Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Sens życia - poszukuję
http://davidicke.pl/forum/sens-zycia-poszukuje-t13228-30.html
Strona 2 z 2

Autor:  skurg [ 11 lut 2014, 17:46 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Cytuj:
No i piszesz,ze mozesz przestac pic w kazdej chwili - tak wlasnie mowia osoby uzaleznione.

A osoby nie uzależnione tak nie mogą mówić?

Autor:  Sponsor [ 11 lut 2014, 17:46 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję


Autor:  Femina [ 11 lut 2014, 18:32 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

skurg pisze:
Cytuj:
No i piszesz,ze mozesz przestac pic w kazdej chwili - tak wlasnie mowia osoby uzaleznione.

A osoby nie uzależnione tak nie mogą mówić?


Oczywiscie, ze moga mowic ale skoro nie maja problemu z alkoholem to po co tak mowic?


Osoba uzalezniona ma bledne odczuwanie "kontroli" swojego uzaleznienia. Wydaje jej sie, ze moze przestac (np. pic) w kazdej chwili. Oczywiscie przestaje ale wraca do nalogu po paru dniach, tygodniach czy miesiacach.
Widzisz skurg postrzeganie rzeczywistosci przez osobe uzalezniona jest baaaardzo wykrzywione i zamazane przez mechanizmy obronne o ktorych pisalam.

Czy Ty masz problem z alkoholem?

Autor:  Człowieczek [ 11 lut 2014, 23:23 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Racja... Alkohol... Zgadza się. Nawet gdyby się nie zgadzało.
Jeśli mogę rzucić od razu, to czemu tego nie zrobiłem do tej pory. Miałem swoje powody (wytłumaczenia), chciałem się celowo ogłupiać. Przebudziłem umysł dzięki temu m.in. forum w 2010 roku. Zacząłem myśleć, szukać, zmieniać świat od siebie, pokazywać innym - w tym widziałem sens. Niestety spotkałem się z "zombieniem", ale dalej wierzyłem w ludzi. Niestety tą wiarę utraciłem... Nie chciałem się nigdy wywyższać, ale tak prawie zawsze byłem odbierany, kiedy mówiłem o różnych tematach (spiskowych, medytacji, alternatywnych metodach leczenia i wiele innych). Doszło do momentu, kiedy wiedziałem, że nie ma sensu mówić - nikt mnie nie rozumiał. Alkohol przyszedł z pomocą. Wypijałem, ogłupiałem się i mogłem porozmawiać o durnych sprawach w towarzystwie / zatańczyć na weselu do piosenki, która mi się nie podobała. Udawać, że takie życie może mieć dla mnie sens. Mam już dosyć udawania i przebywania w świecie, który mnie otacza, przesiąknięty trującym jadem.


To był tylko upadek, muszę znowu powstać silniejszy.

Autor:  Niktu [ 12 lut 2014, 0:41 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Moja odpowiedź zabrzmi tak jak trzeba. Niestety nie można nikomu pomóc na podstawie tak krótkiej prezentacji swojej osoby.

Dlatego tylko parę uwag tego co uważam za najważniejsze. Sens życia odnajdziesz prawdopodobnie wtedy kiedy nie będziesz miał ani czasu ani chęci zadawać o nie pytania, ani czasu na dyskusje na forach i inne marnowanie czasu. Nie będziesz musiał się nim zajmować w momencie kiedy zdecydujesz poświęcić całe swoje życie innym ludziom. Poprzez innych ludzi znajdziesz drogę do samego siebie. Innego sensu życia nie widzę bo żaden inny sens po prostu nie ma sensu. Nie zakładaj żadnych oczekiwań od innych ludzi bo to jest samoograniczanie się i nie wytrwasz długo. Jestem na tym samym etapie co ty. Spróbuj odrzucić wszystkie ograniczenia jakie tworzy twój własny umysł. Najpierw je wyłap i wrzuć w to miejsce inny własny program-afirmację. Zwróć uwagę jak sam jesteś tym w stanie wszystko wokół siebie zmieniać. Zwróć uwagę jak reaguja na ciebie ludzie i jak to się zmienia. Rozszyfruj własny umysł. Traktuj to jako zabawę i baw się doświadczaniem.

