Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 06 cze 2020, 9:06

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Post: 09 maja 2011, 12:26 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Przeciętnie oglądasz telewizję 3,5 godziny dziennie, co oznacza, że przed telewizorem spędzasz 1,5 miesiąca w ciągu roku non stop! Każdego dnia oglądasz ponad 100 reklam. Czy wiesz, w jaki sposób w tym czasie Tobą manipulują?

Komercyjne firmy sięgają dziś po coraz bardziej wyrafinowane metody, by przykuć uwagę znudzonego odbiorcy. Od kilku lat na jednej z kalifornijskich autostrad funkcjonują tzw. inteligentne billboardy. Zamontowane w nich czujniki fal radiowych zbierają informacje, która stacja jest słuchana przez największą liczbę kierowców. W zależności od wyniku, wyświetlają odpowiednią reklamę, skierowaną do grupy społecznej, odpowiadającej profilowi radiostacji. Brzmi jak fragment orwellowskiej powieści? Być może, nie zmienia to jednak faktu, że tego typu reklamy funkcjonują już na całym globie. W najbliższym czasie zawitają również nad Wisłę.

Rynek reklamy w Polsce to nadal przede wszystkim telewizja. Z marketingowego punktu widzenia ma to swoje uzasadnienie. Przeciętny Kowalski ogląda telewizję 3,5 godziny dziennie. W skali miesiąca to ponad cztery dni non stop, w skali roku – ponad 1,5 miesiąca! Każdego dnia bombardowany jest ponad setką reklam, co i tak nie wygląda najgorzej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w przypadku Brytyjczyka jest to 200, a Amerykanina 300 reklam.

Niestety, jeśli komuś wydaje się, że reklamy na niego nie działają, jest w błędzie. Wszyscy w większym lub mniejszym stopniu ulegamy reklamowej perswazji, bo nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że mamy do czynienia z reklamą.

Szacuje się, że liczba informacji, jaka pojawia się w ciągu tygodnia w niektórych popularnych periodykach, przewyższa te, z jakimi jednostka miała do czynienia przez całe swoje życie w XVIII wieku. Reklamodawcy zrobią więc wszystko, by sporą ich część, którą zapamiętamy, zajęły ich produkty. A jest na to kilka sposobów...

Perswazyjne czary mary

Reklama przede wszystkim musi nas przekonać, że dany produkt jest najlepszy. Firma Walkers chwali się, że ich chrupki chrupią najgłośniej, z kolei japoński producent opon opatentował ich zapach, twierdząc, że jest niepowtarzalny. Niezwykle istotna jest także oryginalność produktu. W Wielkiej Brytanii firma kosmetyczna Lash produkuje mydła toaletowe o kształcie i zapachu tabliczek czekolady. Dzięki temu ich sklepy przypominają cukiernie, co wyróżnia ich spośród konkurencji.

Wiele firm bazuje na wykreowanej sytuacji pośpiechu. Hasła typu „jedyna okazja!”, „kup teraz!”, „promocja do wyczerpania zapasów” czy „rabat dla pierwszych dziesięciu osób!” to stare jak świat chwyty marketingowe, na które nabiera się mnóstwo ludzi.

Dobrym sposobem na wzbudzenie zainteresowania konsumentów jest komplementowanie. Odbywa się to poprzez proste przekazy typu „jesteś tego warta!” czy „zasługujesz na nie!”. Wiele osób chcąc poprawić sobie samopoczucie sięgnie właśnie po tego typu towary.

Nie możemy oczywiście zapominać o wartościach głęboko zakorzenionych w polskiej kulturze, jak oszczędność i funkcjonalność przy wyborze określonych produktów. Dla niezdecydowanych przygotowano specjalne oferty typu „raz na długi czas”, „działa do ośmiu razy dłużej”, „codziennie niskie ceny” czy „dostajesz więcej za mniej”.

By reklama była skuteczna, powinna działać na wiele zmysłów jednocześnie. Badania wykazały, że pod wpływem erotycznych obrazów konsumenci (nie tylko mężczyźni!) stają się bardziej rozrzutni i skłonni do ryzyka. Stąd taka mnogość spotów z podtekstem seksualnym, choćby przy reklamach piwa czy kosmetyków.

Najbardziej utajnionym przekazem reklamowym jest kryptoreklama, ponieważ większość odbiorców nie ma pojęcia, że uczestniczy w działaniu marketingowym. Mamy z nią do czynienia najczęściej w filmach, programach rozrywkowych czy grach, gdzie znana jest pod nazwą product placement. Myślicie, że to przypadek, że bohaterowie seriali, popijają akurat Coca-Colę, Pepsi czy Sprite? Nic bardziej mylnego. Wszystkie produkty, których loga są widoczne to część kampanii reklamowej. Tylko na program „American Idol” Coca-Cola, Ford czy sieć komórkowa Cingular przeznaczyły po 26 mln dolarów.

Nie od dziś wiadomo, że chętnie kupujemy produkty polecane przez celebrytów. Każda kobieta chce się ubierać jak Victoria Beckham, dlatego kupując wyroby sygnowane jej nazwiskiem, odnosi wrażenie, że uczestniczy nie tylko w brytyjskich, ale i światowych trendach mody. Szaleństwo związane z kreacjami, jakie nosi Kate Middleton, narzeczona księcia Williama, to dowód na to, jak wielki wpływ na gusta konsumentów mają znane i lubiane osoby.

Udowodniono (nie)naukowo

By potwierdzić wiarygodność reklamowanego towaru, firmy bardzo często posługują się autorytetami. Nie tylko tymi z pierwszych stron gazet. Czyż reklama pasty do zębów, polecana przez człowieka podającego się za dentystę, nie wzbudza naszego zaufania? Podobnie na konsumentów działają przytoczone wyniki rzekomo przeprowadzanych badań. Warto mieć się na baczności. Czasami tego typu zabiegi to zwykły blef.

W 2009 r. firma Danone musiała wycofać kilka swoich reklam, kiedy ujawniono, że jej chwytliwe slogany nie mają naukowych dowodów. W Wielkiej Brytanii Urząd Kryteriów Reklamy stwierdził, że hasło „Actimel chroni dzieci przed chorobą. Udowodniono naukowo” nie ma żadnego potwierdzenia w badaniach medycznych. W Stanach Zjednoczonych, Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków stwierdziła to samo na temat jogurtów Activia i napojów DanActivia. Pierwsze miały rzekomo wspomagać czynności układu trawiennego, drugie podnosić naszą odporność. Reakcja była natychmiastowa. 39 stanów złożyło pozew sądowy. W efekcie sprawę udało się załatwić polubownie, choć kosztowało to francuską firmę blisko 21 mln złotych.

Podobnych przykładów nie trzeba daleko szukać. Na polskim rynku, Główny Urząd Farmaceutyczny zarzucił kłamstwo producentom leku Hepatil, jakoby ten regenerował wątrobę. Spoty z Hanką Bielicką zniknęły z telewizyjnych ekranów, by powrócić już nie jako reklama leku, lecz suplementu diety.

Jednym z najskuteczniejszych sposobów, aby skłonić nas do określonych zakupów są reklamy skierowane do dzieci. Każdy, kto takowe posiada, wie, czym to grozi. Badaczka Sam Palmer szacuje, że przeciętna pociecha ogląda rocznie jakieś 25 tys. reklam. Brytyjczycy rozważali nawet pomysł wprowadzenia do szkół obowiązkowego przedmiotu z zakresu działania mediów i sposobów radzenia sobie ze wszechobecną reklamą. Troskę rodziców o własne dzieci wykorzystują również agencje reklamowe. Czyż hasła typu „najlepsze dla dziecka, najlepsze dla Ciebie” nie sprawiają, że czujemy się spokojniej sięgając po tego typu produkt?

Potęga internetu!

Choć od lat, na rynku reklamy niepodzielnie włada telewizja, coraz szybciej zaczyna ją doganiać internet. Jak wykazały badania IAB AdEx, wydatki na tę formę marketingu w Polsce, w porównaniu z ubiegłym rokiem, zwiększyły się o 17 proc. i osiągnęły wartość 1 mld 578 mln zł. Do internetu trafia dziś co siódma złotówka przeznaczana na reklamę w naszym kraju. Według ostatnich badań TNS OBOP, jedna trzecia polskich internautów przynajmniej raz w miesiącu kupuje na portalach aukcyjnych, a prawie jedna czwarta robi w tym samym czasie zakupy w sklepach internetowych.

Europejskim liderem w tej dziedzinie jest Wielka Brytania. Zjednoczone Królestwo jest prawdopodobnie pierwszym krajem, w którym wydaje się więcej pieniędzy na reklamę internetową niż telewizyjną. Ich udział w rynku, wartym ponad 100 mld funtów wynosi 10 proc., co oznacza, że co dziesiąty funt wydany przez Brytyjczyków na zakupy odbywa się za pośrednictwem sieci. Tylko w zeszłym roku mieszkańcy Wysp dokonali niemal jednej trzeciej wszystkich transakcji w Europie, jak wynika z obliczeń Centre for Retail Research. Drugie miejsce zajęli Niemcy, trzecie - Francuzi.

Pomimo usilnych starań producentów i tak najlepszą formą reklamy pozostaje marketing szeptany. Jedynie 14 proc. konsumentów wierzy reklamom jako takim, a 78 proc. rekomendacjom swoich znajomych. Niestety, również na tym polu nie jesteśmy bezpieczni. Coraz częściej plotki i opinie o produktach rozsiewają sami reklamodawcy. Czasem jednak zdarza się, że w pogoni za oryginalnością, przedsięwzięcia przynoszą skutek odwrotny od zamierzonego.

Marketingowy ambaras

Bezkonkurencyjna w tej dziedzinie okazała się firma Tele2, która w 2009 r. postanowiła wypromować na Łotwie nową taryfę telefoniczną o nazwie Meteor. Zatrudnieni przez operatora robotnicy wykopali pod osłoną nocy głęboki na 5 i szeroki na 20 metrów rów. Następnego dnia puszczono plotkę, posiłkując się oczywiście zdjęciami, jakoby w okolicy spadł meteoryt. Sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli. Tłumy Łotyszy ściągały na miejsce rzekomego upadku kosmicznej skały, a miejscowa ludność oferowała koszulki i gadżety związane z ciekawostką. O sprawie poinformowały nawet zagraniczne media, jak CNN i BBC. Wszystko zaledwie w kilka dni od rozpuszczenia pogłoski. Kiedy zmieszany operator przyznał, że żadnego meteorytu nie było, a fama o jego upadku to część kampanii marketingowej, Łotysze oszaleli ze wściekłości. Nawet rząd zerwał umowy z firmą i nie pomogły deklaracje pokrycia wszystkich kosztów związanych z nieporozumieniem. Ba, na uniwersytetach firmie Tele2 poświęcono wykłady, uświadamiając studentów, jak nie powinna wyglądać kampania reklamowa.

Czasem to nie zbytnia finezja sprawia, że reklama nie przynosi skutku. Bywa i tak, że pojawia się w najmniej pożądanym miejscu i czasie. Przykładem jest plakat jednego z brytyjskich biur podróży z 2003 r. W większości gazet opublikowano wówczas reklamę promującą Hongkong hasłem „Hongkong – zapiera dech w piersiach”. Chwytliwy slogan zwrócił się jednak przeciwko jego autorom. Chwilę po publikacji w Azji rozszalała się epidemia SARS, którego pierwszym objawem był bezdech, zaś jako epicentrum choroby okrzyknięto... Hongkong. Niestety, firmie nie udało się w porę wycofać reklamy, a plakaty promujące wycieczkę stanowiły groteskowy przykład absurdu. Podobną niezręczność przeżył w Krakowie Lech, kiedy plakat promujący zimne piwo nabrał w pewnym momencie makabrycznego znaczenia.

Bez względu na sposób, czy miejsce przekazu, reklama ma tylko jedno na celu – wzbudzenie w naszej podświadomości żądzy posiadania każdego zachwalanego produktu. Warto uodpornić się na tanie zabiegi marketingowe, bo, nie oszukujmy się, dla firm jesteśmy tylko konsumentami, których pieniądze można zawłaszczyć. Prawda brutalna, lecz prawdziwa. Według badań firmy ZenithOptimedia wynika, że jedynie 10 proc. odbiorców zapamiętuje reklamę, która ich zdenerwowała. Być może stąd tak szeroki strumień idiotycznych reklam.
Większe lub mniejsze manipulacje stosują wszyscy. Kiedy kelner liczy na napiwek, wyda nam resztę w drobnym nominale. Wówczas niemal zawsze jesteśmy skłonni do pozostawienia jakiejś sumy. Podobnie jest z reklamami. Sprawiają wrażenie przypadkowych zdarzeń, a dopiero w domu zastanawiamy się, po co nam część rzeczy, które kupiliśmy. Groteskowy jest również fakt, że czytając ten artykuł, pomimo starań autora, i tak zostaliście zbombardowani sporą dawką reklam.


http://biznes.onet.pl/w-sidlach-reklamy,18562,4255707,4,news-detal

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 maja 2011, 12:26 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2011, 13:25 
Mojego kumpla, roczna córa zwraca uwagę na tv, tylko wtedy kiedy leci w niej reklama.
Więc obserwując dzieci można zauważyć jak są niebezpieczne.
I to się nie patrzy by patrzeć, uwagę tego dziecka ciężko oderwać od pasma reklam. :shock:



Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2011, 13:32 
Małowiedzący pisze:
Mojego kumpla, roczna córa zwraca uwagę na tv, tylko wtedy kiedy leci w niej reklama.
Więc obserwując dzieci można zauważyć jak są niebezpieczne.
I to się nie patrzy by patrzeć, uwagę tego dziecka ciężko oderwać od pasma reklam. :shock:


Identyczna reakcje na reklamy zauwazylam u mojej corki. Bylysmy u znajomych, ktorzy maja w zwyczaju na okraglo miec wlaczony TV. Mloda nie zwracala uwagi na to, co tam lecialo, za wyjatkiem reklam wlasnie. Jak lecialy reklamy mloda leciala pod TV, niemalze przyklejona nosem, jak sie ja probowalo od ekranu oderwac, wielki ryk... :evil:
A te dzieciaki tam tak na co dzien. :bangheadwall: Tak czy inaczej wlasnie reklama najsilniej przyciagala uwage.


Ostatnio zmieniony 15 maja 2011, 16:44 przez La_Mandragora, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 09 maja 2011, 20:37 
W TV oglądam tylko mecze piłkarskie (rzadko) oraz czasem jakiś wielki film.



Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2011, 14:33 
Ja rowniez mam alergie na reklamy. Zreszta TV nie ogladam, jest lapaczem kurzu. Wole dobry film na dvd, ewentualnie w necie (zawsze mozna dac na pauze, odejsc i nie traci sie watku :język: ), nie ma przerywania tymi paskudnymi blokami reklamowymi. No i wlasnie... ta glosnosc. :evil: Film ma glosnosc normalnie ustawiona, nie za glosno, nie za cicho, a tu nagle BUUUCH! reklama daje po uszach. Nie! Dziekuje!

