Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 sie 2019, 20:17

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 29 gru 2013, 17:11 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Takie tam jako przerywnik. :wacko:

Linji Yixuan pisze:
Kiedy nadchodzi czas, żeby się ubrać, ubieraj się. Kiedy musisz iść, idź. Kiedy masz usiąść, siadaj. Ani przez chwilę nie myśl o tym, jak stać się Buddą... Opowiadasz mi o doskonaleniu swoich sześciu zmysłów i swojej aktywności, ale w moim przekonaniu wszystko to tylko ułuda (karma). Dążyć do natury Buddy, starać się wejść na drogę Buddy, to zarazem dążyć do celu (karma), a to prowadzi do piekła. Chcieć zostać bodhisattwą, to również dążyć do celu. Tak samo jak studiowanie sutr i komentarzy do nich. Buddowie i patriarchowie to ludzie pozbawieni takiej nienaturalności... Powiada się wszędzie, że trzeba uprawiać Dao, że trzeba iść drogą Buddy. Jakie Dao trzeba uprawiać, na jaką trzeba wejść drogę? Czego ci jeszcze brak w tym jak funkcjonujesz w tej chwili? Cóż jeszcze dodasz do miejsca, w którym się teraz znajdujesz?
Stajesz się mistrzem, gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz, wtedy każde miejsce i wszystko, co robisz, stają się prawdą.


:kotek:

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 gru 2013, 17:11 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2013, 17:19 
Fufus... i o to to... :spoko: :tak:

-- 29 gru 2013, 17:22 --

Firku... o jedzeniu lodow tez mozna opowiadac cale historie i wymyslac, czy byly one kremowe, czy mialy grodki czy byly kwasne czy byly blee, dobrze czy co tam jeszcze. Mozna tez zwyczajnie liznac i wtedy wiadomo.
To i tu mozna gadac do usranej smierci... :evil: (przepraszam za brak subtelnosci :mrgreen: )... i nic z takiego gadania nie wynika.
Siasc, doswiadczyc... i tyle naszego. :so:



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2013, 17:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
no i wielki umysł popsuł zabawę małym umysłom :)

Hakun, Twój podpis mnie uderzył, jak to możliwe, że pierwszy raz Cię spotkałam na forum. A może po prostu pierwszy raz z bliska :)
No chciałam napisać tak dużo, ale nic nie napiszę :mrgreen: Dziękuję. Nieważne jak grubo wygląda głupota i tak jest przezroczysta. Pomoc jest. Jakoś tak miło mi się zrobiło na tym forum. Zapachniało.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2013, 17:24 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Nic nie jest takim, jakim się może wydawać.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2013, 18:21 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
firek pisze:
Hakun pisze:

"WSZYSTKO JEST UMYSŁEM"

W temacie :

UMYSŁ NIE ISTNIEJE


to tzw.pusty umysł...i tak samo jak piszą w Sutrze Serca że spotkanie absolutu nie jest jeszcze oświeceniem jest to sprawdzone przez wielu ludzi.

Jak nie znasz terminologii nie sraj do źródła.Bo robisz w siebie.Ego mimo że niby nie ma przy braku pokory czy współczucia przebiera się w szatki nie-ja.

Zastanawiałem się dlaczego tak pewne osoby nie lubią pojęcia Nauczyciel.Tylko ja ja ja ja...Nie wystarczy sobie powiedzieć albo internetowo "potwierdzić" ala Brama Oświecona że to jest.Potrzebny jest jeszcze żywy człowiek.Ten który swoje doświadczył aż pozostał zwyczajnie niezwyczajnie codzienny.

Ten zen "narzędziowy" przechodzi potem w zen patrialchalny.To tylko pojęcia ale są jak drogowskazy.Pokazują proces który człowiek przy pomocy człowieka przechodzi aż do tego.

Przekaz z umysłu do umysłu.I akurat ja tego doświadczyłem więc wiem co to jest.Też związane ze skupieniem ale i nieodgradzaniem się.Człowiek-Człowiek jak na początku a nie wyobrażenie.

