Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Sungazing (wpatrywanie się w słonce)
http://davidicke.pl/forum/sungazing-wpatrywanie-sie-w-slonce-t3145.html
Strona 1 z 4

Autor:  wipe [ 20 lip 2010, 23:00 ]
Tytuł:  Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Witam co wiecie o tym temacie , nic nie znalazłem na tym forum o tym , ktoś z was to praktykował? przeczytałem bardzo ciekawe rzeczy o tym.

a tu coś z youtube
phpBB [video]

Autor:  Sponsor [ 20 lip 2010, 23:00 ]
Tytuł:  Sungazing (wpatrywanie się w słonce)


Autor:  pijekole [ 20 lip 2010, 23:09 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

lol... od dziecka mi wpajano ze "wpatrywanie sie w slonce niszczy wzrok", z tego filmiku wynika ze to zabobon.
Ale jakos jest tak mocny, ze nie proboje. Jej oczy na filmie wygladaja specyficznie, tak jakby bardziej otwarte.

Autor:  wipe [ 20 lip 2010, 23:30 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

pijekole pisze:
lol... od dziecka mi wpajano ze "wpatrywanie sie w slonce niszczy wzrok", z tego filmiku wynika ze to zabobon.
Ale jakos jest tak mocny, ze nie proboje. Jej oczy na filmie wygladaja specyficznie, tak jakby bardziej otwarte.


hej :) ale jest mowa że w określonych porach dnia

Autor:  Gwiazda [ 21 lip 2010, 10:18 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Ja wczoraj czytałam w "Anielskiej Medycynie" o wpatrywamiu się w słońce, które zasila nasze czakry. Wschód słońca inne czakry,a zachód inne. Przyznaję ze staram się nie przegapic zachodu słońca i wpatruje się dopóki nie zajdzie. Ze wschodem troche gorzej, bo trzeba wczesnie wstac, ale ten cel jest przede mną. Myślę że kontakt ze słońcem jest dla nas bardzo ważny. Trzeba z niego korzystac jak najwięcej (poza przebywaniem w samo południe w upalne dni).

Autor:  Wyspa [ 21 lip 2010, 10:39 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Ja praktykuje ale od czasu do czasu... polecam wszystkim... to że patrzenie w słońce psuje wzrok to ściema abyśmy tego nie robili... wiecie dlaczego? :mrgreen:

Film o gościu który gapi się w słońce (PL)
http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_hira_rata_manek_-_sun_gazing_for_peace_and_good_health_napisy_pl_video.html

Autor:  Elżbieta [ 21 lip 2010, 10:48 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

i ja kilka razy wpatrywalam sie w slonce, czasami dlugo i nie tylko o zachodzie. Przeczytalam o tym u Carlosa Castanedy, wiec musialam wyprobowac, czy prawda jest.
promyczki

Autor:  sfath [ 21 lip 2010, 10:55 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Ja również praktykuję patrzenie w słońce już od lat,w różnych porach dnia a wzrok mam bardzo dobry.
Podobnie jest z ekspozycją skóry na słońce.Nie odmawiam sobie przyjemności wygrzewania się w promieniach letniego słońca i tu również nie odczuwam aby to powodowało jakiekolwiek dolegliwości.Oczywiście jak ze wszystkim zalecany umiar.Światło jest nośnikiem informacji(patrz: światłowody)Słońce wielkim generatorem światła a więc i wielkim generatorem informacji a także życiodajnej energii.Więc pewnie dlatego od lat zewsząd bije kampania anty słoneczna,kampania która w istocie skierowana jest przeciwko nam.
Takie jest moje zdanie :)
Pozdrawiam.

Autor:  Gość [ 21 lip 2010, 13:09 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

A ja kiedy byłem mały wpatrywałem się często bezpośrednio w słońce w południa i teraz mam ostre zapalenie rogówki. :L

Autor:  Kokain [ 21 lip 2010, 14:00 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

To może zabrzmi jak opowieść typu "Moja Ciocia w 1945..." ale co tam.

