Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 17 lis 2019, 6:17

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: 03 sie 2010, 21:04 
Wieczorem wracałam ze znajomą po pracy samochodem, rozmawiałyśmy o problemie życiowym, dość zasadniczym i istotnym dla mnie na tamten czas, po chwili ciszy się odezwałam bo doznałam takiej błogości i zrozumienia tej sytuacji i pewności co do jej rozwiązania....tak jak olśnienie, znajoma też odczuła tą energię, takiego bezpieczeństwa, ciepełka........rozmawiałyśmy sobie dalej o naszych odczuciach......

Jeździmy tą drogą bardzo często...było już ciemno......coś mnie zaniepokoiło nagle i zadałam jej pytanie.......czy już przejeżdżałyśmy przez tunel, który jest zawsze długi i oświetlony.........a ona powiedziała: " no coś ty jeszcze nie" i się też rozejrzała, choć wcześniej cały czas patrzyła się przez szybę..........
a ja na to: " no tak, tylko już jesteśmy na odcinku drogi za tunelem..........." :!: :shock:

rozważałyśmy tę sytuację wielokrotnie, odgrywałyśmy chwila za chwilą tą naszą drogę powrotną, to co mówiłyśmy, co widziałyśmy za szybą..........i obie wiemy, że tego wieczoru, przez ten tunel nie przejeżdżałyśmy............

gdzie byłyśmy zatem :?:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 03 sie 2010, 21:04 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 sie 2010, 21:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lip 2010, 17:18
Posty: 88
Lokalizacja: z kosmosu
Płeć: mężczyzna
timewave widzę, że orientujesz się lepiej w tych tematach. Mam do ciebie prośbę o wyjaśnienie drugiego mojego zjawiska para-nie-normalnego :język: które mnie napotkało. Otóż jakieś 3-4 lata nie wiadomo skąd poszedłem spać. Była to zwyczajna noc jak każda inna. Dobrze mi się spało, ale do czasu, gdy niepostrzeżenie spostrzegłem, że przemieszam się nietypowo po całym moim domu. Wtedy cały czas myślałem, że prawdopodobnie chodzę po mieszkaniu. Do czasu gdy przystałem przy moim łóżku z widokiem na moje śpiące ciało. Zdrętwiałem z przerażenia, bo zawsze myślałem, że jestem tylko ciałem, a nie świadomością. Wkrótce później coś mnie zabrało szedłem przez coś szarego, mglistego, nic nie mogłem widzieć do czasu, gdy przystałem na jakimś rozdrożu (moim zdaniem wyboru). Po jednej stronie widziałem istoty świetliste, a po drugiej stronie istoty czarne jak smoła z porażającymi oczami. Oczywiście poszedłem w stronę istot świetlistych, które doprowadziły mnie do miejsca - może to ujmę tak do pokoju światła gdzie pierwszy raz poczułem co to znaczy harmonia szczęścia, radości i dobroci w skrócie taki skrajny błogostan miłości, gdzie nie chciało się upuszczać. Jednak to wszystko z drugiej strony mnie przytłaczało, ponieważ czułem się osamotniony, braku wyrażania siebie i wtedy jakaś nieznana mi siła strąciła mnie dla odmiany do jakiegoś ciemnego pokoju. Był to dla mnie pokój zgrozy, strachu, przerażania i tego nadzwyczajnego okropnego jednostajnego bólu. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że w życiu takich negatywnych odczuć nie doświadczyłem. Zacząłem krzyczeć z przerażenia i nawet nie typowo w moim stylu modlić się. Zaznaczam, iż nie należę do zagorzałych wiernych. Ostatnią modlitwę odbębniłęm tak powiem jakieś kilka lat temu. Religia nigdy mnie nie fascynowała. Po tej prośbie najwidoczniej Stwórca pozwolił mi wrócić. Nagle obudziłem się. Nad moim łóżkiem pojawiło się światło w życiu takiego koloru nie widziałem. Odcień bardzo jaśnego płomienia. Cała ta emanująca energia wpływała w moje ciało. Wydaje mi się, że głównie w czakrę trzeciego oka. Było mi strasznie gorąco, moje serce płonęło (wewnętrzny ogień), a ja sam płakałem wydaje mi się, że było to spowodowane z nadmiaru miłości- uczucie wręcz nie do zniesienia. Umysł nieustanie chwalił tego jakbym powiedział Najwyższego. W tym czasie nie mogłem nic zrobić z ciałem- miałem obezwładnione, żadnej kontroli. Mogę w skrócie powiedzieć, że byłem konserwą we własnym ciele. Całe zajście trwało kilka minut. Gdy światło ustało mogłem wreście poruszyć palcem u mojej ręki. Wszystkich zainteresowanych proszę o racjonalne wytłumaczenie tego para-nie-normalnego zjawiska. Pozdrawiam szukaczy prawdy, która jest w nas samych.

