Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 wrz 2020, 2:56

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 05 sty 2010, 13:07 
Dr Neruda: "ACIO posiada dostęp do wielu staroŜytnych tekstów zawierających
proroctwa odnośnie Ziemi. Zostały one zgromadzone w ciągu ostatnich kilkuset lat
poprzez naszą sieć tajnych organizacji, której sami jesteśmy częścią. Owe staroŜytne
teksty nie są znane instytucjom naukowym, mediom, czy społeczeństwom; lecz zawarte
w nich opisy wieku dwudziestego pierwszego naprawdę zwalają z nóg. Piętnastka stał się
świadomy ich zawartości już dość wcześnie, kiedy to został Dyrektorem Projektów Badań
w ACIO, i to właśnie ta wiedza była dla niego głównym paliwem, które wznieciło w nim
pragnienie rozwinięcia BST."
Sara: "Co to za proroctwa i kto jest ich autorem?"
Dr Neruda: "Proroctwa te są dziełem wielu osób, które są w większości nieznane lub
anonimowe, więc jeśli nawet wymieniłbym teraz ich nazwiska, prawdopodobnie nic by ci
nie powiedziały. Posłuchaj; podróż w czasie może być dokonana przez duszę z poziomu
obserwacyjnego -- innymi słowy, pewne osoby mogą przemieszczać się w zakresie, jak
my to nazywamy, 'czasu pionowego' i dostrzegać przyszłe wydarzenia z duŜą
wyrazistością, nie są jednak w stanie dokonać w nich Ŝadnych zmian. Istnieją takŜe
osoby, które według nas weszły w kontakt z WingMakers i otrzymały wgląd w wydarzenia
z przyszłości, po czym zapisały je w symbolicznych rysunkach czy martwych językach,
takich jak sumeryjski, maja, i czakobsyjski.
"Przesłania lub proroctwa, które pozostawili posiadają kilka spójnych wątków, motywów
przewodnich, dotyczących wczesnych lat wieku dwudziestego pierwszego, około roku
2011. Główny z nich przedstawia proces infiltracji rządów największych państw świata,
wliczając w to Narody Zjednoczone, przez obcą rasę. Rasa ta to typowo drapieżna rasa,
dysponująca nadzwyczaj wyrafinowanymi technologiami, umożliwiającymi im
integrowanie się z gatunkiem ludzkim. Innymi słowy, są oni w stanie udawać humanoidy,
podczas gdy w rzeczywistości są mieszaniną człowieka i androida -- inaczej mówiąc, są
po prostu syntetykowcami."
Owa obca rasa według przepowiedni miała ustanowić światowy rząd i prawo, jako rdzeń
swej władzy wykonawczej. Wydarzenie to miało być decyzyjnym wyzwaniem dla
zbiorowej inteligencji rodzaju ludzkiego, operującym na osiach dalszego przetrwania
gatunku. Teksty te utrzymywane są z dala od społeczeństwa, ponieważ są zbyt
przerażające, a ich publikacja prawdopodobnie wywołała by apokaliptyczne represje oraz
masowe paranoje...
"(znajome co ?)

całość polecam


http://wingmakers.pl/index.php?option=c ... Itemid=508
a jak nie wejdzie
http://wingmakers.pl/ i wejdźcie tu (do pobrania)



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 05 sty 2010, 13:07 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2010, 14:05 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 cze 2009, 8:03
Posty: 42
Zapoznałem się z jedym z tekstów na tej stronce i szczerze.... powątpiewam. Wygląda mi to na jakiś mały mix kwestii o których mówi David Icke, z odrobiną własnej twórczości. Najbardziej śmieszne są właśnie stwierdzenia typu:
"Teksty te utrzymywane są z dala od społeczeństwa, ponieważ są zbyt przerażające, a ich publikacja prawdopodobnie wywołała by apokaliptyczne represje oraz masowe paranoje..."

Brzmi jak z mało wyrafinowanego s-f. W dobie kiedy NWO działa sobie już niemal jawnie nie ukrywając specjalnie swych zamiarów a ludzie nadal mają tak ograniczoną świadomość że nie potrafią tego dostrzec, nawet gdy podaje im się konkretne fakty na tacy, jakieś teksty o kosmitach czy zagładzie miały by wywołać panikę? Takich podobnych jest na pęczki. No i te super tajne elitarne grupy, przerażające fakty etc. Wolę jednak pozostać przy starych złych Reptilianach, bo brzmią o wiele wiarygodniej :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2010, 17:10 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Czytałem to ze dwa lata temu - siakieś takie "jechowe"..
Neruda papierowy, a cała rzecz niczym wyjęta z napisanego naprędce scenariusza. Trochę to najpierw ciekawi, bardziej rozczarowuje z każdym zdaniem. Dla mnie lipa(



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2010, 23:06 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Nie rozumiem, albo raczej ciekawi mnie dlaczego co nie którzy z taka konsekwencja spoglądają na sprawę Wingmakers przez pryzmat Neruda story.
Przecież jest to tylko taka historyjka w pewnym sensie podobna do innych, a utożsamianie jej z prawdą jedyną jest takim samym błędem jak wszystkich innych np: Edgar Cayce B.Marciniak, A Collier, Jan van Helsing i całej reszty.
Ponieważ żadna z nich nie jest wstanie wepchnąć prawdziwego obrazu rzeczywistości w nasze ograniczone horyzonty postrzegania.
Rzeczywiście Neruda story to początek fenomenu Winmakers, ale wraz z nia pojawiło się wiele innych materiałów i to raczej one są dalej kontynuowane a ta nie szczęsna mitologia zeszła na plan dalszy.
Napisałem mitologia ponieważ sam James tak ją określił w wywiadzie dla projektu Camelot .

kamil69
Witam na forum :D ale mam do ciebie pytanie, dlaczego twój pierwszy post na forum przyjął taką formę i dlaczego właśnie Wingmakers.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2010, 11:42 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Stwórcy skrzydeł są fantastyczni. Nie chodzi o prawdziwość i nieprawdziwość tych materiałów - kompletnie nie o to tu chodzi. To ma sprowokować do myślenia oraz wyzwolić niektóre obszary w naszej świadomości. Wystarczy zabrać się za studiowanie dorobku Wingmakers, połączyć to razem z ich muzyką, medytacją z malowidłami itp. Wingmakers podobnie jak inicjacje Reiki mają za zadanie przypomnieć nam, że rzeczywistość jest magiczna, a my mamy możliwość oddziaływać na nią. Świat nie jest czarno-biały, wyświechtany z głębszych aspektów - energii. Te materiały mają też dużo wspólnego z szamanizmem i by działały należy je stosować rytualnie. Ale kto dziś tak robi ? Kto podchodzi do Wingmakers empirycznie i pracuje z nimi na innych poziomach niż tylko fizyczne czytanie ?