Jakieś teksty typu wizje orłów czy inne traktowane są jako makyo.Samooszukiwanie się umysłu subiektywnego

Używam cytatów i symboli by się porozumieć.Nie znasz ? Twoja sprawa.Ale pisać że zen jest taki i śmaki ??? Nie znając podstaw nawet z pozycji subiektywnego ja ??? Sam czytam te stare pisma żeby dowiedzieć się co takiego chcieli pokazać ci co używali takich "rozbijaczy"-drogowskazów jak Gość czy Gospodarz.

Wysiłek.By również i zostało dla innych jak na taśmie.Bez zmian.By inni nie szukali "cudów".

Pytanie w pytanie pytać można bez końca i zasłaniać się jaki ja jestem "pozdrawiam".A co z tym co czyta ?
? Jego broszka.

Co dalej ??? Czyste ego nawet z pozycji świadka bez myśli bo zamknięte wyłącznie w sobie.Obserwujące ale co ?

p.s. oczywiście że zen to nie nauczyciel czy narzędzia.Ale na początku jest słowo a potem znika.Bo nie każdemu pomoże od razu lanie kijem czy przeczytanie Sutry Diamentowej.Babcine gadanie bardziej doświadczonych.Współczucie.Nie zabawa.Dostosowane do słuchaczy.

Wszystko jest wystarczy swoje przejść i włożyć wysiłek chociażby w seshin.

a i ja nie umiera.Ja to ja.Jest tylko na swoim miejscu.Bez pierdół.Poza ja..nie-ja itd.Żyjesz.I jesteś TEŻ.Poza obserwowaniem.Obserwując.

Przepraszam czasem za ostre słownictwo.I błagam bez wpychania mi dziecka w brzuch że złość czy lgnę bo sam to widzę.No taki niedoskonały jestem."Duchowo". :język:


Ostatnio zmieniony 29 gru 2013, 19:02 przez Punkt Mu, łącznie zmieniany 7 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 gru 2013, 18:24 
Cytuj:
gdy głupiec pokazuje palcem księżyc

mistrz patrzy na księżyc



:D


Nie patrzec na nauczyciela a na tresci jego... W palcu Ksiezyca nikt jeszcze nie dojrzal... :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2013, 23:30 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
joł men!
jestem pod wielki wrazeniem, jak słowa manipulują ludźmi, jak wielu jest podatnych na bla bla bla.
wow!


Od kiedy ludzie przestali się pozorumiewać myslą bezpośrednio, od tego momentu zaczęła się emocjonalna maniupulacja słowem. ZABIJĘ DLA SWOJEJ WIARY! ZNISZCZĘ NIEWIERNYCH!
Sztuką jest pozostać na zewnątrz, aby zobaczyć jak daleko my i inni daliśmy się zapędzićw kozi róg.

A ja, jak zawsze, zdecydowanie wolę wstawki fufka - trafia w sedno, bo to chodzący mistrz, tylko pewnie nikt tego nie zauważył.
I do tego mistrz, który nie potrzebuje uczniów ;) Ciekawe dlaczego.... ;)
:king:

firek - z tymi tradycyjnymi metodami to nie tak łatwo - zobacz ile lat, co ja gadam - ile tysięcy już lat ludzie odprawiają te same rytuały w KRK np. Ludzkość nie dorosła do samostanowienia duchowego i pewnie jeszcze chwilę tego nie uczyni, dlatego też trzeba zrozumieć tych, którzy potrzebują starych dróg, bo bez nich się po prostu zagubią.
Ja i Ty - oboje też zaczynaliśmy od tego co sprawdzone, a co potem - to już indywiadualna historia każdego z nas ;)

