Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

Nastało Wielkie Światło...
http://davidicke.pl/forum/nastalo-wielkie-swiatlo-t10635.html
Strona 1 z 1

Autor:  Miracle [ 01 sie 2012, 17:53 ]
Tytuł:  Nastało Wielkie Światło...

Witam Was Moi Drodzy...

Nastało Wielkie Światło, jednak wielu z Nas nadal próbuje doszukiwać się naocznego przekonania czy potwierdzenia tego niezwykle wzniosłego i niedostrzegalnego fizycznym wzrokiem faktu. Kiedy następuje kres tych naszych „zmagań z samym sobą” oraz prawdziwe duchowe i całkowite przebudzenie naszej Świadomości tego, kim jesteśmy naprawdę?

Jeden z naszych najbardziej znanych Mistrzów Duchowych powiedział następujące słowa: „ Jakże ciasna brama i wąska droga wiodąca do Życia. Nieliczni są ci, którzy ją znajdują”
Jednak pomimo tych słów nasze ograniczone i oderwane od naturalnych uczuć i emocji umysły rozpoczęły wyboistą drogę w której przede wszystkim zaczęliśmy postrzegać poprzez nasze fizyczne oczy nienaturalną i fałszywą dwoistość, czas oraz przywiązanie i zależność od materialnego świata, który dawał nam zawsze złudzenie prawdziwej i „niemożliwej” do zastąpienia przez inną rzeczywistości. W ten sposób nastąpiło tzw. „oddalenie” od Źródła Istnienia i dlatego zapadliśmy w głęboki sen, który zaczął nam dostarczać coraz więcej iluzorycznych obrazów, wydarzeń oraz uczuć i emocji opartych na strachu W ten sposób zaczęły się pojawiać w naszym Życiu inne nieświadome swojej prawdziwej natury istoty, które również w strachu zaczęły walczyć o swoje coraz bardziej egoistyczne „dobra” próbując nas przy tym coraz bardziej zdominować. Nasza Zbiorowa Świadomość została mocno ograniczona i staliśmy się z tego powodu niewolnikami umysłu, który został zamknięty w „pudełku”. Tym „pudełkiem” stała się ograniczona świadomość społeczna, która opiera się na zależności od „bardziej mądrych czy oświeconych” istot lub instytucji społecznych czy mediów.

Nasuwa się więc pytanie: gdzie znajduje się ta ciasna brama i wąska droga, którą powinniśmy odnaleźć? Tą bramą jest nasze połączone z Duszą serce. Aby odnaleźć to połączenie z naszą Duszą należy całkowicie zaprzestać jakichkolwiek zewnętrznych poszukiwań. To właśnie te zewnętrzne poszukiwania są drogą poprzez „ciemność”, której najczęściej doszukiwaliśmy się w przebywających obok nas Nas braciach i siostrach. Nasze naturalne i prawdziwe, oparte na Miłości Bezwarunkowej uczucia, zawsze prowadzą do wnętrza, które jest przepełnione najczystszym Światłem. Serce zawsze nas prowadzi do naturalnego i wewnętrznego Źródła. Jeśli nadal chcemy poszukiwać zewnętrznych źródeł zawierających prawdy, to jesteśmy wówczas prowadzeni przez nasze niższe „ja” czyli ego, które próbuje jeszcze za wszelką cenę trzymać nad nami kontrolę. Oczywiście te zewnętrzne źródła były nam potrzebne tylko i wyłącznie jako doświadczenia prowadzące do całkowitego rozpoznania Źródła, które płonie w naszym wnętrzu.

Następne pytanie, które mogłoby się teraz nasunąć brzmi: jak wąska jest ta wewnętrzna ścieżka? Otóż nigdy nie będą podążać nią tłumy. Jest na niej przestrzeń tylko dla istoty, która jest połączona ze swoją pełną Boskiego Światła Duszą. Tak naprawdę to nigdy nie byliśmy odcięci od naszego naturalnego i prawdziwego Źródła. Nasze Dusze są wielowymiarowe i nawet w tej chwili TU i TERAZ przebywamy we wszystkich dostępnych dla Nas wymiarach. Od zawsze mieliśmy kontakt i połączenie z Nadświadomością, Wyższą Jaźnią, Bogiem czy jakkolwiek można to nazwać. Wystarczy sobie o tym przypomnieć; uświadomić, że każde wypływające z naszych ust słowo, każda myśl, emocja czy uczynek wynikły z powodu tego, że przemawia przez nas Wyższa Jaźń czyli nasze naturalne dziedzictwo od którego nigdy nie byliśmy odłączeni.