_________________
TYLKO OBECNA CHWILA MA ZNACZENIE



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sie 2010, 21:44 
Ciekawa relacja.

Można by napisać, że klasyczne OBE (również ale nie tylko), to było coś znacznie więcej. Kontakt z dwoma przeciwstawnymi polami, upraszczając "dobro, zło". Z Twojej relacji jednak wynika coś bardzo ważnego i istotnego czyli, że "zło" nie jest bezwzględnie złe (tylko i wyłącznie) a "dobro" "tylko" dobre. Bez elementów przeciwstawnych w życiu często nie zawsze jest rozwój, następuje stagnacja, marazm. Jeśli faktycznie trzeba coś w życiu zmienić i to radykalnie to w tym momencie "błogostan" byłby raczej przeszkodą aniżeli podporą, czasem trzeba się porządnie wkurzyć na kogoś, na coś, na siebie i wtedy dopiero przychodzi impuls zmiany. Natomiast ciągły negatyw jest z kolei deprymujący, zniechęcający. Dualizm, jedno bez drugiego nie istnieje. Dopiero pełnia połączenia. I ile by się nie wkurzać na taki stan rzeczy tak po prostu jest i tyle. Albo całe życie ktoś będzie stawał w poprzek albo popłynie "z prądem", nurtem jaki by on nie był. I przeżyje życie bez zastanawiania się i roztrząsania w umyśle "co było gdyby"...

Znasz może trylogię o OBE Monroe 'a albo twórczość Sugiera?
Zobacz czy podobny do Twoich doświadczeń jest "Przebłysk wieczności" (na forum), "Do piekła i z powrotem".



Na górę
   
 
 
Post: 03 sie 2010, 22:20 
Ale jazda! :lol:
Ja tam bym dociekał dlaczego "Wyższy kierowca" nie zaczął manewrować kierownicą wcześniej aby całkowicie uniknąć poślizgu. Jeśli jakiś "Wyższy zamrażacz rzeczywistości" mimo wszystko doprowadza do stłuczki to jest zwyczajnym partaczem.

Kasiya,
Miałyście fajne wrażenia. Pytasz: "gdzie byłyśmy zatem?". Myślę, że w samochodzie. Ileż to razy człowiek wyłącza się się idąc czy jadąc, a później nagle zdziwienie "o już tu jestem!".



Na górę
   
 
 
Post: 03 sie 2010, 22:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
@Maciejko

W moim przypadku większość snów ma niebawem odbicie w rzeczywistości spoza snu - może już stanąłeś bądź staniesz na rozdrożu, gdzie ciężko będzie Ci podjąć decyzję w która stronę się udać, być może to nie będzie jednorazowe wydarzenie - miej na uwadze wtedy uczucia jakie towarzyszyły Ci tej nocy;)

Dodatkowo myślę, że jakaś prośba o 'kosmiczną' pomoc może Ci się kiedyś przydać... Brzmi to trochę jak horoskop;)

Takie rzeczy trzeba się nauczyć rozpoznawać/interpretować samemu ze względu na osobiste przeżycia i przeświadczenia co do sytuacji która ma tam miejsce. Zapamiętuj sny i sprawdzaj co się stanie za dnia w odniesieniu do nich, patrz też na swoje przemyślenia. Prawdopodobnie czasem senne akcje są tylko akcjami 'tam' i nie ma dla nich miejsca 'na ziemi', tam zrobisz i doświadczysz tego co powinieneś, i może tam podejmiesz wybór co do swojej przyszłości.