Zainteresowało mnie co piszecie o słońcu i czakrach itp. ale w głowie wciąż mam przygodę z gapieniem się w słońce mojej Babci. To było całkowite zaćmienie słońca gdzieś po 1927 roku i całe Suwałki podymiły sobie szkiełka, żeby oglądać widowisko. Babcia jak zwykle była mądrzejsza i kiedy się zaczęło, trwało i długo po, oglądała sobie zaćmienie na surowo. I straciła wzrok na tydzień. Lekarz rodzinny kazał założyć szmatki na oczy, zawiązać łeb i modlić się, żeby siatkówka nie była zniszczona trwale. No i nie była. Ale ślepa przez tydzień jak najbardziej. :geek:

Autor:  The Lantian [ 21 lip 2010, 14:18 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Nic nie wiem o patrzeniu się w Słońce z artykułów, ksiażek, filmów i tak dalej.
Ale muszę Wam powiedzieć że od jakiegoś czasu sam intuicyjnie zacząłem patrzeć na Słońce, nawet jak oślepiało to nie zabierałem wzroku - efekty były spoko. Fajne kolory się pojawiały, trochę oczy bolały - rzecz jasna.
I ze wzrokiem nie mam również problemów.
Chcą nas Słońcem straszyć przez przeróżne informacje. :tak:

Autor:  divinorum [ 22 lip 2010, 11:48 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Nie odrzucał bym tak pochopnie wszystkiego co nam się mówi na temat zdrowia, co do wpatrywania się w słońce to przypadki oślepień nie są propagandą ale występują one naprawdę i przez głupotę można sobie siatkówkę oka zjarać.
Mojej matki koleżanka ma córkę która opalając się na plaży wpatrywała się w słońce, po mimo tego, że ją mocno raziło po jakimś czasie obraz przyciemniał, mimo to wpatrywała się dalej, aż całkowicie zanikł, uszkodziła sobie oczy i do dziś nie widzi.
Uważam, że niema większego problemu przy wpatrywaniu się w czerwoną tarcze słońca o wschodzie i zachodzie, natomiast niebezpieczeństwo wzrasta im wyżej słońce na nieboskłonie. Gdy mamy zachód i wschód słońca większość promieniowania w zakresie widzialnym (krótkie fale jak fiolet) jaki i UV jest absorbowana przez atmosferę ziemi z powodu zwiększenia się dystansu jakie fala elektromagnetyczna musi pokonać w atmosferze.
To co najbardziej zagraża naszym oczom to właśnie UV, którego tak mało o tych porach, nawet rośliny w południe używają mechanizmów by wstrzymywać fotosyntezę z powodu przesłonecznienia.
Sungazing czyli Joga Słońca jest bardzo korzystna bynajmniej dla naszych oczu i jeżeli wykonuje się ją ze wschodami i zachodami to raczej nic nie powinno nam grozić w kwestii zjarania siatkówki od UV :)

