Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Plyn Lugola
http://davidicke.pl/forum/plyn-lugola-t10517-270.html
Strona 10 z 12

Autor:  Indianka [ 14 kwie 2016, 19:53 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

skrajem_lata pisze:
Tak jest to wodny roztwór, ale muszę się przełamać do picia.
Jodyna odpada w moim przypadku bo jest na alkoholu. Ale Lugola muszę w końcu zrobić.



Babeczko kochana tak jak piszesz powyżej w końcu to zrób - zrób tego Lugola , jak ja zrobiłam ;) też zwlekałam @Bonifacy podaje krok po kroku jak go zrobić :) Przełamiesz się do picia ;) Ja piję z soczkiem
z aronii, nawet nie czuć tego specyfiku .Dasz radę
Zrobiłam dokładnie według przepisu kolegi i obdzieliłam rodzinkę , znajomych , pijemy i żyjemy (jeszcze :lol: )

Poczytaj posty wcześniej ;)

Dzięki @ Bonifacy za przepis :)

Autor:  Sponsor [ 14 kwie 2016, 19:53 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola


Autor:  bonifacy [ 14 kwie 2016, 21:14 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

what_ever88 pisze:
bonifacy pisze:
@skrajem_lata
W przefiltrowanej, przegotowanej i ostudzonej wodzie. Mineralne odpadają.


Dlaczego wody mineralne odpadają?

Pytam, bo cały czas rozrabiałem w takiej wodzie.


Ponieważ może zajść reakcja z metalami.
Nie wiem ile w tym prawdy, ale powiedział mi to bardzo dobry specjalista od medycyny naturalnej z mojego obecnego miejsca zamieszkania.

Pozdrawiam

Autor:  gobila [ 14 kwie 2016, 22:05 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

a ja używam wody źródlane...chyba może być?

Autor:  Bow1 [ 14 kwie 2016, 22:36 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

bonifacy Twój specjalista ma rację, że teoretycznie może dojść do reakcji jodu ze związkiem zawartym w wodzie mineralnej. To tylko teoria bo ilość substancji jakie są rozpuszczone w wodzie jest znikoma. Przy tej koncentracji jodu jaka jest w płynie Lugola to nie ma praktycznego znaczenia.
Niemniej jednak jak się robi konkretny płyn Lugola o konkretnej koncentracji to fachowiec stosuje wodę demineralizowaną wysokiej jakości tzn nie taką z Tesco po 5L w pojemniku.
Jak robi się wyłącznie do własnego użytku niewielką ilość to organizm nam wybaczy jak rozpuścimy jodek potasu i jod w przegotowanej wodzie, a jeszcze lepiej jak wody tej nie ostudzimy do końca i składniki wsypiemy do ciepłej wody - mniej mieszania :)

Autor:  xaver [ 19 kwie 2016, 18:16 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Witam ! Czy Ktoś wie coś na temat reakcji jodu a wapnia ? Muszę przyjmować wapń po usunięciu tarczycy i prawdopodobnie przytarczyc /miałem już objawy tężyczki /,przyjmuję Thyroid i co parę dni piję Lugola. Ostatnio słyszałem że jod wchodzi w jakieś reakcje z wapniem i usuwa go z organizmu /niestety z chemi jestem słaby/. Bow może Ty cos wiesz ? pozdrawiam X

Autor:  0Rh- [ 22 kwie 2016, 17:26 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Witam, od dwóch tygodni pobieram własnoręcznie zrobiony Płyn Lugola.
Pierwszy tydzień po 1 kropli drugi 2 krople.
Jestem zdezorientowana i zmartwiona gdyż znacznie powiększyła mi się tarczyca i jest delikatnie bolesna przy ucisku.
Wyraźniej ją czuje .
Bardzo proszę doradźcie co i dlaczego.

Autor:  devlieger [ 27 kwie 2016, 10:57 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Powinnaś odstawić do czasu ustąpienia objawów, następnie stosować mniejszymi dawkami - przynajmniej wedle podręcznika.