Pytać kogoś o wytłumaczenie bądź swoje podejście do snu powinno się gdy on, oni lub przedmioty/miejsca z nimi konkretnie kojarzone się w tym śnie pojawią.

Tak mnie się osobiście wydaję ;P Sny dla mnie mają duże znaczenie i nie raz wydarzenia potoczyły się niemal identycznie. Nie raz też nic się oczywiście nie zgadzało.

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sie 2010, 22:32 
piko pisze:
... Ja tam bym dociekał dlaczego "Wyższy kierowca" nie zaczął manewrować kierownicą wcześniej aby całkowicie uniknąć poślizgu. Jeśli jakiś "Wyższy zamrażacz rzeczywistości" mimo wszystko doprowadza do stłuczki to jest zwyczajnym partaczem.


Jakbyś coś takiego przeżył na własnej skórze przez pewien czas przecierał być oczy ze zdumienia. :ninja:

Nie wziąłeś w ogóle pod uwagę sytuacji, że partaczem to był kierowca który mając wolną wolę trochę zaszarżował i znowu trzeba było tego "lekkomyślnego durnia" ratować żeby nie był ranny czy nawet zginął a jednocześnie otrzeźwiał.

"Strzeżonego Pan Bóg strzeże" ale jeśli ktoś przegina to może się wkurzyć i pozostawić konsekwencje zamiast wyboru.

Otrzeźwienie może być bolesne jeśli delikwent nie słucha wcześniejszych ostrzeżeń.



Na górę
   
 
 
Post: 04 sie 2010, 11:04 
Umysł tak działa, że tam gdzie nie ma nic, zobaczy jednak coś, bo nie znosi interpretacyjnej pustki, bo jest ona dla niego śmiercią. Jest jednak szansa, że przestanie się wpadać w "paranormalne" pułapki, które powodują "przecieranie oczów ze zdumienia" i nie będzie to strata.



Na górę
   
 
 
Post: 04 sie 2010, 13:03 
Nie korzystanie z intuicji to kalectwo a sam racjonalizm (umysł) zabija (same ręce zabiją niewielu, umysł potrafi miliony).



Na górę
   
 
 
Post: 04 sie 2010, 17:15 
"Nie korzystanie z intuicji to kalectwo", również nie korzystanie z umysłu to kalectwo.
Gdy umysł jest zapuszczony, to błędnie odczyta dane, które dostarcza intuicja.
Natomiast gdy umysł spoczywa w ciszy, to intuicja szepcze wyraźnie.



Na górę
   
 
 
Post: 04 sie 2010, 17:33 
To przecież właśnie chodzi o równowagę - "złoty środek" po to mamy i jedno i drugie do dyspozycji. :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 04 sie 2010, 17:54 
:tak:



Na górę
   
 
 
Post: 06 sie 2010, 14:27 
ZImny144k pisze:
Małowiedzący pisze:
Zaden fizjologiczny proces zachodzacy w organizmie czlowieka nie prowadzi do powstania wody...
No fizykiem czy biologiem nie jesteś, bo w organiźmie ludzkim występuje cała masa różnych pierwiastków, wodór i tlen też się znajdzie, a kiedy jedno trafi na dwa drugie to może wyjść H2O.
Małowiedzący pisze:
Czlowiek nie roslina-nie paruje
A człowiek to w ok. 80% woda prawda? Więc jakto nie paruje?:D


