Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Marek Podlecki nie żyje
http://davidicke.pl/forum/marek-podlecki-nie-zyje-t16545.html
Strona 1 z 1

Autor:  levibc [ 15 mar 2020, 11:52 ]
Tytuł:  Marek Podlecki nie żyje

Cytuj:
Niestety to nie żart! O jego śmierci poinformowała na YouTube jedna z bliższych mu osób. Z informacji zawartych w filmie wynika, że wczoraj w wyniku sprzeczki został pobity, a dzisiaj rano przy śniadaniu poczuł się źle i niestety opuścił nasz świat. Był schizofrenikiem.


phpBB [video]


Od siebie dodam, a nie mówiłem ? Pijcie dalej kwasy, trucizny, biocydy, rozpuszczalniki. Zaczepiajcie obcych ludzi na ulicy i wrzeszczcie, że są parchami i "Zajebie was wszystkich". Jemu już nikt nie pomoże. Ale możecie pomóc sobie włączając myślenie. Pojebane media alternatywne, też ponoszą część winy napędzając chory cyrk. Robiąc ze schizofrenii duchowe przebudzenie. Chore po całości.

Tak się to właśnie kończy eksperymentowanie z własnym zdrowiem, chorobą psychiczna którą napędzały setki osób wliczając alter media.

Autor:  Sponsor [ 15 mar 2020, 11:52 ]
Tytuł:  Marek Podlecki nie żyje


Autor:  Braunista [ 15 mar 2020, 22:51 ]
Tytuł:  Re: Marek Podlecki nie żyje

O jego chorobie nigdy nie słyszałem. Ale pomógł kiedyś dr Kękusiowi. Ma niebo.

Autor:  why? [ 16 mar 2020, 19:00 ]
Tytuł:  Re: Marek Podlecki nie żyje

Też nic nie wiem o jego chorobie, ale jeśli był chory tym bardziej jest oburzające jak sanitariusze/funkcjonariusze mogli pobić chorego. Jeśli był agresywny to przecież mają metody postępowania z takimi chorymi, bo to w psychiatrii się zdarza. Pobić kogoś tak by ktoś zmarł to oburzające. Odcinam się od jego poglądów, ale nic nie wiem by zalecał picie rozpuszczalników, kwasów i trucizn. Spokój jego duszy.

Autor:  levibc [ 17 mar 2020, 17:26 ]
Tytuł:  Re: Marek Podlecki nie żyje

Sanitariusze/funkcjonariusze raczej go nie pobili. Chyba, że jesteś tego pewien. Jeśli już, to przywieźli go do domu po pobiciu. Jak by sami funkcjonariusze go pobili albo był by agresywny, to by wylądował na dołku na 24h. Jak by stanowił zagrożenie, to by wylądował w izolatce w szpitalu przypięty pasami na lekach uspokajających. Normalnie pyta się taką osobę, czy potrzebuje pomocy, czy wezwać karetkę. Jeśli taka osoba jest przytomna i myśli racjonalnie, to nikt nie będzie jej przecież zmuszał na wizytę w szpitalu. Chyba, że ich po prostu sprowokował...

Zresztą Marek od dawna świrował, można się domyśleć dlaczego tak skończył. Wpiszcie do youtuba jego imię i nazwisko i wszystko będzie jasne.

Twierdził, że jego Matka to klon "parchów" i została podmieniona. Nie chciał wrócić do domu. Wrzeszczał na ludzi na ulicy, że strzelają do niego ze smartfonów i zarażają koronawirusem. Polował na agentów za pomocą Keshe nano-wahadełka, następnie niszczył tajne bazy pod Biedronkami i Lidlami pod którymi pływały atomowe łodzie podwodne. Prowokował niebezpieczne sytuacje na drodze (np. hamował przy dużych prędkościach). Tłumacząc, że śledzą go "parchy" i Mosad. Pod tym względem stanowił na drodze niebezpieczeństwo. Wszystko nagrywał, więc można sobie to obejrzeć i posłuchać. Twierdził, że nasz wszechświat jest w gnijącej nerce umierającego małpoluda. Stalkował i nagrywał ludzi z ukrycia. Twierdził również, że Trump i Putin czytują jego blog "Monitor Polski" a nawet tam postują. Ten pierwszy miał mu nawet ponoć obiecać 10 mln dolarów...
I wiele wiele więcej.

