Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 sie 2020, 0:32

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
Post: 07 maja 2011, 12:46 
Cytuj:

Witamina B17 – ciekawa koncepcja E. T. Krebs’a mijająca się z rzeczywistością i faktami naukowymi


Wspominałem już o witaminie B17 i B15 na tej i innych stronach, dzisiaj dorzucę jeszcze garść informacji o komercyjnym preparacie Laetrile i nitrylozydach.

Laetrile, znany potem pod nazwą witaminy B17 – to preparat opracowany przez Ernst’a Krebs’a seniora, a modyfikowany i promowany przez Ernst’a Krebs’a juniora.

Ernst T. Krebs Jr. (1912-1996) pochodził z USA, ukończył University of Illinois (1942 r.), gdzie uzyskał stopień bakałarza sztuk; nie był z wykształcenia ani chemikiem, ani też biochemikiem i nie był synem niemieckiego biochemika Hansa Adolfa Krebsa (1900-1981). Niestety niektórzy autorzy tak zapalają się do opisywania nadzwyczajnych właściwości witaminy B17, że przypisują jej odkrycie Hans’owi Krebs’owi lub czynią Ernst’a Krebs’a synem Hansa. Wprawdzie wcześnie rozpoczął naukę w Hahnemann Medical College w Filadelfii, ale tej akademii nie ukończył (na drugim roku został wydalony). Nie miał prawdziwego stopnia doktora, uznanego przez władze amerykańskie. Wprawdzie przyznano mu “doktora nauk” w American Christian College w 1973 r., za godzinny wykład o preparacie Laetrile, ale niestety szkoła ta nie miała akredytacji ministerstwa edukacji, a stopnie nadawane w tym College nie były uznawane.


Obrazek

Ernst T. Krebs, Junior, 1912-1996, amerykański bakałarz sztuk, pracował nad promocją i właściwościami witaminy B15 i B17


Cytuj:
Hans Adolf Krebs (1900-1981), biochemik niemiecki nie miał nic wspólnego z kwestią związaną z witaminą B15 i B17. Opisał cykl kwasów trójkarboksylowych (cykl Krebsa) i cykl mocznikowy (ornitynowy). W 1953 r otrzymał Nagrodę Nobla.

Ernst Krebs był synem farmaceuty Ernst’a Krebs’a (seniora, 1876-1970). Ernst Krebs Senior zyskał rozgłos po stosowaniu preparatu z pietruszki w leczeniu grypy oraz wprowadzeniu do sprzedaży syropu Leptinol. Syrop Leptinol został zarekwirowany przez FDA, bowiem wnioski rejestracyjne i dokumentacja z nim związana okazały się oszustwem. Leptinol był sprzedawany jako lek na koklusz, gruźlicę, zapalenie płuc i astmę. W latach 40. E. Krebs senior zaczął promować nowy lek leczący raka, o nazwie Mutagen, który był mieszaniną enzymów trzustkowych, głównie chymotrypsyny.

Zarówno ojciec jak i syn opracowali preparat komercyjny o nazwie Laetrile, który Ernst Krebs junior opatentował w Amerykańskim Urzędzie Patentowym, jako preparat do leczenia zaburzeń trawiennych. Wraz z ojcem podawał środek najpierw zwierzętom, potem Ernst T. Krebs zaczął w latach 40 i 50 podawać Laetrile ludziom chorym na raka, co przyniosło mu sławę. Prowadził też badania nad witaminą B15, czyli kwasem pangamowym. E.T. Krebs przyjął teorię szkockiego embriologa John’a Beard’a (1857-1924) “Unitarystyczna Trofoblastyczna Teoria Raka”, wg której rak powstaje z komórek trofoblastu, które nie zostały zniszczone przez enzymy trzustki w odpowiednim czasie. Trofoblast występuje w blastocyście i pępowinie i uczestniczy w odżywianiu rozwijającego sie zarodka. Stąd wzięła sie koncepcja leczenia nowotworów za pomocą preparatów z trzustki, a potem wyodrębnioną trypsyną.


