Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 paź 2019, 16:28

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 23 lut 2010, 22:22 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
Cos Ty sie tak uparl, zeby Jezusa osmieszac. Mysle, ze jeszcze nie raz zmienisz zdanie, no chyba, ze bedziesz stal w miejscu. Wiekszosc ludzi na tym forum, byla tam gdzie Ty teraz jestes. Takze jak doplyniesz do nastepnej stacji, to zrozumiesz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 23 lut 2010, 22:22 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 23 lut 2010, 23:08 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
pbsoft. Uważasz Jezusa za postać mityczną, literacką czy komiksową. Twoja sprawa (niektórzy uważają, że ziemia jest płaska :) ). Takie udawadnianie istniał czy nie jest bez sensu. Może lepiej przedstaw nam ludzi, którzy dla ciebie są wiarygodni i prawdziwi. Takich, których słowa i czyny są dla ciebie prawdziwe. Takich od których czegoś się nauczyłeś a ich prawdy zrozumiałeś i pojąłeś. Wtedy przynajmniej osiągniemy jakiś wspólny mianownik i dyskusja nabierze sensu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2010, 0:12 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
pbsoft pisze:
Za duzo by ich wymieniac.........i nie w watku o jezusie biblijnym......


E tam. Chyba w jednym poście się zmieszczą( miejsca w poście jest dosyć). A jeśli jest ich tak wielu, to chociaz tych najważniejszych. No nie daj się prosić. Ja będę czekał cierpliwie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2010, 11:25 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
pbsoft pisze:
Za duzo by ich wymieniac.........i nie w watku o jezusie biblijnym......
Jak moze byc jesus wiarygodny jak nawet zadnego slowa nie napisal, nie mozecie ludziaki zrozumiec ze on to postac fikcyjna ? Jednak watykan zrobil dobra robote , bardzo dobra wcisna kit a ludzie wieza w niego jak trzeba....


Sokrates też nie istniał?

Nie wiem na 100% czy Jezus istniał czy nie istniał ale to nie ma obecnie wielkiego znaczenia. Ważne jest to co mówił (bądź wsadzili mu w usta). Sądzisz że jego przesłanie jest nic niewarte przynajmniej na pewnym etapie rozwoju?

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lut 2010, 2:03 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Również jestem zdania co pbsoft odnośnie Jezusa biblijnego. Wierzę właściwie, że Jezus był zaawansowanym mistrzem duchowym. Sam nie potrzebuję również zbawcy. Aj... ten system religijny...
A spróbuj wytłumaczyć przykładnemu katolikowi to, to rozpęta ci wojnę gorszą niż Pawlak z Kargulem.
Zauważyliście że Biblia zawiera wiele tekstów wieloznacznych, które można naprawdę różne interpretować ? Wcale te teksty nie dają do zrozumienia że Jezus był tym, kim wmówiono katolikom.
Miewałem okres, kiedy nie wierzyłem w nic duchowego, żaden byt tym bardziej w Boga. Z powodu wściekłości na niepowodzenia losu, z powodu nieszczęśliwych wypadków ludzi, z powodu chorób niewinnych ludzi, itd...
Ale samo przyszło nagle jak pstryk... multum informacji o świadomości i moja wiara w Boga odzyskała prawdziwe tory. To jest dla mnie coś jakby odrodzenie i poczucie własnych wartości i wartości ludzi.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lut 2010, 5:36 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 29 maja 2009, 19:21
Posty: 285
I to jest tzw. zataczanie kola, mysle ze duzo ludzi dazacych do poznania prawdy, przechodzi podobne etapy. Ja tez wieze w Jezusa tylko tego z gornek polki i to nie musi miec nic wspolnego z KK. Widze ,ze wszyscy piszemy o tym samym.Takze pbsoft, nie jestesmy tacy zacofani i ubezwlasnowolnieni przez KK, jak sie tobie wydaje :lol: Mam nadzieje, ze nie uwazasz tylko siebie za rozumiejacego o co chodzi z tymi przekretami kosciola? :ninja:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lut 2010, 15:01 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Mason33 pisze:
Dziś przecenia się raczej pozycję gnoscytyzmu chrześcijańskiego, który w zgodnej opini był uznawany w pierwszych wiekach za herezję. Istotne spory dotyczyły właściwie tylko Apokalipsy św. Jana, która ostatecznie została uznana jednak za pismo natchnione. KRK nic nie mieszał przy doborze pism i takie są fakty. Możemy jedynie dyskutować problematykę interpretacji tych pism. Rozumiem, że chodzi tu o dogmat boskości Jezusa. Tak?

