Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 lis 2017, 12:33

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Watykan
Post: 26 sie 2010, 16:20 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ciemne interesy banku Watykanu

Bank Watykanu prał brudne pieniądze i pośredniczył w przekazywaniu olbrzymich łapówek włoskim politykom w latach 90. - wynika z właśnie ujawnionych archiwów prałata Renato Dardozziego, który przez blisko 30 lat zajmował się watykańskimi finansami.


"Kościołem nie można rządzić za pomocą zdrowasiek" - mawiał abp Paul Marcinkus, który jako szef Instytutu Dzieł Religijnych, czyli banku watykańskiego, uwikłał się w latach 70. w szemrane interesy z mediolańskim Banco Ambrosiano obsługującym konta mafii i tajne rachunki włoskich partii politycznych. Nowe archiwalia wyciągnięte na światło dzienne dowodzą, że odsunięcie Marcinkusa w 1989 r. niewiele zmieniło w banku Watykanu, który także w latach 90. służył za raj podatkowy i pralnię brudnych pieniędzy w samym sercu Rzymu.

Archiwa prałata Renato Dardozziego wydał dziennikarz Gianluigi Nuzzi w książce "Vaticano S.p.A." ["Watykan sp. z o.o."], która od kilku tygodni nie schodzi z list bestsellerów we Włoszech. Dardozzi od lat 70. pracował w Instytucie Dzieł Religijnych i kuria rzymska wybrała go do komisji odpowiedzialnej za uzdrowienie swego banku po rządach abp. Marcinkusa. Jednak coraz bardziej rozczarowywały go niegasnące wpływy wysoko postawionych kościelnych oszustów - postanowił więc zbierać kopie dokumentów potwierdzających ich ciemne sprawki.

Bank Watykanu, jak dowodzą archiwa Dardozziego, tkwił w centrum afer korupcyjnych, które na początku lat 90. zmiotły wszystkie poważne partie polityczne we Włoszech. Głośne śledztwo prowadzone wówczas w ramach operacji "Czyste ręce" dotyczyło przekształceń własnościowych w koncernie chemicznym Enimont. - Nasze dochodzenie utknęło na dobre, kiedy zaczęliśmy badać zaangażowanie Watykanu w tę sprawę. Kościół odmówił współpracy - tłumaczył niedawno były prokurator antykorupcyjny Antonio Di Pietro.

"Mega łapówka Enimont" mogła wynieść nawet do 300 mln dol. i trafiła najprawdopodobniej w ręce chadeków oraz socjalistów sprzyjających fuzji Enimontu z firmami państwowymi. Duża część tych pieniędzy została przelana - jak wynika z archiwów Dardozziego - za pośrednictwem banku Watykanu, czyli całkowicie poza zasięgiem włoskiego nadzoru bankowego i prokuratury. To uratowało skórę wielu beneficjentom tej łapówki, bo dzięki milczeniu Instytutu Spraw Religijnych nigdy nie dowiedziono im winy.

Na przełomie lat 80. i 90. Bank Watykanu miał też wciąż utrzymywać tzw. Fundację Spellmana, czyli konto bankowe, z którego nielegalnie wspierano m.in. włoską chadecję (darczyńcy pozostali niejawni i poza kontrolą fiskusa). W papierach Dardozziego są dowody, że jednym z upoważnionych do wypłat był trzykrotny chadecki premier Giulio Andreotti. - Nie pamiętam nic takiego - odparł niedawno Andreotti na pytania autora "Vaticano S.p.A.".

Książka Nuzziego sugeruje też, że bank Watykanu nawet po odejściu abp. Marcinkusa w 1989 r. prowadził zakamuflowane rachunki kilku mafiosów. Sytuacja zaczęła się stopniowo poprawiać dopiero w 1993 r., po zwolnieniu czarnego bohatera archiwów Dardozziego prałata Donata de Bonisa. Nieżyjącego już prałata, który wcześniej był zausznikiem Marcinkusa, odsunięto po druzgoczącym raporcie na jego temat, który jesienią 1992 r. miał trafić wprost na biurko papieskiego sekretarza Stanisława Dziwisza.

Dardozzi, który przeszedł na emeryturę pod koniec lat 90., ukrywał dwie walizy z tajnymi dokumentami w górskiej wiosce w Szwajcarii. "Opublikować po mojej śmierci. Niech ujawnienie dawnych oszustw ustrzeże Kościół przed kolejnymi łotrami" - napisał w testamencie. Zmarł w 2003 r.

- Wykonawcy jego woli szukali osoby, która opracuje archiwum bez antykościelnej zaciekłości. Wybrali mnie przed rokiem. Nie pisałem przeciw Kościołowi, lecz przeciw naiwności jego przywódców, którzy w sprawie finansów zaufali złym ludziom - tłumaczy Gianluigi Nuzzi. Autentyczności archiwum Dardozziego nie kwestionują we Włoszech nawet prokościelni watykaniści.

- Na publikację tych dokumentów czekano w Watykanie ze sporymi obawami. Niestety, "Vaticano S.p.A." potwierdza, że dobór pracowników w banku Watykanu bywał tragiczny - komentuje Paolo Rodari, znawca Kościoła z dziennika "Il Riformista". Na fatalne zarządzanie bankiem powoływali się niedawno przeciwnicy beatyfikacji Jana Pawła II, który jednak nigdy nie zajmował się osobiście finansami Watykanu, bo na początku pontyfikatu oddał je w ręce podwładnych.

W okresie ziemnej wojny podwójna księgowość i tajne konta Instytutu Dzieł Religijnych były wykorzystywane m.in. do wspierania włoskich ugrupowań rządzących (chadeków, socjalistów), bo Kościół bał się ich przegranej w konkurencji z potężną wówczas partią komunistyczną. Zdaniem części historyków chadecję za pośrednictwem watykańskiej Fundacji Spellmana dofinansowywały amerykańskie służby specjalne.

Choć dziś kwoty przelewane przez bank Watykanu są znacznie niższe i pokusa przekrętów najpewniej mniejsza, to niekontrolowany przez międzynarodowe instytucje finansowe Instytut Dzieł Religijnych nie przestaje rozpalać wyobraźni Włochów. Ma tylko jedno okienko bankowe w Wieży Mikołaja V za murami Watykanu oraz jeden bankomat. Bank prowadzi kilka tysięcy nieopodatkowanych kont, które - choć zasady nie są jawne - mogą zakładać zakony, misjonarze, dostojnicy kościelni.

Bank Watykanu obraca ponoć 3 mld euro, ale jego dochody pozostają tajne. Przekazywane są przede wszystkim na Fundusz Charytatywny, którym osobiście dysponują kolejni papieże.


http://wyborcza.pl/1,76842,6902798,Ciemne_interesy_banku_Watykanu.html

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Watykan
: 26 sie 2010, 16:20 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 27 sie 2010, 10:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 sie 2009, 17:20
Posty: 429
Lokalizacja: Terra
Płeć: mężczyzna
czekamy tylko teraz na wypowiedzi tych co bronia watykan - znów będzie nieżła jatka - heheheheheheheh

_________________
...Between the velvet lies
There's a truth that's hard as steel
The vision never dies
Life's a never ending wheel ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2010, 11:17 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Myśle że będzie im trudno bronić watykanu:

Cytuj:
Autentyczności archiwum Dardozziego nie kwestionują we Włoszech nawet prokościelni watykaniści.


Załącznik:
nazipriestssalutehitler.jpg

Załącznik:
2362.jpg


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 wrz 2010, 14:11 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 cze 2009, 21:35
Posty: 279
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Włoska Gwardia Finansowa zajęła 23 miliony euro, znajdujące się na koncie watykańskiego banku IOR - poinformowała we wtorek agencja ANSA. Według włoskiej agencji śledztwem objęto m.in. prezesa banku Ettore Gotti Tedeschi i drugą osobę z jego kierownictwa.

ANSA podała, że konto w IOR (Instytut Dzieł Religijnych) należało do banku Credito Artigiano Spa. Śledztwo, dotyczące naruszenia przepisów o walce z praniem brudnych pieniędzy, prowadzi prokuratura w Rzymie.

Podkreśla się, że po raz pierwszy prokuratura we Włoszech podjęła decyzję o zajęciu pieniędzy na koncie w watykańskim banku. Kroki te podjęto w rezultacie sygnału od wywiadu finansowego przy banku centralnym Włoch, po którym 15 września nakazano zawieszenie dwóch operacji IOR na koncie, należącym do rzymskiego oddziału banku Credito Artigiano. Według nieoficjalnych źródeł miały to być przelewy do oddziału J.P. Morgan we Frankfurcie oraz do włoskiego Banca del Fucino.

