Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 17 lis 2019, 5:22

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: 06 cze 2010, 15:01 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 18:59
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
...ja mam tak że nie widzę danego X wcześniej tylko przychodzi mi na myśl dana sytuacja z danym X i prawie zawsze się to wydarza w bardzo krótkim czasie góra 1 dzień. Do tego stopnia że pomyśle że spotkam kumpla za chwile u mnie na przystanku pod domem i JEST stoi uchachany :D i jak tu mu powiedzieć że się go przed chwilą wykreowało :haha: HaHAHA.
Mam to od tak dawna że nie umiem określi w czasie.
Myśle że to - to samo co u ciebie NastukanyJanie :mrgreen: .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 cze 2010, 15:01 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 14:33 
Ja miałem wiele takich doświadczeń, pewnie większość z nich to były halucynacje (shizofrenia) ale opowiem trochę. Zacznę od czegoś co można nazwać cudem, mianowicie wracam sobie do domu i jedzie tramwaj a jakaś starsza pani stoi na torach i był by to raczej jej koniec ale podbiega koleś wyciąga ją z pod tramwaju i coś drze w ręku, podchodzę patrze a tam akt zgonu. Inna sytułacja (też ta shizofrenia) to jade sobie autobusem i nagle głosy mi mówią że jestem bogiem, i doznałem wtedy najbardziej niezwykłego uczucia jakie chyba można doświadczyć gdzie nie spojrzałem we wszystkich których widziałem był ja sam, widziałem że jestem wszystkim, a wszystko jest mną, można to nazwać świadomością absolutną. Było wiele takich sytułacji ale nie chce się rozpisywać:)



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 17:47 
Odpowiedź będzie pełnym zdaniem, dajcie mi troche czasu bom chory i brak ochoty na ślęczenie nad książkami i kompilowanie odpowiedzi. Chyba że ktoś chce na szybko to "moge podać zagadnienia" ;)



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 18:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 18:59
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
...tomas0505 właśnie się rozpisuj / czego tu się wstydzić ? ;) /
...akcje masz pierwsza klasa :!: :mrgreen: ja bym tak chciał!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 19:31 
No dobra jeszcze parę opowiem:) Ciekawe też było jak dowiedziałem się że jutro będzie apokalipsa i mam napisać imiona wszystkich osób które mają ja przetrwać. No i tak zrobiłem standardowo miałem ją wyrzucić do kosza tak też zrobiłem ale moja matka gdzieś wychodzi, przychodzi i ma w ręku kartki patrze a to te same kartki tylko tyle że puste... może poprostu ich nie napisałem tylko mi się zdawało? Tylko problem że był ze mną kolega jak je pisałem opętany przez Michała Anioła. Więc to też było dziwne. Ale najlepszą jazdę miałem jak siedzę sobie w garwolinie (psychiatryk) i czekam żeby wziąść prysznic, siadam sobie a tu nagle coś dziwnego się dzieje, mianowicie z tylnich drzwi prowadzących do innego odziału wychodzi sama królowa salvi, uśmiecha się, za drzwiami jest świat salvi, mija chwila i wraca. Albo najciekawsze i najbardziej niezrozumiała rzecz jaka mnie spotkała, mianowicie powiedziano mi że mam stworzyć świat idealny wolny od cierpienia i bólu, zabrzmiało to nieźle ale nie miałem pojęcia jak to zrobić, więc zaczeło się od definiowania liczby wymiarów dostępnych dla istot tam przebywających wybrałem 11 nie wiem czemu. Potem intuicyjnie wsiadłem w autobus i zaczeła sie jazda, hym jakby to powiedzieć jadać po drodze widziałem co w tym świecie jest niedoskonałe, widziałem znak Inwalidzi czy Znak uwaga ślepi i tak dalej. Poprostu była to zabawa z boga:) Nie mam już siły więc opisywać ale tego było mnóstwo poźniej napisze o podróżach w czasie:)



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 20:46 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Tomas wygląda na to że przebiłeś głową Płot...