Obrazek

Cytuj:
John Beard (1857-1924), embriolog z Uniwersytetu w Edynburgu, autor Unitarian Trophoblastic Theory Cancer z 1902 r. (źródło obrazka: http://users.navi.net/~rsc/beard066.htm)

Krebs dorobił do tej teorii kolejną, że Laetrile zabija te “błąkające się” komórki trofoblastu, a nawet założył w 1945 r. Fundację Pamięci J. Beard’a, aby wdrożyć i opracować teorię trofoblastycznego pochodzenia raka. W latach 50. głosił hipotezę, że rak jest spowodowany niedoborem witaminy B17. Uważał, że Laetrile jest rozkładany w komórkach rakowych do aktywnego cyjanku, który zabija te komórki. Dzieje się to pod wpływem enzymu beta-glikozydazy, którego ma być więcej w tkance nowotworowej. Niestety współczesne badania biochemiczne nie potwierdziły tej teorii, a nawet dowiodły, że poziom glikozydazy w komórkach rakowych jest śladowy.

Czym różni się Laetrile od amigdaliny?

Laetrile jest półsyntetyczną pochodną amigdaliny. Pod względem chemicznym to mandelonitrile-beta-glucuronide (glukuronid nitrylu kwasu migdałowego), tak przynajmniej wynika z patentu. Jest to związek spokrewniony z nitrylozydami (glikozydami cyjanogennymi) występującymi w roślinach. Laetrile nie jest nowatorską koncepcją leku. Spokrewniona z Laetrile’m amigdalina została odkryta w 1830 r. przez francuskiego chemika Pierre Jean Robiquet (1780-1840). Syntezę amigdaliny przeprowadził R. Kuhn i niezależnie W. Haworth w 1924 r. Jak podaje wybitny toksykolog D. G. Barceloux (2008 r.), analizy Laetrile wykazały, że preparat ten nie spełnia wymogów określonych w dokumentacji patentowej i zawiera najczęściej d-amigdalinę.

Laetrile z założenia nie miał być amigdaliną naturalną, ani też prunazyną, oryginalny preparat różni się od nich budową. Amigdalina naturalna jest beta-gencjobiozydem nitrylu kwasu D(-)-migdałowego = D(-)mendelonitrile-gentiobioside. Prunazyna (prunasin) to D(-)-mandelonitrile-D-glucoside (glukozyd nitrylu kwasu D(-)-migdałowego). Prulaurazyna to DL-mandelonitrile-D-glucoside (glukozyd nitrylu kwasu DL-migdałowego).

Amigdalina jako lek (wraz z dawkami) została opisana przez dra Fr. Oesterlena w “Handbuch der Heilmittellehre” w 1861 r., sporo miejsca poświęcono jej w “Hagers Handbuch der Pharmazeutischen Praxis” w 1938 r.

Wokół witaminy B17 panuje bardzo dużo nieporozumień i niejasności. Krebs miał sporo nieprzyjemności wskutek zalecania tego związku w leczeniu raka. Jednocześnie dzięki rozgłosowi i sprzedaży preparatu Laetrile zarobił sporo pieniędzy. Jako oryginalny preparat Laetrile nie może być produkowany, bowiem jego sprzedaż jako leku jest zabroniona. FDA, National Cancer Institute US oraz szwajcarska Pharmavista odradzają stosowanie witaminy B17 w zakresie leczenia nowotworów. Gdy US Food and Drugs Administration zabroniło sprzedaży Laetrile wówczas produkcję przeniesiono do Meksyku. Zaczęto wówczas promować ten preparat pod nazwą witaminy B17, jako naturalne źródło substancji leczącej i zapobiegającej rakowi.

Na rynku dostępne są liczne mniej lub bardziej udane substytuty Laetrile. Aby nie narazić się inspektorom z różnych instytucji państwowych producenci tego typu środków wykorzystują wyciągi z pestek, tak aby zawsze można było powiedzieć, że jest to swoistego rodzaju suplement. Trudno przecież zabronić zjadania nasion lub sprzedawania przetworzonych nasion powszechnie spożywanych owoców, np. moreli, brzoskwini, albo jabłek. Powstały liczne publikacje szerzące informacje o witaminie B15, głoszące, że sam autor leku stał się ofiarą nagonki ze strony koncernów farmaceutycznych i instytucji rządowych. Stworzono swoistego rodzaju teorię spiskową dziejów wymierzoną przeciwko “biednemu i uczciwemu” E. T. Krebsowi. Szczerze mówiąc sam w latach 80 i 90 w to uwierzyłem, ale gdy dotarłem do informacji o całej tej historii i dokumentacji naukowej o Laetrile zmieniłem swój pogląd na ten temat, a postać E. Krebs’a przestała być dla mnie autorytetem oraz ofiarą. Dla mnie jest to zwyczajny kombinator, który wykorzystywał tragiczną sytuację ludzi chorych na raka. W gruncie rzeczy nie poszukiwał prawdy o swoim wynalazku i nie przyznał się do pomyłki.

