Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 wrz 2020, 7:13

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 06 cze 2012, 19:02 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 483
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Witam czy ktoś z was zna z okolic Wrocławia adresy i osoby,
u których można nabyć produkty EKO jak mięso , nabiał , warzywa :!: :czytaj:

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 cze 2012, 19:02 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 06 cze 2012, 19:18 
Wipe ! To forum nie zajmuje się propagowaniem i promocją mięsożerstwa
i pośrednictwem sprzedaży i kupna mięsa !.... produktu śmierci i cierpienia zwierząt !
I nie życzę sobie więcej, zakładania takich tematów ! Czy to jest jasne ? !



Na górę
   
 
 
Post: 06 cze 2012, 19:45 
A Tobie nie zdarza się zjeść mięsa Red? Nigdy?

Wipe - świetnie że założyłeś taki wątek, ja też chciałbym się dowiedzieć czy ktoś z okolic Szczecina sprzedaje swojskie mleko, masło i jajka... i miód oczywiście.

Pozdrawiam.



Na górę
   
 
 
Post: 06 cze 2012, 19:58 
Nie, nie zdarza się ! Temat może zostać, pod warunkiem wykreślenia mięsa ! Dlatego zmieniłem tytuł !



Na górę
   
 
 
Post: 06 cze 2012, 20:07 
Bycie wegetarianinem/weganinem to nie "zdarzenie" zyciowe czy losowe, to swiadomy wybor. Wiec nie ma, zeby cos sie "zdarzalo".
Jedzenie miesa sie nie zdarza, bo nic nam do otworow gebowych ot tak sobie samo nie wpada ani nie wskakuje. Zeby sobie cos skombinowac do jedzenia trzeba poczync docelowe kroki: zrobic zakupy, ugotowac, ewentualnie wyszukac odpowiednie miejsce, gdzie jedzenie podaja.
Takze wszystko kwestia swiadomosci a nie tego, co nam sie zdarza badz nie.



Na górę
   
 
 
Post: 06 cze 2012, 20:30 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 483
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
dobra temat od weganizmu?! to że czasem zjem mięso nie czyni ze mnie propagatora mięsnych rzeźni i jedzenia mięsa , radze się zastanowić za zbyt alergiczne reakcje , nie wszystko jest takie proste jak się wydaje wiec proszę o pomyślenie 2 razy , i o nie wyciąganie pochopnych wniosków i robieniem z kogoś mięsożernego prostaka propagatora rzeźni itp

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 cze 2012, 20:34 
David Icke też je mięso, a swoją ''duchowością'' i ''konkretnością'' ... daje niesamowity przykład.

Jedni wyżej cenią życie królika, inni życie drzewa...

PS. Żeby nie skłamać... mięso to jakieś 2-4% mojej diety... nie rozumiem jak mięso może być podstawowym pożywieniem człowieka mieszkającego w kraju warzyw, owoców, ''mleka i miodu''... to trochę taki ''narkotyk''.
Dużo się mówi o obniżaniu wibracji spowodowanym jedzeniem mięsa... ale moim zdaniem najbardziej ''destrukcyjnym'' dla ducha pożywieniem są wszelkiego rodzaju fast foody, gumy do żucia, żelki, lizaki, batoniki, napoje gazowane, lody, cukierki - i inne dziadostwo tego typu...



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2012, 12:46 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 04 gru 2010, 15:49
Posty: 91
Płeć: kobieta
Dyskusje na temat wege - niewege, już mnie dawno zamuliły, dlatego posłuze sie tekstem OSHO. Myślę, ze powinniśmy siebie akceptować, niźli atakować sposób jedzenia. Każdy ma prawo wyboru, a drugiemu nic do tego. Poza tym, nie tylko zwierzęta czują. Czują także pożerane przez nas rośliny: pomidory, truskawki, zielenina, marchewki itp. Teraz ten artykuł i prośba o wzajemny szacunek:

Osho: Nie wierzę w wegetarianizm

Nie nauczam wegetarianizmu - on jest produktem ubocznym medytacji. Gdziekolwiek ludzie medytują, stają się wegetarianami - zawsze, od tysięcy lat.