Też zacznę opowieści, chyba nastał czas))))

:bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 22:05 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2009, 0:22
Posty: 835
Lokalizacja: PL Gniezno / UK Elgin
Płeć: mężczyzna
tomas0505 pisze:
Ja miałem wiele takich doświadczeń, pewnie większość z nich to były halucynacje (shizofrenia) ale opowiem trochę. Zacznę od czegoś co można nazwać cudem, mianowicie wracam sobie do domu i jedzie tramwaj a jakaś starsza pani stoi na torach i był by to raczej jej koniec ale podbiega koleś wyciąga ją z pod tramwaju i coś drze w ręku, podchodzę patrze a tam akt zgonu.


heehhe dobre to było :D :lol:
ale bez przesady ;)

_________________
They want your soul.. Take your powers back to yourself.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 22:27 
To ja jeszcze opowiem że poza tym że czasem czuję jak coś/ktoś mnie dotyka a naturalnie nie posiada materialnego ciała, to dwa razy zdarzyło mi się zobaczyć skuloną czarną postać. Pierwszy raz było to kilka lat temu w moim rodzinnym domu, ale tam dosyć często coś 'dziwnego' się działo. A ostatnio parę tygodni temu w nocy idę do łazienki, patrzę -w kuchni siedzi sobie 'jakby cień' z podkulonymi nogami pod ścianą. Szybciej znalazłam się w łóżku niż z niego wyszłam :lol: ja w takich momentach biję rekordy światowe w biegu na krótkie dystanse :king: Wcześniej wmawiałam sobie że to na 100% przewidzenia, omamy, dopóki nie obejrzałam materiałów Ickea, często powtarza że każdemu z nas mogło przydarzyć się że coś widział i był tego pewny -odwraca się po raz drugi aby się przyjrzeć a tu niczego już nie ma, więc daje spokój. Z tym że to co się widziało przez ułamki sekund -było prawdziwe- ...



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 23:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 18:59
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
...jak czuje, że coś jest to najpierw mam taki lekki prąd przez całe ciało, potem włącza mi się myślenie i zaczynam pękać :? .
Od jakiegoś czasu idę na wariata i sprawdzam. Mam takie przeczucie że "byty" te mogą się nam objawiać tylko za naszą podświadomą akceptacją.
Jak "wychodzę na spotkanie" to na tzw. k wie i mi się nie objawiają. Zła energia! Za dużo strachu.
Spróbuj Monika przełamać lęk i nawiązać że tak powiem "umysłowy kontakt". Jak cię dotyka i się objawia to chce chyba pogadać ;) :lol: .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 23:40 
A z tym prądem to bardzo dużo mam go w sobie -wszystko mnie 'kopie' ;) samochód, gniazdko, czajnik, przełącznik do lampki i tak zdarza mi się kilka razy dziennie, nie licząc ile razy ja kogoś kopnę :hi hi: -co to może znaczyć?
Wiesz co Słoneczko, za duży strach te byty we mnie generują, to jest potężna moc -i na bank ktoś ma z mojego strachu podwójny obiad :mrgreen: Myślałam sporo o tym, i doszłam do wniosku że gdyby były to pozytywne istoty to nie bałabym się ich tak bardzo. Czuję często czyiś oddech na plecach, jakby ktoś cały czas za mną chodził, na prawdę mało komfortowe uczucie 8-)