Najbardziej niebezpieczne dla zdrowia i życia mogą okazać się syntetyczne glikozydy cyjanogenne z niewiadomego pochodzenia, których synteza nie powiodła się i w rezultacie będą one źródłem niekontrolowanej dawki i formy cyjanowodoru lub cyjanku.

Chybione mogą okazać się także różnego rodzaju kombinacje preparatów, np. Schweizerisches Toxikologisches Informationszentrum opublikowało artykuł z 2005 r. (Ann. Pharmacother. 2005 Sep; 39(9):1566-9) autorstwa Bromley J, Hughes BG, Leong DC, Buckley NA.; Life-Threatening Interaction Between Complementary Medicines: Cyanide Toxicity Following Ingestion of Amygdalin and Vitamin C, w którym przedstawiono antagonistyczną interakcję (amigdalina – laetrile z witaminą C) jaka zaszła na skutek zażywania witaminy C w dużych dawkach (4,8 g/dzień) z równoczesnym przyjmowaniem amigdaliny (w dawce 3 g), u pacjenta z rakiem, lat 68. Doprowadziło to do zaburzeń procesu detoksykacji cyjanków i wystąpienia kwasicy mleczanowej, drgawek i zatrzymania oddychania.

Losy w ustroju.

Jeżeli przyjmiemy, że preparat z witaminą B17 zawiera rzeczywiście nienaruszony glikozyd to wchłanialność tej substancji wynosi 3% spożytej dawki. Jeżeli zażyjemy 100 mg amigdaliny to do krwi przedostanie się jej jedynie 3 mg. Słuszna więc była pierwsza koncepcja Krebs’a, aby Laetrile podawać dożylnie. Niewątpliwie można było wówczas kontrolować zawartość składnika czynnego w ustroju. Ponadto możliwe było dłuższe zachowanie formy chemicznej nitrylozydu (glikozydu) we krwi.

Glikozydy cyjanogenne są związkami niestabilnymi, szczególnie gdy dostaną się pod wpływ kwasów i enzymów. Tkanki roślinne bogate w nitrylozydy, gdy zostaną uszkodzone – szybko uwalniają enzymy rozkładające glikozydy do cyjanowodoru i cukru. Wyodrębnione glikozydy cyjanogenne w rozcieńczonych kwasach, np. solnym, albo poddane działaniu emulsyny (mieszanina enzymów roślinnych, w których dominuje glikozydaza beta), rozpadają się na aldehyd benzoesowy, kwas cyjanowodorowy i cukier. Enzym zawarty w drożdżach rozkłada amigdalinę na 1 cz. glukozy i nitryl kwasu l-migdałowego. W wyniku ogrzewania ze stężonym kwasem solnym amigdalina daje kwas d(-)-migdałowy. W żołądku zachodzi hydroliza typowa dla rozcieńczonego kwasu solnego, zatem już w przewodzie pokarmowym jest uwolniony cyjanowodór. Nijak się ma więc teoria Krebsa, że komórki rakowe rozkładają glikozyd cyjanogenny co cyjanowodoru, który je zabija. Glikozydy cyjanogenne nie dotrą do tkanki rakowej po podaniu doustnym, więc reakcja taka nie ma w ogóle miejsca.

Warto dodać, że emulsyna nie wszystką amigdalinę rozkłada do cyjanowodoru, aldehydu i dwóch cząsteczek cukru. Część amigdaliny zostanie pozbawiona jednej cząsteczki cukru (glukozy), przez co przekształci się w inny glikozyd cyjanogenny – prunazynę. Ta oczywiście w miarę przebiegu reakcji będzie dalej podlegać oczywistemu rozpadowi. Ślimaki posiadają enzym, który hydrolizuje amigdalinę, uwalniając disacharyd gencjobiozę.