Rozumiem, że cała reszta NT jest natchniona bezspornie? ;)
Swoją drogą to ciekawe, że za teksty "natchnione" uznaje się (prawie) opisy historyczne*, a te wykazujące delikatnie wyższy stopień abstrakcji, nie - jak nie są natchnione, to znaczy, że wymyślone? :D Czytał ktoś Ewangelię Marii Magdaleny? Ta to dopiero miała wyobraźnię :spoko:



*) w sumie biorąc pod uwagę, że napisane były minimum kilkadziesiąt lat po opisanych wydarzeniach, to faktycznie musiały przyjść faksem z nieba - inaczej i je trzeba by nazwać zmyślonymi, a przynajmniej prawdopodobnymi, zamiast prawdziwymi ;)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 lut 2010, 20:26 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
A propos regresingu pbsofta: Jezus według Paramahansy Yoganandy:

W latach 30-tych dowiedział się, że w Bawarii mieszka stygmatyczka - katoliczka
Teresa Neumann. Zapragnął natychmiast odwiedzić, jak się wówczas wyraził ... tą świętą ... Nigdy, od pierwszej chwili, kiedy spotkał się z informacją o Teresie Numann nie wątpił, że jest to WIELKA OSOBISTOŚĆ. Zawsze ją tytułował do końca swojego życia - święta.

Ich spotkanie miało miejsce w roku 1935 w Bawarii w mieszkaniu
Teresy Neumann w Konnersreuth. Świadkiem ich rozmowy był arcybiskup katolicki .
Teresa Neumann już wówczas nie jadła i nie spała w ogóle od wielu lat.
Zapytał Yogananda - " jak ty żyjesz Arcybiskup odpowiedział -
"codziennie przyjmuje Komunię Świętą o 6-tej rano."

Yogananda zobaczył jednak coś więcej i powiedział na głos. ... widzę, nad tobą
biały kanał potężnej energii ... Teresa uśmiechnęła się i mu odrzekła ...
... cieszę się, że ci to dał Bóg zobaczyć ...

Była to środa. Już w czwartek uczestniczył z grupą ludzi w mieszkaniu
Teresy w cotygodniowym otwarciu się stygmatów.

Wszyscy wokół głośno modlili się a Yogananda zasiadł do medytacji.

Ku jego wielkiemu zdziwieniu widział obrazy z Drogi Krzyżowej i ukrzyżowanie Jezusa.

Był wstrząśnięty. Napisał później dokładnie o tym w swojej autobiografii.
Dodał również słowa ... szukałem Jezusa wszędzie, byłem nawet na Golgocie.
Prosiłem Jezusa aby mi objawił tą swoją ostatnią drogę. Ale zawsze była cisza.
I doświadczyłem tego w Bawarii, tam spotkałem Jezusa Chrystusa ...

Yogananda łączył wszystkie religie. Nie krytykował żadnej, pomagał
ludziom ze wszystkich wiar i kultur. Dla niego liczył się człowiek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lut 2010, 3:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
Tak naprawdę większość z nas nic o Jezusie nie wie, pozostaje nam zgadywać albo stosować się do informacji z 2 -giej ręki. To co mówi jakiś tam naukowiec z angielskiego 'University' wcale nie znaczy, że tak było czy jest. Tak naprawdę jest tak jak wierzysz, że jest i jak na razie mało kto może to zmienić, dopiero własne doświadczenia dają pewność lub czasem zaufane źródło (ale nasza własna pewność to nie koniecznie 'prawda'). Jeżeli chcesz, to znajdziesz dowody na to, że tak właśnie jest, jak i że tak nie jest; zarówno wewnątrz siebie jak i w obcych źródłach. Zobaczcie jak wiele powiązań ma Jezus z podobnymi bogami różnych archaicznych kultur (chyba około 30 - stu), jak wiele łączy jego rzekomą osobę ze słońcem i astrologią. Jednocześnie sporo jest dokumentów poświadczających jego osobowe istnienie, którym zaprzeczają różni naukowcy. I w co tu wierzyć?! Wierzycie w HAARP, a ciężko niektórym zauważyć możliwość ściemnionych artefaktów i pism... dążę tylko do jednego - nie zamykajmy się na pomysły o rzeczywistości innych 'zwykłych' osób. Jeżeli uważasz się za mądrzejszego/lepszego od innego człowieka, sam jesteś tym głupszym. Świat nie robi sobie wyróżnień, liczy się wspólny rozwój.