Autor:  karp88 [ 22 lip 2010, 12:21 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Ja wpatruje się w słońce już od ponad pół roku metodą którą opracował Hira Ratan Manek. Zasada jest bardzo prosta: nalezy wpatrywać się w słońce (tzn. nie prosto tylko troszke obok :) ) w ciągu godziny po wschodzie i godziny przed zachodem, stojąc boso na "gołej" ziemi (chodz to nie konieczność jeżeli mieszka sie w rejonach gdzie wystepuje zima). Rozpoczynamy od 10 sekund max. i zwiekszamy o kolejne 10 sekund każdego dnia. Dodatkowo można pić "nasłonecznioną" wodę (postawic wodę np. w słoiku na 5-8 h na słońcu). Autor tej metody twierdzi ze gdy dojdzie się do ok 15 minut wpartywania dziennie (3 miesiace przy wpatrywaniu codziennie, co u nas w polsce jest niemozliwe do osiagniecia ze wzgledu na pogode) rozpoczyna sie uzdrawianie psychiki, wszelkich kompleksów, fobii itp. Gdy dojdzie się do 30 minut rozpoczyna się uzdrawianie ciała i może wystąpić zanik uczucia głodu :) czyli przejscie na bretarianizm. Proces kończy się gdy dojdziemy do wpatrywania się przez 45 minut. Tak to wygląda w skrócie. Ja osobiście doszedłem już do 14 minut, takze zbliżam się do rozpoczęcia uzdrawiania psychiki :) (jeżeli to wszystko prawda). Do tej pory zauważyłem dośc duży wzrost odporności (od rozpoczęcia "nasłoneczniania" nie chorowałem, co zwykle zdarzało mi sie dość czesto). Pogorszenia wzroku nie ma, oczy szybko się przyzwyczajają (na początku troche łzawią). Podsumowując: jeżeli bedziecie trzymali się zasad BHP, to jestem przekonany ze na pewno "jakieś" korzyści z tego będą. Ja kontynuuje proces i jak odnotuje jakieś konkretniejsze (chodź wzrost odporności to już coś :) ) zmiany, napewno sie z wami tym podziele :)

Autor:  radoslaw [ 22 lip 2010, 13:40 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Fragment książki "Nauki don Carlosa" Victora Sancheza:

"
Pozyskiwanie energii Słońca
Aby technika ta zadziałała, musimy dysponować pewną ilością wolnej energii oraz wiedzieć, jak wybrać najdogodniejszą porę do połączenia się ze źródłem energii.
Trzeba rozróżnić obsesyjną żądzę i naturalne pożądanie. Pierwsze jest wyniszczającym nawykiem, napędzanym przez internalizację chorego stosunku do seksu, jakie panuje w naszym społeczeństwie, Natomiast naturalne pożądanie to zdrowy impuls, skłaniający nas do kania jedni w doznaniu tajemnicy drugiej osoby, co wykracza poza umysł i dające się zwerbalizować doświadczenie.
Poniżej opisuję ćwiczenie wymienione przez don Carlosa, praktykowane również w zbliżonej formie przez rdzenne ludy Meksyku, czego byłem naocznym świadkiem.
Pozyskiwanie energii zmierzchu
Chwila, kiedy dzień spotyka się z nocą, miała dla don Juana szczególne znaczenie, gdyż jest to właściwa pora na zaczerpnięcie energii ze Słońca. Technika ta skutkuje zarówno o zachodzie, jak i o wschodzie Słońca, sprawdza się jednak lepiej w porze bardziej nam odpowiadającej, do której czujemy naturalną duchową inklinację. Sam wolę świt, choć moje pierwsze przeżycie miało miejsce o zmierzchu.
1. Na początku stój w miejscu. Jeśli wybrałeś ranek, musisz rozpocząć przed wschodem Słońca; jeśli wieczór, nieco przed zachodem. Wyszukaj otwartą przestrzeń, gdzie Słońce jest wyraźnie widoczne. Skieruj spojrzenie na Słońce, odprężony i uważny. Ręce trzymaj wyciągnięte wzdłuż tułowia, dłonie zwrócone do Słońca. Oddychaj głęboko, w skupieniu.
2. Równo ze wschodem Słońca zacznij trucht w miejscu, świadomie nasilając oddech w miarę przyspieszania ruchów ciała. Gdy Słońce wznosi się coraz wyżej, rośnie intensywność ruchu i oddychania. Podnoś powoli ręce z dłońmi skierowanymi do Słońca, skupiając się na doznaniu ciepła; twoje ruchy cały czas ulegają przyspieszeniu. Kiedy Słońce ukaże się całe nad linią horyzontu, ręce powinieneś mieć wyciągnięte do przodu, rozwartymi dłońmi przyjmując jego energię. W tym momencie bieg w miejscu powinien osiągnąć natężenie, a kolana powinny unosić się możliwie najwyżej.
Ćwiczenie to powinno trwać do wystąpienia pożądanego efektu – katharsis, wewnętrznej eksplozji, całkowitego wyczerpania, uczucia palenia, ale nie sprawiające bólu, ekstazy czy jakiegokolwiek szczytowego doznania. Wówczas należy przestać i zaczekać, aż oddech • funkcje życiowe powrócą do normalnego stanu.
"