Uwolniony cyjanowodór w przewodzie pokarmowym, w przeciwieństwie do glikozydu cyjanogennego, szybko ulega wchłonięciu do krwi i limfy. Wolne jony cyjanowe są metabolizowane do rodanków z udziałem enzymu siarkotransferazy tiosiarczanowej. Rodanki są 200 razy mniej toksyczne od cyjanków. Metabolizm cyjanów odbywa się głównie w wątrobie. Do przemiany potrzebna jest dostateczna ilość aminokwasów siarkowych, metioniny, cysteiny, cystyny. Przy niedoborze tych aminokwasów dochodzi szybko do zatrucia cyjankami. Część grup cyjanowych jest utleniana do CO2 i kwasu mrówkowego. Cyjanki łączą się również z cystyną, dając kwas 2-iminotiazolidyno-4-karboksylowy, który, podobnie jak rodanki może być wydalony z moczem.

Cyjanki muszą być wydalone z ustroju, bowiem hamują układ enzymatyczny oksydazy cytochromowej, uniemożliwiając wykorzystanie tlenu przez komórkę. Cyjanki powodują więc uduszenie organizmu wewnątrzkomórkowo. Oksydaza cytochromowa jest obecna we wszystkich komórkach organizmu, także i tych patologicznych (nowotworowych). Nie można więc powiedzieć, że amigdalina dając cyjany spowoduje uśmiercenie tylko komórek rakowych. Nie jest to lek inteligentny, który trafi tylko do nowotworu i tam zahamuje oddychanie. Zahamuje oksydazę wszędzie.

Teoretycznie istnieje możliwość skumulowania amigdaliny lub Laetrile (jako glikozydów) w tkance rakowej (np. przez wstrzyknięcie ich bezpośrednio do tkanki w odpowiednim roztworze; droga doustna odpada kategorycznie), następnie wprowadzenie tam glikozydazy, która spowoduje rozpad nitrylozydu do cyjanowodoru i cukru. Teoretycznie miejscowo zaszła by wówczas inhibicja oksydazy. Należy jednak pamiętać, że trudno tę reakcję przeprowadzić in vivo, bowiem tkanka nowotworowa jest najczęściej bardzo silnie unaczyniona i cyjany z pewnością by wydostały się dalej.

Uważam więc, że koncepcja leczenia nowotworów za pomocą glikozydów cyjanogennych jest nierealna w żywym organizmie. Zupełnie pozbawiona sensu przy podawaniu doustnym preparatu, który podlega normalnemu trawieniu i detoksykacji, typowemu dla związków cyjanogennych.


http://rozanski.li/?p=1340

Cytuj:
Nikt tu nie utrzymuje, że witamina B17 jest szkodliwa dla zdrowia. Tu chodzi o fakt, że witamina B17, jeśli działa, to nie tak, jak oficjalnie Krebs sobie wymyślił, bo tak nie ma prawa działać – tylko i aż tyle


8-)

Cytuj:
A teraz o moich doświadczeniach z B17 . Znam kilka osób , które nie zostały zakwalifikowane do konwencjonalnego leczenia i podjęły kurację B17. Efekt był zaskakujący. Bo u jednej z osób guzy w płócach (5szt) zniknęły. Nie chcę tu robić ani reklamy ani budzić złudnych nadziei, choć myślę ,że odbieranie jej jest dużo gorsze. Psychika i nastawienie człowieka może zdziałać bardzo dużo , może udowodnić ,ze to co z punktu widzenia nauki , medycyny , nierealne , staje się wbrew nim. Dzieje się to tylko wtedy gdy czlowiek chce podjąć walkę i walczy.


:spoko:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 maja 2011, 12:46 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 maja 2011, 13:34 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
I tu się mylisz kochaniutki.

Mój wuja miał zdiagnozowany rak płuc - sytuacja bez wyjścia - dziś dzięki nasionom moreli - żyje i ma się dobrze.

Nie poddawaj się manipulacjom firm farmaceutycznym. Zrobią wszystko by mieszać - przykład - forsowanie zakazu używania ziół w UE - chcesz mi powiedzieć, że Zioła to też nieskuteczne substancję????

Pozdr 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 maja 2011, 22:31 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2009, 17:00
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: brak
syriuszA-nin pisze:
I tu się mylisz kochaniutki.

