Moderator: redmuluc

Oko cyklopa z filmem DVD - Sławomir M. Kozak





alijaa napisał(a):również jestem wegetarianką. nie ma sensu jedzenie mięsa, zanieczyszczanie swojej aury niepokojem zwierząt i ich wydzialinami bólu oraz hormonami, sterydami i innymi swinstwami ktore ludzie dorzucaja im do jedzenia.
ale generalnie mam taki poglad, że np. jesli zwierze jest hodowane np. przez jakas afrykanska rodzine, ktora je cale zycie szanuje, karmi, ale hoduje po to aby zabic i zabija w koncu oddajac im czesc, to nie ma w tym nic zlego. również indianie potrafili zyc z bizonami w rownowadze przez tysiące lat zabijając je ale jednoczesnie szanując i zachowując rownowagę w naturze. nie ma w tym nic zlego. wg mnie czlowiek moze jesc mieso, ale nie takie jak serwuje nam w chwili obecnej mc donald czy supermarket.



divinorum napisał(a):hehe.. to ja w tym gronie jestem najniższy rangą po zaledwie 8 miesięcy

Easy_Rider napisał(a):Do napisania tego tekstu skłonił mnie artykuł na stronie Nautilusa. Ponieważ z bliżej nieznanych przyczyn ostatnio moje posty są na tym portalu blokowane, postanowiłem się podzielić swoimi uwagami tutaj.
Odżywianie się jest sprawą indywidualną, zależną od wielu uwarunkowań. Być może, niejedzenie mięsa jest zdrowe, chociaż nie zawsze i nie wszędzie - no bo jak miałby wyglądać wegetarianizm w przypadku Eskimosów? Nie można jednak ze sposobu odżywiania robić religii, a tak odbieram również i ten tekst z Nautilusa. Takie stwierdzenie, że "obcy nie jedzą mięsa" poraża swoją naiwnością i tanią dydaktyką. "Obcy" nie tylko nie jedzą mięsa, ale zapewne również warzyw i owoców, może w ogóle nie spożywają wprost substancji organicznych, tylko przy swojej wysokiej technologii dokonują syntezy substancji odżywczych. Autorytatywne wypowiadanie się na temat sposobu odżywiania się "obcych" jest co najmniej intelektualnym nadużyciem.
Rośliny to także istoty żywe. Obierane ziemniaki krzyczą, co można podobno sprawdzić przy pomocy specjalnej aparatury. Co więc człowiek miałby prawo jeść, aby nie było to interpretowane jako zabijanie? Niestety, nie ma alternatywy w postaci manny z nieba.
Jest jeszcze jedna kwestia związana z wegetarianizmem. Nie dowiedziałem się nigdy z tego rodzaju tekstów, czy wegetarianie takie same oburzenie wyrażają wobec noszenia butów ze skóry oraz używania innych wyrobów skórzanych, jak paski, torebki czy rękawiczki? No bo chyba sami nie używają żadnych wyrobów ze skóry, łącznie z butami? Gdyby było inaczej - byłaby to hipokryzja, no bo jak to - wolno zabić zwierzę dla pozyskania jego skóry, a dla mięsa nie - bo to już morderstwo?
O ile jednak na temat wegetarianizmu można jeszcze dyskutować, to weganizm uważam po prostu za dewiację psychiczną.

agent70 napisał(a):Od dziecka zawsze jadłem mięsko...
Ale z wielu powodów głownie dwóch zmieniłem dietę na vega (film "Ziemianie" i lepszy sposób na zachowanie zdrowia no i możne system wierzeń).Na początku było, mi ciężko, teraz jest nawet ok. (he najgorzej z przepisami, przyzwyczajenie do starego sposobu przyrządzania potraw itp.)

Juana napisał(a):Służę pomocą - na blogu, do którego czasem coś wklejam: http://sekretykuchni.blox.pl Przepisy nie tylko wegańskiePodzieliłam je wg czasu przygotowania, polecam zrobienie sobie do wszystkiego tzw. posypki, to taki "naturalny polepszacz smaku", posypuję tym wszystko, od kanapki po zupy, warzywa i ryżo-kasze:
Jeśli masz młynek, czy termomix, zajmie Ci to ok. 4 minuty.


mbelly napisał(a):Zastanawiam się czy jakby ludzie sami musieli zabijać zwierzęta przed zjedzeniem to czy nadal byłoby tylu mięsożerców. Bardzo prosto jest pójść do sklepu i wrzucić do koszyka np. suchą krakowską, ludzie w ogóle nie zastanawiają się co to jest, z czego to jest, po prostu kupują. Mama kupowała, tata kupował no i teraz oni też kupują....

alijaa napisał(a):jest taki swietny cytat chyba Junga, ale nie jestem pewna, mowiacy ze gdyby rzeźnie miały sciany ze szkła, wszyscy byliby wegetarianami.





blokuje cialo i rozwoj duchowy


Z tym miesem to po prostu fakt, tak jest i tyle, czy w to wierzysz, czy nie.
Jedzenie miesa nie jest zle, ale blokuje rozwoj i tyle. A nikt Ciebie nie namawia do niczego, ani niczego nie broni.

