Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 28 mar 2017, 20:38

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
Post: 10 mar 2013, 11:16 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
Obrazek

Kosmologia plazmy Alfvéna - Elektryczne narodziny gwiazd

http://www.thunderbolts.info/thunderblogs/thornhill.htm

Alfvén triumfuje po raz kolejny (i kolejny).

09 maja 2011

Brak nowych publikacji w ostatnich miesiącach wynikał z bardzo ciężkiej pracy w przygotowywaniu papierów, kursu i prezentacji. Praca ta trwa ze względu na nadchodzącą 18tą doroczną konferencję Sojuszu Filozofii Naturalnej na Uniwersytecie Maryland, 6-9 Lipca, gdzie przedstawię dwie prace nie wykluczając zaproszonych na Mowę Upamiętniającą Johna Chappella.


Obrazek

Tymczasem uczęszczam na spotkania naukowe i gromadzę raporty wspierające paradygmat Elektrycznego Wszechświata. Dziennikarz naukowy określił mnie “jeźdźcem pogranicza nauki.” I to z tej szerokiej perspektywy widzę nasze dyscypliny naukowe jako molochy przyspieszające w swych ślepych tunelach specjalizacji w których można jedynie oczekiwać nieuchronnego zderzenia. Współczesna nauka usiłuje opisać naszą rzeczywistość przy użyciu pozbawionego znaczenia języka (np. "tkanina czasoprzestrzeni") i nieważnych metafor w rezultacie czego powołuje się do życia nawet więcej sił, nierealnych wymiarów lub niewidzialnej (ciemnej) lub wirtualnej materii. Dla mnie wygląda to w ten sposób, że nasze zbawienie leży wśród inżynierów którzy muszą sobie radzić z realnym światem. Ponieważ to właśnie wyjątkowy i szczery inżynier elektryczny i fizyk Hannes Alfvén był tym który dał nam praktyczne wytłumaczenie inżyniera elektryka dla wielu tajemnic wszechświata – znane jako kosmologia plazmy. Ale w klasycznym akademickim 'Catch-22,' ponieważ nie jest to główny nurt studentom nie daje się nawet możliwości by to rozważyć na jakimkolwiek uniwersytecie.


Alfvén podkreślał wpływ jaki wywarły na niego wcześniejsze badania Kristiana Birkelanda dotyczące elektrycznej natury zorzy oraz innych fenomenów w układzie słonecznym. Birkeland zdawał się intuicyjnie wyczuwać elektryczną naturę kosmosu ale za bardzo wyprzedzał swój czas. Teoria wyładowań elektrycznych wciąż była w bardzo prymitywnym stadium. Napisał, “Naturalną konsekwencją naszego punktu widzenia zdaje się być założenie, że cała przestrzeń jest wypełniona elektronami i latającym i jonami wszelkiego rodzaju. Zakładamy, że każdy system gwiezdny w ewolucji wyrzuca w przestrzeń cząstki elektryczne. Nie jest zatem nierozsądne by myśleć, że większa część materialnej masy we wszechświecie znajduje się nie w układach gwiezdnych lub w mgławicach ale w ‘pustej’ przestrzeni.”


Birkeland spotkał się z przeważającym oporem, szczególnie ze strony Sydneya Chapmana który był być może najbardziej wpływowym naukowcem na polu geofizyki w okresie 1920-1960. Ale w 1973 satelity potwierdziły istnienie prądów elektrycznych równoległych z polem magnetycznym. Te przylegające do pól prądy nazywa się teraz “prądami Birkelanda." W 1987, odzwierciedlając swe własne zmagania z ortodoksami Alfvén pisze cierpko, “Odkąd Chapman zaczął uważać swoją teorię burz magnetycznych i zórz za jedno ze swoich najważniejszych osiągnięć, zatroszczył się o stłumienie wszelkiej wiedzy o teorii Birkelanda. Będąc szanowanym członkiem dumnej angielskiej tradycji w nauce i uczestnicząc – jeśli nie organizując – wszystkie ważne konferencje na tym polu, było to dla Chapmana łatwe do wykonania. Konferencje wkrótce stały się zrytualizowane. Były otwierane przez Chapmana przedstawiającego swoją teorię burz magnetycznych za czym podążały długie wykłady głoszone przez jego bliskich współpracowników którzy potwierdzali to co powiedział. Jeśli w końcu zdarzało się, że zostało trochę czasu na dyskusję na sprzeciwy albo nie odpowiadano albo lekceważono je poprzez odnoszenie się do artykułu Chapmana. Wspomnieć o Birkelandzie było jak przekląć w kościele.” Wielu dysydenckich badaczy przywoływało porównanie współczesnej zinstytucjonalizowanej nauki do religijnego porządku.


