Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 12 gru 2018, 6:49

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
Post: 21 paź 2010, 0:22 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
http://www.naszdziennik.pl/bpl_index.php?typ=my&dat=20101019&id=my11.txt

Cytuj:
Na naszych oczach powstaje eurazjatycka os Paryz - Berlin - Moskwa. Przeszkoda w tworzeniu eurazjatyckiego imperium sa kraje Europy Srodkowo-Wschodniej, w tym Polska
Widmo Wielkiej Eurazji

Prof. Tadeusz Marczak

Wspolczesna batalia geopolityczna rozgrywa sie na skale globalna. Stratedzy zachodu Europy i Rosji zmierzaja do radykalnego odwrocenia ukladu sil w swiecie. Ich celem jest wyparcie Stanow Zjednoczonych z Eurazji, strategiczne partnerstwo ze swiatem islamu i zdegradowanie roli Europy Srodkowo-Wschodniej z Polska na czele.

Z pewnym opoznieniem polska opinia publiczna zapoznala sie z artykulem znanego rosyjskiego eksperta ds. polityki zagranicznej Siergieja Karaganowa, ktory urzedowa "Rossijskaja Gazieta" opublikowala 9 lipca pod znamiennym tytulem "Zwiazek Europy i Rosji - ostatnia szansa?".
Autor stwierdza, ze w ciagu ostatnich lat dwukrotnie pojawila sie szansa na zblizenie Europy i Rosji. Pierwsza, na poczatku lat 90. XX wieku, po wahaniach zostala odrzucona przez Zachod. Druga wiaze sie z prezydentura Wladimira Putina, ktory na poczatku XXI wieku powaznie i realistycznie, zdaniem autora, staral sie zblizyc Europe i Rosje. Zabraklo jednak strategicznego spojrzenia na to, do czego obie strony powinny dazyc.
Sytuacja ulegla pewnej zmianie w 2009 roku, kiedy to w listopadzie na szczycie Rosja - UE rzucono haslo "Partnerstwo dla modernizacji". Karaganow obawia sie jednak, ze i tym razem moze sie skonczyc na pustoslowiu omijajacym wazne dla obu stron zadania o charakterze strategicznym, a przeciez - jak stwierdza - "glowny interes jednoczacy pozarosyjska Europe i Rosje lezy w sferze geopolityki i geoekonomii". Swiadomosc tego zaczynaja przejawiac elity w Moskwie oraz w stolicach "starej Europy". Rosji - pisze Karaganow - jesli nie zjednoczy sie z Europa, grozi rola najpierw surowcowej, a potem i politycznej kolonii Chin. Jeszcze gorzej rysuja sie geopolityczne perspektywy Europy. Jej dolegliwosc zdiagnozowal jako "zmeczenie z powodu rozszerzenia". Wskutek rozszerzenia i przyjecia zasad wspolnej polityki zagranicznej oslabieniu ulegla rola duzych panstw europejskich, a nie zwiekszyla sie rola Europy jako calosci. "Bez zjednoczenia Europy z Rosja w swiecie przyszlosci ton beda nadawac USA i Chiny. Ale taki dwubiegunowy swiat z ogromna liczba nowych, konkurujacych ze soba graczy bedzie z definicji skrajnie niestabilny. 'Trojkat' USA, Chiny, Zjednoczona Europa - moglby uczynic go bardziej stabilnym" - stwierdza autor. Do owej Zjednoczonej Europy moglyby takze przystapic takie kraje, jak Turcja, Ukraina, Kazachstan i inne.

Europa i Rosja razem
Przechodzac do konkretow, Karaganow stwierdza, ze podstawa tworzenia Zjednoczonej (z Rosja) Europy moglby byc krotki uklad-deklaracja o utworzeniu zwiazku, do ktorego moglyby przystapic, w zaleznosci od przygotowania, wszystkie europejskie kraje. Natomiast pierwszym z istotnych krokow powinien byc uklad dotyczacy utworzenia "wspolnej przestrzeni strategicznej" polegajacej na scislej koordynacji polityk zagranicznych panstw czlonkowskich. Karaganow twierdzi, ze ta idea jest juz praktycznie realizowana. Podczas ostatniego czerwcowego szczytu niemiecko-rosyjskiego kanclerz Angela Merkel zaproponowala prezydentowi Miedwiediewowi rozpoczecie regularnych, comiesiecznych spotkan ministrow spraw zagranicznych Rosji i UE w celu koordynacji polityki zagranicznej. Prezydent Rosji zgodzil sie z ta propozycja.
