Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 sie 2019, 20:04

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 22 paź 2013, 11:33 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 08 lip 2013, 18:01
Posty: 34
Płeć: kobieta
Tu, na Ziemi, podczas kolejnej naszej inkarnacji, wolna wola nie istnieje.
Rodzimy się, aby odegrać określoną rolę w scenariuszu, który powstał bez naszeego udziału.
Będąc po Tamtej Stronie zostajemy zmanipulowani - tzn. grozi nam się np. piekłem - i godzimy się na kolejne bolesne ziemskie wcielenie (samsara).
W rzeczywistości "grzech" nie istnieje - no bo przecież jedynie gramy przypisane nam role, najcześciej tragiczne.
Ale "onym" smakują negatywne, wydzielane przez nas emocje - są od nich uzależnieni.
Dlatego ziemska hodowla musi trwać - choć pożądana jest selekcja, aby nad stadem panować.

Jest jedno rozwiązanie - po zgonie w żadnym razie nie zgadzac się na ziemskie wcielenie - z amnezją w pakiecie. Wtedy wrócimy do Domu, jako cząstki Absolutu, którymi jesteśmy - choć teraz skrępowani w badziewnych ziemskich cialach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 22 paź 2013, 11:33 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 paź 2013, 18:06 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
emma57 pisze:
cząstki Absolutu, którymi jesteśmy.


Odrzuć "cząstki" i po bólu wtedy wszystkie dni są dobre i nie ma badziewia zwanego ja.I jest.Na chwilę ale jak spojrzeć z inne strony jest wieczne i niezmienne więc co chcesz zmieniać jak wszystko się zmienia niezmiennie :)

Masło maślane.

Kiedyś kiedy byłem na terapii antyalkoholowej słyszałem opowieść o trzech żabkach.
Każda wpadła do bańki z mlekiem.
Jedna od razu się poddała.Utonęła i po sprawie.
Druga skoczyła na ślepo,trafiła łbem w poprzeczkę i utonęła.
A trzecia nie wiedziała co robić ale chciała przeżyć więc płynęła cały czas w koło.
I zrobiła śmietanę czy masło.I wyskoczyła . BUM.

Co tu się zastanawiać co jest po śmierci.Trza robić co się czuje że właściwe tu i teraz.

Po co ? A tu nie ma "dania" odpowiedzi.Swoje trzeba doświadczyć a dróg jest wiele.

Ktoś już powiedział.JAM JEST DROGĄ i bynajmniej nie zapraszał do chodzenia po wodzie lub sobie;)

Nawet jak to iluzja trzeba dążyć do sprawdzenia tego co jest.

Bo może nie jest iluzją i co wtedy ?

A jest ...

Powodzenia i bez czarnych myśli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2013, 18:27 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 497
Płeć: mężczyzna
Istoty sprawy dotknęła powyżej w swojej wypowiedzi - Emma 57. Otóż przymiot wolnej woli, nie dotyczy ludzi w 3D, lecz tego kim naprawde jesteśmy - dusz (Wyższego Ja). To ono jest tu podmiotem i ono dokonuje wyboru drogi - scenariusza życia. Wolna wola oznacza, że nasze prawdziwe ja może powiedzieć NIE - dość inkarnacji. Może też podjąc inną decyzję - np. że chce po raz kolejny tu zebrać doświadczenia i wybiera jakie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2013, 19:25 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Łojezu jak mawiał Budda.

Żegnam.

Proszę o skasowanie moje konta jakiegokolwiek admina.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2013, 19:32 
Jej... no Punkt Mu... i tak znowu inkarnujesz... tutaj.

Wiec po co?

Jeden z sensowniejszych uczestnikow...


Kto to widzial tak ciagle konta kasowac? :mrgreen: :ninja: :king:



Na górę
   
 
 
Post: 22 paź 2013, 19:56 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Szaweł pisze:
Istoty sprawy dotknęła powyżej w swojej wypowiedzi - Emma 57. Otóż przymiot wolnej woli, nie dotyczy ludzi w 3D, lecz tego kim naprawde jesteśmy - dusz (Wyższego Ja). To ono jest tu podmiotem i ono dokonuje wyboru drogi - scenariusza życia. Wolna wola oznacza, że nasze prawdziwe ja może powiedzieć NIE - dość inkarnacji. Może też podjąc inną decyzję - np. że chce po raz kolejny tu zebrać doświadczenia i wybiera jakie.