Aj tam :)
Ja obstawiam, że Obaj macie rację :tak:
Dla jednego narzędziem będzie TO, a dla drugiego TAMTO.
Obaj za to będą negować narzędzia "przeciwnika" :język:
Będzie :cooo?:

:przytul:

_________________
Wszystko jest umysłem. 1123581321345589144233377610987159725844181676510946 7835914642627265754019509340195093468158093468158481... mełsymu tsej oktsyzsW



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2011, 17:22 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1103
Płeć: mężczyzna
Mój brat brał pestki moreli. Zjadł łącznie około 2 kg i zero reakcji tzn guz dalej rósł i nie szkodziła mu B17.
Poprzednik ma moim zdaniem rację, że nie wszystkim pomaga te same lekarstwo.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2011, 18:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2010, 18:47
Posty: 157
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
Bow1 pisze:
Mój brat brał pestki moreli. Zjadł łącznie około 2 kg i zero reakcji tzn guz dalej rósł i nie szkodziła mu B17.
Poprzednik ma moim zdaniem rację, że nie wszystkim pomaga te same lekarstwo.



A czy twój brat zastosował sie do podstawowych zasad bez których trudno jest komukolwiek z czegokolwiek sie wyleczyc, czy nawet utrzymac organizm we wzglednym zdrowiu?
A mianowicie:
1.Oczyszczenie organizmu,detokstkacja (jelita,watroba,nerki,limfa
2Przywrócenie równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie (eliminacja cukru,nikotyny.kawy,tradycyjnej herbaty)
3 czy oprocz wcinania pestek twoj brat cokolwiek zrobil ze swoim organizmem(radykalna zmiana diety,ograniczenie spozycia produktów zwierzecych,bialej maki,oleji roslinnych przetwarzanych w wysokich temperaturach(margaryny,mle-mixy i inne badziewia ktore rzekomo są "fit" -smazenie na oleju(zabojstwo), a wszystkie te produkt zastapił produktami roslinnymi,warzywami,owocami,olejem budwigowym,sokami swiezo wycisnietymi??

Czy moze to kolejna osoba która spodziewa sie cudów po zjedzeniu garsci pestek??? Troche zaangazowania w to co sie robi jeszcze nikomu nie zaszkodziło......

_________________
"Każdy, kto podporządkowuje się niesprawiedliwemu prawu, ponosi odpowiedzialność za to wszystko, co jest tego konsekwencją. Toteż, jeżeli prawo i sprawiedliwość są w konflikcie, musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa." - Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2011, 15:39 
Parafrazując,
troche zaangażowania w to co się sprawdza co sie czyta, jeszcze nikomu nie zaszkodziło.



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2011, 23:10 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lis 2009, 1:03
Posty: 68
Lokalizacja: Opole
Płeć: kobieta
Witam,
Powtórzę to, co powiedziałam w wątku o leczeniu raka: każda z metod leczenia ciała jest tylko cześciową metodą. Wszystkie metody leczenia raka ( lub lepiej- nowotworów złośliwych) skupiające się na leczeniu fizycznego ciała ,działają tylko częściowo- konwencjonalne, czyli chirurgia, radio- i chemioterapia, wszystkie niekonwencjonalne- metoda Gersona, dr Budwig, vit.B17, cieciorka...to wszystko dotyczy naszego fizycznego ciała. A przecież oprócz fizycznego ciała mamy wokół olbrzymie ciało energetyczne- wiele jego warstw ...to w nich tkwi gdzieś przyczyna tej i wielu innych chorób, a więc jeśli nawet uzyska się częściową remisję , to nie likwidując przyczyny -choroba powróci. Wielu pacjentów właśnie przechodząc bardzo ciężkie, wyniszczające leczenie po prostu sie budzi, znajduje w sobie przyczyny choroby, zmienia wszystko wokół siebie- dotychczasowy sposób odżywiania, myślenia, postępowania...i wtedy następuje uzdrowienie. Na każdego może działać inna metoda w zależności od tego, w co uwierzy i czemu zaufa.I -wracając do tematu, czyli vit.B17- na wielu może i działa, ale pewno nie jako jedyny środek do leczenia, a jego składowa. Choć nasz umysł i wiara może czynić cuda i jeśli ktoś całkowicie uwierzy w jej działanie to kto wie?
Nie sposób jednak w większości przypadków poradzić sobie z tą chorobą wykorzystując tylko jeden środek, jedno lekarstwo działające selektywnie tylko na fizyczne ciało. Do wyzdrowienia potrzebne jest po prostu przebudzenie, akceptacja,pełna determinacja, wzięcie odpowiedzialności za własne czyny, decyzje, a nie przerzucanie ich na lekarzy, otoczenie, rodzinę...
pozdrawiam serdecznie i życzę nam wszystkim tego przebudzenia :))



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lip 2011, 19:00 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 cze 2011, 14:42
Posty: 3
syriuszA-nin pisze:
I tu się mylisz kochaniutki.

