Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Szczęście ucieczką od rzeczywistości
http://davidicke.pl/forum/szczescie-ucieczka-od-rzeczywistosci-t6051.html
Strona 1 z 1

Autor:  Aver [ 06 lut 2011, 18:36 ]
Tytuł:  Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Cześć. :) Wiecie, przed chwilą wpadłem na dosyć fajną myśl, więc postanowiłem się z Wami nią podzielić.

Od dawna uczy się technik pozytywnego podejścia do świata. Z tego powodu codzienne tysiące osób próbuje być radosnym. W tym celu deklamują piękne afirmacje, tworzą pozytywne przekazy, myślą optymistycznie, wybierają sztukę wysokich wibracji i szerzą pozorną miłość. Ich chęci pogłębia wiedza o tym, że wszystko jest lekcją, w której mają bezpośredni wpływ na rzeczywistość. Spokojnie mogą bawić się wybierając szczęście.

Nie każdy wie, że takie nastawienie głęboko usypia. Wprowadzając ostry subiektywizm kompletnie można zafałszować obraz, co prowadzi do iluzji. Przestając zwracać uwagę na fakt wybranego tkwienia w więzieniu i produkując jedynie szczęście wybiera się brak wolności. Taka osoba zupełnie przypomina gościa, który całe dnia ogląda TV popijając piwko. Dziwne, ale może tak być.

Oczywiście cały ten przekaz nie oznacza, że szczęście jest złe. To tylko jeden z poziomów rzeczywistości, dobry jak każdy inny. Mimo to warto zwrócić uwagę na sam fakt istnienia kolejnego fragmentu matrixa, który z kolei ma całe mnóstwo poziomów. Życzę powodzenia w przekraczaniu granic oraz zapraszam do dyskusji.

Autor:  Sponsor [ 06 lut 2011, 18:36 ]
Tytuł:  Szczęście ucieczką od rzeczywistości


Autor:  BioSine [ 06 lut 2011, 18:55 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Czy będziesz szczęśliwy czy nie zawsze dla jednych będziesz bożyszczem a dla innych skurwysynem!
Takie jebane umysłowe więzienie! *

*Sorry za przekleństwa ale się zbulwersowałem...! :zły:

Autor:  Aver [ 06 lut 2011, 19:24 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

ziemba pisze:
Reasumując. "Sekret" to piramidalna ( :lol: ) bzdura służąca jedynie do własnoręcznej przepierki mózgu.

"Sekret" i całe prawo przyciągania są fajną rzeczą na ścieżce poznania, ale nie celem - o to chodzi. :)
Cytuj:
Co do mody na "uszczęśliwianie się" i wmawianie sobie, że "syćko jest OK". Spójrz na americanos z tymi ich uśmieszkami. Potem przejrzyj statystyki samobójstw. Naturlich, everything is all right!

To samo mamy w Polsce, gdzie politycy z uśmiechem opowiadają o wizji rozwoju kraju.

Autor:  piotrek [ 06 lut 2011, 19:50 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Być Sobą to być Sobą, poza opiniami i oczekiwaniami innych, ale z poszanowaniem dla ich wyboru w wolnej woli.

mając wszystko, czy muszę coś jeszcze robić.. ?

Autor:  Aver [ 06 lut 2011, 21:59 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Właśnie zauważyłem fajny artykuł Marii Sobolewskiej na ten temat, polecam:
http://astromaria.wordpress.com/2011/02 ... w-spokoju/

Autor:  PabloM [ 06 lut 2011, 22:51 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

A co to jest rzeczywistość?
Różne rzeczy się dzieją, ale od nas zależy jak je zinterpretujemy, a od tego jak interpretujemy, zależy jak sie czujemy.
Moim zdaniem dobre jest interpretowanie w pozytywny sposób, czyli taki który robi cie szczęśliwszym.

Aver pisze:
Co do szczęścia ... ono jest albo nie.


Mówisz ze szczęście to cos zewnętrznego, coś czego nie możesz kontrolować?

Szczęście jest zawsze w tobie, tylko nie zawsze go widać.
Szczęście tez jest często mylone z innymi emocjami...