Cenne jest posiadanie nauczycieli, tak samo jak cenne jest samostanowienie duchowe
Szkoda tylko, że mało kto szanuje obie opcje...
To tak, jakby nastolatek ganił karmienie piersią, a osesek srał kupą prosto w talerz nastolatka, który sam sobie ugotował pierwsze danie ;)


ale co tam, znowu piszę sama do siebie :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2013, 0:17 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 gru 2010, 10:01
Posty: 118
Płeć: mężczyzna
patrz na palec
myśl o księżycu
mów o Ziemi
bądź dalej



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2013, 9:59 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Indi :jabłko: albowiem z uczniami to jest tak;

Nasruddin przechadzał się po placu targowym ze sporą grupą osób, podążających za nim. Cokolwiek zrobił, jego towarzysze natychmiast to naśladowali. Co kilka kroków Mułła Nasruddin się zatrzymywał, skłaniał się do stóp, po czym wyskakiwał w powietrze, krzycząc: „Hu hu ha!”. Jego towarzysze także zatrzymywali się i robili to samo. Jeden z kupców, który znał Nasruddina, szeptem zapytał go:
„Stary przyjacielu! Co robisz? Czemu Ci ludzie Cię naśladują?”
„Zostałem sufickim szejkiem” – odpowiedział Nasruddin – „A to są moi muridzi (uczniowie), pomagam im osiągnąć oświecenie!”
„Ach tak” – zamyślił się kupiec – „Ale po czym poznajesz, że już osiągnęli oświecenie?”
„O, to jest akurat proste” – odrzekł bez namysłu Nasruddin. -
„Co rano liczę ich wszystkich. Ci, którzy odeszli – to ci, których oświeciło!”.


:zęby:

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2013, 16:46 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2010, 22:52
Posty: 1712
Płeć: kobieta
hahaha :)
więc idę stąd ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2013, 17:16 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Punkt Mu pisze:
Zastanawiałem się dlaczego tak pewne osoby nie lubią pojęcia Nauczyciel.Tylko ja ja ja ja...Nie wystarczy sobie powiedzieć albo internetowo "potwierdzić" ala Brama Oświecona że to jest.Potrzebny jest jeszcze żywy człowiek.Ten który swoje doświadczył aż pozostał zwyczajnie niezwyczajnie codzienny.


Dokładnie tak. Trzeba zawsze mieć na uwadze fakt, jak zwodniczy bywa umysł. Nauczycielem może być ptak, albo drzewo, własny pies, ale im "głębiej" tym bystrzejszy nauczyciel potrzebny :) Bardzo potrzebny.

Opowiem zabawną anegdotkę z życia wziętą o tym jak spotkałam mojego pierwszego człowieczego nauczyciela :mrgreen: na wesoło :)

Gdy już praktykowałam jakiś czas samodzielnie i po jakimś czasie napotykałam na różne przeszkody, próbując wszystko interpretować na różne sposoby bo nie wiedziałam jak to ugryźć, jakimś cudem mnie to nie męczyło, ale osoba, która musiała dniami i nocami wysłuchiwać moich szalonych wizji i plątań umysłowych, po prostu nie wytrzymała i się przebudziła :lol: tak oto stał przede mną mój pierwszy nauczyciel. Wtedy wariacja sięgnęła dna i nie pozostało mi wtedy nic jak się poddać. Mój biedny umysł po prostu nie mógł zrozumieć jak ktoś kto nigdy nawet nie medytował prawi mi tu teraz nauki staremu praktykowi :lol:

Podsumowując - nauczyciel jest potrzebny, przychodzi czas, że naprawdę jest potrzebny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2013, 18:05 
Brama Oswiecenia... tez o tym pomyslalam... :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 30 gru 2013, 19:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Umysł i obiekty pojawiają się jednocześnie. To można łatwo zobaczyć.
Czy wobec tego można je rozdzielić?
Czy bez umysłu istnieje kwiatek? Czy bez kwiatka istnieje umysł?
Jest umysł - jest kwiatek. Nie ma kwiatka - nie ma umysłu.

Tak samo jak gdy śpimy to skąd biorą się rożne rzeczy?