Drugim krokiem byloby stworzenie wspolnej przestrzeni energetycznej w oparciu o rownoprawnosc stron w dostepie zarowno do zloz surowcow energetycznych, jak i do sieci przesylowych (a wiec zgoda Rosji na Karte Energetyczna!).
Trzeci uklad ustanawialby wspolna przestrzen gospodarcza i technologiczna ze swoboda przeplywu kapitalow, ludzi i towarow, czwarty dotyczylby swobodnego bezwizowego przemieszczania sie obywateli.
Glowna teze Karaganowa o koniecznosci utworzenia dyrektoriatu USA, Chiny, Zjednoczona Europa stara sie oplotkami wprowadzic w dyskurs polityczny takze Joschka Fischer, byly minister spraw zagranicznych RFN. Wolfgang Clement zas, byly niemiecki minister gospodarki i pracy w rzadzie Gerharda Schroedera, istote stosunkow miedzy Niemcami, UE a Rosja wyrazil nastepujaco: my zalezymy jeden od drugiego.
Takze Francja stara sie nie pozostawac na marginesie wydarzen. 2 pazdziernika dziennik "La Croix" przyniosl informacje o przygotowywanej inicjatywie prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. Pragnie on utworzenia "strefy wspolpracy ekonomicznej i wspolnego bezpieczenstwa" miedzy Europa i Rosja jako plaszczyzny zblizenia miedzy nimi, ale bez angazowania w te inicjatywe NATO. Projekt ten Sarkozy chcial przedyskutowac z prezydentem Rosji i kanclerz RFN Angela Merkel w trakcie trwajacego spotkania w Deauville (18-19 pazdziernika). Inicjatywa ta budzi silna niechec Waszyngtonu. Pewien wysokiej rangi polityk amerykanski cytowany przez "New York Times" stawia retoryczne pytanie: od kiedy to bezpieczenstwo europejskie nie jest juz kwestia, ktora interesuje Stany Zjednoczone, a stanowi problem do rozwiazania miedzy Europa a Rosja? I dodaje: po 70 latach silnego zaangazowania amerykanskiego w problematyke bezpieczenstwa europejskiego uslyszec, ze kwestia ta nie dotyczy juz Ameryki, jest co najmniej dziwne.

Os Paryz - Berlin - Moskwa kontra USA
Przytoczone wyzej wypowiedzi nie sa jednak niczym nowym i potwierdzaja tendencje geopolityczna nurtujaca od dawna kregi polityczne zachodu Europy i Rosji. Tendencja ta zmierzala do radykalnego odwrocenia ukladu sil w swiecie.
Istniejace w okresie zimnej wojny "wspolzawodnictwo amerykansko-sowieckie - jak pisal Zbigniew Brzezinski w "Planie gry" - ma wymiar globalny, ale jego centralnym obiektem jest Eurazja - najwiekszy masyw ladowy, na ktorym zyje wiekszosc ludnosci Ziemi i ktory posiada wiekszosc zasobow naturalnych swiata". Nagroda dla zwyciezcy w tych zapasach miala byc kontrola nad Eurazja. Oczywiscie, nie ma watpliwosci, komu przypadl laur zwyciestwa w tej trwajacej prawie pol wieku konfrontacji. Najglosniejszy w tej chwili geopolityk rosyjski Aleksander Dugin musial przyznac, ze "atlantysci [czyt. Amerykanie] wygrali zimna wojne". Z kolei francuski politolog i geopolityk Henri de Grossouvre stwierdzal: "Od zakonczenia zimnej wojny supremacja amerykanska jest niemal calkowita". Po czym zlowieszczo dodawal: "Potrwa ona nie dluzej niz 5 do 10 lat...". I chociaz nie mowil tego wprost, to jednak jasno sugerowal, ze nagroda - czyli kontrola nad Eurazja, a tym samym supremacja nad calym swiatem - wymknie sie z rak Amerykanow i trafi do rak osi Paryz - Berlin - Moskwa, ktora uwidocznil w tytule swojej wydanej w 2002 roku ksiazki.