Jednocześnie eksperci tłumaczą, że toczące się śledztwo w sprawie IOR nie dotyczy bezpośrednio kwestii prania brudnych pieniędzy, ale serii przeoczeń, do jakich doszło w trakcie tych operacji.

Kiedy dokładnie przed rokiem Ettore Gotti Tedeschi obejmował stanowisko prezesa banku IOR, podkreślano, że otrzymał on zadanie realizacji postulatu przejrzystości i jawności, za czym opowiada się papież Benedykt XVI.

źródło: http://www.gazetaprawna.pl

Cytuj:
Szef Banku Watykańskiego został objęty dochodzeniem w ramach śledztwa dotyczącego procederu prania brudnych pieniędzy – poinformowały źródła policyjne w Rzymie.

Ettore Gotti Tedeschi i inny wyższy urzędnik banku znaleźli w kręgu zainteresowania organów ścigania po tym, jak na policję wpłynęły doniesienia o dwóch podejrzanych transakcjach – pisze BBC. Na rachunkach banku zajęto kwotę 23 mln euro.

Watykan oświadczył, że jest „zdumiony” tymi oskarżeniami.

Bank, który oficjalnie nosi nazwę Instytutu Dzieł Religijnych, zarządza finansami katolickich zakonów.

W 1982 roku ówczesny prezes banku, arcybiskup Paul Marcinkus został uwikłany w finansowy skandal związany z bankructwem Banco Ambrosiano, największego wtedy prywatnego banku we Włoszech. Chociaż Macinkusa nigdy nie aresztowano, skandal miał bardzo złowrogie następstwa. Co najmniej dwie osoby, w tym Roberto Calvi, prezes Banku Ambrosiano, zostały zamordowane.

Calviego, zwanego „bankierem Boga”, ze względu na jego ścisłe powiązania z Watykanem, znaleziono w tym samym roku powieszonego pod mostem Blackfriars Bridge w Londynie.


źródło: http://www.gazetaprawna.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 wrz 2010, 8:08 
z ostatniej chwili . sledztwo w sprawie podejrzenia prania brudnych pieniedzy przez bank watykanski. nawet zajeto jeden z rachunkow

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 22 wrz 2010, 9:08 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 cze 2009, 21:35
Posty: 279
Płeć: mężczyzna
Bou pisze:
z ostatniej chwili . sledztwo w sprawie podejrzenia prania brudnych pieniedzy przez bank watykanski. nawet zajeto jeden z rachunkow


Powyżej Twojego posta umieściłem nawet dwa newsy dotyczące tych zdarzeń, które zostały opisane na gazetaprawna.pl :język:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 wrz 2010, 11:10 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 14 wrz 2010, 21:32
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
WATYKAN. Dwaj urzędnicy Banku Watykańskiego są przesłuchiwani w ramach śledztwa w sprawie prania brudnych pieniędzy. Prokuratorzy z Rzymu prowadzą czynności, mające na celu ustalenie, czy zostało złamane prawo.

Bank Watykański, oficjalnie znany jako Instytut Dzieł Religijnych, jest bankiem centralnym Watykanu i Kościoła rzymskokatolickiego.

Obecnie tocząca się sprawa nie jest pierwszą, w którą zamieszani są watykańscy bankierzy. Za najgłośniejszy skandal spośród wielu, w których Bank Watykański uczestniczył, można uznać rolę, jaką odegrał jego prezes abp. Paul Marcinkus, oskarżony o udział w doprowadzeniu do upadku w 1982 roku Banco Ambrosiano, drugiego największego włoskiego prywatnego banku. Suma, jaka wtedy wchodziła w grę to 3,5 miliarda dolarów (przy uwzględnieniu dzisiejszej wartości dolara – oczywiście realnie wielokrotnie więcej). Wówczas dwóch członków zarządu Banco Ambrosiano, w tym jego prezes Roberto Calvi (na zdjęciu), zostało zamordowanych. Ciało Calviego, zwanego Bankierem Boga, znaleziono powieszone pod Blackfriars Bridge w Londynie. Nosiło ślady mordu rytualnego – przypomina guardian.co.uk.


Opracowanie: Jarosław Klebaniuk
Źródło: http://wolnemedia.net/wiadomosci-ze-swiata/sledztwo-prokuratorskie-w-instytucie-dziel-religijnych/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2010, 20:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Watykan zdziwiony decyzją sądu ws. zajęcia 23 mln euro w jego banku

Watykan oświadczył w środę, że "ze zdziwieniem" przyjął decyzję włoskiego sądu, który utrzymał wcześniejsze postanowienie o prewencyjnym zajęciu 23 milionów euro złożonych w watykańskim banku Ior (Instytut Dzieł Religijnych).


Suma ta została zajęta we wrześniu na wniosek prokuratury w Rzymie, prowadzącej dochodzenie w sprawie domniemanych uchybień ze strony watykańskiego banku w stosowaniu przepisów o walce z praniem brudnych pieniędzy. Śledztwem objęto dwie osoby z kierownictwa Ior, w tym prezesa Ettore Gotti Tedeschi.

Watykański rzecznik ksiądz Federico Lombardi, komentując środową decyzję sądu, powołanego do ponownego rozpatrzenia tej sprawy, oświadczył: "Kierownictwo Ior utrzymuje, że może wyjaśnić całą kwestię w możliwie najszybszy sposób przed kompetentnymi organami".

Przedmiotem prokuratorskiego dochodzenia - pierwszego takiego postępowania wobec banku z Watykanu - są dwie operacje przelewów złożonych w nim pieniędzy z konta banku Credito Artigiano na rachunki w dwóch innych bankach.

Instytut Dzieł Religijnych odrzuca wszelkie zarzuty, a pełne zaufanie do jego kierownictwa wyraził Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej.

Według włoskiej agencji Ansa prokuratura rzymska ma także zastrzeżenia do dwóch innych transakcji przeprowadzonych przez Ior.


http://biznes.onet.pl/watykan-zdziwiony-decyzja-sadu-ws-zajecia-23-mln-e,18543,3739222,1,news-detal

Cytuj:

Watykan: mamy zaufanie do prezesa banku IOR

Watykan zapewnił o swym zaufaniu do prezesa banku IOR i wyraził zdziwienie decyzją włoskiej prokuratury, na wniosek której Gwardia Finansowa zajęła 23 miliony euro na koncie w tym watykańskim banku. Śledztwem objęto m.in. jego prezesa Ettore Gotti Tedeschi.

Po raz pierwszy prokuratura we Włoszech podjęła decyzję o zajęciu pieniędzy na koncie w watykańskim banku. Dochodzeniem objęto też drugą osobę z jego kierownictwa.

Według włoskiej agencji ANSA, która poinformowała o zajęciu pieniędzy na koncie w IOR (Instytut Dzieł Religijnych), rachunek ten należał do banku Credito Artigiano Spa. Prowadzone przez prokuraturę w Rzymie śledztwo dotyczy naruszenia przepisów o walce z praniem brudnych pieniędzy.

Watykański Sekretariat Stanu w wydanym komunikacie podkreślił: "Znana jest wyrażana wielokrotnie przez władze Stolicy Apostolskiej jasna wola pełnej przejrzystości operacji finansowych Instytutu Dzieł Religijnych".

- Wymaga to realizacji wszystkich procedur mających na celu zapobieganie terroryzmowi i praniu kapitałów. Dlatego kierownictwo IOR od dawna utrzymuje niezbędne kontakty i odbywa spotkania zarówno z Narodowym Bankiem Włoskim, jak i z kompetentnymi instytucjami międzynarodowymi - oświadczył Watykan.

Wśród organizacji tych wymienił OECD oraz Międzynarodową Grupę Akcji Finansowej przeciwko Praniu Kapitałów (Gafi). Celem tych kontaktów, wyjaśniono w oświadczeniu, jest "umieszczenie Stolicy Apostolskiej na tzw. Białej Liście".

- Dlatego Stolica Apostolska wyraża zaniepokojenie i zdziwienie inicjatywą prokuratury rzymskiej, wziąwszy pod uwagę, że niezbędne dane są już do dyspozycji kompetentnego departamentu Narodowego Banku Włoskiego, a analogiczne operacje odbywają się na bieżąco we współpracy z innymi włoskimi bankami - głosi oświadczenie. - Co się tyczy przytoczonych sum, zwraca się uwagę, że chodzi o operacje przelewu w bankach niewłoskich, których adresatem jest sam IOR - podkreślono.

Komunikat kończy następujące stwierdzenie: "Stolica Apostolska pragnie zatem udzielić maksymalnego zaufania prezesowi i dyrektorowi generalnemu IOR".