Mój wuja miał zdiagnozowany rak płuc - sytuacja bez wyjścia - dziś dzięki nasionom moreli - żyje i ma się dobrze.

Nie poddawaj się manipulacjom firm farmaceutycznym. Zrobią wszystko by mieszać - przykład - forsowanie zakazu używania ziół w UE - chcesz mi powiedzieć, że Zioła to też nieskuteczne substancję????

Pozdr 8-)


Witam.
z racji tego,ze nie dziala (przynajmniej u mnie wysylanie prywatnych wiadomosci) pozwole sobie poprosic o kontakt ze mna na maila szmer_333@tlen.pl ,jesli oczywiscie to nie jest klopot,poniewaz mam kilka pytan odnosnie wuja i b17.Bliska mi osoba ma zdiagnozowany nowotwor pluc,wiec zalezy mi na opinii kogos z doswiadczeniem jako,ze wiedze teoretyczna posiadam,ale to nie to samo co praktyka.
Pozdrawiam i czekam na kontakt mozliwie najszybszy.


Ostatnio zmieniony 03 lip 2011, 21:55 przez szmer, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lip 2011, 17:32 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2010, 12:49
Posty: 883
Płeć: mężczyzna
Witam szmer

Jeśli zdiagnozowano nowotwór płuc - to teraz trzeba pobrać wycinek do głębszej analizy, można oczywiście się poddać chemioterapii ale należy też wspomagać się takimi preparatami jak:
- spirulina - na odtoksycznienie
- pestki moreli - leczniczo ok.20 gniazd do 30 dziennie (b17)
- można też zastosować terapie Gersona - picie świeżych soków z warzyw i owoców (tylko z ekologicznych upraw)
- pod żadnym pozorem nie przerywać tradycyjnego leczenia narzuconego przez onkologa

Możliwe że będzie potrzebna operacja usunięcia jakieś części płata płucnego - tu zaraz po operacji pomaga również NONI - pomoga szybko dojść do równowagi szczególnie po chemioterapii.

Wuja oprócz wycinka płuc, miał usunięty kawałek płuca, przeszedł chemie obecnie leczy się już wyłącznie pestkami.
Można też zastosować metodę obrączkowania skórnego - tyle że przy takim schorzeniu trwać to może b.długo.

Dopytam szczegóły to napisze - bo obecnie wuja na urlopie.
Pozdr życząc dużo zdrowia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lip 2011, 16:20 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 cze 2011, 14:42
Posty: 3
Dzieki syriuszA-nin za odpowiedz.
nie ukrywam,ze jesli chodzi o teorie wiem o wszystkich wymienionych metodach,ale wiadomo,ze jak przychodzi co do czego to jednak trudno wszystko wcielic w zycie szczegolnie ,jesli musisz do tego przekonac kogos kto nie do konca,albo niemal wogole nie wierzy w nie,wiec w takiej sytuacji na zdrowy rozum moze pomoc doswiadczenie innego czlowieka w podobnej sytuacji,ktory juz ma ta droge ''za soba''.
Co do pestek to wiem,ze sa rozne i teraz pytanie jakie najlepiej i gdzie kupic(moim skromnym zdaniem najlepiej w warunkach polskich byloby zjadanie swiezych pestek z jakiegos gospodarstwa,ktore mogloy dostrczac swieze morele,ale jesli Twoj wuj moglby podac namiar na swoje sprawdzone zrodlo byloby wspaniale,poniewaz dobrze by pestki byly bio i mialy certyfikat ''swiezosci'',wiadomo pestka kiedys sie psuje a gorzki smak niewiele tu da w celu sprawdzenia swiezosci,bo gorzki ma byc:)
Mama juz zaczela chemie niestety operacja jest wykluczona poniewaz nowotwor obejmuje oba pluca i jest rozsiany czyli duzo mikro guzkow.W szpitalu jak patrze na jedzenie,ktore im serwuja to nie wiem czy smiac sie czy plakac,wiec w miare mozliwosci przyrzadzam posilki (mimo chemii mama ma apetyt).
No nic moge tak pisac dlugo,ale nie o to chodzi:)Jesli udaloby Ci sie zlapac kontakt z wujem i dopytac chociaz o zrodlo pestek to juz bedzie duzy plus,ale jesli wuj mialby ochote a raczej nie mial nic przeciwko na rozmowe,albo poprzez Ciebie zdanie dokladnej relacji z historii choroby i dalszej samodzielnej profilaktyki moze to pomoze mi choc odrobine w przekonaniu mamy,ze warto sprobowac czegos innego tez oprocz ''tradycyjnych'' tylko w nazwie bo z tradycja nic wspolnego to nie ma...metod.
Pozdrawiam i w miare mozliwosci,zeby tego watku nie zasmiecac prywata jesli to mozliwe to prosze o kontakt przez maila szmer_333@tlen.pl ,a gdyby cos bylo czym warto sie podzielic z innymi to oczywiscie mozemy pisac tu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lip 2011, 20:47 
syriuszA-nin pisze:
- pod żadnym pozorem nie przerywać tradycyjnego leczenia narzuconego przez onkologa