:tak: Jest jeszcze kwestia energii i/lub balastu.
Niektóre z "emanacji" Wyższego JA, czasem/często w tzw 3D (lub innym "xD") mają mało energii ("paliwa"), czy też spory "balast" co stwarza problem z powrotem do tego Czym Jesteśmy.
"Okradani" z energii, lub z zaburzanym jej przepływem, z balastem nie przerobionych emocji i sztucznych, zaimplementowanych "problemów" (i programów) pozostajemy w hodowli.
Na szczęście inteligencja, możliwość całościowego oglądu sytuacji, a nie tylko skrawka rzeczywistości
pozwala Wyższej Jaźni/Istocie, czy jak To tam zwał, na takie manewry swoimi "sondami" w "poziomach poniżej",
że prędzej, czy później (z tutejszej perspektywy) wszystko znajdzie się tam, gdzie ma być, wyloguje się :)
Istotnym jest nie mieszać i nie przeszkadzać naszemu Centrum.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2013, 8:37 
Cytuj:
Problemem nie jest przepływ energii, bo ona jest wieczna i płynie z naszego wnętrza, więc nie ma mowy o balaście, niedoborze, czy nieprawidłowym przepływie. Składową niewolnictwa stanowią "urabiacze", czyli wpojony sposób wyobrażenia ziemskiego świata.



Problemem jest również przepływ energii. Polecam zapoznać się z jedną z najstarszych nauk która traktuje o zablokowanej energii w ciele człowieka - akupunkturą.



Na górę
   
 
 
Post: 23 paź 2013, 12:19 
Cóż za fatalistyczne podejście. A słyszał o mądrości " w zdrowym ciele zdrowy duch" ?

Idąc Twoim tokiem rozumowania to najlepiej od razu się zabić :D.

Życie to jest przygoda i ja chce się cieszyć swoim ciałem, jedzeniem, autem, filmem, książką, akupunkturą, internetem.

Chcę się czasem przywiązać do czegoś, bo to jest fajne.

Po za tym na czym polega życie w matrixie ?! przecież Wy zastępujecie jedną ideologię drugą i mówicie że wychodzicie w ten sposób z matrixa.

Cytuj:
Jeśli będzie gloryfikował swoje ciało i zbyt utożsamiał się z nim - nie uwolni się.


Przecież to jest takie samo straszenie jak w religii - " nie będziesz dobry (według naszych standardów) to nie pójdziesz do nieba tylko do piekła " - czyli straszonko i wzbudzanie poczucia winy.

Jaja jak berety, ludzie trafiają na forum i myślą że po przeczytaniu paru tekstów i zobaczenia paru filmów "jak to niby jest na tym świecie" myślą że wychodzą z matrixa a tak naprawdę zmieniają tylko poglądy i swój system wartości. A w dodatku nierzadko twierdzą że są już obudzeni i oświeceni :lol: .




Panie i Panowie, wszedłem w internety i siem oświeciłem..... kiedyś to na jakąś górę trzeba było wejść przynajmniej albo w głuszy posiedzieć a tera.. no ale co zrobić, globalizacja to globalizacja :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 23 paź 2013, 13:27 
Szaweł pisze:
[b]Istoty sprawy dotknęła powyżej w swojej wypowiedzi - Emma 57. Otóż przymiot wolnej woli, nie dotyczy ludzi w 3D[/b], lecz tego kim naprawde jesteśmy - dusz (Wyższego Ja). To ono jest tu podmiotem i ono dokonuje wyboru drogi - scenariusza życia. Wolna wola oznacza, że nasze prawdziwe ja może powiedzieć NIE - dość inkarnacji. Może też podjąc inną decyzję - np. że chce po raz kolejny tu zebrać doświadczenia i wybiera jakie.