Jeśli skupimy się jedynie na fizycznych właściwościach rzeczywistości, będziemy tracić ogromne pasmo wiedzy, esencji życia. Siedząc przed komputerem, oglądając te wszystkie filmy z YouTube, nabierając wstrętu do okultyzmu itd. niewiele ruszymy na personalnej ścieżce rozwoju i pojmowania tych spraw. Ci z góry piramidy władzy używają właśnie magii, symboli i rytuałów okultystycznych i robią to non stop od tyciącleci. Niestety spotykam się coraz częściej z osobami, które są już tak wyczulone na punkcie teorii spiskowych (co za dużo to niezdrowo), że słysząc słowo: okultyzm, magia itp. od razu reagują alergicznie. Wielu wciąż nie rozumie, że to właśnie o magię tu chodzi i za jej pomocą jesteśmy w stanie bronić się przed przeróżnymi atakami oraz akcelerować naszą witalność i wzbogacać duchowe przygody.

Zobaczcie co zabrała nam cywilizacja: szamański pogląd na świat, szamańską magię natury wszelkich zjawisk. Przyniosła nam chłodny racjonalizm, który ograniczył wszystko do pustych procesów przyczynowo-skutkowych. Kiedyś obchodzono specjalne święta, posługiwano się innym kalendarzem, wedle którego pewne dni w roku miały specjalne własności energetyczne i pod tym kątem je celebrowano. Ponadto plemienne ludy znały prawdziwe przyczyny chorób, opętań oraz wiedziały, że każde drzewo i roślina posiada ducha, a dzięki rytuałom i symbolom odciskano materialne piętno na rzeczywistości poprzez niematerialne integracje ze światem ducha. Uświęcali każdą czynność, nawet szukanie patyków w lesie. Teraz w większości przypadków tego nie ma...

A warto przywrócić magię do swego życia. Nasza świadomość jest w stanie nadawać zjawiskom polaryzację. Możemy wymyślać własne rytuały, inwokacje, wieczorami z przyjaciółmi zapalać świece i przekazywać sobie pozytywne energie, ćwiczyć telepatię itp. Możemy uczyć się magii, jej symboli i ostrożnie stosować je w życiu np. przez stworzone przez nas samych rytuały w lesie. W ogóle podłączanie się do drzew i ładowanie ich energią to już w moim środowisku klasyka :)

O to chodzi w materiałach Wingmakers - o głębsze ich zbadanie, z nimi medytowanie i empiryczne wykorzystanie. One mają nas pobudzić do uczestnictwa w magicznej rzeczywistości, tak jak robią to współcześni szamani, okultyści, magowie i elity. Na szczęście coraz więcej ludzi, a w tym też naukowców zwraca się z powrotem do tych obszarów zapomnianej i utraconej w industrialnym elektrosmogu wiedzy :) Ja jestem rozkochany w Wingach



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2010, 15:28 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
trzeba przyznać, że obrazy mają inspirujące a muzyka jest piękna....
praktyka - klucz do innych wymiarów



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2010, 18:02 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Jeśli te materiały odzwierciedlają pewne normy w jakimś społeczeństwie przyszłości (a nie są tylko produktem czyjegoś umysłu) to nie wiem czy chciałbym żyć w takim społeczeństwie.
Skojarzenia nie są zachęcające.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 12:45 
Dawanie ludziom na obecnym poziomie mentalnym narzędzi których nie rozumieją i nie potrafią używać to dawanie małpie brzytwy, nie mogę też nie zgodzić się częściowo z >huuysuy<

Atlantyda przerabiała ścieżkę magii i teraz zalega pod powierzchnią wody, przesadzili i widocznie poszli złą drogą.
Borysek mówił z kolei, że ścieżka magii to droga donikąd, ci którzy nią poszli zostali potępieni.

Żeby była jasność - nie kojarzę WingMakers z magią, piszę w ogólności (o jednym i drugim).



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2010, 13:34 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
ja też pisząc o magii nie miałem na myśli czarów, tylko wzbogacanie swego życia i czerpanie z plemiennych tradycji - przynajmniej w moim życiu wcielanie weń magii i mistycyzmu niezwykle mi pomaga i daje dużo radości

Ścieżka magii to droga donikąd - według tych słów całe życie i istnienie to droga donikąd - bo życie to przecież magia, energetyka i jej używanie - medytacja to też czerpanie z magicznego poziomu inspiracji czy oczyszczenia - medytacja to też droga donikąd :) skąd :) Pora pojąć, że magii używają wszyscy, tylko większość ludzi jest tego nieświadoma. Z kolei ci, którzy są bardziej świadomi tych procesów albo realizują marzenia, spełniają się w życiu, rządzą światem, manipulują lub rozwijają duchowo :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 13:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 58
Płeć: mężczyzna
timewave pisze:
Atlantyda przerabiała ścieżkę magii i teraz zalega pod powierzchnią wody, przesadzili i widocznie poszli złą drogą.
Borysek mówił z kolei, że ścieżka magii to droga donikąd, ci którzy nią poszli zostali potępieni.

