Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 gru 2019, 9:37

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 31 sie 2011, 22:18 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2011, 12:41
Posty: 37
Lokalizacja: Truman show...
Płeć: kobieta
Osobo korzystająca z konta Barbary Małej...
Nie jestem w stanie stwierdzić na pewno, czy miód, jaja lub mleko to zbrodnia na zwierzętach. (Przecież ciężko cokolwiek stwierdzić na pewno, bo zawsze istnieje opcja, że tak naprawdę nic nie istnieje.) Zupełnie inne pobudki przekierowały mnie z laktoowowegetarianizmu na weganizm. Oczywiście to, że przy okazji jeszcze mniej wtrącam się w naturę innych gatunków również odciążyło mi duszę... Co mnie ostatecznie przekonało do weganizmu to skład chemiczny tych produktów, głównie mleka... Trafiłam pewnego razu na kilka intrygujących badań, i z tego powodu skonsultowałam się z osobą zajmującą się chemią, aby to sprawdziła... Nie dość, że sama zostałam weganką, to również i ta osoba, co tylko jeszcze bardziej mnie podbudowało... Proponuję sceptykom podejść do tej sprawy w taki sam sposób - chemia. Może nie mam racji, kto wie... Najważniejsze, że na tej diecie fizycznie i psychicznie czuję się lepiej. To dla mnie najlepszy argument za weganizmem...

A jeśli o współczujące podejście chodzi...
Kiedyś moja babcia miała krowę, która przez kilka lat codziennie dawała nawet do czterdziestu litrów mleka, w zależności od pory roku... Pewnie jej to nie bolało (muszę w to wierzyć), ale o wiele bardziej naturalne wydaje mi się, gdy krowa daje mleko wtedy i tylko wtedy, gdy musi wykarmić potomka... A nawet wtedy nie produkuje go w takich ilościach.
Naturalnie kury (i inne tego typu ptactwo) również nie składają jaj, gdy nie spodziewają się znaleźć w nich potomków... Zajmująca się kurami osoba opowiadała mi dlaczego te ptaki codziennie składają jaja... Otóż (często nieświadomie) prowadzi się selekcję. W jaki sposób? Bardzo praktyczny: te, które "się nie niosą" idą na rosół. Mówi się, że to selekcja genów - pozostawianie tych kur, które się niosą, daje szanse na to, że ich potomstwo również będzie się nieść. Nieco bardziej sceptycznie podchodzę do tej części opowieści, mówiącej o psychologii tych zwierząt, jakoby kury znosiły więcej jaj niż muszą, bo widzą, że dostają za to pożywienie. Trudno mi jednak uwierzyć w to, że inteligencja tych zwierząt mogłaby polegać akurat na tym, bo to bardziej ludzki punkt widzenia, "coś za coś"... Oczywiście można na ten temat dyskutować, bo przecież wdzięczność psów, albo mściwość kruków to też "coś za coś"... jednak w tej chwili mniejsza o to.
Inna teoria innego hodowcy mówi, że kury znoszą więcej jaj, niż naturalnie potrzebują, ponieważ dostają więcej jedzenia, niż naturalnie same byłyby w stanie zdobyć i te jaja to "produkt uboczny dobrobytu"... Podobno kury, gęsi, kaczki... podobno w naturalnych warunkach martwych jaj nie znoszą, a jeśli jednak, to sporadycznie, i można by nazwać to chorobą, niczym urojona ciąża.
Przyznam, że na ten akurat temat nigdzie nie czytałam, więc jeśli istnieje gdzieś oficjalny powód kur do znoszenia niezapłodnionych jaj, a ja o nim nie wspomniałam, to właśnie dlatego, że moje jedyne źródło informacji na ten temat to hodowcy drobiu. Szanuję takie źródła - żywe źródła, z którymi sama mogę rozmawiać - bo to "pierwsza ręka"...

Cokolwiek jest prawdą w tych kwestiach, na "chłopski rozum" widzę niepoprawność w dawaniu mleka przez cały rok i znoszeniu martwych jaj... To jakby kobieta przez cały rok dawała mleko (a prawdopodobnie mogłaby, gdyby nigdy nie przestała go zużywać), albo regularnie rodziła łożyska.

A pszczoły... Na ten temat nie mam zdania, bo całe życie od ich produktów miałam bóle głowy, czego żaden wykształcony lekarz nie potrafił mi wyjaśnić inaczej, niż "wymyślasz". Teraz przynajmniej mam mniej "bezsensowny" powód, aby tego nie spożywać.