Gdybyśmy urodzili się w Egipcie, pewnie wierzyli byśmy w coś zgoła innego!! A równocześnie żyjemy pod tym samym słońcem, księżycem i na tej samej Ziemi. Wielkie znaczenie ma ludzka wyobraźnia i podejście do wszechrzeczy, które wpajane jest już od dzieciństwa przez najbliższych. Są jeszcze stare plemiona, w których wybija się zęby kobietom w silnym przekonaniu, że tak właśnie powinno być i taka jest kolej rzeczy by oznaczyć ją jako dorosłą, co u nas jest nie do pomyślenia. Ludzie wierzą w to, co im najlepiej podchodzi, gdyby bliscy (i dalecy) wpajali mi wiarę w Zordona pewnie on zostałby moim bogiem i stwórcą. Zakładam, że powinniśmy mieć przekonanie do tego czego uczy nas starszyzna i inni ludzie niejako nauczeni przez nich, jednak oni wciąż prowadzą wojny i kłócą się o głupoty; to chyba nienajlepiej świadczy o ich duchowym rozwoju, o którym tak wiele mają do powiedzenia. W naszych rozwiniętych kulturach brakuje tradycyjnych, mądrych starców wiedzących wiele na temat życia. Mieli ich Aztecy, Majowie czy Indianie - dzięki nowoczesnej 'cywilizacji' nie przetrwali oni jako pewnego rodzaju tradycja do dziś. Być może to kolejny krok ewolucji, a być może kolejny błąd ludzkości. ( Czy błąd nie jest równocześnie ewolucją i na odwrót? )

Ja nie zakładam że istniał, jak i nie zaprzeczam. Kto wie, czy już od dzieciństwa nie jestem karmiony ściemą, tak jak i moi niedalecy przodkowie chcący mojego dobra i być może nieświadomie kłamiący. Sam nauczę się kiedyś czy istniał ktoś taki, i czy w ogóle ma to jakieś znaczenie, jeżeli taka lekcja będzie mi za życia jeszcze dana zakładając, że jeszcze w jakiś daleki od ludzkiego sposób tego nie wiem. Póki co skupie się na życiu i poszukiwaniu. Na podstawie osobistych doświadczeń nie mogę potwierdzić Jego istnienia. Jedno co da się wszędzie znaleźć, nawet w samym sobie - najważniejsza jest miłość! Tego uczył rzekomy Chrystus i każdy inny wielki człowiek jego pokroju, a właśnie to większości z Nas umyka.

Skupiamy się na czczeniu bogów zamiast życiu w imię zasad Bożych.

:drugged:

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2010, 0:11 
Pominąwszy całą fabułę, którą otoczył KRK wokół Jezusa, (niepokalane poczęcie, stajenkę z korytkiem, boskie pochodzenie.....) Jezusa słowa niczym się nie różnią od słów wszystkich Szamanów na całym świecie i to samo robił co inni Szamani do dziś.
Kto nie jest ogrodnikiem, niech ustatkuje się z przesadzaniem o Jezusie. Jeden Szaman z wielu - to wszystko.



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 0:26 
Nauczycieli tzw. mistrzów, przekazicieli wiedzy duchowej, mądrości życiowej było więcej; kiedyś, "obecnie" - co to jest 2000 lat w skali milionów. Z tym, że są na ziemi klany które z nich dobrze żyją TERAZ. :ninja: :wacko:



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 7:13 
"Golgota Beskidów" i Jezus klękający pod sową :shock:

Obrazek

...stacji jest 14 a takich "kwiatków" wiecej...

