Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

skąd biorą się dusze?
http://davidicke.pl/forum/skad-biora-sie-dusze-t12797-60.html
Strona 3 z 3

Autor:  akacja [ 07 lis 2013, 18:53 ]
Tytuł:  Re: skąd biorą się dusze?

ja już kiedyś na forum DI pisałam o tym, jak to w 6, może 5 klasie podstawówki (czyli dosyć wcześnie bez podpowiedzi internetu ani kogokolwiek)) siedząc pod drzewem zadałam sobie pytanie Kim jestem, dlatego kim a nie czym bo widocznie jako dziecko przetłumaczyłam sobie że coś co żyje w "ruchu" jest "ktoś" a nie coś i nawet energia była dla mnie "ktoś", więc..,

zadaje się to pytanie do upartego skupiając się na własnej osobowości a nie brzuchu łokciu, mięśniu sercowym czy jakiejkolwiek części ciała, przynajmniej u mnie tak to się odbyło,
w ogóle to trudno to ubrać w słowa to skupianie się na samemu sobie, drążenie głębiej i głębiej myślami w siebie w swoje jestestwo,
i jeszcze utrzymać to drążenie/skupienie do czasu "wejścia" w taki stan w którym widzisz/czujesz siebie od środka,
wtedy "widzisz" siebie jako energię, która "napędza" twoje organy wewnętrzne, siedzisz w środku swojego ciała materialnego i widzisz wszystko od wewnątrz, dokładniej nie dam rady opisać :bangheadwall: sporo zatarło się w pamięci
u mnie taki stan trwał może sekundy 1, 2 oprócz tego mocne odczucie że zaraz osiągnę odpowiedź na moje pytanie i bęc........... Smutny ktoś mnie "wybił" dosłownie tak to odczułam wtedy mocno, że ktoś nie ja sama mnie "wybił" z tego "wejścia", nim osiągnęłam odpowiedź na moje pytanie,

dlatego uważam że taki sposób "wejścia" w głąb siebie z pytaniem "Kim jestem" sprawdził się w moim przypadku i był tak mocno odczuwalny dla mnie jako dziecka, że nie sposób tego zapomnieć do dzisiaj,

obecnie tego nie próbuję, bo sobie wmówiłam (może ktoś za tym stoi), że i tak mi się nie uda (za dużo różnych myśli nie pozwala się skupić) no i to lenistwo niestety ono jest najgorsze i zdaję sobie doskonale z tego sprawę :zły:

Autor:  Sponsor [ 07 lis 2013, 18:53 ]
Tytuł:  Re: skąd biorą się dusze?


Autor:  angelrage [ 07 lis 2013, 23:58 ]
Tytuł:  Re: skąd biorą się dusze?

Cytuj:
obecnie tego nie próbuję, bo sobie wmówiłam (może ktoś za tym stoi), że i tak mi się nie uda (za dużo różnych myśli nie pozwala się skupić) no i to lenistwo niestety ono jest najgorsze i zdaję sobie doskonale z tego sprawę


Czynnik zewnętrzny próbuje blokować cały czas, odczułaś jego działanie. Ale i tak- uporac się trzeba z włąsnymi nabytymi słabymi ogniwami, poprzez które ten zewnętrzny czynnik manipuluje, blokuje dostęp do nas samych.

Dlatego pojedyncze próby w ciągu dnia -np "rano i pod wieczór" będą mało skuteczne albo właśnie będziemy wybijani z 'przebłysków". To trochę tak jak z utrwalaniem wiązania jakiejś spoiny- np kleju- połączenie MUSI być utrwalone z obu stron "wiązania" aby nie trzeba było szukać na nowo w sobie "wzorca" intencji która to połączenie nawiązuje. Oczywiście ten wzorzec- będący niczym kod dostępu- z czasem utrwala się się w naszej "intuicyjnej"- energetycznej pamięci- tak jak nauka np chodzenia.


Cytuj:
dlatego uważam że taki sposób "wejścia" w głąb siebie z pytaniem "Kim jestem" sprawdził się w moim przypadku i był tak mocno odczuwalny dla mnie jako dziecka, że nie sposób tego zapomnieć do dzisiaj,



I powinnaś to odnowić- TO ODCZUCIE- juz tego dotknęłaś- albo przynajmniej pewnej powłoki - tam są powłoki jak w cebuli które przebijasz. Przechodzenie przez nie powoduje często przywracanie pamięci swojej histori daleko przed narodzinami- jakbyśmy przeżywali pewne rzeczy na nowo.