Kosmologia plazmy Alfvéna stanowi wspaniałą teorię kiedy jest mierzona poprzez swe trafne przewidywania. Pomimo tego, “...opór trwający przeciwko pracy Alfvéna jest oparty na szeroko przyjętej opinii, że jego przewidywania nie wywodzą się z możliwej do przyjęcia teorii (tzn. z teorii która odpowiada dominującemu paradygmatowi). Jeśli teoria nie jest akceptowalna nie zyskuje ona uznania poprzez dokonanie trafnych przewidywań. To sugeruje, że rola przewidywań jako środków ewaluacji teorii naukowych została wyolbrzymiona.” - Stephen G. Brush, [url'http://ieeexplore.ieee.org/xpl/freeabs_all.jsp?reload=true&arnumber=199495]Alfvén's Programme in Solar System Physics[/url], IEEE Transactions On Plasma Science, Vol. 20, No. 6, December 1992, p. 577. (To takie naukowe postępowanie w myśl zasady, że jeśli fakty nie są zgodne z teorią to tym gorzej dla faktów – przypis tłumacza.)


Teraz dwa nowe raporty wyróżniają się w relacji do przewidywań Alfvéna tak, że ostatecznie nie może być on zignorowany. Pierwszy dotyczy narodzin gwiazd a drugi elektrycznego obwodu słońca.


***

Elektryczne narodziny gwiazd

Obrazek

>> Kosmiczne Obserwatorium Herschel Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA (zwany niegdyś Teleskopem Submilimetrowym i Głębokiej Podczerwieni, w oryginale Far Infrared and Sub-millimetre Telescope lub FIRST) ma największe pojedyncze lustro, przy swoich 3.5-metra średnicy jakie kiedykolwiek zbudowano dla teleskopu kosmicznego. Jest to teleskop podczerwony ochrzczony tak po Sir Williamie Herschelu – odkrywcy widma podczerwonego. Teleskop dawał astronomom bezprecedensowe spojrzenie do wnętrza kosmicznego łona gwiazd znanego jako chmury molekularne by odkryć (niespodzianka, niespodzianka), że gwiazdy formują się w ”niewiarygodna sieć włóknistych struktur i osobliwości wskazuje na łańcuch niemal jednoczesnych wydarzeń w postaci formowania się gwiazd, iskrzących się niczym sznury pereł głęboko w naszej galaktyce.” Choć opisywany jako "niewiarygodny" przez astronomów opis ten dokładnie pasuje do liczących dekady oczekiwań kosmologów plazmy!


Obrazek

>> “Niewiarygodna sieć włóknistych struktur” widziana w chmurze zimnego gazu w kosntelacji Południowego Krzyża. Raport ESA datowany na 2 Października 2009. “To, że ciemny, zimny obszar taki jak ten będzie roił się od aktywności było nieoczekiwane. Ale obrazy ujawniają zaskakującą wielkość wrzawy: materiał międzygwiezdny kondensuje się w ciągłe i wzajemnie połączone włókna jarzące się od światła emitowanego przez nowo narodzone gwiazdy w różnorodnych stadiach rozwoju.”


W raporcie ESA z ostatniego miesiąca obrazy wysokiej jakości z kosmicznego obserwatorium Herschela wyprodukowały kolejną niespodziankę, “Włókna są wielkie, rozciągają się na dziesiątki lat świetlnych przez kosmos i Herschel pokazał nam, że nowonarodzone gwiazdy często znajdują się w ich najgęstszych częściach... Takie włókna w międzygwiezdnych chmurach były już wcześniej rejestrowane przez inne satelity podczerwone ale nigdy nie były widziane dość wyraźnie by zmierzyć ich szerokości. Teraz Herschel pokazał nam, że bez względu na długość lub gęstość włokien ich szerokość jest zawsze z grubsza ta sama. “Jest to bardzo duża niespodzianka,” mówi Doris Arzoumanian z Laboratoire AIM Paris-Saclay, CEA/IRFU, wiodąca autorka pracy opisującej tą pracę. Razem z Philippem André z tego samego instytutu i z innymi kolegam przeanalizowała ona 90 włókien i odkryto, że wszystkie liczą około 0.3 roku świetlnego w poprzek, lub około 20,000 razy długości dystansu z Ziemi do słońca. Taka konsystencja w szerokości wymaga wyjaśnienia.”


