Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Mój wiersz: "Mam dość"
http://davidicke.pl/forum/moj-wiersz-mam-dosc-t13905.html
Strona 1 z 1

Autor:  ewalipka [ 09 maja 2014, 18:00 ]
Tytuł:  Mój wiersz: "Mam dość"

:bezradny:
Jestem Biblistką i mam frustrację.
Jak rozszyfrowałam kod Biblii,
zaczynam walczyć na słowa.
Zaczęłam pisać wiersze anty obecnej każdej religii i polityce z nią powiązanej.
___________

Mam dość!!!
Więc obnażam zło na świecie.

Mam dość tego wszystkiego,
tylko nie wiem od czego zacząć, od początku jakiego?
Bo tych różnych początków ludziki mają,
także nie wiem co do Was dotrze, i jaką muzykę teraz grają?
Bo nie dla siebie to wszystko piszę i opowiadam,
bo gdyby tak było to byłaby mi bjada!
Bo kolejny pomnik bym po sobie pozostawiła,
ale mi nie o to chodzi aby jacyś goście kupowali me wiadomości.
Ja rozdaję za darmo swe opowiadania,
bo może ktoś usłyszy te moje wołania.

Więc kontynuując, to mam dość
kolorowych spódniczek, koralików obróżek dla nóżek,
obrączek, pierścionków na rękach,
wesel i zabaw, bankietów gdy trzeba,
trzeba nakarmić chlebem świat cały…
Ale po co to robić…
- Czyż nie jestem za mały?
Przecież świat jest taki wielki i ja nie dam wszystkim upragnionego chleba.
Więc po co mam to robić, przecież jestem za mały,
a biedaków zawsze mieć ze sobą będziecie,
więc po co mam to robić przecież w innym świecie
wszyscy będą najedzeni, a dziś te nasze ciała…
A, to o innej przestrzeni marzą,
więc tam na pewno sobie poradzą biedacy
i już nie będzie tam mozołu i żmudnej pracy.

Przecież jestem za mały aby nakarmić biedną Afrykę,
może Chiny, Somalię, Brazylię, więc może zróbmy EUGENIKĘ?... Smutny
Jak EUGENIKĘ wprowadzimy,
to zrobi nas się mniej i się wtedy wyżywimy.
Wyżywimy lotami w nadniebne przestrzenie,
do niebiosa niebios poleci to żmijowe plemię,
które buja w obłokach swych falbaneczkach i bibelotach…

Mam dość, gdy się mówi o niszczeniu rzeczywistego chleba,
gdyż to jest tylko kilka tanich wymówek,
bo nim nakarmię i szczura i rzeszę mrówek…

Ci co prawdziwy chleb wyrzucają
budują statki kosmiczne w poszukiwaniu lepszego RAJU…
Mało tym chciwym ludziom naszej Ziemi,
- powiedzą:
- więc może ją zbombardujemy?
- Zniszczymy ją doszczętnie,
niech człowiek sobie na niej żyje,

a my „BOGOWIE” co mamy maszynę,
maszynę do produkcji mamony
siebie wywyższymy,
gdy ten ziemski „Raj” będzie doszczętnie zniszczony.

- Polecimy w kosmos to rzecz jasna, przecież to nasza zasługa, niczyja żadna…
To MY „BOGOWIE” zbudowaliśmy to wszystko!
Ktoś zapyta:
- Nawet to śmietnisko?
„BÓG” odpowie:
- Nie! To wy prostaczkowie śmieci wyrzucacie, nie nauczyłem was recyklingu?
Chyba jeszcze mało macie! Za mało podatków płacicie dla MNIE!
Obciążyć ich jeszcze! Niech ci nędzni ludzie oczyszczają nawet powietrze…
Więc „BÓG” kolejny podatek nałożył,
to ten węglowy aby nikt się spokojnie nie położył.
Tylko by myślał jak tu przeżyć życie…
- Może koniec z końcem jakoś połączycie?...
I drwinę słychać w „JEGO BOSKIM GŁOSIE”,
aż się mówić odechciewa jak ten „BÓG” ma wszystkich głęboko w nosie.
Ten „BÓG” posiada wszystko
i wszystko JEMU się należy,
ale ON nie potrzebuje nędznych żołnierzy…
Żołnierzy, którzy są w opozycji,
trzeba ich wytępić chociażby przez inkwizycję…
„BÓG” ma wszystkie fabryki, kopalnie, czy kamieniołomy,
to do NIEGO wszystko należy…
- Czy teraz człecze jesteś zadowolony?
- W jakiego „BOGA” ty wierzysz oczywiście?
- Powiesz: - to herezja, Okay, masz rację!