całość książki do ściągnięcia:
http://davidicke.pl/forum/ksi-ki-carlosa-castanedy-plus-victr-sanchez-t523.html

pozdrawiam :bużki:

Autor:  Roberto [ 22 lip 2010, 13:40 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Słońce to wielki dar korzystajmy więc z niego zachowując BHP, czerpiąc to co najlepsze ! ! !

Autor:  gajer [ 22 lip 2010, 14:00 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

:shock: nagle wszystko stało się dla mnie jasne po obejrzeniu filmu z tym gościem wpatrującym się w słońce!
wszystko zaczyna powoli do siebie pasować...
- kult słońca w egipcie
- propaganda że przebywanie na słońcu jest bardzo groźne dla człowieka i z roku na rok coraz niebezpieczniejsze
- wzrastająca aktualnie z roku na rok coraz bardziej intensywnośc słońca, które ma osiągnąć swoje apogeum w marcu 2013 (początek tak zwanego piątego słońca - czyli samouzdrawianie itp...)
- coraz intensywniejsze opryski z aluminium w celu odbijania słońca - czyli podtrzymywanie chorób i depopulacja - odcięcie od naturalnego źródła energii! :o

jakims dziwnym trafem
od małego dziecka wpatrywałem się w słońce nie mając wtedy jeszcze pojęcia o jego mocy...
moi rodzice byli zdumieni że kilku letni gnojek wstaje o 5:00 rano i wpatruje się we wschodzące słońce...

...a potem moja wieloletnia pasja w okresie dojrzewania zachodami słońca i powstanie mojego portfolio w internecie z obszerną galerią zachodów...

do dziś jak tylko mam możliwość, wystawiam się na słońce tak długo jak tylko potrafię i nigdy nie miałem problemów...

sami zresztą pewnie wielokrotnie doświadczyliście na sobie, że w słoneczne dni od razu człowiekowi się nie chce jeść... :tak:

P.S. zastanawiam się tylko czy na przykład wpatrywanie się w słońce w ciągu dnia w okularach przeciwsłonecznych (co robie codziennie bardzo nagminnie) ma te same zdrowotne właściwości co patrzenie się bezpośrednio bez okularów, ale o późniejszej porze...?

Autor:  Wyspa [ 22 lip 2010, 15:43 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

okulary przeciwsłoneczne odbijają Ci promienie słoneczne więc to zupełnie nie to samo co bez nich :spox:

Autor:  wipe [ 22 lip 2010, 16:53 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Cytuj:
moi rodzice byli zdumieni że kilku letni gnojek wstaje o 5:00 rano i wpatruje się we wschodzące słońce...
:lol: :słonko: :spoko: , fajnie że parę osób na forum to praktykuje , udowadniacie także że to nie ma złego wpływu na wzrok :mrgreen: :shock:

Autor:  Kokain [ 22 lip 2010, 17:32 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

gajer pisze:

sami zresztą pewnie wielokrotnie doświadczyliście na sobie, że w słoneczne dni od razu człowiekowi się nie chce jeść... :tak:



Sugerujesz, że w słoneczne dni "najadamy się" energią i tyle nam wystarczy? Coś w tym musi być, bo to moja letnia cecha- mogę jechać bez większego posiłku nawet dwa dni. Moja dwuletnia Pocieszka podobnie jak ja- piciu, coś do pochrupania i sio. :)

I wiesz co jeszcze? Słynne zimowo-wiosenne depresje, kiedy jesteśmy odcięci od naturalnego pożywionka przez kilka miesięcy z rzędu i wszystkim siada na kaczan.... Wtedy siada głównie psychika ale jesli zima trwa dłużej, nie mam siły ciągnąć nogami i wpadam w stan- pracuj-śpij, jakbym oszczędzała energię na potem...