Najbardziej nadal przekonuje mnie jednak skład chemiczny mleka zwierząt, który to jest niewłaściwy dla organizmu człowieka, bo przecież to ludzkie mleko jest dla ludzi, a krowie dla krowy... i tak dalej.

_________________
Cokolwiek napiszę, intencje mam czyste. Po prostu umysł mój zmieszany, serce puste, a duch kaleki...
"Don't you wanna hear...
Don't you wanna see...
...the colours in my head?"

http://shortsbay.com/film/skhizein



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: Weganizm
: 31 sie 2011, 22:18 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 01 wrz 2011, 18:20 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
Level_1 pisze:
Osobo korzystająca z konta Barbary Małej...
1. Nie jestem w stanie stwierdzić na pewno, czy miód, jaja lub mleko to zbrodnia na zwierzętach. (Przecież ciężko cokolwiek stwierdzić na pewno, bo zawsze istnieje opcja, że tak naprawdę nic nie istnieje.) Zupełnie inne pobudki przekierowały mnie z laktoowowegetarianizmu na weganizm. Oczywiście to, że przy okazji jeszcze mniej wtrącam się w naturę innych gatunków również odciążyło mi duszę... Co mnie ostatecznie przekonało do weganizmu to skład chemiczny tych produktów, głównie mleka... .........................................(...)......

2. A jeśli o współczujące podejście chodzi...
Kiedyś moja babcia miała krowę, która przez kilka lat codziennie dawała nawet do czterdziestu litrów mleka, w zależności od pory roku... Pewnie jej to nie bolało (muszę w to wierzyć), ale o wiele bardziej naturalne wydaje mi się, gdy krowa daje mleko wtedy i tylko wtedy, gdy musi wykarmić potomka... A nawet wtedy nie produkuje go w takich ilościach.
3. Naturalnie kury (i inne tego typu ptactwo) również nie składają jaj,...............................

4. Cokolwiek jest prawdą w tych kwestiach, na "chłopski rozum" widzę niepoprawność w dawaniu mleka przez cały rok i znoszeniu martwych jaj... To jakby kobieta przez cały rok dawała mleko (a prawdopodobnie mogłaby, gdyby nigdy nie przestała go zużywać), albo regularnie rodziła łożyska.

5. A pszczoły............................

6. Najbardziej nadal przekonuje mnie jednak skład chemiczny mleka zwierząt, który to jest niewłaściwy dla organizmu człowieka, bo przecież to ludzkie mleko jest dla ludzi, a krowie dla krowy... i tak dalej.


Ad. 1 W zasadzie po tym wstępie powinienem zrezygnować z dalszej rozmowy - skoro wszystko nie istnieje to nie ma ona sensu .........no cóż , spróbuję jednak brnąć dalej w te dywagacje ( bo widzę ,że jak dotąd są to teoretyczne wydumki - do tego zaprzeczające sobie o czym za chwilę ) .


Zaznaczam w tym miejscu,że nie narzucam tu nikomu " jedynie słusznej drogi"- Ziemia ( czy też jak wolisz " to coś co naprawdę nie istnieje " czyli ten treningowy ośrodek w jakim się obecnie znajdujemy szkoląc się [matrix czy inne dziadostwo- jak zwał tak zwał , weszliśmy tu na własne życzenie u uczymy się jego zasad] ..............
...........................no w każdym razie każdy z nas szuka i doświadcza, można próbować rozmaitych środków tu istniejących w tym LSD i różne takie . Komuś służy na danym etapie ("Levelu" jak mawia mój syn :) ) mleko , a komuś nie - na każdym etapie tej gry jedne narzędzia bywają pożyteczne a inne są balastem .

Wracając do sedna: "podejście współczujące " - bywam od kilku lat na rozmaitych portalach wegetariańskich /wegańskich . Sporo tych ludzi poznałem osobiście . Z mojego doświadczenia wynika ,że przeważnie są to młodzi teoretycy , którzy czasem nie mieli nawet świnki morskiej pod swoją opieką , nie mówię tu już o doświadczeniu jak wychowywanie swojego psa. Była na przykład taka dziewczyna , która starała się mnie przekonać,że rzucając kije mojemu psu ( pies był mi wdzięczy i przeszczęśliwy z takiej zabawy ) poniżam jego godność. :tak:

Piszesz:
Cytuj:
gdy krowa daje mleko wtedy i tylko wtedy, gdy musi wykarmić potomka... A nawet wtedy nie produkuje go w takich ilościach.
. Czy miałaś gdzieś w swoim otoczeniu karmiącą kobietę ? Wnioskuję ,że znasz te przypadki wyłącznie z opowieści . Znam panie karmiące swoje 4 a nawet i 6 letnie pociechy - naprawdę . Natura jest doskonała - jest w stanie dostarczyć wszystkiego czego w danej chwili potrzeba . w Słowiańskich zapiskach znajdziesz i takie ,że..............i mężczyzna jest w stanie W SKRAJNYCH PRZYPADKACH wykarmić piersią dziecko . Tak, możliwe jest spowodowanie laktacji . Gadanie ,że krowie mleko jest niedobre dla ludzi ( kto robił te " badania " ???) to bezsens. Słyszałaś, że zwierzęta potrafią wykarmić zagubione ludzkie niemowlęta ? Masz w internecie filmy gdzie królica wychowuje młodego kociaka .

3. Co do jaj się zgadzamy - nic nie pisałem o ich użyteczności . Twój wywód pomieszania spożycia mleka z jajami wynika najprawdopodobniej z faktu ,że nie doczytałaś uważnie mojego listu i "pojechałaś" jakimś schematem wyczytanym na wege stronach . Porównania o ciągłym rodzeniu łożysk w ogóle nie łapię - nie wiem co masz na myśli , jadanie mięsa ?

4. Temat karmienia przez Kobiety załatwiłem powyżej .

5. Pszczoły w zasadzie też - powtarzam, jest zapotrzebowanie to pojawia się w przyrodzie możliwość ( chyba ,że sama sobie ją zamykasz ) . Tę Twoją analogię o jakoby innym składzie mleka można zastosować i do warzyw- przecież mają inny skład chemiczny od komórek ludzkiego ciała . Możemy na przykład zacząć dywagacje ,że sok jaki wydziela lipa czy dzika róża nie nadaje się dla ludzi bo jest to wyłącznie substancja konieczna dla przyciągnięcia pszczół - człowiek kwiatów nie zapyla i basta .

6. Ten skład chemiczny mleka też poruszyłem -mnie dla odmiany nie przekonują testy rozmaitych " docentów" gadających o jakichś tam niewłaściwych chemicznie związkach . Cała ta " nauka " twierdzi do dziś na przykład ,że wyrostek robaczkowy jest błędem natury więc o czym tu z tymi pyszałkami gadać ? Skąd oni mają wiedzieć lepiej OD MOJEGO ORGANIZMU co mi jest do życia potrzebne a co nie ? Liczą się praktyczne efekty czyli owoce działań . Sama wspomniałaś coś o " chłopskim rozumie " więc proponuję się tego trzymać ,

pozdrawiam serdecznie . " ktoś"

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 01 wrz 2011, 20:06 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2011, 12:41
Posty: 37
Lokalizacja: Truman show...
Płeć: kobieta
Ktosiu...

Na początek... Czytaj, proszę, ze zrozumieniem, ponieważ nigdy nie powiedziałam, że świat nie istnieje, a jedynie zawsze biorę taką, jak i wszelkie inne, opcję pod uwagę. Nie potrafię mieć absolutnej pewności odnośnie czegokolwiek, jednak nie uważam tego za wadę. Przepraszam, jeśli Cię to obraziło. I w wyobraźni uderzam Ciebie w twarz, jeśli zwrócenie na to takiej uwagi było to po prostu daniem upustu agresywnym skłonnościom, co niektórzy nazywają "czepialstwem".

Jeśli patyk dla psa to poniżenie, to dlaczego sam go przynosi? Ktoś miał bardzo ciekawą teorię... Opiekowałam się wieloma zwierzętami, a także ludźmi w różnym wieku. Mi również rzuciło się w oczy, że wegetarianizm robi się po prostu modny, jednak nie czuję się przynależna do tej grupy, która po prostu chce zabłysnąć czymś nowym...

"Czy miałaś gdzieś w swoim otoczeniu karmiącą kobietę?"
Całkiem sporo i cały czas. Czterdzieści litrów dziennie to chyba jednak nawet na krowę za dużo, bo i dla bliźniaczych cieląt to nadmiar.
Wiem, że różne gatunki mogą wymieniać się mlekiem, przecież robią to od zarania dziejów. Byłam jednak obecna przy rozpracowaniu składu chemicznego różnych mlek (przez kogoś, kto nie wyobrażał sobie go nie spożywać) i przy wyciąganiu wniosków na temat podawania ich ludziom. Mnie to przekonało, nikogo innego nie musi, ale jeśli kogoś to zainteresowało, to nie żałuję, że o tym napisałam.