Z tym procesem fizjologicznym się zapędziłem-Szukając w pamięci coś mi podpowiada ,że podczas biosyntezy białek powstaje woda
Bardziej chodziło mi o to, że woda nie jest nigdy wydalana z organizmu a więc człowiek nie może parować
Tak, człowiek składa się w ok. 70% z wody ale to nie znaczy że musi parować
Nawet z pozoru "odwodnione" kości zawierają 10-15% wody a osocze ok 95%...
Skóra jest nie przepuszczalną barierą dla wody...Zawiera rozprzestrzenione po cąłym ciele kanaliki łojowe i potowe...Pot wiemy wodą nie jest...
Człowiek jest jak balon wypełniony wodą(mniejwiecej :mrgreen: )
Biologiem nie jestem ,ale fakt matury z biologi czy chemi mnie trochę wspiera :)



Na górę
   
 
 
Post: 14 sie 2010, 0:13 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 cze 2010, 13:14
Posty: 26
Płeć: mężczyzna
Dla Mojego Ojca jakies 18 lat temu objawila sie "Matka Boska". Wybral sie do swoich rodzimych rejonow na grzyby okolice Czarnej Hańczy. Zbieral grzyby w srodku lasu (wszystkie te lasy zna na pamiec) akurat byla taka polana mala odpoczal chwile nagle zauwazyl 10 metrow dalej w lesie kobiete w kapturze byla odwrocona nie widzial twarzy, "unosila" sie nad ziemia , poprostu nie stapala po ziemi i lekko promioniowala. Ojciec w szoku pyta czy Pani zbladzila , czy pomoc Pani znalezc droge. A ona pokazala reka i oppowiedziala: Zbieraj , tu jeden , tu drugi, tu trzeci. A pozniej 3 krotnie: Nie lękaj się. Glos szedl prosto z nieba byl bardzo donosny, byl melanchonijny, ojciec potrafi grac na kilku instrumentach muzycznych ale zaden nie wydawal takiego dzwieku pieknego jak ten glos. Starszy w szoku kleknal i zaczal sie modlic. Nagle kobieta zaszla za drzewo i nie ma zniknela. Ojciec wstal i buta :) po rower tam gdzie go zostawil, gdy biegl slyszal glos jakby ktos obok niego biegl z pol metra: Janie, nie uciekaj, nie lękaj się i tak dwukrotnie. Mowil, ze czul, ze to jego aniol stroz do niego sie zwraca. Gdy dobiegl do roweru chwycil. Nagle siadelko sie przekrecilo o 180stopni, probuje je odkrecic nie dal rady, wiec chcial tak jechac ale nagle lancuch mu spadl. Zostawil ten rower i buta do domu :)
Jak wpadl do domu caly blady powiedzial o tym to mysleli ze sie upil, nie uwierzyli. sw. pamięci dziadek dal mu wodki z pieprzem. Po jakims czasie uwierzyli. :) Dzisiaj tam kapliczka stoi :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 sie 2010, 6:24 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Moim zdaniem wszystkie religijne objawienia to zadne matki boskie i jezusy, tylko cos, co wie ze takie rzeczy najmocniej oddzialowuja na czlowieka i tym najlatwiej jest zaskarbic sobie czyjes zaufanie. Pytanie tylko - jaki maja w tym cel?

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 sie 2010, 10:29 
Najważniejsze są intencje / cel / treść aniżeli forma... :uczeń:



Na górę
   
 
 
Post: 14 sie 2010, 14:41 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Jak by chcieli dobrze, to by nie krecili. Nie lubie przebieranek.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 sie 2010, 15:53 
Owszem ale na przykładzie ziemskim, jeśli chcesz komuś pomóc a ten jest o(d)porny to nie tłuczesz go młotkiem bo za tępy. :język: trzeba subtelniej na danym poziomie wiary / wiedzy / percepcji, czyli jaki poziom wiedzy takie przedstawienie.
Powstaje jednak pytanie jaki jest prawdziwy obraz nie skrzywiony przez filtr percepcji?
Jaka jest "prawdziwa prawda"?



Na górę
   
 
 
Post: 14 sie 2010, 16:38 
Cottontail pisze:
Jak by chcieli dobrze, to by nie krecili. Nie lubie przebieranek.

