Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

ateiście wystarczy , inny doda duszę
http://davidicke.pl/forum/ateiscie-wystarczy-inny-doda-dusze-t13096.html
Strona 1 z 1

Autor:  marek2 [ 13 sty 2014, 17:31 ]
Tytuł:  ateiście wystarczy , inny doda duszę

W dniu dzisiejszym na przeglądarce onetu w komentarzach do pewnego artykułu przeczytałem dosyć ciekawe twierdzenia zamieszczone przez osobę pod nickiem red:

cyt... Egzystencja człowieka na Ziemi moim zdaniem nie ma żadnego głębszego sensu.....

cyt...jeżeli człowiek i istoty żywe, zamieszkujace Ziemię, są wynikiem inżynierii genetycznej to jedynym celem naszej egzystencji jest przeniesienie pewnych informacji w łańcuchu DNA......

cyt...to że w pierwszej księdze Biblii piszą o Adamie który miał ponad 1200 lat to nic innego jak opisywanie jak zmieniają się mutacje w łańcuchu DNA......

cyt...pytanie: dlaczego ewentualni kosmici zdecydowali się na stworzenie człowieka? Myślę że jest to klasyczny przypadek duplikacji czyli zwielokrotnienia informacji w ochronie przed jej utratą.......

Dlaczego te twierdzenia mnie zainteresowały , bo z płaszczyzny społecznych trendów można przyznać rację twórcy tych spostrzeżeń .Widać ewolucję techniki i inwolucję istoty ludzkiej ...

A co z tymi co wierzą w duszę itd ...trzeba pilnować by nie pasować do tych stwierdzeń.


marek

Autor:  Sponsor [ 13 sty 2014, 17:31 ]
Tytuł:  ateiście wystarczy , inny doda duszę


Autor:  sprawa [ 13 sty 2014, 21:04 ]
Tytuł:  Re: ateiście wystarczy , inny doda duszę

Skoro ludzie umierają na stole operacyjnym , mają płaskie EEG, do mózgu nie dopływa krew więc żadne zmysły nie działają więc jak wytłumaczysz, że osoba dokładnie wie co się działo podczas jej "śmierci" na tej sali, lub poprzedniej albo na innym piętrze? Ciało umiera, świadomość (dusza) pozostaje. Ciało jest tylko narzędziem.
Czy jak trzymasz młotek w ręce to utożsamiasz się z tym młotkiem? Mówisz.. "jestem młotkiem!"?
Jeżeli interesuje cię to głębiej zapraszam na wpis na moim blogu, gdzie dokładnie opisałem dowody na istnienie "duszy"
http://duszekheraklit.wordpress.com/2014/01/10/163/

Autor:  krotkapilka [ 14 sty 2014, 8:35 ]
Tytuł:  Re: ateiście wystarczy , inny doda duszę

marek2 pisze:
cyt...pytanie: dlaczego ewentualni kosmici zdecydowali się na stworzenie człowieka? Myślę że jest to klasyczny przypadek duplikacji czyli zwielokrotnienia informacji w ochronie przed jej utratą.......


ktoś rozwiązał problem "skąd się wziąłem". ale pojawia się kolejny: skąd się wzięli kosmici?

Jeden wierzy, że stworzył nas Bóg, inny, że stworzyli nas kosmici. Czy któryś z nich jest mądrzejszy od drugiego? Nie sądzę. Po prostu obaj potrzebują w coś wierzyć, aby czuć się pewniej.

sprawa pisze:
Skoro ludzie umierają na stole operacyjnym , mają płaskie EEG, do mózgu nie dopływa krew więc żadne zmysły nie działają więc jak wytłumaczysz, że osoba dokładnie wie co się działo podczas jej "śmierci" na tej sali, lub poprzedniej albo na innym piętrze?


Założyłeś, że "osoba" umarła, ale "osoba" nadal widzi wszystko po swojej śmierci. Więc założyłeś, że "osoba" to nie ciało, tylko dusza. To jest to samo co napisałam powyżej.
Ale gdybyś zostawił na chwilę w spokoju "osobę" i przyjrzał się temu bez "wsadzania" tam osób, dusz, czy świadomości?

A to co się naprawdę wydarza podczas śmierci klinicznej to tylko ten fakt, że osoby nie ma, a wszystko nadal jest, tyle że nie jest już widziane przez oczy "osoby". Nawet ludzie, którzy to przeżyli, ubarwiają to aby móc zrozumieć i dopasować do świata jaki znają i sposobu w jaki istnieją. Ale jeśli znasz taką osobę, to proponuję ją zapytać, czy podczas gdy widziała wszystko, podczas swojej śmierci, to czy widziała siebie również? jako jakąś istotę, duszę, osobę w innym wdzianku niż ciało? Czy naprawdę widziała siebie jako duszę, czy tylko założyła że jest teraz duszą? Bo nawet w obliczu śmierci jesteśmy tak przywiązani do bycia konkretną osobą, czy duszą, że nie widzimy tej prostej rzeczy, co oznacza tylko tyle, że jesteśmy naprawdę mocno uwikłani w to.

