie zrazić moim pierwszym postem i mam nadzieję że zostanę na Tym forum jak najdłużej ;)

(takie jeszcze jedno pytanie czyli że co jak to teraz pisze to tego tak naprawdę nie pisze czy jak?) ;)
Pozdrawiam ;)



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group