Ale wiesz ja czekam na innego Boga,
który zamiast robić rakiety uniży się i do pługu do brona
zachęci innych swą pracą i podzieli się swym chlebem
i tak się ludzie prawdziwie u-Boga-cą (u-Boga-są).
Ubogacą się Bożą rolą, która darmo wszystkim daje,
a nie wz-Boga-cą się sami swą pazernością i chciwością,
tych, którzy Prawdziwego Boga udają…
Język Polski jest przepiękny, on wszystko oddaje,
tak jak być powinno i ubogaci chyba i inne kraje…
Ubogaci swą mądrością, która pochodzi z nieba,
że Bogu-miła i Bogu-sława to to co nam potrzeba…
Trzeba być Bogu miłym i trzeba Go sławić,
aby nas ludzi Prawdziwy Bóg mógł Zbawić…

A może to Polski naród jest przeklęty,
gdy Noe wypił wino, i był walnięty,
walnięty na umyśle, bo schlał się jak świnia,
a później rzucił klątwę „i obwinił za to dziewczynę…”

Dziewczyny to czarownice, więc trzeba ubrać ją w spódnicę…
To dziewczyny klątwy rzucają, to one nas facetów rozbierają,
rozbierają swymi czarami, tak, że każdy facet jest oczarowany.

Ale klątwa wyszła z ust Noego,
a Noe to nie baba, i nawet nic podobnego.
Więc tak naprawdę Biblia cała
opowiada o złym „BOGU” CZŁOWIEKU,
gdy to rozpoznałam,
to się załamałam.
Człowiek z siebie Boga zrobił, zaczął klątwy rzucać,
bo się z czymś w Edenie nie pogodził.
Chyba to człowiek facet w Edenie był „BOGIEM”,
który robił zakazy mówiąc:
- to jest MOJE,
nie ruszaj nie dotykaj,
a jak zjesz, to się zemszczę - ziemie ci przeklnę,
że będzie rodziła ci ciernie i osty,
bo ja jestem Mściwy, nie ma takiej innej osy.

Przeczytałam Biblię pod kontem zemsty, mściwości oraz okultywności
i co dostrzegłam, że to „BÓG” człowiek FACET jest tym gościem,
który nas tak uprawił
skopał, spulchnił i chwastem obsadził
skopał jak ziemię orną
i do piekielnych lochów nas poprowadził.
Aby później inny musiał umrzeć i nas miał Wybawić,
aby innym razem gdy przyjdzie koronę założyć
aby Jego Prawdziwe Królestwo w końcu było
i olbrzymią magię miłości pokazało.

Gdybyśmy teraz żyli tysiąc lat,
to może byłoby podobnie z ludźmi gigantami,
bo może ci źli mężczyźni
hormonami by nas nafaszerowali,
tak żebyśmy rodzić gigantów zaczęły
i w tym rodzie może byśmy pojęły,
jak bardzo jest okrutny „BÓG CZŁOWIEK”
Jeśli w to uwierzycie, to się tym dzielcie,
niech każdy o tym wie.
Wie, jak mężczyzna z siebie „BOGA” zrobił,
zapanował nad kobietą, choć miłość miał mieć do niej.

… I tak przeskoczyłam z tematu Noego jak obnażył swoje łono,
i leżał upity nagi jak świnia, czyż teraz nie jest podobno.
- Podobno, czy może raczej tak samo?
Chłopaki to pijaki i bredzą,
gdy jak świnie jedzą…

Nażreć się nigdy nie mogą, wszystkiego im mało,
nawet nierządnictwo dla nich wymyślono…
Bo gdyby myśleli innym członkiem ciała,
to nawet kobieta by im się nie podkładała.