Widze zmiane stanowiska, co mnie bardzo cieszy. 8-)
Jedna sprawa, i naprawde chodzi mi o dobro ludzkie: wszelkiej masci szarlatani chcą zarobic na ludzkiej krzywdzie, sprzedając magiczne tabletki, gotowe programy antyrakowe etc. Nie dajcie sie. Zawsze sprawdzajcie dany specyfik w internecie, jesli chcecie pomoge uzyskac informcje, przetłumacze wnioski z badań klinicznych. Terapia Garsona jest terapią wspomagającą, a nie ZASTĘPCZĄ, jak niektórzy tu sobie myslą (ale są w bledzie, i predzej czy pozniej, poslą kogoś do grobu). Nie jedzcie pestek moreli (szanujcie zęby!) - to bzdura, przeczytajcie artykuł u góry. To wszystko.



Na górę
   
 
 
Post: 16 lis 2011, 22:31 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 29 sie 2010, 22:46
Posty: 343
Gdy robiłem powidła śliwkowe to część zawartości pestek dodałem do powideł a resztę wysuszyłem i teraz zjadam zawartość z 10 -15 sztuk . Jeżeli na przyszły rok będą śliwki to już żadna pestka nie zostanie wyrzucona.
Robię to zapobiegawczo a motywacją był artykuł, z którego przytoczę cytat :

"Witamina B17 jest nieszkodliwa dla zdrowych tkanek z bardzo prostego powodu: każda molekuła B 17 zawiera jedną jednostkę cyjanku, jedna jednostkę benzaldehydu i dwie jednostki glukozy(cukru) ‘zamknięte’ razem. Po to, aby cyjanek mógł stać się niebezpieczny trzeba najpierw ‘otworzyć’ molekulę, aby go uwolnić, trick którego jest w stanie dokonać jedynie pewien enzym, zwany beta-glucosidase, który jest obecny w całym ciele ludzkim w maleńkich ilościach przy czym jego ilość znacznie wzrasta do znacznych ilości ( stukrotnie wyższych) tylko w jednym miejscu: w siedlisku złośliwego narośla rakowego. Tak więc cyjanek bywa jedynie jakby ‘otwierany’ w miejscu, gdzie znajduje się rak, z drastycznymi efektami, które całkowicie niszczą komórki rakowe, ponieważ benzaldehyd ‘otwiera’ się w tym samym czasie. Benzaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną trucizną, która wówczas działa łącznie z cyjankiem, wytwarzając truciznę sto razy silniejszą, niż każdy z nich z osobna. Połączony efekt tych związków na komórki rakowe najlepiej pozostawić wyobraźni. Ale co z niebezpieczeństwem dla reszty komórek ciała? Inny enzym, rhodanese, zawsze obecny w daleko większych ilościach niż ‘otwierający’ enzym beta-glucosidase w zdrowych komórkach, posiada prostą zdolność kompletnego rozdrobnienia i przetworzenia zarówno cyjanku jak i benzaldehydu w produkty korzystne dla zdrowia. Jak można przewidzieć, komórki rakowe nie zawierają w ogóle rodanezu, co pozostawia je kompletnie na łasce tych dwu niebezpiecznych trucizn.