Myślę, że możliwość skorzystania z mleka innego gatunku rónież powinna czekać na skrajne przypadki... Od czasu do czasu, jak z alkoholem u przeciętnego człowieka.

O jajach wspomniałam przy okazji, skoro jest to temat o tytule "weganizm". Mile widziane przemyślenia na ten temat. Przepraszam, jeśli wyglądało to na atak.
Nie "pojechałam" nigdzie, nie odwiedzam "wege stron". Raz na kilka miesięcy zaglądam na forumveg.pl, gdy mam wątpliwości skąd nalepiej zaczerpnąć jakiś składnik, to tyle. Wiele osób tam to dorosłe, doświadczone osoby i cenię sobie ich rady.
Łożyska, już wyjaśniam... Zarówno jajko i jak łożysko można w wielkim uproszczeniu zdefiniować jako 'to, gdzie dojrzewa płód'.

Możemy "zacząć dywagację", oczywiście, przecież możemy wszystko. Natomiast nigdzie nie wspomniałam, że mleko ma "inny skład chemiczny od komórek ludzkiego ciała", bo przecież wszystko, co nie jest ludzkim ciałem, powinno mieć w mniejszym czy większym stpniu inny skład, niż ono.
Być może nic nie stoi na przeszkodzie, abyś sam zainteresował się co właściwie mogę mieć na myśli pisząc o składzie chemicznym mleka i jego niezgodności z ludzkim organizmem. Przepraszam, że po prostu Ci tego nie opiszę, ale wychodzę z założenia, że w pewnych tematach każdy powinien poobracać się sam, aby wyciągnąć przydatne wnioski. Podanie moich wniosków wyglądałoby jak narzucenie swojej opinii, co wpłynęłoby (być może negatywnie) na Twoje zdanie odnośnie całego zagadnienia, a to również nie zachęca do podzielenia się nimi szczegółowo.
W temat składu pokarmu pszczół nigdy się szczególnie nie zagłębiałam, i nie mam zamiaru "pojechać jakimś schematem wyczytanym na wege stronach", byle tylko cokolwiek powiedzieć, natomiast znam bardziej szczegółowo naturę niektórych roślin, i jeśli one nie są szkodliwe, to te ich fragmenty, które interesują pszczoły prawdopodobnie również. To teoria.

Wiem, że "naukowcy" lubią pisać powieści, napisali mi ich wiele. Jestem bardzo "anty", jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju "specjalistów", a na tej czarnej liście górują "lekarze"... Dlatego też zwróciłam się z tą sprawą do alternatywnej, choć wykształconej, i przy okazji zaprzyjaźnionej osoby. Wyniki tych badań były bardzo logiczne, więc nawet jeśli nie wierzyć w szkodliwość pewnych składników, to zawsze pozostaje ich stężenie, które "na chłopski rozum" w mleku okazało się zbyt duże... Ale co ja będę. :) Zachęcam do własnego dochodzenia, bo nie ma nic lepszego od nauki w praktyce.

_________________
Cokolwiek napiszę, intencje mam czyste. Po prostu umysł mój zmieszany, serce puste, a duch kaleki...
"Don't you wanna hear...
Don't you wanna see...
...the colours in my head?"

http://shortsbay.com/film/skhizein



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 01 wrz 2011, 23:30 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Nie wiem czy mam prawo wypowiadać się w tym temacie ponieważ nie mam zbyt dużej wiedzy na temat wegetarianizmu ale jeżeli to kogoś zainteresuje to przedstawię reakcje mojego organizmu na produkty zwierzęce.
Od 11 lat nie mam węchu i smaku. Nie powinienem wyczuwać niebezpiecznych pokarmów, zanieczyszczonych, nieświeżych a jednak mój organizm wypracował inną metodę ostrzegania mnie przed niebezpieczeństwami. Początkowo po utracie węchu kiedy znalazłem się np w gęstym dymie to nie wiedziałem czy to spaliny, opary, dym z palonego drewna czy tylko mgła. Teraz wiem czy jest to dym czy mgła, wiem czy bezpiecznie czy niebezpiecznie. Organizm mówi mi to w inny sposób. Trudno to opisać ale ostrzega. Np odrzuca mnie od spalin, cebuli, czosnku i niekiedy od mięsa. Wcześniej nie mogłem też jeść jaj ale teraz mogę widocznie moje ciało stwierdziło, że są zdrowe. Mięso bardzo często jest nieapetyczne a cebula i czosnek zawsze według mojego organizmu są trujące. Teraz słucham tylko tych sygnałów.
Mleko to dopiero wali po głowie. Zgodnie z tymi sygnałami mleko jest bardzo trujące.
Tak więc mój organizm mówi:
1. mięso bardzo mało i bardzo rzadko
2. jaja są :spoko:
3. ryby są super
4. mleko to trucizna
5. miód niezbyt przyjemny, raczej nie
6. cebula i czosnek to straszna trucizna
7. wszystkie słodycze i ciasta odrzucają
Tyle mówi mi mój organizm.
Może się myli ale ja mu ufam.
Zastanawia mnie najbardziej ta cebula i czosnek przecież wszędzie piszą, że to takie zdrowe.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 01 wrz 2011, 23:39 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2011, 12:41
Posty: 37
Lokalizacja: Truman show...
Płeć: kobieta
To bardzo ciekawe...
Czy byłbyś w stanie dokładniej opisać na czym to polega...? Uczucia, myśli, intuicja... Jak to wygląda? Czy można podzielić to na jakieś etapy, dodać porównania... po prostu... zobrazować?

