Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Potęga podświadomości - praktyka - Kobi
http://davidicke.pl/forum/potega-podswiadomosci-praktyka-kobi-t3220.html
Strona 1 z 1

Autor:  Kobi_van_Kenobi [ 26 lip 2010, 18:28 ]
Tytuł:  Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Jakoś na początku lutego bodajże w komentarzach na onecie (jak widać onet też może być inspiracją) ktoś napisał że za pomocą afirmacji i pozytywnego myślenia usunął sobie bliznę którą miał długi czas. W sumie po przeczytaniu przeze mnie wcześniej wielu książek w tej tematyce to nie było nic nowego ani odkrywczego. No ale postanowiłem przejść od teorii do praktyki. Wcześniej udało mi się już zmieniać rzeczywistość (lepiej lub gorzej) własnymi myślami choć ciężko to było udowodnić, dlatego teraz postanowiłem zrobić dokumentację.

Tak więc wybrałem sobie największy pieprzyk/znamię (jak zwał tak zwał) na ciele, miałem go na klatce piersiowej, średnica jakieś 6mm, trochę wypukły. Zatem codziennie rano zaraz po przebudzeniu i wieczorem przed zaśnięciem kiedy mózg był w stanie alfa a może i theta wizualizowałem/wyobrażałem sobie te część klatki piersiowej bez tego pieprzyka. Po prostu "widziałem" swoje ciało w głowie i jego tam nie było. Po ok. 3 tygodniach zauważyłem zmiany na nim i od tego czasu zacząłem robić zdjęcia. Nie są to najprzyjemniejsze widoki dlatego wrażliwe osoby i dzieci proszone są o zamknięcie tematu;) Przyznam że gdybym nie robił tego "eksperymentu" a zaczęły by mi się takie zmiany to prawdopodobnie poszedł bym do lekarza. Choć nie byłem już tam parę lat to z takimi rzeczami raczej lepiej nie żartować. Ale po prostu uznałem to za normalnie przebiegający proces.

Ważnym myślę było, że zanim zacząłem określiłem do kiedy ma nastąpić przemiana, no i tak jakoś wybrałem że do swoich urodzin, a parafrazując klasyka "urodziłem się w lipcu. Znaczy, w połowie lipca... właściwie w pierwszej połowie lipca".

Zdjęcia są robione średnio co 9 dni. No to jedziemy.

2010-02-25
Obrazek

2010-03-05
Obrazek

2010-03-13
Obrazek

2010-03-22
Obrazek

2010-03-31
Obrazek

2010-04-09
Obrazek

2010-04-18
Obrazek

2010-04-27
Obrazek

2010-05-07
Obrazek

2010-05-14
Obrazek

2010-05-23
Obrazek

2010-06-01
Obrazek

2010-06-10
Obrazek

2010-06-20
Obrazek

2010-06-28
Obrazek

2010-07-07
Obrazek


Myślę ze temat zainspiruje innych do własnego kształtowania świata :spoko:

Namaskar

Autor:  Sponsor [ 26 lip 2010, 18:28 ]
Tytuł:  Potęga podświadomości - praktyka - Kobi


Autor:  choone [ 26 lip 2010, 18:54 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Genialne:)

Zwłaszcza dla kobiet, które chcą powiększyć sobie biust na urodziny ;)

Autor:  Kobi_van_Kenobi [ 26 lip 2010, 19:44 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

choone pisze:
Genialne:)

Zwłaszcza dla kobiet, które chcą powiększyć sobie biust na urodziny ;)



Dobre :lol:

W sumie zawsze można dopomóc myślom i działać też na planie fizycznym. Polecam ugniatanie :zęby:

Autor:  vindpust [ 26 lip 2010, 19:51 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Ja tez zlikwidowalam narosl na nosie za pomoca mysli. W ciagu tygodnia. Moj partner tez likwiduje takie mniejsze narosla ale one po pewnym czasie powracaja.