Wszechobecna psychomanipulacja jest po to aby oddalić nas od samych siebie i znaleźć zamienniki substytuty naszych wszystkich pragnień i wyobrażeń o szczęśliwym życiu. Inżynieria społeczna tworzy sztuczne środowisko dla naszego życia i stajemy się bezwolnym bydełkiem w zagrodzie z pastuchem pod prądem. Tylko ludzie ubezwłasnowolnieni nie widzą w tym problemu. Ale to nie twój problem jak sądzę. Nie walcz z tym! Po prostu poznaj to i świadomie odrzuć. Krok po kroku. Okaże się, że nie jesteś sam, że twój czytnik ebooków czy komputer jest nierealny a marzenie bycia bohaterem to fałszywa projekcja w twoim umyśle. To na tyle. Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu szczęścia i spełnienia.

Niktu

Autor:  dar66 [ 12 lut 2014, 12:29 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Człowieczek - popatrz,posłuchaj ,na swój sposób przemów do siebie
Może to też jest sposób?

phpBB [video]


Pozdrawiam

Autor:  thozo [ 12 lut 2014, 20:55 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Naprawdę piękne!!!

Pozdrawiam

Autor:  the3rdeye [ 12 lut 2014, 21:52 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

polecam książkę Niebiańska Przepowiednia - http://lubimyczytac.pl/ksiazka/48937/niebianska-przepowiednia
książkę, w żadnym wypadku film :) GL&HF

Autor:  MrSpock [ 12 lut 2014, 22:00 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Jeszcze dodam tyle, że z czanelingów wynika wyraźnie, że w związku ze zbliżaniem się Fali Międzywymiarowej będzie coraz więcej zaburzeń psychicznych, niepokojów, depresji i zaniku wszystkich zainteresowań co powoduje poczucie braku sensu życia. Jeśli nie ma pasji do robienia czegoś to są dwie możliwości, albo nie robić nic albo robić coś bez pasji. Lepiej wybrać tą drugą możliwość bo pierwsza to jest prosta droga do całkowitego stoczenia się w załamanie, które może skończyć się powolnym (alkoholizm) albo natychmiastowym (wyskoczenie przez okno) samobójstwem. Brak pasji jest wyraźnie spowodowany zbliżaniem się Fali, a skoro wiedza ochrania, więc mówię to żeby ludzie się trzymali i nie załamywali.

Autor:  Człowieczek [ 15 lut 2014, 9:27 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

1.Niewiele napisałem, ale wiele trafnych spostrzeżeń przeczytałem.
2.Dzisiaj pomyślałem o pasji i chciałem o niej napisać - uprzedzono mnie jednak :)
3.Pytania o sens czasami nie mają sensu.

Autor:  thozo [ 15 lut 2014, 10:13 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Jak widać, próby zrozumienia sensu życia samym umysłem logicznym spełzają na niczym:

phpBB [video]


:D :D :D

Jedynie Serce, w samym swym świętym rdzeniu potrafi poczuć prosty i żywy sens... Umysł logiczny może jedynie później roztrząsać doświadczenie.

Pozdrawiam

ps. EDIT - kelner gra rolę naszego Wyższego Ja na co dzień. Tak to działa. :D

Autor:  Leesha [ 15 lut 2014, 14:45 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Człowieczek pisze:

P.s. Marzyłem, żeby być superbohaterem w dzieciństwie i do tej pory marzę...



Też tak mam :D Zawsze jak czytałam epickie książki to sobie wyobrażałam, że jestem jakaś bohaterką (zazwyczaj tą złą). To jest życie w iluzji w sumie. Wyobrażanie sobie kogoś kim nie jesteśmy.
Uważam, że bierze się to z tego, że myślimy, że dzięki wielkim czynom wypełnimy czymś pustkę i się spełnimy. Że będziemy podziwiani. Niestety to prowadzi donikąd jeżeli opieramy bohaterstwo tylko na sławie.
Co do sensu życia to wyjdź ze swego wyimaginowanego świata, bo wydaje mi się, że nie widzisz tego co masz przed oczami. "Cognoscetis veritatem, et veritas liberabit vos."

Powodzenia!

Autor:  thozo [ 15 lut 2014, 15:37 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

phpBB [video]


Joe Rogan - ten od Fear Factor, kto by się spodziewał, że to taki głęboki człowiek...

Tak jak pisze Shanti - wyjście ze swojego zamkniętego świata iluzji, ego. To daje napęd. Po ludzku - zaprzestanie patrzenia tylko na własną dupę.