Nie potrzeba już żadnych specjalnych, rozłożonych na iluzoryczny czas technik, aby uzyskać w pełni świadome połączenie z naszą wewnętrzną Duszą. Jeśli nadal będziemy poszukiwać autorytetów na zewnątrz, to będzie się wiązało z oddawaniem naszej Energii w celu dalszego zasilania iluzji a nie coraz większego rozpalania Światła. Nie potrzeba czerpać wiedzy z żadnych ksiąg, religii, kursów duchowych czy nawet od lekarzy. Nie istnieje coś takiego jak zdrowie. Naszym przeznaczeniem jest ciągłe, coraz bardziej doskonałe i niekończące się szczęście z którym związana jest również coraz doskonalsza kondycja naszych ciał. „Zdrowie i choroba” są to dwa przeciwległe sobie bieguny iluzji dwoistości. To wszystko to nic innego jak pogrążona w „ciemności” zewnętrzna iluzja, którą postrzegamy naszym fizycznym wzrokiem. Aby skierować się do prawdziwego Światła, należałoby zacząć używać naszego wewnętrznego, duchowego i nie powodującego żadnych zniekształceń wzroku. Wzniesienie to bardzo indywidualny proces. Nie oczekujmy na zewnątrz jakichś szczególnych wydarzeń, które jeszcze bardziej oddalają nas od prawdziwego Światła, które płonie wewnątrz nas. To wewnętrzne Światło wyłania się z nas coraz bardziej powodując, że czujemy coraz większe połączenie ze Wszystkim. Coraz częstsze używanie tej cudownej, wewnętrznej przestrzeni powoduje, iż następuje prawdziwe i całkowite przebudzenie naszej Świadomości . Otwieramy sobie w ten sposób drogę do coraz wyższych wymiarów będących poza iluzją opartą na strachu. Całkowite Przebudzenie następuje w momencie, gdy nasza Świadomość uniesie się ponad nasze wcześniejsze wyobrażenia na temat śmierci ciała.

Gdy udało nam się pokonać tę iluzję, to ciasna brama została otwarta, Niebo właśnie zstąpiło na Ziemię i nastało Wielkie Światło...

Z Miłością...

Autor:  Sponsor [ 01 sie 2012, 17:53 ]
Tytuł:  Nastało Wielkie Światło...


Autor:  Allanntaniel [ 01 sie 2012, 18:28 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Masz gadzi akcent kolego. Mruga

Autor:  pijekole [ 01 sie 2012, 18:33 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Fajny tekst. O co chodzi z tym gadzim akcentem ?

Autor:  Alixx [ 01 sie 2012, 22:10 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Miracle
"- Coraz częstsze używanie tej cudownej, wewnętrznej przestrzeni powoduje, iż następuje prawdziwe i całkowite przebudzenie naszej Świadomości . Otwieramy sobie w ten sposób drogę do coraz wyższych wymiarów będących poza iluzją opartą na strachu. Całkowite Przebudzenie następuje w momencie, gdy nasza Świadomość uniesie się ponad nasze wcześniejsze wyobrażenia na temat śmierci ciała. "
Teoretycznie sie z Toba zgadzam, ale w praktyce co masz na mysli mowiac "Aby skierować się do prawdziwego Światła, należałoby zacząć używać naszego wewnętrznego, duchowego i nie powodującego żadnych zniekształceń wzroku. Wzniesienie to bardzo indywidualny proces."
Co nazywasz wchodzeniem w wewnetrzna przestrzen, juz sie spotkalam z dokladnie tymi slowami, ale jak sie tam wchodzi? Mowisz, ze nie potrzeba technik, to jak to robisz?
Zazanaczam, ze nie jest to proba prowokacji, jak juz pisalam mam zblizone poglady, z praktyka gorzej...