Autor:  choone [ 26 lip 2010, 19:52 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Wiesz:) Ja myślę, że jak dziewczyny z forum odkryją Twoją metodę, to sobie to i owo poprawią, a potem wrzucą tu fotodokumentację, żebyśmy mogli ocenić, że metoda działa :zęby:

Autor:  Kobi_van_Kenobi [ 26 lip 2010, 23:15 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Tzw. pics or it didn't happen ;)

Autor:  detro [ 27 lip 2010, 4:16 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

2 x dziennie - 5 miesiecy - troche dlugo... jeszcze znamion (pieprzykow) nie usuwalem, ale moze taki rodzaj "narośli" ma to do siebie ze dlugo się go usuwa. Mam na ramieniu podobny więc moze rozwaze taki experyment ze zdjeciami foto, ale teraz jestem w trakcie innego projektu ktory musze ukończyć :cwaniak: CZYSZCZONKO MODE ON

ogulnie temat 10/10 KOBI trzymasz klasę.


vindpust pisze:
Ja tez zlikwidowalam narosl na nosie za pomoca mysli. W ciagu tygodnia.

jaką metodą? "techniką" ? Jesli mozna wiedziec..

Autor:  Kobi_van_Kenobi [ 29 lip 2010, 11:38 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

No wyszło jak wyszło, taki dałem sobie termin. Widać że zniknęło w 4 miesiące a później już takie jakby gojenie się skóry. Szczerze do wolę jak to trwa tak bardziej procesowo niż miało by mi się urwać następnego dnia;)

Powiedzmy że pierwsze 3 tygodnie było rano i wieczorem, przez następne 3 może raz na kilka dni. Później już w ogóle. Moim zdaniem (może ktoś ma podobny pogląd) zmiana rzeczywistości nie polega na ciągłym skupianiu uwagi, ale że tak powiem na zadziałaniu "raz a dobrze". Jeśli na jakimś innym planie zrobimy zmianę to rzeczywistość będzie się do niej dopasowywała. Wyobrażam to sobie jako dwa połączone ze sobą zbiorniki. Zamiast przelewać wodę łopatką możemy zrobić dziurę między nimi a woda sama się przeleje.

@Detro jakie oczyszczanie? Pisz na priva jak jakiś hardcore ;)

detro pisze:
vindpust pisze:
Ja tez zlikwidowalam narosl na nosie za pomoca mysli. W ciagu tygodnia.

jaką metodą? "techniką" ? Jesli mozna wiedziec..


Podciągam pytanie.

Autor:  saJms [ 02 sie 2010, 17:21 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Kobi, to tylko JEDNA osoba usunęła Twój pieprzyk... a gdyby tak trzy, cztery usiadły obok Ciebie i również wizualizowały? Pewno poszłoby w krótszym czasie ;)

W przypadku kobiety z guzem mózgu, przy której wizualizowały 3 osoby (w głęębokiej medytacji), guz zniknął w 2:40min ;)

Pamiętaj, jesteśmy z wody! Rzec by można całkowicie!
Emocje i myśli mają na Nas wpływ... :hura:

Autor:  Aniszai [ 02 sie 2010, 17:57 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Cytuj:
Zwłaszcza dla kobiet, które chcą powiększyć sobie biust na urodziny ;)
.


Buheheh. Poplułam się.
Na powiększenie biustu to dobry biustonosz proponuje. Nie te wypchane hełmofony z za małymi miskami i za dużym obwodem, w których cycki na plecy migrują :język:

A w powyższym, to sobie wzrok w ten sposób poprawiłam o pół dioptrii w ciągu mniej więcej dwóch miesięcy. Aż się sama efektem zaskoczyłam. Poszłam zmieniać patrzałki a tu taki suprajs :uśmiech:
Chyba powinnam zacząć się odchudzać. W każdym razie spróbuje wizualizować sobie talię Scarlett O' Hara :D