Grossouvre przypomnial, ze lansowana przez niego idea osi eurazjatyckiej ma juz ponadstuletnia tradycje. Jako jej pioniera wymienia Gabriela Hanotaux, ministra spraw zagranicznych Francji w latach 1896-1898, ktory proponowal zwiazek Francji, Niemiec i Rosji. Ten wielki sojusz kontynentalny mial posiadac nie tylko polityczny, ale i gospodarczy charakter. Dla komunikacyjnej integracji Eurazji planowano rozbudowe szlakow kolejowych: Paryz - Wladywostok (a wiec przedluzenie linii transsyberyjskiej) oraz Berlin - Bagdad.
60 lat pozniej powyzsza idee podejmie gen. Charles de Gaulle. Na konferencji prasowej 29 marca 1949 roku wypowiedzial nastepujace slowa: "Co do mnie, to stwierdzam, ze nalezy tworzyc Europe na bazie zgody miedzy Francuzami a Niemcami. Pewnego dnia Europa zostanie zbudowana na tej podstawie... wtedy bedzie sie mozna zwrocic w strone Rosji. Zatem, bedzie mozna sprobowac stworzyc wielka Europe z udzialem rowniez Rosji, jesli zmieni ona swoj ustroj. Oto program prawdziwych Europejczykow. Oto moj program".
Jednak wsrod oredownikow rozwiazania eurazjatyckiego poczesne miejsce zajmuje slynny geopolityk niemiecki Karl Haushofer, autor koncepcji "bloku kontynentalnego", czyli osi Berlin - Moskwa - Tokio. W logike "bloku kontynentalnego" wpisany byl pakt Ribbentrop - Molotow i jego geopolityczne konsekwencje, z ktorych najwazniejsza bylo - po rozbiorze Polski - stworzenie bezposredniej linii styku miedzy III Rzesza a Zwiazkiem Sowieckim. Dlatego tez, po klesce Polski, uniesiony tryumfem Haushofer pisal pod adresem Brytyjczykow: "Niech gwaranci Polski wiedza, ze maja teraz do czynienia z ogromnym kontynentem od Renu i Morza Polnocnego az do Pacyfiku". Wybuch wojny niemiecko-sowieckiej 22 czerwca 1941 roku nie oznaczal jednak wcale porzucenia koncepcji "bloku kontynentalnego", lecz jedynie korekte w jej realizacji. Hitler po prostu uznal, ze wlasciwsza droga tworzenia wielkiego imperium eurazjatyckiego bedzie podboj Rosji, a nie porozumienie z nia.
W katalogu protagonistow osi eurazjatyckiej nie moze zabraknac rowniez miejsca dla belgijskiego geopolityka Jeana Thiriarta, ktory wytrwale w dekadzie lat osiemdziesiatych XX wieku rozwijal koncepcje "Europy od Dublina do Wladywostoku", nawet pod postacia "imperium eurosowieckiego". Podniecala go bowiem wizja stworzenia supermocarstwa obejmujacego lacznie 800 milionow mieszkancow, ktore rownowazac pod wzgledem demograficznym Chiny, siegneloby po prymat polityczny w swiecie, spychajac w cien Stany Zjednoczone. Podobny rozmach wykazal gen. Heinrich Jordis von Lohausen, wystepujacy z programem "Europy od Madrytu do Wladywostoku", czy komunista Ernst Niekisch, deputowany do Izby Ludowej NRD, ktory glosil haslo "Europa od Vlissingen do Wladywostoku". Do ojcostwa tej koncepcji przyznaje sie takze rosyjski geopolityk Aleksander Dugin, pozostajacy zreszta pod tym wzgledem pod wplywami Thiriarta. W wywiadzie dla "Frondy" w 1998 roku powiedzial: "Idea osi Moskwa - Berlin - Paryz jest wprost zaczerpnieta z moich pism. Jesli dodac do tego Tokio, to mamy do czynienia z klasycznym elementem eurazjatyckiej koncepcji geopolitycznej".