_________________
Cokolwiek napiszę, intencje mam czyste. Po prostu umysł mój zmieszany, serce puste, a duch kaleki...
"Don't you wanna hear...
Don't you wanna see...
...the colours in my head?"

http://shortsbay.com/film/skhizein



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 02 wrz 2011, 0:19 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Spróbuję to zrobić.
Kiedy np na stole jest pokrojona cebula a ja wchodzę do tego pomieszczenia to robię się roztrzęsiony, serce mi kołacze i odczuwam strach. Kiedy te uczucia zignoruję to gdzieś w głowie czuję jakby odrażający zapach, a przecież to niemożliwe ponieważ nie mam nerwu węchowego.
Często sam widok niezdrowego pokarmu jest dla mnie bardzo nieprzyjemny, mdlący, ohydny. Kiełbasa czy inne wędliny strasznie mi śmierdzą i kołacze mi serce. Choć z natury raczej należę do ludzi spokojnych i niezwykle trudno mnie zdenerwować to w obecności cebuli lub mleka staję się nerwowy. To może wydawać się dziwne ale tak jest.
Kiedy jednak mam ochotę na kawałek boczku i upiekę go na ognisku bez żadnych przypraw to wydaje mi się atrakcyjny i smaczny. Oczywiście tylko ten kupiony od rolnika z dobrej hodowli a nie ze sklepu. Atrakcyjne są również jaja kacze, a kurze tylko czasami.
Tak jest dopiero od roku a wcześniej przez 10 lat nie moglem jeść w ogóle mięsa, jaja tylko kacze i zero nabiału. Był to bardzo poważny problem. Nie mogłem np wejść do żadnej restauracji, a na robienie odpowiednich potraw nie zawsze miałem czas. Zresztą nie wiedziałem co jeść. Jadłem głównie owsiankę na wodzie, a jak kupiłem jaja kacze to robiłem jajecznicę.
Ciekawi mnie czy inni ludzie pozbawieni węchu i smaku maja podobne objawy.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 02 wrz 2011, 1:08 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2011, 12:41
Posty: 37
Lokalizacja: Truman show...
Płeć: kobieta
Myślę, że warto to sprawdzić, jeśli nadarzy się ku temu okazja...
Choć mam raczej wszystkie niezbędne zmysły, plus kilka zbędnych, na pewne produkty również reaguję źle, nawet widząc je na zdjęciu... To jednak chyba nie jest to samo...
Nie spotkałam wcześniej nikogo bez tych zmysłów, ale pewnie przypomni mi się, żeby zapytać o takie zjawisko, gdybym spotkała...
Dziękuję za podzielenie się tym.

_________________
Cokolwiek napiszę, intencje mam czyste. Po prostu umysł mój zmieszany, serce puste, a duch kaleki...
"Don't you wanna hear...
Don't you wanna see...
...the colours in my head?"

http://shortsbay.com/film/skhizein



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 03 wrz 2011, 15:27 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
Level_1 pisze:
Ktosiu...

1........................................Przepraszam, jeśli Cię to obraziło. I w wyobraźni uderzam Ciebie w twarz, jeśli zwrócenie na to takiej uwagi było to po prostu daniem upustu agresywnym skłonnościom, co niektórzy nazywają "czepialstwem".



2.
Wiem, że różne gatunki mogą wymieniać się mlekiem, przecież robią to od zarania dziejów. Byłam jednak obecna przy rozpracowaniu składu chemicznego różnych mlek (przez kogoś, kto nie wyobrażał sobie go nie spożywać) i przy wyciąganiu wniosków na temat podawania ich ludziom. Mnie to przekonało, nikogo innego nie musi, ale jeśli kogoś to zainteresowało, to nie żałuję, że o tym napisałam.