Problem Atlantów parających się magią nie polegał na tym, że używali magii, tylko na tym że nie używali rozsądku. Nie ma czegoś takiego jak "ścieżka magii". Są dwie ścieżki: jedna to droga mądrości, druga to droga miłości. (Można kroczyć obydwoma drogami na raz). Magia to "duchowe prawa w praktyce", coś jak "duchowa fizyka w zastosowaniu". Jeśli je się zna i pojmuje ich działanie, to nie stanowi to problemu by ich użyć dla dobra swojego i innych. Nie bądźmy zabobonni jak XIX wieczni chłopi niszczący w czasie "rewolucji przemysłowej" maszyny w fabrykach, tylko poznajmy to i zrozummy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 14:23 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
e tam....
czarna magia to nie biała magia;
co innego jak używasz magii przeciwko komuś (w celu manipulacji, podporządkowania itp.), a co innego jeśli nie jest ona skierowana przeciwko komukolwiek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 15:24 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Na spotkaniu w Poznaniu rozmawialiśmy troche z MRozbickim i między innymi zeszło na temat tego jak w ogóle doszło do zainicjowanego przezeń spotkania oraz opisanego w filmie Sekret prawa przyciągania. Chodziło o to, że w momencie, kiedy sprecyzował to, co chce robić (czyli dzielić się informacją) i olał wszelkiego rodzaju strachy pt: "a co jak się będą śmiać" albo "co sobie o mnie pomyślą inni", wtedy zaczął myśleć o tym jak to zrealizować, był pewien że tego chce, a co za tym idzie pojawiły się okoliczności, które sprzyjały temu, żeby jego pomysł się urzeczywistnił.

Doszliśmy wspólnie (jak mi się wydaje ;)) do wniosku, że na co dzień korzystamy z prawa przyciągania i z magii ( to nic odkrywczego), ale często z braku wiedzy jak one działają, tworzymy sobie sami syf i rzucamy kłody pod nogi (brak wiary w siebie, myślenie w kategoriach "żeby to się NIE stało" - przez co się dzieje ;) ).

Też zauważyłem, że ludziom się jeży włos na słowo magia itp, ale to tak jakby się bać noża kuchennego - jasne, można nim wypruć flaki niczego nie spodziewającemu się sąsiadowi, można zabić lub poważnie zranić wielu ludzi, zanim wrócą do nas konsekwencje naszych czynów i okaże się że spieprzyliśmy życie swoje i wielu ludzi w okół... Ale możemy tego samego noża użyć po to żeby zrobić sałatkę - tak się składa, że częściej wykorzystujemy to narzędzie zgodnie z jego celem, którym jest pomoc w kuchni.

Tak samo jest z magią i z prawem przyciągania - czy dlatego powinniśmy od nich uciekać? To dlaczego nie uciekamy od sztućców? Boisz się, kiedy ktoś w twoim otoczeniu kroi chleb? a przecież może tym noże cię pociąć!

Narzędzie nie jest niebezpieczne, ale intencja jego użycia taka może być, o czym można się przekonać również w przypadku zastosowań zwykłego noża.

Inna rzecz, że cały czas z magii i prawa przyciągania korzystamy - bez instrukcji obsługi i świadomości tego wykorzystujemy nóż w sposób intuicyjny (to dobrze) lub tak jak nas tego nauczono (to już niekoniecznie dobrze). Nie zachęcam do wprowadzania w życie wymyślonych przez kogoś schematów działania i instrukcji obsługi, bo intuicja pokieruje was daleko dalej, kiedy schemat zatrzyma was w miejscu (i to być może nie waszym miejscu), ale warto obejrzeć film Sekret i poczytać o różnych aspektach magii, choćby po to, żeby nie opierać się o ostrze noża i dziwić się, że coś boli lub mówić że świat się na mnie uwziął, albo illuminaci chcą mi zrobić kuku ;)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 15:32 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
@trzysz BRAVO!!!!
w 100% o to właśnie chodzi
i cały problem polega na tym, że 0,00001% populacji zna dobrze te zasady, 0,01% jako tako, 1% ma ich świadomość, a reszta nie wie o co chodzi...
czy manipulacja społeczna jest czymś trudnym do zaakceptowania przy takiej dysproporcji świadomości...?

oczywiście biała magia versus czarna to inna kategoria walki, ale to temat na inne opowiastki

a propos przekonania....
w wywiadzie z Nerudą pojawia się wątek LERN Light Encoded Reality Matrix (o ile pamiętam...) gdy na dłoni wyczarowuje z niczego chyba sznurek(?) i mówi że pieniądze też można czarować...
bajka? według naszych dyżurnych sceptyków (Kocham Was :D ) na pewno tak, ale jest w tym głębszy sens, który na poziomie średniego zaawansowania skutkuje nie pączkowaniem dolarów na dłoni ;) ale korzystnym układem linii zdarzeń, które owocują materializacją jakiegoś zamierzenia/marzenia;
kluczem jest zarządzanie podświadomością....w tej kwestii odsyłam do Derrena Browna (temat w tym dziale) genialne filmy na YT pokazują jak łatwo dajemy się hipnotyzować i jak bardzo jesteśmy podatni na wpływ ludzi przekonywujących;
tak, to może i często zahacza o czarną magię...ale żeby przestać być przedmiotem tych sztuczek potrzebna jest świadomość



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 16:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 58
Płeć: mężczyzna
Czy "Prawo powszechnego ciążenia Newtona" jest elementem "białej" czy "czarnej" fizyki? A może jest "białej" kiedy ciągnie wiadro w dół studni gdy chcemy zaczerpnąć zeń wody, natomiast "czarnej" kiedy takie wiadro z wodą ktoś komuś zrzuca na głowę? A może w całości jest "czarne", natomiast "biała" jest antygrawitacja (lewitacja?)? Absurd? Nie inaczej jest z postrzeganiem magii jako "białej", "czarnej", "złotej" i kto tam jeszcze co wymyśli. W istocie mamy do czynienia wyłącznie ze skutkami i intencją jaka za nimi stoi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 17:19 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
dokładnie dr02d2u - mówienie o białej i czarnej magii, to taki sam absurd, jak mówienie o (pozwolicie, że będę się trzymał porównania z poprzedniego posta) złym i dobrym nożu. Taki podział jest bardzo śliski i mylący - może komuś dawać złudzenie właściwego postępowania, tylko dlatego że zajmuje się "białą magią" - to tak jakby mówić, że nie mogę narysować kółka, bo mam kwadratowy pędzelek ;)

Ja się zgadzam z tym, że wszelkie działania magiczne mogą być niebezpieczne, ale to tym bardziej powinniśmy się z nimi zapoznać w jakimś tam stopniu, a nie odpychać od siebie, że niebezpieczne, bo inni z tego korzystają i się bynajmniej nad tym nie zastanawiają.
To tak jak Amisze i ich zakaz używania guzików, bo są dziełem szatana... guzik może zostać wykorzystany prawdopodobnie na miliony różnych sposobów, a część z nich z pewnością może jawić się jako zła (cokolwiek się rozumie pod tym pojęciem). Ale sam guzik po prostu jest - ani dobry, ani zły.