Pozdrawiam

edit

ps. Myślę, że on probówał Ayahuaski... Tak może wynikać z jego wywiadów z panem o nazwisku Graham Hancock, starczy wpisać na YT

Autor:  Shae [ 18 lut 2014, 22:30 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Cześć, myślę i myślę i nic nie mogę wymyślić. Ty pytasz o sens życia... ja nie pytam, po prostu liczę na to, że go kiedyś spotkam i powiem siema, najwyższy czas. Może bym się kiedyś poddała, teraz nie mogę. Bo mam Młodą. I muszę... nie, nie muszę. Chcę przeć dalej. Choćby nie wiem ile to kosztowało i jak bolało zamierzam, wlec nogę za nogą, bo gdzieś przy drodze niczym kamień może leżeć ów sens. Więc trzeba posuwać się nadal, bo tu gdzie stoję tego kamienia nie ma. Ale może być za 20 metrów, a może za pięć kilometrów. Nie znajdę go jeśli będę stała w miejscu, czy będę próbowała zawracać ścieżką, którą dawno rozdmuchał wiatr. Jedyne co mogę zrobić to nauczyć się patrzeć, postrzegać, by kamień nie zlał się w morzu pustynnego krajobrazu. Jedyne co mogę, to nauczyć się dostrzegać to co wokół mnie, by w pewnym momencie po prostu się schylić i zabrać z pokorą w dalszą drogę. Gdzieś jest koniec pustyni... dla każdego. Kwestia jest taka, że niektórzy nie idą naprzód i umierają z pragnienia po drodze. Ty wiesz, że życzę Ci z całego serca, choć sama jestem nadal na pustyni, żebyś parł naprzód. Ty wiesz, że to o czym tu mowa słyszałeś już nie raz... Nie szukaj dalej, teren dookoła siebie przeczesałeś do granic możliwości. Nie ma kamienia w miejscu, w którym stoisz, Zrób krok, a potem następny. Ale nie zatrzymuj się za każdym razem. Naucz się iść i dostrzegać wszystko wokół. Tego i Tobie i sobie życzę. Jak również tego by momentów kiedy siadamy wśród kurzu krzycząc, gdzie jesteś, przecież właśnie tu powinieneś być!- było jak najmniej. Pozdrawiam E.

Autor:  Leesha [ 18 lut 2014, 23:06 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Shae pisze:
Cześć, myślę i myślę i nic nie mogę wymyślić. Ty pytasz o sens życia... ja nie pytam, po prostu liczę na to, że go kiedyś spotkam i powiem siema, najwyższy czas. Może bym się kiedyś poddała, teraz nie mogę. Bo mam Młodą. I muszę... nie, nie muszę. Chcę przeć dalej. Choćby nie wiem ile to kosztowało i jak bolało zamierzam, wlec nogę za nogą, bo gdzieś przy drodze niczym kamień może leżeć ów sens. Więc trzeba posuwać się nadal, bo tu gdzie stoję tego kamienia nie ma. Ale może być za 20 metrów, a może za pięć kilometrów. Nie znajdę go jeśli będę stała w miejscu, czy będę próbowała zawracać ścieżką, którą dawno rozdmuchał wiatr. Jedyne co mogę zrobić to nauczyć się patrzeć, postrzegać, by kamień nie zlał się w morzu pustynnego krajobrazu. Jedyne co mogę, to nauczyć się dostrzegać to co wokół mnie, by w pewnym momencie po prostu się schylić i zabrać z pokorą w dalszą drogę. Gdzieś jest koniec pustyni... dla każdego. Kwestia jest taka, że niektórzy nie idą naprzód i umierają z pragnienia po drodze. Ty wiesz, że życzę Ci z całego serca, choć sama jestem nadal na pustyni, żebyś parł naprzód. Ty wiesz, że to o czym tu mowa słyszałeś już nie raz... Nie szukaj dalej, teren dookoła siebie przeczesałeś do granic możliwości. Nie ma kamienia w miejscu, w którym stoisz, Zrób krok, a potem następny. Ale nie zatrzymuj się za każdym razem. Naucz się iść i dostrzegać wszystko wokół. Tego i Tobie i sobie życzę. Jak również tego by momentów kiedy siadamy wśród kurzu krzycząc, gdzie jesteś, przecież właśnie tu powinieneś być!- było jak najmniej. Pozdrawiam E.


Wow! Ile emocji w tym. I szczerości.
Powodzenia w szukaniu!