Autor:  choone [ 02 sie 2010, 18:09 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

A tam talię Scarlett ;) Lepiej od razu figurę Fergie :mrgreen:

I staniki... nuda. Kobiety wydają mnóstwo pieniędzy na kremy ujędrniające, a tu proszę parę miesięcy wizualizacji i figura jak marzenie : :hejka:

Autor:  BioSine [ 03 sie 2010, 13:10 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Działa to z pewnością lecz do pewnego momentu - jest granica, której raczej już nie da się przekroczyć no bo czy gdy będę sobie wizualizował, że po pół roku urośnie mi długi ogon to tak się stanie? Tak jak w przypadku dokumentacji powyżej? :) Raczej wątpię...

Autor:  saJms [ 03 sie 2010, 15:05 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

BioSine,

gdybyś miał wiedzę, co pojawia się na początku, gdy wizualizujesz 3 cycka i jego wzrost - to z pewnością by Ci się udało. :D

Na przykładzie:

wyobraź sobie, że w miejscu pomiędzy biustem, chcesz by urósł nowy, trzeci cyc.
wizualizujesz najpierw, że pod skórą, między gruczołami etc coś ruszyła i rośnie...
potem już nie wybiegasz dalej, tylko wyobrażasz sobie że jest pomiędzy nimi i jest jaki chcesz by był, bo wg mnie gdybyś wizualizował każdy szczegół bez wiedzy co powinno być - mógłbyś narobić sobie papki :lol: ot, zwykły zasilanie materii energią z myśli. a czym jest materia? a czym jest myśl? energią.

Autor:  kenio [ 03 sie 2010, 17:47 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

aaaa zniknąłeś sobie suta! szacun 8-) ;)

a tak na serio, to czy ktoś zna jakieś źródło gdzie można znaleźć więcej praktyk z różnych innych aspektów życia?

Autor:  admIIn [ 03 sie 2010, 17:49 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

BioSine a spróbuj :język: pewnie trochę dłużej potrwa... :D

Kobi - niezły konkret :spoko: :king:

Byłem jakiś czas temu na spotkaniu z gościem który pokazywał wyniki lekarskie kobiety która miała miażdżycę tętnic, pół roku nad tym pracowała mentalnie żeby ją usunąć ale przy okazji zrobiła "wycięła" sobie numer bo zapomniała, że arterie przebiegają po obu stronach ciała :język: w ten sposób zredukowała sobie po jednej stronie zapominając o drugiej która dalej pozostawała ze złogami - wrażenia lekarzy po badaniach (odczycie wyników) to stwierdzających BEZCENNE :lol:


Misja - Michel Desmarquet pisze:
... Zrozumiałeś, że Ciało Astralne jest ciałem, które zamieszkuje w twoim
ciele fizycznym przywołując i zapisując wszystko to, co zrozumiało podczas przebiegu swoich różnych żyć.

Może ono wzbogacić się tylko duchowo - nie materialnie.
Ciało fizyczne jest zaledwie pojazdem, który w większości przypadków porzucamy, kiedy umieramy.

Rozszerzę to wyjaśnienie, bo widzę, że wyrażenie "w większości przypadków" wprawiło cię w zakłopotanie. Chciałem przez to powiedzieć, że niektórzy z nas, łącznie ze wszystkimi na naszej planecie, potrafią świadomie regenerować komórki w ciałach fizycznych. Zauważyłeś już, że większość z nas wygląda na rówieśników.