I w takich okolicznościach przeklną Noe Chama syna,
gdy Cham się zaśmiał już nie mógł liczyć
na ułaskawienie od jaśniego hrabia – Noego.
Noe wypowiedział bluźniercze słowo:
- Będziesz wszystkich swych braci najniższym sługą uniżonym!
Ale Kanaan syn Chama, to piękny kraj, choć przeklęty przez Noego
- „BOGA” chodzącego po ziemi, bo to wówczas wszystko było jego! – Noego.

>>> Cała ziemia zniszczona, źli ludzie wytępieni,
>>> więc JA tu teraz jestem „BOGIEM” niech nikt się czasem nie ośmieli…
>>> śmiać nawet gdy się upiję,
>>> bo przecież ja usłyszałem głos od Prawdziwego Boga,
>>> więc, gdy Boże Słowo do kogoś dochodzi,
>>> ten ktoś staje się tu na Ziemi innym „BOGIEM”
>>> i mnie to już nic tu na ziemi nie obchodzi,
>>> bo na łodzi to tylko JA przetrwałem,
>>> bo ARKĘ to przecież JA zbudowałem.
>>> I tym samym znalazłem się w innym kraju.
>>> Jestem teraz sam, tak jak Adam z Ewą gdy zostali wygnani z Raju.

Ale Noe tego nie zauważył,
że tym co zrobił się obnażył
i stał się nagi…
A tak naprawdę może myślał, że się wzbogaci.
Wzbogacił się może tak jak Laodycejski zbór,
którego teraz jesteśmy świadkami jaki to obrzydliwy twór.
I Noe może w swych myślach wyznał:
- to ja jestem tym, którego Prawdziwy Bóg wybrał,
JA tu pozostałem, a nie ta zgnilizna!
Jako zgnilizna zostali wytępieni,
a my pozostaliśmy, więc jesteśmy wybawieni. Smutny

Jako Biblistka Przeleciałam całe Święte Pismo Boże
i na Apokalipsie się zatrzymałam, gdzie jest napisane,
że ci którzy pozostali na ziemi,
od uczynków swych rąk się nie odwrócili…

Tylko zagadka dla mnie by tu była,
że to co mówię, to dla wielu herezje moje,
ale wybaczcie, że sobie pozwolę,
pozwolę sobie być zarozumiała,
bo ROZUM to mój mąż,
a ja jestem ZA-ROZUM-MIAŁAm
Chcę tym dramatem naszej ziemi
powiedzieć nam wszystkim,
żeśmy wszyscy źle Biblię pojęli.

Ja też tak opowiadałam jak Wy wszyscy teraz,
ale heretykiem się stałam,
bo wszyscy dzielnie pracowali na to heretyckie moje dzieło,
to dzięki Wam wszystkich mi się to tak pojęło.
Ja też tak jak Wy Biblię czytałam,
wtedy gdy tylko ludzi jak Boga słuchałam,
ale gdy odeszłam na pustynię zauważyłam w Biblii inną krainę.
Inną krainę opisaną w Biblii…
Bo Pan Jezus też był na pustyni daleko od swych bliźnich.
Przed Jezusem stanął szatan - BOGACZ tego świata,
aby Największy Mistrz miał się przed diabłem pokłonić.
Powiedział diabeł:
- Oddasz mi o Królu pokłon i to całe BOGACTWO będzie Twoje.

Ale Pan Jezus wybrał człowieka biednego,
bo nie potrzebował tego wszystkiego,
bo nienawidził pieniędzy i pochodnych od tego co się świeci,
gdyż nie na karmi tym wszystkim swoich biednych dzieci.
Pan Jezus nie potrzebował tego złego świata,
który jest „pięknie” ręką ludzką zbudowany,
bo Jezusa Królestwo, to: - DAROWIZNA I ŁASKA,
i tym nasz Mistrz był ukoronowany,
bo DOBROĆ i WDZIĘCZNOŚĆ miał tylko dla Prawdziwego Ojca,
a nie dla tych, którzy z pretensją dają nam pracę,
i mówią jak sam „BÓG” przyjdź innym razem, może mniej ci zapłacę.
Ojciec Pana Jezusa, to DOBROĆ i ŁASKA, a którą Syn wziął od Niego
i tym wszystkich nas obdarza.