Dobro i zło, to nie przeciwieństwa, tylko iluzja podziału - mogą być tylko wynikiem subiektywnej oceny! Nie istnieją samodzielnie, ani jako integralne "cosie" - to tylko nazwy, słowa za którymi kryje się (też) wielka manipulacja.

Jeszcze raz nie zachęcam do "studiowania" żadnego systemu - to "zabija" (lub może bardziej trafnie: "zakopuje") intuicyjną wiedzę, która zawiera wszystko, czego nam potrzeba - ale do zapoznania się z tematyką. Przede wszystkim trzeba starać słuchać się siebie samego, swojego wewnętrznego głosu, czy uczucia które rodzi się w sercu i starać się wykraczać ponad "tylko logiczne" podejście, czy może nawet nie logiczne, a jednotorowe, schematyczne, itd. które są zakorzenione w głowie. Gdzieś ktoś fajnie powiedział, że jeśli jakaś myśl/uczucie jest zabarwione strachem, to na pewno nie jest to głos intuicji - i tak wszystko sprowadza się do poznawania samego siebie. Nie ma się do czego spieszyć, ale i nie ma się czego bać.
Żaden system nie obudzi intuicji, a każdy podmywa jej dom - na zewnątrz są wskazówki, ale odpowiedzi są tylko w środku ;)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 17:50 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
zaczynamy tonąć w opisie rzeczywistości...
każde postępowanie jest "właściwe", które nie narusza wolności drugiego człowieka;
w tym sensie magia może być nazywana "czarną", gdy jest wykorzystywana do manipulacji ludźmi, a "białą" gdy nie jest skierowana przeciwko komukolwiek;
oczywiście kategorie dobra i zła są względne i wynikają z naszego ograniczonego posrzegania, ale w tym sensie samo prawienie o magii, czy prawie przyciągania jest tym samym; po prostu odkrywamy część siebie jaką nie znaliśmy i stąd wydaje się nam to "magiczne"
chyba mamy offtop...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 20:33 
Polecam fragment Bashara, 3:50:

"I magik nation" = "jesteście nacją magików" :idea: :

We are a Nation of Magicians
phpBB [video]


pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 12 sty 2010, 23:31 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
huuysuy pisze:
Jeśli te materiały odzwierciedlają pewne normy w jakimś społeczeństwie przyszłości (a nie są tylko produktem czyjegoś umysłu) to nie wiem czy chciałbym żyć w takim społeczeństwie.
Skojarzenia nie są zachęcające.


Studiowałem te materiały dość wnikliwie i jakoś się nie doszukałem tego co ty znalazłeś.
Nie wiem z czego to wynika, oczywiście jeśli zakwalifikować Neruda storry tak jak wyżej to zrobiłem.
Naturalnie „nowe“ sposoby postrzegania rzeczywistości spowodują że trudno będzie nam funkcjonować opierając się o stare „normy“ ponieważ rozszerzająca się świadomość ujawni ich bezsens.
Może twoje obawy są wynikiem przywiązania do ograniczeń naszego matrixa i utożsamiania ich z czymś pozytywnym , potrzebnym ?

Magia „wingmakersów“ ;)

Generalnie bardzo fajnie to rozwikłaliście, ja również uważam że nie powinniśmy się obawiać z podobnych powodów.
Od siebie powiem, że prawdziwą magią są „cuda“ wynikające z rozwoju naszej duchowości, redefiniowania własnej pozycji we wszechświecie a przede wszystkim stosunków międzyludzkich.
To co powszechnie uważa się za magię czyli manipulowanie materią i energią z mojego punktu widzenia jest rzeczą wtórną i nie warto się na tym skupiać.
Oczywiście jest to możliwe (wszystko jest możliwe) i być może takie „efekty uboczne“ się pojawią, ale jak zauważyliście będą to narzędzia jak każde inne.

@konserwa
Naruszać wolność drugiej osoby będziesz tylko wtedy gdy to stanie się twoim celem, po nad to według mnie musi zostać spełniony jeszcze jeden warunek ten ktoś musi uznać twoje prawo do tego, albo uwierzyć że to potrafisz.
W takim kontekście czarna, biała magia dobro zło na tyle zmieniają swe znaczenia że prawie całkowicie rozmywają się w nowej rzeczywistości.

„chyba mamy offtop...“

Wobec Neruda storry być może ale nie koniecznie, a jeśli chodzi o wingmakers to zrobienie offtopa poruszając się w tematyce j.w jest chyba rzeczą nie możliwą :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2010, 9:12 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
W niektórych wersjach Neruda jest nazywany Andersonem ale chyba nie brzmiało to dosyć egzotycznie dawniej,przed pewnym filmem. :D

Moje wyobrażenie jest takie: w przyszłości jest po staremu ale po wielu doświadczeniach i zdewaluowaniu dawnych wierzeń a ktoś z elit powiedział że Małpkom trzeba narzucić coś w co mogą wierzyć,to niezbędne by sprawić że zajmą się sobą,nie będą przeszkadzać ani się nie pozabijają gdy nie będą patrzeć... i tak zrobili.
Do tego dochodzą pewne fakty znane współcześnie a już się je obala więc pojawia się podejrzenie że to jednak wymysł umysłu współczesnego człowieka.