Dlatego mówi się o pustym-umyśle, albo o lustrze. Tylko… co tworzy lustro? Bo jak nic się w nim nie odbija to nie ma umysłu. Odbija się - jest umysł.

W książce "Kompas Zen" Mistrza Zen Seung Sahn'a jest takie opowiadanie o Mistrzu Zen, który chował się przed złym duchem-generałem i schował się tak, że duch go nie znalazł (chociaż posiadał zdolności, aby szukać wszędzie w czasie i przestrzeni i we wszystkich światach). W jaki sposób Mistrz się ukrył, tak, że był nie do znalezienia? - "Zapodał" Umysł nie-wiem. :mrgreen: (Po prostu go nie znajdziesz) :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2013, 19:58 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Niektórzy dużo wysiłku wkładają aby przybliżyć się do pustki…. w przestrzeni głowy (która jest niczym innym niż przestrzenią manifestacji światła, ekranem kinowym)
Siedzą przed ekranem i próbują go „wygasić” zapominając czym jest Projektor- Źródło nieskończonego potencjału- doświadczający siebie w projekcji filmowej obrazu poprzez „widza”(siedzącego na Sali kinowej) KTÓRY TEŻ JEST PROJEKCJĄ – tyle ze w innym obszarze manifestacji- ma swoją własną matrycę( ekran) która nadaje mu pewne właściwości.

Ten widz/obserwator- angażując się w film „staje” się aktorem.

Widz-obserwator jest jak pryzmat dla światła( ma swoją własną matrycę) - to poprzez niego przechodzi projekcja dając obraz na ekranie, w pewnym sensie jego „budowa”- decyduje o tym jak rozszczepia światło, jaki obraz wytworzy się na ekranie… decyduje o charakterze projekcji… Innymi słowy, jakiego rodzaju film obejrzy i w jakim się doświadczy. Natomiast głowa – jest jego „projektorem” już jako aktor i ograniczona jest do świata ekranu.
Dążenie do wygaszenia ruchu na powierzchni ekranu - w nadziei odnalezienia odbicia prawdziwego siebie jest jak odcinanie gałęzi siedząc na niej. Wracając do kinowej analogi… siedzący w kinie widz w celu „wygaszenia” projekcji na ekranie- odcina się od światła które przez niego przechodzi i które go tworzy w pewnym sensie.

Widz odcina się od źródła życia samego siebie- PRZESTAJE PRZEPUSZCZAĆ PRZEPŁYW ŻYCIA PRZEZ SIEBIE… kiedy już udaje mu się zamknąć swoje centrum( przez które przechodzi główny strumień projekcji do świata „filmu” ) - ekran staje się doskonale czarny, pusty, martwy….. i tak oto zostaje wciągnięty w jeszcze większą iluzję. Pustka na ekranie nie jest w stanie odbić życia które pochodzi z jego źródła. To martwa pustka. Pomylenie skutku z przyczyną. Niszczenie narzędzia w nadziei na uzyskanie odpowiedzi „dlaczego go używam”.

Widz/obserwator ma możliwość zmiany tego w jaki sposób światło tworzy obraz na ekranie- mógłby ułożyć je tak aby ujrzeć własne odbicie- jak w kryształowym lustrze….w ten sposób „obudził” by się na sali kinowej, a z tej perspektywy poczułby ze przepływa przez niego światło projektora który się znajduje „za nim”- CZYSTE ODCZUCIE , życie w swojej esencji, bez formy i kształtu- ale wyrażające się poprzez kształt i formę. Radość dla radości, miłość dla miłości, mądrość poznania doświadczenia się w projekcji jako „ktoś” . Wtedy też czuł by dlaczego i po co.

Obrazek doskonale ukazuje sytuację.