Zgadzam się z tym. Pisałem już wcześniej, że istnienie oraz wolna wola przychodzą po zrozumieniu swojego przeznaczenia, drogi którą się podąża. W innym przypadku mamy możliwość wolnego wyboru a nie wolnej woli.
Mam parę dni urlopu, w tamtym tygodniu pracowałem jeszcze na nockach a więc ciężko jest ze spaniem w nocy więc jak obudziłem się wieczorem postanowiłem odwiedzić dawno niewidziane miejsca. Na jednej ze stacji benzynowych zalałem bak i chciałem zapłacić- pracownica poinformowała mnie, że jest godzina 12 i musi zamknąć kasę na 5 minut, prosiła abym poczekał. Wybrałem parę towarów i pomyślałem, że nie będę stał jak baran tylko podszedłem do stanowiska z gazetami i było tam czasopismo "egzorcysta". Chciałem zobaczyć co tam za brednie piszą. No i w pewnym momencie osłupiałem, na tyle, że postanowiłem kupić gazetę za 10 zł dla jednego cytatu z bibli. :mrgreen:

" Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny chcę cię wyrzucić z mych ust. Ty mówisz "Jestem bogaty", i "wzbogaciłem się" i "niczego mi nie potrzeba", a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny, i ślepy, i nagi " (Ap 3, 15-17)

Czy to nie są słowa Jezusa który mówił o..."nie istnieniu"? Bo skoro coś jest gorące albo zimne to letnie jest pomieszanie tym dwóch a więc nie istnieje ani w zimnym ani gorącym. Więc śnimy letnim snem, bo ta rzeczywistość jest snem a życie agonią, dopiero śmierć, obudzenie się da nam "istnienie" bo odrodzimy się albo w gorącym albo w zimnym. Moim zdaniem jest to również krótkie nawiązanie do zbawienia jako procesu finaluzującego przemianę, zmianę, obudzenie się, zmartwychwstanie. W następnym roku będę musiał wrócić do "Symbole przemiany. Analiza preludium schizofrenii oraz życia symbolicznego Junga. To drugie skończyłem czytać gdy wspomniał on w pierwszych stronach o "ukierunkowaniu myśli". Byłem w szoku i dałem sobie spokój. Coraz mocniej jestem przekonany i uważam, że stan związany z "chorobą" schizofrenii jest moim zdaniem "otwarciem nieświadomości", prawdą natury nieszczęścia człowiekia, chwilowym przebudzeniem ze snu. Manifestuje się poprzez symbole a rozdarcie lub fachowo rozszczepienie umysłu związane jest z powyższym...Z widzeniem naszej międzywymiarowej istoty która poprzez cząstkowe przebudzenie zaczyna istnieć. Wymiar kosmiczny i ziemski związany z naszą naturą wydają się bardzo czytelne. Rozumiem również, że wiedza która zalewa świadomość jest groźna dana w krótkim czasie- powoduje szaleństwo, dlatego iść trzeba naturalnie, bo procesy w naturze przebiegają powoli, dlatego istnieją...gdyby trwały krótko i mnogo doszłoby do zapomnienia czym jest zima i lato, gdyby było pomiedzy nimi jeszcze innych sto stanów- Stanowiłoby to obraz ludzkiej psychiki. Zaczynam rozumieć swoje sny z dzieciństwa i okresu dorastania związane z ucieczką "przed śmiercią". Śmierć duchowa a nie fizyczna, nie jest końcem a początkiem, daje a nie zabiera...Odnosząc się do motywów snów ludzi które przedstawiają się poprzez ucieczkę przed dzikimi zwierzętami, złymi postaciami itp widzę je jako głęboką chęć pokonania naszej natury, naszego ziemskiego przejawu, niejako głęboką wiarę w osiągnięcie zbawienia.

Wolna wola nie istnieje gdy śpimy a jest gdy się obudzimy, wolny wybór jest związany ze snem, bo gdy śpimy tak na prawdę dokonujemy wyboru a nie wybieramy, tak jak po przebudzeniu gdy już wolną wolę posiadamy.