Nie wierzę w wegetarianizm, gdyż nie wierzę w nic. Moi uczniowie są wegetarianami, ale nie jest to żadna zasada, żadna reguła. Są wegetarianami, gdyż medytacja czyni ich bardziej ludzkimi, bardziej kierującymi się sercem, przez co są w stanie zrozumieć całą głupotę ludzi, którzy zabijają żyjące istoty, aby je zjadać. Wegetarianami czyni ich nie żadna reguła, ale wrażliwość, estetyka, świadomość.

Nie nauczam wegetarianizmu - on jest produktem ubocznym medytacji. Gdziekolwiek ludzie medytują, stają się wegetarianami - zawsze, od tysięcy lat.

Najstarszą religią ludzkości jest dżinizm. Jest to mało rozpowszechniona religia - jej zasięg ogranicza się do Indii. Dżiniści nie wierzą w Boga, więc nie modlą się. Gdy nie ma Boga i modlitwy, co pozostaje dla religii? Bóg jest czymś zewnętrznym, więc modlitwa adresowana jest do kogoś na zewnątrz. Odrzucenie Boga i modlitwy to nic innego jak stwierdzenie: “Teraz chcę skierować się do wewnątrz”. I medytacja jest właśnie drogą do wewnątrz.

Od tysięcy lat dżiniści są wegetarianami. Wszyscy ich mistrzowie - nazywają ich tirthankarami, czyli mesjaszami - pochodzili z kasty wojowników, jedli mięso. Cóż więc się stało? Otóż medytacja wywołała w ich życiu rewolucję - nie tylko wytrąciła im miecze z rąk, ale także rozbudziła w nich miłość do istnienia. Wegetarianizm jest częścią tej rewolucji.

To samo stało się z buddyzmem. Budda nie wierzył w Boga, nie wierzył w modlitwę. I powtórzę: gdy Bóg i modlitwa znikają, jedyną rzeczą jaka pozostaje jest skierowanie się do wewnątrz. Budda także pochodził z kasty wojowników, był synem króla, jadł mięso. Lecz gdy poznał smak medytacji, pojawił się także - jako produkt uboczny - wegetarianizm: jak możesz zabijać; jak możesz niszczyć życie, gdy są dostępne wszelkie inne rodzaje pożywienia?

Nie ma to nic wspólnego z religią. To kwestia twojej wrażliwości, estetyki i rozumienia.

Dżinizm i buddyzm to jedyne religie bez Boga i modlitwy, i obie automatycznie stały się wegetariańskie. To samo dzieje się z moimi uczniami.

Chrześcijanie jedzą mięso, mahometanie jedzą mięso, judaiści jedzą mięso... gdyż żadna z tych religii nie przeżyła rewolucji, którą powoduje medytacja. Chrześcijaństwo, islam, judaizm nie znają medytacji. Wyznawcy tych religii modlą się do fikcyjnego Boga, co nie powoduje żadnej przemiany, gdyż Bóg nie istnieje. Twoje modlitwy są adresowane do pustych przestworzy - nigdy nigdzie nie docierają, nigdy nikt ich nie słyszy, nigdy na nie nikt nie odpowie. Nie istnieje nikt, kto mógłby na nie odpowiedzieć. Wszystkie religie, które koncentrują się na Bogu, dopuszczają jedzenie mięsa. Postaraj się zrozumieć to zjawisko.

Dlaczego moi uczniowie są wegetarianami? Nie wymagam niejedzenia mięsa. Moi uczniowie to nie George Bernard Shaw i jego fabianie, dla których wegetarianizm to religia. Ani Shaw, ani fabianie nie wiedzieli nic o medytacji, byli zwykłymi ekscentrykami, chcącymi robić coś innego niż inni ludzie, żeby czuć się od nich lepiej; żeby się wywyższyć; żeby być bardziej świętym. Wegetarianizm stał się ich filozofią.

Niejedzenie mięsa nie jest moją filozofią - jest produktem ubocznym. Nie kładę nacisku na wegetarianizm - kładę nacisk na medytację. Bądź bardziej uważny, bardziej cichy, bardziej radosny... i postaraj się odnaleźć najgłębsze centrum swojego istnienia. A inne rzeczy przyjdą same - gdy przychodzą same, wtedy nie ma żadnego tłumienia, walki, zmagania się, torturowania. Gdyż jeśli uczynisz z wegetarianizmu swoją religię lub filozofię, gdzieś głębiej będziesz ciągle pragnął mięsa, będziesz podświadomie o nim myślał... w ten sposób wegetarianizm będzie jedynie przykrywką i dekoracją twojego ego.