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6953500.html



Na górę
   
 
 
Post: 03 mar 2010, 11:14 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
pbsoft pisze:
MASON 33 zrobie Ci przelew, wystawie czek, dam nawet darowizne z inwentarzem tylko zaprzyj sie choc raz jezusa...
No piotr zrobil to 3 krotnie - ponoc../
Judasz 30 srebrnikow i rozaniec....
A jaka jest Twoja staweczka moj drogi ? :uśmiech:

:lol: :lol: :lol:
normalnie jak kuszenie na pustyni - uważaj mason, to test na 34 stopień ;) :spoko:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2010, 23:18 
Proponujesz trzy galerianki ponad wieczne zbawienie ? Zdaje się, że Masona w taki sposób, tego typu "świecidełkami" nie przekupisz, powinieneś bardziej się postarać i zaproponować coś co minimalnie podniesie szalę i wtedy dopiero startuj do nas. :język:
Nie będzie łatwo :zęby:



Na górę
   
 
 
Post: 03 kwie 2010, 10:44 
IvanKruk pisze:
Od niedawna, ilekroć patrzę na symbol chrześcijaństwa - czyli ukrzyżowanego Jezusa, czuję bardzo wyraźny opór. Jezus i jego nauka, kojarzą mi się z wielką radością, tańcem, spełnieniem, a tu symbolem jego nauki uczyniono chwilę, kiedy akurat poddał się ciemności. Ten symbol jakby dosłownie przygważdża przesłanie i nie pozwala mu wyjść do ludzi - utrwala moment kiedy tryumfowali ci, którzy akurat chcieli pochować Jego nauki. Dla mnie ten symbol jest jak pieczęć na grobie. W sumie jak ktoś boi się przesłania Jezusa, to niech w taki sposób się przed nim broni - ja w każdym bądź razie zawsze będę go widział stojącego z szeroko rozpostartymi ramionami i ze szczerym uśmiechem na twarzy - jakby ktoś się uparł taka sylwetka też przypomina krzyż, ale o jakże innej wymowie!


dopiero od niedawna? ja cały livot ;) .. ale inni zawsze twierdzili że to "here-Zje" :D


timewave pisze:
Gdyby Jezus zginął na krześle elektrycznym to czy dziś powszechnie używano by symbolu (miniaturki) owego krzesła? :wacko:



no pewnie! a gdyby np wpadł do studni to symbolem by była studnia... Ale co by było gdyby np. umarł na raka prostaty?

here-zje?

:język:



Na górę
   
 
 
Post: 03 kwie 2010, 14:54 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
Czekanie na przyjscie zbawiciela(Jezusa?)pokazuje mi jak ludzie nie chcą przejąc odpowiedzialnosci za swoje zycie,woląc czekac az ktos lub coś ich "wyzwoli z ich grzechów",zyja w tej iluzji całe zycie a nawet zyc wiele(jesli jest reinkarnacja),nie chcą przyjąc swojej mocy,nie mówiąc juz o tym ze cały katolicyzm ma pełno obrzędów pogańskich czyt.satanistycznych;czy ktos sie kiedys zastanawiał co znaczy podczas komunii"ciało Chrystusa"?Nie mówiąc o Watykanie który ocieka satanizmem.Mam nadz.ze nikogo nie obraziłam tym porównaniem :)