Obrazek

>> Ten diagram pokazuje sieć 27 formujących gwiazdy włókien pochodzących z obserwacji chmury molekularnej IC 5146 przez Herschela. Kredyt: Przytoczone z Charakteryzowanie włókien międzygwiezdnych z Herschelem w IC 5146, D. Arzoumanian et al., A&A 529, L6 (2011).


Więc jakie jest ulubione konwencjonalne wytłumaczenie? Cóż innego jak "boomy soniczne" generowane przez "eksplodujące gwiazdy!" Ale gdzie są te eksplodujące gwiazdy? Takie eksplozje powinny do pewnego stopnia wywrzeć na tych włóknach promieniste krzywizny. Ale to co widzimy jest bardziej jak kręte ścieżki błyskawic z chmury do chmury. I tym właśnie one są, na kosmiczną skalę.


'Ojciec' kosmologii plazmy Hannes Alfvén pisał w 1986, “O tym, że prądy równoległe przyciągają się nawzajem wiedziano już w czasach Ampera. Łatwo zrozumieć, że w plazmie prądy powinny mieć tendencję do zbierania się we włókna. W 1934 Bennet wyraźnie oświadczył, że powinno to doprowadzić do efektu reostrykcji – skurczu magnetycznego plazmy (pinch). Problemem który doprowadził go do tego odkrycia był fakt, że burza magnetyczna produkująca medium-ośrodek (według obecnej terminologii tzw. wiatr słoneczny) nie wychodzi jednorodnie ze słońca. Stąd, był to problem w fizyce kosmicznej który doprowadził do wprowadzenia efektu reostrykcji (pinch effect) – magnetycznego skurczu plazmy...


Jednakże dla większości astrofizyków jest to nieznany fenomen. I rzeczywiście, ważne pola badań jak np. "badanie stanu regionów międzygwiezdnych nie wyłączając formowania się gwiazd, wciąż są opierane na lekceważeniu odkrycia Bennetta sprzed ponad pół wieku… dzisiejsi studenci astrofizyki nic o tym nie usłyszą.” [Podkreślenie dodane]


Stała szerokość na ogromnych dystansach wynika z tego, że prąd płynie wzdłuż włókien Birkelanda, każde włókno tworzy część większego obwodu elektrycznego. A w obwodzie natężenie prądu musi być takie samo w całym włóknie chociaż jego gęstość może się różnić we włóknie w wyniku efektu magnetycznego skurczu plazmy - reostrykcji (pinch effect). Stąd elektromagnetyczny efekt zmiatania/wypłukiwania materii z chmur molekularnych zwany konwekcją Marklunda jest stały wzdłuż każdego włókna prądu, co w prosty sposób tłumaczy stałość szerokości włókien. Gwiazdy formują się jako plazmoidy w reostrykcji Bennetta znanej również w laboratoriach plazmy na Ziemi jako efekty reostrykcji Z (Z-pinches).


Obrazek

>> Diagram ten pokazuje prawdziwą naturę włókien wewnątrz chmury molekularnej. Wektor pola elektrycznego (E) i spiralna konfiguracja pola magnetycznego (B) są tu ukazane. Dośrodkowa konwekcja Marklunda dla jonów przy prędkości V, w poprzek gradientu temperaturowego ∇T, stanowi mechanizm dla gwałtownej formacji włókien i separacji chemicznej w kosmicznej plazmie dla pierwiastków ciężkich ("metali" w mowie astrofizycznej) znajdujących się na osi, i dlatego to właśnie one a nie wodór (pierwiastek lekki) muszą się składać na materię rdzeni gwiazd!


(Przykłady reostrykcji metalowych obiektów – przypis tłumacza.)

W maju zeszłego roku w podobnej formującej gwiazdy chmurze Herschel odkrył “niemożliwą gwiazdę w akcie tworzenia... Jest tak ponieważ ostre światło emitowane przez tak duże gwiazdy powinno zdmuchnąć swe chmury narodzin zanim więcej masy mogłoby się w nich akumulować. Ale w jakiś sposob one się formują. Wiele z tych ‘niemożliwych’ gwiazd jest już znanych, niektóre zawierają do 150 mas (naszego) słońca, ale teraz gdy Herschel widział jedną z nich blisko początków jej życia astronomowie mogą użyć tych danych by zbadać to w jaki sposób zaprzecza to ich teoriom.”