WaterFlow pisze:
Problemem jest również przepływ energii. Polecam zapoznać się z jedną z najstarszych nauk która traktuje o zablokowanej energii w ciele człowieka - akupunkturą.


Zgodnie z Freudowską "zasadą przyjemności" nagromadzona w ciele enrgia powoduje cierpienie, które musi zostać zredukowane czymś przyjemnym, dokładnie zrealizowaniem popedu który jest być może tożsamy z energią ( w sumie popęd ma ładunek energetyczny) aby energia uszła. Więc brak energii związany jest z naszym życiem, przyjemnosciami i przywiązaniami do tychże przyjemności. Seks, używki, dobre jedzenie, bo to wszystko dotyczy naszego ciała...Zwracam uwagę. Ascetyzm ma ze sobą głębokie przesłanie, cierpienie ciała...w relacji z Freudowską teorią ZS rodzi pole do "wzrostu energii". Co jeszcze, odnosząc to do powodów schizofrenii które oficjalnie związane są z nad aktywnością układu dopaminergicznego związanego z uwarunkowaniem genetycznym a już mniej oficjalnie z traumą prowadzi do tego, że osoby które popadły w "chorobę" cierpiały a stan w którym znalazły się był jedynie "ułatwiony" poprzez czynnik biologiczny...Reasumując- wzrost energii prowadzi do swoistego wywarzenia bram nieświadomości co bez przygotowania prowadzi do "ześwirowania". Moim zdaniem przygotować można się samemu jak i u "pomocnika". Moim zdaniem takim pomocnikiem w kulturach pierwotnych był szaman, który przeprowadzał inicjację a więc prowadzić od agoni poprzez śmierć do życia. Mam podobno kapitalną książkę z zakresu szamanizmu. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć to co intuicja mówi.

Mógłbym się rozpisać o nawiedzeniach i opętaniach które moim zdaniem związane są z otwarciem nieświadomości...czyli rozdarciem. Wstępnie czytając o o. Pio doszedłem do takiego wniosku. Również widzenie przez niego szatana pod postacią czarnego psa może być związane z halucynacją która nastąpiła poprzez "otwarcie nieświadomości", gdzie w symbolice snów u Junga dzikie zwierzęta pojawiające się u pacjentów związane były z potrzebami seksualnymi (tak mniej więcej). Mam już biografie ojca Pio więc będę budował wnioski.



Na górę
   
 
 
Post: 24 paź 2013, 10:59 
"W zdrowym ciele zdrowy duch" - to wymysł nic nie znaczących autorytetów którzy według kolegi mijają się z prawdą - ze sztucznego założenia że autorytety są niepotrzebne a ich wymysły to tzw "mądrości".

Noo wiesz co, moim zdaniem takie myślenie schematem że z góry wszystko jest pseudo mądrością to to jest dopiero przywiązanie do schematu myślowego - autorytet - bzdura.


Po za tym jesteś w błędzie, Ci ludzie, te jak ich nazywasz autorytety nic nie wymyśliły. Oni po prostu są/byli bardzo spostrzegawczymi ludźmi, nie musieli nic odkrywać, wszystko jest i było na swoim miejscu, oni to po prostu zauważyli i głupotą jest negować ich spostrzegawczość w myśl "kurczowego trzymania się cudzych myśli".

Zdradzę Tobie pewien sekret. To że myślisz o danej sprawie/sytuacji jak ktoś inny, nie znaczy że myślisz jego myślami. To oznaka że macie takie samo zdanie na dany temat i po prostu zgadzacie się ze sobą.




Cytuj:
Sęk w tym, aby zdać sobie sprawę z tego, że uzależnianie swojego ja od tego czym jesteś w ciele jest według mnie błędem.


Chcesz żebym zdał sobie sprawę że uzależnienie od swojego ja jest według Ciebie błędem ?