Autor:  pijekole [ 01 sie 2012, 22:15 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

po prostu zatrzymujesz się odkładasz na bok wszystkie rzeczy do zrobienia i sobie siedzisz i oddychasz jesteś postanawiasz nie myśleć w tym momencie i tyle :) Tylko ze właśnie z tym postanowieniem nie myślenia jest ciężko bo mamy taki śmietnik w świadomości w sumie zależy kto ja coraz mniejszy bo już nie zapełniam jej byle czym jak kiedyś.

Autor:  Allanntaniel [ 01 sie 2012, 22:43 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Cisza jest odpowiedzią :spox: :obiad:

Autor:  Miracle [ 02 sie 2012, 8:54 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Alixx pisze:
Miracle
Co nazywasz wchodzeniem w wewnetrzna przestrzen, juz sie spotkalam z dokladnie tymi slowami, ale jak sie tam wchodzi? Mowisz, ze nie potrzeba technik, to jak to robisz?
Zazanaczam, ze nie jest to proba prowokacji, jak juz pisalam mam zblizone poglady, z praktyka gorzej...


Witaj Alixx...

Wchodzenie w tzw. wewnętrzną przestrzeń jest bardzo indywidualnym i często złożonym procesem. Mogę Ci tylko odpowiedzieć jak to się przejawia u mnie, jednak pamiętaj, że wąską ścieżką, która jest tą wewnętrzną przestrzenią możesz podążać tylko Ty sama. :)

Z pewnością najważniejsze w całym tym procesie jest Nasze pragnienie osiągnięcia ponownego i niezniekształconego naszym fizycznym, czysto ludzkim wzrokiem połączenia ze Źródłem, które zostało przez nas zapomniane. Samo szczere pragnienie tego, jest już według mnie sukcesem w 95%. Pozostałe 5% to tylko formalność, która przyjdzie w wyniku naszej dziecięcej wręcz ufności. W moim przypadku przyszło to, gdy uświadomiłem sobie, że cały zewnętrzny Wszechświat jest niczyim, tylko moim własnym wytworem, który powstał w wyniku wolnej woli połączonej z wyobraźnią, słowem i uczuciem Miłości Bezwarunkowej. Coraz bardziej zacząłem odczuwać moje połączenie (Jedność) ze wszyskim co widzę i nie tylko. Coraz bardziej częste wczuwanie się w ten niezaprzeczalny fakt stało się naturalną częścią mojego Życia, dającą mi coraz więcej satysfakcji i niesamowitego, trudnego w opisaniu stanu Błogostanu. Mówiąc jeszcze prościej, mam nieustanne uczucie, że Wszystko to, co widzę na zewnątrz, wyłania się z mojego wnętrza i jestem z tym Wszystkim nierozerwalnie połączony. Zawsze też czuję wtedy, że jestem dokładnie centrum Wszechświata.

Pozdrawiam Cię z Miłością... :)

Autor:  Alixx [ 02 sie 2012, 21:31 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Miracle, mowiac szczerze stan ten nie jest mi obcy, czasem udaje mi sie go osiagnac ale musze nad tym pracowac. Ciezko jest go utrzymac w codziennym zyciu, w codziennej pogoni... Jedynym moim azylem jest moja praca, choc zabrzmi to paradoksalnie, gdzie mam mozliwosc cos poczytac i porozmyslac, wtedy tak, udaje mi sie wchodzic ten wymiar, ale pryska szybko wraz z powrotem do codziennych zajec.....
Nie jestem przekonana czy to wystarczy, to tak jakby sie upic na chwile ....a potem dostajesz obuchem w glowe i znow "welcome to Matrix"...

Pozdrawiam serdecznie...

Autor:  Allanntaniel [ 02 sie 2012, 22:09 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Alixx pisze:
Miracle, mowiac szczerze stan ten nie jest mi obcy, czasem udaje mi sie go osiagnac ale musze nad tym pracowac. Ciezko jest go utrzymac w codziennym zyciu, w codziennej pogoni... Jedynym moim azylem jest moja praca, choc zabrzmi to paradoksalnie, gdzie mam mozliwosc cos poczytac i porozmyslac, wtedy tak, udaje mi sie wchodzic ten wymiar, ale pryska szybko wraz z powrotem do codziennych zajec.....
Nie jestem przekonana czy to wystarczy, to tak jakby sie upic na chwile ....a potem dostajesz obuchem w glowe i znow "welcome to Matrix"...