BioSine pisze:
Czy będziesz szczęśliwy czy nie zawsze dla jednych będziesz bożyszczem a dla innych skurwysynem!


Dlaczego Cie bulwersuje to jak inni Cie postrzegają :)? Jakbyś był szczęśliwy, to by Cie to nie obchodziło :)

Autor:  BioSine [ 07 lut 2011, 0:48 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

PabloM pisze:
Dlaczego Cie bulwersuje to jak inni Cie postrzegają :)? Jakbyś był szczęśliwy, to by Cie to nie obchodziło :)


Właśnie tu jest myk, który wryty jest w tą "rzeczywistość" - nie istnieje w niej ani jedna osoba która byłaby przez całe swoje życie szczęśliwa.
Raz jesteś szczęśliwy a raz wkurwiony... taki swoisty biorytm, skala uczuć, emocji... pytanie brzmi co jest powodem, że raz jesteś szczęśliwy a raz nie?
Moja odpowiedź: to wszystko przez umysł i jego iluzje!

Autor:  Małowiedzący [ 07 lut 2011, 1:24 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Cześć Aver :)
Nie poszukuje szczęścia bo radość mnie wypełnia Może to prostacko brzmi ale gdy pewne rzeczy się zrozumie to wtedy człowiek czuje jak go radość wypełnia, emanuje nią poprzez każde słowo, każdą myśl Bardzo piękna sprawa Oczywiście nie zawsze, są chwile gdy człowiek jest smutny, załamany Wiele razy płakałem...Ale wtedy w pewnym momencie przecierałem oczy i śmiałem się z tego problemu co mnie tak wcześniej bolał, cieszyłem się, że to mnie spotkało bo się nauczę i w przyszłości ominę podobnych zdarzeń :uczeń:

Gdy się czegoś poszukuje to zazwyczaj samemu się gubi...Dlatego trzeba żyć, do niczego nie dążyć, zrozumieć, a przyjdzie samo :spox:

Ps. *do niczego nie dążyć- nie odnosi się to do wszystkiego bo trzeba mieć jakieś szkice odnośnie przyszłości

Autor:  Aver [ 07 lut 2011, 6:13 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

PabloM pisze:
A co to jest rzeczywistość?
Różne rzeczy się dzieją, ale od nas zależy jak je zinterpretujemy, a od tego jak interpretujemy, zależy jak sie czujemy.
Moim zdaniem dobre jest interpretowanie w pozytywny sposób, czyli taki który robi cie szczęśliwszym.

Rzeczywistość to zbiór wydarzeń i istnień, tak po prostu. Każda interpretacja jest dobra.
Małowiedzący pisze:
Cześć Aver :)
Nie poszukuje szczęścia bo radość mnie wypełnia Może to prostacko brzmi ale gdy pewne rzeczy się zrozumie to wtedy człowiek czuje jak go radość wypełnia, emanuje nią poprzez każde słowo, każdą myśl Bardzo piękna sprawa

To nie jest prostackie, a genialne. Bycie radosnym dzięki zrozumieniu stanowi ogromnie wartościową rzecz, tymczasem ja miałem zamiar zwrócić uwagę na problem odwracania się od wszelkich umysłowych więzień dla tak zwanych pozytywnych wibracji.
Cytuj:
Oczywiście nie zawsze, są chwile gdy człowiek jest smutny, załamany Wiele razy płakałem...Ale wtedy w pewnym momencie przecierałem oczy i śmiałem się z tego problemu co mnie tak wcześniej bolał, cieszyłem się, że to mnie spotkało bo się nauczę i w przyszłości ominę podobnych zdarzeń :uczeń:

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, nie? :)

Autor:  admIIn [ 07 lut 2011, 11:03 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Taplać się w błocie i udawać szczęśliwego - oto dewiza "pozytywnego myślenia " zamiast działania żeby szczęście wynikało wprost z otaczającej rzeczywistości.
(z wnętrza, jako skutek)

Autor:  Małowiedzący [ 07 lut 2011, 12:11 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Aver pisze:
tymczasem ja miałem zamiar zwrócić uwagę na problem odwracania się od wszelkich umysłowych więzień dla tak zwanych pozytywnych wibracji


W pewnych przypadkach droga na skróty jest nie wskazana, bo zawsze gdzieś na naszym skróconym szlaku będzie mur od którego się odbijemy i wrócimy na tą drogę z której zeszliśmy

Cytuj:
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, nie?