Niech twoją religią będzie medytacja. A wszystko inne przyjdzie samo. Nie będziesz musiał tego wymuszać, nie będziesz musiał narzucać sobie jakiejś dyscypliny. Nie mam nic wspólnego z wegetarianizmem, ale wiem, że jeśli będziesz medytował, pojawi się w tobie nowa wrażliwość - nie będzie możliwe zabijanie zwierząt; nie będzie możliwe zabijanie żywych istot.

Najsmaczniejsze dania znajdziesz u dżinistów i buddystów; u ludzi, którzy medytują.

Ziemia pełna jest wegetariańskiego pożywienia - owoce, warzywa... Jednak miliony innych ludzi zabijają i jedzą mięso zwierząt. To nic innego jak kanibalizm. Według teorii Darwina pochodzimy od zwierząt - zabijasz więc i zjadasz własnych przodków! Czy nie napawa cię to obrzydzeniem?

Zwierzęta natychmiast wyczuwają twoją wrażliwość. Na teren mojej wspólnoty ściągają sarny, jelenie, łosie. Nikt na nie tu nie poluje. Poza terenem wspólnoty możesz usłyszeć odgłosy polowania - zabijają sarny... zabijają te piękne, kochane zwierzęta. Więc sarny przenoszą się do nas. Na łąkach zasialiśmy dla nich specjalny rodzaj trawy. Szanujemy zwierzęta, a one to wyczuwają - gdy jedziesz samochodem i trąbisz, one wcale się nie boją - stoją na drodze i medytują. Wiedzą, że nie stanie się im tu żadna krzywda, więc się nie spieszą.

Mamy tu ponad trzysta pawi. Włóczą się wokoło, są wspaniałe i szalone - gdy jedziesz drogą, nawet nie raczą z niej zejść, wskakują na maskę samochodu... zwierzęta rozumieją, że ludzie nie są tu ich wrogami; że ludzie są ich częścią - są przyjaciółmi.

Zwierzęta są częścią nas, także drzewa są częścią nas. Naukowcy odkryli, że drzewa czują i są nawet bardziej wrażliwe od nas. Umieszczono na drzewach specjalne urządzenia, rodzaj kardiografów, które pokazują “bicie serca” drzew. Gdy do drzewa podchodził człowiek mający je ściąć, kardiogram natychmiast wykazywał silną reakcję drzewa - tak jakby się bało. W dodatku nie tylko ono - także pozostałe drzewa reagowały, mimo iż ścięte miało być tylko jedno drzewo... pozostałe współczuły... Lecz najdziwniejsze było to, że jeśli nadchodzący z siekierą człowiek jedynie udawał, że zamierza je ściąć, wtedy wykres kardiogramu był harmonijny. To nieprawdopodobne - drzewo wyczuwało, czy człowiek naprawdę chce je ściąć, czy tylko udaje!

Drzewa są bardziej wrażliwe od ciebie. Nie byłbyś w stanie rozpoznać, czy ten facet z siekierą zamierza cię nią uderzyć, czy tylko udaje. Twoja wrażliwość nie byłaby w stanie tego rozpoznać.

Od tysięcy lat człowiek żyje tak niewrażliwie, że utracił jedną z cenniejszych właściwości swojego istnienia. Medytacja jest tym, co przywraca ci wrażliwość. Człowiek, który poznał ekstazę medytacji staje się tak wrażliwy jak drzewa, jak zwierzęta, jak cała egzystencja.

Ta wrażliwość czyni moich uczniów wegetarianami. Wrażliwość przywrócona dzięki medytacji czyni cię współczującym, kochającym, czującym piękno. Stajesz się wrażliwy na wspaniałą muzykę - muzykę wiatru wiejącego wśród sosen; muzykę płynącego strumienia. Stajesz się wrażliwy także na muzykę ciszy - jest pozbawiona dźwięków, ale można ją poczuć. Czy potrafisz wsłuchać się w ciszę? Czy potrafisz poczuć, że wszyscy ludzie są jednym - pulsują tym samym rytmem; ich serca biją w tym samym rytmie?

Wegetarianizm jest niewielką rzeczą. Musimy stworzyć świat wypełniony ludźmi wrażliwymi, którzy rozumieją muzykę, poezję, malarstwo; którzy rozumieją naturę; którzy rozumieją piękno ludzkiego istnienia; którzy rozumieją otaczający ich świat - gwiazdy, księżyc, słońce. Zwykły ptak lecący na wietrze może wypełnić cię bezgraniczną radością. Wolność małego ptaka, jego śpiew - mogą wywołać w tobie taniec, rozbudzić pieśń.