Przepraszam że narzucam wam swoją wizję z Matriksa,nie przejmujcie się moimi złudzeniami,żyjcie dalej swoimi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2010, 10:00 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
@huuysuy,
pozycja sceptyka znajduje swoje 100% uzasadnienie w naszym wspólnym doświadczeniu zwanym życiem, Wingmakersi i wielu im podobnych dają nam nadzieję, że może być inaczej, tzn. że złudzenie możemy sobie sami tworzyć, a nie siedzieć po uszy w ułudzie stworzonej przez kogoś tam; wymieniając poglądy tworzymy chcąc nie chcąc fale myślowe i czasami myślokształty i to jest wartość bezcenna - nasz matrix w matrixie;
tym samym Wingmakersi odgrywają swoją rolę; rzecz jasna może ona przybrać formę kolejnej zasłony przed rzeczywistą naturą procesów zarządzania owcami, ale to zależy już od nas...
swoją drogą chyba prawdziwa "walka" idzie o to abyś nie musiał żyć w moim matrixie, a ja w Twoim, co nie nie znaczy że nie moglibyśmy doświadczać we wspólnym VR - wedle woli...
na razie mamy słaby wybór, czuję że Wingmakersi dają nam jedno w wielu narzędzi (obrazy, muzyka)do wykorzystania w procesie budowy własnej rzeczywistości; z tego względu co myśli Neruda, James ma znaczenie wtórne - to każdy z nas nadaje temu odpowiednie dla siebie znaczenie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2010, 10:14 
Ja naprawdę nie mogę uwierzyć, jak ktoś może kupować Wingmakers story jako prawdę. Wystarczy troszkę się przyjrzeć. Doskonale zrobione materiały, muzyka wykonywana, aranżowana i mixowana na najwyższym poziomie, taka produkcja kosztuje setki tysięcy dolarów i zaangażowania odpowiednich artystów oraz producentów. Nie wspomnę już o tym, że starożytni kosmici tworzyli swe kompozycje według trendów i mody obowiązującej na poczatku 21 wieku. Malarstwo, literatura, ideologia, wszystko zarejestrowane i opatrzone prawem autorskim, zanim ukazało się na rynku. Sieć dystrybucji zorganizowana bardzo sprawnie, metodycznie, według planu. Profesjponalne materiały promocyjne, logo, szablony, teledyski itp. Praca dziesiatek ludzi, specjalistów od produkcji, marketingu i sprzedaży. Doskonale skomponowany, całościowy produkt, trafiający w jakże chłonny rynek New Age. Ludzie, trochę rozsądku. Popatrzcie na to z zewnatrz bez angażowania się w treść.
A treść ciekawa, to na pewno. Muzyka bardzo fajna, malarstwo nawet niezłe, choć nieco ubogie formalnie, za to nośne, bo odnoszące się do archetypowych treści podświadomości. Literatura to konglomerat najlepszych rzeczy które przyszły razem z New Age. Dlatego też trafia do wielu, często współgra z Wnętrzem, rozumiem autentyczne zauroczenie. Po prostu bardzo dobrze zrobiony produkt. To że to produkt komercyjny, nie umniejsza wartośći, można sporo skorzystać i wyciągnąć dobrych rzeczy. No ale dajcie sobie na luz i nie bierzcie tego jako ultymatywnej prawdy. Pytanie, ile niefizycznychb bytów jest w stanie się teraz pod to podłączyć. Nie wykluczam autentycznych kontaktów z "Wingmakers". Gdybym chciał do kogoś zadzwonić, to nie budowałbym nowej linii telefonicznej, tylko podłączył się do istniejącej, nawet jeśli ktoś zbudował ją jako sznur do suszenia bielizny.



Na górę
   
 
 
Post: 13 sty 2010, 11:11 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
@Sławomir,
może niedokładnie czytam, ale nie zauważyłem postu w tym temacie, który mówiłby o "prawdzie" WM;
dyskutujemy chyba o tym na ile ten przekaz może być inspirujący dla rozwoju; jedni są nastawieni pozytywnie inni (chyba większość) sceptycznie i niech tak pozostanie;
polemizujesz zatem ze sobą i.... dajesz dość sensowne argumenty;
ale, czy profesjonalne (tzn. wykorzystujące dostępne narzędzie cywilizacyjne od pieniądza po prawa autorskie) przygotowanie tego tematu ma świadczyć o braku autentyczności? rozumiem, że sugerujesz zaaranżowaną ściemę? tak, jest to możliwe...
ale nie będę powtarzał tego co napisał @Toe Negro Phd, WM to tylko narzędzie....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sty 2010, 11:32 
W historię Wingmakers jest wkomponowane to, skąd te materiały mają pochodzić. Miały zostać odnalezione w podziemnych jaskiniach. Wiele osób w to wierzy. To miałem na myśli pisząc o autentyczności. Nie zostały znalezione w jaskiniach, ale powstały w głowach, na biurkach i studiach wielu wspólnie pracujących nad tym projektem osób. Jest też historia, jak miały wydostac się na światło dzienne, porzy pomocy strony internetowej jakiejś tajemniczej postaci. Jest to jednak najlepiej wypromowany projekt w segmencie rynku ezoterycznego, jaki powstał do tej pory. O skuteczności promocji niech świadczy fakt, że każdy kto interesuje się takimi zagadnieniami, słyszał coś o Wingmakers lub ma takie materiały w domu. A są one bardzo drogie i dystrubuowane tylko na zasadzie licencji przez bardzo dobrze zorganizowaną sieć. Pomijam kwestie piractwa i zaangażowania autentycznych fanów tej historii. Przypomina to trochę ruch powstały wokół Star Wars lub Star Trek. Tylko przy tym wszyscy wiedzą, że to tylko filmy. Choć dla wielu również bardzo inspirujące, może nawet bardziej od projektu Wingmakers. Ja sam bardzo lubię muzykę wing, właśnie teraz nawet sobie włączyłem
Chodzi mi tylko o to, aby nikt nie brał tego jako twórczości jakichś istot z odległej galaktyki. A takich osób jest sporo. Rozumiem, że do nich nie należysz. Nie kierowałem tego postu do nikogo konkretnie, po prostu odniosłem się do tematu.