Oferta dla Putina
W latach dziewiecdziesiatych mnozyly sie wypowiedzi prominentnych politykow i wojskowych nawolujacych do konstruowania wielkiej eurazjatyckiej osi. Dla przykladu, francuski minister spraw wewnetrznych Jean-Pierre Chevenement oswiadczyl w maju 2000 roku: "Nie ma Europy europejskiej, nie ma Europy niezaleznej w swiecie takim, jakim on jest, jesli nie stworzy sie osi Paryz - Berlin - Moskwa, ktora jest osia niezaleznosci europejskiej".
Najdalej jednak, zwlaszcza w dziedzinie konkretow, posuneli sie na tej drodze Niemcy. W ich dzialaniach widoczna jest ponadto tendencja do zmonopolizowania w swoich rekach stosunkow politycznych i gospodarczych z Rosja. Tendencji tej dal wyraz kanclerz Schroeder w artykule pod znamiennym tytulem "Niemiecka polityka rosyjska to polityka wschodnia UE (Deutsche Russlandpolitik - europeische Ostpolitik)".
Zachodnioeuropejscy zwolennicy rozwiazania eurazjatyckiego nie ukrywali, ze wiaza swoje nadzieje z Wladimirem Putinem. Bazuja oni na tym, ze - jak stwierdzal Grossouvre - "Putin nalezy do tradycji proeuropejskiej, a w szczegolnosci proniemieckiej KGB, ktora juz w epoce zimnej wojny chciala nawiazania dialogu takze z RFN". Trzeba przyznac, ze wychodzil on naprzeciw tym oczekiwaniom. W przemowieniu wygloszonym po niemiecku na forum Bundestagu 25 wrzesnia 2001 roku Putin oswiadczyl: "Sadze, ze Europa w dluzszej perspektywie bedzie mogla cieszyc sie slawa poteznego i niezaleznego osrodka polityki swiatowej jedynie wowczas, jesli polaczy swe srodki z rosyjskimi zasobami ludzkimi, terytorialnymi i surowcowymi, jak rowniez z potencjalem ekonomicznym, kulturalnym i wojskowym Rosji". Deklaracja ta spotkala sie z goraca owacja niemieckich deputowanych.
Zdaniem Grossouvre'a, we wszystkich kluczowych dla Europy Zachodniej kwestiach, takich jak energia, aeronautyka i uzbrojenie, Rosja jest partnerem o komplementarnych w stosunku do niej interesach. Szczegolnie w kwestii energii: "Jest bowiem w interesie Europy, aby nie byla ona zalezna wylacznie od ropy naftowej i gazu z Bliskiego Wschodu, obszaru niestabilnego politycznie i kontrolowanego przez Amerykanow".
W zawoalowany sposob przedstawiany jest program polityczny osi Paryz - Berlin - Moskwa. Deklarowanym celem jest zapobiezenie "zgubnym skutkom liberalnej globalizacji", zachowanie niezaleznosci Europy i stworzenie swiata wielobiegunowego. W rownie zawoalowany sposob przedstawiana jest wyplywajaca z imperialnych tesknot propozycja podzialu przestrzeni eurazjatyckiej na strefy wplywow. Francja odgrywalaby wiec "szczegolna role geograficzna" na zachodzie i poludniu Europy, Niemcy bylyby hegemonem w Mitteleuropie, Rosja posiadalaby podobny status na obszarze dawnego ZSRS.
Eurazjatyckie zamiary obserwowane sa z coraz bardziej rosnaca irytacja po drugiej stronie Atlantyku. Jakis czas temu Thomas L. Friedmann na lamach "New York Times" napisal: "Najwyzszy czas, aby Amerykanie zdali sobie sprawe: Francja nie jest juz tylko naszym irytujacym sojusznikiem, Francja stala sie naszym nieprzyjacielem". Neokonserwatysta Michael Ledeen oswiadczyl zas bez ogrodek: "Francja i Niemcy staly sie strategicznymi przeciwnikami Stanow Zjednoczonych".