Ludzkość utraciła serce. Musimy je przywrócić tym, którzy tego pragną.
Oto moje nauczanie.
Samo z siebie
To, co jesz, nie uczyni cię duchowym. Ale jeśli jesteś duchowy, twoje żywieniowe nawyki same się zmienią.

To, co jesz, nie ma znaczenia. Możesz być wegetarianinem i jednocześnie być skrajnie okrutny. Możesz być nie-wegetarianinem i jednocześnie być wypełniony miłością i ciepłem. To, co jesz, nie ma tu znaczenia.

Zatem – podkreślam to – jeśli skierujesz się w stronę medytacji, wtedy krok po kroku, staniesz się wegeterianinem. Automatycznie. Nie będziesz się nawet musiał tym kłopotać. Stanie się to automatycznie.

Jeśli wegetarianizm przychodzi do ciebie poprzez medytację – to piękne. Jeśli wegetarianizm przychodzi do ciebie poprzez manipulację umysłu – to trochę gorzej. Jeśli jesteś manipulowany przez własny umysł, że wegetarianizm doprowadzi cię do duchowości, możesz się oszukać.

Możesz zmienić ubranie, zmienić swoją dietę, ale nie będzie to prawdziwa przemiana.

Prawdziwa przemiana musi się dokonać wewnątrz ciebie.
Cała reszta pojawi się sama.

Źródło: http://foof.most.org.pl/g_teksty/wegetar.htm
Wiecej: http://www.eioba.pl/a/2pub/osho-nie-wie ... z1xCTtrHJP



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2012, 14:22 
Redmuluc proponuję zacząć pracę tylko 8h dziennie :twisted: ,która polega na tym aby przerzucić własnymi rękami 6-8 ton w expresowym tempie i wtedy proponować dietę duchowo-jarzynową!
Zobaczymy jak organizm ludzki jest wytrzymały na odchudzanie w takim przypadku!
Mój brzuch schudł o 20 kilo w ciągu miesiąca i to nie są żarty .
Organizm
(zaznaczam ,że trzeba mieć czas jeszcze na te dokarmianie w czasie pracy)
poddawany ekstremalnemu wysiłkowi dzień w dzień wymaga zwiekszonego zapotrzebowania na kalorie , No można schudnąć z kości na ości ,a potem na cień ,ale jak długo można tak pociągnąć?
Pytanie nie jest retoryczne !

p.s.:
I jak czytam takie bzdety :
'Prawdziwa przemiana musi się dokonać wewnątrz ciebie.
Cała reszta pojawi się sama."
to mnie aż mdli :evil:

Zmiana musi nastąpić najpierw w środowisku dla małp .Jeżeli małpy same je zmienią to chwała im za to ,ale kto widział małpę próbującą coś takiego na skalę globalną?


Ostatnio zmieniony 08 cze 2012, 14:29 przez czart, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2012, 14:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
chłopie - gadasz głupoty. Po prostu masz beznadziejną dietę, zero świadomego żywienia.
Ja trenuję wyczynowo 22 lata, a nie jem mięsa 20 lat.

Podkreślam jeszcze raz: WYCZYNOWO.
Więc wiem, że można popełniać kolosalne błędy.
Jak nie chcesz jeść miesą, to musisz zacząć być bardziej świadomy w temacie żywienia.
I nie schudniesz, gwarantuję.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2012, 14:32 
Indi odpowiedz co to znaczy wyczynowo ?? Ja napisałem konkretnie ,ale chyba nie zdajesz sobie sprawy do jakiego wysiłku moze być przymuszany człowiek i to jest problem !



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2012, 14:34 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
odpowiedź na priv.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2012, 18:00 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
też bym chciał wiedzieć bo nie jedzenie mięsa nie sprawia mi problemu ale chciałbym " lepiej" sie odżywiać.

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2012, 19:09 
Uważam że wegetarianizm jest jak najbardziej OK dla osób wykonujących bardzo ciężkie prace.
Weganizm raczej nie.