Ale fakt wlasnie, ze na dzieci to dziala. Kiedys czytalam na ten temat i wlasnie ta forma: krotkie filmiki, historyjki bardzo przemawiaja do najmlodszych, potrafia przykuc ich uwage duzo silniej niz np. jakis film czy program.



Na górę
   
 
 
Post: 10 maja 2011, 21:38 
Kilka grafik na ten temat :wacko: :lol:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2011, 2:10 
Małowiedzący pisze:
Mojego kumpla, roczna córa zwraca uwagę na tv, tylko wtedy kiedy leci w niej reklama.
Więc obserwując dzieci można zauważyć jak są niebezpieczne.
I to się nie patrzy by patrzeć, uwagę tego dziecka ciężko oderwać od pasma reklam. :shock:


"Dziś w programie wiadomości wieczorne ale przedtem
dla naszych najmłodszych widzów ich ulubiony półgodzinny
blok reklamowy z krótkimi przerwami na film animowany."
:mrgreen:

A jak do tego dojdzie jeszcze japońska zaraza w postaci kultury "superflat"
gdzie dochodzi do tego, że sprzedaje się samo opakowanie [puste] jako
dzieło sztuki to będziemy mieli jeszcze poważniejszy problem.
Taka sztuka tak jak i cały PopArt pseudoartysty Andy Warhola
zabija ducha Japończyków i nie tylko, może i jest zabawna ale na krótko.
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 16 maja 2011, 11:14 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Reklamy....

Kluczem do zrozumienia ich działania jest szamańska zasada: "Energia podąża za uwagą."

Co jest jeszcze ważne, szczególnie dla ludzi którzy myślą, że oglądane na co dzień reklamy nie działają na nich: To nie jest tak, że mamy uwierzyć, że dany proszek, pasta, cokolwiek jest najlepsze i najtańsze. To jest gadane. Bajer polega na PRZYZWYCZAJENIU PRZEZ CIĄGŁE POWTARZANIE. Coś co widzisz/słyszysz ciągle, w kółko, staje się twoim "znanym ziomalem". Czymś zwyczajnym, normalnym, zwykłym. Do tego estetyka reklamy ma zakodować przyjemność. Często wykorzystuje się tutaj seksualność człowieka. "To dlatego wszyscy mężczyźni stoją w kolejce do ciebie." :lol: itd. itp.

Obserwując siebie w sytuacji: 3 produkty, dwóch nigdy w życiu nie widziałem, a trzeci non stop był tłuczony w TV, wybierałem często ten tłuczony, bo znajomy. Nie oceniam tutaj siebie, czy to dobrze czy źle, po prostu to widziałem u siebie. Bardzo mało oglądam TV, a znajdowałem się w różnych krajach i sytuacjach gdzie nie było zbytnio czasu na dokonanie wyboru.

Reklama bazuje więc na strachu, bo instynktownie, jak zwierzak, boimy się tego co nieznane, a polegamy na tym co znane, więc wybieramy to co znane.TUTAJ WIDZĘ NAJWIĘKSZĄ PODSTĘPNOŚĆ REKLAMY. Całkowicie zgadzam się z poglądem, że jeśli ktoś kto myśli, że jest odporny na reklamy, to jest po prostu nieświadomy swoich wyborów w momencie ich dokonywania.

Świadomość chroni, ignorancja naraża. :mrgreen:

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2011, 12:11 
Reklama jest drapieżcą ,wielorybem,który pochłania inne środki wyrazu :drugged:



Na górę
   
 
 
Post: 25 paź 2014, 13:33 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
W Singapurze,sprzed kilku dni filmik :

IKEA Halloween
phpBB [video]

Cytuj:
Late night shopping may never be the same again after you watch IKEA’s homage to Stanley Kubrick’s horror classic, The Shining. Keep your eyes peeled because you stand a chance to win gift cards in the IKEA Halloween Spot & Win contest


i temat dodatkowy:
telewizja-wywoluje-negatywne-zmiany-w-mozgach-dzieci-t8205.html

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group