Autor:  Stan83 [ 28 kwie 2016, 13:05 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Przeglądnąłem ponownie cały temat i nie znalazłem, a może przeoczyłem, kwestię pory dnia suplementacji jodem.

Stąd moje pytania:
- Czy Płyn Lugola zażywać rano, w południe czy wieczorem? Z jedzeniem, czy w przerwach między posiłkami?

- Krople rozpuszczać w wodzie czy innym płynie (np. sok, mleko z miodem(???) )?

- 2-3 krople PL rozpuszczać w ilości 200-250 ml wody (lub innego płynu) czy mniejszej?

-- 09 cze 2016, 12:07 --

Zrobiłem płyn na bazie wody do iniekcji i zacząłem suplementację od 1 kropli dziennie. Biorę po obiedzie, rozcieńczam w mineralnej wodzie.

Autor:  andamanix [ 24 cze 2016, 12:17 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

papaver pisze:
Gorąco polecam książkę J.Zięba "Ukryte terapie" na str.242 jest napisane wszystko na temat płynu Lugola i jego zbawiennych zaletach, nie będę komentował tego co już powyżej napisali inni forumowicze ponieważ to do niczego nie prowadzi. Tylko płyn Lugola nieorganiczny!
Polecam książkę napisaną przez lekarza.


Jak już ktoś wcześniej napisał Pan Zięba nie jest lekarzem tylko zebrał do kupy w sposób dosyć chaotyczny to co wyszperał w internecie i trzeba do tego podchodzić z rezerwą. Aczkolwiek jeśli ktoś właśnie zaczyna to robić to w jego książce ma sporo materiału w jednym miejscu. Większość są to potwierdzone rewelacje i można się przy zachowaniu zdrowia i leczeniu tym spokojnie posiłkować. Jednak nalezy samamemu dużo czasu poświęcić na studiowaniu danego tematu zeby sobie nie zaszkodzić szczególnie właśnie przy leczeniu tarczycy bo znam jedną osobę, która sobie zaszkodziła jodyną.

Autor:  greg2015 [ 24 cze 2016, 13:08 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Cytuj:
Jednak nalezy samamemu dużo czasu poświęcić na studiowaniu danego tematu zeby sobie nie zaszkodzić szczególnie właśnie przy leczeniu tarczycy bo znam jedną osobę, która sobie zaszkodziła jodyną.

A ja znam dwieście, które sobie 'samamemu' pomogły jodyną.
I nie tylko jodyną wg wskazań zacnego pana Zięby.
Ta książka nie jest receptarzem, tylko drogowskazem do zmian w podejściu
do zdrowia, i za to mu chwała, jeszcze nikt publicznie tyle nie zrobił w tej materii.

Autor:  andamanix [ 05 lip 2016, 5:54 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

greg2015 pisze:
Cytuj:
Jednak nalezy samamemu dużo czasu poświęcić na studiowaniu danego tematu zeby sobie nie zaszkodzić szczególnie właśnie przy leczeniu tarczycy bo znam jedną osobę, która sobie zaszkodziła jodyną.

A ja znam dwieście, które sobie 'samamemu' pomogły jodyną.
I nie tylko jodyną wg wskazań zacnego pana Zięby.
Ta książka nie jest receptarzem, tylko drogowskazem do zmian w podejściu
do zdrowia, i za to mu chwała, jeszcze nikt publicznie tyle nie zrobił w tej materii.


Rację masz kolego bo tak jest ze wszystkim. Ja tez zakupiłem tą książkę i dobrze jest ieć tego typu wiadomości w jednym miejscu. U nas rzeczywiście ten Pan robi dużo w tej materii uświadamiania ludzi na temat suplementacji witaminami itd. i bardzo dobrze bo wyprowadza ludzi z mroków średniowiecza ortodoksyjnej medycyny. Ja też stosuję suplementację płynem Lugola i narazie jest ok nic złego się nie dzieje.
Jeśli masz jakies swoje doświadczenia w tym temacie bardzo proszę o więcej wiadomosci na ten temat.
Jakie dawki płynu Lugola są bezpieczne i z jaką cześtotliwościa oraz kiedy należałoby przesstać go stosować.
Przy zauważeniu jakich objawów?