Na górę
   
 
 
Post: 13 sty 2010, 11:51 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Sławomir pisze:
Chodzi mi tylko o to, aby nikt nie brał tego jako twórczości jakichś istot z odległej galaktyki. A takich osób jest sporo. Rozumiem, że do nich nie należysz. Nie kierowałem tego postu do nikogo konkretnie, po prostu odniosłem się do tematu.


wychodzi na to, że myślimy tak samo, z tą różnicą że ja nie zaprzątam sobie głowy całym tłem tego projektu; biorę z tego co dla mnie najlepsze, a reszta mnie nie zajmuje...szkoda prądu
muzyka też często gra mi na kompie ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 sty 2010, 23:55 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Sławomir pisze:

...
Jest to jednak najlepiej wypromowany projekt w segmencie rynku ezoterycznego, jaki powstał do tej pory. O skuteczności promocji niech świadczy fakt, że każdy kto interesuje się takimi zagadnieniami, słyszał coś o Wingmakers lub ma takie materiały w domu. A są one bardzo drogie i dystrubuowane tylko na zasadzie licencji przez bardzo dobrze zorganizowaną sieć. Pomijam kwestie piractwa i zaangażowania autentycznych fanów tej historii. Przypomina to trochę ruch powstały wokół Star Wars lub Star Trek. Tylko przy tym wszyscy wiedzą, że to tylko filmy. Choć dla wielu również bardzo inspirujące, może nawet bardziej od projektu Wingmakers. Ja sam bardzo lubię muzykę wing, właśnie teraz nawet sobie włączyłem
...

Czy ty na pewno piszesz o tych samych wingmakers co ja, obserwuję ten fenomen praktycznie od początku jednak na dobrą sprawę niczego takiego nie zauważyłem.
Tak rzeczywiście co nieco można sobie kupić jeśli np: szuka się czegoś do powieszenia na ścianę.
Jednak wszystko co istotne jest dostępne dla każdego bez ograniczeń, a do komercyjnych materiałów trzeba się dokopać i z całą pewnością nie są narzucane nachalnie.

Co do ich genezy to oczywiście można spekulować, tym bardziej że domniemany autor przyznaje się szczerze do stworzenia mitu Dr. Nerudy czy nawet Winmakers, ale w tym kontekście o wiele ważniejsze jest fakt że nasz (powszechnie uznawany) model rzeczywistości wcale nie musi być jedyny i prawdziwy, mogą istnieć zupełnie inne dla nas całkowicie nierealne sposoby egzystencji i co za tym idzie wszelkie próby tłumaczenia przekazów do formy zrozumiałej dla nas zostały by okupione mniej więcej tym co obserwujemy w okół wingmakers ( to taka teoria rzecz jasna)

Nie jestem pewny czy konieczne byłyby tabuny ludzi opłacanych zarządzanych itp.
Można by się do tego zabrać w podobny sposób jak powstają różnego rodzaju projekty OpenSource, szczególnie że Wingmakersom ~ stuknęło 12 lat.
Jest jeszcze inna możliwość potrafią (fi) posługiwać się magią ;) :) ;)

Odnośnie profesjonalizmu wykonanej pracy to już zupełnie nie wiem jak się do tego odnieść, rozumiem zakładasz że takie coś można stworzyć tylko i wyłącznie za kasę i dla kasy, albo ktoś ją musi wyłożyć w jakimś celu.
Z grubsza zgadza się (taki jest nasz świat) jednak to straszne uogólnienie, a od każdej reguły są wyjątki, nie twierdzę że akurat w tym wypadku mamy z nią do czynienia, ale nie szufladkujmy wszystkiego zbyt pochopnie.
Gdyby tworzyli kicz byli by bardziej wiarygodni hmmm ciekawe ?

Porównanie do StarTrek - fanów, pojechałeś totalnie z mojego punktu widzenia to pasuje jak pięść do nosa i zupełnie nie rozumiem twojego sposobu rozumowania.
Mogę to tłumaczyć jedynie powierzchownością twojej oceny.

Podpaliłem, a teraz będę gasić, przechodząc do bardziej istotnych rzeczy niż pewne nieścisłości które zauważyłem ;)

Podsumowując i jednocześnie próbując przeanalizować te nasze różnice zdań, dochodzę do wniosku że jest to wynikiem pewnej cechy naszego umysłu.
Mianowicie mamy skłonności do tworzenia w okół siebie własnego matrixa, różnorakich systemów wierzeń (w takim kontekście również ateizm jest formą wiary, czyli wiary w niewiarę) bo zapewniają nam pozory bezpieczeństwa, więc ciągle staramy się umacniać tą naszą fortecę.
Gdy już wygląda na solidną, przełączamy się w tryb obronny reagujemy ignorancją strachem a czasami agresją na wszystkich i wszystko co podważa wartość naszej budowli.
Właśnie strach przed tym, że utracimy coś czego naprawdę pragniemy, czyli jakiś sens życia i względne uporządkowanie chaosu, więc zaciekle atakujemy tych którzy twierdzą że dysponują czymś lepszym, czasami próbujemy narzucać innym naszą wizję, bardzo często nasze złudzenia przedstawiają dla nas taką wartość że decydujemy się na krzywdzenie innych.
Wiecie kilka razy w życiu sam tego doświadczałem i doszedłem do wniosku, że wszystkie systemy wierzeń które wpędzają nas taką pułapkę obrony-ataku naszej złudnej fortecy, nie są warte funta kłaków, złamanego szeląga itp. itd.
Tak więc, jeśli w reakcji na czyjeś odmienne zdanie pojawi się we mnie strach od razu zaczynam to analizować, zastanawiać się gdzie popełniłem błąd, czy uwierzyłem oszustom albo błędnie zinterpretowałem anielskie przekazy ;) bo i tak może być.
Więc strach jest dla mnie negatywnym kompasem na mojej życiowej ścieżce, a co jest odwrotnością strachu wszyscy wiemy.