Według włoskiej agencji prasowej decyzję o zajęciu 23 mln euro na koncie w banku w Watykanie podjęto w rezultacie sygnału od wywiadu finansowego przy banku centralnym Włoch, po którym 15 września nakazano zawieszenie dwóch operacji IOR na koncie należącym do rzymskiego oddziału banku Credito Artigiano.

Według nieoficjalnych źródeł miały to być przelewy do oddziału J.P. Morgan we Frankfurcie oraz do włoskiego Banca del Fucino.

Jednocześnie eksperci tłumaczą, że toczące się śledztwo w sprawie IOR nie dotyczy bezpośrednio kwestii prania brudnych pieniędzy, lecz serii przeoczeń, do jakich doszło w trakcie tych operacji.

Kiedy dokładnie przed rokiem Ettore Gotti Tedeschi obejmował stanowisko prezesa banku IOR, podkreślano, że otrzymał on zadanie realizacji postulatu przejrzystości i jawności, za czym opowiada się papież Benedykt


http://wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-mamy-zaufanie-do-prezesa-banku-ior,1,3698828,wiadomosc.html

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2010, 21:22 
Wyrażam zaufanie działaniom sądu który pomoże tej instytucji stać się ubogą zgodnie z tym co sama głośno głosi.
:hura:

Jeśli ktoś chce pomóc osiągnąć ten trudno osiągalny stan ubóstwa to ok. :język: :spoko: 8-)



Na górę
   
 
 
Post: 22 paź 2010, 20:15 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Watykan przeprowadza podejrzane operacje bankowe

Prokuratura w Rzymie odkryła kilka podejrzanych operacji, przeprowadzonych na kontach watykańskiego banku IOR we włoskich bankach - poinformowała czwartkowa prasa. To ciąg dalszy śledztwa wobec IOR ws. łamania przepisów o walce z praniem brudnych pieniędzy.

Dzień wcześniej włoski sąd utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję o prewencyjnym zajęciu sumy 23 milionów euro, należących do banku IOR (Instytut Dzieł Religijnych) i złożonych na koncie w innym banku.

Tę bezprecedensową decyzję podjęto w związku z dochodzeniem, dotyczącym uchybień w stosowaniu procedur związanych z walką z praniem pieniędzy w przypadku dwóch operacji międzybankowych. Śledztwem objęto we wrześniu dwie osoby z kierownictwa banku z Watykanu na czele z jego prezesem Ettore Gotti Tedeschi.

Ale włoska prasa ujawniła, że sprawa może mieć znacznie większy zasięg, bo teraz rzymska prokuratura ma zastrzeżenia do serii operacji przeprowadzonych przez watykański bank.

Według "Corriere della Sera" istnieje podejrzenie, że księża, których gazeta nazywa "figurantami", jako zaufani klienci IOR otwierali we włoskich bankach konta w imieniu bogatych, wpływowych osób. Przeciwko niektórym z tych osób toczy się we Włoszech śledztwo w sprawie korupcyjnych powiązań i naruszania zasad przetargów przy wielkich inwestycjach. Na należących do nich faktycznie rachunkach przeprowadzano budzące duże wątpliwości anonimowe transakcje, o których nie wiadomo prawie nic - ani w czyim imieniu były wykonywane, ani kto był odbiorcą przelewów.


http://www.wiadomosci24.pl/artykul/watykan_przeprowadza_podejrzane_operacje_bankowe_165248.html

Cytuj:
Watykan: Bilans za rok 2009 na minusie

Bilans Stolicy Apostolskiej i Gubernatoratu Państwa Watykańskiego za rok 2009 zamknął się deficytem – odpowiednio 4.102.156 euro oraz 7.815.183 euro.

Poinformowano o tym w opublikowanym dziś komunikacie z posiedzenia Rady Kardynałów ds. Badania Problemów Organizacyjnych i Gospodarczych Stolicy Apostolskiej. Jej obradom w dniach od 7-9 lipca przewodniczył watykański Sekretarz Stanu, kard. Tarcisio Bertone. Mówiono też o wsparciu jakiego Stolicy Apostolskiej udzieliły poszczególne Kościoły lokalne.

Prezentując bilans Stolicy Apostolskiej za rok 2009 abp Velasio de Paolis, przewodniczący Prefektury Ekonomicznych Spraw Stolicy Apostolskiej, zaznaczył, że wydatki związane są z działalnością organizmów Stolicy Apostolskiej, które uczestniczą w trosce duszpasterskiej Ojca Świętego o Kościół Powszechny. Wpływy wyniosły 250.182.364 euro, wydatki 254.284.520 euro, zaś deficyt 4.102.156 euro. Omówiono cały system komunikacji Stolicy Apostolskiej, ze szczególnym uwzględnieniem Radia Watykańskiego. We wspomnianych instytucjach pracuje 2.762 osób, z czego 766 duchownych, 344 zakonników (261 mężczyzn e 83 kobiety, 1.652 osób świeckich (1.201 mężczyzn i 451 kobiety) – informuje wspominany komunikat.

Mówiąc z kolei o budżecie Gubernatoratu Państwa Watykańskiego za rok 2009, zarządzającego terytorium, instytucjami i strukturami, wspierającego działania Stolicy Apostolskiej, abp de Paolis poinformował, że deficyt w tym okresie wyniósł 7.815.183 euro, czyli był o 7,5 mln euro mniejszy niż w roku 2008. W Gubernatoracie, którego działanie jest niezależne od wypływów pochodzących ze Stolicy Apostolskiej pracuje 1.891 osób, w tym 38 duchownych, 27 zakonnic, 1.543 mężczyzn i 283 kobiety.
W minionym roku Gubernatorat podejmował studium nad możliwością wporwadzenia zintegrowanego systemu komunikacji, obejmującego telefony, internet i wideo. Troszczył się także o dziedzictwo artystyczne, a zwłaszcza Muzea Watykańskie. Podkreślono ponadto, iż na zwiększenie wydatków wpłynęła konieczność zapewnienia większego bezpieczeństwa na terenie Państwa Watykańskiego oraz remont Biblioteki Watykańskiej, która od września ma być na nowo udostępniona naukowcom.

Rada Kardynałów ds. Badania Problemów Organizacyjnych i Gospodarczych Stolicy Apostolskiej omawiała także tzw. Obol św. Piotra – czyli dary jakie Ojciec Święty otrzymuje od poszczególnych Kościołów lokalnych, zakonów i wiernych świeckich. W minionym roku suma ta wyniosła 82.529.417 dolary USA. Największe ofiary napłynęły z USA, Włoch i Francji. Duży też w porównaniu z liczbą wiernych był wkład Kościołów koreańskiego i japońskiego. Biskupi poszczególnych diecezji, zgodnie z normami prawa kanonicznego (kanon 1271) przekazali do Stolicy Apostolskiej 31.516.029 dolarów USA. Największe sumy napłynęły z USA i Niemiec.

Ponadto napłynęły w minionym roku dary na działania apostolskiej Ojca Świętego od poszczególnych instytucji, w tym z Banku Watykańskiego (IOR) 50 mln. euro.

Rada Kardynałów ds. Badania Problemów Organizacyjnych i Gospodarczych Stolicy Apostolskiej wyraziła wdzięczność wszystkim którzy wspierają posługę apostolską i charytatywną Ojca Świętego.


http://info.wiara.pl/doc/589715.Watykan-Bilans-za-rok-2009-na-minusie

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 kwie 2011, 8:23 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Watykański bank prał brudne pieniądze. Koniec z nadużyciami?

Watykan, którego bank był zamieszany w skandal związany z praniem brudnych pieniędzy, podał w piątek, że przyjął prawo zgodne z międzynarodowymi standardami w sferze przestępstw finansowych.


Bank Watykański, założony w 1942 roku przez Piusa XII, znalazł się w centrum uwagi we wrześniu ubiegłego roku, kiedy włoscy śledczy zamrozili 23 miliony euro (32,55 miliona dolarów) we włoskich bankach, po otwarciu dochodzenia w sprawie potencjalnego prania brudnych pieniędzy.

Bank twierdzi, że nie robił niczego złego, a jedynie transferował fundusze pomiędzy własnymi rachunkami. Śledztwo trwa.

REKLAMA

Watykan podał, że szeroko zakrojona ustawa, która wchodzi w życie o północy, stanowi najbardziej zdecydowany krok podjęty przez Państwo Kościelne w celu spełnienia międzynarodowych standardów otwartości finansowej.

“To wydarzenie o wielkiej wadze prawnej, które ma daleko posunięte konsekwencje moralne i duszpasterskie”, podał Watykan w komunikacie.