Co jeszcze. Poproszę więcej argumentów. Chociaż kiedy słońce wstaje to ja akurat zaczynam pracę i siedzę w puszce z metalu i szkła. :(

Autor:  radoslaw [ 22 lip 2010, 18:42 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Kokain pisze:
Sugerujesz, że w słoneczne dni "najadamy się" energią i tyle nam wystarczy? Coś w tym musi być, bo to moja letnia cecha- mogę jechać bez większego posiłku nawet dwa dni. Moja dwuletnia Pocieszka podobnie jak ja- piciu, coś do pochrupania i sio. :)


Fragment "Drogi miłującego pokój wojownika":

"
– Twoja obecna dieta – powiedział spoglądając w górę poprzez oświetlone słońcem gałęzie pięknego drzewa – może dać ci “normalną" ilość energii. Jednak większość tego, co jesz, czyni cię też ociężałym, wpływa na twój nastrój, obniża poziom świadomości, przeszkadza ciału w osiąganiu optymalnej witalności. Twój impulsywny sposób żywienia się prowadzi do odkładania się substancji toksycznych, co ma długofalowy wpływ na długość twojego życia. Większość twoich problemów mentalnych i emocjonalnych można zminimalizować po prostu przez zwracanie uwagi na właściwe
odżywianie się.
– Jak zmiana diety może wpłynąć na moją energię? – kwestionowałem. – Przecież wchłaniam kalorie, a one odpowiadają pewnej ilości energii.
– To tradycyjny, ale powierzchowny punkt widzenia. Wojownik musi umieć rozpoznawać również subtelniejsze wpływy. Naszym podstawowym źródłem energii w tym systemie – powiedział machnąwszy ręką, co miało oznaczać, że wskazuje system słoneczny – jest słońce. Ale generalnie istoty ludzkie, to jest również ty...
– Dzięki za uznanie.
– ...w twoim obecnym stadium ewolucji, nie rozwinęły zdolności bezpośredniego wykorzystywania energii słońca. Możesz “jeść światło słoneczne" jedynie w ograniczonym zakresie. Kiedy ludzkość rozwinie tą zdolność, system trawienny zaniknie, a firmy produkujące środki przeczyszczające splajtują. Ale na razie jedzenie jest formą zmagazynowanego światła słonecznego, którego potrzebujesz.
– Właściwa dieta pozwoli ci najefektywniej wykorzystywać energię słońca. Zapas energii, który dzięki temu uzyskasz, otworzy twoje zmysły, poszerzy świadomość, wyostrzy koncentrację, zmieniając ją w tnące jak brzytwa ostrze.
"
http://davidicke.pl/forum/droga-mi-uj-cego-pokoj-wojownika-dan-millman-t3164.html


pozdrawiam

Autor:  aquabart [ 22 lip 2010, 19:31 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

osobiscie wielokrotnie medytowalem z otwartymi oczami wpatrujac sie w slonce i niekoniecznie w godzinach wschodu lub zachodu
kocham slonce i jego wplyw na cialo i ducha dlatego kiedy sie udalo wyjezdzalem w okresy zimowe do krajow polozonych blizej rownika
podczas wpatrywania sie w slonce w godzinach popoludniowych juz od godz mniej wiecej 15-16 musialem czesciowo ograniczyc pole widzenia poprzez przymrozenie powiek ale i tak wytrzymywalem ok 10 min wpatrujac sie bezposrednio w slonce i to w tropikach
wzrok mam dobry (ostatnimi czasy jedynie kiedy siedze dluzej przed kompem oczy odczuwaja zmeczenie i staja sie slabsze) i nigdy nie mialem z tym problemu a od malego juz zaczynalem sie wpatrywac w slonce

najgorszy jest pierwszy moment- kiedy opanuje lzawienie i oczy powoli przyzwyczaja sie do blasku slonca wtedy szerzej otwieram oczy i delektuje sie blaskiem promieni slonecznych

czesto kiedy mam mozliwosc po prostu patrze na slonce przez powieki - to tez jest dobra technika i bardziej bezpieczna oraz bardzo przyjemna