:)

Autor:  Bożena33 [ 19 lut 2014, 15:01 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Ja także przez całe życie szukałam sensu życia i w końcu odnoszę dziwne wrażenie, że udało mi się ustalić na czym to polega. W ustaleniu odpowiedzi na to pytanie pomogło mi zrozumienie: "kim jesteśmy, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy". W kilku zdaniach nie można udzielić odpowiedzi, ale jeśli naprawdę poszukujesz sensu życia, odwiedź moją stronę http://www.bozenaszymborska33.pl Znajdziesz tam także książkę "Jak rozstać się z alkoholizmem". Pozdrawiam Bożena

Autor:  hehe [ 01 mar 2014, 13:02 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Człowieczek pisze:
Racja... Alkohol... Zgadza się. Nawet gdyby się nie zgadzało.
Jeśli mogę rzucić od razu, to czemu tego nie zrobiłem do tej pory. Miałem swoje powody (wytłumaczenia), chciałem się celowo ogłupiać. Przebudziłem umysł dzięki temu m.in. forum w 2010 roku. Zacząłem myśleć, szukać, zmieniać świat od siebie, pokazywać innym - w tym widziałem sens. Niestety spotkałem się z "zombieniem", ale dalej wierzyłem w ludzi. Niestety tą wiarę utraciłem... Nie chciałem się nigdy wywyższać, ale tak prawie zawsze byłem odbierany, kiedy mówiłem o różnych tematach (spiskowych, medytacji, alternatywnych metodach leczenia i wiele innych). Doszło do momentu, kiedy wiedziałem, że nie ma sensu mówić - nikt mnie nie rozumiał. Alkohol przyszedł z pomocą. Wypijałem, ogłupiałem się i mogłem porozmawiać o durnych sprawach w towarzystwie / zatańczyć na weselu do piosenki, która mi się nie podobała. Udawać, że takie życie może mieć dla mnie sens. Mam już dosyć udawania i przebywania w świecie, który mnie otacza, przesiąknięty trującym jadem.


To był tylko upadek, muszę znowu powstać silniejszy.


Człowieczku powiem Ci że ja mam podobnie gdy w pracy rozmawiam z ludźmi na takie tematy. Już nie raz to tak odbierano że się wywyższam albo że jestem lepszy bo "wiem więcej". Czasami nawet jak coś mówię to sam się tak czuję (zauważam to) i zaczynam to obserwować i nie wiem dlaczego tak jest bo nie czuję się lepszy od reszty ludzi z pracy. Powiem Ci że też widzę że najbardziej gorące tematy z jakimi się najczęściej spotykam to: pieniądze, kobiety, imprezy itp. Widzę że też czasami za bardzo walczę z kimś zamiast postarać się go zrozumieć ( indoktrynacja, pranie mózgu od małego i wpajanie błędnych przekonań ). Większość ludzi ma już rodziny i dzieci, budują domy więc nie ma się co dziwić że martwią się tylko o siebie ( a może jest? ). W sumie ludzie uważają że wszystko jest w porządku. W takim świecie będą żyły ich dzieci.

Autor:  Szaweł [ 01 mar 2014, 15:11 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Patrząc na stan rzeczy, który jest - dla większości ludzi sensem życia jest praca bo muszą spłacać kredyt swój i następnych pokoleń. To świadomi swego niewolnictwa, gotowi na wszystkie świństwa wobec innych - ludzie. Nie ma żadnego sensu prowadzić z nimi dyskusji wdawać się w nie. To są już osoby zaprogramowane i uzależnione - koniec. W pracy nie należy w ogóle rozmawiać o swej wiedzy, czy poglądzie na człowieka - tylko narazisz się i zniszczą cię. Potrzebna jest mega zmiana, a nie praca u podstaw.

Autor:  hehe [ 01 mar 2014, 15:28 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Szaweł no to racja że każdy sam powinien poczuć że coś tutaj jest nie tak, ale o jakiej mega zmianie mówisz? Bo wiesz z czegoś trzeba żyć. Jak się jest samemu to łatwiej być niezależnym niż na przykład jak już masz żonę i dzieci.