Masło, mleko, sery, śmietana, jajka, miód - :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2012, 20:26 
czart pisze:
Zobaczymy jak organizm ludzki jest wytrzymały na odchudzanie w takim przypadku!
Mój brzuch schudł o 20 kilo w ciągu miesiąca i to nie są żarty .
Organizm
(zaznaczam ,że trzeba mieć czas jeszcze na te dokarmianie w czasie pracy)
poddawany ekstremalnemu wysiłkowi dzień w dzień wymaga zwiekszonego zapotrzebowania na kalorie , No można schudnąć z kości na ości ,a potem na cień ,ale jak długo można tak pociągnąć?


Tu chodzi o bilans kaloryczny , a nie mięso . Skoro chudniesz to znaczy , że spalasz wiecej kalorii niż dostarczasz . Najbardziej kaloryczne są tłuszcze -9 ...biało i weglowodany - 4 .

Aby nie tracić masy mięśniowej wystarczy utrzymać od 1,2 do 1,6 grama białka na kilogram masy ciała . Bez problemu w jajkach , twarogach i serach to dostarczysz .

Aby wytrzymać "fizycznie" przy ciężkiej pracy potrzeba około 5 gram na kilogram masy ciała weglowodanów o jak najniższym indeksie glikiemicznym - kasze , ryż , makaron .

Tłuszcze utrzymuje się w przedziale 1g do 1,5 grama na kilogram masy ciała , oliwa z oliwek do surówki plus orzechy ,słonecznik i jest git .

Klucz w proporcjach i jakości jadła . Bez problemu można ciężko pracować i trenować wyczynowo bez mięsa . Aby zatrzymać katabolizm ( rozpad białek..mięśni ) wystarczy 1,5 gr białka...oczywiście zwierzęce jest bardziej wartościowe , ale bez problemu roślinnym można utrzymać mase mięśniową .

Całokształt masy zależy od bilansu i właściwych proporcji .



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2012, 20:49 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
firek pisze:
wystarczy 1,5 gr białka...oczywiście zwierzęce jest bardziej wartościowe


Ciekawy zestaw informacji więc nie będę z nim polemizował z wyjątkiem zacytowanego zdania.

Zwierzęce było może kiedyś wartościowe, ale dzisiaj już na pewno nie jest i nie ma nadziei aby kiedykolwiek było.
Prześledźcie jego całą drogę od hodowcy do naszego talerza i sami się przekonacie, że to co spożywacie nie ma nic wspólnego z mięsem z pełnowartościowym białkiem. Wystarczy porównać tylko to co te zwierzęta jadły dawniej i dzisiaj w farmach hodowlanych. Większość paszy dla nich zawiera duży procent roślin GMO.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2012, 21:28 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
brawo Panowie - cenne posty :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 cze 2012, 22:08 
Dopóki nie będziemy jedli zdrowego, naturalnego, ''swojskiego'' jedzonka... dopóki naszym jadłem w przeważającej ilości będzie kupne, chemiczne ścierwo... dopóty nie będziemy wolni. Koniec kropka... jedzenie powinno być ceremonią, tak jak życie... w chwili obecnej większość z nas prowadzi tryb życia całkowicie podporządkowany NWO//systemowi wszechobecnego stresu i braku przestrzeni. Oczywiście nasza sytuacja nie jest taka beznadziejna... albowiem ''dobro'' które w nas ''zaklęto'' oraz nasza natura wolnych istot ciągle dają o sobie znać... a więc nie wszystko stracone...

Musimy sobie pomagać...
Cytuj:
Razem - stoimy, podzieleni upadniemy



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 10:54 
Humorek wartościowe ( w dietetyce )bardziej oznacza ilość ,różnorodność aminokwasów , a nie jakość produktu Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 11:06 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
firek - ale np w dietetyce chińskiej i ogólnie - starych cywilizacjach - wartościowe oznacza wysokoenergetyczne, czyste energetycznie i witalizujące.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2012, 12:06 
Ubawiony pisze:
Dopóki nie będziemy jedli zdrowego, naturalnego, ''swojskiego'' jedzonka... dopóki naszym jadłem w przeważającej ilości będzie kupne, chemiczne ścierwo... dopóty nie będziemy wolni. Koniec kropka... jedzenie powinno być ceremonią, tak jak życie... w chwili obecnej większość z nas prowadzi tryb życia całkowicie podporządkowany NWO//systemowi wszechobecnego stresu i braku przestrzeni. Oczywiście nasza sytuacja nie jest taka beznadziejna... albowiem ''dobro'' które w nas ''zaklęto'' oraz nasza natura wolnych istot ciągle dają o sobie znać... a więc nie wszystko stracone...