Autor:  gajer [ 22 lip 2010, 22:34 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Kokain pisze:
I wiesz co jeszcze? Słynne zimowo-wiosenne depresje, kiedy jesteśmy odcięci od naturalnego pożywionka przez kilka miesięcy z rzędu i wszystkim siada na kaczan...

...zastanawiam się właściwie o jakie konkretnie promieniowanie chodzi gdy mamy do czynienia ze słońcem... bo grono ludzi chodzących na solarium twierdzi że zimowe niedobory słońca można zastapić opalaniem na solarium i uzyskać podobny efekt antydepresyjny... ;)

Autor:  alchemik [ 23 lip 2010, 9:37 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

radoslaw wkleil swietny fragment, wyjasniajacy dokladnie czym tak naprawde czlowiek (niewazne bretarianin czy nie) sie odzywia.

co do patrzenia sie w slonce - tez od dawna to robie, jesli nie o wschodzie to w godzinach popoludniowych. oczywiscie nie ma to zadnego wplywu na wzrok (jesli juz to pozytywny), dziala bardzo uspokajajaco i rozwijajaco na wielu plaszczyznach. jestem bardzo pozytywnie zaskoczony iloscia osob zainteresowanych tym tematem :tak:
jesli ktos ma klopoty z patrzeniem sie bezposrednio w slonce, polecam cos co robilem intuicyjnie od dziecka (zwlaszcza w wakacje lezac na plazy) - wpatrywanie sie po prostu w niebo w sloneczny dzien. podobny efekt, a mozna troche lagodniej sie przyzwyczaic do swiatla.

gajer - wiekszosc okularow posiada filtr uv, ktory skutecznie zapobiega wszelkim pozytywnym skutkom tego typu praktyk ;)

Autor:  gajer [ 23 lip 2010, 13:39 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

...w takim razie w tym całym wpatrywaniu się w słońce chodzi o absorbowanie oczami konkretnie promieni UV?

...i mamy to robic rankiem lub wieczorem kiedy UV jest na tyle słabe że nie zniszy nam oka, a jednocześnie wchłonie się w dawce dla nas leczniczej? :roll:

Autor:  karp88 [ 23 lip 2010, 16:14 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Wg. Hira Ratan Manek bezpieczne dla oka promieniowanie UV to max 2 stopnie, czyli takie jakie jest u nas w lecie godzine przed zachodem i godzine po wschodzie lub przez wiekszość dnia w zimie.

Autor:  alchemik [ 23 lip 2010, 17:39 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