Prawo, zaordynowane przez Papieża Benedykta XVI w ubiegłym roku, wprowadza wewnętrzne regulacje, które mają pilnować, czy watykański bank – znany oficjalnie jako Instytut Dzieł Religijnych (IOR) – i wszystkie departamenty Watykanu stosują się do międzynarodowych regulacji i standardów i współpracują z zagranicznymi władzami.

Watykan, liczące 108 akrów suwerenne państwo w środku Rzymu, obecnie stosuje się do zasad Zespołu Zadaniowego ds. Działań Finansowych (FATF), paryskiej organizacji, która wskazuje państwa nie wypełniające standardów w sprawie prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu.

Państwo kościelne utworzyło, na wzór innych państw, wewnętrzny Urząd Informacji Finansowej (FIA) i zobowiązało się do wypełniania międzynarodowych standardów w sprawie zwalczania prania brudnych pieniędzy oraz współpracy z międzynarodowymi organami ścigania.

Watykan oczekuje, że zapewni sobie wejście na “Białą Listę” Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), na której znajdują się państwa pozostające w zgodzie z międzynarodowymi przepisami zwalczającymi oszustwa podatkowe.

Pracownicy Watykanu podejrzani o łamanie przepisów będą badani przez FIA i sądzeni przez trybunały watykańskie, ale ewentualne wyroki więzienia będą odsiadywać we włoskich zakładach karnych, zgodnie z porozumieniem pomiędzy Włochami i Watykanem. Pranie brudnych pieniędzy jest zagrożone karą do 12 lat więzienia.

Każdy kto wjeżdża lub opusza Watykan z więcej niż 10.000 euro w gotówce jest zobowiązany zadeklarować to watykańskiej policji na „granicy”, która oddziela państwo kościelne od Włoch.

Nowe prawo dotyczy wszystkich departamentów Watykanu. Oznacza to, że także oddziały misyjne, które obracają dziesiątkami milionów dolarów rocznie, zostaną poddane ostrzejszym regulacjom i nadzorowi.

W ubiegłym roku włoscy śledczy rozpoczęli dochodzenie przeciwko kardynałowi Crescenzio Sepe, byłemu szefowi działu misji, w sprawie korupcji przy sprzedaży budynku w Rzymie, który był własnością tego departamentu. Zaprzecza on wszelkim oskarżeniom.

Watykan podał, że nowe prawo spowoduje, że wszystkie jego instytucje staną się mniej podatne na nadużycia.

W 1982 roku IOR, który zarządza funduszami Watykanu i instytucji religijnych na całym świecie, był zamieszany w sprawę oszukańczej upadłości Baco Ambrosiano, wówczas największego prywatnego włoskiego banku, którego prezesa, Roberto Calviego, znaleziono powieszonego pod londyńskim mostem Blackfairs Bridge.

Kilka śledztw nie zdołało wyjaśnić, czy Calvi, znany jako “Bankier Boga”, popełnił samobójstwo czy został zamordowany. Watykan wyparł się jakiejkolwiek odpowiedzialności za upadek Banco Ambrosiano, w którym miał niewielki udział, ale „z dobre woli” wypłacił 250 milionów dolarów jego wierzycielom.

Autor: Philip Pullella


http://biznes.onet.pl/watykan-wprowadza-standardy-transparentnosci-finan,18543,4229892,1,news-detal

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 kwie 2011, 10:33 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sty 2011, 10:54
Posty: 218
Płeć: kobieta
Enki lubię te zdjęcia :D jakoś to wszystko mnie nie dziwi, watykan to banda degeneratów, i złodziei- mogli by oddać chociaż część złota i błyskotek a zapewne starczyło by na wyżywienie Afryki. NO ALE PO CO... lepiej pławić się w luksusach, robić dobry biznes i gwałcić małe dzieci...

_________________
"Śniło mi się, że poszłam do lekarki, która powiedziała, że zostało mi osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny" Sarah Kane



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 kwie 2011, 12:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, 10:24
Posty: 161
Lokalizacja: w drodze
...

Obrazek


:lol:

_________________
(:ıɯɐƃou ʎɹoƃ op ɹoʇıuoɯ zsɐɯ



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 kwie 2011, 3:24 
Nas powinien przede wszystkim interesować zatwierdzony przez rząd
Hanny Suchockiej w 1993 roku z całkowitym pominięciem woli ludzi
Konkordat z pomocą którego Watykan okrada Polskę na miliardy złotych
rocznie, że o grandzie z Komisją Majątkową i odszkodowaniami
wielokrotnie przekraczającymi wartość skonfiskowanego przez
państwo majątku i gruntów kościelnych nie wspomnę.
Mniejsza o pranie mafijnych pieniędzy i popieranie nazistów,
nas dotykają opisane powyżej kryminalne procedery Watykanu
popierane bądź ignorowane przez nasze imitacje polityków i rządu.



Na górę
   
 
 
Post: 21 kwie 2011, 18:25 
Dlatego jestem świadkiem jahowym przynajmniej nie muszę biegać do kościoła, wpuszczać księdza do domu, MODLIĆ SIĘ DO JAKIEGOŚ "PANA" i to w jakimś pedofilskim kościele same zalety a ta sama religia i ta sama biblia tylko ze bez cenzury.

ci co biegają do kościoła to sa zbyt nerwowi i maja sporo nienawiści do 2 człowieka ;p

a ksiądz MONEY MONEY



Na górę
   
 
 
Post: 21 kwie 2011, 21:12 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 09 maja 2009, 20:41
Posty: 218
Lokalizacja: Warszawa
Mariusz223:
A nie lepiej użyć własnego rozumu niż karmić się przemieloną papką podawaną na tacy?

Nie masz powodu do zadowolenia, ponieważ jesteś w takiej samej sekcie jaką jest kościół katolicki i inne religie tyle, że u konkurencji (jehowych).
Ja żyję poza religiami - mam swoje zdanie, przemyślenia i nie kupuję bajek przez nie podawanych w celu kontrolowania mnie.
Spróbuj nauczyć się żyć ŚWIADOMIE: nawet nie wiesz jaka to ulga!


Pozdrawiam Bracie!
Michał



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 kwie 2011, 1:16 
miszelos pisze:
Mariusz223:
A nie lepiej użyć własnego rozumu niż karmić się przemieloną papką podawaną na tacy?

Nie masz powodu do zadowolenia, ponieważ jesteś w takiej samej sekcie jaką jest kościół katolicki i inne religie tyle, że u konkurencji (jehowych).
Ja żyję poza religiami - mam swoje zdanie, przemyślenia i nie kupuję bajek przez nie podawanych w celu kontrolowania mnie.
Spróbuj nauczyć się żyć ŚWIADOMIE: nawet nie wiesz jaka to ulga!


Pozdrawiam Bracie!
Michał


Nie Nie Michale sekta to ci co maja swojego GURU :) a jehowi nie maja takiego. a niby ci cali katolicy maja guru papieża i mam duże powody do zadowolenia tak jak ty masz nie wierząc w nic ;) tak czy siak bóg ci wybaczy bo robisz to nieświadomie.



Na górę
   
 
 
Post: 22 kwie 2011, 7:44 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 09 maja 2009, 20:41
Posty: 218
Lokalizacja: Warszawa
Każda organizacja ma swojego guru/założyciela. Nie wierzę, że nikt wami nie steruje :)
Oczywiście to jest Twój wybór, wolna i nie przymuszona wola Bracie! Właśnie po to otrzymaliśmy wolną wolę - żeby dokonywać wyborów.
Bóg musiałby być oprawcą i katem albo jakimś Big Brotherem żeby karać, nie wybaczać i zssyłać nieszczęścia na tych którzy nie czynią wg jego woli. Albo potem wysyłać delikwenta do "piekła" na wieczne męki...

A przecież jest miłosierny, wszechwiedzący, wszechmocny i pełny miłości...

Prawda?

Zdrówka!
Michał



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 kwie 2011, 15:01 
@Mariusz- co Ty ściemniasz, że jesteś ŚJ? Tak się składa że ja pochodzę z rodziny Świadków, i jestem jedną z kilku zaledwie osób w rodzinie, która się odłączyła.

Jedno jest pewne, ŻADEN Świadek Jehowy, nawet jakby wąchał butapren przez tydzień, nie napisze tak-

Cytuj:
a jehowi nie maja takiego.


Cytuj:
Dlatego jestem świadkiem jahowym


Świadkowie są ogromnie wyczuleni na używanie, i to poprawne używanie imienia Jehowy, w zasadzie jest to niemal podstawa ich działalności; nie mówię już nawet o używaniu dużej litery, ale przede wszystkim KAŻDEGO Świadka Jehowy, ogromnie i osobiście boli, kiedy ludzie nazywają ich Jehowymi czy "kocią wiarą", bo to dla nich tak samo przykre i niemiłe. Nigdy nie nazwą tak siebie sami.

