Forum DI
http://davidicke.pl/forum/

"Auschwitz" dla zwierząt
http://davidicke.pl/forum/auschwitz-dla-zwierzat-t11557.html
Strona 1 z 1

Autor:  freezblock [ 09 lut 2013, 19:00 ]
Tytuł:  "Auschwitz" dla zwierząt

Warto zobaczyć cały film, oczywiście ja nie namawiam do wegetarianizmu, ale czy nie można tego robić inaczej.
Tytuł tematu odnosi sie do jednego komentarza pod filmem - "i dont see the diffrence between auschwitz and these slaughter houses"


http://www.youtube.com/watch?v=tmXtcGC9ago

Autor:  Sponsor [ 09 lut 2013, 19:00 ]
Tytuł:  "Auschwitz" dla zwierząt


Autor:  icemaN [ 10 lut 2013, 0:04 ]
Tytuł:  Re: "Auschwitz" dla zwierząt

Nie mam konta na yt ale faktycznie to jest nienormalne, co się teraz robi ze zwierzętami.
Ja myślę, że jakby w podstawówce były wycieczki nie np. do auschwitz a chociażby do takiej ubojni to problem by szybko zniknął :).
Niestety ludzie widzą gotowy produkt ładnie zapakowany, pachnący, nafaszerownany dodatkami smakowymi i zapachowymi.
Wielu ludzi nie wie skąd się bierze mleko i mogę się założyć, że są tacy co nie wiedzą skąd jest mięso.
Ja osobiście już trochę nie jem mięsa, ale cała moja rodzina jest mięsożerna.
Gdy kilka razy chciałem im puścić jeden z takich filmów z yt to przeważnie odmawiali...
Jest taka książka "anastazja", jak ktoś nie czytał- to jest o kobiecie, która lata nago po tajdze syberyjskiej, a zwierzęta są jej "przyjaciółmi" i generalnie jej pomagają.
Ogólnie dla sceptyka może się to okazać kompletną bzdurą, jednak ja jestem w stanie w to uwierzyć.
Z paru powodów:
Po pierwsze w biblii jest jasno powiedziane, że zwierzęta zostały stworzone żeby pomagać ludziom.
A po drugie gdy byłem sporo młodszy miałem bardzo dobry kontakt ze zwierzętami, może wiewiórki nie przynosiły mi orzechów, ale jednak.
Jak byłem małym brzdącem, będąc u babci na wsi wszedłem do budy psa, a raczej suki, której dosłownie każdy się bał nawet moja babcia.
Co najlepsze ona miała wtedy szczeniaki i ja jednego z nich sobie po prostu próbowałem wziąć :).
Nic mi nie zrobiła, patrzyła się tylko czy nie zrobię krzywdy jej małym.
Jak ktoś zna rasę owczarka kaukaskiego to wie o czym mówię.
Ogólnie miałem bardzo dobry kontakt z psami, oczywiście nie z każdym.
Kiedyś nawet "pogłaskałem" osę, która usiadła mi na jabłku, aż się ludzie w sklepie zdziwili jak to możliwe ;).
Więc wystarczy sobie pomyśleć, jeśli na prawdę te istoty są naszymi sprzymierzeńcami, to co my im wyprawimy?

Autor:  Cryptologicon [ 10 lut 2013, 0:18 ]
Tytuł:  Re: "Auschwitz" dla zwierząt

icemaN pisze:
Wielu ludzi nie wie skąd się bierze mleko i mogę się założyć, że są tacy co nie wiedzą skąd jest mięso

A ja uważam, że wielu się wydaje jeszcze, że wiedzą :lol:

Autor:  freezblock [ 10 lut 2013, 16:05 ]
Tytuł:  Re: "Auschwitz" dla zwierząt

Cryptologicon pisze:
A ja uważam, że wielu się wydaje jeszcze, że wiedzą :lol:


I to jest właśnie sedno sprawy !

Ile mięsa jest w kilogramie wędliny? Za pomocą jakich substancji producenci wędlin zwiększają ich objętość i wagę?


Naukowcy nie mają wątpliwości - nie wiemy co jemy. Nawet jeżeli kupujemy mięso w naszym ulubionym sklepie mięsnym, możemy paść ofiarą oszustwa. I nawet dobrze znana nam ekspedientka nie wiedzieć o tym procederze, bo o tym ile mięsa jest w mięsie może zadecydować sam rzeźnik z odpowiednią aparaturą.

Ile razy razy przeglądając skład produktów mięsnych natykaliśmy się na dziwne substancje. Zwykłe parówki, które powinny być produkowane przecież z mięsa, zawierają m. in: tłuszcz wieprzowy, sól, emulsję drobiową, mąkę ziemniaczaną, substancje konserwujące, przeciwutleniacze i różne wzmacniacze typu E.

Ile jest tak naprawdę mięsa w mięsie?

Z 10 kilogramów mięsa posiadający cudowne moce rzeźnicy mogą zrobić 15 kg wędlin. Jak? Wystarczy specjalne oprzyrządowanie np. wstrzykiwarki i masownice. Brzmi źle? Wcale aż tak złe nie jest. Wstrzykiwarki pozwolą rzeźnikowi wstrzyknąć solankę w tkankę mięśniową mięsa, co nie ma wpływu na sam smak kupowanej sztuki.

Masownica z kolei pozwoli doskonale i równomiernie rozprowadzić wodę po mięsie tak, aby zwykły jego zjadacz w ogóle się w tym procederze nie zorientował. Na to wszystko pozwalają przepisy - zarówno polskie, jak i unijne. Według ekspertów wędzonki i wędliny mogą zawierać do 35% wody i innych dodatków, takich jak tłuszcze roślinne, białko sojowe, hydrolizat białkowy, skrobia ziemniaczna. Na więcej, bo aż 40%, przepisy pozwalają w wypadku kiełbas.

http://www.mowimyjak.pl/styl-zycia/kuch ... 33488.html

Autor:  SacralNirvana [ 10 lut 2013, 20:43 ]
Tytuł:  Re: "Auschwitz" dla zwierząt

Co tu mozna powiedziec? Nie sposob patrzec na te obrazy. Przykre, jak ludzie traktuja inne istoty zywe i czujace.


Cytuj:

Dopóki są rzeźnie, dopóty będą także pola bitew.

Lew Tołstoj

Autor:  Undead [ 12 mar 2013, 12:52 ]
Tytuł:  Re: "Auschwitz" dla zwierząt

Przykra jest rzeczywistość, otaczającego świata. Człowiek, ma prawo do jedzenia mięsa. Jednak, w tym przypadku, to jest bestialstwo.

Autor:  Vortex7 [ 12 mar 2013, 15:07 ]
Tytuł:  Re: "Auschwitz" dla zwierząt

Undead pisze:
Przykra jest rzeczywistość, otaczającego świata. Człowiek, ma prawo do jedzenia mięsa.

Przyczyny tworzą skutki.

Undead pisze:
Jednak, w tym przypadku, to jest bestialstwo.

Następstwa przyczyn - skutki, nie wiedzą czym są przypadki ani rzekome prawa.
Taki bezrozumny mechanizm...

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/