Globalna rozgrywka
Eurazjatycka os demonstracyjnie objawila sie swiatu, kontestujac amerykanska akcje w Iraku. Zaczela tez budzic coraz powazniejsze, choc jeszcze nie powszechne obawy kol amerykanskich. Nie wszyscy bowiem dostrzegaja skale zagrozenia. Analityk John C. Hulsman stwierdzal, ze latwo jest zbagatelizowac os Paryz - Berlin - Moskwa. Kazdemu z jej uczestnikow, wzietemu z osobna, brakuje czegos, aby stac sie wielkim mocarstwem: Rosji - rozwinietej gospodarki, Niemcom - realnej sily militarnej, Francji - surowcow i silnej bazy przemyslowej. Przestrzegal wszakze, ze "wzieta razem francusko-niemiecko-rosyjska kombinacja posiada atrybuty supermocarstwa zdolnego przeciwstawic sie Stanom Zjednoczonym w skali globalnej: z Francja sprawujaca polityczne i ideologiczne przywodztwo, z Niemcami wnoszacymi potencjal gospodarczy i z Rosja wnoszaca swoj potencjal militarny".
W poczatkach wrzesnia 2004 roku doszlo wreszcie do pierwszego szczytu eurazjatyckiego. W Soczi nad Morzem Czarnym spotkali sie prezydenci Putin i Chirac oraz kanclerz Schroeder. Ich spotkanie poprzedzily wydarzenia swiadczace o wyraznym krzepnieciu eurazjatyckiej osi. W styczniu 2003 roku dwaj komisarze Unii Europejskiej: Francuz Pascal Lamy i Niemiec Guenther Verheugen, wystapili z projektem utworzenia konfederacji francusko-niemieckiej. Henri de Grossouvre z miejsca potraktowal te propozycje jako logiczny wniosek wyplywajacy z jego programu. W jednym z wywiadow, nawiazujac do hucznie swietowanej po obu stronach Renu 40. rocznicy traktatu elizejskiego, powiedzial, ze "byloby na czasie zrewidowac ten uklad i dazyc do stworzenia wspolnego niemiecko-francuskiego zwiazku panstwowego, aby osiagnac to, co general de Gaulle proponowal w 1949 roku: 'powinnismy anulowac traktat z Verdun z 842 roku, aby Frankowie zachodni (Francuzi) i Frankowie wschodni (Niemcy) znowu sie zjednoczyli'".
W Moskwie idee "imperium franko-germanskiego" z entuzjazmem powital Aleksander Dugin. Stwierdzil on takze, ze Rosja powinna podjac wysilki, aby "doprowadzic os Paryz - Berlin do jej ostatecznej formuly: Paryz - Berlin - Moskwa". Podobnego zdania jest de Grossouvre deklarujacy, ze "bez Rosji os bylaby kaleka".
Kolejnym sukcesem osi byly wybory w Hiszpanii i zwyciestwo socjalistow. Amerykanscy analitycy Gardiner i Hulsman orzekli, ze nie tylko "przeksztalcily one polityczny krajobraz w Madrycie, ale takze zmienily rownowage sil w Unii Europejskiej z powrotem na rzecz 'starej Europy', ktorej przewodza Paryz i Berlin". Potwierdzily to kroki podjete przez rzad premiera Zapatero: wycofanie wojsk hiszpanskich z Iraku oraz rezygnacja ze sprzeciwu wobec projektu konstytucji europejskiej umacniajacego wewnatrz UE pozycje "imperium franko-germanskiego".
W dniach 16-18 marca 2005 roku odbywal sie w Paryzu "szczyt czterech": Chirac, Putin, Schroeder i Zapatero. De Grossouvre, ktory jeszcze dwa lata wczesniej ocenial skromnie szanse realizacji swojego projektu na 30-40 proc., nie kryl entuzjazmu. Entuzjazm dotyczy perspektyw ogolnej wspolpracy strategicznej oraz w tak zaawansowanych technologicznie dziedzinach, jak kosmiczna i lotnicza (przygotowania do budowy samolotow piatej generacji). Przede wszystkim zas podnosil polityczna range "szczytu czterech". Jak stwierdzal: "Europa potrzebuje motoru politycznego. Hiszpania, Francja, Niemcy i Rosja dysponuja masa krytyczna niezbedna do wypelnienia tej roli i do stworzenia podstaw Mocarstwa Europejskiego".