Odpowiedź jest prosta. Teorie astrofizyków nie mają odniesienia do rzeczywistości. Jasność gwiazd nie jest powiązana z ich masywnością ponieważ w ich rdzeniach z pierwiastków ciężkich nie ma miejsca żadna fuzja nuklearna. A sama masywność gwiazdy nie ma związku z jej rozmiarem ponieważ fotosfera nie jest jej powierzchnią w zwykłym sensie ale raczej fenomenem wyładowania elektrycznego w pewnej odległości od powierzchni gwiazdy. Nie ma „niemożliwych gwiazd”. Światło gwiazd pochodzi z dostępnej energii elektrycznej krążącej wzdłuż otaczających (gwiazdę) włókien Birkelanda. Co do "sonicznych boomów" powodowanych przez ciśnienie światła z gwiazd siła ta jest bez znaczenia w porównaniu z siłami elektromagnetycznymi w otaczającej plazmie. I każda taka kolizja posłużyłaby dalszej jonizacji pyłu i gazu czyniąc je bardziej podatnymi siłom elektromagnetycznym. Jednakże, jeśli zostają jakieś wątpliwości co do elektrycznego środowiska słońca (i stąd wszystkich gwiazd) to poniższy raport powinien rozwiać to zwątpienie.


***

Obwód solarny Alfvéna potwierdzony

3 maja magazyn New Scientist opublikował ważny artykuł autorstwa Anil Ananthaswamy, "Dziwne ‘gorące punkty’ promieni kosmicznych wkradają się na południowy nieboskłon". Promienie kosmiczne uderzające w Ziemię nad Biegunem Południowym wydają się nadchodzić raczej z jakichś konkretnych lokalizacji niż rozchodzić się jednorodnie poprzez niebo. Podobne „gorące punkty” promieni kosmicznych widziano również na północnym nieboskłonie, nie wiemy jednak o żadnym wystarczająco bliskim ich źródle które produkowałoby te wzorce.


“Nie wiemy skąd one pochodzą,” mówi Stefan Westerhoff z University of Wisconsin-Madison. Westerhoff i koledzy użyli obserwatorium neutrin IceCube [url]icecube.wisc.edu[/url] na Biegunie Południowym by stworzyć najbardziej całościową do tej pory mapę kierunków przybywania promieni kosmicznych na południowym nieboskłonie.


Obrazek

>> IceCube (Kostka lodu) używa detektora neutrin pogrzebanego na Biegunie Południowym.
IceCube wykrywa muony produkowane przez neutrino uderzające w lód ale wykrywa on również muony wytwarzane przez promienie kosmiczne uderzające w ziemską atmosferę.
Te muony z promieni kosmicznych mogą być użyte by poznać kierunek z którego pochodzą te cząstki promieni kosmicznych. (Zdjęcie: NSF/B Gudbjartsson).


Pomiędzy majem 2009 i majem 2010, IceCube wykrył 32 miliardy muonów z promieni kosmicznych, z medianą energii około 20 teraelektronowoltów (TeV). Muony te ujawniły z ekstremalnie wysokim znaczeniem statystycznym południowy nieboskłon z pewnymi regionami nadmiaru promieni kosmicznych ("gorących punktów") oraz inne z deficytem promieni kosmicznych ("zimnych" punktów).


W ciągu ostatnich dwóch lat podobny schemat widziano nad nieboskłonem północnym z obserwatorium Milagro w Alamos w Nowym Meksyku oraz w tybetańskim obserwatorium Tibet Air Shower w Yangbajain. “Interesujące jest to, że schematy mogą zostać dopasowane [w tych eksperymentach] przynajmniej jakościowo. Mają oni inne techniki i efekty systematyczne,” mówi fizyk promieni kosmicznych Paul Sommers ze Stanowego Uniwersytetu Pennsylvania w University Park. “Uważam te gorące punkty za dobrą tajemnicę.”


Jest to tajemnica ponieważ te gorące punkty muszą być wytwarzane w granicach około 0.03 roku świetlnego od Ziemi. W większej odległości galaktyczne pola magnetyczne powinny odbijać cząstki do tego stopnia, że gorące punkty powinny być rozsmarowane po całym niebie. Ale nie wiemy nic o istnieniu żadnych takich źródeł.