Musimy sobie pomagać...
Cytuj:
Razem - stoimy, podzieleni upadniemy


z tą ceremonią to bym nie przesadzał, lubię dobrze zjeść i tyle :), z oceną jakości ogólnodostępnej żywności zgadzam się w 100%, to trucizna w małych dawkach jest, od kilku lat jestem praktycznie samożywny i zauważyłem znaczną poprawę zdrowia ogólnie, skończyły się problemy gastryczne, utrzymuję stałą wagę z którą się dobrze czuję bez żadnych specjalnych zabiegów w tym kierunku, z roku na rok lepiej przechodzę okres gdy choruję z powodu alergii, w tym roku leki musiałem brać tylko 3 tygodnie, kilka lat temu po 3-4 miesiące, a inhalatory odstawiłem zupełnie. Doszło do tego, że znów planuję sad permakulturowy robić co zarzuciłem kilka lat temu z powodu obawy o jego wpływ na mój stan zdrowia wiosną:) To wszystko dzieje się mimo tego, że palę, zdarza mi się popić, jem mięso itp :)



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 12:52 
Jesteś prawdziwym antysystemowcem.. to wielka postawa... być niezależnym od systemu... stąd tylko krok do wyjścia poza mur...

Brawo :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 13:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 10:46
Posty: 102
można nie jeść mięsa, być silnym i uprawiać wyczynowo sport
http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_wegetarianizm_weganizm_erudyta_i_strongman_w_jednej_osobie_napisy_pl_video.html
http://wegesport.pl/index.php?option=com_content&task=section&id=3&Itemid=32


Morgana , firek :spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2012, 18:43 
tao6996 pisze:


tak, wiem, brałem już udział tutaj w dyskusji na taki temat, pozostanę przy swoim zdaniu, mam ograniczenia natury zdrowotnej i muszę z nimi żyć, dla komfortu psychicznego ograniczyłem komercyjny aspekt działalności związany z chowem, hodowlą, ubojem i przetwarzaniem mięsa, dlatego, że nie chcę zabijać dla pieniędzy, zabijam by zjeść, nie marnuje, przemyślałem to przez ostatnie tygodnie znów bardzo głęboko i nie zmienię zdania, jest to przykra działalność, ale nie mam już z tego powodu wyrzutów sumienia, moje zwierzęta żyją niemal na wolności, nie są niczym szprycowane itp itd, zabijam je najhumanitarniej jak umiem i tylko tyle ile potrzebuje do konsumpcji, nie robię tego dla przyjemności czy pieniędzy, wycofałem w tym sezonie z oferty tuszki kurze, kacze, królicze, wędliny robię już tylko dla siebie i najbliższej rodziny i znajomych od dwóch sezonów, zanim trafiłem na to forum do takich wniosków już doszedłem bo szkoda mi świń, bystre stwory są, długo by znów pisać. Nie ruszają mnie hasła "to zjedz swojego psa", pewnie gdybym musiał, to bym zjadł, jadłem różne stwory w życiu i nie jestem brzydliwy.



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 19:34 
Ale pytanie na poczatku bylo:

wipe pisze:
Witam czy ktoś z was zna z okolic Wrocławia adresy i osoby,
u których można nabyć produkty EKO jak mięso , nabiał , warzywa :!: :czytaj:


a jak na razie mijamy sie z celem. :D
co prawda ciekawie piszecie, ale czlowiek jest po prostu "miesozerny".
czy wegetarianie posröd Was, nosza buty ze sköry????



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 19:41 
Freya pisze:
czlowiek jest po prostu "miesozerny".


no to teraz pewnie się zacznie :język:



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 19:43 
Jest wszystkożerny... Mięsa jeść nie musi.



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 21:09 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
dokładnie - jest wszystkożerny :)
I wegetarianie raczej nie noszą butów ze skóry. A przynajmniej starają się - bo o dziwo, upolować buty nie ze skóry, które są dobrej jakości - to jak szukanie igły w stogu siana.

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2012, 21:47 
Marna wymówka... rzygać się chce od tej hipokryzji...



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 21:49 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
Ubawiony pisze:
Marna wymówka... rzygać się chce od tej hipokryzji...

sądzę, że masz wielu przyjaciół :)

_________________
// \\
\\ //



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group