Autor:  greg2015 [ 05 lip 2016, 13:28 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Ciężko powiedzieć o bezpiecznej dawce, możesz robić plamy jodem na skórze,
Amerykańscy lekarze twierdzą, że plama powinna utrzymać barwę co najmniej kilkanaście godzin
Obserwujesz czas znikania.
Można smarować się SSKI, i jeżeli przy dotknięciu białego (jasnego) materiału wilgotnymi palcami
pojawia się 'jodowa' plama jest nasycenie.

Test SSKI.
Wystarczy wetrzeć 3-5 kropli w skórę i dwa razy dziennie.
Jeżeli po dotknięciu czegoś lekko wilgotnymi palcami pozostawiają one żółtawe plamy, masz wystarczająco dużo jodu..

Przepis na SSKI:

Każde 25 g KI (jodku) mieszamy z 18 ml(g) wody destylowanej.
(jak dowolną ilość jodku podzielimy przez 1.384 otrzymamy ilość potrzebnej wody,
np. 10g jodku : 1,384 = 7,22 wody..)
Mieszamy, po dobie powinien się rozpuścić, na dnie może zostać kilka kryształków, ale to nie problem.

Albo na każdą częsć jodku potasu 3/4 części wody, może byc 1:1 też, będzie
nie całkiem nasycony, ale równie dobry, i np. do atomizera lepszy.
Czyli wykonujemy podobnie jak oliwę magnezową.

Trzeba pamiętać, że kropla SSKI to około 30 mg Jodu, czyli około 5x więcej (!) niż standardowego 5% płynu Lugola! I ze względu na ‚lepkość’ w 1 ml jest 15 kropli, a nie 20 jak w przypadku np. Lugola.

I wszystko co dotyczy Jodu, nie może mieć kontaktu z metalami, czyli albo porcelana,
albo szkło albo plastik.


Najpierw próby.

Dr Last przy candidzie zaleca nawet 3x dziennie po 10 kropli:
http://www.health-science-spirit.com/candida.html

Autor:  Rak [ 07 lip 2016, 15:29 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Jak pogodzić wodę utlenioną i płyn lugola? Wszystko jest zalecane 3 razy dziennie w zwiększających dawkach. Chemikiem nie jestem ale branie tego jednocześnie byłoby zapewne co najmniej nieodpowiedzialne.

Tak czytając różne wątki doszedłem do wniosku że WU najlepiej brać rano, płyn lugola wieczorem a w środku przeciwutlenicz (czyli najtaniej witamina C), ale nie wiem czy taki "plan ma sens". Planuje tylko kilka tygodni, bo skończyłem to co miałem skończyć i później na mojej liście są te dwa specyfiki kosztujące grosze i tyle razy je miałem w notatkach z najróżniejszych stron że dla spokoju psychicznego już sobie to muszę zaaplikować.

Autor:  greg2015 [ 07 lip 2016, 16:04 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Rak pisze:
Jak pogodzić wodę utlenioną i płyn lugola? Wszystko jest zalecane 3 razy dziennie w zwiększających dawkach. Chemikiem nie jestem ale branie tego jednocześnie byłoby zapewne co najmniej nieodpowiedzialne.

Nie można pogodzić.
WU jako potężny utleniacz musi być solo.
Już po 2 godzinach można brać inne, ale nie można też wszystkiego łączyć.
Trzeba mieć plan.
Cytuj:
ale nie wiem czy taki "plan ma sens"

Ma sens, ale można to 'zagęścić'.
Pochłaniacze powinny być tez raczej solo, krótko mówiąc można stosować różne
substancje rotacyjnie, przy chorobach, jak zaleca np. Last.
Profilaktycznie dobra dieta nieprzetworzona, woda magnezowa i proste witaminy są wystarczające.