Zalety i wady diety wegetariańskiej
Z punktu widzenia współczesnej wiedzy o żywieniu, dieta wegetariańska nie należy do diet całkowicie bezpiecznych, choć niewątpliwie jej praktykowanie posiada także wiele zalet. Żywność wegetariańska charakteryzuje się przede wszystkim bardzo niską gęstością energetyczną czyli małą zawartością kalorii w jednostce masy lub objętości. Z tego też względu nadwaga czy otyłość u wegetarian należą do rzadkości. Niewątpliwą zaletą jest również mała podaż tłuszczu, całkowity brak lub niska zawartość cholesterolu ( obecny jest wyłącznie w produktach zwierzęcych), oraz zwiększona podaż jedno i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Dieta ta może więc odgrywać znaczącą rolę w leczeniu i profilaktyce współczesnych chorób cywilizacyjnych jak otyłość, miażdżyca, cukrzyca, choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie, czy nowotwory jelita grubego. Należy nadmienić, że u wegetarian zmniejszona zapadalność na powyższe choroby wiąże się nie tylko z odmiennym sposobem żywienia ale także stylem życia. Osoby propagujące taki model żywienia są często bardziej aktywne fizycznie, palą mniej papierosów, ograniczają picie alkoholu, kawy i herbaty. Niektóre badania wskazują na to, że dieta wegetariańska sprzyja także podnoszeniu wydolności fizycznej. Dla przykładu podaje się często obserwacje poczynione na tragarzach nepalskich, wśród których przeważająca część to właśnie wegetarianie.
Dieta oparta na produktach pochodzenia roślinnego dostarcza mniej sacharozy, a więcej węglowodanów złożonych i błonnika pokarmowego. Jest także bogata w witaminę C oraz potas. Ponadto pozwala zmniejszyć zagrożenia zdrowotne spowodowane obecnością niekorzystnych związków jak węglowodory aromatyczne, nitrozoaminy, antybiotyki czy leki weterynaryjne. Obniża także ryzyko zatruć pokarmowych wywołanych obecnością różnych drobnoustrojów chorobotwórczych.
Praktykowanie wegetarianizmu ma niewątpliwie sporo zalet. Nie zmienia to jednak faktu, że taki sposób żywienia, a zwłaszcza jego radykalne formy, mogą okazać się niebezpieczne dla zdrowia. Wprawdzie u wegetarian spada zachorowalność na choroby cywilizacyjne, ale z kolei częściej spotyka się u nich anemię, zaburzenia miesiączkowania, biegunki, krzywicę, osteoporozę, a u dzieci i młodzieży zahamowanie wzrostu oraz opóźnienie rozwoju fizycznego i umysłowego.
Za główny mankament diety wegetariańskiej uznaje się ilościowy niedobór białka, które posiada także niższą wartość biologiczną niż białko zwierzęce. Ponadto zawarte w produktach roślinnych włókna pokarmowe oraz związki hamujące działanie enzymów trawiennych wyraźnie osłabiają trawienie, wchłanianie i wykorzystanie tego cennego składnika pokarmowego. Niska wartość biologiczna poszczególnych białek roślinnych wynika z faktu, że nie zawierają one wszystkich niezbędnych dla organizmu aminokwasów. Chociaż ich niedobór można uzupełniać poprzez łączenie różnych produktów roślinnych (np. łącząc nasiona roślin strączkowych z ziarnami zbóż i ich przetworami), to pomimo tego trudno całkowicie wyeliminować ryzyko niedożywienia białkowego. Dlatego taki sposób żywienia nie powinien być nigdy praktykowany przez dzieci, młodzież, kobiety ciężarne i karmiące. Dieta wegetariańska ze względu na niedobór składników krwiotwórczych, tj. żelaza, witaminy B12, kwasu foliowego stwarza także ryzyko wystąpienia anemii. Wadą jest również niska biodostępność zawartych w niej składników mineralnych, szczególnie wapnia, magnezu, żelaza i cynku, które w produktach roślinnych występują w formie słabo przyswajalnych kompleksów. Wegetarianie narażeni są także na żywieniowy niedobór wapnia oraz witaminy D ( niewielka ilość wit.D2 występuje jedynie w grzybach) co może powodować rozwój krzywicy i osteoporozę.
Jak się okazuje wegetarianie nie są wcale mniej zagrożeni ryzykiem zatruć pokarmowych różnymi szkodliwymi substancjami . Wprawdzie mniejsze jest u nich ryzyko wystąpienia zaburzeń zdrowotnych wynikające z pozostałości antybiotyków, leków weterynaryjnych czy drobnoustrojów chorobotwórczych ( np. Salmonellozy), ale zwiększa się za to ryzyko zatruć wywołanych pozostałością środków ochrony roślin i nawozów sztucznych.
Dieta wegetariańska z pewnością nie jest żadnym rewelacyjnym odkryciem. Jej praktykowanie wymaga sporej wiedzy w zakresie umiejętnego dobierania pokarmów oraz stosowania odpowiedniej suplementacji. W przeciwnym razie może ona wywołać poważne zaburzenia zdrowotne. Wszelkie potwierdzenia o jej efektach leczniczych i profilaktycznych, wynikają raczej z faktu, że prowadzone w tym zakresie badania dotyczyły przede wszystkim osób, które w młodości odżywiały się w sposób tradycyjny i przeszły na wegetarianizm dopiero w życiu dorosłym. Niepokojący jest fakt, że nowo nawróceni wegetarianie przekonani o ?magicznej? mocy stosowanej diety żywią nią często dzieci, począwszy już od urodzenia, stwarzając tym samym poważne zagrożenia dla ich zdrowia i rozwoju.
Współczesna nauka o żywieniu nie popiera żadnych form wegetariańskiego odżywiania wśród dzieci, młodzieży oraz kobiet ciężarnych. Praktykowanie wszelkich skrajnych jego form jak weganizm czy fruktarianizm stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i powinno być całkowicie negowane. Bardziej łagodne odmiany wegetarianizmu jak laktowegetarianizm czy laktoowowegatarianizm mogą być okresowo polecane ludziom dorosłym, cierpiącym na cywilizacyjne schorzenia metaboliczne, uwzględniając przy tym odpowiednie żywienie suplementacyjne. Należy pamiętać, że dla organizmu człowieka, nie jest istotne jakie pokarmy się spożywa, lecz czy ich podaż pokrywa zapotrzebowanie na wszystkie niezbędne składniki pokarmowe. Wprowadzanie jakichkolwiek ograniczeń w zakresie spożywania pokarmów czy to zwierzęcych czy roślinnych, może narazić organizm na różne niedobory pokarmowe i wynikające z nich poważne konsekwencje chorobowe.
Dariusz Szukała
Promotor zdrowia, specjalista ds. żywienia
mbelly napisał(a):Zastanawiam się czy jakby ludzie sami musieli zabijać zwierzęta przed zjedzeniem to czy nadal byłoby tylu mięsożerców.