Myślami się nie przejmuj- skup się na względnym uspokojeniu emocji napędzających myśli- puść na chwilę ten świat i przełącz się na odczuwanie bezpośrednie w sercu- jako kobiecie będzie ci łatwiej.

Autor:  krotkapilka [ 08 lis 2013, 6:29 ]
Tytuł:  Re: skąd biorą się dusze?

Coś jeszcze napiszę odnośnie pytania "Kim jestem?"

W zadawaniu pytania "Kim/czym jestem" nie chodzi o skupianie się na osobowości czy łokciu :D Chodzi o to aby nie skupiać się na niczym, nie opierać się na tym co wiemy o sobie, to nie o to chodzi. Trzeba wniknąć w samo pytanie, ponieważ to właśnie pytanie zawiera odpowiedź.
Pytasz "kim jestem" do momentu aż dosięgniesz niewiedzę, do momentu gdy poczujesz, że naprawdę nie wiesz, wtedy odpowiedź się ukaże, ponieważ odpowiedź już jest, nie widzimy jej ponieważ przysłaniają ją nasze własne "odpowiedzi" w które wierzymy, ale których nigdy nie zakwestionowaliśmy.
Kiedy czytasz ten post to "kto czyta?" - cokolwiek robisz, możesz pytać "kto, kto kto?"

Zwykle odruchowo odpowiadamy "ja", ale czym jest to "ja"? Zanim nazwiesz siebie "ja" to czym jesteś? Zanim pomyślisz, to czym jesteś?
Wszystko co możesz pomyśleć to słowa, a słowa nie są prawdą, której szukamy, dlatego trzeba patrzeć co jest zanim pojawi się słowo i właśnie temu służy ta praktyka pytania "Kim jestem?" aby zatrzymać ten ciąg gotowych.

Wydaje nam się, że gdy nazwiemy coś to już wiemy czym to jest. Więc nazywamy siebie "ja" i myślimy, że już wiemy kim jesteśmy - jestem "ja" i nadajemy różne przymioty temu "ja", np. awanturnik, Marcin, Zosia, kobieta, chory, zdrowy itd. Ale co tak naprawdę nazywamy tym "ja" to już nie wiemy.


Pies, deszcz, ja - słowa słowa słowa - a gdy nie mówisz/nie myślisz to co jest ?

zanim siebie nazwiesz to kim/czym jesteś? powróć do korzenia, czym jesteś zanim pomyślisz o sobie, czym jesteś pomiędzy dwoma myślami o sobie

Autor:  SacralNirvana [ 08 lis 2013, 7:09 ]
Tytuł:  Re: skąd biorą się dusze?

Czym jestem? - Nie wiem.

Takie skojarzenie tylko... w kontekscie kim a czym.

Pytajac sie siebie czy kogokolwiek: kim jestem/jestes? szukamy automatycznie odpowiedzi w stylu: jestem kobieta/mezczyzna, lekarzem, artysta, rzemieslnikiem... kims tam konkretnym.
Czym jestem... to pytanie o esencje... swoja prawdziwa tozsamosc. Mruga

Autor:  akacja [ 08 lis 2013, 12:58 ]
Tytuł:  Re: skąd biorą się dusze?

angelrage, oczywiście masz rację, dzięki

krotkapilka, wytłumaczyłeś to lepiej ode mnie, ja pisząc o skupieniu się na swojej osobowości nie miałam na myśli siebie jako osobę tylko.......... no właśnie kim, kim, kim, nadal trudno mi to wytłumaczyć, Ty to dobrze zrobiłeś, w pytaniu jest odpowiedź, tak właśnie jest,

SacralNirvana, myślę że nie ma sensu brnąć w dywagacje to czy kim czy czym jestem, bo to tylko słowa, każdy zadaje jak mu wygodnie, pewnie na głębszym etapie to kim - czym się zlewa i zostaje jedno, ale to wie ktoś kto to osiągnął, może taka osoba się wypowie, miejmy nadzieję

Autor:  Awar [ 08 lis 2013, 18:06 ]
Tytuł:  Re: skąd biorą się dusze?

akacja pisze:
ale to wie ktoś kto to osiągnął, może taka osoba się wypowie, miejmy nadzieję


Raczej nie.

akacja pisze:
bo to tylko słowa


:)

Strona 3 z 3 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/