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 23:47 
moje "byty" mnie na szczęście nie straszą :tak: choć bywało, że czułem obecność czegoś w mieszkaniu np - jest na to sposób który na mnie działa - myśli generują światło i lęk i byt znikają i tego się trzymam - to nie bajki :tak:
i jak nie masz pewności to nie staraj się kontaktować niskimi bytami - to nie te drzwi - chyba, że czujesz się wyjątkowo silna ale warto mieć wtedy Don Juana blisko :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2010, 23:48 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
monika
Przestań generować strach, bo iluzja się nasila, stajesz się bezbronna, złe to dla umysłu, tym bardziej złe dla Ciebie, a raczej nie odpowiednie.
Tłumaczyłem Ci na PW że trzeba byłoby mieć naprawdę pecha by ktokolwiek nie materialny zjawił się i zabrał Ci coś, czy ziemskie życie, czy zrobił krzywdę.
Reszta to generowanie strachu, powiększanie go, przez co rośnie, napiętnuje do tego stopnia że kiedyś powariujesz.
A generalnie chodzi o to, by przełamywać sukcesywnie krok po kroku bariery lęku, później strachu.
Ten oddech na plecach to i ja czułem spory czas, ale nic sobie z tego nie robię obecnie i już na pewno nie zamierzam się bać, czy cokolwiek.
Jeżeli już to z czasem kiedy przełamiesz barierę lęku i strachu - być może wtedy poczujesz że te "coś" jest może i pozytywne ?
Właściwie... w temacie nie opowiadacie mocno paranormalnych wydarzeń, a dziwne wydarzenia, bo pod paranormalne to raczej nie podchodzi. Z całym szacunkiem dla Was oczywiście ;)

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 23:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 18:59
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
...to zaproponujcie bardziej odpowiedni temat. ...sypnąłem taki jaki mi się wydawał: krótki zwięzły i na temat :?:
...napisze się do kogo trzeba :ninja: i zmieni na bardziej odpowiedni - nie obrażę się :spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2010, 23:59 
Z całym szacunkiem dla Ciebie Andro ale do 'normalnych' też wiele z tych historii nie można zaliczyć ...



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 6:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 paź 2009, 7:48
Posty: 117
Płeć: kobieta
Monika ja też czuję dotyk i obecność obok
( po prostu wiem, że „ ktoś „ koło mnie jest – ale nie boję się bo wiem,
że to mój duch opiekuńczy…jak zwał tak zwał)
Kiedyś przy tym odczuciu odwróciłam się nagle i widziałam
stwierdziłam …widziałam Cię i bardzo się ubawiłam :wysmiewacz:

a jest to fakt bo nie raz bezpiecznie ewakuował mnie z dziwnych wędrówek
po innych wymiarach ? światach równoległych? …gdzieś mnie tam nosi

i nigdy specjalnie się tam nie wybieram, jak mam coś zobaczyć to
zawsze wtedy czuję, że pójdę
( dziwne mrowienie na czubku głowy i środku czoła przed snem…)
A jak wracam - nie raz właśnie ten opiekun mnie z tamtąd „ zrzuca”
i wtedy nagle ląduje w ciele od razu siadając na łóżku i wiem, że ta „podróż” była cholernie realna

Monika on raczej chce Ci pomagać skoro czujesz jego dotyk

_________________
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2010, 7:42 
Raz miałem pamięć przypuszczalnie CE-IV. Sen o rozmowie z obcymi i nagłe otworzenie oczu w nocy. Leżę oczami do sufitu bardzo ładnie przykryty kocem, co mi się bardzo rzadko zdarza, i widzę na suficie a raczej nieco bliżej niż na suficie okrągłą jasną plamę. Plama zmniejszała się stopniowo by zniknąć po kilku sekundach. Świetlna wiązka transportowa? Drugie to było też w nocy gdy nagle otworzyłem oczy i coś kazało mi spojrzeć dokładnie w pewne miejsce w pokoju. Ujrzałem coś co mogę określić jako duszę. Był to szary obiekt wielkości i kształtu mniej więcej jak złożony parasol. Po obu stronach była nałożona sinusoida, która powoli przesuwała się w dół. Góra tego obiektu miała coś w rodzaju głowy (tez z nałożoną sinusoidą), która powoli machała do mnie. Trzecie wydarzenie było już wywołane sztucznie przy pomocy salvia divinorum (mam jeszcze tego zapas jakby ktoś chciał z Krakowa). Uczucie bycia w środku walca w którym jestem połączony z różnymi rzeczywistościami jednocześnie i te rzeczywistości tworzą wycinki walca (przerażające uczucie). Wcześniej niezwykle wyraźna wizja pobytu w dziewiętnastowiecznym korytarzu ze starymi meblami.