W latach 1920s Irving Langmuir i Harold Mott-Smith pokazali, że w tubie wyładowań plazma układa się w cienką powłokę graniczną która oddziela ją od ścian lub od sondy i osłania ją od pola elektrycznego. Pole elektryczne w tej powłoce lub w 'podwójnej warstwie' odseparowanych ładunków przyspiesza naładowane cząstki. W 1958 Alfvén zasugerował, że fenomen ten może być ważny w kosmicznych plazmach. Źródła promieni kosmicznych usytuowanych wzdłuż osi Słońca zostały przewidziane przez Alfvén w 1986 w publikacji IEEE i na konferencji publikacji - NASA Conference Publication 2469, "Podwójne warstwy w astrofizyce." [Ostrzeżenie: plik pdf liczy 13 Mb].


Tłumaczy on, “Od czasu Langmuira wiemy, że podwójna warstwa jest formacją plazmy poprzez którą plazma — w fizycznym znaczeniu tego słowa — chroni siebie samą przed środowiskiem. Jest to analogiczne do ściany komórkowej poprzez którą plazma – w biologicznym znaczeniu tego słowa – chroni się przed środowiskiem. [Patrz prace I filmy Bruce’a Liptona z zakresu biologii – przypis tłumacza.] Jeśli wyładowanie elektryczne jest wytwarzane pomiędzy katodą i anodą to występuje tam podwójna warstwa zwana powłoką katody, wytwarzana w pobliży katody która przyspiesza elektrony które niosą prąd poprzez plazmę. Ładunek pozytywnej przestrzeni oddziela powłokę katody od plazmy. Podobnie podwójna warstwa tworzy się w pobliżu anody chroniąc plazmę przed tą elektrodą. Znów ładunek przestrzeni tworzy warstwę pomiędzy podwójną warstwą i plazmą. Wszystkie te podwójne warstwy niosą prądy elektryczne.”


Obrazek

>> Heliosferyczny Obwód Alfvéna. Słońce działa jak unipolarny induktor (A) produkując prąd który wychodzi na zewnątrz wzdłuż obu osi (B2) i dośrodkowo na płaszczyźnie równikowej wzdłuż linii pola magnetycznego (B1). Prąd musi się zamykać na dużych dystansach (B3), albo jako homogeniczna (jednorodna) warstwa prądu, lub — bardziej prawdopodobnie — jako prąd w reostrykcji (pinched current).


Analogicznie do obwodu zorzowego mogą być podwójne warstwy (DLs-double layers) które powinny być zlokalizowane symetrycznie na osiach Słońca. Takie podwójne warstwy nie zostały jeszcze odkryte. Kredyt: Oryginalny diagram - H. Alfvén, NASA Conference Publication 2469, 1986, p. 27.


W modelu obwodu, odnotowano, że każdy obwód zawierający indukcyjność jest istotnie wybuchowy. Jest to prawda ponieważ obwód przewodzący będzie skłonny do dostarczania energii indukcyjnej do każdego punktu przerwania obwodu. Podwójne warstwy są znane ze skłonności do przerywania prądu w plazmie. Stąd cała energia obwodu może zostać wyzwolona w punkcie gdzie formuje się podwójna warstwa bez względu na źródło energii w obwodzie.


Z powodu ich właściwości generowania promieni kosmicznych, promieniowania synchrotronowego, szumu radiowego oraz okazjonalnego eksplodowania, Alfvén zaproponował, “DL's (podwójne warstwy) powinny być uważane za nową klasę obiektów niebieskich... Na przykład, heliosferyczny system prądów musi się zamykać na dużych dystansach, i jest możliwe – być może prawdopodobne -, że dokonuje się to poprzez sieć prądów włókien. Wiele takich włókien może wyprodukować DL's, a niektóre z nich mogą eksplodować.” By dać pojęcie o ich wszechobecności w przestrzeni - DLs implikują się w ziemskich regionach zórz, ekstragalaktycznych wyrzutach, gwiezdnych wyrzutach, Novych, Supernowych, promieniach rentgena (X-ray) i w wybuchach promieni gamma, promieniowaniu rentgenowskim pulsarów, podwójnych źródłach radiowych, rozbłyskach słonecznych i w źródle akceleracji promieni kosmicznych.