Przyczyna może być banalna - wyjaśnienie w 18min.
http://www.southparkstudios.com/episodes/103688/



Na górę
   
 
 
Post: 14 sie 2010, 16:42 
Małowiedzący pisze:
... Pot wiemy wodą nie jest... ...
No chyba nie napisałeś tak na maturze. :język:
Chociaż w sumie ja dla zabawy zdawałem też wtedy rozszerzony WOS i Geografię z czego nie umiałem nic, a zdałem, więc nie uważam zaliczonej matury za pewny wskaźnik wiedzy.
Fakt: Pot jest w 99% wodą. :)
Małowiedzący pisze:
... Bardziej chodziło mi o to, że woda nie jest nigdy wydalana z organizmu ...
Pękłbyś kolego.:P Można siurać, pluć, pocić, puakusiać...
A cała reszta Twojej przytoczonej wiedzy, nie ma nic wspólnego z tematem, albo dowodzi czego innego niż głosisz, lub jest nieprawdą.
Pewnie źle odebrałem Twoje posty jako próbę przechwałki 'wiedzą' z gimnazjum, ale bądźmy precyzyjni.
To co można znaleźć na wikipedii niczym paranormalnym nie jest. :nauka:



Na górę
   
 
 
Post: 25 sie 2010, 7:36 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Chciałbym tu podzielić się doświadczeniami w zakresie świadomego śnienia. Otóż nigdy nie myślałem,że ten stan uda mi się osiągnąć, a jednak tak się stało. Zawsze gdy zdawałem sobie sprawę,że to sen po prostu się budziłem aż do pewnej nocy parę tygodni temu. Nie będę tu szczegółowo opisywał, ale wrażenia i przeżycia są krótko mówiąc tak odlotowe ,że bajka to dopiero żłobek. Moim zdaniem, jeśli już raz osiągnie się stan świadomego śnienia, to później jest tylko łatwiej. Jest to jak jazda na rowerze lub pływanie. Jeśli już raz zachwycisz o co come one, to już umiesz i tego się nie zapomina. Na początku byłem tylko świadkiem wydarzeń i co prawda świadomym ,ale biernym ich uczestnikiem. W tej chwili biorę czynny i świadomy udział w tworzeniu treści tych snów. To jest po prostu fantastyczne!

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sie 2010, 20:28 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 08 sie 2010, 15:50
Posty: 18
Płeć: kobieta
piko pisze:
"Nie korzystanie z intuicji to kalectwo", również nie korzystanie z umysłu to kalectwo.
Gdy umysł jest zapuszczony, to błędnie odczyta dane, które dostarcza intuicja.
Natomiast gdy umysł spoczywa w ciszy, to intuicja szepcze wyraźnie.
Mądre słowa piszesz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sie 2010, 20:41 
Al Mudrasim pisze:
Jest to jak jazda na rowerze lub pływanie. Jeśli już raz zachwycisz o co come one, to już umiesz i tego się nie zapomina. Na początku byłem tylko świadkiem wydarzeń i co prawda świadomym ,ale biernym ich uczestnikiem. W tej chwili biorę czynny i świadomy udział w tworzeniu treści tych snów. To jest po prostu fantastyczne!


Możesz okreslić mniej wiecej o której to było godzinie snu i o której faktycznie?



Na górę
   
 
 
Post: 26 sie 2010, 9:34 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2009, 11:43
Posty: 371
Dziś rano miałem to ,z czego tu wczesniej czytając troche sie smiałem ,a napewno nie weirzyłem do konca.
Ktoś tu pisał o otworzeniu zamka innym kluczem..własnie to dzis mii sie przydażylo. :shock:
Klucz zupelnie od innego zamka,2 pary drzwi i 4 zamki. Powtorna proba włozenia owego niepasujacego klucza i przekręcenia zamka nie powiodała sie. Stan umysłu raczej normalny,moze bardziej spokojny,nie myslalem o niczym szczegolnym,pustka myśli. Gdy wsadzalem klucz do zamka,oczy rozpoznaly ze to nie ten klucz,ale umysł jakby zignorował przekaz oka ,odebral sygnal, ze to zly klucz,jednak jakby przepuscił tą informacje i niedopuszczał niemozliwosci otwarcia zamka złym kluczem.
Klucz na 100% od drugiego zamka,a zadziałal ..tylko raz :?