Poza tym, mówiąc, że nie musisz biegać do kościoła, co to za argument jest z kosmosu, ależ ŚJ biegają do Sal Królestwa i to dwa, trzy razy w tygodniu, nie mówiąc o głoszeniu, kongresach, wizytach nadzorców obwodu i okręgu, ośrodkach pionierskich, wizytach pasterskich w domu itp itd.

I powinieneś również wiedzieć, że Biblia Świadków (Przekład Nowego Świata) różni się nie tylko masowym używaniem formy imienia bożego "Jehowa", ale i wieloma innymi szczegółami od tradycyjnych wydań.


Przepraszam autorów wątku za offtop.

Pozdrawiam :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 22 kwie 2011, 15:17 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 09 maja 2009, 20:41
Posty: 218
Lokalizacja: Warszawa
No właśnie...chyba dałem się nabrać na tanią prowokację...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 kwie 2011, 19:36 
metzengerstein pisze:
@Mariusz- co Ty ściemniasz, że jesteś ŚJ? Tak się składa że ja pochodzę z rodziny Świadków, i jestem jedną z kilku zaledwie osób w rodzinie, która się odłączyła.

Jedno jest pewne, ŻADEN Świadek Jehowy, nawet jakby wąchał butapren przez tydzień, nie napisze tak-

Cytuj:
a jehowi nie maja takiego.


Cytuj:
Dlatego jestem świadkiem jahowym


Świadkowie są ogromnie wyczuleni na używanie, i to poprawne używanie imienia Jehowy, w zasadzie jest to niemal podstawa ich działalności; nie mówię już nawet o używaniu dużej litery, ale przede wszystkim KAŻDEGO Świadka Jehowy, ogromnie i osobiście boli, kiedy ludzie nazywają ich Jehowymi czy "kocią wiarą", bo to dla nich tak samo przykre i niemiłe. Nigdy nie nazwą tak siebie sami.

Poza tym, mówiąc, że nie musisz biegać do kościoła, co to za argument jest z kosmosu, ależ ŚJ biegają do Sal Królestwa i to dwa, trzy razy w tygodniu, nie mówiąc o głoszeniu, kongresach, wizytach nadzorców obwodu i okręgu, ośrodkach pionierskich, wizytach pasterskich w domu itp itd.

I powinieneś również wiedzieć, że Biblia Świadków (Przekład Nowego Świata) różni się nie tylko masowym używaniem formy imienia bożego "Jehowa", ale i wieloma innymi szczegółami od tradycyjnych wydań.


Przepraszam autorów wątku za offtop.

Pozdrawiam :bużki:

Formalnie nie jestem świadkiem i raczej nie będę i także wyciągam w tym tygodniu papiery z kościoła by na mnie nie zerowali. wieże w pismo święte te bez cenzury ;)

a to co powiedziałeś ze biegają do jakiś tam sal królestwa to jest ich indywidualna sprawa nie nakazują im tego
wizyty? w domu? dziwne bo do mojej znajomej nie przychodzą oO czasami jeździ NA SPOTKANIA NIE NA JAKIEŚ MODŁY. twój post bardzo uchyla się od prawdy.

jak myślisz cenzurowana biblia nie będzie sie roznic od tej nie cenzurowanej? chyba wiadomo ze nie beda IDENTYCZNE w 100%



Na górę
   
 
 
Post: 23 kwie 2011, 15:18 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 maja 2011, 0:23 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 13:47
Posty: 93
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
"Ciemne interesy banku Watykanu" -
tak tytuł brzmi ,,,
a ja jeszcze dopytam: czy kiedy kolwiek interesy (nie tylko banku) były "jasne" ,
a jeśli tak, to dla kogo ? ? ?

_________________
[b]PatiS
http://antasit24.blogspot.com/[/b]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 maja 2011, 21:08 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Były biskup przyznał się do dziecięcej pornografii

Kanadyjski były biskup katolicki, oskarżony o posiadanie i sprowadzanie pornografii dziecięcej, przyznał się na sali sądowej w Ottawie do winy. 70-letni obecnie Raymond Lahey został postawiony w stan oskarżenia w 2009 roku, gdy funkcjonariusze graniczni skontrolowali jego laptopa na lotnisku w Ontario.

Na dysku komputera odkryto setki zdjęć i dziesiątki filmów, z których wiele ukazywało nieletnich chłopców podczas aktów seksualnych.

Na kilka dni przed podaniem do wiadomości publicznej zarzutów przeciwko niemu, Lahey podał się do dymisji jako biskup katolickiej diecezji Antigonish w prowincji Nowa Szkocja.

Sprawa wywołała wielki skandal w Kanadzie. Oburzenie było tym większe, że Lahey zaledwie miesiąc przed aresztowaniem nadzorował sprawę wielomilionowych odszkodowań dla ofiar molestowania seksualnego przez duchownych w swej diecezji.

Po przyznaniu się do winy, Lahey oczekuje teraz na ogłoszenie wyroku.


http://www.tvn24.pl/12691,1701831,0,1,byly-biskup-przyznal-sie-do-dzieciecej-pornografii,wiadomosc.html

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Watykan
Post: 24 paź 2011, 15:28 
Watykan ujawnił plan, chce "światowej władzy publicznej"


Watykan zaapelował do rządów na świecie o reformę międzynarodowego systemu finansowego i monetarnego oraz powołanie "światowej władzy publicznej" zarządzającej finansami. Wezwanie to znalazło się w dokumencie Papieskiej Rady Iustitia et Pax.

W dokumencie "O reformę międzynarodowego systemu finansowego i monetarnego w perspektywie władzy publicznej o uniwersalnej kompetencji", rozpowszechnionym przez watykańskie biuro prasowe, zawarty jest apel o "multilateralizm" nie tylko w dyplomacji, ale także na rzecz "zrównoważonego rozwoju i pokoju".

Ostrzeżono jednocześnie przed "technokratami", którzy ignorują dobro wspólne, oraz "bałwochwalstwem rynku".

Według Papieskiej Rady Sprawiedliwość i Pokój trzeba powrócić do "prymatu polityki" nad gospodarką i finansami, a także powołać "Światowy Bank Centralny". Celem tych wszystkich działań ma być doprowadzenie do większej skuteczności systemów monetarnych i finansowych i utworzenia "wolnych i stabilnych rynków", kierujących się zasadami prawa.

Watykan położył nacisk na to, że "logika nakazuje", by taka światowa władza zarządzająca finansami "miała za punkt odniesienia Organizację Narodów Zjednoczonych" i była bezstronna.

Wskazano zarazem, że przesłanką reformy systemu finansowego powinien być "podzielany przez wszystkich podstawowy zbiór koniecznych zasad zarządzania globalnym rynkiem finansów".

Przy okazji Watykan wyraził przekonanie, że z chwilą nastania kryzysu Międzynarodowy Fundusz Walutowy przestał odgrywać rolę stabilizującą światowe finanse.

Wśród wymienionych w tekście postulatów jest rewizja zasad opodatkowania transakcji finansowych, form rekapitalizacji banków, także z publicznych pieniędzy oraz uzależnienie wsparcia od "zachowań szlachetnych i mających na celu rozwój realnej gospodarki".

Krytycznie watykańska rada oceniła to, że strategię i politykę gospodarczą oraz finansową opracowuje się "wewnątrz klubu czy też grup obejmujących głównie kraje bardziej rozwinięte", co stanowi naruszenie wymogu, by reprezentowane były także państwa uboższe.

W opinii Rady Iustitia et Pax w obliczu kryzysu potrzebny jest "wysiłek tych wszystkich, którzy są w stanie oświecić światową opinię publiczną, by pomóc jej stawić czoło temu nowemu światu już nie z lękiem, lecz z nadzieją i w duchu nowej solidarności".

Ponadto zaapelowano: "Trzeba zmienić nie tylko instytucje, ale także styl życia i zapewnić lepszą przyszłość wszystkim narodom".

Na świecie "nie zabrakło jeszcze gorszej formy nacjonalizmu, zgodnie z którą państwo uważa, że może w sposób samowystarczalny realizować dobro swych obywateli" - głosi watykański dokument.

Krytycznie oceniono także postawę społeczeństw, które "zdolne są zmobilizować ogromne środki", ale ich "refleksja w wymiarze kulturowym i moralnym pozostaje niewystarczająca", jeśli chodzi o realizację celów.

