Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

W poszukiwaniu prasubstancji
http://davidicke.pl/forum/w-poszukiwaniu-prasubstancji-t15574.html
Strona 1 z 1

Autor:  HertZ [ 24 cze 2016, 23:05 ]
Tytuł:  W poszukiwaniu prasubstancji

Cytuj:
Prasubstancja żywioł, z którego według starożytnych filozofów greckich narodziła się przyroda i za pomocą którego później rozwijała oraz różnicowała się; pramateria, prapierwiastek
sjp.pl

Ten wpis miał być moim ostatnim na tym forum. Ze względu na to iż mimo małej ilości postów moja intensywność skupienia uwagi w tym miejscu zaczęła negatywnie na mnie wpływać. Otóż niestety - i tu przestane odnosić się do siebie bo sam nie lubię guru pieprzących tylko o sobie - ... energia jaką wkładamy z poświęceniem dla dobra ogółu jest wręcz pożerana i rozrywana na strzępy przez stworki, których nie zobaczymy ludzkim okiem. Chyba macie takie uczucie nieraz, gdy poczujecie w życiu chwilę gdy jesteście Panami/Paniami sytuacji , zaczynacie kreować swoją rzeczywistość, dacie coś dobrego, poświęcicie się sprawie. . po czym wykreowana rzeczywistość zostaję wykorzystana przez coś innego, dobro zostaje obrócone w zło, a poświęcenie w uczucie bycia wyciśniętą torebką od herbaty. Pozostało nam podnosić wibracje i sięgnąć wyżej pomocy , tam jest prawdziwe złoto, prawdziwe lekarstwo, prawda, prasubstancja...

Piszę post czarnym kolorem na białej .. prasubstancji. Ona daje możliwość istnienia tego tekstu. Jest czymś pozornym bezużytecznym, niezauważalnym, lekceważonym zasłaniana NAWARSTwiającymi się tekstami, literami, obrazkami, szkicami, bazgrołami, przekazami............etc.
Lecz tutaj na ziemi, w tym zakresie postrzegania w tak prymitywnym przykładzie jaki podałem jakby nie patrzył jest podobnie. Zacznę od najgorszego syfu: PIENIĄDZ, KREDYT, PRAWO, PRACA(WYMUSZONA). Gdzie reszta? SERCE, POMOC, WSPÓŁCZUCIE, ZROZUMIENIE, POZNAWANIE, DAWANIE, SAMOKONTROLA, WOLNA MYŚL, WALKA, DETERMINACJA... itp. Niestety są twory bez sumienia, współczucia, serca, które żywią się tymi przykładami, nie dla ich doświadczenia, ale po to aby trzymać nas w najniższej możliwej warstwie jestestwa. To wiemy. Wiemy też, że potrzebni są ci źli i dobrzy naszej prasubstancji do samopoznania i zebrania doświadczeń. Wiemy też, że trzymamy złych w dłoni , a raczej oni jedzą z naszej ręki. Sęk w tym, że dużo serca, które dajemy zostało wykorzystane i zmarnowane ale... JEST JUŻ INACZEJ. Trwa proces, w którym wyższe pokłady wibracji i uczuć PRZEWAŻAJĄ nad niższymi co w efekcie daje na NASZEJ DOBREJ ZIEMI, dużo radości i dobrych zmian co powoduje pakowanie toreb przez pasożyty. Broń , bomby, strach jest szeptem dla prasubstancji.

Taką afirmacją DOBRA zakończę głęboko okrojone i ograniczone słowami przemyślenie.

WUJEK DOBRA RADA:
Szukajcie swojego jestem w ciężkich chwilach bo w tym czasie poszukacie swojej prasubstancji gdzieś między atomami, aby nanieść na nią inny bieg wydarzeń korzystając z większej ilości potencjału niż tyłek na którym siedzimy, genitalia do rozpłodu, i brzuch do trawienia. Marzenia senne też mają sąsiadów, żyjmy z nimi w zgodzie.

Bye.

Autor:  Sponsor [ 24 cze 2016, 23:05 ]
Tytuł:  W poszukiwaniu prasubstancji


Autor:  dar66 [ 25 cze 2016, 14:28 ]
Tytuł:  Re: W poszukiwaniu prasubstancji

Bye.
Bye.
bye.
No sorry,ale dorzucę coś do tego "bye",chwilowo

Mam wrażenie,że to nadinterpretowałeś,z całym szacunkiem do treści
Więc bye,Wszystkiego obranego życzę,na innej częstotliwości.
Czasowy wariat,ano bywa-ja też.
Ale wiesz-to gadka pomiędzy prastaruchami :P

Autor:  Ann_Lakszmi [ 25 cze 2016, 15:02 ]
Tytuł:  Re: W poszukiwaniu prasubstancji

Jak dla mnie bełkot. Nie da się tego napisać konkretami? Na spokojnie Barbara Santana mogłaby coś takiego powiedzieć - tak samo niezrozumiałe w przekazie jak dla mnie.
Podnoszę łapkę do góry, że nie wiele zrozumiałam. Może to i nie twoja wina - ciężko mi określić.
Tak, też mi się wydaje, że się nakręciłeś mocno.

Autor:  HertZ [ 25 cze 2016, 18:25 ]
Tytuł:  Re: W poszukiwaniu prasubstancji

Musze przyznać że zdziwiłem się patrząc na jakieś odpowiedzi, bo w zasadzie pisałem to wyrzucając to z siebie dla siebie. No ale miło zobaczyć w krzywym zwierciadle jak widać to z innej strony. Powodzenia.

Jeszcze odniosę się skoro mam okazję do reakcji Ann i Dar'a... Nadinterpretacja jak najbardziej. U mnie rzeczą podstawową. Bełkot... Również. W Szczególności dla tych co w moim wpisie widzą chęć przebicia swojego punktu widzę jako ostatecznego. Broń was panie Boże. Moje życie jest przepełnione cierpieniem i trudem i mogę nieco bardziej przesadzać. Ile widzen punktów tyle interpretacji jednego.

Autor:  Awar [ 25 cze 2016, 19:18 ]
Tytuł:  Re: W poszukiwaniu prasubstancji

A ja Cię rozumiem :)
:spoko:

Autor:  Ann_Lakszmi [ 25 cze 2016, 21:11 ]
Tytuł:  Re: W poszukiwaniu prasubstancji

HertZ pisze:
Musze przyznać że zdziwiłem się patrząc na jakieś odpowiedzi, bo w zasadzie pisałem to wyrzucając to z siebie dla siebie.


To może pisz bloga? :język:

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/