w tym calym wpatrywaniu sie chodzi o... rozwijanie szyszynki ;)
jest to proces czysto fizyczny, szyszynka jest gruczolem swiatloczulym, a czlowiek jest tak zabawnie skonstruowany, ze patrzac w slonce swiatlo dostaje sie przez siatkowke wprost do szyszynki. naswietlanie jej powoduje rozrastanie sie, co z kolei prowadzi do korzysci objawiajacych sie na wiele przeroznych sposobow (jestem pewien ze jest na forum kilka artykulow o roli szyszynki i czym skutkuje jej rozwoj)
oczywiscie przebywanie na sloncu powoduje tez reakcje organizmu jak np wytwarzanie witamin czy hormonow i wiele innych - proponuje poszukac czegos o tzw helioterapii jesli temat cie zaciekawil
co do pory dnia - jestem niemal calkowicie pewny, ze zadne natezenie promieni uv nie jest w stanie zniszczyc nam oka chyba ze wmowisz sobie (lub raczej tobie wmawiano od dziecka i ty naiwnie uwierzyles ;) )ze tak musi byc, ze slonce jest szkodliwe i trzeba go unikac. rola psychiki jest wieksza niz sie wydaje, jesli jestes mocno uwarunkowany jakimis dziwnymi instynktami zaszczepionymi ci przez srodowisko twoje cialo po prostu wytworzy efekt, jakiego oczekuje twoja podswiadomosc. w momencie kiedy zrozumiesz, ze to nie jest w stanie ci zaszkodzic a propaganda wmawiana ci od dziecka jest tylko propaganda powstala nie bez powodu, nie ma szans zeby cos ci moglo sie stac. ja sam nie zwracam uwagi na pore dnia, jesli mam akurat warunki i ochote, np. leze sobie na ogrodzie o 14, to patrze ile sie da i jesli mam byc szczery to wydaje mi sie ze zwrok nawet mi sie troche poprawil (mialem delikatny astygmatyzm lewego oka).

tylko pomysl. bez slonca nie byloby mozliwe zycie - jakim cudem cos co daje ci zycie moze ci rownoczesnie szkodzic? ;)

Autor:  sfath [ 29 lip 2010, 13:56 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

O roli światła jako nośnika informacji traktuje poniższy artykuł.Ciekawe jakie to informację mogą być niesione wraz z promieniami słońca skoro trwa tak zajadła kampania antysłoneczna.Postanowiłem wkleić ten tekst do tematu:

Promieni światła można użyć zamiast elektronów do przenoszenia danych wewnątrz komputerów i pomiędzy nimi – uważa firma Intel, która stworzyła krzemowe połączenie fotoniczne z wykorzystaniem zintegrowanych laserów. Jest to szansa na rewolucję w sposobie projektowania komputerów.

Firma opracowała prototyp badawczy, który reprezentuje krzemowe połączenie optyczne ze zintegrowanymi laserami. Łącze przenosi dane na większą odległość i wielokrotnie szybciej niż dzisiejsze technologie miedziane. Co sekundę może przesyłać 50 gigabitów danych, czyli odpowiednik całego filmu HD.

Cechy nowego połączenia mają znaczenie, bo współczesne komponenty komputerowe (połączone ze sobą kablami miedzianymi albo ścieżkami na płytce drukowanej) mają ograniczoną maksymalną długość. Wpływa to na konstrukcję komputerów, wymuszając umieszczanie procesorów, pamięci i innych elementów jak najbliżej siebie.

Zaprezentowane przez Intela 50-gigabitowe łącze pozwala badaczom testować nowe pomysły. Składa się ono z krzemowego układu nadawczego i układu odbiorczego, w których zastosowano m.in pierwszy hybrydowy laser krzemowy opracowany w 2006 roku wspólnie z Uniwersytetem Kalifornii w Santa Barbara, a także szybkie modulatory optyczne i fotodetektory Układ nadawczy zawiera cztery takie lasery. Ich wiązki świetlne wpadają do modulatora optycznego, który koduje dane z szybkością 12,5 Gb/s.

Cztery wiązki są następnie łączone i wpuszczane do pojedynczego włókna krzemowego, co pozwala uzyskać łączną przepustowość rzędu 50 Gb/s. Po drugiej stronie łącza układ odbiorczy rozdziela cztery wiązki i kieruje je do fotodetektorów, które z powrotem przekształcają światło w sygnały elektryczne. Oba układy zbudowano z wykorzystaniem tanich technik produkcyjnych dobrze znanych w branży półprzewodnikowej.

Badacze Intela pracują już nad zwiększeniem przepustowości poprzez skalowanie szybkości modulatora oraz wykorzystanie większej liczby laserów w układzie, co utoruje drogę do przyszłych terabitowych łączy optycznych

Powyższe badania nie mają związku z technologią Light Peak, choć obie technologie są częścią ogólnej strategii wejścia-wyjścia realizowanej przez firmę Intel. Light Peak ma w bliższej perspektywie zapewnić wieloprotokołowe łącza optyczne 10 Gbps w klienckich platformach Intela.