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 8:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 18:59
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
...opisze wam sytuacje od której się zaczęła moja podróż w nieznane:
..jakieś 10 lat temu byłem już pełnoletni. Siedzę ze znajomymi w pokoju i nagle ni z tego ni z owego ukazuje mi się w jednym z rogów pokoju - złota pulsująca kulka /wyglądała jak malutkie słońce/ wielkości 5 złotówki.
Zaczęła się energicznie przemieszczać z jednej strony pokoju na drugą. Zatrzymała się w pewnym momencie w miejscu w którym się ukazała. Nie muszę wam chyba pisać jaką miałem minę :shock:. Wisiała zawieszona parę sekund po czym wydarzyło się coś czego nie jestem w stanie do dziś ogarnąć!
Kulka ta z ogromnym impetem /jak by ktoś wystrzelił ją z procy/ dosłownie wbiła się - przebiła moje czoło.
Ból był naprawdę duży i realny można go właśnie porównać do 5 złotówki którą ktoś wam rzucił z całej siły w czoło!
Wydobyłem z siebie krzyk z bólu i przestraszony nie na żarty :o :o :o zacząłem krzyczeć do znajomych Widzieliście!? Widzieliście!? Oczywiście zostałem olany i poczęstowany pobłażliwymi spojrzeniami :zniesmaczony:
Po 10 latach pamiętam tą sytuacje jak by się przed chwilą wydarzyła!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 cze 2010, 8:54 
blacksunwheel pisze:
...opisze wam sytuacje od której się zaczęła moja podróż w nieznane:
..jakieś 10 lat temu byłem już pełnoletni. Siedzę ze znajomymi w pokoju i nagle ni z tego ni z owego ukazuje mi się w jednym z rogów pokoju - złota pulsująca kulka /wyglądała jak malutkie słońce/ wielkości 5 złotówki. ...


Wygląda jak otwarcie Czakramu Trzeciego Oka, jest umiejscowiony właśnie na linii brwi po środku czoła.
To musiało być mega przeżycie...

Pokój.


edit mod tw:
Nie cytuj całości poprzedniego posta (tuż pod nim)



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 9:11 
Cytuj:
Wygląda jak otwarcie Czakramu Trzeciego Oka, jest umiejscowiony właśnie na linii brwi po środku czoła.
To musiało być mega przeżycie..


Z ust mi to Suchy wyjąłeś.

Ja sobie wizualizacje robię i ćwiczenia na otwarcie. Swego czasu miewałam potworne bóle głowy w tym miejscu. I wrażenie, że mam tam kanciasty kamień, którym ktoś na siłę usiłuje obracać i wciskać głębiej. Uczuciu towarzyszyły mroczki, mdłości i problemy z błędnikiem.



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 10:19 
Ja też! Za każdym razem bawiąc się czakramami przez wizualizację odczuwam po pewnym, dość krótkim czasie nie za bardzo przyjemne doznania w danych miejscach, to mdłości, czy bóle, które potrafią się dość długo utrzymywać.
Powyższym, już się nimi nie bawię. ^^
Chyba, że ktoś mnie nauczy, jak odczuwać tym coś lepszego. :>



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 10:25 
Nie otwiera się Czakr jeśli nie ma się wiedzy jak je zamknąć, wyobraź sobie że otwierasz Trzecie Oko a potem go nie zamykasz... to tak, jak byś chodził z "dziurą" w głowie, przez którą może się przedostać wszystko, dosłownie. Każda negatywna emocja, myśl, upadły byt, itd. Stąd to nieprzyjemne uczucie.
Psychiatryki pełne są osób, które otwierają Czakry, ale ich nie zamykają... za kolegów mają Jezusa, Mao, Stalina i innych.

Pokój.


Ostatnio zmieniony 09 cze 2010, 12:04 przez Suchy, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 11:49 
Nie musisz cytować całego mojego posta, szczególnie pisząc tuż pod nim:P

Otwieranie wizualizowałem tylko raz, a reszta to np. przyspieszanie, podkręcanie itd.