Wiele miesięcy się ukrywał i pomieszkiwał w aucie i pewnie u swoich znajomych, tam też nagrywał filmy. Z technicznego punktu widzenia był bezdomny. Nie chciał wrócić do domu, bo wszędzie są klony, bioroboty i parchy. Z widelców i puszek po konserwach budował "deparchatory" które potem sprzedawał podobnie sobie chorym ludziom i to nawet za niemałe pieniądze. Z tego się głównie utrzymywał. W tle są jeszcze historie z pożyczkami pieniężnymi i autem, problemami ze spłatą - możliwe, że to było przyczyną pobicia. Bo takie też chodzą plotki.
Alter media jeszcze robiły z nim wywiady, nakręcając go jeszcze bardziej. Był zapraszany na konferencje, zloty i wykłady. Niektóre nawet sam organizował.

Youtubowe trolle również go wkręcali, wysyłając mu informacje, że ma ochronę FBI i by się nie martwił tylko wzmógł działania. Nawet teraz ludzie jemu podobni snują historie, że dostał wiązkę 5G z satelity, że zabił go parch albo klon matki, że sprzątnął go wywiad albo że to wszystko hoax i został porwany do tajnej bazy. Nawet, że żyje i się ukrywa...

Ponoć Marek jeszcze posiedział po tym jak przywiozła go policja (miały to być późne godziny nocne). W ogóle wiele osób miało go szukać, bo znowu coś mu odwaliło i nie wiadomo gdzie się podział. Potem położył się spać. Wstał rano, nawet zjadł śniadanie. Coś go rozbolało w brzuchu, położył się jeszcze raz na drzemkę i już się nie obudził. Matka wezwała karetkę a lekarz stwierdził zgon.

Mógł mieć jakieś krwawienie wewnętrzne albo perforacje jelit po pobiciu. Trzeba też pamiętać, że Marek eksperymentował z truciznami Keshe, na potęgę przyjmował GANSy, tlenki metali, rozpuszczalniki i żrące substancje. Bo tym właśnie były GANSy. Może zatruł się MMS które jest silną trucizną. Może wziął dawkę uderzeniową któregoś ze swoich toksycznych preparatów by szybciej zagoiły się rany. Może jego narządy od brania tych gówien już były uszkodzone a ściany komórkowe osłabione. W potencjalnie nawet lekkie pobicie mogło spowodować uszkodzenie.
Widać, że był zatruty związkami miedzi o czym już mówiłem wiele razy. Miedź powodują uszkodzenie mózgu i wywołują Schizofrenie. Miał objawy choroby Wilsona. Co było widać po stanie jego cery i kilku cech wyglądu które nosiły znamiona ostrego zatrucia.

Przyczynę zgonu już wykaże autopsja. Najprawdopodobniej był to albo wynik zatrucia (możliwe, że wieloletniego) albo pobicia, lub obu na raz.

Jestem zaskoczony, że nic nie wiecie o jego chorobie, bo początki sięgają 3 nawet 4 lat wstecz.

Żal człowieka, bo to postać tragiczna. Ale trzeba to powiedzieć, bo buduje się nowa mitologia. Nie był żadną latarnią w ciemności, wizjonerem czy rewolucjonistą. Marek był ciężko chorym psychicznie człowiekiem, miał Schizofrenia paranoidalną. Jego choroba miała prawdopodobnie pośredni wpływ na jego śmierć.

Przerażające jest to, że miał tylu zwolenników i ludzi którzy wierzyli i będą wierzyć w te brednie. Snując historie o przyczynach jego śmierci i kontynuując spuściznę jego urojeń.

Niestety na dłuższą metę można było przewidzieć taki obrót spraw. Bo tego typu ludzie bardzo często tak kończą.

Autor:  Braunista [ 26 cze 2020, 1:52 ]
Tytuł:  Re: Marek Podlecki nie żyje

Ale czy wszystko co on nagrywał; było fake newsem?
A co z ludźmi których zapraszał do rozmowy. Też było z nimi coś nie tak?
Tam były, pamiętam, niecodzienne oryginały :D

-- 26 cze 2020, 1:47 --

Czy Marek Podlecki był przed smiercia nekany?
Skad sie wziela jego domniemana choroba umysłowa?
Uwaga! Mocny materiał.
MIND CONTROL: ZLIKWIDOWANY BRONIĄ PSYCHOTRONICZNĄ MAREK PODLECKI Z INFORMATOREM O ŁAMANIU PRAW LUDZI
https://www.youtube.com/watch?v=WTHIWZPDF2M
Polecam kanał autora materiału.

-- 11 sie 2020, 23:02 --

Szersze światło na sprawę:
https://www.youtube.com/watch?v=4VbkTJKJZlE

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/