Oj nie dobry Ty ! :D, a jest takie powiedzenie, - Nie rób komuś co Tobie nie miłe, więc dlaczego nakłaniasz mnie do swojego punktu widzenia, chcesz nagle stać się dla mnie autorytetem ? Mam myśleć według Ciebie ? :twisted:



Apropo czasu, skoro ludzie się nim posługują to jak widać jest potrzebny i istnieje. Można teoretyzować czy istnieje czy nie, ale to tylko filozoficzne pogadanki. Skoro ludzie go wymyślili to istnieje, to tak jak z kołem. Imię i nazwisko też nie istnieje, bo dziecko nie rodzi się z tabliczką oznakowaną, ale jednak nikt nie zaprzecza że jest takie coś jak imię człowieka. Tak samo z dniami tygodnia, niby dzień jak co dzień ale każdy ma inną nazwę i numerek i to jest dobre, bo można się umówić na konkretny czas większą ilością osób.

Po za tym ja wierzę w jedną z zasad naszej cywilizacji. Prawda leży tam gdzie leży a nie tam gdzie ktoś myśli że leży. Są też tacy którzy twierdzą że prawda nie istnieje i nie ma prawdy, nawet nauczają o tym :D.



Na górę
   
 
 
Post: 24 paź 2013, 11:29 
Autorytet nie jest zly... tak dlugo, jak dlugo podaje narzedzie, ale nie wykonuje za mnie pracy, nie podaje jedynie slusznej recepty, jedynie pokazuje... w jaki sposob mozna osiagnac to i tamto.

Reszta... nalezy do mnie.

Autorytet, ktory mowi "musisz zrobic to czy tamto...", ktory oczekuje, ze podarzy sie za jego wskazowkami... jako jedynymi slusznymi...
odpada.


Wolna wola...

w zasadzie jest... na wszystko potrzebna jest zgoda.

Przy czym trzeba dodac, ze brak jakiejkolwiek reakcji i jawnego powiedzenia NIE, takze jest CICHA zgoda, takim przyzwoleniem, chociaz nieswiadomym.

Dlaczego np. rzady robia wszystko oficjalnie? Dlaczego zanim cos nabroja... ujawniaja swoje plany?

Bo... potrzebuja przyzwolenia.

I dostaja je. Jak? Brak reakcji ludu to wlasnie ta zgoda.

Zgoda potrzebna jest zawsze. W przypadku rzadu, w przypadku roznych bytow, energii... kogokolwiek czy czegokolwiek. Tym samym swiadczy to o tym, ze wolna wola istnieje... tylko wielu o tym zapomina i zapomina / a moze nie chce / a moze boi sie... skorzystac z niej.

Brak reakcji to zgoda.

Na wszystko potrzebne jest przyzwolenie.



Na górę
   
 
 