Autor:  Alraune [ 01 mar 2014, 15:35 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

W sumie latwo kogos oceniac... niewolnicy, lemingi, tacy owacy. Ale...
nie znamy w sumie przyczyn, dlaczego dany czlowiek zyje tak, jak zyje.
Mozemy probowac oceniac kogos przez pryzmat siebie, swoich dokonan, probowac wyciagac wnioski, ze my, w tej czy innej sytuacji, poradzilismy sobie tak i tak, ale...
podstawowa sprawa... kazdy czlowiek jest inny... ma inna konsystencje psychiczna np., inna wytrzymalosc.
Takze cos, co nam wydaje sie proste, dla kogos moze byc nie do wykonania.
Takze ktos moze sie uniezaleznic, moze np. uprawiac sobie swoj wlasny kawalek ziemi, moze wykonywac wolny zawod, byc sobie, w takiej mierze, w jakiej to sie da, panem swojego losu i zycia, a ktos inny sie w tym nie odnajdzie. Bedzie potrzebowal stalych struktur, ram, schematow i naprawde... nikt nie ma prawa tego oceniac. Czy to lepsze czy gorsze...
Takie prawo kazdego czlowieka.
Dodatkowo, o czym juz wspomniano, sa czynniki zewnetrzne, niezalezne od danego czlowieka. Np. odpowiedzialnosc za bliskich, rodzine.
Takze... osobiscie bylabym ostrozna w ocenianiu innych... wystawianiu opinii na ich temat.
Tym bardziej, ze bardzo latwo w tym systemie samemu obudzic sie z reka w nocniku... stwierdzajac nagle, ze wcale nie jestesmy tak wolni, jak nam sie to wydawalo.
Tym samym robic swoje, na tyle na ile sie da niezaleznie od systemu... i nie oceniac innych.
Bo poza tym, ze podniesiemy sobie nieco wlasne ego... nic dobrego tym nie wnosimy.
Dla nikogo naprawde.

Autor:  xSzyneKx [ 02 sie 2015, 18:46 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Jesteś w etapie, w którym decydujesz co będzie Twoją rzeczywistością. Jesteś w etapie końca filozofii - "stanu - wiem, że nic nie wiem". Wychodzisz poza schematy i stajesz się świadomym kreatorem, zaczynasz się bawić, ale żeby się bawić - musisz mieć wiedzę :P. Dalszy etap to bycie świadomością, ciągle połączony z własnym bytem :). Osobiście uważam, że wchodzę na ten etap.

Autor:  Kmicic7 [ 25 lis 2015, 21:46 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

dar66 pisze:
Człowieczek - popatrz,posłuchaj ,na swój sposób przemów do siebie
Może to też jest sposób?

phpBB [video]


Pozdrawiam


Niesamowicie piękny motywujący i zmuszający do przemyśleń nad własnym życiem filmik! dziękuję Ci za niego!

Od siebie mogę dodać że niezwykle mi pomogły w szukaniu własnej drogi życiowej jak i motywacji do zmiany samego siebie filmy/wykłady nijakiego Mateusza Grzesiaka [wiele znajduje się na YT] ale.. to dopiero początek utwardzania nowej ścieżki życiowej !



Pozdrawiam kmicic7.

Autor:  fasola [ 28 lis 2015, 23:00 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Dzień Dobry Panowie.
Parę lat temu pisałem u was krótko bo z 20 parę dni... ...pod tym samym nickiem lecz moje konto zostało usunięte a z automatu wszystkie setki zdań które napisałem w kilku u Państwa tematach.
Gdy rejestrowałem sie u was za pierwszym razem byłą to moja jedyna myśl.
Wreszcie znalazłem w miarę głębokie forum gdzie warto było spróbować czy tutaj też moja treść będzie skasowana wraz z blokadą kont,proxy,ip....przywykłem do tego że są ludzie którzy muszą cenzurować to co pisze...
Od miesięcy nie siedziałem przed komputerem...
Mam w sobie sens życia któremu już nie stanę na drodze...
W tym momencie to co czuje i tak jak sie zachowuje postawiło mnie w sytuacji że patrzyłem sparaliżowany mu w oczy i choć sparaliżowany widuje tego który po większość w wielu mniemaniu przecież dobrze żył przychodzi...
Co z tego że czytacie.staracie sie opisywać wiele problemów tych realnych i też tych które są tak prawdopodobne że treść zajmuje nie jednemu codzienną egzystencje.Co z tego żę czujesz miłość do dzieci,bliskich jak My wszyscy urodziliśmy się w sztucznym świecie który was zgromadził.dał zabawę uczenia sie tekstu a dalej dał wam treść nad którą siedzicie i rozmyślacie.
Nie sądzę aby ktoś patrzył na prof. który przez godziny posługuję się całą swoją mądrością którą opanował w dziale matematyki która przecież dla wszystkich jest jak logika a tak naprawdę nie ma nic w sobie z logiki lecz jest tylko jak alfabet który potem zapcha wam głowę z biegiem czasu wielokrotnie złożonymi zdaniami.I tak mija wielu osobom całe życie.W sztucznym świecie (ludzie wiedzą ile mijaja lamp jak jedzie do pracy a życie mu minie a nie będzie wiedział jak wygląda niebo nad jego blokiem) z grami których uczyliście się jak daleko pamiętacie.

