Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Mocą prawdy żyjąc, podbiłem wszechświat
http://davidicke.pl/forum/moca-prawdy-zyjac-podbilem-wszechswiat-t14101.html
Strona 1 z 1

Autor:  wildboy [ 11 cze 2014, 20:27 ]
Tytuł:  Mocą prawdy żyjąc, podbiłem wszechświat

Cytuj:
20 . JESTEŚMY dziećmi OSIEROCONEGO BOGA
czy JESTEŚMY sierotami PO NIEOBECNYM BOGU?
Poszukiwanie własnej tożsamości, ktòra opiera się na klasycznym : " Poznaj samego siebie " ( cytowane w jednej ze scen z Wyrocznią) jest ukazane w filmie poprzez obraz skomplikowanej relacji między człowiekiem a maszyną ...
Dziś jesteśmy sierotami, brakuje nam wyroczni.
Dziś istnieją setki miejsc, gdzie można odświeżyć ciało :
siłownie, baseny, sauny, salony fryzjerskie,
masaże, solarium, itd. ... itd. ...... ale gdzie można przywrócić blask duszy, gdzie można ją upiększyć ? Czy istnieją siłownie dla naszego mózgu ? Masaże dla naszych psychicznych urazòw ? Solarium dla ulepszenia naszego charakteru ? Lampy dla naszych fobii ?
Przeraża myśl, że żyjemy w społeczeństwie, które
porzuciło swój witalny, podstawowy, nośny wymiar: gojący,
świetlany silnik życia! Zaniedbaliśmy niemal do granic całkowitego niezrozumienia życie wewnętrzne, duszę, intuicję czy też psychiczną samoświadomość.

Jesteśmy żebrakami Absolutu ,
włòczęgami w strumieniu światła, dążącymi ku boskiej ciemności.
Gdzie są nasze wyrocznie .... ?

Obrazek

Autor:  Sponsor [ 11 cze 2014, 20:27 ]
Tytuł:  Mocą prawdy żyjąc, podbiłem wszechświat


Autor:  Mario [ 12 cze 2014, 12:52 ]
Tytuł:  Re: Mocą prawdy żyjąc, podbiłem wszechświat

Gdzie są nasze wyrocznie .... ?

WSZYSTKO jest w nas. Kieruj się w głąb siebie, otwórz bramę do WSZYSTKIEGO poprzez serce i masz "swoją" wyrocznie... masz WSZYSTKO... KAŻDY to ma...

Autor:  dar66 [ 08 sie 2014, 14:42 ]
Tytuł:  Re: Mocą prawdy żyjąc, podbiłem wszechświat

"Wyrocznię" mamy wewnątrz siebie,dla bardzo wielu brzmi to zupełnie niezrozumiale,niedorzecznie.
Niedostrzegalna,nieodczuwalna -tyka sobie w swoim rytmie od narodzin do chwili opuszczenia tego świata.
Też dawno temu myślałem w podobnych kategoriach,że każdy jest właśnie porzucony i bez możliwości bezpośredniego kontaktu z czymś/Kimś ponad tą materią ,w której jesteśmy uwięzieni [to chyba najlepsze określenie].Z owym KIMś, jako prawdziwym,wyższym JA czy obojetnie jak zwanym.
Zakodowane wszystko w sobie na tej drodze,całe życie i w większości przypadków cały bagaż ,który trzeba dźwigać i sobie z nim radzić by przetrwać w tej dżungli wg swojego programu.

Masz rację w absolutnej,niestety większości:
Cytuj:
Zaniedbaliśmy niemal do granic całkowitego niezrozumienia życie wewnętrzne, duszę, intuicję czy też psychiczną samoświadomość.

Fizycznośc i jej prawa zmuszają co chwilę do tego by skupiać się i identyfikować wyłącznie na swoim ciele,dbać o jego dobrą kondycję i wykorzystywać go w sposób akceptowalny dla tak zwanego ogółu danego trendu
kulturowego czy przynależności społecznej.Wszystko wokół powoduje natłok i przymuszanie do widzenia siebie jako wyłącznie fizycznego i mięsnego zlepka określanego jako "to właśnie ja","tak wyglądam".."tak istnieję" .."tym jestem" itd
Brak bezpośredniego kontaktu właśnie ze swoim źródłem jest wykorzystywany od tysięcy lat przecież do tego by w zamian stworzyć ludziom/wiernym/owieczkom sztuczny substytut w postaci wykreowania czegoś absolutnie wszechobecnego i wszechpanującego ;z nadaniem mu imienia i wprogramowaniem w siebie wiary i uwielbienia dla tego stwora.Wspólnymm ,ogólnym określeniem w każdej religii,jest słowo "Bóg",mający sporo swoich imion [no bo jakże się bezosobowo zwracać]
On rządzi,On kocha,On karze,wg Jego woli i chęci mamy to co mamy..i takie tam odwieczne dyrdymały -chyba nikogo nie urażę,bo wychodzę od lat z założenia "jeżeli Ty tam/gdzieśtam istniejesz to mi wybaczysz -taki masz kuźwa zawód". :mrgreen:
I jednocześnie WIEM ,że tymi słowami..gadam.czy myślę do...siebie.A to,ze większośc ludzi gada czy myśli kieruje do obrazków,billboardów czy pomników, to już nieistotne totalnie.

Współtworzymy swoją częścią tutaj SWOJE Jestestwo,czy Prawdziwe Królestwo..które przecież na tych wczasach na tej Ziemi nie istnieje.Było już o tym mówione,pisane...i nieważne jest czy komuś się to podoba czy nie;czy w to wierzy czy neguje.Misję trzeba wykonać,spełnić.Koniec,kropka.

Ale o swoje ciało należy przecież dbać-jest naszym narzędziem tutaj,wypełniamy sobą każdą jego komórkę.
Tylko błędem jest utożsamianie się wyłącznie z nim.Taki jest obecny obraz cywilizacyjny,jako ogólnik.

"Mocą prawdy żyjąc, podbiłem wszechświat" - tak to wygląda.

Tak na szybko nabazgrałem,jest tutaj mnóstwo dopowiedzeń w tym temacie czy pokrewnym->Ezoteryka.
Do wyboru-do koloru,czy odbioru.

Dodatek się jakoś sam nawinął:

Samoorganizacja - napisy PL
phpBB [video]

Autor:  Punkt Mu [ 09 sie 2014, 9:37 ]
Tytuł:  Re: Mocą prawdy żyjąc, podbiłem wszechświat

Żeby serce usłyszało swoje bicie potrzebuje ucha.Żeby ucho poczuło jak wygląda potrzebuje palca.Palec potrzebuje oka żeby się zobaczyć itd...doświadczanie.Jedno choć osobne.Każde potrzebne dla całości i dla poszczególnych części całości.

Róbmy swoje.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/