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/1zy7/witamina-b17 ... z1du93xaD4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2011, 0:19 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 10 gru 2011, 23:53
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Witam własnie rozpocząłem wątek o wit b17 w praktyce na forum prawda2 pod tym samym nickiem. Opisuje tam Proces leczenia dwóch mich członków rodziny własnie witaminą b17, jeden doustnie jeden dożylnie. doustny z małą ilością wit c około 1,2 g dziennie przy 3 gramach doustnie, oraz 2 przypadek dożylnie 2 g plus 8g wit c dożylnie. Bez ściemy bez czarowania, o efektach uboczny o zatruciach i doświadczeniu jakiego wszyscy wspólnie nabraliśmy, jedno jest pewne, w pierwszym przypadku nie podjęliśmy leczenia chemią, już po 14 dniach terapii doustnej, i lekkiego podtrucia markery były w normie, przy guzach II i III stopnia w jelicie grubym, po 3 miesiącach ani USG ani rezonans nic nie wykazało, onkolodzy przecierali oczy ze zdumienia gdy otwarcie mówiłem o procesie leczenia, w końcu sami przyznali że coraz więcej pojawia sie pacjentów z takimi historiami a ich placów wykorzystują tylko by potwierdzić pozytywne wyniki. Drugi przypadek to guz jajnika II stopień z rozlewem na macice i przerzutem na drugi jajnik. Podjęta chemia we Francji tylko 2 kursy podczas każdego zapaść, kuracja przerwana. Po przyjeździe do polski podjęta terapia dożylna, silne zatruci przy łączeniu z kroplówka z wit c na szczęście zatrucie mijało w ciągu jednej doby przy zmniejszonych dawkach stan pacjenta stabilny. Efekt taki sam jak w pierwszym przypadku choć bardziej zagmatwany, bo pacjentka zaczęła od wit b 17 do ustnie przez dwa tygodnie przed operacją gdzie mieli usuwać całą macicę, jednak gdy ją otworzyli to sie mocno zdziwili sam chirurg przyznał że tego się nie spodziewał, rozlew nowotworu się cofną, a guz był szczelnie zamknięty w jajniku który z zewnątrz wyglądał na zdrowy organ. Teraz to szczęśliwa kobieta z zachowana macica niestety bez jajników po ingerencji chirurgów. A co do chemii panowie i panie co są tak do niej mocno przekonani polecam materiały dr. Ratha, i zapoznaniem się z historią jej powstawania podczas II wojny światowej może AZT wam coś mówi, każdy szanujący się chemik po przeczytaniu składu chemio terapii zastanawia sie jakim cudem przeszło bez większych problemów to by podawać to ludziom jako "lek". Aha i jeszcze jedno JEDZENIE terapia jest bez sensu jeśli nie zmienisz nawyków żywieniowych, bo to właśnie od jedzenia syfu zaczyna się przygoda z rakiem.

Dla wytrwałych polecam przeczesywanie internetu w poszukiwaniu informacji bo tylko bycie świadomym i ciągła edukacja jest nas wstanie uzdrowić, a nie mechanizmy farmaceutyczne stworzone by na nas zarabiać nie leczyć, a ten kto zaprzeczy niech szczególnie szuka informacji by to stwierdzenie obalić, przynajmniej pomoże mi wiedzą udoskonalać to czego sam nie wiem, tak jak w przypadku konfliktu wit C z b17 , przestańmy się przekrzykiwać a zacznijmy szanować i współpracować!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2012, 18:20 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 11 gru 2012, 16:53
Posty: 1
Za dużo tych sposobów i produktów wpomagających leczenie raka...
Czytam fora i opinie, jest wiele pozytywnych jak i negatywnych na temat danych preparatów. Już nie wiem co myśleć... na jaki się zdecydować? Udzieli mi ktoś odpowiedzi który z tych produktów jest wart uwagi?
http://flavonsklep.pl/
http://www.transferfactor.info.pl/transfer-factorplus
http://www.b17-sklep.pl/
Prosze nie zamieszczać reklam, zależy mi na poważnych opiniach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2012, 19:57 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
paravindskey pisze:
Witam własnie rozpocząłem wątek o wit b17 w praktyce na forum...


Dzięki za wspaniałe wiadomości i za to że zechciałeś się podzielić nimi na tym forum. Czekam na więcej.

Co do innego forum, o którym piszesz to chciałem cię poinformować, że zostało ono przejęte przez służby ze wschodu. Omijam go więc z daleka i nigdzie nie reklamuje. Resztę musisz sam się dowiedzieć, ponieważ są to śliskie tematy.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group