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2013, 22:36 
Wszystko nie istnieje razem :) w tym samym momencie



Na górę
   
 
 
Post: 31 gru 2013, 0:34 
krotkapilka pisze:

W książce "Kompas Zen" Mistrza Zen Seung Sahn'a jest takie opowiadanie o Mistrzu Zen, który chował się przed złym duchem-generałem i schował się tak, że duch go nie znalazł (chociaż posiadał zdolności, aby szukać wszędzie w czasie i przestrzeni i we wszystkich światach). W jaki sposób Mistrz się ukrył, tak, że był nie do znalezienia? - "Zapodał" Umysł nie-wiem. :mrgreen: (Po prostu go nie znajdziesz) :)



Podobny watek masz w filmie Metropia... umysl nie wiem. Ekrany, ktore obserwuja ludzi, maja konkretnie nagle NIC, bo objekt obserwacji wylacza myslenie, nie ma czego sledzic :)

Umysl NIE WIEM. ZEN.



PS. Kompas Zen... to dla mnie ogolnie podstawa do przeczytania. :) Tez tu znalazlam w dziale Hakuna.
Bardzo wazne i praktyczne info.



Na górę
   
 
 
Post: 31 gru 2013, 2:26 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
"Co to jest śmierć mózgowa?". Zaproszenie na wykład

Obrazek

Organizatorzy zapraszają na wykład otwarty pt.:

„Co to jest śmierć mózgowa?”, który wygłosi o. dr n. med. Jacek Maria Norkowski OP, wykładowca Uniwersytetu Angelicum w Rzymie.


sobota, 4 grudnia 2014 r., godz. 17:00

Dom Studencki Jowita UAM
ul. Zwierzyniecka 7
sala A i B (parter)

(wysoki budynek z reklamą Centra Akumulatory, pomiędzy hotelami Mercure i Sheraton, przy Rondzie Kaponiera)


Tematyka wykładu dotyczyć będzie kwestii związanych m.in. ze śmiercią biologiczną, transplantologią oraz kwestiami moralnymi i praktycznymi skutkami, jakie niesie ze sobą pojęcie tzw. śmierci mózgowej. Przede wszystkim mamy nadzieję dowidzieć się jakie to wszystko może mieć konsekwencje dla życia naszego i naszych bliskich w razie wypadku i hospitalizacji, a także usłyszeć odpowiedzi na pytania:

– Czy niektórzy ludzie budzą się w czasie pobierania narządów?

– Ile procent dawców mogłoby żyć gdyby nie orzeczono śmierci mózgowej?

– Dlaczego część anestezjologów aplikuje narkozę ludziom rzekomo zmarłym?

– Czy być może czasową utratę świadomości można uważać za równoznaczną z utratą przez chorego człowieczeństwa?
I wiele innych.

O prelegencie:

o. dr n. med. Jacek Maria Norkowski OP jest autorem książek "Medycyna na krawędzi. Ewolucja definicji śmierci człowieka w kontekście transplantacji narządów." i "Człowiek umiera tylko raz", a także absolwentem Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. W latach 1991-92 odbył staż w centrum bioetycznym Pope John XXIII Medical-Moral Center w Bostonie. Tu zainteresował się problemem kryteriów śmierci człowieka, koniecznych do podejmowania decyzji dotyczących chorych w stanach terminalnych oraz dawców organów do przeszczepów. Zaowocowało to dalszymi studiami, podjętymi w Rzymie i zakończonymi w 2003 r. na uniwersytecie Angelicum obroną licencjatu poświęconego tematowi tzw. mózgowych kryteriów śmierci człowieka. W 2009 r. obronił na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika/Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera pracę doktorską „Śpiączka pourazowa, stan wegetatywny oraz śmierć mózgowa w świetle wybranego piśmiennictwa. Ewolucja poglądów medycznych i jej etyczne implikacje”, napisaną pod kierunkiem prof. dr. hab. med. Jana Talara. Obecnie wykłada na Papieskim Uniwersytecie Świętego Tomasza z Akwinu (Angelicum) w Rzymie.


http://wpolityce.pl/depesze/70637-co-to-jest-smierc-mozgowa-zaproszenie-na-wyklad



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group