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 kwie 2019, 20:39 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 31 sty 2017, 23:12
Posty: 120
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bayern
Gdyby poczytac Pitagorasa, to nauki Jezusa sa jakby rozwinieciem nauk Pitagorasa. Nie mowie o naukach zawartych w obecnej Biblii, chociaz i tam mozna doczytac sie wielu rzeczy ktore umknely cenzorom na przestrzeni wiekow. O wiele wiecej dowiedziec sie mozna z apokryfow zwlaszcza tych z Nag Hamandi.
Zreszta historia Biblii jest bardzo skomplikowana, byla tyle razy zmieniana, ze sie wierzyc nie chce. Nawet prawoslawni maja inny zestaw Biblii niz katolicy, chociaz poczatkowo zestaw ten byl taki sam dla obu odlamow katolicyzmu. Przypomnijmy cesarza Konstanty zalozyl kosciol katolicki w calym swoim cesarstwie, chociaz sam pozostal poganinem do konca zycia, pod koniec zycia bardziej sklanial sie ku arianizmowi, i prowdopodobnie arianski biskup Eustachiusz go orzchcil.Ale wracajac do prawoslawia, to tlumaczenie z greckiego kahtolikos, to wlasnie prawoslawny, lub prawowierny. Wsumie nazwa rzymsko-katolicki pochodzi od poczatkow rozlaczania sie tych odlamow, czyli praktycznie zaraz po powstaniu katolicyzmu.Katolicyzm to jest wlasnie kosciol podzialow, po prostu ludzmi ktorych podzielimy latwiej sie rzadzi, i to byl chyba taki wlasnie zamysl cesarza.
Ale wracajac do poczatkow chrzescijanstwa, to to nie byl chyba dobry wybor Jezusa glosic swoje nauki w tym kraju. Moze chodzi o stary testament, ktory jest kompilacja najrozniejszych wierzen z terenow bliskiego wschodu, ale Jezus odrzucal stary testament, i wyobrazenie boga jakie w nim zawarte. Cel musial byc chyba inny.
Pierwotne chrzescijanstwo tez bylo bardzo rozne, praktycznie kazdy apostol zakladal swoja religie/odlam chrzescijanstwa/ , a ich uczniowie jeszcze szli dalej, byl np. taki odlam chrzecijanstwa ktory spozywal rzeczywiste cialo czlowieka jako komunie, i to bardzo czesto cwiartowano takiego czlowieka tuz przed spozyciem, gdy jeszcze zyl. Czesc apostolow niedlugo po smierci Jezusa wyemigrowala do innych krajow, np sw. Tomasz do Indii inni do Egiptu, Grecji, czy wreszcie do Rrzymu, byli tacy ktorzy doszli nawet do Ugarytu na Altaju. Tam odkryto ewngelie z I i II wieku ne.
A kto to byl sw. Pawel , nie byl zadnym apostolem, byl Zydem z obywatelstwem rzymskim, a Rzymianie nie dawali tak za darmo swojego obywatelstwa obcokrajowcowi, musial sie ktos na niego rzeczywiscie zasluzyc , a czym sie zasluzyl sw.Pawel chyba sie mozna domyslac, to byl mozna powiedzec zawodowy szpieg. Chodzilo mu o to by wytropic wyznawcow Jezusa, a wyznawcy Jezusa na poczatku to byli glownie Nazirenczycy, oddzialami zbrojnymi nazirenczykow byli Zeloci. A ze to bylo realne zagrozenie dla Rzymu nie trzeba mowic , wystarcza wspomniec powstanie Zelotow przeciwko Rzymowi w 63 r.ne. A Jezus nie pochodzil z zadnego Nazaretu, takiej miejscowosci w tym czasie nie bylo, mogla powstac po 63 roku.Rzymianie spisywali wszystkie miejscowosci ktore zdobyli zniszczyli w czasie postwania i taka nazwa nie istnieje w ich zapiskach. Mysle ze nazwa Nazaretu wywodzi sie wlasnie od Nazirenczykow, przeciez Jezus byl wlasnie Nazirenczykiem Krolem Zydowskim, INRI. Apostolowie i uczniowie Jezusa ktorzy nie wyemigrowali z Palestyna pod wodza sw. Jakuba brata Jezusa ugruntowali odlam chrzescijanstwa zwany Ebionitami, tzn ubogimi. Oni w czasie powstania Zelotow w 63 roku uciekli na tereny obecnej Syrii i Arabi Saudyjskiej, wq ilosci kilkadziesiat tysiecy ludzi.I to ich potomkiem byl Machomet ktory przeksztalcil troche ich zasady i dal podstawy pod islam. Zreszta Machomet nie zapieral sie tego ze byl Zydem.
I co z Jezusem, zyby poznac jego nauki to trzeba sie cofnac do tych wlasnie pierwszych ewangeli, ale nie tych z Biblii i tak trzeba wybierac z nich to co wydaje sie nam najlogiczniejsze, porownywac, cofnac sie nawet do Pitagorasa, i Buddyzmu,



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2019, 8:54 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lip 2013, 12:37
Posty: 93
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska GDYNIA
A ja natrafiłem na taki materiał o bohaterze tematu , może to was zaciekawi ?
A fakt czy istniał czy też nie , nic nie znaczy i o niczym nie świadczy .
Ponieważ Nauki religii które go promują dotyczą sfery duchowej a nie materialnej .
Choć odnoszę wrażenie że jest na odwrót .