Autor:  zibimark [ 29 lis 2015, 11:29 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Sensem życia szatana jest odebrać sens życia człowiekowi,żyjąc w Bogu cieszysz się Jego dziełem które stworzył dla nas i naszych braci mniejszych,świat jest piękny,to piękno wyraża się w życiu w prawdzie,oddanie duszy szatanowi zawsze prowadzi człowieka na manowce ku zwątpieniu,nicości.

Autor:  wildboy [ 08 sty 2018, 12:17 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Życie nie polega na szukaniu sensu lub zmierzaniu do określonego celu. Życie jest interesem do zrobienia ;) Uważam że życie jest grą, zabawą. Zabawa zaś nie ma określonego celu. Można powiedzieć, że zabawa jest celem samym w sobie :) Życie jest celem w samym sobie i nie zmierza do jakiegoś ostatecznego celu.

Autor:  Stan83 [ 12 sty 2018, 15:34 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Przebudzenie się ze snu to nasz obecny cel. Gdy się obudzimy, stworzony przez ego ziemski dramat dobiegnie końca i pojawi się sen o wiele bardziej dobroczynny i wspaniały, a jest nim Nowa Ziemia

E. Tolle "Nowa Ziemia"

Autor:  Szaweł [ 12 sty 2018, 20:53 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

Pewne światło na sens życia, a w zasadzie na jego m.in. ludzkie przejawy - formy i ich tu funkcjonowanie rzuca...teoria gier. Wiele wskazuje na to, że jest to gra i mamy na nią plan, choć o tym nie wiemy (realizujemy go podświadomie). Życie jest realizowanym planem działania gracza opisującym jego zachowanie w każdej wygenerowanej przez niego i możliwej sytuacji. Realizuje on pozornie coś chaotycznego, które jednak takim nie jest (widać to z poziomu WJ na przestrzeni wielu wcieleń). To co wydaje się nam nieuporządkowane, w istocie jest zupełnie inne. Pierwszy zwrócił na to uwagę John Nash.
https://pl.khanacademy.org/economics-fi ... m-tutorial
Pytanie czy nasze życie jest grą, w której można wygrać, a jeśli tak - to na czym polega wygrana?
W mojej ocenie jest to gra, w której ostatecznie...wygrywają wszyscy, choć nie wszyscy mają to odczucie. Znów zrozumienie tego wymaga spojrzenia na dane wcielenie z wyższego poziomu. Ciekawe jest też jak nasz mózg robi wszystko co możliwe, aby ukryć przed nami powyższe.
Alan Watts - Jak automatycznie się przebudzić (napisy PL)
phpBB [video]

Autor:  SeJa [ 12 sty 2018, 22:21 ]
Tytuł:  Re: Sens życia - poszukuję

nie wnikałam w tutejszą dyskusję acz na pewno wielce ciekawą i inspirującą na ten temat, to może i lepiej bo się nie sugeruje ;)

więc czym dla mnie jest sens życia? w zasadzie życie jako takie w moim rozumienia ma jeden sensowny sens. a mianowicie jest nim samo życie :) cokolwiek dla kogokolwiek to znaczy, to na pewno każdy się z tym raczej zgodzi.

oglądałam bardzo fajny film pod tytułem lucy, jaki swoją drogą mocno polecam jako taki, gdzie autorzy jak i większość ludzi nie rozumiejąc sensu własnego życia upatrują go w końcu gry / nie graniu / = sensem życia jest - nie życie!

tylko na jak długo? zapewniam że wiele osób już osiągnęło wszystko i tak zwany koniec? i co z tego? na jak długo? w końcu każdy zechce se pożyć - to pewne nie bijąc piany ;)

bez cienia

Strona 2 z 2 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/