Jesteśmy jedną z trzech planet, które należą do najbardziej rozwiniętych w tej galaktyce. Niektórzy z nas
mogą i łączą się bezpośrednio z tym, co nazywamy wielkim eterem. Tak więc, na tej szczególnej planecie osiągneliśmy stan bliski doskonałości zarówno pod względem materialnym jak i duchowym. Nie mniej jednak, mamy swoją rolę do spełnienia, tak jak każda istota we Wszechświecie. Wszystko, nawet pojedyńczy kamyk, ma swoją rolę.
Naszą rolą, jako istot z wyższej planety, jest kierować - pomagać w rozwoju duchowym a czasami nawet materialnie. Jesteśmy w stanie pomagać materialnie, ponieważ jesteśmy ludźmi najbardziej rozwiniętymi
technologicznie. W rzeczy samej, w jaki sposób ojciec mógłby sprawować duchową opiekę nad swoim dzieckiem, gdyby nie był od niego starszy, bardziej wykształcony i nie miał więcej umiejętności dyplomatycznych?

Jeżeli dziecko wymaga kary fizycznej, co niestety czasami się zdarza, czy nie jest ważne, aby rodzic był fizycznie od niego silniejszy? Niektórych dorosłych, którzy nie chcą słuchać i są wyjątkowo zatwardziali, także
trzeba korygować środkami fizycznymi.
Ty, Michel, pochodzisz z planety Ziemi, którą czasami nazywa się Planetą Smutku. W rzeczy samej jest to właściwa nazwa, i istnieje ku temu specjalny powód - w zamierzeniu planeta taka ma zapewnić dosyć
specyficzne warunki do nauki. To nie dlatego, że życie jest tak ciężkie, musicie ingerować w przyrodę. Nie można bezkarnie sprzeciwiać się Naturze i niszczyć zamiast chronić to, co Stwórca dał do waszej dyspozycji. Mam na myśli ingerencję w systemy ekologiczne, które są przemyślane w szczegółach. ...

Autor:  BioSine [ 19 wrz 2010, 20:15 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Wiecie co?! Już ponad miesiąc wizualizuje sobie ten ogon i powiem Wam, że dzieją się cuda wianki :D zamiast z tyłu rosnąć to rośnie z przodu :D hahahaha nie wiem czy ja coś źle robie czy jak? :D :lol: :lol:

Autor:  thozo [ 03 paź 2010, 14:08 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Kobi gratulacje! Oprócz rewelacyjnego efektu, konkretna dokumentacja.

Pozdrawiam

Autor:  keiragold [ 02 sty 2017, 22:19 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Myślicie, że tym samym sposobem można wyleczyć głębokie blizny zanikowe w twarzy? Próbuję to robić od jakiegoś czasu, niestety nie widzę efektów. Ale chyba łatwiej, żeby coś zniknęło niż wyrosła w danym miejscu nowa skóra. Może też spróbuję udokumentować taki eksperyment.

-- 02 sty 2017, 23:17 --

Czy macie więcej przykładów jak siła umysłu zadziałała na zmianę wyglądu zewnętrznego? Poszukuję materiałów na ten temat.

Autor:  emmad [ 15 sty 2018, 16:13 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

Hej, nie wiem czy tu jeszcze ktoś zajrzy a szczególnie autor ale dopiero teraz tutaj trafiłam. Mam pytanie do autora, jaką technikę zastosowałeś? Wystarczy sobie tylko w głowie to wyobrazić czy trzeba wprowadzać się w jakieś transy, fazy alfa itp.? Bardzo proszę o odpowiedź.

Autor:  SeJa [ 15 sty 2018, 20:40 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

wystarczy to sobie tylko w głowie wyobrazić że potrzebne jakieś transy i fazy alfa :P

sorki wybacz ja tylko mam humor dziś i nie mogłam się oprzeć. więc żeby nie był to hajt choć nie jestem autorką to sugerowała bym wyobrazić sobie ale nie w głowie, a w miejscu jakie chcesz zmienić, na przykład na ganku jakiego jeszcze przykładowo nie masz a czemu? ;) no chyba że, tak akurat ktoś chce zmieniać głowę czy jej zawartość ;) to wtedy w głowie