Pozdrawiam serdecznie...


Nie sredytacja, nie jakakolwiek religia, nie rozwój duchowy, nie poczucie winy, i nie fala....
Wyjdź poza mur, a odkryjesz to czego ''Oni'' nie chcą byś odkryła.

pzdr.

Autor:  Alixx [ 02 sie 2012, 22:33 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Allanntaniel, od religi jestem wolna, od poczucia winy - prawie, od rozwoju duchowego rowniez - nie praktykuje niczego oprocz bycia soba i nasluchiwania wewn. glosu, najpierw usilnie szukalam, teraz dopadla mnie biernosc.... moze za malo sie staram?

Autor:  Allanntaniel [ 02 sie 2012, 22:44 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Na pewno wiele osób powie Ci ''że mało się starasz''.
Ale to oczywiście jest kłamstwem.

Można uprawiać sport, można czytać książki, delektować się ''jedzeniem''. Można też medytować, spacerować, płakać, pić i palić.

Ale nasz ''żar'' pasji, który jest ''zaklęty'' w naszą duszę - nie może wiecznie przechadzać się po tej samej planszy... upomina się o prawdę, wolność oraz bezkresną radość, ale i spokój, poczucie bezpieczeństwa i ''rozumienie'' własnej potęgi.

Wtedy... poza mur, wyjść należy...

Oczywiście forumowi zwolennicy takich cymbałów jak Tolle, Mooji i innych łajdaków żerujących na ludzkim dramacie, podającym im w zamian - nic niewarte ''mądrości'' o karmie, medytacji... mają inne zdanie na ten temat. Mruga

pzdr.

Autor:  Iriomote Okti [ 02 sie 2012, 23:30 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Allanntaniel pisze:
Oczywiście forumowi zwolennicy takich cymbałów jak Tole, Mojii i innych łajdaków żerujących na ludzkim dramacie, podającym im w zamian - nic niewarte ''mądrości'' o karmie, medytacji... mają inne zdanie na ten temat. Mruga
pzdr.


Tolle mowi o... karmie? :shock:
I co ma Mooji do Tolle?
I na ile wiesz o czym mowia skoro nie wiesz nawet jak sie nazywaja? :wacko:

Autor:  Allanntaniel [ 03 sie 2012, 8:20 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Już poprawione... nazwiska tych wspaniałomyślnych... mistrzów. Mruga

Autor:  angelrage [ 03 sie 2012, 8:47 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Cytuj:
Allanntaniel napisał: "Tolle, Mooji i innych łajdaków żerujących na ludzkim dramacie"


Pomijając już tych innych - bo aż strach spytać kim są, skoro Tolle i Mooji są łajdakami według powyższego stwierdzenia. Czy te wnioski opierasz na jakiejś analizie ich zachowań, tego co mówią- czy czego? Tak ich odczuwasz ?

Autor:  Allanntaniel [ 03 sie 2012, 10:42 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Angelrage

Eckhart ''99$'' Tolle i Mooji...

Fajni są... poczucie humoru, radość... mają, fajnie wyglądają... i w ogóle.


Czepiasz się osoby z tego forum (Sosnowiczanina ) że oferuje ''zabiegi'' za pieniądze, podczas gdy mistrz Tolle oferuje Ci atrakcyjne ceny za pełny dostęp do zawartości jego strony - http://www.eckharttolletv.com/give-gift/
Obaj panowie mają tyle wspólnego z propagowaniem wolnej woli, co Karmi z normalnym Piwem.
Też lubię ich czasem pooglądać... są tacy słodcy, mili... ale co z tego skoro matrix jest im na rękę? Żerują na tych zagubionych ludziach, propagując brak ''JA''. Nie podają żadnych konkretów zmieniających rzeczywistość, w przeciwieństwie do Davida Icke, a nawet ostatnio Kavassilasa.

Pzdr. :spoko:

PS. Jednak przyznaję... poczucie humoru to ten jegomość z wyglądu przypominający Hobbita, ma wprost ''genialne'', i mówię to bez drwiny...