Myślę, że możliwość skorzystania z mleka innego gatunku rónież powinna czekać na skrajne przypadki... Od czasu do czasu, jak z alkoholem u przeciętnego człowieka.


3. O jajach wspomniałam przy okazji, ..................


4. Być może nic nie stoi na przeszkodzie, abyś sam zainteresował się co właściwie mogę mieć na myśli pisząc o składzie chemicznym mleka i jego niezgodności z ludzkim organizmem.....................

Wiem, że "naukowcy" lubią pisać powieści, napisali mi ich wiele. Jestem bardzo "anty", jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju "specjalistów", a na tej czarnej liście górują "lekarze"... Dlatego też zwróciłam się z tą sprawą do alternatywnej, choć wykształconej, i przy okazji zaprzyjaźnionej osoby. Wyniki tych badań były bardzo logiczne, więc nawet jeśli nie wierzyć w szkodliwość pewnych składników, to zawsze pozostaje ich stężenie, które "na chłopski rozum" w mleku okazało się zbyt duże... Ale co ja będę. :) Zachęcam do własnego dochodzenia, bo nie ma nic lepszego od nauki w praktyce.


"Ktoś " w dalszym ciągu :

Ad.1 ojej - nic mnie nie obraziło - wymieniamy się tu wiedzą praktyczną. każdy czytelnik wyłuska sobie to co mu się spodoba ( zagra w duszy ) .
Ad. 3 . ( niech będzie taka kolejność by dojść na koniec do tego nieszczęsnego mleka ) - zatem dajmy już spokój tym jajkom - nie są tematem tej rozmowy i naszej różnicy zdań. Przy okazji jednak niestety widać,że używasz jakichś chwytów erystycznych -"przerysowań " - sama wprowadzasz do rozmowy jajka ( z sobie wiadomej przyczyny ) a zaraz potem dochodzisz tym tropem aż do łożysk . Analogicznie z porównaniem mleka do alkoholu - patrz punkt następny :

Ad. 4 . Jest to punkt jaki spowodował,że w ogóle zdecydowałem się znów pukać w klawisze i męczyć wzrok czytaniem z monitora . Znów zaliczasz jakieś ekstremum ( jazda po bandzie na max.) - żeby zestawiać mleko z alkoholem ? Czy wiadomo Ci,że jeszcze 20 lat temu mleko zalecano jako szybką odtrutkę w wypadkach zatruć ? zaznaczam,że jeszcze około lat 80 tych mleko było mlekiem. Sprzedawano je w szklanych butlach , potrafiło skwaśnieć po 24 godzinach . Pamiętam,że powszechna była wiedza , że nawet w tak poważnych sprawach jak zatrucie farbą podczas malowania ( czy czasem takie informacje nie widniały wprost na etykietach puszek z tym i podobnymi chemicznymi produktami ? ) jedną z opcji pierwszej pomocy było wypicie mleka .

Miałem bardzo mądrą prababcię ( jej powiedzenia do dziś krzepią duchowo rodzinę )-pradziadkowie mieli małą mleczarnię i w bardzo dobrym zdrowiu dożyli sędziwego wieku żywiąc się głównie masłem i mlekiem . Gadanie dzisiejsze o jakimś tam nadmiarze cholesterolu ( niby z powodu masła) to kolejny sabotaż koncernów -producentów niejadalnych margaryn i olejów . Jest dokładnie odwrotnie - masło pomaga w budowie najsubtelniejszych komórek nerwowych .

Wytłuściłem ostatnie zdanie Twojej wypowiedzi i cieszę się ,że się tu zgadzamy . Powtarzam więc za Tobą ( życząc naturalnie zdrowia ) : Zachęcam do własnego dochodzenia, bo nie ma nic lepszego od nauki w praktyce Dodam może od siebie starą prawdę ( powiedziałem już coś takiego w poprzednim wpisie zaznaczając ,że są to moje doświadczenia ) : " to co jednemu pomoże , drugiemu może zaszkodzić " . Nie wszystko pasuje wszystkim- jesteśmy w różnych klasach tej szkoły zwanej życiem. :bużki:

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 03 wrz 2011, 15:49 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2011, 12:41
Posty: 37
Lokalizacja: Truman show...
Płeć: kobieta
Pomijając wszystko inne, bo zrobiłaby się z tego szczeniacka pyskówka... O cholesterolu nawet nie myślałam pisząc tu o mleku. Zgadywanie czyichś myśli, zamiast pójście wskazówkami do tych prawdziwych, jest drażniące... Kolejne pudło, mam nadzieję, zachęci do zdobycia tych informacji, o których pisałam. :) Niczego na tacy...