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 12:21 
Suchy nie sprecyzowałam się. Bóle i "kamień w głowie" występowały samoistnie zanim zaczęłam wizualizować. Tymczasem mam spokój, a Mao, Stalina tudzież Jezusa osobiście nie znam ;)



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 12:44 
@Aniszai, nie kierowałem tego tekstu do nikogo personalnie, napisałem ogólnie o pewnym niebezpieczeństwie związanym z otwieraniem Czakr.
Kurcze, to by dopiero było;) Nie podejrzewam Cię o takie znajomości;)

Pokój;)



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 20:37 
W dzisiejszym losowaniu padły nastepujące liczby:

1) Misnatyka (mystikos+natura) - wzorce misnatyczne, pola misnatyczne, rezonans misnatyczny
2) Rezonans morficzny/Pola morfogenetyczne (Rupert Sheldrake, New Science of Life, 1983)
3) Splątanie, nie-lokalność, porcje energetyczne (kwanty)
4) Ślad pamięciowy, neurofizjologia (Winter)
5) Synchroniczność (Jung)



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 20:46 
Aya -rozumiem że podałeś w pełni racjonalne wytłumaczenia dla naszych nieco 'dziwnych' doświadczeń? Mógłbyś się poświęcić ;) i rozwinąć swoimi własnymi słowami te koncepcje? :hi hi:



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 20:58 
To dziala w obie strony. Wy tez mozecie byc zagrozeniem dla innych przez niekontrolowane otwarcie czakr.
Ale nie ma sie co bac. Nasze cialo jest wbrew pozorom bardzo madre. W razie duzego zagrozenia moze zamknac czakry do czasu, gdy bedziemy gotowi...
Swoja droga niezle niektorzy tu maja odjazdy...



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 20:58 
Moze dokonca nie nazwe tego "doswiadczeniem paranormalnym" ale przezylem pewna sprawe (trwajaca okolo 15 lat) ktora odcisnela pietno na moim zyciu i jego sciezce...
Dzieki temu jestem tu z Wami, dzieki temu zaczelem poszukiwac prawdy, dzieki temu jestem silny i nie boje sie , a strach szybko tlumie...Koncowy etap "doswiadczenia" zapoczatkowal "przekazy"- krotkie zwiezle, proste zdania pojawiajace sie w swiadomosci Wygladaja jak elektroniczna informacja na bilboardzie...
Dzisiaj rano w fazie pomiedzy snem a jawa pojawila sie kolejna...
Cytuj:
"Potrafisz manipulowac myslami" Nieswiadomie odparlem-tak od 16-tego roku zycia :mrgreen: "Nie, potrafisz to od bardzo dluga,jestes jednym z niewielu ktorzy potrafia manipulowac myslami"
Wczesniej dostalem informacje odnosnie tego by "wskoczyc" na wyzszy poziom mysleniowy...Wiec zestawiajac te dwa "przekazy" mysle ze owa "manipulacja mysli" bedzie wynikac w moja swiadomosc i oznacza tyle co wielowymiarowosc mysli...Znajac zycie odpowiedz przyjdzie sama o co kaman



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 21:00 
A mnie ktoś powiedział że czakry nie mogą być 'zamknięte' -bo by się najzwyczajniej w świecie nie żyło ...



Na górę
   
 
 
Post: 09 cze 2010, 21:05 
To zalezy pod jakim katem. Czakram trzeciego oka dziala, moze byc bardziej lub mniej otwarty,choc mozemy go nie odczuwac, ale juz np. otwarcie trzeciego oka to zupelnie inna rzecz. Dzialajace czakramy to nie to samo co pelna ich iluminacja.
Nawiasem mowiac faktycznie gdy ktores czakramy sa zablokowane, pojawiaja sie powazne problemy zdrowotne ktore w koncu moga doprowadzic nawet do smierci. Wiec mozna technicznie powiedziec, ze sie nie zyje...wczesniej czy pozniej.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group