_________________
Magnificent Space



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2010, 9:35 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2010, 18:01
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
[quote="Aya Sophia"]

Możesz okreslić mniej wiecej o której to było godzinie snu i o której faktycznie?[/quote ]

Nie powiem Ci dokładnie o której, ale to było nad ranem. Może było to ok. czwartej. W każdym bądź razie, wstałem ...hmmm....no wiesz za potrzebą :D i położyłem się ponownie. Wydawało mi się,że nie mogę zasnąć kiedy nagle zadzwoniła komórka. Wziąłem ją do ręki i patrzę na nią ze zdziwieniem, bo ja nie mam takiej. Pomyślałem, że mi się to musi śnić. Więc ,żeby to sprawdzić spróbowałem przesuwać myślą różne przedmioty , no i one się przesuwały. Wtedy już byłem zupełnie pewien i całkiem świadomy tego,że to sen. Więc w tym śnie wyszedłem na podwórek swojego domu i zażyczyłem sobie (pomyślałem) , żeby było słonecznie i ciepło. To następuje błyskawicznie. Pomyślałem,że dobrze byłoby polatać i nagle czuję jak pod dłońmi i stopami spręża mi się powietrze. Odepchnąłem się rękoma i poleciałem. Tego wrażenia nie da się opisać. Straciłem na moment koncentrację i zacząłem spadać. Więc pomyślałem o skrzydłach i nagle je poczułem. Piękne i wręcz ogromne. Teraz już spokojny zacząłem szaleć. Pętle, korkociągi, beczki, ślizgi, nurkowanie i oszałamiające poczucie wolności. Widoki zapierające dech w piersiach. Góry,doliny,lasy,łąki, jeziora, rzeki,wodospady, morza i gama kolorów nie mająca odpowiedników w realu. Tu kolory są jakby przybrudzone i przytłumione. Zapragnąłem po tych szaleństwach trochę spokoju. Nagle wylądowałem nad jeziorem, zrobił się wieczór, cudne gwiazdy , w oddali ćwierkały świerszcze i rechotały żaby. Usiadłem na kamieniu i myślą rozpaliłem ognisko. No i zasnąłem. Obudziłem się gdzieś w jakiejś fabryce. Zrobiłem test z przesuwaniem przedmiotów , no i znowu już wiedziałem,że to sen. Nie zdążyłem się tam zadomowić, bo usłyszałem dzwonek budzika i się obudziłem. Wstałem, patrzę na zegarek , jest 6.30 . Zrobiłem sobie kawkę i wyszedłem na werandę , zapaliłem papieroska i cieszyłem się pięknym rankiem . Trwało to jakiś czas i nagle znowu słyszę budzik. Cholera, ki diabeł pomyslałem, przecież go wyłączyłem. Poszedłem do sypialni i się obudziłem, a budzik naparzał jak opętany. Normalnie ogłupiałem. Tym razem nie udało się przesuwać przedmiotów :D , ale najlepsze było to,że była 6.30 i powtórzyłem w realu kropka w kropkę te ok 30 minut z tego ostatniego snu.