_________________
Cokolwiek napiszę, intencje mam czyste. Po prostu umysł mój zmieszany, serce puste, a duch kaleki...
"Don't you wanna hear...
Don't you wanna see...
...the colours in my head?"

http://shortsbay.com/film/skhizein



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 03 wrz 2011, 16:17 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Barbara Mała pisze:
Gadanie dzisiejsze o jakimś tam nadmiarze cholesterolu ( niby z powodu masła) to kolejny sabotaż koncernów -producentów niejadalnych margaryn i olejów . Jest dokładnie odwrotnie - masło pomaga w budowie najsubtelniejszych komórek nerwowych .

Dokładnie tak myślę. W całości popieram.
Jem masło i tylko masło, a margaryny i oleje dobre są do smarowania maszyn :D
Mleka niestety nie mogę pić z powodu laktozy.
Smacznego :)

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 03 wrz 2011, 19:28 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
Bow1 pisze:
Dokładnie tak myślę. W całości popieram.
Jem masło i tylko masło, a margaryny i oleje dobre są do smarowania maszyn :D
Mleka niestety nie mogę pić z powodu laktozy.
Smacznego :)



"ktoś " :
,,,,,,he, he - a i to nie do wszystkich maszyn- gdybym wlał taki olej do mojego motocykla ( sądząc z awatara kolega podobnego " wyznania " ;) ) to bym długo nie pojeździł .

:tak: z dostępnych na rynku tylko osełka górska Sobika . Ja mam to szczęście ,że nieopodal w sąsiedniej wiosce jest małe gospodarstwo ekologiczne . Ludzie robią wspaniałe masło bez żadnych konserwantów, kolorantów a nawet bez soli - ma trwałość liczoną w dniach . Raz na tydzień jest u nich śmietana 30% , codziennie jogurt , kefir, maślanka . Póki nie mam własnej krowy ( już niedługo - remont obórki trwa ) sąsiedztwo jest bardzo cenne a ja mam pretekst by pojeździć sobie przez pola na w/w motocyklu (etap przejściowy - docelowo będzie prawdziwy koń a nie mechaniczny) w konkretnym celu. Samego mleka też jakoś unikam choć kilka lat temu delektowałem się truskawkami z własnego ogrodu zalewnymi mlekiem od szczęśliwej krowy sąsiada- dobre to było . Zdrowia wszystkim czytającym i niech żyje mleko od zdrowych i szczęśliwych krów !!!!!

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 06 wrz 2011, 17:20 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:57
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Czy ja wiem czy szok czałe życie jadłem mięcho golonki itp sprubowałem weganizmu i wcale to nie jest głupie. Po prostu ad małego wychowałem się na mięsie tak byłem zakodowany. Ale wcale nie musze jeść mięsa nie ciągnie mnie. Mógłbym bez roblemu przestawić się. :tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 09 lip 2012, 5:52 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
Wegańskie mamy? Ależ oczywiście!
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 09 lip 2012, 9:18 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 wrz 2011, 6:19
Posty: 59
Płeć: mężczyzna
Jestem wegetarianinem od połowy lipca 2011 roku. Niebawem więc będzie rok stażu.
Moja mentalność, dusza czuje się z tym fenomenalnie.

_________________
Stop dla nowego (nie)porządku świata!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 09 lip 2012, 10:31 
Na pewno lepiej jest być weganinem niż osobą niepotrafiącą wyobrazić sobie posiłku bez zwłok zwierzęcia. Osoby które jedzą mięso w bardzo dużej ilości są takimi samymi narkomanami jak osoby zażywające kokainę.

Jak się czujecie będąc na mięsnym dziale w supermarkecie? A jak się czujecie będąc na dziale z warzywami? I Wszystko jasne... Żadna ideologia nie obroni czystych faktów. Ludzie są z natury roślinożercami i w takim kierunku ludzkość powinna zmierzać...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 12 lip 2012, 22:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2011, 10:36
Posty: 153
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
UlotneMysli1 pisze:
Wegański "ironman" - czyli triatleta ze stali, owoców i warzyw
phpBB [video]

Wegetarianin, weganin, erudyta i strongman w jednej osobie
phpBB [video]

:hejka:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 09 wrz 2012, 15:28 
Making the Connection napisy pl
phpBB [video]





phpBB [video]





phpBB [video]