"Nie należy obawiać się proponowania nowych rozwiązań, nawet jeśli mogą one zdestabilizować równowagę poprzednich sił, które dominują nad najsłabszymi" - stwierdzili autorzy dokumentu z Watykanu. Z niepokojem odnotowali, że kryzys doprowadził do wzrostu nierówności na świecie, co stanowi zagrożenie dla pokoju.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-ujawnil-plan-chce-swiatowej-wladzy-publicz,1,4888936,wiadomosc.html



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Watykan
Post: 15 maja 2013, 9:52 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3235
Płeć: mężczyzna
Watykański bank odtajnia swą działalność

Watykański bank Instytut Dzieł Religijnych (IOR) wprowadza politykę jawności, co będzie przełomowym wydarzeniem w burzliwej historii tej instytucji, wstrząsanej wielokrotnie skandalami i krytykowanej za niejasne interesy i zatajanie danych o posiadaczach kont.

Nowy prezes banku Ernst von Freyberg, mianowany w połowie lutego, zapowiedział, że do końca roku IOR otworzy swoją stronę internetową, na której będzie publikował dostępne po raz pierwszy dokumenty dotyczące jego działalności, w tym sprawozdania finansowe.

Media podały, że Ernst von Freyberg podczas pierwszego spotkania z personelem banku zapewnił o swej woli realizacji polityki przejrzystości, aby IOR mógł zostać wpisany na tzw. białą listę instytucji finansowych, spełniających kryteria specjalnego komitetu Rady Europy w sprawie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy.

Prezes watykańskiego banku ogłosił również, że będzie miał on zapewnione doradztwo jednej z prestiżowych międzynarodowych instytucji certyfikujących, która ma sprawdzać zgodność obowiązujących zasad ze standardami na świecie.

Zapowiedź odtajnienia działalności Instytutu Dzieł Religijnych jest rezultatem licznych apeli o jego pilną reformę, kierowanych przez kardynałów z wielu krajów podczas obrad w czasie wakatu w Stolicy Apostolskiej po abdykacji Benedykta XVI.

Surowej krytyce poddano wówczas sposób zarządzania bankiem, który przez blisko rok nie miał prezesa, gdy w atmosferze skandalu i wzajemnych oskarżeń zwolniono z tego stanowiska włoskiego finansistę Ettore Gottiego Tedeschiego. On sam po dymisji zarzucał niektórym kardynałom z Kurii Rzymskiej, że torpedowali jego próby realizacji polityki jawności.

Nad bankiem zaczęły się gromadzić tak ciemne chmury, że pojawiły się wręcz głosy, iż papież Franciszek, przygotowujący wraz z doradcami reformę instytucji Watykanu, może nawet IOR zlikwidować. Na razie nowy papież, w ramach polityki oszczędności, zablokował wypłatę dodatków w wysokości 2 100 euro miesięcznie pięciu kardynałom nadzorującym Instytut Dzieł Religijnych.

źródło:
http://tvp.info/informacje/biznes/watyk ... c/11091220

-=-

zatrważające :język:

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Watykan
Post: 16 maja 2013, 13:51 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 maja 2013, 13:37
Posty: 26
Płeć: mężczyzna
Delegalizowac Watykan.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Watykan
Post: 06 sie 2015, 19:55 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3235
Płeć: mężczyzna
Rzecz o złodziejach i falszerzach historii,najgorszej MAFII we współczesnej i znanej nam ,zakłamanej historii.
:

Cytuj:
Najtajniejsza biblioteka
Obrazek

Uważa się, że ogromna biblioteka Watykanu, która pojawiła się w XV wieku posiada prawie całą świętą wiedzę ludzkości. Jednak większa część ksiąg jest niedostępna, a do niektórych zwoi ma dostęp tylko papież.

Oficjalnie bibliotekę Watykanu założono 15 czerwca 1475 roku, po opublikowaniu przez papieża Sykstusa IV odpowiedniej bulli. Jednak nie do końca odzwierciedla to rzeczywistość. W tym czasie Biblioteka Papieska miała już długą i bogatą historię. W Watykanie znajdowała się kolekcja starych rękopisów, którą zgromadzili poprzednicy Sykstus IV. Kontynuowali oni tradycję, która pojawiła się jeszcze w IV wieku rozpoczęta przez Damazego I i kontynuowana przez papieża Bonifacego VIII, który stworzył pierwszy pełny w tym czasie katalog, a także prawdziwym założycielem biblioteki papieżem Mikołajem V, który ogłosił to publicznie, pozostawiając ponad tysiąc rozlicznych rękopisów. Wkrótce po oficjalnym ogłoszeniu, w bibliotece Watykanu znajdowało się już ponad trzy tysiące oryginalnych rękopisów, kupionych przez nuncjuszy papieskich na terenie Europy.

Zawartość dużej ilości prac dla późniejszych pokoleń uwieczniło wielu kopistów. W tym czasie w kolekcji znajdowały się nie tylko dzieła teologiczne i święte księgi ale również klasyczne dzieła literatury łacińskiej, greckiej, hebrajskiej, koptyjskiej, starosyryjskiej i arabskiej, traktaty filozoficzne, prace historyczne, z prawa, architektury, muzyki i sztuki.

Niektórzy badacze uważają, że Watykan posiada część biblioteki Aleksandryjskiej, utworzonej przez faraona Ptolemeusza Sotera na krótko przed początkiem naszej ery i uzupełnianej z wielkim rozmachem. Egipscy urzędnicy zabierali do biblioteki wszystkie przywożone do kraju greckie pergaminy: każdy okręt, przybyły do Aleksandrii jeżeli posiadał dzieła literackie, powinien sprzedać je tamtejszej bibliotece albo zapewnić możliwość skopiowania. Strażnicy biblioteki pośpiesznie spisywali wszystkie wpadające w ręce księgi, setki niewolników codziennie pracowało kopiując i sortując tysiące zwitków. W końcu na początku naszej ery, Biblioteka Aleksandryjska liczyła wiele tysięcy rękopisów i była uważana za największy książkowy zbiór antycznego świata. Tu były przechowywane dzieła wybitnych uczonych i pisarzy, książki w dziesiątkach różnych języków. Mówiono, że na świecie nie ma żadnego cennego dzieła literackiego, którego kopia nie znajdowała by się w Bibliotece Aleksandryjskiej. Czy zachowało się coś z niej w Bibliotece Watykańskiej? O tym historia na razie milczy.

Jeśli wierzyć oficjalnym danym, to teraz w zbiorach Watykanu znajduje się 70 000 rękopisów, 8 000 inkunabułów, milion wydań drukiem, więcej niż 100.000 grawiur, koło 200 000 map i dokumentów, a także mnóstwo dzieł sztuki, których nie można liczyć indywidualnie. Biblioteka Watykańska przyciąga jak magnes, ale aby ujawniać jej tajemnice musimy pracować z jej funduszu, a to nie jest łatwe. Dostęp czytelników do licznych archiwów jest bardzo ograniczony. Aby pracować z większością dokumentów potrzebne jest specjalne zapytanie tłumacząc przyczynę swojego zainteresowania. A do Watykańskiego tajnego zamkniętego archiwum biblioteki mogą dostać się najwyżej specjaliści, przy czym ci, których władze Watykanu uznają za godnych zaufania do pracy z unikalnymi dokumentami. Pomimo, że biblioteka jest uważana oficjalnie za otwartą do prac naukowo-badawczych, to na co dzień może się tam dostać tylko 150 specjalistów i naukowców. W takimi tempie na studiowanie znajdujących się w bibliotece skarbów upłynie 1250 lat. Łączna długość półek biblioteki składającej się z 650 oddziałów wynosi 85 kilometrów.

Znane są przypadki, kiedy stare manuskrypty, będące zdaniem historyków, własnością całej ludzkości, próbowano ukraść. W 1996 roku amerykański profesor, historyk sztuki został skazany za kradzież kilku stron wyrwanych z XIV wiecznego manuskryptu pióra Francesca Petrarci. Obecnie dostęp do biblioteki co roku otrzymuje około pięciu tysięcy naukowców, ale tylko Papież ma wyłączne prawo wynoszenia ksiąg poza granice biblioteki. Dla tego w celu zakwalifikowania się do pracy w bibliotece trzeba posiadać nienaganną reputację. Biblioteka Watykańska – jeden z najbardziej pilnowanych na świecie obiektów jest bardziej chroniony niż elektrownia atomowa. Pomimo licznej Gwardii Szwajcarskiej spokoju biblioteki pilnują supernowoczesne systemy alarmowe mające kilka poziomów bezpieczeństwa.