Na to niech każdy sobie odpowie, zrozumie a może coś odkryje :)

Pozdrawiam!

Autor:  Dryp [ 07 lut 2011, 14:32 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Sprawa szczęścia jest prostsza, niż się wydaje. Albo szczęście wynika z oświeconego umysłu, emanuje z wnętrza i nie jest kwestią chwilowych sukcesów w świecie "rzeczywistym". Albo mamy szczęście które wynika właśnie z doświadczania czegoś przyjemnego. Ci którzy go szukają zwykle poszukują tej drugiej opcji, często mogą się oszukiwać i okłamywać byle nie dopuszczać do siebie nieprzyjemnych rzeczy a kierować się tylko ku tym dobrym.

Autor:  BioSine [ 07 lut 2011, 15:22 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

timewave pisze:
Taplać się w błocie i udawać szczęśliwego - oto dewiza "pozytywnego myślenia " zamiast działania żeby szczęście wynikało wprost z otaczającej rzeczywistości.
(z wnętrza, jako skutek)


Bardzo trafnie powiedziane!
To takie okłamywanie samego siebie i udawanie przed innymi. że jest super tylko
po to aby podrasować własne poczucie wartości na jakiś czas - nie na stałe.
Tu jest ten myk :)

Autor:  PabloM [ 07 lut 2011, 16:17 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Dryp pisze:
Sprawa szczęścia jest prostsza, niż się wydaje. Albo szczęście wynika z oświeconego umysłu, emanuje z wnętrza i nie jest kwestią chwilowych sukcesów w świecie "rzeczywistym".


DZIJZYS NARESZCIE KTOŚ TO ZROZUMIAŁ!

Ale czy napewno szczęście jest efektem doświadczenia czegoś przyjemnego? To jest szczęście czy może inne emocje?

Kiedy jest coś źle, to nasze "szczęście" opada, kiedy jest super powiększa się. Ale z czasem zawsze wraca do pierwotnego stanu, i szczęście jest w tym stanie. Nie w podnieceniu ze sobie kupiłeś samochód, albo wreszcie poruchałeś. Ja jestem szczęśliwy z tego, ze poprostu mogę być i doświadczać tej rzeczywistości.

A zdarzają się dołki?
Pewnie ze tak, ale zabardzo sie nimi nie przejmuje, wystarczy popatrzeć na wszystko z odpowiedniej perspektywy :)

Autor:  Alraune [ 16 lip 2016, 5:55 ]
Tytuł:  Re: Szczęście ucieczką od rzeczywistości

Bycie szczęśliwym to nie ucieczka od rzeczywistości a pełne zanurzenie w niej.
Zazwyczaj ludzie oderwani od rzeczywistości szczęśliwi nie sa.
Życie przeszłością czy urojeniami przyszłości nie jest szczęściem.
A marzeniem o szczęściu.
Jeżeli umiesz czerpać radość z chwili obecnej, to jest szczęście. I jednocześnie pełna rzeczywistość.
Szczęście to nie to, co posiadasz lub nie a to w jakim stopniu to doceniasz.
To jest zachód słońca. Herbata z kimś bliskim. To jest świadomośc tego, ze dzis masz siły wstać i jestes pełen energii. Ze zdrowie ci dopisuje. Ze masz co zjeść.
To jest dostrzeganiem tego, co wlasnie jest. Obecnie.
I czerpanie z tego radości.
Mozna miec wszystko i byc nieszczęśliwym człowiekiem.
Szczęście to stan umysłu. Pełne tu i teraz.
Nie ma szczęścia poza rzeczywistością.
Moze byc stan blogosci, uniesienia.
Jak po alkoholu.
Ale to nie jest szczęście.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/