Autor:  marek2 [ 14 sty 2014, 10:02 ]
Tytuł:  Re: ateiście wystarczy , inny doda duszę

marek2 pisze:

dla formalności : cytuję pana/nią reda :



marek

Autor:  sprawa [ 14 sty 2014, 18:28 ]
Tytuł:  Re: ateiście wystarczy , inny doda duszę

krotkapilka pisze:

A to co się naprawdę wydarza podczas śmierci klinicznej to tylko ten fakt, że osoby nie ma, a wszystko nadal jest, tyle że nie jest już widziane przez oczy "osoby". Nawet ludzie, którzy to przeżyli, ubarwiają to aby móc zrozumieć i dopasować do świata jaki znają i sposobu w jaki istnieją. Ale jeśli znasz taką osobę, to proponuję ją zapytać, czy podczas gdy widziała wszystko, podczas swojej śmierci, to czy widziała siebie również? jako jakąś istotę, duszę, osobę w innym wdzianku niż ciało? Czy naprawdę widziała siebie jako duszę, czy tylko założyła że jest teraz duszą? Bo nawet w obliczu śmierci jesteśmy tak przywiązani do bycia konkretną osobą, czy duszą, że nie widzimy tej prostej rzeczy, co oznacza tylko tyle, że jesteśmy naprawdę mocno uwikłani w to.

To nie ma znaczenia jak ta "osoba" siebie widzi. Ja uważam, że świadomość (dusza) nie ma żadnego wyglądu a jest jedynie energią, lecz póki energia jest nadal w jakiś sposób jeszcze przywiązana do ciała to pozostaje jej powłoka eteryczna która może być tworzona nawet przez jej podświadomość. Czyli może wyglądać tak jak jej podświadomość chce wyglądać. Czyli to uwikłanie występuje na poziomie podświadomości. Tak samo to "światło" może się ukazać różnym ludziom pod różną postacią, zależy kto w co wierzy choć to nie znaczy, że światło nie istnieje.

Autor:  krotkapilka [ 14 sty 2014, 20:14 ]
Tytuł:  Re: ateiście wystarczy , inny doda duszę

sprawa, przeczytałam trzy razy Twoją ostatnią wypowiedź i stwierdzam, że często się mylę starając się zrozumieć co ludzie mają na myśli kiedy używają słowa "dusza". Napisałeś, że dusza nie ma wyglądu, co ja rozumiem, że nie można jej zlokalizować jako "coś" bo nie ma żadnej rozpoznawalnej cechy. No to ja się mogę zgodzić nawet na takie używanie słowa "dusza" jak Ty używasz. Nawet mi się podoba, lepiej brzmi "dusza bez wyglądu" niż "osoba na niby" :mrgreen:

Pozdrawiam Cię

Autor:  sprawa [ 14 sty 2014, 22:40 ]
Tytuł:  Re: ateiście wystarczy , inny doda duszę

To, że musiałaś tak dużo razy czytać oznacza, że ja sam nie rozumiem tego do końca a w efekcie nie umiem tego dobrze wytłumaczyć. W każdym razie z roku na rok powoli lepiej rozumiem

Autor:  krotkapilka [ 15 sty 2014, 8:54 ]
Tytuł:  Re: ateiście wystarczy , inny doda duszę

sprawa pisze:
To, że musiałaś tak dużo razy czytać oznacza, że ja sam nie rozumiem tego do końca a w efekcie nie umiem tego dobrze wytłumaczyć. W każdym razie z roku na rok powoli lepiej rozumiem


Znaczy też, że nasz język nie jest w stanie wszystkiego wyjaśnić, używając słów. Ale to nie znaczy, że nie można się zrozumieć, gdy Ty piszesz, że sam nie do końca rozumiesz i trudno jest Ci to wytłumaczyć, to wtedy rozumiem Cię bardziej :)
A sama mam problem z wyjaśnianiem, bo wydaje mi się, że im więcej słów użyję tym lepiej to wyjdzie, a wychodzi gorzej.

Autor:  sprawa [ 15 sty 2014, 18:26 ]
Tytuł:  Re: ateiście wystarczy , inny doda duszę

Dokładnie, tutaj trochę bardziej dogłębnie o tym
http://duszekheraklit.wordpress.com/201 ... mysl-cz-1/

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/