Leonardo da Vinci i tajemnice Azteków

Dziedzictwo, które zbierały głowy kościoła rzymskokatolickiego znacznie uzupełniono poprzez zdobycze, dary lub przechowanie całych bibliotek. Tak do Watykanu dostały się publikacje z rządowych największych europejskich bibliotek: „Urbino”, „Palatyńska”, „Heidelbergska” i inne. Oprócz tego, w bibliotece znajduje się mnóstwo archiwów, które dotychczas nie zostały jeszcze zbadane. Są w niej rarytasy do których dostęp można uzyskać jedynie teoretycznie. Na przykład, niektóre z rękopisów słynnego Leonarda da Vinci, które nie zostały jeszcze udostępnione publicznie. Dlaczego? Istnieją spekulacje, że zawierają one coś co osłabiłoby prestiż kościoła.

Szczególna zagadka biblioteki – to tajemnicze księgi starożytnych Indian Tolteków. O tych księgach wiadomo tylko tyle, że istnieją. Wszystko pozostałe – to pogłoski, legendy i hipotezy. Według przypuszczeń zawierają one informacje na temat zaginionego złota Inków. Twierdzi się również, że są w nich informacje o wizytach na naszej planecie w czasach starożytnych kosmitów.

Hrabia Cagliostro i „eliksir młodości”

Istnieje również teoria, że w bibliotece Watykańskiej znajduje się kopia jednego z dzieł Kapiostro. Jest to fragment tekstu, który opisuje proces odmładzania i regeneracji organizmu: „po wypiciu tego człowiek na trzy dni traci świadomość i mowę. Pojawiają się częste skurcze, konwulsje, na ciele występuje obfity pot. Po wyjściu z tego stanu, w którym człowiek nie czuje żadnego bólu, 36 dnia bierze on trzecie ostatnie ziarenko „czerwony lew” (tzn. eliksir), po czym zapada w głęboki spokojny sen, w czasie którego schodzi skóra, wypadają zęby, włosy i paznokcie, oczyszczają się jelita… Wszystko to odrasta później w ciągu kilku dni. Rankiem 40 dnia człowiek taki opuszcza pomieszczenie jako nowy człowiek, mając uczucie pełnego odmłodzenia … „

Pomimo, że ten opis brzmi dość fantastycznie, jest zdumiewająco podobny do jednej mało znanej metody odmładzania „Kaya Kappa”, która dotarła do nas ze starożytnych Indii. Ten sekretny kurs powrotu do młodości dwukrotnie przeszedł Hindus Tapasvidzhi, który żył 185 lat. Za pierwszym razem odmłodził się on metodą „Kaya Kappa” po osiągnięciu wieku 90 lat. Ciekawy fakt, że jego cudowna przemiana również trwała 40 dni, przy czym większą jej część przespał. Po upływie czterdziestu dni urosły mu nowe włosy i zęby a do ciała wróciły młodość i wigor. Podobieństwo z pracą hrabiego Cagliostro jest dość oczywiste, dlatego możliwe jest, że pogłoski o odmładzającym eliksirze są prawdziwe.

Kurtyna się podnosi?

W 2012 roku Biblioteka Watykańska po raz pierwszy pozwoliła przenieść część swoich dokumentów poza granice swojego świętego państwa i wystawić je dla publiczności w Muzeum Kapitolińskim w Rzymie. Prezent, który Watykan zrobił Rzymowi i całemu światu, miał bardzo prosty cel. „Przede wszystkim rozwiać mity i legendy, które otaczają ten wielki zbiór ludzkiej wiedzy”, – wyjaśnił Gianni Venditti, archiwista i kurator wystawy o symbolicznej nazwie „Światło w ciemności”.

Wszystkie dokumenty były oryginałami i obejmowały okres prawie 1200 lat, otwierając karty historii, nigdy wcześniej nie były dostępne dla szerokiej publiczności. Na tej wystawie wszyscy mogli ujrzeć manuskrypty, bulle papieskie, akty sądowe z procesów nad heretykami, zaszyfrowane listy, prywatną korespondencję papieży i cesarzów… Jednymi z najciekawszych eksponatów wystawy były protokoły z procesu Galileo Galileusza, bulla dotycząca odejścia z kościoła Martina Lutra, list Michała Anioła w sprawie postępów prac nad jedną z siedmiu bazylik Rzymu – kościoła San Pietro in Vincoli.

Źródło: „Interesująca gazeta. Ciekawy nieznany świat” №17

Źródło

źródło całego cytatu:
https://treborok.wordpress.com/najtajni ... iblioteka/


-
dodatek, takie tam bazgroły sufitowe,dla purpurowych dewiantów :so:

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lis 2016, 14:42 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 07 lis 2016, 8:29
Posty: 1
Przykład współczesny WATYKAN, po łacinie "VATIS" +"CAN" co oznacza "Czczony- profetyczny Wąż" Herbem Watykanu jest smok...Dragon...

Obrazek

Witam, to mój pierwszy post i nie chciałbym uchodzić za kogoś kto się wymądrza, ale smok przedstawiony na tym zdjęciu to nie herb Watykanu lecz herbowy smok papieża Grzegorza XIII. Inny papież, Paweł V też miał swojego smoka w herbie. Oba smoki można znaleźć w Watykanie. Co interesujące, obaj papieże robili też wszystko co mogli aby wykazać, wbrew mitologii chrześcijańskiej, że w tym przypadku stwory mają charakter pozytywny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Watykan
Post: 12 wrz 2017, 16:55 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3235
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Dzienniki Hansa Nilzera lub co ukrywa Watykan?

Wybrane cytaty z dzienników Hansa Nilzera z 1899 r., w których pisze on o tajemnicach Watykanu, starych manuskryptach, z którymi pracował. Nieznanymi rękopisami Ewangelii i opowieściami z życia Jezusa Chrystusa. Wedami i wielu innymi, które tak skrupulatnie ukrywane są przed ludźmi.
Obrazek

Hans Nilzer urodził się w 1849 roku w wielodzietnej rodzinie mieszczańskiej i był gorliwym katolikiem. Od dzieciństwa rodzice przygotowywali go do przyjęcia święceń, a sam chłopiec od najmłodszych lat chciał poświęcić się służbie Bogu. Miał wiele szczęścia: biskup zauważył jego zdolności i wysłał utalentowanego młodego człowieka na dwór papieski. Ponieważ Hans interesował się przede wszystkim historią Kościoła, został wysłany do pracy w archiwach Watykanu.

12 kwietnia 1899 r. Dziś starszy archiwista pokazał mi kilka rzeczy, o których nie miałem pojęcia. Oczywiście, sam też będę musiał milczeć na temat tego co zobaczyłem. Z podziwem patrzyłem na te półki, na których przechowywane są dokumenty odnoszące się do najwcześniejszych okresów naszego Kościoła. Pomyśleć tylko, że wszystkie te księgi są świadkami życia i czynów świętych apostołów, a być może i Zbawiciela! Moje zadanie na najbliższych kilka miesięcy — sprawdzić, uściślić i uzupełnić katalogi dotyczące tych spraw. Same katalogi umieszczone są we wnęce w ścianie zamaskowanej tak, że w życiu nie domyśliłbym się o ich istnieniu.

28 kwietnia 1899 r. Pracuję po 16-17 godzin na dobę. Starszy bibliotekarz chwali mnie i z uśmiechem ostrzega, że w takim tempie w ciągu roku przejrzę wszystkie watykańskie zbiory. Problemy ze zdrowiem już dają o sobie znać — tu w podziemiach, utrzymuje się temperaturę i wilgotność optymalną dla ksiąg, ale niezbyt przyjazną dla człowieka. Jednak w końcu robię coś, co podoba się Panu! Tym nie mniej mój spowiednik namówił mnie na wychodzenie na powierzchnię co dwie godziny i przynajmniej na dziesięć minut.

18 maja 1899 r. Nie mogę się nadziwić skarbom przechowywanym w tym miejscu. Tyle materiałów nieznanych nawet mnie, gorliwie studiującemu tę epokę! Dlaczego trzymają je w tajemnicy zamiast udostępnić teologom? Widocznie materialiści, socjaliści i oszczercy mogą przeinaczyć te teksty przynosząc straty nie do naprawienia naszej świętej sprawie. Tego oczywiście dopuścić nie można. A jednak …

2 czerwca 1899. Przeczytałem szczegółowo teksty. Jest coś niezrozumiałego — dzieła heretyków w katalogu stoją obok prawdziwych dzieł ojców Kościoła! Zupełnie niemożliwe jest, że zostało to przypadkiem pomieszane. Na przykład życiorys Zbawiciela przypisany samemu apostołowi Pawłowi. Nie mieści się w żadnych ramach! Zwrócę się do starszego bibliotekarza.

3 czerwca 1899 r. Starszy bibliotekarz wysłuchał mnie, z jakiegoś powodu zamyślił się, spojrzał na znaleziony przeze mnie tekst a potem po prostu poradził zostawić wszystko jak jest. Powiedział, że powinienem kontynuować pracę, a on wszystko wytłumaczy później.