-- 15 sty 2018, 22:15 --

albo? zabić kogoś, niech ma liszaje i grzybicę - jakiś ty i miliardy innych. miłość i prawdę jaką ludzie gardzą stać na to by wam włożyć brzytwę w małpią zawistnie podłą dłoń miotaną

bo pseudo ludzi w tym dystrykcie nie tylko nie interesuje prawda. nie tylko jej nie lubią a smakują się we wszelkim kłamstwie i plugastwie. na przykład tej logiki : bo nie pluje i nie judzi i nie szkaluje to muszą zaszczuć i zapluć bo jakież to dla nich i imię urojonego dobra złe? a jacyż to oni wspaniali bo tak ich pokierowany że są w imię własnej woli bo dzielą i żądzą i plują i ... bo nie będzie granic, bo ludzie nauczą się żyć z sobą o nie! mówią bo my was i każdą odmienność ze skały byśmy zrzucili, ale nie wolno więc każdego obcego nam chwastom nie tylko zadepczemy ale za szykanujemy na śmierć haha jacyś my dobrzy bo te złe multi i w ogóle kurwa kulti w waszym o sobie chorym sekciarskim wyobrażeniu w imię żeby było śmieszniej samopomocy wsioków upośledzonych umysłowo jakie powtarzają netowi rewelacje innych upośledzonych by usprawiedliwić swoja nienawiść do prawdy jakiejkolwiek i jakkolwiek boście synami kłamstwa i debilami do zagazowania u ha ha

zwrotnie za wasze afirmacje małpy z brzytwą... winnej jak jasna ...

Autor:  dr02d2u [ 16 sty 2018, 10:16 ]
Tytuł:  Re: Potęga podświadomości - praktyka - Kobi

emmad,
Kobi_van_Kenobi ostatnio logował się półtora roku temu. Możliwe, że nie zagląda tu regularnie.

Nie wiem jaką technikę on zastosował, ale pozwolę sobie odpowiedzieć jak to się robi.
No więc tak, samo "wyobrażanie" może nie wystarczyć. Zwykle takie wizualizacje zaleca się wykonywać w stanie relaksacji, lub płytkiej medytacji. Są tego dwa powody: 1. Chodzi o to, by dzięki tym stanom nic innego nie rozpraszało naszej uwagi. Innymi słowy, by móc bez przeszkód skupić się na wizualizacji. 2. Bywa tak, że to co chcemy uzyskać stoi w kolizji z jakąś przyczyną tkwiącą w nas, czy ogólnie naszym życiu, lub też z rzeczywistością. Dzięki relaksacji/medytacji, podczas wizualizacji, możemy sobie uświadomić co stoi na przeszkodzie (jeśli oczywiście coś takiego jest). To jest bardzo ważne w tym procesie. Czasem są to tylko jakieś emocje, czasem jakieś wspomnienia czegoś, czasem konkretne obrazy które pokazują przeszkodę w osiągnięciu celu, lub też pokazują, że dążenie jest nie realne. Czasem taka informacja przychodzi w innym momencie dnia, np. natrafimy na jakiś tekst i czujemy, że to jest wskazówka, czy odpowiedź. W przypadku gdy jest to nie realne, dzięki medytacji przychodzi zrozumienie dlaczego właśnie jest to nie realne. Wtedy pozostaje to zaakceptować.
Jeśli niczego nie praktykowałaś, to zacznij od nauki relaksacji właśnie. Ja polecam tę poprzez rozluźnianie kolejnych części ciała, od stóp do głowy. Po kilku próbach, możesz wziąć się za wizualizację. W wizualizacji, po prostu stwórz obraz końcowego efektu tego co chcesz uzyskać. Im bardziej żywy będzie ten obraz tym lepiej. Włóż w ten obraz całe swoje serce, uczucia radości i wdzięczności za to, że to się stało. Wyobrażaj sobie to tak, jakby to się już stało, i Ty właściwie w czasie wizualizacji widzisz obrazy swojej niedawnej reakcji (na to co chcesz uzyskać).

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/