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 16 kwie 2013, 16:59 
Trwa aktualnie Ogólnopolski Tydzień Weganizmu 13 - 20 Kwietnia
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
http://www.wegetydzien.pl/
http://empatia.pl/str.php?dz=81&id=1079
https://www.facebook.com/TydzienWeganizmu
Obrazek



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 17 kwie 2013, 11:33 
Ostatnio na fejsie zapraszalam znajomych do przylaczenia sie do tego AZ tygodnia weganizmu.
Najlepsze bylo ostrzezenie, ze jak nie bede jadla miesa to z czasem piersi spadna mi na kolana, bo spozycie miesa rowna sie elastyczne i jedrne cialo. :lol:
Cuz... stwierdzilam, ze bede grala na starosc w hokeja... :lol: jezeli rzeczywiscie tak sie stanie. Ochraniacze na kolana jak znalazl.


Tak na powaznie. Swietna inicjatywa i znam takich, ktorzy probujac tego na tydzien zostawali wege na dluzszy czas a czasem i na zawsze. :tak:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 17 kwie 2013, 20:11 
Cytuj:
SacralNirwana:
Swietna inicjatywa i znam takich, ktorzy probujac tego na tydzien zostawali wege na dluzszy czas a czasem i na zawsze.

:tak: :tiaa:
Trwający teraz Tydzień Weganizmu to jeszcze co innego od akcji Zostań Wege na 30 dni! :)
http://www.zostanwege.pl/zostan-wege-na-30-dni/
Obrazek

Cytuj:
Dzięki naszej nowej kampanii codziennie będziesz otrzymywał na skrzynkę pocztową maila z wszystkimi niezbędnymi informacjami dotyczącymi wegetarianizmu – przykładowym jadłospisem, ciekawostkami, poradami żywieniowymi i nie tylko! Stawiamy na szybką i skoncentrowaną wiedzę. Ułatwiamy start. Oferujemy również bezpłatne porady pod adresem 30dni@viva.org.pl

Nawet jeżeli nie chcesz rezygnować z mięsa – spróbuj! Pokażemy Ci, że wegetarianizm może być ciekawy, kolorowy i bogaty. Potraktuj to jako wyzwanie! Dla wszystkich, którzy wezmą udział w naszej kampanii i przez 30 dni zostaną wege czekają nagrody (ekologiczne kosmetyki i nie tylko)!

Zapisując się do programu „Zostań wege na 30 dni” codziennie (o tej samej godzinie, w której dokonano rejestracji do programu) otrzymasz mail ze wskazówkami, które pomogą Ci wytrwać na diecie bezmięsnej przez kolejne dni.

W zależności od dnia otrzymasz:

gotowe jadłospisy, które ułatwią komponowanie posiłków
inspirujące i smaczne przepisy
porady praktyczne, dzięki którym dowiesz się na co zwracać uwagę robiąc zakupy i jak ułatwić sobie nasze wege wyzwanie

ciekawostki żywieniowe
ciekawostki o zwierzętach (czy wiesz, że najnowsze badania wskazują na umiejętność używania narzędzi przez… delfiny?)
informacje o wege sportowcach
pytania konkursowe dzięki którym masz szansę wygrać nasz wyjątkowy zestaw kosmetyków ekologicznych i nie tylko!

Wszystkie nasze przepisy są wegańskie, tym samym zachęcamy do udziału także wegetarian chcących spróbować weganizmu.

Przeczytajcie opinie ludzi, którzy do tej pory spróbowali zostać wege i dołączcie do nich! Więcej opinii znajdziecie na naszym, na bieżąco aktualizowanym, blogu
http://www.zostanwege.pl/zostan-wege-na-30-dni/


Por Qué Vegano?
phpBB [video]



<3 Piękne plakaciki wegańskiej ang. kampani - Evolve Campaigns! <3
http://evolvecampaigns.org.uk/evolve/banners.aspx
http://evolvecampaigns.org.uk/evolve/default.aspx


5 dróg do weganizmu :
http://veganworkout.org.pl/5-drog-do-weganizmu/


Nudna dieta wegańska? Udowadniamy, że nie !
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/nudna-dieta-weganska-udowadniamy-ze-nie,83151.html


55 blogów wegańskich !
http://empatia.pl/przepisy


Wegańskie zdrowe i pyszne, zamienniki mleka krowiego:
(nie okupione cierpieniem i śmiercią krówek i cielaczków) bez szkodliwej kazeiny i laktozy.


Obrazek
Obrazek

:bukiet: :kwiatek:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Weganizm
Post: 11 mar 2016, 14:35 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group