_________________
Świat - piękny i odrażający, raj dla podłych, piekło dla świętych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2010, 16:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 30 maja 2010, 13:51
Posty: 179
Ja często mowie: "Ku*rwa wiedziałem ze to sie stanie". Zdarza mi sie przewidzieć najbliższe wydarzenia, takie bardzo bliskie, i nie zdarzylo mi sie to tylko raz. Czasami tez jak gadam na gg, zdarza mi sie odpowiedziec zanim zapyta, ale to bardziej juz logika i przewidywalność. choć czasami mam takie przewidzenia sytuacji, ja porostu widzę, a potem jakby "w rzeczywistości" ona sie powtarza... nie wiem skąd to... Moze ze przez te ewolocje, troche cierpię, i moze w nagroda kosmos mi dal jakiegoś bonusa ;D?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2010, 22:17 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 08 sie 2010, 15:50
Posty: 18
Płeć: kobieta
Witam serdecznie.Jestem tu od niedawna bo właśnie dowiedziałam się o tej stronce.Chcę dodać króciutko coś od siebie co spotkało mnie wczoraj.Jadąc spokojnie samochodem w połowie drogi przed oczyma zobaczyłam rondo i dużo samochodów a kolor biały był szczególny w tym wszystkim.W momencie pomyślałam co jest o co chodzi przecież to jeszcze kawałek drogi czułam lekkie zmieszanie.I od razu pomyślałam coś się wydarzy w tej okolicy.Kiedy dojechałam do sklepu przed rondem zatrzymałam się i zadzwoniłam do kolegi gdzie się podziewa bo widziałam go po drodze jadącego w tym kierunku.A On mówi że miał wypadek i leży w rowie.To stało się może 200 metrów od ronda.Kolor jego samochodu był biały.Zawróciłam do niego jak najszybciej ale z nim było w porządku troszkę roztrzęsiony tylko ,auto laweta zabrała.Wtedy zrozumiałam że to był znak.Miałam już podobną sytuację związaną z moim synem.Miałam wtedy sen,że miał wypadek na motorze dokładnie miejsce i cała akcja.Od razu po przebudzeniu poprosiłam syna żeby uważał na to miejsce jadąc.Minęło kilka dni miałam drugą zmianę tak jak we śnie,I coś mnie tknęło aby zadzwonić do męża i on mi mówi że jest w szpitalu z synem.Wszystko stało się dokładnie jak to widziałam .Syn miał tylko nogę w gipsie na całe szczęście.Nie wiem sama czemu takie dziwne zjawiska mam w sobie.Bo nawet moja praca którą wykonuję to tylko była moja wyobraźnia ale stało się rzeczywistością.Dziwnym zjawiskiem jest jeszcze jedno że Ja nie muszę na głos wyrażać moich myśli wystarczy że pomyślę i tak się dzieje.Pozdrawiam :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2010, 10:52 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 7:56
Posty: 405
Płeć: kobieta
To wydarzylo sie wiele lat temu,obudzilam sie w nocy by nakarmic syna, mial okolo 4 miesiecy.Poszlam do kuchni..przygotowac mleko.Okolo 10 min..zajelo mi przegotowanie go i wystudzenie.Pozniej zagasilam swiatlo w kuchni i weszlam w korytarz..ktory byl na tyle oswietlony ze mozna sie bylo normalnie poruszac..i wtedy zobaczylam postac kobiety idacej w moim kierunku,moj mozg powiedzial mi ze to jest siostra..mojego meza..i ta postac zmierzala w moim kierunku..cos powiedzialam do niej..ale zorientowalam sie ze ona plynie i jest polprzezroczysta..po czym ..dotarla do mnie i rozplynela sie :? na mnie..poczulam wyrazny chlod i paniczny strach..Takie bylo pierwsze moje doswiadczenie ..pozniej bylo ich wiecej..Czasem widze,ta druga strone i napewno wymiary sie przenikaja..Dzis mysle ze ona po prostu miala oobe..a mnie udalo sie to zobaczyc..Teraz niestety czasem widze tez zmarle osoby.
Jest wiele miejsc ktore staram sie omijac ..Takie jedno miejsce :mrgreen: przez ktore codziennie musze przejsc..lub przejechac..zawsze ostrzegalam meza i synow by zwalniali na jednym odcinku prostej drogi.
Od pierwszego razu jak tam przechodzilam{ to jest odcinek okolo 50 m}..czulam ze cos jest nie tak..
Po jednej stronie dom z dziwnym ogrodem{teraz juz widze, ze tam ktos sie stara chronic}..Kilka kotow przejechanych w ciagu prawie trzech lat ..kilka psow dokladnie w tym miejscu..moj syn z kolega w samochodzie cudem unikneli wypadku..jeden motocyklista Smutny ..kilka stluczek :mrgreen:
Ostatnio tam widzialam kota, jak przebiega przez ulice i jak stracil orientacje w polowie..kompletnie sie zaplatal na srodku jezdni..o malo go nie przejechal samochod..bo zamiast przebiec prosto zatrzymal sie, zawrocil..jeszcze raz zawrocil..pozniej skulony wracal .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2010, 20:07 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 08 sie 2010, 15:50
Posty: 18
Płeć: kobieta
PabloM pisze:
Ja często mowie: "Ku*rwa wiedziałem ze to sie stanie". Zdarza mi sie przewidzieć najbliższe wydarzenia, takie bardzo bliskie, i nie zdarzylo mi sie to tylko raz. Czasami tez jak gadam na gg, zdarza mi sie odpowiedziec zanim zapyta, ale to bardziej juz logika i przewidywalność. choć czasami mam takie przewidzenia sytuacji, ja porostu widzę, a potem jakby "w rzeczywistości" ona sie powtarza... nie wiem skąd to... Moze ze przez te ewolocje, troche cierpię, i moze w nagroda kosmos mi dal jakiegoś bonusa ;D?