Jest jeszcze iny istotny aspekt, czy ta historyjka ( wingmakers a nie tylko Neruda storry) jest zmyślona a może jest w niej jakieś ziarenko prawdy.
Powiem tak, jeśli spróbować dotrzeć do najgłębszych treści to dochodzi się do wniosku, że są one w istocie rzeczy tożsame z tym co mówią i piszą inni prorocy z Icke włącznie, więc jeśli wyrzucić ją do kosza to i z resztą należało by tak postąpić.
Tylko że co nam w takim razie pozostanie, teoria ewolucji małpek ?
Wyjdzie na to że że produkujemy się po darmo, to forum jet tylko sposobem na zabicie wolnego czasu, po co zastanawiać się co będzie nową religią NWO, jakie to ma znaczenie skoro za parę latek zdechniemy zjedzą nas robaki itp.
Jeśli miało by tak być, to sorry ja wolę być marzycielem który zdechnie gdzieś pod latarnią, niż szczurem który wygrał wyścig.
huuysuy pisze:

...
Przepraszam że narzucam wam swoją wizję z Matriksa,nie przejmujcie się moimi złudzeniami,żyjcie dalej swoimi.


Nie musisz nikogo przepraszać za to że masz inne zdanie, bynajmniej mi to w ogóle nie przeszkadza wyżej wyjaśniłem dlaczego .

Jeszcze odnośnie winmakers i nie tylko jako nowej religi NWO wydaje mi się że zmieniałaby ludzi tak :
http://davidicke.pl/forum/u-s-soldiers-are-waking-up-napisy-pl-t1378.html
Oczywiście można powiedzieć, że on zrobił coś więcej niż "zajęcie się sobą", ale jednocześnie oczywistym jest że właśnie od tego zaczął, od zastanawiania się nad sobą więc .
Oni potrzebują przynęty, a zazwyczaj jest nią to czego tak naprawdę szukamy, gdy już złapiemy haczyk starają się czym prędzej wymazać z naszej pamięci jej smak.
A może by tak dla odmiany ich oszukać, zjeść przynętę wypluć haczyk :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 kwie 2010, 23:05 
Znam WM od ok 10 lat i kocham ich muzykę po ostatni bit na moich płytkach. Nie mam cierpliwości do poezji a obrazy nie pasują mi kolorystyką do ścian ale jedno pytanie krąży mi po głowie już tyle lat:

(jak już ktoś wspomniał): skoro to komercyjny projekt powiedzcie mi który muzyk, poeta czy malarz tworzy coś tak rozległego za czysty trzos, bez nimbu popularności? TACY materialiści mogliby się zająć robieniem kawałków dla Lady Sr*ka a nie wyciskać z siebie słowa pełne miłości i pracować nad projektem 12 lat!

A druga kwestia- każdy projekt się kiedyś kończy, z kazdej grupy ktoś kiedyś się wypisuje. Natknęliście się kiedyś na relację kogoś kto powiedziałby: "Ej, robiłem swego czasu w WM! Znam kichę od podszewki!" albo "Znam kolesia który miksował im rytmy." Każdy projekt traci w końcu na swojej integralności tam gdzie pracuje człowiek. Natomiast ten wydaje się ... no cóż jak na razie czysty jak łza.

Choć te dyski i jaskinie mi nie leżą. :)



Na górę
   
 
 
Post: 26 kwie 2010, 19:23 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 13 kwie 2009, 1:29
Posty: 3
Kokain pisze:
Natknęliście się kiedyś na relację kogoś kto powiedziałby: "Ej, robiłem swego czasu w WM! Znam kichę od podszewki!" albo "Znam kolesia który miksował im rytmy." Każdy projekt traci w końcu na swojej integralności tam gdzie pracuje człowiek. Natomiast ten wydaje się ... no cóż jak na razie czysty jak łza.

Może warto by było spytać tego gościa?:) Gordy Schaeffer (aka DJ Free) http://www.soulfoodmusic.com/artist_11a.cfm
http://www.soulfoodmusic.com/main_cd_reviews.cfm (i te okładki płyt, jakoś dziwnie znajome) :?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 kwie 2010, 20:13 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 13:19
Posty: 21
Toe Negro PhD pisze:
Stwórcy skrzydeł są fantastyczni. Nie chodzi o prawdziwość i nieprawdziwość tych materiałów - kompletnie nie o to tu chodzi. To ma sprowokować do myślenia oraz wyzwolić niektóre obszary w naszej świadomości. Wystarczy zabrać się za studiowanie dorobku Wingmakers, połączyć to razem z ich muzyką, medytacją z malowidłami itp. Wingmakers podobnie jak inicjacje Reiki mają za zadanie przypomnieć nam, że rzeczywistość jest magiczna, a my mamy możliwość oddziaływać na nią. Świat nie jest czarno-biały, wyświechtany z głębszych aspektów - energii. Te materiały mają też dużo wspólnego z szamanizmem i by działały należy je stosować rytualnie. Ale kto dziś tak robi ? Kto podchodzi do Wingmakers empirycznie i pracuje z nimi na innych poziomach niż tylko fizyczne czytanie ?

Jeśli skupimy się jedynie na fizycznych właściwościach rzeczywistości, będziemy tracić ogromne pasmo wiedzy, esencji życia. Siedząc przed komputerem, oglądając te wszystkie filmy z YouTube, nabierając wstrętu do okultyzmu itd. niewiele ruszymy na personalnej ścieżce rozwoju i pojmowania tych spraw. Ci z góry piramidy władzy używają właśnie magii, symboli i rytuałów okultystycznych i robią to non stop od tyciącleci. Niestety spotykam się coraz częściej z osobami, które są już tak wyczulone na punkcie teorii spiskowych (co za dużo to niezdrowo), że słysząc słowo: okultyzm, magia itp. od razu reagują alergicznie. Wielu wciąż nie rozumie, że to właśnie o magię tu chodzi i za jej pomocą jesteśmy w stanie bronić się przed przeróżnymi atakami oraz akcelerować naszą witalność i wzbogacać duchowe przygody.

Zobaczcie co zabrała nam cywilizacja: szamański pogląd na świat, szamańską magię natury wszelkich zjawisk. Przyniosła nam chłodny racjonalizm, który ograniczył wszystko do pustych procesów przyczynowo-skutkowych. Kiedyś obchodzono specjalne święta, posługiwano się innym kalendarzem, wedle którego pewne dni w roku miały specjalne własności energetyczne i pod tym kątem je celebrowano. Ponadto plemienne ludy znały prawdziwe przyczyny chorób, opętań oraz wiedziały, że każde drzewo i roślina posiada ducha, a dzięki rytuałom i symbolom odciskano materialne piętno na rzeczywistości poprzez niematerialne integracje ze światem ducha. Uświęcali każdą czynność, nawet szukanie patyków w lesie. Teraz w większości przypadków tego nie ma...