Rozbiorowy scenariusz dla Polski
Przeszkode w realizacji wielkiego eurazjatyckiego imperium od Atlantyku do Pacyfiku stanowia, podobnie jak w okresie miedzywojennym, kraje Europy Srodkowo-Wschodniej, okreslane w kategoriach geopolitycznych jako Miedzymorze, a w kategoriach utylitarno-politycznych, z punktu widzenia Zachodu, jako kordon sanitarny. Aleksander Dugin stwierdza: "Atlantyccy geopolitycy swietnie rozpoznaja strategiczne niebezpieczenstwo sojuszu Rosji z Europa (szczegolnie z Niemcami)". Stad ich usilowania oddzielenia tych dwoch organizmow swoista, geopolityczna przegroda w postaci pasa niezaleznych panstw niezwiazanych ani z Rosja, ani z Niemcami, co znalazlo swoj wyraz w traktacie wersalskim powolujacym do zycia suwerenne panstwa w Europie Srodkowo-Wschodniej.
Zdaniem Dugina, kordon sanitarny zostal odtworzony w latach 90. XX wieku. W jego sklad wchodza: nieodmiennie Polska, kraje baltyckie, Czechy i Slowacja, Wegry, Rumunia, Ukraina i Bialorus. Wedlug Dugina, "zadaniem Eurazji jest, aby taki kordon nie istnial. Jest to w interesach i Europy, i Rosji". Stawia zreszta haslo: "zniszczyc kordon sanitarny", w sposob rownie zasadniczy, co "zniszczyc Kartagine" (tj. Stany Zjednoczone). Dopiero po likwidacji kordonu sanitarnego mozna bedzie "przeksztalcic przestrzen od Dublina do Wladywostoku w strefe kooperacji, wspolpracy i strategicznego partnerstwa".
Jak widzial realizacje tego postulatu, o tym swiadcza jego uwagi na temat Ukrainy. Znajdziemy wsrod nich teze, ze Ukraina jako niepodlegle panstwo "nie ma najmniejszego geopolitycznego sensu". Dlatego tez stwierdza kategorycznie: "Dalsze istnienie unitarnej Ukrainy jest niedopuszczalne. To terytorium powinno byc podzielone na kilka okregow, odpowiadajacych geopolitycznym i etnokulturowym realiom".
Podobny rozbiorowy scenariusz dla Polski przewiduje Aleksiej Mitrofanow. Glosi on, ze Polska powinna byc zredukowana do ok. 40 proc. swojego obecnego terytorium, ktore zostanie podzielone miedzy tych samych, co w 1939 roku kontrahentow. Usilnie stara sie uposazyc ponownie zjednoczone Niemcy nabytkami terytorialnymi nie tylko na wschodzie, kosztem Polski, ale takze na zachodzie (Alzacja i Lotaryngia), na polnocy (Szlezwik) oraz na poludniu (Sudety). Mitrofanow sadzi, ze za taka cene Niemcy powroca do koncepcji osi Berlin - Moskwa - Tokio i zerwa z orientacja atlantycka.

Mitteleuropa zyje
Wyluskanie Niemiec ze struktur atlantyckich bylo glownym zamierzeniem tworcow sowieckiej pieriestrojki. Ilia Chaskowicz stwierdzal: "W polityce zagranicznej ZSRS pierestrojka zaczela sie po tym, jak zostalo wysuniete znamienne haslo 'zjednoczonej Europy od Wladywostoku do Gibraltaru'. Mowiac wprost, zjednoczenie Niemiec bylo traktowane przez ideologow pierestrojki jako pierwszy krok na drodze do osiagniecia tego utopijnego celu". Aleksander Dugin, nieugiety krytyk Gorbaczowa i jego polityki, w tym jednym punkcie czyni wszelako wyjatek i pisze: "Gorbaczow mial piekna idee 'wspolnego europejskiego domu'. Jej istota polegala na zblizeniu z Europa na zasadzie wzajemnych korzysci, pomocy ZSRS dla utworzenia zjednoczonej Europy w kwestiach energetyki oraz ustanowienia wspolnego systemu bezpieczenstwa strategicznego". Koncepcja "europejskiego wspolnego domu" nakladala sie na inna strukture geopolityczna, a mianowicie "wspolnote atlantycka". Wedlug latwo czytelnych nadziei kremlowskich strategow efektem tego mialo byc geopolityczne tarcie, ktore doprowadzi w koncu do oddalenia sie Europy Zachodniej od Stanow Zjednoczonych.