:hejka:

Autor:  Iriomote Okti [ 03 sie 2012, 13:32 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Allanntaniel pisze:
Czepiasz się osoby z tego forum że oferuje ''zabiegi'' za pieniądze, podczas gdy mistrz Tolle oferuje Ci atrakcyjne ceny za pełny dostęp do zawartości jego strony - http://www.eckharttolletv.com/give-gift/
Obaj panowie mają tyle wspólnego z propagowaniem wolnej woli, co Karmi z normalnym Piwem.
Też lubię ich czasem pooglądać... są tacy słodcy, mili... ale co z tego skoro matrix jest im na rękę? Żerują na tych zagubionych ludziach, propagując brak ''JA''. Nie podają żadnych konkretów zmieniających rzeczywistość, w przeciwieństwie do Davida Icke, a nawet ostatnio Kavassilasa.


A ktorej osoby na forum za co kto sie czepil?
Chyba cos przegapilam, jestem ubozsza o jeden odcinek soap-opery ?

I dlaczego Icke jest lepszym guru od reszty guru?
Za darmo swoje ksiázki zaczál wydawac, czy biletu wstépu na wyklady nie trzeba?
:drugged:

Autor:  pijekole [ 03 sie 2012, 14:46 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Ciekawe bo jak Tolle odkrył potęgę teraźniejszości to przesiedział w lata na ławce w parku w tym co niejedni by nazwali skrajna bieda. Bardziej mi sie wydaje ze to ludzie zarabiają na Tollu niż sam Tolle. Mooji nie bierze nic za satsangi ? cala ta kasa przeznaczona jest na organizacje pomieszczenia, zakwaterowania ktos chce zeby przyjechal no to organizuje. Jak dla mnie układ w porządku. I nie wiem jak to jest z Tolle w 100% ale ja tak to widze. Za to sprzedawanie wiedzy za kasę to już chciwość i dość często ludzie którzy po ta wiedzę przychodzą często są w przysłowiowej sytuacji "tonący brzytwy sie chwyta" zachwycają się (jest ekscytacja która mija) tym bo jest to coś nowego i "oświeconego" a tak naprawdę to jest samo życie i prędzej czy później własnym wysiłkiem udało by im się do tego samemu dojść. Pasożyty żerują na tym i sprzedają za kasę nowy punkt widzenia cala ezoteryka, bioenergoterapia itd na tym polega.

Autor:  Kosmiczny Podróżnik [ 15 lis 2012, 21:55 ]
Tytuł:  Re: Nastało Wielkie Światło...

Miracle pisze:
Nie oczekujmy na zewnątrz jakichś szczególnych wydarzeń, które jeszcze bardziej oddalają nas od prawdziwego Światła, które płonie wewnątrz nas. To wewnętrzne Światło wyłania się z nas coraz bardziej powodując, że czujemy coraz większe połączenie ze Wszystkim. Coraz częstsze używanie tej cudownej, wewnętrznej przestrzeni powoduje, iż następuje prawdziwe i całkowite przebudzenie naszej Świadomości .


Gdzieś widziałem:

"Prawda jest w nas samych"

Gdzieś czytałem:

" A prawda Was wyzwoli"

Gdzieś czuję, że tak jest:

Poznając siebie poznajemy wszechświat, poznając wszechświat (rzeczywistość) poznajemy swoje słabości, które rzucają cień na nasze życie i krępują umysły. Wzniesienie, wyzwolenie, oparte na mądrości, zrozumieniu odkrywa tajemnice skrywane w naszej nieświadomości. Ludzie bez powodu kosztowności nie chowają w sejfach do których dostęp mają oni sami, tak samo jest z prawdą i światłem. Ono jest skrywane przed nami, bo tak cenne. Trzeba znać szyfr, lub go wygenerować aby sejf otworzyć. Moim zdaniem tak samo jest z nami...

Skoro myśli mogą wpływać na strukturę krystaliczną wody, tak samo mogą wpływać na naszą energetyczny wzorzec modelując go. To może on a raczej jego odpowiednia wartość jest szyfrem otwierającym skarby światła które przygasło.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/