Easy_Rider napisał(a):Na koniec tego postu, jeszcze jeden, do znudzenia powtarzany argument:
mbelly napisał(a):
Zastanawiam się czy jakby ludzie sami musieli zabijać zwierzęta przed zjedzeniem to czy nadal byłoby tylu mięsożerców.
Gdyby każdy, kto chce się się napić mleka, musiał własnoręcznie wydoić krowę, zapewne niewielu byłoby zwolenników tego napoju. Podobnie - gdyby każdy, kto chce zjeść ziemniaki, musiał wcześniej własnoręcznie rozrzucić na polu obornik, niewielu zdecydowałoby się na taki heroizm. Na szczęście, w społeczeństwach cywilizowanych istnieje podział pracy i obejmuje on również produkcję mięsa i jego przetworów.








Wiem o co Ci chodzi, a mi nie chodzi o to aby sie klocic

LCH napisał(a):NIE istnieje jedyny, idealny oraz najlepszy system odzywiania dla wszystkich. Kazdy ma swoj wlasny, dla ktorego sprawdza sie najlepiej i powinien go znalesc bez wzgledu czy bedzie oparty na duzej ilosci miesa jak np. dieta kwasniewskiego, atkinsa, paleo itp. czy tez odwrotnie beda to same owoce jak np fruitarianism badz same soki/plyny (juicearianism/liquidarianism).

Może jestem jakiś kopnięty w głowę ale ważniejsze jest dla mnie życie świni niż moje dobre samopoczucie i wynikający z niego rozwój.


Powrót do Medycyna niekonwencjonalna / Zdrowie / Dieta
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość