Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Kurs zaginaczy łyżeczek
http://davidicke.pl/forum/kurs-zaginaczy-lyzeczek-t11188.html
Strona 1 z 1

Autor:  bolec [ 28 lis 2012, 23:07 ]
Tytuł:  Kurs zaginaczy łyżeczek

hej, próbował ktoś kiedyś tego? ew znana wam jest strona? i czy wgl zaginanie łyżeczek jest mozliwe? Pozdrawiam Mruga

http://www.astraldynamics.pl/dzial-18,,,.html

Autor:  Sponsor [ 28 lis 2012, 23:07 ]
Tytuł:  Kurs zaginaczy łyżeczek


Autor:  levibc [ 29 lis 2012, 1:19 ]
Tytuł:  Re: Kurs zaginaczy łyżeczek

I tu pojawia się problem. Bo dla mnie to jest źle postawione pytanie.
W sumie to według mnie nie powinno być w ogóle pytanie a raczej twierdzenie :tak:
Dlaczego ludzie tak mało postują informacje typu:

Cytuj:
Hej znalazłem link ! http://www.astraldynamics.pl/dzial-18,,,.html przetestowałem i wiem ,że działa ! Co prawda potrzeba trochę czasu bo 4 miesiące i wymaga to sporo pracy.
Ale dzięki temu zyskałem przy okazji A, B, C ale prócz tego wpadł mi do głowy pomysł ,że gdyby odwrócić pewien proces i zastosować go w tym miejscu można zrobić Z, Y, C. Co oczywiście jest dużo lepsze bo można wykorzystać to np w...


Jeśli odpowiem ci że NIE to skąd wiesz ,że mówię prawdę ?
A jeśli odpowiem ci że Tak to czy zachęci cię do spróbowania ? Czy tylko zaspokoi ciekawość ? Mruga

A teraz coś ode mnie. Nie zaginam łyżeczek aczkolwiek powiem ci ,że nie miałem potrzeby by je zaginać by sobie udowodnić że to możliwe. Wiec nie trenowałem tego bite 4 tygodnie. Może kiedyś ? :D

Natomiast Technika oddechowa, Technika Klaskania są świetnymi technikami by poczuć energie w ogóle i by nauczyć się i uświadomić sobie ,że w ogóle się ją posiada. Czyli poczuć że ona płynie i że można się ją posługiwać i operować. Umiejętność ta jest bardzo pomocna bo owo odczuwanie potem warto rozwijać i samemu testować co jesteśmy w stanie z nią robić. Możliwe ,że zginać łyżeczkę też się da ;)

W Technice Klaskania i oklepywania jest ciekawe to że to...hmmm uczucie ciarek :D które się ma jeśli klepniesz mocniej, może nie ciarek ale nawet dreszczy. W jakiś sposób trwale odblokował ten przepływ. Może biczowanie się w łazi daje nawet lepsze efekty ? :D

Tak czy inaczej to są moje odczucia na temat tego artykułu który czytałem wiele lat temu.
Jeszcze za czasów "białej" strony AD (potem była ciemno granatowa i następnie ta co teraz)
Swojego czasu było to chyba jedne z najlepszych źródeł w Polsce na tematy ezoteryczne.
Szkoda że nie ma już forum bo stracone zostało dużo naprawdę dobrej wiedzy i dośwadczeń wielu osób. Zgromadzonych na przestrzeni wielu lat.

Dobrym testem jest. Odpalenie czwartego rozdziału(tygodnia) i faktyczne spróbowanie.
I tak popróbowanie zgiąć coś przez 3 dni. Jeśli w tym czasie się nie zniechęcisz i dalej będziesz chciał popróbować to znaczy że warto :tak:

Autor:  bolec [ 29 lis 2012, 2:19 ]
Tytuł:  Re: Kurs zaginaczy łyżeczek

hmmm, zawsze należałem od osób lakonicznych... ale to mnie nie tłumaczy, po prostu natchnąłem się wczoraj na tę stronkę i postanowiłem zapytać... ot, jesli ktoś by napisał ze faktycznie próbował 3 tygodnie, bo 4 dotyczy... hmmm 8-) a mu się nie udało to troszke bym zwątpił czy faktycznie to mozeliwe, bo jeśli ktoś by napisał ze to zrobił, skłonny bym był mu uwierzyć co by mnie skłoniło do samozaparcia i dłuższego niż miesiąc tak sądze :)

Autor:  Redimix [ 29 lis 2012, 12:24 ]
Tytuł:  Re: Kurs zaginaczy łyżeczek

Nawet jeśli zaginanie łyżeczek jest możliwe i kurs tego nauczy to jaki właściwie sens
i znaczenie praktyczne ma robienie kursu który uczy niszczenia całkiem dobrych łyżeczek?

Udowodnić sobie, że zjawiska paranormalne istnieją?

Zwłaszcza, że metod zginania jest wiele i większość nie wymaga żadnej specjalnej nauki
dla osiągnięcia celu w postaci zgiętej łyżeczki.

Kurs prostowania zgiętych łyżeczek miałby jeszcze jakieś uzasadnienie praktyczne.


Jest tyle innych pożytecznych rzeczy których można się zamiast tego nauczyć
w 4 tygodnie takich jak np. produkowanie łyżeczek, naprawa łyżeczek, kafelkowanie,
świadome śnienie, pierwsza pomoc, podstawy nowego języka czy inne twórcze zajęcia.

PS. Dlaczego kurs wspomina tylko o łyżeczkach metalowych a nie mówi o plastikowych
czy szklanych (są i takie) jeśli uczy panowania nad wszelką materią?

http://www.astraldynamics.pl/artykul-60,,.html

Ostatnie akapity kursu świadczą o jego bardziej prozaicznych celach - pieniężnych.

Wesprzyj fundację stypendiów dla dzieci Indygo w USA...

Cytuj:
Jeśli czujesz inspirację i chcesz, by lekcja trwała na innym, wyższym poziomie, weź banknot dziesięcio- lub dwudziestodolarowy (lub równoważność w swojej walucie) i potrzymaj w dłoniach. Teraz poczuj, że ten podarunek pomoże dzieciom połączyć się ze sobą, by mogły dzielić się swoim darem i mądrością. Bądź pewien, że to prawda. Następnie owiń banknot kawałkiem papieru, włóż do koperty i wyślij na adres:

Beloved Community
PO Box 3399
Ashland, Oregon 97520


Wpłać na skrytkę pocztową, bez numeru NIP wspólnoty, stałego telefonu, adresu...

I jeszcze ten tekst, nawet jeśli ci się nie udało zgiąć łyżeczki to i tak odniosłeś sukces. :mrgreen:

Ten kurs to po prostu przegięcie. :lol:

Autor:  admIIn [ 23 gru 2012, 12:06 ]
Tytuł:  Re: Kurs zaginaczy łyżeczek

Jest tyyyle istotniejszych spraw do zrobienia na świecie, dajcie spokój łyżeczkom. :D

Autor:  kaemic [ 23 gru 2012, 13:46 ]
Tytuł:  Re: Kurs zaginaczy łyżeczek

swoją drogą ciekawe czemu zgina się łyżeczki, a nie np widelce albo noże? (albo rury kanalizacyjne?) A co do tego kursu prostowania łyżeczek, to skoro możnaby zgiąć w jedną stronę to i w drugą myślę, że z odgięciem by problemów nie było ;)

Autor:  easy russian [ 23 gru 2012, 19:33 ]
Tytuł:  Re: Kurs zaginaczy łyżeczek

kaemic pisze:
swoją drogą ciekawe czemu zgina się łyżeczki, a nie np widelce albo noże? (albo rury kanalizacyjne?) A co do tego kursu prostowania łyżeczek, to skoro możnaby zgiąć w jedną stronę to i w drugą myślę, że z odgięciem by problemów nie było ;)

Gdyby podczas wejścia Neo do mieszkania wróżki ktoś zginał rury kanalizacyjne to miałbyś dziś kursy gięcia rur.

Autor:  SacralNirvana [ 02 sty 2013, 19:05 ]
Tytuł:  Re: Kurs zaginaczy łyżeczek

W zasadzie mozna nauczyc sie wszystkiego, jezeli czlowiek chce i ma dosyc zapalu. Czasem jeszcze sa jakies tam naturalne talenta w konkretnym kierunku. Tylko pytanie... po co?
No mozna nauczyc sie giac te lyzeczki, cokolwiek. No i co dalej? Co z tym zrobic? Czemu to ma sluzyc?
Fajna umiejetnosc... cos na zasadzie "umiec drapac sie palcami od stopy za uchem". I jedno i drugie wymaga nieco cwiczen. I jedno i drugie w zasadzie niczemu szczegolnemu nie sluzy.

Ale jak kto woli...

Autor:  Kobi_van_Kenobi [ 02 sty 2013, 19:44 ]
Tytuł:  Re: Kurs zaginaczy łyżeczek

A ja chętnie bym zobaczył na żywo jak ktoś zgina łyżeczki siłą woli. Rozumiem, że nikt nie umie jedynie dlatego, bo "po co". Z zamian mogę podrapać się palcami od stopy za uchem :spoko:

Rajska też mówiła że ma super moce, ale nie używała bo... zagięła by czasoprzestrzeeń :lol:

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/