Dobroć, łaska i wdzięczność za darmowy chleb podzielony
wśród głodnych: bez pracy, prądu i domu i strapionych…
Ta korona za darmo z miłości łaski, która nas w odpocznienie wprowadza,
zapowiada Chrystusa, Który na nowo się odradza.

Bez żadnej ludzkiej łaski Prawdziwy Bóg nam to wszystko daje,
morza i rzeki i te wszystkie piękne kraje.
Za darmo!!!
- Więc dlaczego my teraz za to wszystko płacimy?
- Dlaczego bogacze się wzbogacają,
a my bardziej u-boże-jemy?
A może dlatego, że człowiek naprawdę tu na ziemi „BOGIEM” się zrobił,
tak abyś przyjacielu był Prawdziwego Boga wrogiem.
A nie tylko Prawdziwego, ale i „BOGA” - BOGA-CZA, który się wzbogaca,
wzbogaca na wyzysku innych bo to jego nie praca,
nie praca ale zawód, bo zamiast dawać za darmo
tym co zrobił to Prawdziwego Boga zawiódł.

Tak mogę pisać i opowiadać, ale może na tym zakończę
bo chyba już wiecie do czego dążę?
Już chyba wiecie dlaczego,
mam dość, mam dość tego wszystkiego.

Miłująca wszystkich
- tych dalekich i bliskich,
tych co miłują Prawdziwego Boga,
ale i tych upadłych Aniołów,
którzy śmią stawać obok Boga,
którzy zło na świecie wyrządzają,
aby nas nauczyć cierpliwości do innych
abyśmy mogli naprawdę pójść do innego Raju,
tam gdzie Jezus nam miejsce zgotował, obok Swojej Chwały…
- Ale czyż nie jestem za śmiały?
Ja wiem, że Pan Jezus kocha każdego,
nawet mnie śmiałka dla niektórych obrzydliwą Tarantullę.
Tak, to Tarantullą się nazwałam, bo jej nić to antybiotyk dla innego ciała.

Pozdrawiam
Krzycząca Tarantulla.
Ewa Lipka

Autor:  Sponsor [ 09 maja 2014, 18:00 ]
Tytuł:  Mój wiersz: "Mam dość"


Autor:  Pielgrzym [ 09 maja 2014, 19:07 ]
Tytuł:  Re: Mój wiersz: "Mam dość"

Uśmiechnij się do swojej złości!!!
Uśmiecham się do Ciebie i Twojego wiersza.
Ładnie napisałaś- Pozdrawiam ciepło.

Autor:  ewalipka [ 09 maja 2014, 19:46 ]
Tytuł:  Re: Mój wiersz: "Mam dość"

Denerwuje mnie ten świat i muszę coś z tym zrobić.
Wiem, że nikt z nas sam nie da rady.
Każdy jest nam potrzebny.
Martwię się, bo jestem Biblistką i wiem, że musimy jako ci co maja nadzieję
pokonać to całe zło, ten wicher wojen.
Musimy się połączyć w jedną siłę,
bo jak będziemy działać oddzielnie, to nic z tego nie wyjdzie.
Moja wiara jest inna.
Ja się nie zgadzam z ogólnym pojęciem/interpretacją Biblii.
Zaczynam krzyczeć.
Moi bracia ze społeczności Badaczy uważają mnie za chorą psychicznie.
Mam dość, bo jeśli ja mam inne wyrozumienie niż oni, to znaczy,
że trzeba mnie nafaszerować psychotropami???
Abym zaczęła myśleć jak społeczność z której pochodzę???
To nonsens.
Działam od 18.03.2014r na facebook'u, ale nie wiem czy mi nie skasują tam konta,
bo tam jest olbrzymia inwigilacja. (???)

Jestem olbrzymim krytykiem,
polecam: https://www.facebook.com/ewa.lipka.771/ ... 7422555597

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/