Autor:  Beata1969 [ 20 lip 2016, 20:34 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Witam,
link dotyczy wielu ciekawych informacji o ziołach, ale też płynie lugola i ALA warto poświęcić trochę czasu na obejrzenie...jest jeszcze info jak prosto i skutecznie zniwelować Herksy!
Może warto umieścić link również w innym temacie?

Siła roślin i ziół w uzdrawianiu ludzi - Łukasz Lubicki - 12.07.2016
phpBB [video]

Autor:  dazen [ 21 lip 2016, 8:56 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

tak bardzo ciekawe wystapienie.!

Autor:  jołany [ 22 lip 2016, 14:11 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Dlaczego glicerynowy roztwór płynu lugola nie nadaje się do wewnętrznego stosowania? Kupiłem taki z firmy COEL i tutaj dopiero przeczytałem, że takiego nie powinno się stosować. Brałem kilka dni po 2 krople z wodą. Jestem na wyjezdzie i nie mam teraz możliwości zakupienia wodnego roztworu, jak stosować ten glicerynowy? Gdzie kupić jod i jodek do zrobienia płynu lugola domową metodą?

Autor:  why? [ 22 lip 2016, 16:13 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Najlepiej chyba na allegro. Tam jest duży wybór.

Autor:  greg2015 [ 22 lip 2016, 19:20 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

http://www.warchem.pl/pl/p/JOD-SUBLIMOW ... -25-g/3626
http://www.warchem.pl/pl/p/POTASU-JODEK ... -50-g/4185

Z tego zrobisz Lugola, jodynę i SSKI.
Każdy rodzaj sie przyda.

Autor:  jołany [ 22 lip 2016, 21:04 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

greg2015 pisze:
http://www.warchem.pl/pl/p/JOD-SUBLIMOWANY-KRYSTALICZNY-CZ-op.-25-g/3626
http://www.warchem.pl/pl/p/POTASU-JODEK ... -50-g/4185

Z tego zrobisz Logola, jodynę i SSKI.
Każdy rodzaj sie przyda.

Dzięki wielkie Greg2015. A wiesz może dlaczego nie można brać glicerynowego roztworu lugola? Przecież sama gliceryna nie jest trująca...

Autor:  greg2015 [ 22 lip 2016, 23:23 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

jołany pisze:
A wiesz może dlaczego nie można brać glicerynowego roztworu lugola? Przecież sama gliceryna nie jest trująca...

Można, gliceryna to słodzik.
Ale jakoś w oficjalnych podaniach nie jest ta forma popularna.
Może przeczyszczać w większych dawkach.

Autor:  Izaa [ 29 lip 2016, 11:24 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Witajcie. Zrobiłam płyn Lugola ze składników jak w załączniku (oba CZDA).
Przepis: 5g jodu + 7,5g jodku + 90 ml wody destylowanej.

Po całej nocy jod się nie rozpuścił do końca, na dnie jest sporo kuleczek jodu. Robię ten płyn pierwszy raz, czy to normalne czy coś jest nie tak?

Autor:  greg2015 [ 30 lip 2016, 10:01 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Oryginalny przepis to 5-10-85.
Dodaj kilka gram jodku, kulki jodu powinny się rozpuścić.
Jodek to rozpuszczalnik dla jodu, poza tym sam zawiera jod w ilości 0.76 na 1.0.

Autor:  Izaa [ 30 lip 2016, 14:25 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Bardzo dziękuję, czyli muszę zmienić przepis.
Czy miał ktoś z Was tak, że po zażyciu Lugola bolała go głowa? Mój tata wziął pierwszą dawkę, 1 kroplę na szklankę wody i rozbolała go głowa, zastanawiamy się jaki może być powód, ale chyba raczej nie przedawkowanie po tak małej ilości?