Post: 24 paź 2013, 20:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
o jak miło trafić na swój topik po 3 latach :) i stwierdzić, że wszystko ewoluuje, nawet poglądy, może tym bardziej poglądy :D
wchodzę na forum DI i patrzę- o fajny temat, i zaraz patrzę-to ja go założyłam :hejka:
TERAZ JEST TAK:Wolnej woli nie ma we wszechświecie, wolna wola jest tworem umysłu.
Człowiek to zawsze chce mieć odpowiedz na wszystko i sam sobie gmatwa. A potem robi się z tego to-"Im dalej w las , tym więcej drzew".
Wg mnie istnieje świadomość i to jest pewne. Swiadomość jest jednością i doświadcza siebie poprzez różne formy istnienia. Świadomość eksploruje samą siebie poprzez istnienie różnych form, dosłownie bawi się sama ze sobą. Jest ciągle w ruchu, ciągle się zmienia( wychodzi na to że człowiek nigdy nie jest taki sam przez swoje życie, bo zmienia się świadomość, tylko ludziom się wydaje że ktoś tam jest całe życie taki sam). No i załóżmy rośnie sobie roślinka i myśli" Jutro wydam pączek, a w piątek załóżmy będzie z tego kwiat, no najpóżniej w sobotę". Ta roślinka miałaby wolną wolę. Ale nic z tego. Rzeczy dzieją się same w naturze, zwierzęta działają instynktownie. Nikt im nic nie nakazuje. Pies kocha swego pana nawet wtedy gdy ten go bije i znęca się nad nim, a gdyby miał wolną wolę to pomyślałby"Spadaj!Już cię nie kocham ,poszukam sobie lepszego właściciela, który mnie szanuje". A my przecież jesteśmy częścią natury. Wg mnie(oczywiscie nie twierdze ze to prawda), czegoś takiego nie ma jak wolna wola. To ludzie sobie wymyślili, to jest twór ego, a ono kocha dokonywać wyborów.Ego szczególnie zakochało się w słowie"chcę", albo "podoba mi sie", albo "wybieram". Zycie dzieje się samo , istnieje, czuje, przeżywa samo siebie . Ono się dzieje i nie jest potrzebne żadne myślenie o nim. W tym nie ma oceny, jest akceptacja, która rodzi spokój.To ego krzyczy"ja chcę wolnej woli!!!"A my jesteśmy świadomością, choć ktoś powiedział-"nawet i jej nie ma, skoro nic nie ma"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2013, 10:11 
No dokladnie Antydualizm. Nawet pies w pewnym momencie sie wkurzy. Lojalnosc nie oznacza jeszcze, ze pozwala sie ze soba wszystko robic. To samo moznaby powiedziec o malych dzieciach a tez buntuja sie przed tym, co wg nich im nie sluzy. Sprobuj malemu dziecku dac krople do nosa czy co innego. Bedzie ryk, bedzie bronienie sie i takie tam.
Co dziecko to lagodniej badz efektywniej, ale jednak.


Poza tym tu cos jest mylone. Ego, swiadomosc, wolna wola, wrzucane do jednego worka.

Wolna wola to nic innego jak MOZLIWOSC, ze mozna zrobic cos tak czy siak. To opcje, co najmniej dwie... kazdej sprawy. 2 strony jednego medalu. 2 drogi na rozstaju drog. A kazda decyzja takim rozstajem drog jest. A wszystko, co w zyciu robimy to podejmowanie decyzji. Zrobic to czy to, tak czy siak? Ciagle decyzje i kilka opcji. I to jest wolna wola. Mozliwosc wyboru.
Co z tego, ze jedna z decyzji moze niesc takie a nie inne skutki? My wybieramy... :)

Swiadomosc sprawia, ze wybieramy to, co na dana chwile najlepsze.

Ego sprawia, ze kierujemy sie zachciewajka.


Ale wolna wola sprawia wlasnie, ze mamy mozliwosc w ogole kierowania sie czymkolwiek i wybierania.

Gdyby nie wolna wola... moglibysmy nasza swiadomosc i ego i cokolwiek wsadzic gdzies... bo i tak nie mialoby to zadnego znaczenia.

A jednak... jak pisalam wyzej... Universum rzadzi sie swoimi zasadami. Jedna z nich to zasada przyzwolenia i zgody. Wszedzie jest ona wymagana. Bez zgody, przyzwolenia... nie ma nic.
Czyli jak... mozna oczekiwac przyzwolenia, zgody od istoty, osoby, bytu, ktora wolnej woli nie posiada?

Cos nie pasi...



Na górę
   
 
 
Post: 25 paź 2013, 11:23 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
SacralNirvana pisze:
Wolna wola to nic innego jak MOZLIWOSC, ze mozna zrobic cos tak czy siak. To opcje, co najmniej dwie... kazdej sprawy...


To co nazywasz wolną wolą to jedynie wypadkowa poprzednich doświadczeń każdego z nas. Załóżmy że na tę samą jakąś sytuację w życiu, jest łącznie 50 różnych reakcji u wszystkich ludzi. U Ciebie (poprzez Twoje poglądy, doświadczenia, przemyślenia) bierzesz pod uwagę reakcję od nr 31 do numeru 35. Wybór między jednym z pięciu nazywasz wolną wolą a to po prostu wybór z możliwości, ograniczonych możliwości jakie możesz podjąć (a i tak podejmiesz tą, która na tę chwilę ma największe prawdopodobieństwo zaistnienia). Równie dobrze moglibyśmy wrzucić odpowiednią ilość danych do komputera, podać określone warunki, zależności z przeszłości i oczekiwania co do przyszłości; wynik końcowy byłby taki sam. W naszym życiu jest więcej statystyki niż nam się wydaje.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2013, 11:35 
Hej... ale doswiadczenia czy cokolwiek innego moga wplywac na ostateczna decyzje, jaka podejmiemy.

Wolna wola jedynie daje nam mozliwosc wyboru...

Wolna wola to nie sa decyzje, jakie podejmujemy. Podejmujemy je wg siebie... swoich doswiadczen, jak piszesz, przemyslen, mozliwosci.

Od rana takich decyzji jest mnostwo. Wstac z wyrka czy nie wstac? Mozna wstac a mozna nie wstac. Jak wstane... to moge zrobic to czy tamto. Wszystko ma swoje konsekwencje. Wolna wola to mozliwosc wyboru.
Nic nie musimy. Wszystko mozemy.
Oczywiscie kazda z tych decyzji niesie za soba jakies konsekwencje i swiadomie wybieramy te lepsze dla nas.
Np. moge pojsc do pracy a moge nie pojsc. Oczywiscie wybieram, ze ide... (zazwyczaj), zeby nie wyleciec na zbity(a) twarz...


Wolna wola to nie decyzje, jakie podejmujemy... a mozliwosc W OGOLE ich podejmowania.
Moc mozna w zasadzie wszystko. Nie wszystko jest dla nas korzystne.
I wtedy wybieramy.
Kierujac sie swiadomoscia. A i wlasnym napuszonym ego czesto tez. :mrgreen:


PS. Oczywiscie patrze wg siebie... a jako osoba dosc nietuzinkowa... zawsze swoimi decyzjami potrafie wywalic otoczenie z laczkow... :mrgreen:

PS. 2 - Uciekam z tematu, bo zaczynam rozwadniac juz. Mozliwe przeciez, ze sie myle... a wolna wola to jakis wkret osobisty... ktorym sie karmie. :ninja:



Na górę
   
 
 
Post: 29 paź 2013, 22:23 
Antydualizm pisze:
A mam takie do Was pytanie. Dlaczego na siłę "Wolną Wolę" wkładacie do szuflady z "wyborem" i rozpatrujecie tylko pod tym kątem? Np. dla mnie Wolna Wola (tak jak wspomniałem poprzednim razem) to "energetyczna suwerenność istnienia", czyli wieczne istnienie z niepodważalnym aspektem autonomiczności. Czy Wolna Wola musi od razu kojarzyć się z wyborem?

Jeśli chodzi o Ego, to niektórzy bardzo je krytykują, ale to pewnie za sprawą tego, że taka panuje moda. Jestem zdania, że im większe ego, tym łatwiej i sprawniej poruszamy się po tym spectrum. Jeśli świadomie i przytomnie używać narzędzia jakim jest ego, to byłoby nawet wskazane, bo im ono większe tym większa pewność siebie.


Czytając Ciebie odnoszę wrażenie, że mamy podobne przemyślenia, nawet ucieszyłem się początkowo. Ale gdybym się nie zgadzał i stałbym się zły, okazałbym taką samą słabość jak z "zadowoleniem". Teraz podchodzę tak jak powinno być- moim zdaniem.

Wolna wola- wybór- "suwerenność istnienia". Czy "suwerenne istnienie" nie jest związane z wyborem? To (moim zdaniem) nie jest odgórnie narzucony stan a więc aby go uzyskać musimy wybierać, tak długo aż go osiągniemy. Wszystko jest naszym wyborem, im trwalszy tym pewniej możemy mówić o wolnej woli. Bo wszystko jest splątane w zależnościach, jedna sytuacja wpływa na drugą- to się nazywa rzeczywistość.

Ego, moim zdaniem jest jedyną możliwą formą badania naszej rzeczywistości, gdy zacznie się rozumieć, być może staje się niepotrzebne bo zauważa się jak ono jest ułomne. Posiadam wiedzę, i co z tego? Jeszcze wiele przede mną...



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group