Nowa polityka Moskwy zostala zaanonsowana swiatu przez doradce Gorbaczowa do spraw polityki miedzynarodowej Nikolaja Portugalowa. Wywolala tez znamienne komentarze. Byly szef CIA Richard Helms oswiadczyl, ze wysilki podejmowane na rzecz ponownego zjednoczenia Niemiec oznaczaja "zbrodnie absolutna wobec NATO". Natomiast Robert Livingstone stwierdzil ze swej strony, ze nikt na Zachodzie nie ma odwagi powiedziec glosno i otwarcie, ze kwestia niemiecka staje sie najwiekszym niebezpieczenstwem zagrazajacym integralnosci swiata atlantyckiego.
Komentarze moskiewskie potwierdzaly zasadnosc obaw Anglosasow, nie ukrywajac, ze taki byl wlasnie zamysl ukryty w manewrze Gorbaczowa. Aleksander Panarin pisal w 1997 roku: "W Europie zarysowuje sie nowy geopolityczny uklad sil zwiazany ze zjednoczeniem Niemiec. Zjednoczenie to bezspornie samo w sobie stanowi wyzwanie wobec ustanowionego po 1945 roku systemu atlantyckiego. Nowy fenomen Mitteleuropy krystalizujacej sie wokol Niemiec oznacza nie tylko demontaz poprzedniego systemu Europy Wschodniej i bloku eurazjatyckiego, niegdys kontrolowanego przez ZSRS, ale i demontaz systemu atlantyckiego. Proces ten nie moze nie przyjac charakteru alternatywy wobec amerykanizmu. Ta alternatywa moze przybierac bardziej lub mniej jawne formy, ale sama w sobie nie podlega kwestii".
Antyamerykanski charakter lansowanych w Moskwie koncepcji wyziera z pism Dugina, ktory pisze, ze kozlem ofiarnym projektowanej przez niego konstrukcji geopolitycznej beda Stany Zjednoczone. Podkopanie ich potegi "az do pelnego zburzenia tej geopolitycznej konstrukcji bedzie realizowane planowo i bezkompromisowo przez wszystkich uczestnikow Nowego Imperium".
Plany eurazjatystow Wschodu i Zachodu zmierzaja wiec do wyparcia Stanow Zjednoczonych z Eurazji i zredukowania ich pozycji miedzynarodowej. Drugim, rzadziej wymienianym celem, jest Izrael. Stojac na gruncie realizmu politycznego, musimy traktowac to panstwo jako wielkie mocarstwo nie tylko ze wzgledu na trzeci na swiecie arsenal nuklearny. A wedlug belgijskiego geopolityka Jeana Thiriarta, projektowana przez niego Wielka Europa nawiaze partnerstwo strategiczne ze swiatem islamu. W tej sytuacji Izraelowi przypadnie rola, jak stwierdzal, "malego pasterskiego kraju na Bliskim Wschodzie". Wreszcie trzecim regionem, ktorego rola zostanie zdegradowana, jest Europa Srodkowo-Wschodnia z Polska na czele. Niestety, swiadomosc konsekwencji rozgrywanej wspolczesnie batalii geopolitycznej nie jest powszechna wsrod naszej klasy politycznej, o czym swiadcza niepowazne, histeryczne reakcje politykow i mainstreamowej prasy na wypowiedzi Jaroslawa Kaczynskiego dotykajace tej kwestii.

Autor jest kierownikiem Zakladu Studiow nad Geopolityka Uniwersytetu Wroclawskiego.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 21 paź 2010, 0:22 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group