Autor:  greg2015 [ 30 lip 2016, 17:27 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Przejrzyj ten temat:
http://vibronika.eu/images/pdf/uczulenienajod.pdf

Autor:  Izaa [ 31 lip 2016, 9:44 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Bardzo dziękuję :)

Autor:  orchidee [ 17 sie 2016, 19:14 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

orchidee pisze:

06.2014 - TSH ok 6,48 - na podstawie TSH i USG stwierdzone Hashimoto

18.11.2014 - TSH 3,98 (norma:0,25-5) - po pół roku brania 0,25 letroxa

8.04.2015 - TSH 4,93 (norma:0,25-5) - po dawce 0,50 euthyrox i 0,50 letroxa (stosowany na zmianę)
- ATG 434 (norma:0-100)
- TPO 357,50 (norma:0-40)
- ft3 4,97 (norma:3,10-6,80)
- ft4 1,38 (norma:0,93-1,71)

21.08.2015 - TSH 2,98 (norma:0,27-4,20) - po dawce 0,75 euthyrox (2 x w tyg.) i 0,50 letrox (pozostałe dni)
- ATG 504,30 (norma:0-115)
- ATPO 457,60 (norma:0-34)

7.12.2015 - TSH 10,70 (norma:0,25-5) - po dawce 0,75 euthyrox (5 x w tyg.) i 0,50 letrox (pozostałe dni)
- ATG 456,90 (norma:0-100)
- TPO 144,10 (norma:0-40)
- ft3 4,18 (norma:3,10-6,80)
- ft4 1,01 (norma:0,93-1,71)

29.01.2016 - TSH 22,93 (norma:0,27-4,20)
- ATG 579,50 (norma:0-115)
- ATPO >600 (norma:0-34)


Cześć,
Wracam do Was po 6mscach picia lugoli. Lugolę piłam od 27.12.2015. Poprzednie wyniki wyżej, reszta wyników (przy stosowaniu lugoli) tu:

13.05.2016 - TSH 33,62 (norma:0,27-4,20)
- ATG 653,90 (norma:0-115)
- ATPO 291,00 (norma:0-34)
- ft3 3,08 (norma:2,02-4,43)
- ft4 0,49 (norma:0,93-1,71)

17.08.2016 - TSH 3,13 !!!!! (norma:0,27-4,20)
- ATG 510,10 (norma:0-115)
- ATPO 308,80 (norma:0-34)
- ft3 3,43 (norma:2,02-4,43)
- ft4 1,08 (norma:0,93-1,71)

Był okres kiedy zaczęłam wątpić i myśleć nad powrotem do leków, ale na szczęście tego nie zrobiłam :)
Lugolę odstawiłam dokładnie miesiąc temu, dzisiejsze wyniki (przynajmniej TSH) bardzo ucieszyły, nie tylko mnie :jupi:
Pytanie do Was, co robić teraz? Wrócić do lugoli? Jeśli tak, to w jakich dawkach przyjmować? Do tej pory brałam 8 kropel dziennie.

Dzięki za pomoc!

Autor:  fasolka [ 19 sie 2016, 12:09 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Czyli co w końcu, płyn Lugola traktować jako truciznę czy jak lek? Bo już się zgubiłam w tych Waszych rozważaniach. Wychodzi na to, że po czarnobylskim wybuchu truto całe pokolenie podając obowiązkowo ten płyn?

Autor:  greg2015 [ 19 sie 2016, 12:53 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Jod jest brakującą notorycznie ''cegiełką''.
Tylko po Czarnobylu podano go za późno.
Nie miał działania terapeutycznego.

Autor:  Stan83 [ 24 sie 2016, 11:48 ]
Tytuł:  Re: Plyn Lugola

Jak długo zrobiony przez siebie płyn Lugola zachowuje ważność? Gdzie go najlepiej przechowywać (w lodówce, czy w temperaturze pokojowej...)?
Rozumiem, że butelka z metalową nakrętką kategorycznie odpada...

Strona 10 z 12 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/