Wygląda na to, że DLe – podwójne warstwy Alfvéna zostały wykryte w formie “kosmicznych gorących punktów” generowanych we włóknach prądów Birkelanda “mniej niż 0.03 roku świetlnego” od słońca. Te gorące punkty powinny równać się z lokalnym międzygwiezdnym polem magnetycznym. Mediana energii promieni kosmicznych zgłoszona na poziomie 20 TeV jest wewnątrz zakresu oczekiwanego od kosmicznych DL (podwójnych warstw).


POSTSCRIPTUM:

Alfvén nie doszedł tak daleko by rozważać gwiazdę jako fenomen wyładowania elektrycznego. Ale jeśli gwiazdy są zasilane elektrycznie z obwodu galaktycznego wtedy konsekwencje tylko tego faktu dla nauki i społeczeństwa są głębokie. Podążaliśmy za mirażem wiedzy który zaprowadził nas na pustynię ignorancji. Nasza historia Słońca jest mitem. Święty Graal energii fuzji nuklearnej "jak na Słońcu” to fałszywy trop. Faktycznie cała nasza kosmologia Wielkiego Wybuchu (Big Bang), formowania galaktyk, formowania się Słońca i jego rodziny planet oraz historia Ziemi jest fikcją. Ignoruje ona najpotężniejszą elektryczną siłę organizującą na korzyść najsłabszej siły — grawitacji. Większość z naszej 'wielkiej' nauki jak kosztowne eksperymenty z fuzją i misje kosmiczne skierowano błędnie i na marnotrawstwo. Wszystkie nauki muszą zostać ponownie przebadane ze świeżej, interdyscyplinarnej perspektywy opartej na wzajemnie powiązany Elektryczny Wszechświat.


Obrazek

I ostatnie słowo od Alfvéna który podczas swej mowy podziękowania za Nagrodę Nobla 11 Grudnia 1970 podjął bezprecedensowy krok przewidując nadchodzącą katastrofę astrofizyki na końcu jej długiego, ciemnego tunelu: “Kończąc, wygląda na to, że astrofizyka jest zbyt ważna by pozostawić ją w rękach astrofizyków teoretycznych którzy otrzymali swą edukację z wyznaczonych podręczników. Kosztujące wiele miliardów dolarów dane kosmiczne z teleskopów astronomicznych powinny być badane przez naukowców którzy są zaznajomieni z laboratorium i fizyką magnetosferyczną, teorią obwodów, i oczywiście ze współczesną fizyką plazmy. Ponad 99 procent naszego Wszechświata składa się z plazmy, a proporcje pomiędzy siłami elektromagnetycznymi i siłami grawitacyjnymi są jak 10 do potęgi 39.”
- H. Alfvén, NASA Conference Publication 2469, 1986, p. 16.


Wallace Thornhill

Tłumaczył: Redimix dla davidicke.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 10 mar 2013, 11:16 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 15 kwie 2013, 8:26 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 12 kwie 2013, 11:17
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
szacun za przetłumaczenie :uczeń: , jak p. Thornhill się rozpisze to od razu na kilka stron. ma lekkie pióro. podoba mi się koncepcja : elektrycznego kosmosu bo wg niej Wszechswiat ciągle żyje a nie tylko rozszerza się i stygnie jak wg standardowo-nudnej niby-to-teorii. przetłumaczyłem trochę prac kolegi p. Thornhilla. wystarczy wstukać w przeglądarkę "elektryczny kosmos". powodzenia tom



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 kwie 2013, 9:16 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3182
wschod pisze:
szacun za przetłumaczenie :uczeń: , jak p. Thornhill się rozpisze to od razu na kilka stron. ma lekkie pióro. podoba mi się koncepcja : elektrycznego kosmosu bo wg niej Wszechswiat ciągle żyje a nie tylko rozszerza się i stygnie jak wg standardowo-nudnej niby-to-teorii. przetłumaczyłem trochę prac kolegi p. Thornhilla. wystarczy wstukać w przeglądarkę "elektryczny kosmos". powodzenia tom


To super :tak: w przygotowaniu mamy kolejne materiały,bardzo obszerny art a ostanie naszej współczesnej nauki.

Będę wdzięczny za linki do twoich tłumaczeń. Fajnie by było abyś je wrzucił na forum w całości :tak:

Pozdrawiam i witam na forum



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group