Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Anthony De Mello - Przebudzenie
http://davidicke.pl/forum/anthony-de-mello-przebudzenie-t174.html
Strona 1 z 1

Autor:  climber_mds [ 24 maja 2009, 22:23 ]
Tytuł:  Anthony De Mello - Przebudzenie

Anthony de Mello, jezuita, urodził się w 1931 roku w Bombaju, ukończył studia filozoficzne, teologiczne i psychologiczne. W swych licznych pracach łączył tradycyjna mistykę europejska z filozofia i mistyka Wschodu. Wykorzystywał swoje psychoterapeutyczne umiejętności w pracy duszpasterskiej, nierzadko wkraczając w obszar psychologii duchowości. Działo się tak dlatego, że był raczej przewodnikiem duchowym niż psychoterapeuta. W pełni zasłużył na miano jezuickiego guru - i to jakże niekonwencjonalnego. Zmarł nagle w 1987 roku.

Przebudzenie jest zbiorem rekolekcji wygłoszonych przez Anthony'ego de Mello, których sam nie zdążył zredagować. Dokonał tego jego współpracownik i spadkobierca, J.Francis Stroud.

?Niczego się nie wyrzekać, do niczego się nie przywiązywać?.

Anthony de Mello



ZApraszam do czytania - ponizej link


http://integra.xtr.pl/teksty/Przebudzenie/249-ind.htm

Autor:  Sponsor [ 24 maja 2009, 22:23 ]
Tytuł:  Anthony De Mello - Przebudzenie


Autor:  alijaa [ 28 maja 2009, 21:27 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

Książka jest bardzo dobra i dużo pokazuje ludziom, a szczególnie np. chrześcijanom, do których przemawia z powodu autora.
Konsensusem książki jest fakt, że esencją każdej modlitwy bądź medytacji ma być oddzielenie własnego prawdziwego Ja od tzw. Mnie, czyli Natalia 25 lat, Polka, kobieta, zawód itd...
Mamy oddzielić się od tej utworzonej przez siebie samych/środowisko powłoki fizyczno-psychicznej. Nie chodzi o niszczenie jej tylko o patrzenie na nią, na emocje które przeżywa Mnie jako na zjawisko, jako na rzekę, która płynie i się zmienia, a prawdziwe Ja pozostaje.

Autor:  Angua [ 29 maja 2009, 20:55 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

W moim egzemplarzu tej książki na końcu jest kartka z ostrzeżeniem:
Cytuj:
"Notyfikacja odnośnie do pism ojca Anthony'ego de Mello"
(...)w pismach tego Autora zauważa się coraz bardziej niebezpieczne odchodzenie od podstawowych tresci wiary chrześcianskiej (...)
Bóg wg Autora, powinien być widziany jako rzeczywistośc kosmiczna, nieokreślona i wszechobecna. Ignoruje się charakter osobowy Boga, a praktycznie się go zaprzecza.(...)
Kongregacja Nauki Wiary, mając na celu troskę o dobo wiernych, uznała za konieczne stwierdzić niniejszą Notyfikacją, że wyzej przedstawione teorie nie są do pogodzenia z wiarą katolicką i mogą prowadzić do poważnych szkód (...)
Podpisano: Joseph Kard. Ratzinger

To tak w ramach ciekawostki.
Ksiązki już niestety nie mam, więc nie mogę sprawdzić jakie to wydawnictwo, ale na pewno nie żadne katolickie.
Została mi tylko ta kartka, która wycięłam, jako że podarowałam te ksiązkę pewnej katoliczce. A chciałam, zeby się nie przestraszyła i ją przeczytała :)
Uważam tę książkę za bardzo wartościową i piękną. Byłam bardzo zdziwiona, że duchowny katolicki coś takiego napisał.

Autor:  climber_mds [ 29 maja 2009, 23:10 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

chcialbym tylko dodac, iz podobne tresci glosi Jiddu Krishnamurti, lecz jego ksiazki sa "ciezkostrawne" :)

Autor:  Vanellus [ 09 cze 2009, 23:48 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

Kościół katolicki odcina się od de Mello (choć nie cały - są też i jego obrońcy) dlatego, że wiąże on religię Zachodu z religią Wschodu. A dokładniej : Anthony de Mello miał swoją wizję odnośnie np. zbawienia czy też pojednania z Bogiem - w tej kwestii uważał, że człowiekowi nie potrzebna jest do tego żadna instytucja (np. Kościół) ani żaden guru czy też przewodnik (np. ksiądz). Większość z Was zapewne wie, że kościół katolicki jest przekonany iż ma monopol na Boga - Anthony obalał to twierdzenie z racji tego, że bliżej mu było pod tym względem do buddyzmu aniżeli do katolicyzmu. Nigdy jednak nie wyrzekł się bycia księdzem katolickim - został nim aż do śmierci (nagły zawał serca). Mimo wszystko ja zapamiętam go jako "Chrześcijanina Wschodu'', gdyż to określenie najlepiej obrazuje kim był Anthony de Mello.