9 czerwca 1899 r. Długa rozmowa z głównym bibliotekarzem. Okazuje się, że większość tego co uważałem za apokryfy jest czystą prawdą! Oczywiście Ewangelia jest tekstem przekazanym przez Boga, a sam Pan (?) nakazał ukryć niektóre dokumenty aby nie mącić umysłów wierzącym. W końcu prostemu człowiekowi potrzeba prostej nauki jak to tylko jest możliwe, bez zbędnych szczegółów, istnienie rozbieżności przyczynia się tylko do podziałów. Apostołowie byli w sumie tylko ludźmi pomimo, że świętymi to każdy z nich mógł coś dodać od siebie, wymyślić lub po prostu nieprawidłowo zinterpretować, dlatego wiele tekstów nie stało się kanonicznymi i nie weszło do Nowego Testamentu. Tak wytłumaczył mi to starszy bibliotekarz. To wszystko brzmi rozsądnie i logicznie, ale coś mnie niepokoi.

11 czerwca 1899 r. Mój spowiednik powiedział, że nie powinienem myśleć zbyt wiele o tym czego się dowiedziałem. W końcu jestem silny w mojej wierze, a ludzkie błędy nie powinny wpływać na wizerunek Zbawiciela. Uspokojony, kontynuowałem pracę.

12 sierpnia 1899 r. Z każdym dniem mojej pracy piętrzą się dziwne fakty. Historia ewangeliczna jawi się całkowicie w nowym świetle. Zresztą nie dowierzam nikomu nawet swojemu pamiętnikowi.

23 października 1899 r. Lepiej bym umarł dziś rano. Ponieważ w zbiorach mi powierzonych znalazłem wiele dokumentów, które mówią, że od początku do końca historia Zbawiciela jest wymyślona! Starszy bibliotekarz, do którego zwróciłem się o wytłumaczenie powiedział, że tu ukryta jest główna tajemnica: ludzie nie widzieli przybycia Zbawiciela i go nie rozpoznali. Wtedy Pan nauczył Pawła jak powinno się nieść wiarę ludziom, i ten zabrał się za to. Oczywiście do tego musiał skomponować z Bożą pomocą pewien mit, który przyciąga ludzi. Wszystko to jest logiczne ale z jakiegoś powodu czuję się nieswojo: czy podstawy naszej nauki są na tyle chwiejne i nietrwałe, że potrzebujemy jakiś mitów?

15 stycznia 1900 roku. Postanowiłem zobaczyć, jakie inne sekrety skrywa biblioteka. Magazynów takich jak ten, w którym pracuję teraz istnieją setki. Ponieważ pracuję sam, mogę z pewnym ryzykiem, dostać się do reszty. To grzech, tym bardziej, że nie powiem o tym swojemu spowiednikowi. Ale przysięgam na imię Zbawiciela, że pomodlę się do niego!

22 marca 1900 r. Starszy bibliotekarz zachorował i wreszcie mogłem dostać się do innych ukrytych pokoi. Obawiam się, że nie znam ich wszystkich. Te, które widziałem, wypełnione były najróżniejszymi księgami w nieznanych mi językach. Są wśród nich takie, które wyglądają bardzo dziwnie: płyty kamienne, 5 glinianych tablic, różnokolorowe nici splecione w oryginalne węzły. Widziałem chińskie hieroglify i arabską ligaturę. Nie znam wszystkich tych języków, znam tylko grecki, hebrajski, łacinę i aramejski.

26 czerwca 1900 r. Od czasu do czasu kontynuuję swoje badania obawiając się, że ktoś mnie w końcu nakryje. Dzisiaj znalazłem grubą teczkę z raportami Fernanda Cortesa do papieża. Dziwne, nigdy nie wiedziałem, że Cortes był ściśle związany z Kościołem. Okazało się, że jego oddział na wpół składał się z duchownych i zakonników. Miałem wrażenie, że Cortes od początku doskonale wiedział dokąd i po co idzie, i celowo udał się do stolicy Azteków. Zresztą, Pan ma wiele cudów! Jednak dlaczego przemilczamy tak ogromną rolę naszego Kościoła?

9 listopada 1900 r. Postanowiłem odstawić na bok dokumenty związane ze Średniowieczem. Moja praca w repozytorium jest prawie zakończona i wydaje się, że nie chcą mnie dalej dopuszczać do tajnych dokumentów. Widocznie moi przełożeni mieli podejrzenia, choć staram się nie przyciągać ich uwagi.

28 grudnia 1900 r. Znalazłem bardzo ciekawy materiał dotyczący mojego okresu. Dokumenty napisany w klasycznym języku greckim, czytam i rozkoszuję się. Wydaje się, że jest to przekład z egipskiego, nie mogę zagwarantować, że tak jest dokładnie, ale jedno jest pewne: mowa jest tam o jakiejś tajnej organizacji, bardzo potężnej, która opiera się na autorytecie bogów i rządzi państwem.

17 stycznia 1901 roku. To niesamowite! Tego po prostu być nie może! W tekście greckim znalazłem wyraźne wskazania, że ​​kapłani boga egipskiego Amona i pierwsi hierarchowie naszego świętego Kościoła należą do tego samego tajnego stowarzyszenia! Czy naprawdę takich ludzi wybrał Pan do niesienia ludziom światła swojej prawdy? Nie, nie, nie chcę w to wierzyć …

22 lutego 1901 r. Moim zdaniem, starszy bibliotekarz coś podejrzewa. Czuję się śledzony, dlatego przerwałem pracę z tajnymi materiałami. I tak już zobaczyłem więcej niż powinienem. Okazuje się, że Dobra Nowina posłana przez Pana, była uzurpowana przez garstkę pogan, wykorzystujących ją do rządzenia światem. Jak Pan mógł to tolerować? Albo jest to kłamstwo? Jestem skołowany, nie wiem co o tym myśleć.

4 kwietnia 1901 r. No cóż, dostęp do tajnych dokumentów został do końca przede mną zamknięty. Zapytałem starszego bibliotekarza o przyczyny. „Nie jesteś silny duchem, mój synu,” powiedział, „wzmocnij swoją wiarę a skarby naszej biblioteki otworzą się ponownie. Pamiętaj, że do wszystkiego co tu widzisz należy podchodzić z czystą, głęboką, niezmąconą wiarą”. Tak, ale wtedy okazuje się, że przechowujemy mnóstwo sfałszowanych dokumentów, wiele kłamstw i oszczerstw!

11 czerwca 1901 r. Nie, to nie są fałszerstwa i kłamstwa. Mam dobrą pamięć, poza tym (niech Bóg mi wybaczy!) Zrobiłem wiele wypisów z dokumentów. Starannie je sprawdziłem i nie znalazłem żadnych błędów, ani jednej nieścisłości, która towarzyszyłaby fałszerstwu. I nie są bynajmniej przechowywane jak tanie i złośliwe oszczerstwa, ale ostrożnie i z pieczołowitością. Obawiam się, że nigdy nie będę już tą samą osobą z czystą duszą. Niech Bóg mi wybaczy!

25 października 1901 r. Napisałem prośbę o udzielenie mi długiego urlopu w ojczyźnie. Moje zdrowie podupadało, ponadto pisałem już, że muszę w samotności oczyścić swoją duszę. Odpowiedzi jeszcze nie otrzymałem.

17 listopada 1901 r. Prośbę przyjęto nie bez wahania. Za trzy miesiące mogę pojechać do domu. W ciągu tego czasu różnymi drogami wysyłam do Augsburga kopie znalezionych przeze mnie dokumentów. Oczywiście jest to sprzeczne z nauczaniem Pana … ale czy nie jest złe ich ukrywanie przed ludźmi? Starszy bibliotekarz wielokrotnie mi powtarzał, że nie powinienem nikomu mówić o tajemnicach, które widziałem w bibliotece. Uroczyście przysiągłem. Panie, nie pozwól mi też zostać krzywoprzysięzcą!

12 stycznia 1902 r. Moje mieszkanie nawiedzili rabusie. Zabrali wszystkie pieniądze i dokumenty. Na szczęście wszystkie mniej lub bardziej wartościowe przedmioty potajemnie wysłałem już do Niemiec. Stolica apostolska hojnie zrekompensować mi koszty utraconych przedmiotów. Bardzo dziwna kradzież …

18 lutego 1902 r. Wreszcie jadę do ojczyzny! Moi przełożeni odprowadzili mnie i życzyli mi szybkiego powrotu. Jest mało prawdopodobne, aby tak się stało …

za:
https://treborok.wordpress.com/dziennik ... wa-watykan

,
świat "rowerowej" purpury tutaj:
prawda-o-satanizmie-w-watykanie-t13057.html

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group