Fotonika krzemowa może być wykorzystywana w całej branży komputerowej. W wizjach Intela taki przesył danych może pozwolić na tworzenie wyświetlaczy 3D wielkości ściany. Rozdzielczość obrazu będzie tak wysoka, że aktorzy czy członkowie rodziny widoczni na ekranie będą sprawiali wrażenie obecnych w pomieszczeniu.

Komponenty przyszłych centrów danych lub superkomputerów będą mogły być rozsiane po całym budynku, a nawet kampusie. Będą komunikować się ze sobą z dużą szybkością bez limitów, jakie wprowadzają ciężkie kable miedziane o ograniczonej przepustowości i zasięgu. Użytkownicy centrów danych będą mogli zwiększyć wydajność systemów oraz zaoszczędzić dużo miejsca i energii, a naukowcy zbudują potężniejsze superkomputery w celu rozwiązania największych problemów współczesnego świata.

Opracowanie: Marcin Maj
Na podstawie: Intel
Źródło: Dziennik Internautów
http://wolnemedia.net/?p=23123

Autor:  thozo [ 11 wrz 2010, 11:08 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Też nie wierzę w te bzdury, że nie można popatrzeć na Słońce choćby przez 5 sekund.

Wiele razy próbowałem, choć najpierw musiałem pokonać mentalne blokady. Nawet w samo południe można popatrzeć w Słońce bezpośrednio, bez żadnych osłon, choćby przez 5s. Nic złego się nie stanie. Wpatrywałem się znacznie dłużej... Oczywiście należy zachować ostrożność


Zresztą babce też nic się nie stało po wieeelu miesiącach wpartywania się:
phpBB [video]


Pozdrawiam

Autor:  bronson [ 11 paź 2010, 16:45 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

świetny temat, i znów rozmyślając o czymś trafiłem na odpowiedź przez przypadek. Kilka dni temu jeżdżąc na rowerze zauważyłem kobietę( moja nauczycielka plastyki którą pamiętam od 2 klasy podstawówki, lała nas linijką po rękach z każde przewinienie ;) ) wpatrującą się w słońce i jakby łapiącą promienie zachodzącego słońca całą sobą. Zwróciłem uwagę bo było to na drodze polnej ale drodze a ja przejeżdżałem samochodem. Zacząłem o tym myśleć i znalazłem temat, ale do czego zmierzam. Ta kobieta od zawsze wygląda tak samo... :shock: Inni z mojej szkoły którzy ją pamiętają już od kilku lat mówią to samo.. Więc coś może w tym być :) pozdrawiam serdecznie.

Autor:  Aya Sophia [ 11 paź 2010, 16:49 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

Oba filmy poleciały z YT...

Autor:  mag [ 11 paź 2010, 18:58 ]
Tytuł:  Re: Sungazing (wpatrywanie się w słonce)

ja też patrzę w :słonko: i to od wielu lat, zainspirował mnie, jak wielu tutaj castaneda, nie pamiętam ale było tam też coś o kręceniu gałką i wciąganiu tego promieniowania w siebie, zazwyczaj o zachodzie teraz jest to prawidziwa chwila iluminacji bo w momencie zachodu biją dzwony na anioł pański tę chwilę staram się praktykować, ja trochę przymrużam oczy i jest ten efekt pryzmatu na rzęsach no po prostu super, daje energii nie ma co

a pamiętacie tego gościa z PI on też zaczynał od patrzenia w słońce jako dziecko
phpBB [video]


owszem zasady bhp obowiązują, moja koleżanka wylądowała w szpitalu jak po wpływem środków halucynogennych patrzyła sie w słońce -chyba zrobiła sobię trwałą szkodę na zdrowiu :paluszkiem:

Strona 1 z 4 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/