Autor:  Sonial13 [ 27 cze 2009, 23:53 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

Nie chciałbym przeszkadzać, ale...
http://arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/664 ... nia-mozgow
Po przeczytaniu, jeżeli ktoś z Was chce coś konstruktywnego dodać, to poproszę o komentarze.
Ark to równy gość, polecam całego bloga.

Autor:  Vanellus [ 29 cze 2009, 10:08 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

Heh tak to jest jak racjonalista bierze się za opiniowanie książki o duchowości. Pan Arkadiusz nawet przenośnie traktuje dosłownie więc o czym my tu mówimy :roll: ?! Racjonalizm ma tyle wspólnego z duchowością ile ''[...] ubranie jedzącego z trawieniem'' ( kojarzycie fragment cytatu? ;) ). Dla mnie de Mello czasami celowo prowokuje, stosując różnorodne metafory po to, by dotrzeć do czytelnika. Bo jak sam mówi - nie ma żadnego uniwersalnego sposobu by kogoś obudzić. Potrzeba do tego świadomości i zrozumienia a nie ignorancji. Poza tym należy pamiętać o tym, że książka została wydana po śmierci Anthonego de Mello więc nie została przez niego zredagowana ( zajął się tym jego przyjaciel i bliski współpracownik ). Zresztą co by nie mówić to ... : "Ja jestem osłem i Ty jesteś osłem" - więc ... czego się spodziewacie po ośle :lol: ?

P.S. : Z niecierpliwością czekam aż ktoś racjonalnie ''wytłumaczy'' Jiddu Krishnamurtiego :mrgreen:

Autor:  Juana [ 20 lip 2009, 13:26 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

To typ książek, które czyta się "wewnętrznymi zmysłami" - logiczny, pochipowany umysł nie może tego ogarnąć, bo nie są to treści adresowane do niego:) Kiedy po raz pierwszy czytałam Krishnamurtiego, mój umysł na pewno nie ogarniał tych treści, bardziej je chłonęłam niż rozumiałam, wewnątrz czułam, o czym on mówi i to wtedy wystarczało, żeby zaczęła się budzić we mnie świadomość, uwięziona w tym wszystkim, w czym mieszka.

Myślę, że tak jest z każdą "budzącą" treścią - jeżeli wewnętrzna Istota śpi, wszystko przechwytuje "strażnik" i mieli na wiór krytycznym umysłem, który broni konstrukcji więzienia. Do mnie de Mello trafił tuż po wstrząsie, kiedy wszystkie konstrukcje były mocno zachwiane i "więzienie", które przestało sobie radzić, otworzyło szczelinę wewnętrznemu głosowi. Tak ze światłem wpadło trochę prawdy:)

De Mello powinien leżeć masowo w miejscach, gdzie są ludzie "po wstrząsach":) - na kardiologii, w ośrodkach odwykowych, na chirurgiach, onkologiach i wszędzie tam, gdzie człowiek jest zatrzymany i coś może dotrzeć do środka. Wielka Revolucja w Służbie Zdrowia: filmy Davida w każdej sali :D

Autor:  Vanellus [ 26 lip 2009, 11:58 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

Ogólnie polecam wszystko co wyszło spod ręki de Mello. Szczególnie ''U Źródeł''. Jest to zestaw ćwiczeń który zaczyna się od...przeżycia własnej śmierci. Mocne to naprawdę... Po takim doświadczeniu inaczej patrzy się na życie - pewne sprawy przestają mieć znaczenie, inne zaś nabierają nowego sensu. Polecam ;) .


Link do audiobooka (może ktoś skorzysta) : http://www14.zippyshare.com/v/78821995/file.html

Autor:  Norbert [ 26 lip 2009, 17:56 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

Vanellus wielkie dzięki za linka,masz może jeszcze jakieś linki do audiobooków o podobnej tematyce?

Autor:  Vanellus [ 26 lip 2009, 20:24 ]
Tytuł:  Re: Anthony De Mello - Przebudzenie

Norbert mogę wstawić jeszcze ''Przebudzenie'' jak chcesz ;). Podobnych rzeczy poszukaj na torrentach.
Np : Dhammapada - Ścieżka Prawdy Buddy : http://torrenty.org/torrent/375272

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/