Witam.Musze przyznać że tez tak mam nawet w pracy jak rozmawiam z dyrektorem to czuje co ma do powiedzenia On zdziwiony pyta skąd wiedziałaś?Sama nie mam pojęcia dlaczego tak jest dla mnie wiele rzeczy jest oczywistych,normalnych ale nie dla wszystkich.Musze jeszcze jedno dodać mój mąż ma SM i na początku nie wiedziałam co mam robić jak podejść do tego On był załamany a ja mimo tego ze jestem optymistką też zaczęłam tracic wiarę we własne siły.Ale podniosłam się z tego i zaczęłam działać jak tylko mogłam to znaczy zaczęłam stosować Silve i powiedziałam ze nie może nic mu grozić nie może być chory nigdy w życiu to jakiś błąd lekarski tak sobie powiedziałam i o dziwo już ma 6 rok choroby i jest sprawny doskonale ,pracuje po prostu prowadzi normalny tryb życia jak przed chorobą.Inni ludzie z tą choroba maja już powikłania ale nie ON!!!!I jeszcze co dziwne jak czasem mam złość jakąś na niego to więdnie jak roślina od razu ból głowy ma i inne dolegliwości.Dlatego wiem jedno zawsze musi być dobrze i jak pomyślę tak się dzieje skąd to jest czy też wszyscy tak może mają?Nie wiem,ale Ja opieram się na swojej intuicji w pracy i w życiu osobistym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2010, 20:37 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lip 2010, 17:18
Posty: 88
Lokalizacja: z kosmosu
Płeć: mężczyzna
Mniewam to samo. Ostatnio matka powiedziała, że miała nietypową sytuację. Nim zaczęła ja powiedziałem jej o wszystkim z drobnymi szczgółami co się wydarzyło. Ten wzrok był bezcenny i porażające pytanie skąd to wiem :zęby:

_________________
TYLKO OBECNA CHWILA MA ZNACZENIE



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2010, 20:50 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 08 sie 2010, 15:50
Posty: 18
Płeć: kobieta
Maciejko191 pisze:
Mniewam to samo. Ostatnio matka powiedziała, że miała nietypową sytuację. Nim zaczęła ja powiedziałem jej o wszystkim z drobnymi szczgółami co się wydarzyło. Ten wzrok był bezcenny i porażające pytanie skąd to wiem :zęby:

Wiesz pewnie tak jest jak piszesz ale to są bardzo bliskie relacje matka -syn wiec dla mnie to nic nadzwyczajnego.A miewasz to w innych okolicznościach ? Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group