Jedna z najlepszych wypowiedzi oddająca klimat i przesłanie WM.

Muzyka, czy poezja, zwłaszcza, że tłumaczona, może komuś nie odpowiadać. Zresztą jest z nią dokładnie jak z całą inną sztuką. Jej odbiór zależy od wrażliwości odbiorcy. Natomiast studiowanie i zrozumienie filozofii stawia nie lada wyzwania intelektualne. Powiedział bym, że została przygotowana dla konkretnego odbiorcy. Co więcej, czytana po kilku latach ukazuje drugie dno, cz też inne jej zrozumienie.

Sam wywiad z Nerudą, jak również książka, to tylko przypowieść wprowadzająca w klimat. Dziwię się, że jest tyle spekulacji, skoro James w swoich wywiadach mówi o tym otwarcie.

Jakieś osiem lat temu dość intensywnie eksperymentowałem z muzyką i z obrazami. W medytacji trafiłem na obszar źródłowy WM. (Uwaga teraz będzie jazda). Sześcian wyszedł ze ściany, a konkretniej z dużego bluszczu na ścianie, przeskanował mnie i znikł. Za cienki jestem, żeby wchodzić w takie obszary. :)

Za formą ukrywała się inteligentna istota, Tylko nie chciała, żebym zobaczył jak wygląda.

Dla prześmiewców, nie używam substancji psychodelicznych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 maja 2010, 18:43 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 maja 2009, 21:56
Posty: 569
Lokalizacja: galactic heart
Płeć: kobieta
Bardzo odpowiada i współgra ze mną przekaz Wingmakers. Obrazy, muzyka również są balsamem dla duszy w dzisiejszym świecie pełnym kulturalnej papki.
Bardzo pomógł i rozjasnił mi wiele e-book "Serce Energetyczne: Jego Rola w Przeznaczeniu Ludzkości", który na kilku stronach tłumaczy na czym i jak skupić się w dzisiejszym świecie:
http://wingmakers.pl/download.php?f=Serce%20Energetyczne.pdf

Cytuj:
Istnieje fragment w Kosmogonii Liminalnej mówiący: „Kiedy Animus (tak Wingmakers nazywają Illuminatów) będą sądzić, iŻ poprzez uŻycie kluczy umysłu brama królestwa Ziemi stanęła przed nimi otworem, Ród Światła przybędzie zza kulis, pieczętując wejścia i portale częstotliwością nie do złamania dla mocy umysłu. Animus będą walczyć o dominację, jednak mając uschnięte serca ściągani są w przygotowane dla nich niŻsze obszary, podczas gdy królestwo Ziemi staje się łąką ulgi i spokoju, na której dusza ludzka moŻe w pełni kwitnąć i rozwijać się.”
W alegorycznym ujęciu, fragment ten trafnie opisuje to, co się stanie.
„Walczenie o dominację” będzie nieprzyjemnym doświadczeniem dla wielu ludzi, a towarzyszący tym chwilom stres spowoduje, Że wielu z nich straci równowagę i porzuci swoje serce oraz wyŻszy umysł na rzecz
funkcjonowania z poziomu swoich gadzich (pierwszy umysł) centrów przetrwania.
Teraz jest ten czas – gdy ludzkość dokonuje swojego skoku – kiedy to kaŻdy z was moŻe przyczynić się swoją energią serca do większego
dobra.


Cytuj:
NajpotęŻniejszą energią koherentną na planecie (w obrębie całego multiwersu) jest inteligencja miłości wypływająca z Centralnego Słońca i kierowana przez Ducha do wszystkich wymiarów istnienia. Serce jest
koncentratorem (hub) w wielkiej sieci inkarnowanych dusz, bez względu na czas lub przestrzeń. Ty, jako jednostka, moŻesz wybrać bycie podłączonym do tej sieci, przewodząc zasilającą ją energię koherentną, lub wybrać nie robienie tego. Wybranie swojej postawy w tym względzie jest właśnie tym, co mam na myśli kiedy mówię, Że nie jest to skomplikowane. Tak naprawdę jest to prosty wybór.
JeŻeli odczuwasz pragnienie wyraŻania nowych aspektów swojej najgłębszej pracy duchowej, to zachęcam cię do dokonania powyŻszego wyboru, zwłaszcza jeśli wesprze on ciebie w rozwijaniu połączenia z inteligencją serca oraz z pokrewnymi ekspresjami. Zdecydowanie najwaŻniejszą rzeczą jaką moŻemy robić, jest praktykowanie inteligencji serca w naszych codziennych ekspresjach, w trybie od-chwili-do-chwili (tzn. ciągłym). Robiąc to, jesteś naprawdę blisko zestrojony z misją pomagania w przesunięciu planetarnym.
Wybierz stanie się włóknem energii koherentnej, koncentratorem inteligencji serca, która wyraŻa siebie w twoich codziennych doznaniach.
Funkcjonowanie planety, w dosłownym tego znaczeniu, zaleŻy od naszego wyboru w tej specyficznej sprawie. Przesunięcie wymiarowe wydarza się z coraz to większą klarownością. Zaczyna ono dudnić i zwiększać dynamikę
swojego ruchu. Teraz jest czas, w którym kaŻdy z nas dokonuje świadomego wyboru i świadomie Żyje zgodnie z tym, co wybrał. Jest to nasz czas.

_________________
All of it was made for you and me
cause it just belongs to you and me
So lets take a ride and see whats mine...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2010, 9:17 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 323
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
Wingmakers poznałem praktycznie od ich powstania. Myślę, że coś w tym musi być, jakaś inspiracja z zewnątrz. Pomimo, że prawdopodobnie to dobrze napisane ezoteryczne S-F.

_________________
Pozdrawiam,
-----------------
Claude mOnet

posłuchaj mojej audycji Teoria Chaosu
teraz na żywo w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium w każdy piątek po 24!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group