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2019, 16:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 31 sty 2017, 23:12
Posty: 120
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bayern
Na temat Notowicza to czytalem juz w latach 80-ych prawdopodobnie w taki czasopismie "Fikcje i Fakty". Bylo tego nawet wiecej niz w tym wideo.
Co do Jezusa to byl Essenczykiem. Essenczycy to termin stosunkowo mlody , kiedys mowiono na nich Nazirenczycy.
Na krzyzu byl nypis INRI- Jezus Nazirenczyk Krol Zydowski. Nazwa miejscowosci Nazaret powstala pozniej. Nie ma zadnej wzmianki o takiejmiejscowosci w sprawozdaniach armi rzymskiej po stlumieniu powstania Zelotow w 63 rne., a wymieniono tam wszystkie miejscowosci znajdujace sie na terenie Palestyny. Ponadto rekopisy z grot Qumran wykazuja wiele zbieznosci z gloszona nauka Jezusa. W grotach Qumran odkryto bedacymi czyms w rodzaju klasztoru Nazirenczykow wlasnie rekopisy z 1 wpne do 1 w ne. Zreszta ten uczen ktory obcial ucho rzymskiemu zolnierzowi w Ogrojcu, byl dowodca Zelotow. Zeloci to bylo zbrojne ramie Nazirenczykow.
Samo ukrzyzowanie pozostawia rowniez wiele niejasnosci. Znajac realia tamtej epoki, to na kare ukrzyzowania mogl skazac tylko sad, lub dowodca wojsk rzymskich, poza tym smierc przez ukrzyzowanie zarezerwowana byla tylko dla rebeliantow i buntownikow.. Za inne zbrodnie byly inne kary. Zydzi tez mieli inne kary np. ukamieniowanie.
Poza tym sam opis ukrzyzowania jest falszywy. Rzymianie przestrzegali scisle regol ukrzyzowania. Skazany nisl na miejsce ukrzyzowania tylko poprzeczna belke, ktora byla przywiazana sznurami do jego ramion, na miejscu kazni byly juz wkopane slupy na ktore przezucano sznur i wciagano skazanca razem z belka. Nogi przywiazywano do slupa tak, by skazaniec sie nie obsunal, poniewaz gdy zawisl na ramionach to pluca przestawaly pracowac i szybko umieral, a chodzilo o to by zyl dlugo w meczarniach jako przyklad jak Rzymianie karza buntownikow. Przecietnie taki skazaniec zyl od 3 do 5 dni.Pozniej jego cialo woisialo na slupie- krzyzu tak dlugo jak samo nie spadlo. Nie uzywano zadnych gwozdzi, poniewaz gwozdz, to byla bardzo droga rzecz. Prosze sobie wyobrazic ile gwozdzi musiano by zuzyc, gdy z rozkazu takiego cesarza rzymskiego jak Konstyntyn- zwany wielkim przez kosciol katolicki- ukrzyzowano okolo 800 000 ludzi, to na takie ukrzyzowania potrzeba by bylo wiecej zelaza niz miala cala armia rzymska do dyspozycji.
Islam wywodzi sie rowniez od Nazirenczykow-Chrzesian. A dokladnie od takiej sekty zwanej Ebionitami czyli ubogimi, ktorzy po powstaniu Zelotow /w ktorym brali czynny udzial/ uciekli na tereny obecnej Syrii i Arabi Saudyjskiej, poza zasieg imperium rzymskiego. W ic rekach byl pierwszy rekopis ewangelii wedlug sw. Mateusza. Pierwsi apostolowie nie uznawali Jezusa za boga, tylko za nauczyciela. Jedynym ktory uznal Jezusa za boga byl sw. Pawel, ktory z Jezusem nie mial nic wspolnego. A do pierwszych chrzescian wyslany zostal jako szpieg przez Rzymian, a nastepnym jego celem bylo sklocenie miedzy soba apostolow, i prowadzenie dezinformacji w ich szeregach, zreszta za cos musial dostac obywatelstwo rzymskie.
Jest tam o wiele wiecej ciekawych rzeczy, ale moze innym razem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group